Archive for Marzec, 2010

Astro: Akwarium Feng Shui   no comments

Posted at 2:14 am in Wrozby

Jednym z popularniejszych i najsilniejszych remediów feng shui jest odpowiednie akwarium. Wg tradycji pomaga ono w osiągnięciu bogactwa oraz broni przed wszelkimi zagrożeniami skierowanymi w jego właściciela./Inne

Następną ważną sprawą jest rodzaj ryb w akwarium. Za ryby feng shui uważa się przeważnie ozdobne rodzaje karasi – "złote rybki". Jest to tylko cześć prawdy. Prawdziwymi rybami feng shui o bardzo dużej sile działania są Arowany. Ryby te prawie – lub prawie wcale nie są spotykane w Polsce. Dzieje się tak z paru ważnych powodów. Po pierwsze cena – minimalny zestaw, w jakim można kupić takie ryby z dobrej hodowli to sześć młodych, nie wybarwionych sztuk w cenie 30.000 funtów singapurskich, (jeżeli jednak znajdą się zainteresowan, to chętnie podam adres gdzie takie ryby można kupić), a dorosłe pokazowe osobniki osiągają cenę nawet 200.000 dolarów – amerykańskich. Jak widać jest to hobby dla pasjonatów i to "dość" majętnych. Ryby te są bardzo trudne w utrzymaniu i wymagają bardzo dużych zbiorników – dorastają do dużych rozmiarów, a żywione są bardzo często… złotymi rybkami. Arowana występuje nie tylko w południowo-wschodniej Azji. Można ją spotkać także w Ameryce Południowej oraz Australii, jednak tylko azjatyckie odmiany są rybami feng shui i znane są także pod nazwą "Złota Arowana", "Ryba Smok" lub "Złoty Smok". Prawidłowa łacińska nazwa to Scleropages formosus. Ryby te mają ubarwienie srebrne, złote, czerwone, zielone oraz złoto – czerwone. Tak bogata kolorystykę ryby uzyskują w wieku kilku lat i okazy takie należą do najcenniejszych. Młode rybki są prawie bezbarwne.
Wróćmy jednak do założeń dotyczących samego akwarium. Aby sprowadzało do nas pomyślność musi być to zdrowe, zadbane akwarium, odpowiednio napowietrzone, czyli musi spełniać wszelkie wymagania stawiane akwarystom, tak więc odradzam stosowanie tego remedium osobom, które rybami nie potrafią się zajmować. Dotyczy to tak samo małych jak i dużych zbiorników, niezależnie od ilości i wartości ryb. Tak jak my będziemy eksperymentować na rybach, tak los może na nas. Sprawdza się tutaj stare chińskie przysłowie: „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Angoli” ;-) . Sam zbiornik powinien być zbudowany według pomyślnych wymiarów feng shui. Nie jest to miejsce na ich przedstawianie, ale wymiary te można spotkać w praktycznie każdej książce o feng shui i o dziwo nie spotyka się w tej materii błędów. W pomyślnych wymiarach powinna być: wysokość akwarium, głębokość oraz wysokość zbiornika od ziemi. W budowie akwarium powinno się unikać ostrych krawędzi, tak wiec najlepsze jest akwarium o ściętych narożnikach. Nie zalecam stosowania popularnych ostatnio akwariów panoramicznych, ponieważ zniekształcają one obraz oraz szklanych kul, z uwagi na niewystarczające wymiary tych drugich i także zniekształcanie obrazu. Akwarium powinno być także całkowicie (oczywiście w miarę rozsądku), naturalne. Z punktu widzenia feng shui plastikowe rośliny są fatalne, m.in. z uwagi na fakt, ze plastik należy do elementu ognia, który całkowicie się kłóci z wodą. Jeżeli w naszym akwarium nie umieścimy Arowan lub złotych rybek, to należy zwrócić uwagę na kształt, zachowanie oraz skojarzenia związane z rybami, które w nim posiadamy. Brzany rekinie kojarzą się z żarłocznym rekinem, żałobniczki, mieczyki… Powinniśmy także unikać ryb o ostrych ognistych kształtach, ryb płochliwych oraz zbyt żywych lub agresywnych. Należy sobie także zdać sprawę, że akwarium silnie ożywia otoczenie. Nie nadaje się z tego powodu absolutnie do sypialni. Z innych powodów także do kuchni oraz ciągów komunikacyjnych. Urządzenia w nim zamontowane: filtry, napowietrzacze muszą być ciche i nie powodujące wibracji, a sam zbiornik powinien być umieszczony na solidnej (także optycznie) podstawie. Akwarium najlepiej umieszczać na wysokości ok. 1,5 m od ziemi, ponieważ wtedy ryby są najspokojniejsze. Mając na uwadze te względy ważne z punktu widzenia feng shui, polecam się z założeniami dotyczącymi umiejscowienia akwarium w stosunku np. do drzwi lub okien lub sprzętów w akwarystycznej literaturze fachowej, gdyż są to bardzo racjonalne uwagi.

Jak widać, użycie akwarium jako remedium feng shui nie jest sprawą prostą. Mogę jednak potwierdzić na własnym przykładzie, że jest to bardzo mocne rozwiązanie i wielokrotnie odwzajemnia włożoną przez nas energię. Tak jak w innych rozwiązaniach feng shui – nie ma tutaj nagłych cudów. Feng Shui jest procesem. Czasami prostym, czasami trudnym jednak przy odrobinie wytrwałości, wiedzy i zdecydowaniu gwarantującym sukces.

Paweł Artur Tomkowiak »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1246125,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Marzec 24th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Birth of a Dynasty   2 comments

Posted at 2:28 am in Wrozby

width="425" height="350">

Opis: http://www.pbs.org/empires/ – Wealthy Florentine banker Cosimo de’ Medici’s search of Europe for relics of antiquity sparks classical learning and inventive thinking.
Autor: PBS
Tagi:
Długość: 3324 seconds
Liczba wyświetleń: 167815
Ocena: 4.848156 (461 ratings)
Obejrzyj w pełnym ekranie: http://www.youtube.com/v/9FFDJK8jmms?f=videos&app=youtube_gdata

Written by admin on Marzec 23rd, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , ,

Astro: Tarot, a sprawy sądowe – rozwód   3 comments

Posted at 2:12 am in Wrozby

Czy wygram proces, w którym staram się o odszkodowanie? Jak przebiegnie mój rozwód? Co z opieka nad dzieckiem? Czy sprawa spadkowa przyniesie oczekiwane korzyści? Czy droga sądowa rozwiąże moje problemy?/Piotr Horn

Rozwodzimy się. Nie wyszło. Dowiedziałam się, że mój mąż mnie zdradzał. Mamy dwójkę dzieci  Paweł lat 8 i Emilka lat 5. Dom zbudowaliśmy z pieniędzy męża. Nigdy go nie było w domu bo pracował. Wtedy wszystkie obowiązki spadały na Mnie, mam więc chyba prawo do połowy domu? Uważam, że to jego winna. Nie mam się gdzie wyprowadzić, powrót do matki to porażka, gdyż mieszka tam już mój brat, któremu też nie wyszło w życiu. Boje się sprawy rozwodowej, może bym nie wnosiła o rozstrzygnięcie z orzeczeniem o winie ale uważam, że to on powinien się wyprowadzić jest w końcu facetem prawda?

Pytania i scenariusz

Jeśli jesteśmy dość uważni z takiego wstępu wywnioskujemy, że podstawowe pytająca na tym etapie akceptuje rozpad małżeństwa, a jej główna troską jest utrzymanie obecnego statusu ( domu ) w trosce o siebie i dzieci. To jest dla niej najtrudniejsze to pytanie czy walczyć odom wyciągając problem zdrad i nieobecności męża jako ewentualne uzasadnienie wniosku                     o orzeczeniu o winie czy też wystarczy wniosek bez orzeczenia o winie, a i tak uda się jej zostać w tym miejscu zamieszkania co wydaje się dla niej najłatwiejsze.

Wydaje się, że wystarczy postawić karty na rozstrzygnięcie wniosku o rozwód z orzeczeniem o winie lub bez czyli tzw. „Dwie drogi” , a więc:

Jakie będzie rozstrzygnięcie sprawy o rozwód z orzeczeniem o winie.

Jakie będzie rozstrzygnięcie sprawy o rozwód bez orzeczenia o winie.

W tym wypadku jednak ważny jest dom, a więc powinniśmy wyjść naprzeciw oczekiwaniom pytającej i precyzyjnie odpowiedzieć na jej pytanie.

Czy na skutek złożenia wniosku o rozwód z orzeczeniem o winie i podział majątku dorobkowego uda mi się pozostać w obecnym miejscu zamieszkania ?

lub jeszcze bardziej precyzyjnie:

Czy na skutek złożenia wniosku o rozwód z orzeczeniem o winie i podziale majątku dorobkowego przypadnie mi w udziale dom w którym obecnie zamieszkuję z dziećmi ?

I drugie pytanie:

Czy na skutek złożenia wniosku o rozwód bez orzekania o winie i podziale majątku dorobkowego przypadnie mi w udziale dom w którym obecnie zamieszkuję z dziećmi ?

Wnikliwa analiza kart odpowie na pytanie czy orzekanie o winie jest konieczne.

Sprawa o rozwód to jednak nie tylko kwestia podziały majątku dorobkowego. Podczas procesu czeka nas cała masa nieprzyjemności. Pierwsza niespodzianka to termin pierwszej sprawy rozwodowej. Podstawą orzekania w sprawach o rozwód jest półroczny brak pożycie, stąd wiele sądów rejonowych praktykuje wyznaczanie pierwszej rozprawy nie wcześniej niż pół roku od złożenia wniosku. To typowa praktyka, która ułatwia sędziemu ewentualne orzeczenie i daje gwarancje: „… jeśli w pół roku się nie pogodzili to chyba trzeba ich rozwieść” . Nie rozumiejąc tego podejście czeka nas jednak wiele frustracji i napięć. Nie zawsze się jednak tak dzieje. Czytają uzasadnienie sumienny Sąd może jednak wyznaczyć wcześniejszą rozprawę gdy z poczucia misji lub zaangażowanie uzna – po przeczytaniu wniosku, że najkrótszą droga jest skierowanie pary na mediacje. Absolutnym warunkiem jest wniesienie opłaty, za sprawę lub wniosku o zwolnienie od kosztów. W przypadku zwolnienia od kosztów spodziewać się należy odpowiedzi sądu wzywającego do wypełnienie stosownego oświadczenia o dochodach, które zapobiegliwie można uzyskać w sekretariacie i złożyć wraz z wnioskiem. Wszystkie te procedury powodują, że napięcie rośnie, a rozwiązanie wydaje się oddalać zamiast przybliżać. W tych napięciach łatwo o błędy.

ZOBACZ:

  • Poradź się: , , ,

Myślę, że to trochę kwestia odpowiedzialności aby przygotować pytającego na przebieg procesu oddzielnym pytaniem cały czas trzymając się kontekstu obranych strategii.

Przebieg procesu po złożeniu wniosku o rozwód z orzeczeniem o winie.

Z interpretacji rozkładów odpowiadających na postawione i zmodyfikowane cztery powyższe pytania dowiemy się:

Czy warto walczyć o orzeczenie o winie? Czy orzeczenie w winie ma wpływ na wynik rozwodu i otrzymanie na skutek podziały majątku dorobkowego mieszkania. Natomiast ogólne pytanie o przebieg procesu przygotują nas na to co będzie się działo oraz co może okazać się problematyczne. Może się zdarzyć się tak, że orzeczenie o winie nie będzie konieczne, ze względu na uzyskanie prawa do mieszkania, lecz z uwagi na inne okoliczności. Analizują wnikliwie wszystkie odpowiedzi będziemy mogli wybrać najlepszą drogę ze względu na proces i jego wynik. A więc powstaną pierwsze przemyślane strategie.

W jednym wypadku ostra walka w sądzie, może okazać się dobra obroną i wniosek o orzeczeniu o winie spowoduje, że mąż sam wycofa się z mieszkania aby oszczędzić sobie kompromitującej i nieprzyjemnej konfrontacji w sądzie, lub odwrotnie być może wniosek o orzeczenie o winie spowoduje, że w złości podejmie walkę a proces będzie się przedłużał przynosząc straty psychicznie nie tylko powodom, ale również dzieciom.

Tą samą sprawę możemy zbadać analizując intencje lub reakcje partnera do sprawy i wniosku o orzeczeniu o winie:

  • Przebieg procesu po złożeniu wniosku o rozwód z orzeczeniem o winie.
  • Przebieg procesu po złożeniu wniosku o rozwód bez orzeczenia o winie.

Jakie są strategię partnera do sprawy

Ten przypadek jest dość łatwy gdyż pytająca jest się w stanie pogodzić z faktem rozwodu, a orzeczenie o winie ma jej tylko pomóc zapewnienie sobie i dzieciom stabilizacji przez uzyskanie mieszkania. Są jednak osoby, które nie umieją się pogodzić z rozpadem małżeństwa i konieczności przeprowadzenia rozmowy. Targane wypartą, nienawiścią, żelem  próbują uzyskać od tarocisty akceptacje ich prawa do walki w sądzie. Walka ta nie ma na celu przynieść najlepszych rozwiązań kryzysowej sytuacji ale dać poczucie satysfakcji i wygranej, a co za tym idzie uwolnienie od poczucie odpowiedzialności za to co się zrobiło lub czego nie udało się zrobić aby zbudować szczęśliwy związek. Znam skrajny przypadek kobiety, która nie zgodziła się na rozwód uważając, że jedyna wina leży po stronie męża, a proces rozwodowy ciągnął się przez 6 lat. Wyglądała na osobę po 40 – stce, a tymczasem miała niespełna 29 lat.

Pomoc i prawnicy

Obiegowe opinie o prawnikach i konieczności ich angażowania są rozmaite. Nic nie stoi na przeszkodzie aby zapytać o wpływ prawnika na sprawę i na tej podstawie ocenić jego pomoc.  Stosowne byłoby jednak pytanie o konkretną osobę, jak również etap na którym zostanie zaangażowana. Wpływ prawnika oceniamy nie tylko na proces ale również na nasze poczucie komfortu. Możemy skorzystać z pytań jakie stawiamy przy analizie osobą, które przyjmujemy do pracy. A więc prócz pytań o wpływ na sprawę i na naszą osobę:

  • przydatność do całej sprawy
  • prognozę współpracy  

ZOBACZ:

  • Poradź się: , , ,

Piotr Horn – tarocista, nauczyciel tarota, muzykoterapeuta, założył i prowadzi Akademię Tarota oraz Centrum Tarota . Prowadzi seanse indywidualne i online, specjalizuje się w Biznes Tarocie, Tarocie Karmicznym, Osobistym oraz Analizie Związków.»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1550645,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Marzec 23rd, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

X-Men Evolution: Season 3, Episode 9   2 comments

Posted at 2:29 am in Wrozby

width="425" height="350">

Opis: GET ALL FOUR SEASONS ON ITUNES!

X-Men: Evolution Season 1

http://itunes.apple.com/WebObjects/MZStore.woa/wa/viewTVSeason?id=299386032&s=143441

X-Men: Evolution Season 2

http://itunes.apple.com/WebObjects/MZStore.woa/wa/viewTVSeason?id=299399002&s=143441

X-Men: Evolution Season 3

http://itunes.apple.com/WebObjects/MZStore.woa/wa/viewTVSeason?id=299403092&s=143441

X-Men: Evolution Season 4

http://itunes.apple.com/WebObjects/MZStore.woa/wa/viewTVSeason?id=299404338&s=143441

Angel spots Gambit stealing a mysterious artifact, but when he wants to stop them, Mesmero fights him off. When the Acolytes want to steal another artifact, the X-Men fight them and discover that there is a bigger plan happening. Soon both teams will face a spider-like being which is virtually unstoppable.
Autor: MARVEL
Tagi: x-men, kitty, pryde, x-men evolution, storm, wolverine, nightcrawler, gambit, marvel, animation
Długość: 1282 seconds
Liczba wyświetleń: 213298
Ocena: 4.9229026 (882 ratings)
Obejrzyj w pełnym ekranie: http://www.youtube.com/v/tRa95595itc?f=videos&app=youtube_gdata

Astro: Interpretacje snów Prześlijcie na adres: magia@portal.onet.pl opis swego snu. Najciekawsze z nadesłanych przez Was snów zamieścimy na naszej stronie. Być może inni użytkownicy pomogą Wam w jego odczytaniu i zrozumieniu ukrytych w nim znaczeń.
Wysłanie snu do serwisu wiąże się z akceptacją Regulaminu. Zapoznaj się z Regulaminem.Zakazany terengabster@…Śniło mi się, że szłam mostem, dosyć wąskim…
  5 comments

Posted at 2:14 am in Wrozby

Śniło mi się, że szłam mostem, dosyć wąskim…
Po jakimś czasie zobaczyłam pieniądze leżące na drodze (3 x 20zł). Z naprzeciwka szły trzy dziewczyny – myślałam, że one te pieniądze podniosą, ale one minęły je a podmuch wiatru zdmuchnął banknoty. Intuicyjnie wyczułam, że dziewczyny nie mają dobrych zamiarów – wyczuwałam od nich zło. Udało mi się złapać jeden banknot. Po pozostałe zeszłam z mostu, pod którym płynęła niezwykle czysta i przejrzysta rzeczka. Na brzegu siedział facet na leżaku, do niego też podeszły dziewczyny i coś mu mówiły. Zdaje się, że na mój temat. Po chwili odeszły, a ja przeszłam pod tym mostem wzdłuż rzeki, zgodnie z jej prądem. Po rzece pływały pozostałe banknoty. Usłyszałam tylko, jak ten facet mówi, że stamtęd nie wrócę. Przeszłam przez malutki lasek i znalazłam się na plaży – piaszczystej i czystej. Wyłowiłam pieniądze z rzeki i wróciłam na most. Przede mną szła jakaś para małżeńska. Wkrótce wszyscy dotarliśmy do końca mostu, gdzie czekała jakaś kobieta. Powiedziała nam ona, że mamy ostatnią szansę na wykonanie telefonu, bo tam gdzie wejdziemy już takiej szansy nie będzie. Zawróciliśmy trochę, gdyż nie mogliśmy złapać zasięgu. Nie mogłam się do nikogo dodzwonić i poinformować, gdzie jestem. Wróciliśmy do tej kobiety. Najpierw zostali wpuszczeni moi poprzednicy – mieli spełnić warunki: on miał być pod wpływem alkoholu, ona miała coś zrobić – było odwrotnie, ale zostali przyjęci. Ja miałam przynieść kotlety mojej teściowej (???) i po przekazaniu ich też zostałam wpuszczona do środka. Kobieta zaprowadziła mnie do pociągu, dojechałyśmy gdzieś, po czym zostałam zaprowadzona do jakiejś sali – wyglądała trochę jak sala do ćwiczeń z baletu. Nie byłam tam sama, ale już nie pamiętam, kto się tam znajdował. Cały czas miałam uczucie zobojętnienia i rezygnacji – jakby nie obchodziło mnie, co się ze mną stanie. »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1357020,sny.html?drukuj=1

Written by admin on Marzec 22nd, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: „Śniadanie z obiadem za jednym zasiadem”, czyli zwyczaje i wróżby wielkanocne.   2 comments

Posted at 2:14 am in Wrozby

Święta Wielkanocne to jedne z najstarszych i najważniejszych uroczystości chrześcijańskich. Obchodzi się je na pamiątkę Zmartwychwstania Chrystusa, to święta wielkiej radości, a symbolika tych świat nawiązują do narodzin nowego ładu. To święta, które piękne są same z siebie./Wróżka Wielgoradesz

W święta Wielkiej Nocy magia pochodzi od samej natury, przyroda zdobi się w zieleń, świergocą ptaki, słońce wznosi się wyżej, zakwitają kwiaty, pojawiają się owady to prawdziwa magia. Ze świętami Wielkanocnymi najczęściej kojarzymy jajko. Było ono od zawsze symbolem filozoficznych rozważań nad początkiem świata i życia. Wracano od zawsze do odwiecznego pytania, co było pierwsze "Kura czy jajo". Symbolika jajka "jako źródła wszelkiego początku", występuje w wielu kulturach na świecie. Jest metaforą ukrytego życia, tajemniczej siły istnienia i odradzania się życia w przyrodzie.

Sama przyroda podsuwa właśnie człowiekowi myśl o życiu wiecznym. Jestem przekonana, że osoby, które są mocno związane z przyrodą ze szczególną wrażliwością odbierają te święta.

Drugim ważnym elementem świat Wielkiej Nocy jest symbol Baranka. Ma swoje powiązania z wyjściem Izraelitów z Egiptu, kiedy to krwią zabitego niewinnego Baranka pomazane zostały drzwi i progi domów należących do Izraelitów, którzy mieli opuścić Egipt. Sam Baranek stanowił paschę, czyli posiłek spożyty w pierwszą pełnię wiosenną. Właśnie wtedy Żydzi opuszczali Egipt. Jest symbolem wyzwolenia się Żydów od niewoli egipskiej. W przełożeniu na dalszą tradycję ten Baranek to niewinny człowiek, jakim był Jezus, który, wg tradycji chrześcijańskiej, jest Chrystusem i przelał krew za cały świat i jego odkupienie.

Warto wiedzieć skąd wywodzą się wielkanocne zwyczaje.

Dlaczego pisanka?

Według wierzeń, zdobienie jaj było jednym z warunków ciągłości świata. Zajmowały się tym wyłącznie kobiety podczas nieobecności mężczyzn. Jeśli się jakiś pojawił, był wypędzany z izby, ponieważ jego obecność szkodziła magicznym właściwościom pisanek. Jeśli zaś przypadkowo jakiś mężczyzna znalazł się w pobliżu pracujących kobiet, te odczyniały urok słowami:

Sól tobie w oczach, kamień w zębach.
Jak ziemia woskowi nie szkodzi?
Tak twoje oczy niech nie szkodzą pisankom.

Jajka, w zależności od techniki zdobienia, nazywa się: pisankami (bogate zdobienia na jednolitym tle), rysowankami, skrobankami (jajka rzeźbione), nalepiankami, wyklejankami. Obecnie przyjęto jedną nazwę pisanki dla wszystkich jajek niezależnie od techniki zdobienia.

Symbolika zdobień

Również zdobienia posiadają swoją symbolikę. Przeważają głównie motywy solarne, ale różne regiony mają swoją ulubioną symbolikę mogą to być, np. archetypiczne figury geometryczne, szlaczki utworzone z różnych figur symbolizują nieskończoność, czerwień i biel oznaczają szacunek dla duchów opiekujących się domostwem, czerń w połączeniu z bielą czci duchy ziemi, zieleń symbolizuje odrodzenie przyrody i miłość, natomiast brąz rodzinne szczęście.
Uroczyste śniadanie

Po przyjściu z Kościoła po obrzędzie Rezurekcji, czyli uroczystej procesji związanej ze zmartwychwstaniem, zaczynało się śniadanie, które ciągnęło i dalej ciągnie się do popołudnia. „Śniadanie z obiadem za jednym zasiadem”, to przysłowie oddaje bardzo nastrój spożywanego śniadania. Trzeba pamiętać, że wcześniej. nim się cokolwiek zjadło. trzeba było podzielić się święconym.

Święcone jadło miało wielką moc, nie wyrzucano nawet kości. Dane psu chroniły go przed wścieklizną.

Co było na stole? Jajka, jajka, jajka, był też żurek z kiełbasą, pasztet, wielkanocne ciasta, baby, mazurki, pascha, chrzan, ćwikła, jako dodatki do różnorakich mięs. Wiara, że podzielenie się poświęconym jajkiem z najbliższymi umacnia wszelkie rodzinne więzi, a także broni rodzinę przed złymi wpływami z zewnątrz zapewnia zdrowie i siły witalne taka wiara zachowała się do dnia dzisiejszego.

Co oznacza zabawa w tłuczenie jaj?

Śniadaniu towarzyszyły zabawy związane głownie z tłuczeniem jaj. Pamiętam swoje dzieciństwo, które spędzałam na kujawskiej wsi u mojej babci. Tam, jak wszędzie, był zwyczaj tłuczenia gotowanego jajka o jajko. Komu udało się zbić jajkiem jajko przeciwnika zabierał je sobie, na wsi jajek nie brakowało, jednak sam fakt, że forma ta oznaczała niejako pokonanie przez przeciwnika, a ja zawsze jako małe dziecko byłam pokonana, zastanawiałam się, w czym tkwi tajemnica, że inni z łatwością tłuką mojej jajka? Proszę wybaczyć mi te wspomnienia z dzieciństwa, myślę jednak, że dzisiaj byłabym sprytniejsza.

Symbolika wielkanocna uległa wielkiemu przemieszaniu i stąd podejście do święconego jaja ma wiele ludowych aspektów. Z jednej strony jaja otaczano nabożnym kultem, z drugiej zaś, nadal służyły frywolnym zabawom, bądź pełniły funkcję obecnej walentynki. Zakochani młodzieńcy obdarowywali wybranki swego serca pisankami, co przy symbolu rozrodczości i nowego życia, było oczywistą aluzją.

Dlaczego kurczaczek?

Kurczak jest ściśle związany z symbolem jajka. W dziewiętnastym wieku w Galicji mówiono: "wstał z grobu (Chrystus) jak z jaja kurczę". Jego żółta barwa odwołuje się do motywów solarnych, symbolizuje wieczność, odrodzenie i słońce.

Dlaczego zajączek?

Zajączek w wielu kulturach, począwszy od starożytności, kojarzony był z płodnością, przyrodą, odrodzeniem, ruchliwością oraz tchórzliwością. Dopiero w XVII wieku połączono ten symbol ze Świętami Wielkanocnymi. Do Polski zwyczaj ten dotarł z Niemiec na początku XX wieku. Zajączek jest raczej rekwizytem niż bohaterem obrzędu.
Skąd bazie, czyli wierzbowe kotki?

Palma została wprowadzona do liturgii kościelnej w XI wieku na pamiątkę triumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. Niedziela Palmowa zwana jest również Różdżkową, Wierzbną oraz Kwietną. Tego dnia, wierni uczestniczą we mszy, podczas której ksiądz święci palmy – symbol odradzającego się życia. W Polsce palmę zastępuje się gałązką wierzby, która ucieleśnia zmartwychwstanie i nieśmiertelność duszy. Chyba wszyscy znają tradycję święcenia Palm Wielkanocnych. Palmy wykonywane są zwykle z wierzby, która jest symbolem odrodzenia i przebudzenia z zimowego letargu, lecz zdarzają się także takie, które zrobione są z leszczyny, jałowca lub wikliny. Rolnicy umieszczali krzyżyki zrobione z poświęconych palm na swych polach. Chłopi wierzyli, że poświęcona palma wetknięta na rogu pola uprawnego chroniła je przed suszą, szkodnikami czy gradobiciem. Gałązkami palmowymi próbowano także ujarzmić burzę – ustawienie ich w oknie domostwa chroniły dobytek oraz mieszkańców. Magiczne właściwości miały też “kotki” z bazi, które połknięte, miały chronić przed chorobami gardła, krtani oraz przeciwdziałały gruźlicy. Dawniej, poświęconą już palmę przybijano do drzwi – na szczęście, smagano nimi dzieci, dorosłych i zwierzęta, bo miało to im zapewnić zdrowie i powodzenie. Po mszy nikt nie zostawał pod kościołem, by, jak zwykle, porozmawiać z sąsiadami, lecz szybko szedł do domu, aby być równie szybkim w pracach wiosennych. Wierzono też, że w Niedzielę Palmową ziemia otwiera się i ukazuje zakopane skarby. Niestety trwa to bardzo krótko i nie można ich wydobyć

Skąd śmigus dyngus?

Podobną, podwójną genezę miał kult oddawany wodzie. Pogańska, wiosenna magia wody, jako żywiołu przywracającego wiosną życie ziemi, przemieszała się z chrześcijańską symboliką związaną m.in. z chrztem. W świąteczny poniedziałek lud oddawał się, więc uciechom "śmigusa-dyngusa", co oprócz zakorzenienia w ludowej tradycji, znalazło i akceptację wśród przedstawicieli Kościoła. Stare, ludowe zwyczaje różniły się jednak od znanych nam współcześnie. Na przełomie XVI i XVII wieku biorących udział w zabawie obowiązywały ścisłe zasady, których nie można było złamać. Najciekawszą z nich była ta, która w "lany poniedziałek" na oblewanie płci przeciwnej pozwalała wyłącznie mężczyznom. Panie mogły "odegrać się" dopiero we wtorek, ale przywilej ten przysługiwał im aż do Zielonych Świątek. Na polskiej wsi istniał głęboki przesąd, że kobieta, która w "śmigusa-dyngusa" nie zostanie oblana, będzie miała przez cały rok kłopoty z żywym inwentarzem gospodarstwa. Zmuszało to mniej urodziwe i pozbawione adoratorów panie do oblewania się miedzy sobą.

Dawniej, zwyczaj ten polegał nie tylko na oblewaniu się nawzajem wodą, ale również na tak zwanym śmiguśnym, czyli zbieraniu po domostwach potraw świątecznych. Damy spryskiwano perfumami, a zwykłe dziewki oblewano wodą z wiadra.
Oblewanie się nawzajem wodą w poniedziałek wielkanocny (nazywany z tej okazji Świętym Lejkiem) to również zwyczaj stary i wywodzący się najprawdopodobniej z obrzędów, związanych z wiarą w dobroczynne właściwości wody. Był przy tym i jest doskonalą zabawą dla całej rodziny, a także okazją dla psotników, by płatać figle… W zgodzie z ludową tradycją. Polewano się różnie, na dworach paroma kropelkami wody perfumowanej, na wsiach wiadrami i konewkami. Niejedna panna została nawet wepchnięta do rzeki czy koryta z wodą. Mimo pisków i wrzasków dziewczęta nie narzekały, że je oblewano. Wierzono, bowiem powszechnie, że woda w wielkanocny poniedziałek „przyda licu gładkości i rumieńca". Ponadto liczba kawalerów, uganiających się za dziewczyną z wiadrami, świadczyła o jej atrakcyjności. Gospodarze również nie zabraniali oblewania swoich córek, bo dla ojca przemoczenie córki do suchej nitki wróżyło urodzaj i pożytek z gospodarskich zwierząt. Znacznie wzrastały też szanse panienki na korzystne zamążpójście. Nie trzeba było się wstydzić mokrego ubrania. Wstydziły się te panny, których nikt nie chciał oblewać!

Chłopcy starali się polać wodą jak najwięcej dziewcząt, by zapewnić sobie pomyślny rok, a ten, który nie zdołał oblać żadnej, był uważany za pechowca. Przez cały rok robota miała mu się nie darzyć, zostawał też złośliwie okrzyknięty „babskim królem".

Wiara w dobroczynną moc polewania wodą była tak silna, że dziewczyny same polewały skrzynie ze swoją ślubną wyprawą, żeby dobytku przybywało.

Dlaczego obmywanie się w strumieniu lub rzece?

Do czysto pogańskich zwyczajów, a mających jedynie swe umiejscowienie w okresie wielkanocnym, należało obmywanie się w Wielki Piątek w rzekach i strumieniach. To typowo polski zwyczaj. Wierzono do niedawna, że w Wielki Czwartek po zmroku lub w Wielki Piątek o świcie koniecznie należy wykąpać się w rzece lub w jeziorze, nawet, jeśli jest jeszcze bardzo zimno, gdyż taka kąpiel zapewni urodę i gładkość skóry, a także ochronę przed złem. Także ważna była woda, w której gotowano jajka na pisanki. Według wierzeń miała dobroczynne działanie. Umycie się nią zapewniało urodę dziewczętom, a chorym przywracało zdrowie. Woda z pokruszonymi skorupkami święconego jajka była uważana za lek na ból zębów.
Inne mniej znane zwyczaje

Innym zwyczajem pogańskim, który ze świętami także łączył wyłącznie termin, był obrządek, mający chronić mieszkańców wsi przed duchami. Wiosna była tradycyjnym okresem trwogi przed ich powrotem na ziemię. Chłopi wierzyli więc, że uchroni ich od tego rozpalenie ognisk na obrzeżach wsi w Dzień Wielkiego Postu.

Jechałam 31. marca 2006 do Białegostoku i patrzyłam jak na obrzeżach wsi palą się ogniska, po pewnym czasie skojarzyłam sobie ten zwyczaj.

Bardzo charakterystyczny dla obyczajów wsi jest Wielki Piątek. Oprócz tradycyjnego postu, który na wsi był i jest bardzo restrykcyjny, w niektórych przypadkach dotyczył także kilkuletnich dzieci, istniał szereg nakazów, wynikających jeszcze ze zwyczajów pogańskich. Dziś nie zawsze wiadomo jak interpretować niektóre z nich, jak choćby taki zwyczaj, jak zakaz czesania włosów. Inne nawiązują do znanej nam już trwogi przed siłami natury. Przykładem jest tu zakaz rozpalania ognia w Wielki Piątek w domowym piecu, co miało zapobiegać letniej suszy

W dużym stopniu swoją barwność Wielkanoc zawdzięcza hierarchom Kościoła. W Wielki Piątek odbywają się scenki rodzajowe, wiernie odtwarzające sceny biblijne. W drodze krzyżowej, jako aktorzy brali udział ochotnicy, bądź specjalnie do tego wynajęci ludzie. Kościół umiejętnie doprowadził do utożsamienia się ludu z wydarzeniami, stanowiącymi treść przedstawień. Ostrzejsze wymagania stawiano sobie podczas piątkowego postu. Częściej na wsiach niż w mieście dopuszczano się także krwawego biczowania.

Niechlubne zwyczaje

Niechlubnym obyczajem była także tradycja, która miała miejsce w Wielką Środę. Podczas mszy świętej, znanej pod nazwą "ciemnej jutrzni", lud wywlekał na wieżę kościelną przygotowaną przez siebie kukłę Judasza. Następnie zrzucano ją stamtąd i wleczono po całej wsi. Zacietrzewienie często przeradzało się w agresję, co niejednokrotnie kończyło się biciem napotkanych Żydów, jako winnych śmierci Chrystusa. Wynikało to m.in. z pewnego radykalizmu, jaki dotknął obyczajowość świąteczną na wsi. Chłopi, mocno identyfikując się z religią, często przekraczali zdroworozsądkowe zasady świętowania.

Wróżby

Jestem wróżką, trudno zatem nie wspomnieć o wróżbach Wielkanocnych. Często, ustawiając horoskopy, posługuję się "Wyrocznią Słowiańską". Karty, związane z tą wróżbą, są bardzo bliskie świętu Wielkiej Nocy i t Słowianom. Jest w nich Uboże, czyli niebożatka, inaczej skrzaty domowe, jest Jajo, jest kalendarz, który jest bardzo ważny dla Świąt Wielkiej Nocy. Zapewne Państwo pamiętają, czym były Tabulae Paschalis, czyli tablice świąt ruchomych. Właśnie z nimi ściśle wiąże się kalendarz, bowiem na marginesie tych tablic pisano wszystkie ważne wydarzenia. Wyrocznia słowiańska odwołuje się, przede wszystkim, do starych zwyczajów Słowian. Proszę śledzić horoskopy Wyrocznia słowiańska ma też w nich swoje miejsce.
Jajeczne wróżby miłosne

Gdy na stole znajdzie się parzysta liczba jajek święconych, pannie wróży to rychłe zamążpójście. Obdarowywanie się święconym jajkiem przez zakochanych wróżyło im udany związek, pomyślność, potomstwo. Panna, pragnąca zachwycić ukochanego, pocierała jajkiem pomalowanym na czerwono części ciała, którymi chciała go oczarować najsilniej. Potem tłukła skorupkę i jajko przelewała przez ułożone na krzyż patyczki, najlepiej brzozowe. Skorupkę z pisanki należało teraz utrzeć na proszek, który – dosypany do potrawy – działał cuda i wzbudzał płomienne uczucie chłopaka.

Istniał zwyczaj, wedle, którego w wielkanocną niedzielę kawaler mógł ofiarować pannie pisankę, mówiąc: "Chrystus zmartwychwstał", i trzykrotnie ją pocałować. To zwyczaj, który wiąże się z Kresami Wschodnimi.

Na koniec zwierzę się Państwu z tego, co ja sama robię, otóż w pierwszy dzień świąt Wielkiej Nocy biorę jedno ugotowane jajko i zakopuję je na mojej działce po to by rośliny rosły lepiej, by działkę chroniły dobre duchy i były bezpieczne zwierzęta, które tam mieszkają. Choć mówię o sobie, że nie wierzę w przesądy, ale ciągle podkreślam nie wiemy, co nas chroni, bowiem nie wiemy jak funkcjonuje nasza myśl, mnie osobiście wykonanie takiego rytuału daję większe poczucie bezpieczeństwa,
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1403462,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Marzec 21st, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   1 comment

Posted at 2:14 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.
A zwyczaj ubierania choinki przywędrował do nas z Niemiec. Dotychczas stawiano drzewka, ale nie były one tak strojne, jak to przyjęło się to w Europie w XIX wieku. W choince widziano energię i siłę, kojarzono ją z drzewem mądrości, była ona połączeniem pomiędzy niebem i ziemią. Ludzie chcąc chronić się przed złymi mocami, groźnymi zwłaszcza zimą w czasie najdłuższych i najciemniejszych nocy, przynosili do swoich domostw zielone drzewka, aby te chroniły ich przed złem.

A w Polsce popularne były dotąd ,,podlażniczki”, zielone gałązki, którymi ozdabiano obejścia i mieszkania. Dopiero później zielone drzewka zagościły w izbach i mało kto mógł im odmówić bajkowego czaru i wdzięku, gdy strojne w przeróżne świecidełka i słodycze, stały do Świąt Trzech Króli.

Ciekawy jest los świeczek choinkowych, które zapalone na choince, symbolizowały gwiazdy, a najwyższa, na czubku choinki, gwiazdę betlejemską. Nierzadko płonęły wtedy malownicze drzewka i całe obejścia wraz z nimi. Dopiero nowojorski sprzedawca ozdób świątecznych Albert Sadacca w 1917 roku skonstruował lampki elektryczne. Dzisiaj płoną na naszych choinkach tęczą kolorowych błysków.

Pierwsza sztuczna choinka przybyła do Europy z Ameryki, skonstruowano ją za pomocą maszyny do produkcji… szczotek klozetowych.

Bożonarodzeniowe święta to Święty Mikołaj, radość dawania i otrzymywania prezentów. Coraz rzadziej łączymy postać Świętego Mikołaja z biskupem z Mirry w Azji Mniejszej, który udzielał dyskretnej pomocy najbiedniejszym. Został on uznany patronem żeglarzy, uczonych, piekarzy, złodziei, podróżnych, małych chłopców i dziewic.

Dzień 6 grudnia Kościół ogłosił dniem dawania podarków i pomocy charytatywnej dla najuboższych. Stąd wziął się dzień świętego Mikołaja, który po dziś dzień roznosi prezenty, a w Polsce wpada przez komin, nie czyniąc, o dziwo żadnego hałasu. Mikołaj był biskupem nosił zatem tradycyjny strój biskupi, był osobą szlachetną i dostojną i tylko w Niemczech zachował taki właśnie wizerunek.

A ten niski brzuchaty człowiek w groteskowym stroju, w czapce z pomponem i czerwonych butach z cholewami został wymyślony w początkach XX wieku na poczet kampanii reklamowej Coca–Coli. Firma owa reklamując swój produkt, wykorzystała wizerunek Św. Mikołaja, zniekształcając jego image, gdyż przyprawiono mu wtedy pokaźny brzuch, twarz uczyniono rubaszną i szczerą, na głowę miast biskupiej tiary, założono czapkę z pomponem.
Zwyczaj darowania prezentów wywodzi się od bardzo dawna. Dawano je jednak najpierw dzieciom, które uważano za dar boży i chcąc zyskać sobie ich przychylność i przychylność opiekujących się nimi mocy, sporządzano przeróżne słodkości i w wieczór wigilijny układano pod choinką lub wkładano do skarpet. Dopiero później zaczęto obdarowywać się gremialnie i uczestniczyli w tym również dorośli.

Zwyczaj dzielenia się opłatkiem został zachowany tylko w Polsce, wcześniej w naszym kraju dzielono się chlebem, który był specjalnie wypiekany na wigilijna wieczerzę. Opłatek ma zapewnić nam pomoc i życzliwość, jest to przyjęcie serca Jezusa. Opłatek świąteczny pełni rolę trzynastej potrawy, symbolizuje Jezusa Chrystusa. Pozostałe dwanaście, koniecznie postnych, potraw wigilijnych, to symbol dwunastu Apostołów, którzy Jemu towarzyszyli.

Świąteczna izba koniecznie udekorowana być musi jemiołą, ponoć to roślina czarownic, potępiana przez Kościół. Ochraniała ona jednak przed czarną magią i złymi duchami. Galowie szczególnie cenili sobie jemiołę rosnącą na dębach. Według nich miała ona właściwości lecznicze i tak jest rzeczywiście, bo gałązki zbierane w grudniu i styczniu leczą epilepsję, zaburzenia w obiegu krwi, schorzenia skory, odmrożenia. Pamiętajmy jednak, aby usunąć białe jagody, które są trujące. Magicznie za to działają, gdy stojąc pod jemiołą wypowiemy życzenie, zrywając przy tym jedną z nich. Bezkarnie też można się pod jemiołą całować i przynosi to szczęście zakochanym, zwyczaj ten przywędrował do nas z Anglii, gdzie znany był już w XVII wieku.

A po wigilijnej kolacji, gdy prezenty już rozpakowane i szczęśliwi i zadowoleni śpiewaniem kolęd, skracamy sobie czas do Pasterki. Śpiewamy kolędy i radują się serca nasze, bo dwa dni świąteczne jeszcze przed nami, a dzień pierwszy najważniejszy uczcimy wystawnym i nie postnym już obiadem. I niechaj się świecą te dni przecudne, spowite oddechem mrozu i posrebrzone szronem i niechaj dobro w naszych sercach zagości i podzielmy się nim ze wszystkimi. I tak jak na wigilijnym stole, dodatkowe nakrycia stawiamy dla przygodnego gościa, tak bądźmy tak szczerzy i życzliwi dla siebie i dla innych przez następny rok.
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Marzec 20th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

X-Men Evolution: Season 3, Episode 5   2 comments

Posted at 2:29 am in Wrozby

width="425" height="350">

Opis: GET ALL FOUR SEASONS ON ITUNES!

X-Men: Evolution Season 1

http://itunes.apple.com/WebObjects/MZStore.woa/wa/viewTVSeason?id=299386032&s=143441

X-Men: Evolution Season 2

http://itunes.apple.com/WebObjects/MZStore.woa/wa/viewTVSeason?id=299399002&s=143441

X-Men: Evolution Season 3

http://itunes.apple.com/WebObjects/MZStore.woa/wa/viewTVSeason?id=299403092&s=143441

X-Men: Evolution Season 4

http://itunes.apple.com/WebObjects/MZStore.woa/wa/viewTVSeason?id=299404338&s=143441

Jean is about to confess that she loves Scott when Mystique abducts him to a desert in Mexico and steals his ruby quartz glasses. Jean, who has visions of him in peril, tracks him down, although Mystique is determined to kill them both.
Autor: MARVEL
Tagi: x-men, kitty, pryde, x-men evolution, storm, wolverine, nightcrawler
Długość: 1285 seconds
Liczba wyświetleń: 247159
Ocena: 4.9063363 (1089 ratings)
Obejrzyj w pełnym ekranie: http://www.youtube.com/v/YIVZL_qBhYE?f=videos&app=youtube_gdata

Astro: Co warto wiedzieć o nauce tarota – cz. I   1 comment

Posted at 2:14 am in Wrozby

Początkującemu tarociście analityczne zastosowania tarota sprawia kłopot gdyż sprawdza znajomości archetypów i rozumienie tego, co nazywamy psychologią czy też filozofią tarota. Filozofii tarota i analizy zależności uczymy się poprzez rozważanie znaczeń symboli i praktykę rozkładów./Piotr Horn

Pomiędzy tarocistą, a pytającym zachodzi subtelna zależność. Tarocista kończy poprzez prowadzony seans istotny etap własnego rozwoju lub przepracowywania problemu, pytający zaś ten etap właśnie rozpoczyna. Młodzi tarociści nabierają orientacji i świadomości owych zależności w okresie, kiedy wyłania się ich profil klienta. Okazuje się wtedy, że trafiają do nich osoby z podobnymi problemami.

Zaczynamy od siebie, ale po co?

Jak wszędzie, również w tarocie, budujemy fundamenty i od nich zależy późniejszy rozwój tarocisty i jego umiejętności praktyczne. Podstawową czynnością na drodze nauki i poznania tarota jest znalezienie własnego spojrzenia na archetyp. Tym sposobem rozpoczynamy okres pracy nad sobą służący poznaniu własnej natury. Stąd też stwierdzenie: tarot – klucz do wnętrza. Wypisywanie własnych znaczeń kart to nie tylko projekcja na karty wewnętrznej rzeczywistości, to również aktualizacja tego, co faktycznie istnieje w nas, a czego sobie do końca nie uświadamiamy. Mogą to być nie tylko wzorce naszych zachowań, ale również istniejąca w nas mądrość będąca dorobkiem poprzednich pokoleń. Zbliżając się do jungowskiej koncepcji archetypów, praca z tarotem (własnymi znaczeniami kart) może leczyć nas z niskiej samooceny, kształtować naszą indywidualność, uczyć spojrzenia na świat, wspiera proces psychicznego, emocjonalnego i duchowego dojrzewania. Nie jest najmniejszą przesadą stwierdzenie, że tarot leczy, uczy i doskonali.

Mając własne opisy kart zdobyte drogą wolnych skojarzeń dokonujemy introspekcji podświadomości nie tylko w celu poznania siebie. Jest to konieczne, aby w przyszłej pracy z klientem nie przenosić swoich problemów na pytającego. Znajomość siebie jest niezbędna do poznania granic własnych kompetencji. Tu nieoceniona jest praca z kimś, kto posiada już pewne doświadczenie i może pomóc nam uporządkować skojarzenia tak, aby mieściły się one w obrębie archetypów wpisanych w 22 arkana tarota. Mało jest dobrych nauczycieli tarota. Większość nieporadnie przekazuje wiedzę, którą sami znaleźli w książkach. Narzucając "swoje" znaczenia ograniczają ucznia ku jego zadowoleniu z ułatwienia jakie mu zostało zaproponowane.
Może jednak samemu?

W literaturze nt. tarota ciągle brak opisu drogi rozwoju i kształtowania się samego tarocisty, a przecież jest ona archetypowa, opisuje ją więc sam tarot. Mag eksperymentuje, zapisuje swoje doświadczenia w księdze, z księgi tej czytać będzie Kapłanka – strażniczka wiedzy i archetyp zdrowej osobowości, kompetencji i zdolności do wykonywania ról społecznych, z czasem Kapłanka zrzuci maskę aby przerodzić się w motyla-Cesarzową, wypracuje specjalizacje – powstanie indywidualność, nowy styl.

Dogmatycznie, magicznie i niepoważnie brzmią wzmianki o tarocie jako drodze rozwoju osobowości uzasadnione jedynie definicją tarota jako opisem wędrówki głupca przez arkana życia. Refleksyjne publikacje dotyczące tarota jako drogi poznania są zbyt subiektywne i nadmiernie przesycone osobistym doświadczeniem autorów. Nie dają odpowiedniej perspektywy. Autorzy zamiast wskazywać drogę, chwalą się tym, że ją w części pokonali głosząc przy tym o swoich odkryciach mających zbyt osobisty, a za mało uniwersalny charakter. Gdy uczeń posiada odpowiedni dystans i myśli samodzielnie wszystko jest w porządku, w innym wypadku przejmuje ograniczenie swojego nauczyciela. Są nimi błędy w myśleniu, interpretacja symboli, a przede wszystkim utrata własnej indywidualności. Jakże często słyszymy opinie: „mówił z tych kart jakby recytował książkę”.

Jedynie w pracach Flawio Anusza znajdujemy dążenia do jasnego uniwersum w opisie tarotowych szlaków i bezdroży. Zawdzięczamy to samemu tarociście, który z dystansem spogląda na swoje płody, przyznając się, że jego język ‘falwiuszczyzna” wymaga swoistego uczesania. Brak jest nam biografii tarocisty, która rzuciłaby światło na kształtowania się osobowości i indywidualności tarocisty praktyka. Warto czerpać z ezoterycznych, intuicyjnych opisów, ale jednocześnie nie powinno się traktować ich dogmatycznie, lecz przekładając na własne doświadczenia zachowywać zdrowy rozsądek. W przeciwnym wypadku możemy popaść w zmitologizowany, karykaturalny odlot od rzeczywistości, do której powrót i konfrontacja z nią zniechęci do dalszej nauki. To jedna z największych pułapek zastawionych przez uzależnionych od swojej pozycji tarotowych magów. Wydaje się ona groźniejsza niż pomieszania wynikające z oczytania w rozmaitej literaturze i pogubienia się w subiektywnych, a co gorsze nie integralnych spojrzeniach na archetypy ich autorów. Literatura zbyt często zawiera jedynie spis rozmaitych znaczeń pochodzących od różnych autorów. Taki tarot to collage, w którym nie ma szans na odnalezienie spójnej perspektywy.
W potocznej świadomości w postaci mitu funkcjonuje opinia głosząca, że tarota nie można się nauczyć. Pogląd ten wydaje się zasadny, tylko, jeśli przyjmiemy, że tarota poznajemy, a nie wkuwamy znaczenia kart. Biorąc pod uwagę kwestie predyspozycji należałoby wyjaśnić, iż tarocistą nie zostanie każdy. Aby stać się tarocistą należy się tej funkcji poświęcić. Tak jak w przypadku lekarza, prawnika, nauczyciela i innych społeczna rola tarocisty wymusza określony styl i rytm życia. Wiąże się to z etyką zawodu i obowiązkami.

Inny mit, który dla porządku należałoby wyjaśnić to pogląd jakoby nie można było stawiać kart samemu sobie. Należy przyznać, że jest to szczególnie trudne. Do własnych problemów lub problemów bliskich posiadamy silny stosunek emocjonalny, który utrudnia obiektywną interpretacje. W prowadzonej przeze mnie szkole tarota uczeń rozpoczyna od stawiania kart samemu sobie. Jest to możliwe tylko w formie grup 4-5 osobowych, ten indywidualny charakter kursów daje możliwość otoczenie kursanta szczególna uwagą podczas ćwiczeń. W dużych grupach rozwiązaniem jest przygotowanie interpretacji pisemnie.

No to po co ten nauczyciel?

Rola nauczyciela sprowadza się do pomocy w uporządkowaniu skojarzeń przez właściwe ich przypisanie poszczególnym archetypom. Przykładem błędu, który pojawia się na tym etapie jest stosowanie zamiennie słów decyzja i wybór. Proces podjęcia decyzji przypisujemy karcie Cesarza (arkan IV), wybór zaś karcie Kochankowie (arkan VII). Wybór nie jest decyzją, choć może być bezpośrednio z nią związany jako jej naturalne następstwo. Decyzja posiada element konieczności i oczywistości, brak decyzji związany jest z konsekwencjami, które obiektywnie są nie do przyjęcia. Wybór zaś odbywa się pomiędzy dwoma rozwiązaniami, gdzie jedno rozwiązanie jest obiektywnie lepsze ale oba są do przyjęcia.

Osoby, które mylą pojęcia decyzji i wyboru mają problem z procesami decyzyjnymi i rozważaniem za i przeciw w życiu przy wyborze sposobu rozwiązania problemu. Mylą sytuacje, w których należy podjąć decyzję, z sytuacją, w której należy dokonać wyboru. Sprawia im problem podjęcie decyzji, gdyż uzależniają ją od dokonania wyboru pomiędzy sposobami jej realizacji.
Takie osoby podejmują decyzje pod presją konieczności dokonania wyboru. Stwarza to niepotrzebne napięcia i obniża funkcjonalności działania. Postępowanie zgodnym bardziej z kolejnością wydaje się podjęcie decyzji, a następnie dokonanie wyboru drogi jej realizacji – to proponuje tarot. Wyobraźmy sobie, że stoimy przed decyzja wakacyjnego wyjazdu. Sama kwestia wyjazdu posiada element oczywistości. Wyjazd to nie tylko przyjemność, ale przede wszystkim wypoczynek. To oczywiste, że dla higieny psychicznej i właściwego funkcjonowania konieczny jest odpoczynek. Ten warunek to opisany element oczywistej konieczności. Wybór zaś dotyczy sposobu realizacji decyzji, w tym wypadku przykładowo wyjazdu w góry lub nad morze lub wyboru biura podróży, które zorganizuje nam wakacyjny wyjazd wypoczynkowy. Jeśli uzależniamy decyzje od wyboru nie podejmujemy decyzji przed dokonaniem wyboru. Tak uzależniając decyzję szybko zniechęcamy się. Gdy nie potrafimy dokonać wyboru, nie podejmujemy decyzji i nie jesteśmy konsekwentni. Tracimy siłę i nie wykorzystujemy możliwości.
Piotr Horn – tarocista, nauczyciel tarota, muzykoterapeuta, założył i prowadzi Akademię Tarota oraz Centrum Tarota . Prowadzi seanse indywidualne i online, specjalizuje się w Biznes Tarocie, Tarocie Karmicznym, Osobistym oraz Analizie Związków.»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1370500,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Marzec 19th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , ,

Astro: Feng Shui zdrowia – sypialnia   no comments

Posted at 2:14 am in Wrozby

Jeżeli chcemy odnieść sukces, musimy być do tego przygotowani psychicznie oraz fizycznie. Każdy zdaje sobie sprawę, jaką rolę spełnia to, czy jesteśmy wypoczęci rozpoczynając kolejny dzień. Najbardziej do wypoczynku przyczynia się sen./Inne

Organizacja sypialni

Na samym początku powinniśmy zastanowić się, do czego służy sypialnia. Pytanie to jest tylko z pozoru śmieszne. Oczywiście do spania. Powinniśmy, więc tak ją urządzić, aby sprzyjała właśnie tej czynności i żadnej innej – sypialnia nie może być jednocześnie miejscem do spania i miejscem pracy, oglądania telewizji czy czytania. Telewizor umieszczony w sypialni sprawia, że bardzo często przy nim zasypiamy, co z całą pewnością nie wpływa pozytywnie na jakość snu. Dodatkowo wszelkie urządzenia elektryczne, nawet te wyłączone, emitują smog elektromagnetyczny. Najnowsze amerykańskie badania publikowane w prasie naukowej wykazują, że smog elektromagnetyczny przyczynia się do silnej depresji mogącej w rezultacie prowadzić nawet do aktów autodestrukcji. Szczególnie narażone są osoby, które mają z nim stały kontakt – osoby pracujące z komputerem, urządzeniami elektronicznymi, korzystające z telefonów komórkowych, elektrycy. Jeżeli w ciągu dnia jesteśmy zmuszeni z takich urządzeń korzystać, to zrezygnujmy z nich choćby na czas snu – z korzyścią dla zdrowia i wypoczynku.

Druga sprawa to dzielenie jednego pomieszczenia na sypialnię i miejsce pracy. Jeżeli pracujemy w miejscu spania, to zarówno praca jak i sen nie może odbywać się pomyślnie. W najlepszym wypadku patrząc na łóżko w trakcie pracy będziemy myśleć o wypoczynku. Z drugiej strony, mając miejsce pracy lub choćby rzeczy z nią związane w sypialni, nie będziemy mieli ani chwili wypoczynku.
Łóżko i jego ustawienie

Kolejną ważną rzeczą w sypialni jest odpowiednie łóżko oraz jego ustawienie. Zarówno łóżko, jak i materac powinny być wykonane z materiałów naturalnych. Kształt łóżka powinien być przyjazny człowiekowi – powinno być pozbawione ostrych kantów. Najlepsze są łóżka drewniane z wezgłowiem w kształcie łuku. Ważne jest także, aby pod łóżkiem znajdowała się wolna przestrzeń – materac nie powinien leżeć bezpośrednio na ziemi, może to powodować bóle pleców, wynikające z braku cyrkulacji powietrza pod materacem. Jeżeli w łóżku śpią dwie osoby to powinno posiadać jeden duży materac, a nie dwa dzielone co może doprowadzić do rozpadów związków.

Najlepszym sposobem ustawienia łóżka jest skierowanie głową do ściany – tak, aby można było się do niego dostać z trzech stron. Feng Shui nie zaleca także ustawiania łóżka nogami w kierunku drzwi, co kojarzy się z wyprowadzaniem z pomieszczeń osób zmarłych.

W pokojach znajdują się strefy spokojne odpowiednie do spania oraz takie, gdzie wypoczynek jest utrudniony – jest w nich za duży poziom energii. Miejscami, w których łóżko na pewno nie może stać, są strefy na wprost drzwi wejściowych do sypialni oraz pomiędzy drzwiami i oknami.

Poprawne zalecane przez feng shui miejsca ustawienia łóżka przedstawiają poniższe rysunki.










Miejsca, w których łóżko nie powinno stać

Łóżko nie może stać na wprost drzwi. Takie rozwiązanie jest niedopuszczalne. Najlepszym rozwiązaniem będzie przestawienie w któreś z miejsc jak w przykładach 1 do 3.



Jeżeli nie możemy sobie pozwolić na przemeblowanie sypialni, rozwiązaniem będzie umieszczenie pomiędzy łóżkiem a drzwiami jakiejś przegrody. Może to być parawan lub, jeżeli jest miejsce – szafka lub inny mebel, który odgrodzi łóżko od drzwi. (zaznaczone na rysunku kreską).

Bardzo złym miejscem jest ustawienie łóżka pomiędzy drzwiami i oknem. Należy postarać się, aby chociaż głowa i tułów osoby leżącej nie znajdowały się w strefie zagrożenia (szare pasmo).


Tutaj także rozwiązanie będzie podobne jak w przykładzie 6.




Podobna sytuacja jak w przykładzie nr 5 z rozwiązaniem.



Bardzo złe rozwiązanie, niestety czasami spotykane. Wszystkie założenia zostały tutaj pogwałcone. Łóżko stoi dokładnie na linii drzwi – okno, skierowane nogami do drzwi, oraz za blisko okna.






Ta sypialnia jest prawidłowo urządzona. Jedynym problemem może być ucieczka pomyślnej energii spowodowana położeniem okna na wprost drzwi. Rozwiązaniem jest ustawienie w odpowiednim miejscu (szary punkt) przedmiotu, który ją zatrzyma. Może to być cokolwiek – roślina, lampa – ważne, aby znajdowało się na wysokości wzroku osoby wchodzącej.


Podobny przykład. Drugi szary punkt wskazuje miejsce gdzie powinniśmy ustawić coś, co dodatkowo odgrodzi osobę śpiącą od drzwi. Może to być roślina, parawan lub mebel.




Najbliższe otocznie łóżka

Należy zwrócić uwagę na przedmioty oraz urządzenia znajdujące się koło łóżka. Nie powinno się spać w miejscu, gdzie w ścianie przebiegają rury wodociągowe oraz w miejscach przylegających do łazienek, kuchni oraz znajdujących się za ścianą silnych źródłach promieniowania elektromagnetycznego – transformatory, rozdzielnie elektryczne itp. Sypialnia nie powinna znajdować się nad garażem oraz warsztatami. W sypialni nie można umieszczać roślin o ostrych liściach jak: dracena, juka oraz kaktusów. Jeżeli chcemy umieścić jakieś rośliny, to najbardziej polecanymi są paprocie oraz geranium, zarówno ze względu na swój kształt, jak i na właściwości zdrowotne.

Nad osobą leżącą powinien znajdować się prosty sufit. Spanie pod skosami oraz belkami stropowymi może powodować choroby w miejscach ciała, które są przez nie „uciskane”. Bardzo często spotyka się także ciężkie lampy zawieszone bezpośrednio nad śpiącymi. Bywa to przyczyną różnych schorzeń w miejscach na ciele, na które może potencjalnie lampa spaść. Jeżeli nie jest za późno to w momencie, gdy się ją usunie lub przestawi łóżko objawy często przechodzą.

Kolorystyka sypialni

Istnieje wiele założeń dotyczących kolorystyki sypialni. Odpowiednia kolorystyka jest dostosowana do kierunku geograficznego, w którym znajduje się sypialnia oraz od osobistego żywiołu feng shui osób, które z niej korzystają. Z powodu ograniczonego miejsca podaje tylko założenia kolorystyczne wynikające z kierunku, w którym sypialnia się znajduje. Aby go określić najprościej jest ustalić kierunek geograficzny w odniesienia do środka mieszkania lub domu. I tak:

Sypialnia wschodnia oraz południowo-wschodnia

Feng Shui określa strefę południowo–wschodnią jako strefę drewna. Powinny tutaj przeważać jasne zielenie oraz jasnoniebieskie dodatki. Motywy zdobnicze, które stworzą poprawne feng shui tego miejsca to wszelkie rośliny, kwiaty. Najlepsze będą meble z naturalnego jasnego drewna, rattanu itp. Kolory niezalecane to: czerwień, biel, żółć i pochodne.

Sypialnia południowa

Strefa ognia. Przeważa kolorystyka oraz umeblowanie podobne jak te dla kierunku wschodniego oraz południowo-wschodniego. Dodatkowo można użyć fioletów, elementów czerwieni. Motywy zdobnicze roślinne oraz dodatkowo można użyć złotych gwiazdek (np. w sypialni dziecięcej). Kolory niezalecane to: granat, niebieski, czarny, biały.
Sypialnia południowo-wschodnia oraz północno–wschodnia

Strefa ziemi. Tutaj najbardziej polecane są ciepłe żółte barwy z dodatkiem czerwieni. Kolor ścian od żółtego przez brzoskwiniowy do pomarańczowego oraz róże. Jeżeli komuś odpowiada, to można nawet użyć jako główny, koloru czerwonego. Zalecane motywy zdobnicze to wszelkie formy geometryczne oparte na kwadracie oraz trójkątach (te ostatnie polecam jednak stosować tylko przez osoby dla których element ognia reprezentowany przez trójkąt jest sprzyjający). Meble w jasnej kolorystyce żółtej lub czerwonej jak w sypialniach w innych strefach powinny być matowe.

Sypialnia zachodnia oraz północno–zachodnia

Strefa metalu. Sypialnia taka może być biała, perłowa lub w kolorach ziemi. Kształty na bazie kwadratu oraz owale i koła. Dodatki dekoracyjne mogą być wykonane z metalu w kolorze srebrnym lub złotym. Nie zaleca się stosować koloru czerwonego oraz zieleni i barw zimnych – granatu, niebieskiego.

Sypialnia północna

Strefa wody. Strefa północna jest jedną z trudniejszych do zagospodarowanie stref Feng Shui. Jest to miejsce nienasłonecznione, zimne. Zalecanymi barwami to biel z czerwonymi, delikatnymi akcentami lub róż. Sypialnia taka powinna być jasna, można to wzmocnić przez umieszczenie dodatków z połyskującego srebrnego lub złotego (kolor) metalu. Barwy niezalecane to zieleń, żółcie, czarny, czerwony (w dużej ilości).

Uniwersalnym kolorem dla sypialni we wszystkich strefach jest kolor brzoskwini. W Chinach uznawany jest on za kolor długowieczności, a co za tym idzie – bardzo odpowiedni do sypialni. Generalnie sypialnia powinna być pomalowana w lekkie, jasne barwy.

Lustro w sypialni

Feng Shui kategorycznie zabrania umieszczania lustra w sypialni, zwłaszcza w taki sposób, aby odbijała się w nim osoba śpiąca. Wpływa to negatywnie na jakość sny oraz działa zbyt pobudzająco. Jest wiele przesądów związanych z lustrem w sypialni, których z braku miejsca tutaj nie opiszę – są one jednak wspólne dla wielu kultur – także naszej. Jeżeli już posiadamy w sypialni lustro powinniśmy je na czas snu zasłaniać.

Paweł Artur Tomkowiak (rysunki autora) »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1246127,2814,2690,6,,feng_shui_zdrowia_sypialnia,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Marzec 18th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , ,