Archive for the ‘Amp’ tag

Astro: Szkoła Form i Szkoła Kompasu   no comments

Posted at 2:18 am in Wrozby

Prawdziwe Feng Shui, które znamy dzisiaj początki swoje ma w IX wieku naszej ery, kiedy to Yang Yun-Sung opracował pierwszy znany podręcznik Feng Shui./InneSzkoła Form
Myśliciel ten i praktyk mieszkał w rejonie Kuei – Lin w południowych Chinach, znanych z bardzo bogatej rzeźby terenu. Swoje założenia oparł na wykorzystaniu kształtu terenu i wód. Jego szkoła nazwana została "Szkołą Form". Szkoła ta jest bardzo bogata ale jej podstawowe zasady są bardzo proste. W większości przypadków bierze się pod uwagę skojarzenia jakie mogą się wiązać podczas analizowania poszczególnych fragmentów lub całości badanego terenu. I tak skała przypominająca ranne lub drapieżne zwierzę będzie negatywnie oddziaływać na okolicę i oczywiście na wybudowany tam dom. Natomiast spokojna kotlina będzie miejscem bardzo dobrym do zamieszkania. Należy pamiętać, że szkoła ta wywodzi się okolic gdzie nie trudno znaleźć takie wręcz bajkowe rzeźby terenu.

W miastach rolę negatywnych form przejmie np. latarnia jakimś dziwnym trafem przypominająca do złudzenia szubienicę lub budynek o zakratowanych oknach kojarzący się z więzieniem. To tylko dwa z całej masy przykładów.

Szkoła Kompasu

Prawie równo w tym samym czasie (niecałe sto lat później) na równinnych terenach północnych Chin spisano założenia szkoły kompasu. Szkoła ta za podstawę np. lokalizacji budynków bierze wskazania kompasu. Są one powiązane zarówno z Chińską astrologią (krótko mówiąc nie buduje się domu z frontem skierowanym w kierunku gdzie w danym roku nad horyzontem świeci gwiazda uznawana za negatywną a oczywiście bardzo wskazane jest "mieć na froncie" gwiazdę pomyślną (w naszej kulturze za taką uznaje się np. bezsprzecznie Jowisza). Bardziej przekonywujące jest natomiast branie pod uwagę kierunków geograficznych i oddziaływania na nich słońca. Oczywiste jest, że pomieszczenie wystawione na południowe słońce będzie miało zupełnie inny runy charakter niż pomieszczenie wystawione na wpływy ponurej i chłodnej północy. Te dwa porównania są dość przekonywujące ale należy pamiętać, że zmiana z kierunku południowego na północny nie następuje w jakimś określonym punkcie ale jest to proces. Rozgrzane południe przechodzi  w jeszcze ciepły i jasny południowy – zachód, następnie w wyzłocony słońcem zachód i północny zachód aby przejść do północy – miejsca stale zacienionego, wilgotnego i zimnego. Feng Shui szkoły kompasu rozróżnia 8 podstawowych i aż 24 pośrednie kierunki.

Model najstarszego na świecie kompasu. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że pierwszych kompasów nie stosowano wcale do nawigacji ale właśnie do Feng Shui! Kierunek (południe) wskazywała luźno położona łyżka wykonana z magnetytu, płytka wykonana jest z brązu. Okrągły środek symbolizuje niebo (jak we współczesnych kompasach Lo Pan), kwadratowy kształt podstawy – ziemię. Łyżka jest symbolicznym przedstawieniem Wielkiej Niedźwiedzicy. Już na tym kompasie zaznaczono podstawowe 4 kierunki (południe, północ, wschód, zachód), osiem głównych kierunków Feng Shui oraz 24 podkierunki do dzisiaj używane w kompasie Lo Pan. Do nawigacji służyły budowane w późniejszym okresie mniej złożone kompasy. Często były to miski z wodą z umieszczoną w środku rybką z magnetytu wskazującą kierunek.


Schemat współczesnego kompasu Feng Shui – Lo Pan.


Kamienny relief datowany na 114 rok n.e. Przedstawia cesarskiego doradcę Feng Shui odczytującego pomiar z kompasu.


Paweł Artur Tomkowiak »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1246048,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Listopad 17th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Magia Wielkanocnych Świąt na świecie   no comments

Posted at 2:18 am in Wrozby

Czar i niezwykłość Świąt Wielkanocnych polega zapewne na tym, że jest to najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie. Święto, obchodzone na pamiątkę Zmartwychwstania Jezusa, a tym samym zapisuje się jako główne misterium Nowego Testamentu./Ella Selena

Powracając do obrzędów wielkanocnych. W liturgii kościoła, święta te rozpoczynały się w pierwszą niedzielę, po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Dlatego data ich jest ruchoma i przypada raz w kwietniu, a raz w marcu. W tradycji chrześcijańskiej to Wielkanoc jest właśnie "świętem świąt" by później każda niedziela była pamiątką po Wielkanocy, jako Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego.

A cóż z obrzędami i tradycją wielkanocną? Otóż oczywiście msza niedzielna, odbywana wczesnym rankiem w niedzielę wielkanocną, zwana rezurekcją i uroczyste, wielkanocne śniadanie, to obrządek wprowadzony przez Kościół Katolicki.

Natomiast "święcone" swymi tradycjami sięga czasów pogańskich. Kościół przystał na ten obyczaj, by scalić świat nowo pozyskanych chrześcijan, podkreślając przy tym, że "wszystko dla nas i dla naszego zbawienia".

Niezbyt przychylnie patrzono już na typowo pogańskie obrzędy, jak oblewanie się wodą, czy zbieranie datków w drugie lub trzecie święto Wielkiejnocy. Owe zakazy możemy teraz przeczytać w ustawach synodu diecezji poznańskich i brzmią one tak: "Zabraniajcie, aby w drugie i trzecie święto wielkanocne mężczyźni kobiet, a kobiety mężczyzn, nie ważyli się napastować o jaja i inne podarunki, co pospolicie się nazywa dyngować(…), ani do wody wciągać, bo swawole i dręczenie takie nie odbywają się bez grzechu śmiertelnego i obrazy imienia Boskiego".

A cóż by powiedziano o jajkach zakopywanych na rogach domostw, a karmieniu zwierząt domowych święconką? A cóż by powiedziała dziewczyna, nie tknięta bodajby kroplą wody? Uznałaby zapewne, że niegodna zainteresowania kawalerów okolicznych i staropanieństwo jej grozi, wstyd i hańbę tym samym na dom rodzinny sprowadzając.

A owe święcenie pól, które później zaanektował sobie Kościół to zwyczaj typowo pogański, związany z kultem płodności, ale czegóż nie robi się dla własnego zbawienia…

Zwyczajów wielkanocnych wiele, gdyż był to czas zabaw na świeżym, wiosennym już powietrzu, czas pożegnania się z długim, bo czterdziestodniowym postem i czas wielkiego obżarstwa. I tak moi kochani do dnia dzisiejszego na polskim stole, wszelakiego jadła obfitość i wielkie, dwudniowe obżeranie się, co tak bardzo zadziwia gości zagranicznych.

Tym samym chciałabym słów parę napisać o wielkanocnych zwyczajach w krajach ościennych oraz, tych zza morza, tak chętnie odwiedzanych przez naszych rodaków. I oby zdziwienie te nas nie dotyczyło, że może zbyt ubogo, a może zbyt siermiężnie, gdzieś tam w świecie ta Wielkanoc się odbywa. Bo nie każdy kraj tak uroczyście i z takimi tradycjami, jak nasz do Świąt Wielkanocnych podchodzi, niemniej każdy ma swoje zwyczaje, którym warto się przyjrzeć. Może tak się stać, że wielu Polaków zostanie zaproszonych do stołów w Anglii, Irlandii, na Litwie, czy chociażby w Austrii.
Wielkanoc we Francji

Właściwie to jeśli karty tarota zapomnicie o dacie Świąt Wielkanocnych, to możecie ich we Francji nie zauważyć. Zważywszy na to, że święta mają charakter świecki, w Wielką Niedzielę otwarte są sklepiki, restauracje, puby i inne niedzielne geszefty. Zatem wszystko toczy się starym, codziennym rytmem. Jeszcze niedawno kultywowano wiele tradycji, jak malowanie jajek, przygotowywanie święconki, czy poranny zwyczaj mycia się w strumyku. Do dzisiaj zachował się zwyczaj obdarowywania czekoladowymi jajkami. Dzieci już w czwartek rozpoczynają budowę gniazd w przydomowych ogródkach, aby wcześnie rano znaleźć w nich jajka czekoladowe, zostawione przez wielkanocnego zajączka. Prawdę mówiąc i ten zwyczaj już powoli zanika i rodzina, w której dzieci już dorosły, właściwie nie zna smaku i czaru Wielkanocnych Świąt.

Wielkanoc w USA

Można by powiedzieć, że właściwie niczym nie różni się Wielkanoc amerykańska od polskiej. Stół tak samo sowicie zastawiony, wielkanocny zajączek dla dzieci w niedzielny poranek. Mszę odprawia się w sobotę wieczorem i w niedzielę rano. Ciekawą tradycją dla nas jest zapewne przedświąteczna zbiórka odzieży i żywności dla biednych. Zgodne jest to z tradycją Celtów, którzy bardzo uroczyście obchodzili czas wiosennego zrównania dnia z nocą, upamiętniając to darami dla ubogich. Oczywiście święconka i malowanie jaj również są Amerykanom nieobce.

Dziwnym dla nas może być zwyczajem, że wielkanocnym symbolem jest nie baranek, ale królik wielkanocny. Co prawda na naszych stołach goszczą one wespół zespół. Baranek doskonale kontaktuje się z królikiem lub cukrowym zajączkiem. W Ameryce jednak zając lub królik są symbolami płodności i one rozpychają się na stołach wielkanocnych lub w wielkanocnych koszykach.

Niedziela wielkanocna jest także dniem parad i to w iście amerykańskim stylu, dużo, kolorowo i głośno. Pokazywane są wówczas różne stroje, przeważnie historyczne, a na okazję parady, zamknięta zostaje główna ulica w mieście.

Novum dla Polaka, może być pracujący, amerykański poniedziałek. Któż jednak ma najwięcej wolnych dni świątecznych? Oczywiście my Polacy. Inni, niestety, muszą pracować. Za to po południu odbywają się zawody toczenia jajek. Czyje jajko, bezkolizyjnie i bezawaryjnie (czytaj: bez stłuczonej skorupki) dotoczy się z pochyłego wzgórka na dół, tego czeka rok szczęśliwy i radosny.

Ciekawostką dla nas może być wiara w jajko wielkanocne. Otóż w USA, wierzono, że jajko ugotowane w Wielki Piątek, a zjedzone w niedzielny poranek, przyniesie wiele szczęścia. Zaś ten, kto takie jajko przechowa przez sto lat, to uzyska z niego… ogromny diament.
Wielkanoc w Niemczech

U naszych sąsiadów zza miedzy, Wielkanoc jest oczywiście obchodzona i to zgodnie z tradycjami. Ciekawy dla nas może być dobór świątecznych potraw, mianowicie muesli z owocami, jaja z kawiorem, chleb orzechowy, biały ser z ziołami, uformowany w kształt jajeczek oraz hackepeter. Jest to typowo niemiecka potrawa, na którą składają się grubo zmielona metka plus pikantne przyprawy, świeża papryka, cebula i natka pietruszki. Smakuje ponoć przepysznie, może warto spróbować. Oczywiście zgodnie z tradycją pojawia się babka drożdżowa z rodzynkami, czyli nasza wielkanocna baba. Także święcone, malowane jaja. Po świątecznym śniadaniu Niemcy lubią zabawiać się tłuczeniem jaj, chodzi o to by właśnie skorupka jaja przeciwnika uległa uszkodzeniu, zaś własne jajko jak najdłużej zachowało się cało i zdrowo. Ponadto święta wielkanocne naszych sąsiadów zza Odry, widziane okiem Polaka, nie są tak barwne jak nasze, niemniej, to tylko dość subiektywna ocena.

Wielkanoc na Litwie

Jeśli ktokolwiek z nas na Litwie czas świąteczny spędzać zechce, to nijakiej różnicy nie zobaczy. Tak samo, jak na polskim, tak na litewskim stole i baby drożdżowe, i szynki przepyszne, kiełbasy, pasztety, galarety, nóżki świńskie, mazurki, serniki i jajka oczywiście. Może niezbyt nam znana budowana z jajek piramidka, która z czasem zostaje zjedzona po prostu.

Śniadanie wielkanocne rasowego Litwina ciągnie się od rana do późnego wieczora. Mówią wtedy, śniadanie z obiadem, za jednym zasiadem. Oczywiście i mocnych trunków nie może zabraknąć, zresztą bez ich pomocy trudno byłoby zapewne strawić te wszystkie pyszności. Oczywiście poniedziałek jest lanym poniedziałkiem i też dość wesołym, gdyż w międzyczasie wędrują grupy żaków – alelujników, którym trzeba się wykupić jajkiem lub połacią pysznej kiełbasy. I myślę, że Litwin, którego los zaniesie do polskiego stołu, też nie zauważy zbyt wielkiej różnicy i powinien czuć się, jak u siebie w domu.
Wielkanoc w Anglii

W tym kraju, na czas obecny najwięcej przebywa naszych rodaków. Stąd zapewne ciekawym ten kraj i jego wielkanocne zwyczaje, dla nich czyni. Wielkanoc na Wyspach, to cztery wolne dni, które jakoś trzeba spędzić. Mieszkańcy Londynu wyjeżdżają po prostu za miasto, a mieszkańcy małych miasteczek robią co mogą. Jednym z takich zajęć jest wielkanocny shopping, bowiem już w wielkanocny poniedziałek zaczynają się wielkie wyprzedaże. Co ciekawsze, tak gremialnie obchodzone, że palca nie wetkniesz w tłumy, odwiedzających domy towarowe ludzi.

Drugim sposobem jest obsiadywanie pubów lub wylegiwanie na trawnikach w gronie rozbrykanych królików, których w Anglii wszędzie pełno. Oczywiście na ten czas przygotowuje się wielkie kosze z jedzeniem i piciem i jeśli można zasłabnąć, to raczej z przejedzenia, niż z niedożywienia. Dzieciaki zresztą mają swoje królicze słodkości, które znajdują w niedzielny poranek. Są to wielkie, czekoladowe jaja, wypełnione słodyczami, wyzwalają rodziców od problemu z przygotowaniem obiadu.

Rozrywką dla wielu znudzonych już zakupami, jedzeniem, leżeniem lub świętami po prostu są "Egg Roling". Są to organizowane w parkach wyścigi w turlaniu jajek. Oczywiście ważne by jajko jak najszybciej, i oczywiście z nietkniętą stłuczeniami skorupką, dotarło do mety. Dla najbardziej znudzonych przewidziane są tańce na ulicach. Zespoły w strojach ludowych pokazują swój kunszt i kto ma szczęście, ten może sobie pooglądać. Królowa też przyczynia się do uatrakcyjnienia świąt Wielkanocnych. Tradycją zachowaną do dzisiejszego dnia jest rozdawanie w Wielki Piątek, "Piątkowych Pieniędzy". Oczywiście mówimy tu o pensach, ale wybitych specjalnie na tę okazję i poszukiwanych przez numizmatyków. Ilość pensów, to wiek monarchini, niestety, ilość obdarowanych, to ta sama liczba. Można liczyć, że w tym roku 81 emerytów płci męskiej i 81 emerytek otrzymają po 81 pensów. Taki jest wiek obecnej monarchini, Elżbiety II, która w tym roku ukończy 81 lat. No i cóż, jakoś te cztery dni miną, nadejdzie czas pracy i oczekiwania na nowe święta.

Wielkanoc w Irlandii

Niestety, ale tak bardzo kochająca tradycję Irlandia nie zaskoczy nas bogactwem swoich świątecznych tradycji. Wielkanoc upływa tutaj pod znakiem spokoju i odpoczynku od pracy. Święta są rozpoczynane świątecznym obiadem, składającym się z szynki i indyka. Po obiedzie podaje się desery w postaci puddingów lub ciast. Jeśli w domu są dzieci, nie obejdzie się bez wielkanocnego, czekoladowego jaja, wypełnionego przeróżnymi słodkościami. Oczywiście to jedyny zwyczaj, który tak naprawdę przetrwał w irlandzkich obyczajach. A przecież do niedawna kultywowano zwyczaj wczesnego wstawania, by powitać słońce, zwyczaj pogrzebu śledzia, tańców na ulicach, zabaw ze świńskim pęcherzem, którym bito na szczęście. Może po to właśnie, by odbudować tradycję, którą tak bardzo pomieszały się różne narody. Ciekawe tylko, czy nasza irlandzka Polonia zechce obchodzić wielkanocne zwyczaje, jak śniadanie, malowanki, kraszanki, czy lanie się wodą.
Wielkanoc w Szwecji

Ciekawą tradycję Świąt Wielkanocnych ma Szwecja. Właściwie to święta rozpoczynają się już w Wielki Czwartek, za sprawą gromadek poprzebieranych dzieci, które kolędują od drzwi do drzwi z prośbą o pieniądze lub łakocie. Może to cokolwiek przypominać amerykańskie halloveen, ale dotyczy to tradycji Wielkanocnej. Ponadto tradycja każe, by w Wielki Piątek wstać bardzo rano i ściągnąć kołdrę ze śpiącej osoby. Natomiast w średniowieczu kultywowano zwyczaj chłostania, chłostali się i słudzy, i panowie, mężowie i żony, dzieci i rodzice, kawalerowie i panny. Być może ten zwyczaj już nie istnieje, niemniej bez problemu można kupić przepiękne, kolorowe rózgi, fantastycznie ozdobione piórkami i koralikami. Zwyczaj świątecznego, niedzielnego śniadania jest kultywowany do dnia dzisiejszego. Może zestaw potraw jest dla nas cokolwiek egzotyczny, ważne jednak, że i tak chodzi o Dzień Zmartwychwstania Pańskiego.

Wielkanoc w Austrii

Oczywiście rozpoczyna się wielkanocnym śniadaniem, cokolwiek dla nas egzotycznym i zapewne zbyt słodkim. Niemniej, zgodnie z tradycją, Austriacy podają na swój świąteczny stół słodki naleśnik, wypełniony masą serową, doprawiony wanilią i cukrem. Oczywiście, aby było smaczniej, podaje się sałatkę z wędliny i warzyw, do tego ciasteczka anyżowe i słodkie bułeczki. Deser, to słodkie leguminy z kremem truskawkowym lub czekoladowym. Słodkości, smakołyki, jednym słowem, podobnie jak u nas, oby stół był zastawiony i oby wszystko zostało zjedzone. A ponadto czas wolny umilany jest spacerami, wyjazdami za miasto i tak te wiosenne święta Austriakom mijają.OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1403452,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Listopad 16th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Domowe sposoby poznawania przyszłości   no comments

Posted at 2:25 am in Wrozby

Pragnienie zapewnienia sobie szczęścia i pomyślności towarzyszyło ludziom od zarania dziejów. Stąd właśnie w życiu dawnych plemion wzięły się wróżby i magiczne zaklęcia. Miały one sprawić, że człowiek czuł się panem swojego losu i wierzył, że ma wpływ na swoje życie, a także na siły przyrody i los innych ludzi. Wróżby i obrzędy magiczne związane były najczęściej z określonymi porami roku lub świętami, a od ich wyniku zależała pomyślność w kolejnym etapie życia./Inne

W miarę jak człowiek zdobywał wiedzę o świecie, wróżby i gusła traciły swoje znaczenie, powoli zmieniając się w tradycję i przesądy. Często zachowywano dawną formę wróżb, wypełniając je nową treścią. Do dziś wiele z nich przetrwało, jednak bardziej w formie zabawy i rozrywki, niż rzeczywistego przepowiadania przyszłości. Mało kto wierzy we wróżby, ale może jest w nich ziarenko prawdy? A oto niektóre z tradycyjnych polskich wróżb:

Wróżby w Noc Świętojańską

Noc Świętojańska, zwana także kupałnocką, przypada z 23 na 24 czerwca. Jest to najkrótsza noc w roku – wigilia dnia św. Jana. Wierzono, że jest to noc niezwykła, że "na św. Jana słońce kłania się ziemi dwa razy" (dwukrotnie zachodzi). Wróżby tej nocy dotyczą przede wszystkim miłości i małżeństwa.

Dziewczęta plotły wianki, które mocowały do deseczek, a w środku umieszczały świecę. Wianki te puszczały na wodę i jeśli wianek płynął bez przeszkód lub wyłowił go ukochany, oznaczało to szybki ślub i szczęśliwe życie. Jeśli zaś wianek utknął w zaroślach lub świeca zgasła, wróżyło to niepomyślność dla miłosnych planów.

Dziewczęta wyruszały także na poszukiwanie ziela, najczęściej języcznika, które miało im zapewnić miłość ukochanego i powodzenie. Do lasu należało pójść przed północą – nago, z rozpuszczonymi włosami, wypowiadając zaklęcie.

Chłopcy natomiast udawali się na poszukiwanie kwiatu paproci, który miał zakwitać w tę noc. Kwiat miał przynieść znalazcy bogactwo, szczęście, dar przepowiadania przyszłości i stawania się niewidzialnym oraz umiejętność leczenia ludzi i zwierząt.

Dzień św. Katarzyny

Zgodnie z tradycją, był to męski odpowiednik dnia św. Andrzeja. Tego dnia (24 listopada) wróżyli tylko chłopcy, ale ich wróżby nie były tak wyszukane, jak andrzejkowe wróżby dziewcząt. Kawalerowie kładli pod poduszkę karteczki z imionami dziewcząt, a pod prześcieradło kobiecą bieliznę. Jeżeli przyśniła mu się dziewczyna, wiedział że przeznaczona jest mu ta, której imię napisał na kartce. Chłopcy mogli też wstawić do wody ściętą gałązkę wiśni lub czereśni. Jeśli zakwitła do Bożego Narodzenia, oznaczało to szybki ślub z wybranką.

"Katarzynki" nie przetrwały jednak do dnia dzisiejszego. Współcześni mężczyźni wróżą w dzień św. Andrzeja, podobnie jak kobiety.

Wróżenie pogody

W zwyczaju, szczególnie na wsiach, było przepowiadanie pogody z łatwych do zaobserwowania znaków. Mówiło się, że kiedy jaskółki nisko latają, spadnie deszcz. Przepowiadano również pogodę na nadchodzącą zimę – jeżeli w dzień św. Michała (29 września) wiatr wiał do wschodu, przewidywano wczesną zimę. Jeżeli noc była jasna, zima miała być sroga ("Gdy noc jasna na Michała, to nastąpi zima trwała").

Pogodę wróżono także w dzień św. Marcina (11 listopada). W "Ekonomice ziemiańskiej" z XVII w. Jakub Kazimierz Haur opisuje te wróżby: "Upatrują w św. Marcina prognostyk nie tylko przez gęsi piersiową kość, która śniegu wielkość białością, ciężkość mrozów czerwonością znamionuje, ale gdy jest sam dzień sucho pogodny, ostrą znaczy zimę, jeśli zaś niestateczne będzie powietrze, to też niestatecznej spodziewać się zimy".



Źródło: http://magia.onet.pl/1518995,poczytaj.html

Written by admin on Listopad 15th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Szafir – kamień mędrców   no comments

Posted at 2:21 am in Wrozby

Przepiękny ów klejnot o barwie lazurowego nieba w pogodną noc to najbardziej tajemniczy kamień pośród wszystkich innych./Laura Estera

Dla ludzi, których wysiłki zdążają w kierunku rozbudowy sił ducha, szafir będzie najwierniejszym przyjacielem i mądrym doradcą, gdyż daje on czystość myśli, polot, zdolność cudownej intuicji, bezinteresowność, pokorę, wytrwałość w dążeniu do celu i pogodę ducha.

Podstawowym składnikiem szafiru jest korund, tlenek glinu Al2O3. Jego twardość sięga 9 stopni w skali Mohsa a więc jest to bardzo twardy minerał, bardzo odporny na działanie czynników mechanicznych. Najcenniejsze są szafiry o odcieniu bławatka, barwy takie mają szafiry z Kaszmiru, Birmy i Tajlandii. Jaśniejsze szafiry pochodzą ze Sri Lanki, a te bardzo ciemne pozyskuje się w Australii. Szlachetne odmiany są przeźroczyste i mogą mieć rozmaite barwy. Korund czerwony bądź różowy nazywany jest rubinem, bezbarwny – leukoszafirem, a zabarwiony niebiesko –szafirem.

Obecność szafiru przy człowieku zwalcza złe wpływy gwiazd, wynikające z niekorzystnego układu planet a wśród astrologów i magów uważany był za dobry klejnot dla wtajemniczonych „Poszukiwaczy Prawdy” uniwersalnej.

Szafir bardzo często chroni przed nieszczęściem, zdradą, zasadzką i skrytobójstwem. Jeżeli jednak nieszczęścia uderzające w człowieka są sklep ezoteryczny nie do odsunięcia szafir zdruzgotany jest swą bezsilnością – pęka lub traci przeczystą barwę nieba, staje się szary, przygasły, mętny.

Kamień ten przyniesie szczęście i powodzenie życiowe ludziom urodzonym w znaku , , , , oraz .
function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link
»Kupuj w Onet.pl!Dla aktywnego mężczyzny – sprawdź go!
cena: 383,80 złNajdokładniejszy na świecie
cena: 576,73 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1314588,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1314588,poczytaj.html

Written by admin on Listopad 12th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Lew   no comments

Posted at 2:53 am in Wrozby

Charakterystyka: Lubi podjadać między posiłkami chipsy i dania fast food.

W diecie uwzględnij: Jedz 5-6 posiłków, w tym dwa razy sałatkę z mieszanych warzyw w sosie winegret./Inne

Śniadanie 400 kcal

1 kromkę ziarnistego chleba posmaruj twarożkiem, połóż na nim pokrojony w plasterki owoc (kiwi, nektarynkę, gruszkę) i skrop 1 łyżeczką płynnego miodu. Szklanka soku pomarańczowego, kawa lub herbata bez cukru.

Obiad 300 kcal

Sałatka z marchwi i cukinii:

2 marchewki, 1 cukinia, 1 mała gruszka, 1 łyżka oliwy, 1 łyżeczka octu winnego, sól, cukier, 1 łyżka rodzynek, 1 łyżka pestek słonecznika

Marchewki i cukinię pokroić wzdłuż na cieniutkie plasterki. Gruszkę umyć, wykroić gniazdo nasienne i nie obierając pokroić w plasterki. Składniki sałatki wymieszać i polać zalewą (zagotować ocet i rodzynki, po zdjęciu z ognia dodać oliwę). Posypać rodzynkami i uprażonymi na patelni bez tłuszczu pestkami.

Przegryzki 100 – 200 kcal

1. 1 szklanka soku pomidorowego, 1 kromka pieczywa chrupkiego.
2. 1 pomidor, kawałek (40 g) sera typu camembert.
3. 1 banan.
4. 1 pojemnik (150 ml) jogurtu, 150 g malin.
5. 300 g melona z 25 g szynki parmeńskiej.
6. 1 marchewka, 1 seler naciowy maczane w sosie (100 ml jogurtu, zioła).
7. 1 kromka pieczywa chrupkiego, 2 plasterki chudej wędliny, kilka plasterków ogórka.
8. Sałatka z 1 pomarańczy, 1 kiwi, skropionych cytryną, oprószonych cynamonem i posypanych wiórkami kokosowymi.

Kolacja na ciepło 500 – 600 kcal

Kurza pierś z ziemniakami:

3 ziemniaki, 1 łyżeczka rozmarynu, 100 g mięsa z piersi kurzej, 150 g fasolki szparagowej, 5 łyżek bulionu drobiowego, olej słonecznikowy, sól, pieprz, gałka muszkatołowa, cukier, 1 pomidor, bazylia

Ziemniaki wyszorować, przekroić na pół, usmażyć na dużym ogniu na 1 łyżce oleju na złoty kolor. Dodać rozmaryn, przykryć, zmniejszyć ogień i dusić jeszcze 25 min. wróżenie z kart Mięso dodać do ziemniaków, usmażyć po 3 min z każdej strony. Fasolkę udusić w bulionie z cukrem i gałką muszkatołowa. Podać z pokrojonym w kostkę pomidorem posypanym siekaną bazylią.

Uwaga: Obiady i kolacje można zamienić jeśli tak nam wygodnie. W ramach diety można jeść potrawy dla innych znaków zodiaku z tego samego żywiołu. function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link »
»Kupuj w Onet.pl!Dla aktywnego mężczyzny – sprawdź go!
cena: 383,80 złNajdokładniejszy na świecie
cena: 576,73 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1555867,8,0,0,”770px”,”0″);»DgoPrepare(„popTest3″,” Loguj się bezpiecznie”, 0, 1, 1, „”Zaloguj”:”window.check3=1;getElementById(„login3″).submit();”");window.logow3 = 0;window.check3 = 0; window.norel = 0; if(settimerek){clearTimeout(timerek);} if(O(„awaryjna”)){O(„awaryjna”).style.display = „none”;};Dodaj komentarz »DgoPrepare(„StarInfo”, „
Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnej kariery na forum. Pozytywna
aktywność forumowiczów jest nagradzana punktami. Źródłem punktów jest zarówno ilość
komentarzy (i dopowiedzi do nich) jak i ich jakość (ilość otrzymanych głosów).
Po zgromadzeniu odpowiedniej ilości punktów przy Twoim nicku pojawi się kolejna
gwiazdka, a Ty otrzymasz dostęp do nowych funkcjonalności forum (np. posiadanie
drugiej gwiazdki upoważnia Cię do ustawienia sobie awataru). Naruszanie zasad forum
jest karane punktami ujemnymi i w konsekwencji może spowodować degradację o niższy
poziom.
ogólnych swojego profilu
moderatorów, jak i forumowiczów, ma możliwość
ustawienia awataru
komentator
dołączaną do jego komentarzy
innych forumowiczów. Jego posty są specjalnie
wyróżniane.Przynależność do elity odzwierciedla jego
pozycja w rankingu.”, 0, 1, 1, „”OK”:”DgoOFF(O(„StarInfo”));”");function isLogged() {if ($onet.zuoIsl) {if(document.getElementById(„logoutButton”)){document.getElementById(„logoutButton”).style.display = „block”;}}}if(PodArtykulem == 1){isLogged();} else {onet(„onPageLoad”, „isLogged();”);}showAds()DgoPrepare(„czyZalog”, „
Możesz się zalogować, aby zbierać gwiazdki za dobrze oceniane komentarze.
Nie bądź anonimowy. Daj się poznać jako Wielki Autor.
logowania się na forum. Loguj się bezpiecznie”, 0, 1, 1, „”);window.logow = 0;window.check = 0; window.norel = 0; Wyraź swoją opinię i dołącz do ekspertów na forum!

Otwarcie komentuj rzeczywistość, głośno wyrażaj swoje zdanie, prowokuj innych do dyskusji …if(PodArtykulem == 1){ft_foldTables();} else {onet(„onPageLoad”, „ft_foldTables();”);}showAds() UlubieniZaloguj sięif(PodArtykulem == 1){getFavorites();} else {onet(„onPageLoad”, „getFavorites();”);}showAds()Najciekawsze dyskusjeif(PodArtykulem == 1){checkAllFavorites(„divSub”);} else {onet(„onPageLoad”, „checkAllFavorites(„divSub”);”);}showAds()showAds();if(PodArtykulem == 1){scrollToPlus();} else {onet(„onPageLoad”, „scrollToPlus();”);}showAds()»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1555867,poczytaj.html

Written by admin on Listopad 9th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Uzależnieni od wróżek   no comments

Posted at 2:41 am in Wrozby

Rynek kwitnie jak nigdy dotąd. Wróżki przewidują przyszłość, rzucają zaklęcia, odczyniają uroki, ładują dobrą energią, kontaktują się z aniołami. Decydują nie tylko o życiu osobistym klientów, ale także o działaniach urzędów państwowych i renomowanych firm. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy właśnie na chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji./Wojciech Harpula

Monika Wierzbicka miała wtedy 20 lat. Od Karen dowiedziała się, że powinna zdecydować się na zmiany, o których myśli od dawna; karty nie widzą przy jej boku nikogo naprawdę bliskiego; powinna strzec się osoby, której ufa; na spokój i harmonię przyjdzie jej jeszcze długo czekać.

Monika do wróżki poszła ze zwykłej ciekawości. O Karen dowiedziała się od koleżanki. ani przez moment nie traktowała serio. Wieczorem opowiadała o wizycie swojemu chłopakowi: karty tarota śmiała się, że wróżka nie widziała w kartach ukochanego mężczyzny u jej boku. Dwa tygodnie później nie było jej do śmiechu: chłopak, z którym była od czasów liceum, oświadczył jej, że „coś się w nim wypaliło” i chce odejść.

Odszedł, a Monika znów wylądowała w gabinecie Karen. Dlaczego? Bo poprzednia wróżba się sprawdziła. Po drugiej rozmowie z wróżką zdecydowała się wreszcie na rzucenie nudnego jak flaki z olejem marketingu i zarządzania. Zdała na polonistykę. Po semestrze wiedziała już, że była to dobra decyzja. – Karty nigdy nie widziały wokół mnie cyfr, uporządkowanych schematów – mówi.

Dziś Monika ma 27 lat. Mieszka w Krakowie, pracuje w jednym z wydawnictw. Wygląda i zachowuje się jak racjonalna, trzeźwo myśląca osoba. Od siedmiu lat korzysta z porad , astrologów i usług bioenergoterapeutów co najmniej raz w miesiącu. Gdy ma „dołek” lub musi podjąć jakąś ważną decyzję, nawet dwa, trzy razy. Wróżki i astrologów określa mianem konsultantów. W ciągu roku na ich usługi oraz wydaje ok. 3-4 tys. zł. – Zdaję sobie sprawę, że to mój lekki bzik. Dopóki jednak nie przeszkadza mi to w życiu, nie widzę powodu, by z niego rezygnować. Nie wstydzę się też o tym mówić. Wiele razy ludzie, którzy uśmiechali się ironicznie, gdy opowiadałam o wróżbach, potem sami prosili mnie o kontakt do moich konsultantów – mówi Monika. – Nie czuję się uzależniona od wizyt w wróżek. Po prostu lubię zasięgnąć ich rad, bo to dobre rady. Miliona w totka nie wygrałam, ale mam wrażenie, że moje życie toczy się w dobrym kierunku. Czy nadal czekam na spokój harmonię? Tak. Karty to przewidziały. Ale w symbolach widać też, że czeka mnie zmiana. I dopiero ona przyniesie mi szczęście.

Nikt nie wie, ilu Polaków nie potrafi żyć bez wizyt u osób, które twierdzą, że są w stanie przewidzieć przyszłość, odczynić urok, naładować klienta dobrą energią. Wiadomo natomiast, że rynek usług magicznych, mimo protestów środowiska naukowego i Kościoła, kwitnie jak nigdy dotąd. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji. Także tych najważniejszych w całym życiu.

Przesłanie aniołów

Profesje wróżbity, astrologa, bioenergoterapeuty, refleksologa i radiestety zostały w lutym tego roku wpisane do opracowanej przez Ministerstwo Pracy „klasyfikacji zawodów i specjalności”. Przeciwko dokumentowi protestowali naukowcy, którzy napisali do minister Jolanty Fedak „List otwarty w obronie rozumu”. Za skandaliczne uznali „umieszczenie na tej liście szeregu profesji niemających nic wspólnego z cywilizacją XXI wieku, a już na pewno z oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa opartego na wiedzy”. Ministerstwo pozostało jednak nieugięte: nie zostały zepchnięte do podziemia. Dzięki urzędnikom wiadomo również dokładnie, czym powinny się zajmować. Wróżbita „świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form wróżenia”. Formy wróżenia to „karty (zwłaszcza tarot), kabała, I-cing, chiromancja (wróżenie z ręki), katoptromancja i krystalomancja (przepowiadanie przyszłości za pomocą zwierciadła lub kryształu) itp.”
Izabella, z Krakowa, mogłaby dodać do tej klasyfikacji kontaktowanie się z aniołami osobistymi i zapisywanie płynących od nich przekazów. – Mam tę unikalną zdolność. Potrafię też rozpoznawać poprzednie wcielenie klientów – deklaruje.

Izabella wróży od 13 lat. Podkreśla, że jest tradycjonalistką. – Żadnych wróżb za pomocą maila, skype’a, telefonu. Wyraźnie widzę, że wzrasta zainteresowanie magią, ale nie podoba mi się kierunek, w którym podążamy. w każdej gazecie jestem skłonna zrozumieć, ale wróżby na SMS i e-mail to jakieś żarty. Jeśli przepowiednia ma być solidna, muszę spotkać się osobiście z klientem. Anioła osobistego nie da się wysłuchać przez skype’a – mówi.

Nie ukrywa, że ma sporo stałych klientów. – Nie ogłaszam się w gazetach ani w internecie, a ludzie i tak do mnie trafiają. Są osoby, które przychodzą do mnie z każdym swoim problemem. Radzą się jak postąpić w sprawach uczuciowych, rodzinnych, finansowych. Np. od czterech lat kilka razy w miesiącu spotykam się z panią, która potrzebuje regularnych konsultacji. O co pyta? O wszystko: gdzie pojechać na wakacje, czy puścić syna na wyjazd z kolegami, jak postąpić z mężem, który poświęca jej za mało czasu. Są to błahe sprawy, ale ja jestem po to, by pomagać. Nie mam prawa odmawiać komuś kontaktu z jego osobistym aniołem. Jestem tylko pośrednikiem. Stawiam anielskie karty, odczytuję przesłanie naszych opiekuńczych aniołów.

U Izabelli dowiedziałem się, że mój anioł osobisty nazywa się Sagdalon – to anioł zodiaku, rządzący znakiem Koziorożca. Przesłanie kart anielskich było bardzo optymistyczne: nadszedł dla mnie czas spokoju i harmonii. Mam uwierzyć w siebie, być dumnym ze swoich dokonań i cieszyć się otaczającą mnie miłością. Dwa ostrzeżenia: powinienem wystrzegać się zawistnych współpracowników i nie wolno mi dążyć za wszelką cenę do realizacji swoich marzeń.

Na pytanie, czy odbicie giełdy przerodzi się w trwałe wzrosty indeksów, anioły nie dały jednoznacznej odpowiedzi. W najbliższym czasie pieniędzy mi nie zabraknie, ale nie zostanę też bogaczem. – Czasami przekaz w sprawach finansowych jest jednak bardzo wyraźny. Mam klientów, którzy regularnie konsultują u mnie swoje decyzje biznesowe i dobrze na tym wychodzą – tłumaczy Izabella.

Dzięki uprzejmości mogłem porozmawiać telefonicznie z jednym z jej biznesowych klientów. Ma na imię Marek. W wieku 36 lat może pochwalić się posiadaniem dwóch hurtowni,  sali weselnej i – jak mówi – „nieruchomości tam i tu”. Do wróżek, nie tylko Izabelli, chodzi od pięciu lat. – I różnie z tymi wróżbami było, ale dzięki nim jestem na plus – twierdzi. – To nieracjonalne? Rad można szukać u różnych specjalistów. Tu nie chodzi o wiarę we wróżby, tylko o efekty. A te są zadowalające. Umoczył pan na giełdzie? Tak? No widzi pan. A ja wyszedłem z akcji, zanim wszystko się zawaliło. Wróżba mówiła, że mam chronić dorobek życia. Gdybym słuchał analityków finansowych, to straciłbym grube pieniądze. Proszę to napisać: analitycy są gorsi od wróżek. Zdziwiłby się pan, ilu poważnych ludzi chodzi do wróżek i woli ich rady od banialuków – pożal się Boże – specjalistów.

Najpierw , potem kościół

Tarocistka i astropsycholog Anna Świerczewska twierdzi, że do jej gabinetu na ul. Marszałkowskiej w Warszawie przychodzą sami „poważni ludzie”. – To osoby, które osiągnęły w życiu sukces. Są to główne prawnicy, lekarze, biznesmeni i menedżerowie. W pobliżu mojego gabinetu zlokalizowanych jest siedem ministerstw oraz siedziby największych, renomowanych firm. To właśnie tam pracują moi klienci – przekonuje.

Urzędnicy państwowi i menedżerowie największych korporacji podejmują decyzje na podstawie wskazań tarota? – Mam renomę. Mój gabinet działa od kilkunastu lat, klienci polecają moje usługi znajomym. Opieram się nie tylko na interpretacji kart tarota, numerologii i astrologii, ale mam także wiedzę uniwersytecką: jestem absolwentką polonistyki, filozofii i psychologii. Specjalizuję się w doradztwie biznesowym – tłumaczy .
Nigdy nie wpadłbym na pomysł, że rady wróżki mogą decydować o obsadzie kluczowych stanowisk w największych polskich firmach i wytyczać kierunki ich rozwoju. A jeśli wierzyć , tak właśnie jest. – Doradzam, czy zawrzeć dany kontrakt, w jaki sposób najefektywniej poprowadzić proces przekształceń firmy. Pomagam wybrać pracowników na odpowiedzialne stanowiska. Dostaję kilkadziesiąt CV i dokonuję selekcji sprawdzając, czy dana osoba zwiąże się z firmą na długo, czy wkomponuje się w zespół, czy nadaje się na prawą rękę szefa – tłumaczy.

Półgodzinna konsultacja u kosztuje 100 zł. Zamawiany e-mailem horoskop 50 zł.  – Sprzedaję swoją wiedzę i umiejętności. Tak – wiedzę. Ezoteryka opiera się na solidnej wiedzy, a nie na wierze. Od wiary jest Kościół – podkreśla.

A stanowisko Kościoła wobec świata magii jest jednoznaczne: korzystanie z horoskopów, , bioenergoterapeutów, uzdrowicieli, wywoływanie duchów i kupowanie talizmanów jest sprzeczne z wiarą katolicką. Stanowi grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Gdy chrześcijanin uprawia tego typu praktyki, wystawia się na niebezpieczeństwo działania złego ducha, którego celem jest zerwanie więzi z Bogiem.

– Nie po drodze nam z Kościołem, ale ludzie i tak do nas przychodzą. Mam klientki, które proszą mnie o zaklęcie w danej sprawie, a zaraz potem idą pomodlić się w tej samej intencji – przyznaje Elleni, wróżka z Białegostoku.

Repertuar jej zdolności jest imponujący. Elleni wróży z kart, z wosku, a nawet z fusów po kawie. Odnajduje zaginione osoby. Przesyła energię na odległość. Interpretuje sny. Potrafi zdejmować klątwy i uroki. Najczęściej jednak klienci proszą ją o rzucenie czaru lub zaklęcia. Elleni oferuje: zaklęcia miłosne, uwodzenia, wzmocnienia związku oraz przyciągania pieniędzy. Cena jednego zaklęcia może wynieść nawet 100 euro. Najczęściej klienci płacą jednak 300 zł za rzucenie czaru i 150 zł za wróżbę. – Mogę pomóc w każdym kłopocie. Samotni panowie przychodzą do mnie ze zdjęciami różnych dziewczyn i pytają, która będzie dla nich najlepsza. Już kilka małżeństw tak skojarzyłam – mówi. – Dzięki zaklęciom pomagam znaleźć pracę, rozwiązać problemy w biznesie. Karty mówią, jaką inwestycję założyć, jaki zawód wybrać, czy kupić nowe mieszkanie.

Jak rzuca się zaklęcie biznesowe? – Dziś była u mnie pani, która ma piękną kwiaciarnię, ale ostatnio interes w ogóle jej nie idzie. Sprawdziłam, że wiszą nad tą kwiaciarnią złe oczy, czyjaś zazdrość. Oczyściłam to miejsce ze złego, pomodliłam się, zapaliłam świeczkę, talizman dałam. I kwiaciarnia znów zacznie dochód dawać. Moje wróżby i zaklęcia sprawdzają się w 95 proc. – zaznacza wróżka.

Nie ukrywa, że niektóre osoby pojawiają się u niej bardzo często. – Nie potrafią sobie same poradzić, nie mogą żyć bez moich rad. Chcą wiedzieć, co je czeka i jak mają postąpić. Oczyszczam je energetycznie i następuje poprawa. Dlatego znów przychodzą. Wróżki zawsze były i będą potrzebne – dodaje.

Psycholog Joanna Heidtman przyznaje, że ludzie „od zawsze” próbowali przewidzieć przyszłość i wpłynąć na jej bieg. – To bardzo pierwotna potrzeba ludzkiego umysłu. Gdy ludzie zaczęli planować swoje działania, potrzebowali czegoś, co wesprze ich w momencie podejmowania decyzji. Im więcej planujemy, tym większą w związku z tym czujemy niepewność i większą potrzebę nabycia pewności – chociażby bardzo iluzorycznej. Idziemy więc do wróżki. Żadnego znaczenia nie ma w tym przypadku wykształcenie czy pozycja społeczna. Każdy przecież chciałby wiedzieć, co wydarzy się w przyszłości – mówi Heidtman.

Podkreśla jednak, że niewinny flirt z tarotem czy astrologią może skończyć się fatalnie, jeżeli wskazówki wróżbity staną się głównym drogowskazem życiowym. W uzależnienie od wróżb bardzo łatwo mogą wpaść zwłaszcza osoby o tzw. zewnętrznym poczuciu kontroli, czyli takie, które uważają, że mają niewielki wpływ na swoje życie. A takich nie brakuje.

Heidtman: – Jako psycholog widzę, jak ogromna rzesza ludzi chce, żeby podejmować decyzje za nich. Potrzebują, by w ważnych chwilach ktoś wziął za nich odpowiedzialność. To bardzo groźne zjawisko. Takich ludzi bardzo łatwo można wykorzystać. Psychologowie mają odpowiedni kodeks etyczny i zawsze oddelegują decyzję z powrotem w ręce klienta. Wróżka nie musi tego zrobić.

Co więc robi wróżka, gdy okazuje się, że jej rady dotyczące bardzo ważnej dla klienta sprawy okazały się zupełnie chybione?

Izabella: – Anioły nie udzielają złych rad. Trzeba tylko dobrze odczytywać ich znaki, a sfera symboli zawsze dawała wiele możliwości interpretacji.

: – Gdybym udzielała złych rad, nie utrzymałabym się na rynku.

Elleni: – Wystarczy, że prawdziwa wróżka spojrzy na człowieka i już zna jego przeszłość oraz przyszłość. Karty to tylko pomoc. Dar jasnowidzenia ma się od Boga i aniołów. Wróżka może się czasem pomylić, ale do kogo można mieć wtedy pretensje. Do Boga i aniołów? »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1555456,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Listopad 4th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Panna   no comments

Posted at 2:34 am in Wrozby

Charakterystyka: W pogoni za dietetycznymi nowinkami zbyt często zmienia sposób odżywiania.

W diecie uwzględnij: Zdecyduj się na jedną racjonalną dietę, uwzględniając wszystkie produkty spożywcze (poza cukrem i tłuszczem zwierzęcym), ale jedzone w niewielkich ilościach./Inne

Śniadanie 400 sklep ezoteryczny kcal

2 łyżki mieszanki muesli wymieszaj z jednym bananem pokrojonym w plasterki, 1 kiwi, 1 pojemnikiem kefiru (150 ml), oprósz cynamonem i przypraw 1 łyżeczką syropu klonowego lub płynnego miodu. Szklanka soku winogronowego, kawa lub herbata bez cukru.

Obiad 300 kcal

Jajko w sosie pietruszkowym:

1 jajko, 1/2 korzenia pietruszki, 1 pęczek natki, 1 ząbek czosnku, 250 ml jogurtu naturalnego, 1 łyżeczka oliwy, 150 g ogórka, sól, pieprz, 1 kromka bagietki

Zmiksować pietruszkę, natkę, czosnek i oliwę, wymieszać z jogurtem. Ogórek zetrzeć na tarce (nie obrany), odcisnąć sok, dodać do masy jogurtowej. Jajko ugotować na twardo, obrać, pokroić w talarki. Polać sosem, zjeść z bagietką.

Przegryzki 100 – 200 kcal

1. 1 szklanka soku pomidorowego, 1 kromka pieczywa chrupkiego.
2. 1 pomidor, kawałek (40 g) sera typu camembert.
3. 1 banan.
4. 1 pojemnik (150 ml) jogurtu, 150 g malin.
5. 300 g melona z 25 g szynki parmeńskiej.
6. 1 marchewka, 1 seler naciowy maczane w sosie (100 ml jogurtu, zioła).
7. 1 kromka pieczywa chrupkiego, 2 plasterki chudej wędliny, kilka plasterków ogórka.
8. Sałatka z 1 pomarańczy, 1 kiwi, skropionych cytryną, oprószonych cynamonem i posypanych wiórkami kokosowymi.

Kolacja na ciepło 500 – 600 kcal

Zapiekanka z bakłażanów:

2 ziemniaki, 1 marchewka, kawałek bakłażana (100 g), 1 ząbek czosnku, 500 g sera owczego (np. feta), 3 łyżki mleka, masło, olej, bazylia, sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Ziemniaki i marchewkę obrać, drobno pokroić, ugotować w osolonym wrzątku (20 min.). Bakłażana pokroić w cienkie plasterki, obficie posolić, po 10 min. opłukać. Ziemniaki i marchewkę rozgnieść na puree, dodać mleko, gałkę muszkatołową, sól i pieprz. Bakłażana obsmażyć na oleju, pod koniec dodać zmiażdżony czosnek. Puree położyć do foremki wysmarowanej masłem, na nim położyć bakłażana i pokrojony ser. Piec 10 min. w temp. 200 st. C. Posypać bazylią.

Uwaga: Obiady i kolacje można zamienić jeśli tak nam wygodnie. W ramach diety można jeść potrawy dla innych znaków zodiaku z tego samego żywiołu. function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link »
»Kupuj w Onet.pl!Dla aktywnego mężczyzny – sprawdź go!
cena: 383,80 złNajdokładniejszy na świecie
cena: 576,73 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1555868,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1555868,poczytaj.html

Written by admin on Listopad 1st, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Koniec świata za trzy lata?   no comments

Posted at 2:30 am in Wrozby

21 grudnia 2012 roku skończy się świat jaki znamy. Tego dnia nastąpi zmiana biegunów magnetycznych Ziemi. Ruch obrotowy naszej planety gwałtownie zwolni, a następnie zmieni kierunek. Trzęsienia ziemi o niespotykanej sile i ogromne fale zniszczą naszą cywilizację. Całe kontynenty znikną z powierzchni globu. Zginą miliardy ludzi. Resztki Europy i Ameryki Północnej zostaną pokryte lodowcem./Wojciech Harpula

Atlantydzi wiedzieli pierwsi

Wpisanie w wyszukiwarkę słów "december 2012" daje 59 mln rezultatów. Wystarczy lektura kilku stron, by stracić motywację do podejmowania jakiejkolwiek aktywności wykraczającej horyzontem czasowym poza rok 2012. Katastrofa jest nieunikniona. Jej przyczyna – nie do końca oczywista. Koniec świata może nastąpić w wyniku: globalnej wojny, kolizji z tajemniczą planetą Nibiru, wybuchów na słońcu i przebiegunowania Ziemi. Zagładę przepowiedzieli m.in.: Egipcjanie, Sumerowie, Majowie, autorzy Biblii i – niezawodny w takich przypadkach – Nostradamus.

Spośród dziesiątek teorii dotyczących zbliżającego się końca świata jedną z najbardziej popularnych jest "Proroctwo Oriona na rok 2012" Patricka Geryla. Trzy książki Belga, w których wieszczy nieuchronną zagładę i wskazuje drogę ocalenia, są obelgą dla zdrowego rozsądku, ale na całym świecie kupiło je już kilkadziesiąt milionów osób.

Geryl twierdzi, że co 11,5 tys. lat dochodzi do hiperkatywności słonecznej wywołującej zamianę biegunów magnetycznych Ziemi. Przebiegunowanie prowadzi do nagłej zmiany kierunku ruchu obrotowego planety i katastrofy niszczącej całą naszą cywilizację.

Skąd wiadomo, że zagłada nastąpi już za trzy lata? Przewidzieli to astronomowie zamieszkujący legendarną Atlantydę. Atlantydzi odkryli teorię pól magnetycznych Słońca i mieli świadomość, że ich świat jest skazany na zagładę. Dzięki obserwacji gwiazd dokładnie wiedzieli, kiedy dojdzie do wywołanego zmianą biegunów Ziemi potopu. Więc zanim w roku 9792 roku p.n.e. kilkusetmetrowe fale zalały lądy, a Atlantyda została pogrzebana pod biegunem południowym, zbudowali tysiące łodzi i uciekli do Ameryki Południowej i Egiptu.

Wiedza astronomów z Atlantydy przetrwała. To właśnie hieroglify egipskie i kalendarz Majów mają wskazywać, że już niedługo dojdzie do kataklizmu na miarę opisywanego w Biblii potopu. W roku 2012 r. Wenus, Mars, Orion i inne ciała niebieskie znajdą się w takiej samej pozycji jak w roku 9792 p.n.e., a niezwykle dokładny kalendarz Majów kończy się na dacie 21 grudnia 2012 r. Później nie ma już nic.

– Nie ma co wątpić. Jeśli w dalszym ciągu będziemy lekceważyć te odkrycia, wszyscy zginiemy. Dzwony powinny bić na alarm na całym świecie! To wydarzenie będzie porównywalne z eksplozją 10 000 bomb atomowych naraz. Będzie to największa tragedia na świecie od czasów biblijnego potopu – pisze Geryl w "Proroctwie Oriona".

Nie oznacza to wcale, że przez najbliższe trzy lata, mając w perspektywie nieuchronny koniec świata, należy oddawać się słodkiemu nieróbstwu lub wyrafinowanej konsumpcji – najlepiej na kredyt. Prorok zagłady wzywa do aktywności. – Zdaję sobie talizmany sprawę, że nie każdy zdoła się uratować. Ale jeżeli nie zrobimy nic – straty w ludziach będą o wiele większe – pisze.

Ratunkiem może być emigracja na względnie najbezpieczniejszy kontynent – Afrykę. Najlepiej zaś wykupić udziały w "Perfect Vision" – farmie położonej w południowoafrykańskich Górach Smoczych. Geryl i wyznawcy jego apokaliptycznych wizji wierzą, że właśnie tam uda się im przetrwać zagładę. Teren o powierzchni 200 ha, położony na wysokości od 1900 do 2700 m n.p.m, ma stać się nową arką Noego. Na razie cała farma to niedokończony dom i kilka odwiertów z pompami wodnymi, a Geryl i jego współpracownicy są na etapie uzgadniania formalnych warunków zakupu terenu. Plany prezentują się jednak imponująco.

Źródło: http://magia.onet.pl/1548550,poczytaj.html

Written by admin on Październik 31st, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Chiromagia leczy duszę   no comments

Posted at 1:28 am in Wrozby

Czy na naszych dłoniach zapisana jest przyszłość? Nie, ale widać na nich naszą teraźniejszość i przeszłość. A to wystarczy, aby z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co nam się w życiu przydarzy./Victor M. AmelaMeksykanin Francisco Rodríguez Acatl jest jednym z najsłynniejszych na świecie wróżbitów czytających z dłoni. Kiedyś zajmował się chiromancją, ale porzucił ją dla chiromagii: nowej metody leczenia duszy. Gabinet Acatla, który od 23 lat mieszka i pracuje w Barcelonie, wiele mówi o właścicielu. Krzesła i lampy są w kształcie dłoni, ich fotografie i mapy wiszą na ścianach.

La Vanguardia: Co mówią o mnie moje dłonie?

Francisco Rodríguez Acatl: Są jak pamiętnik. Ich linie i wzgórki wyrażają wszystko, co pan przeżył.

Również to, co mnie czeka?

Nie, ponieważ przyszłość nie istnieje. A skoro tak, próżno szukać jej na dłoniach. Jest za to wachlarz możliwości, z których będzie pan wybierał kierując się dotychczasowym doświadczeniem. Zadecyduje więc o tym przeszłość. A tę znajdę na pańskiej dłoni.

I co pan tam widzi?

Inteligencję, komunikatywność, kłopoty uczuciowe, silną wolę… To wszystko mogę wywnioskować z linii serca, głowy i życia, które przecinają dłoń, oraz z linii wychodzącej spod palców linii przeznaczenia.

Przeznaczenia? A więc coś takiego istnieje?

O przeznaczeniu decyduje charakter. Sposób, w jaki patrzy pan na świat, kształtuje pańską przyszłość.

Ale jak to możliwe, że amulety mówią o tym moje linie papilarne?

Czy wie pan, że na jednej ludzkiej dłoni znajduje się więcej komórek nerwowych niż na całych plecach? Są tam tysiące zakończeń nerwowych połączonych z mózgiem. Jeżeli w mózgu zapisana jest pańska psychika, to na dłoni zobaczy pan mapę swojego mózgu: swojej psychiki.

Czy potrafi pan dowieść tego naukowo?

Czasopismo „Nature” opisało taką historię: w październiku 2001 roku w szpitalu Place d’Arsonval w Lyonie przeszczepiono okaleczonemu w wypadku pacjentowi dłonie zmarłej osoby. Operacja się powiodła. I co się okazało? Po pewnym czasie linie papilarne na tych dłoniach uległy zmianie.

O czym to świadczy?

Mózg żyjącego człowieka wyrył na dłoniach własny ślad. Zapis EEG wykazał zmiany w pewnych obszarach mózgu – musiał on dopasować się do nowych dłoni. Sam udowodniłem, że na kikutach osób bezrękich odtwarzane są linie papilarne, które wcześniej znaczyły ich dłonie.

Źródło: http://magia.onet.pl/1252143,poczytaj.html

Written by admin on Październik 27th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Chiromagia leczy duszę   no comments

Posted at 1:23 am in Wrozby

Czy na naszych dłoniach zapisana jest przyszłość? Nie, ale widać na nich naszą teraźniejszość i przeszłość. A to wystarczy, aby z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co nam się w życiu przydarzy./Victor M. AmelaMeksykanin Francisco Rodríguez Acatl jest jednym z najsłynniejszych na świecie wróżbitów czytających z dłoni. Kiedyś zajmował się chiromancją, ale porzucił ją dla chiromagii: nowej metody leczenia duszy. Gabinet Acatla, który od 23 lat mieszka i pracuje w Barcelonie, wiele mówi o właścicielu. Krzesła i lampy są w kształcie dłoni, ich fotografie i mapy wiszą na ścianach.

La Vanguardia: Co mówią o mnie moje dłonie?

Francisco Rodríguez Acatl: Są jak pamiętnik. Ich linie i wzgórki wyrażają wszystko, co pan przeżył.

Również to, co mnie czeka?

Nie, ponieważ przyszłość nie istnieje. A skoro tak, próżno szukać jej na dłoniach. Jest za to wachlarz możliwości, z których będzie pan wybierał kierując się dotychczasowym doświadczeniem. Zadecyduje więc o tym przeszłość. A tę znajdę na pańskiej dłoni.

I co pan tam widzi?

Inteligencję, komunikatywność, kłopoty uczuciowe, silną wolę… To wszystko mogę wywnioskować z linii serca, głowy i życia, które przecinają dłoń, oraz z linii wychodzącej spod palców linii przeznaczenia.

Przeznaczenia? A więc coś takiego istnieje?

O przeznaczeniu decyduje charakter. Sposób, w jaki patrzy pan na świat, kształtuje pańską przyszłość.

Ale jak to możliwe, że mówią o tym moje linie papilarne?

Czy wie pan, że na jednej ludzkiej dłoni znajduje się więcej komórek nerwowych niż na całych plecach? Są tam tysiące zakończeń nerwowych połączonych z mózgiem. Jeżeli w mózgu zapisana jest pańska psychika, to na dłoni zobaczy pan mapę swojego mózgu: swojej psychiki.

Czy potrafi pan dowieść tego naukowo?

Czasopismo „Nature” opisało taką historię: w październiku 2001 roku w szpitalu Place d’Arsonval w Lyonie przeszczepiono okaleczonemu w wypadku pacjentowi dłonie zmarłej osoby. Operacja się powiodła. I co się okazało? Po pewnym czasie linie papilarne na tych dłoniach uległy zmianie.

O czym to świadczy?

Mózg żyjącego człowieka wyrył na dłoniach własny ślad. Zapis EEG wykazał zmiany w pewnych obszarach mózgu – musiał on dopasować się do nowych dłoni. Sam udowodniłem, że na kikutach osób bezrękich odtwarzane są linie papilarne, które wcześniej znaczyły ich dłonie.
Co tak niezwykłego jest w naszych dłoniach?

Mają tylko jedną warstwę skórną. Dla porównania – plecy mają cztery warstwy. Pewnemu robotnikowi, który podczas wypadku doznał urazu czaszki, zanikły linie papilarne. Połączenie mózg-dłoń zostało zakłócone.

Czy wróżbici, którzy czytali z rąk przed wiekami, mieli tego świadomość?

Oczywiście, że nie. Wówczas chiromancja służyła przepowiadaniu przyszłości.

Czy można ufać chiromancji i osobom, które się nią zajmują?

„Nie ma sztuki, są tylko artyści” – powiedział Ernst Gombrich. To samo dotyczy przepowiedni: wszystko zależy od „tłumacza”. Sam zajmowałem się chiromancją, póki nie zorientowałem się, że w ten sposób nikomu nie pomagam.

Jak rozpoczęła się pańska przygoda?

Przyjechałem do Barcelony, żeby napisać pracę doktorską. Kryzys w Meksyku sprawił, że straciłem wszystkie pieniądze. Żeby zarobić na życie, zacząłem czytać z ręki.

Czy dłoń może odmówić współpracy?

Nie. Ręce zawsze mówią wszystko. Niektóre mnie zaskoczyły, to prawda… Na przykład dłoń księcia Filipa. Jest sklep ezoteryczny niezwykła, bardzo zrównoważona. Dostrzegam w niej wielką żywotność, znaczną inteligencję i dobroć.

Czy książę korzystał z pańskich usług?

Nie, ale osoby publiczne często pozdrawiają tłum podnosząc dłoń i mam to na fotografiach. Proszę spojrzeć na dłoń José Maríi Aznara. Człowiek o tak długim palcu wskazującym stworzony jest do tego, aby dowodzić. Taki sam palec miał Karol Wojtyła, tak samo Benedykt XVI.

Ile rąk obejrzał pan w życiu?

Ponad 30 tysięcy. Ale w pewnym momencie zrezygnowałem z chiromancji, która niczemu nie służy, na rzecz chiromagii. Uważam, że ma ona znaczenie terapeutyczne.

Cóż to jest ta chiromagia?

To sposób leczenia duszy. Ręka opowiada mi o doświadczeniach życiowych mojego pacjenta. Widzę, co go blokuje i co powoduje jego chorobę. Dlatego mogę mu pomóc. Kiedyś pewna kobieta zapytała mnie, czy powinna rozstać się ze swoim partnerem. Udzielanie rad w takich sprawach byłoby rzeczą nieetyczną. Ale spoglądając na jej dłoń, wiedziałem, jak pytać o jej pragnienia dotyczące życia i mężczyzn. Rozmowa ze mną sprawiła, że pacjentka sama zrozumiała, czego chce, i podjęła słuszną decyzję.

To raczej psychologia niż magia.

Mówię o chiromagii, ponieważ często zalecam moim pacjentom rytuały psychomagiczne, które pomagają uzdrowić duszę i rozwiązać problemy.

Proszę spojrzeć na moją dłoń. Co by mi pan doradził?

Ma pan dobre poczucie rytmu, powinien pan zająć się tańcem albo grą na bębenku. Nie żartuję! Jeśli zacznie pan tańczyć, pańskie życie odmieni się na lepsze. Proszę tańczyć!OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;
Autorem tekstu jest Victor M. Amela/La Vanguardia.»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1252143,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 24th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , ,