Archive for the ‘Charakter’ tag

Astro: Chiromagia leczy duszę   no comments

Posted at 1:28 am in Wrozby

Czy na naszych dłoniach zapisana jest przyszłość? Nie, ale widać na nich naszą teraźniejszość i przeszłość. A to wystarczy, aby z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co nam się w życiu przydarzy./Victor M. AmelaMeksykanin Francisco Rodríguez Acatl jest jednym z najsłynniejszych na świecie wróżbitów czytających z dłoni. Kiedyś zajmował się chiromancją, ale porzucił ją dla chiromagii: nowej metody leczenia duszy. Gabinet Acatla, który od 23 lat mieszka i pracuje w Barcelonie, wiele mówi o właścicielu. Krzesła i lampy są w kształcie dłoni, ich fotografie i mapy wiszą na ścianach.

La Vanguardia: Co mówią o mnie moje dłonie?

Francisco Rodríguez Acatl: Są jak pamiętnik. Ich linie i wzgórki wyrażają wszystko, co pan przeżył.

Również to, co mnie czeka?

Nie, ponieważ przyszłość nie istnieje. A skoro tak, próżno szukać jej na dłoniach. Jest za to wachlarz możliwości, z których będzie pan wybierał kierując się dotychczasowym doświadczeniem. Zadecyduje więc o tym przeszłość. A tę znajdę na pańskiej dłoni.

I co pan tam widzi?

Inteligencję, komunikatywność, kłopoty uczuciowe, silną wolę… To wszystko mogę wywnioskować z linii serca, głowy i życia, które przecinają dłoń, oraz z linii wychodzącej spod palców linii przeznaczenia.

Przeznaczenia? A więc coś takiego istnieje?

O przeznaczeniu decyduje charakter. Sposób, w jaki patrzy pan na świat, kształtuje pańską przyszłość.

Ale jak to możliwe, że amulety mówią o tym moje linie papilarne?

Czy wie pan, że na jednej ludzkiej dłoni znajduje się więcej komórek nerwowych niż na całych plecach? Są tam tysiące zakończeń nerwowych połączonych z mózgiem. Jeżeli w mózgu zapisana jest pańska psychika, to na dłoni zobaczy pan mapę swojego mózgu: swojej psychiki.

Czy potrafi pan dowieść tego naukowo?

Czasopismo „Nature” opisało taką historię: w październiku 2001 roku w szpitalu Place d’Arsonval w Lyonie przeszczepiono okaleczonemu w wypadku pacjentowi dłonie zmarłej osoby. Operacja się powiodła. I co się okazało? Po pewnym czasie linie papilarne na tych dłoniach uległy zmianie.

O czym to świadczy?

Mózg żyjącego człowieka wyrył na dłoniach własny ślad. Zapis EEG wykazał zmiany w pewnych obszarach mózgu – musiał on dopasować się do nowych dłoni. Sam udowodniłem, że na kikutach osób bezrękich odtwarzane są linie papilarne, które wcześniej znaczyły ich dłonie.

Źródło: http://magia.onet.pl/1252143,poczytaj.html

Written by admin on Październik 27th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Chiromagia leczy duszę   no comments

Posted at 1:23 am in Wrozby

Czy na naszych dłoniach zapisana jest przyszłość? Nie, ale widać na nich naszą teraźniejszość i przeszłość. A to wystarczy, aby z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co nam się w życiu przydarzy./Victor M. AmelaMeksykanin Francisco Rodríguez Acatl jest jednym z najsłynniejszych na świecie wróżbitów czytających z dłoni. Kiedyś zajmował się chiromancją, ale porzucił ją dla chiromagii: nowej metody leczenia duszy. Gabinet Acatla, który od 23 lat mieszka i pracuje w Barcelonie, wiele mówi o właścicielu. Krzesła i lampy są w kształcie dłoni, ich fotografie i mapy wiszą na ścianach.

La Vanguardia: Co mówią o mnie moje dłonie?

Francisco Rodríguez Acatl: Są jak pamiętnik. Ich linie i wzgórki wyrażają wszystko, co pan przeżył.

Również to, co mnie czeka?

Nie, ponieważ przyszłość nie istnieje. A skoro tak, próżno szukać jej na dłoniach. Jest za to wachlarz możliwości, z których będzie pan wybierał kierując się dotychczasowym doświadczeniem. Zadecyduje więc o tym przeszłość. A tę znajdę na pańskiej dłoni.

I co pan tam widzi?

Inteligencję, komunikatywność, kłopoty uczuciowe, silną wolę… To wszystko mogę wywnioskować z linii serca, głowy i życia, które przecinają dłoń, oraz z linii wychodzącej spod palców linii przeznaczenia.

Przeznaczenia? A więc coś takiego istnieje?

O przeznaczeniu decyduje charakter. Sposób, w jaki patrzy pan na świat, kształtuje pańską przyszłość.

Ale jak to możliwe, że mówią o tym moje linie papilarne?

Czy wie pan, że na jednej ludzkiej dłoni znajduje się więcej komórek nerwowych niż na całych plecach? Są tam tysiące zakończeń nerwowych połączonych z mózgiem. Jeżeli w mózgu zapisana jest pańska psychika, to na dłoni zobaczy pan mapę swojego mózgu: swojej psychiki.

Czy potrafi pan dowieść tego naukowo?

Czasopismo „Nature” opisało taką historię: w październiku 2001 roku w szpitalu Place d’Arsonval w Lyonie przeszczepiono okaleczonemu w wypadku pacjentowi dłonie zmarłej osoby. Operacja się powiodła. I co się okazało? Po pewnym czasie linie papilarne na tych dłoniach uległy zmianie.

O czym to świadczy?

Mózg żyjącego człowieka wyrył na dłoniach własny ślad. Zapis EEG wykazał zmiany w pewnych obszarach mózgu – musiał on dopasować się do nowych dłoni. Sam udowodniłem, że na kikutach osób bezrękich odtwarzane są linie papilarne, które wcześniej znaczyły ich dłonie.
Co tak niezwykłego jest w naszych dłoniach?

Mają tylko jedną warstwę skórną. Dla porównania – plecy mają cztery warstwy. Pewnemu robotnikowi, który podczas wypadku doznał urazu czaszki, zanikły linie papilarne. Połączenie mózg-dłoń zostało zakłócone.

Czy wróżbici, którzy czytali z rąk przed wiekami, mieli tego świadomość?

Oczywiście, że nie. Wówczas chiromancja służyła przepowiadaniu przyszłości.

Czy można ufać chiromancji i osobom, które się nią zajmują?

„Nie ma sztuki, są tylko artyści” – powiedział Ernst Gombrich. To samo dotyczy przepowiedni: wszystko zależy od „tłumacza”. Sam zajmowałem się chiromancją, póki nie zorientowałem się, że w ten sposób nikomu nie pomagam.

Jak rozpoczęła się pańska przygoda?

Przyjechałem do Barcelony, żeby napisać pracę doktorską. Kryzys w Meksyku sprawił, że straciłem wszystkie pieniądze. Żeby zarobić na życie, zacząłem czytać z ręki.

Czy dłoń może odmówić współpracy?

Nie. Ręce zawsze mówią wszystko. Niektóre mnie zaskoczyły, to prawda… Na przykład dłoń księcia Filipa. Jest sklep ezoteryczny niezwykła, bardzo zrównoważona. Dostrzegam w niej wielką żywotność, znaczną inteligencję i dobroć.

Czy książę korzystał z pańskich usług?

Nie, ale osoby publiczne często pozdrawiają tłum podnosząc dłoń i mam to na fotografiach. Proszę spojrzeć na dłoń José Maríi Aznara. Człowiek o tak długim palcu wskazującym stworzony jest do tego, aby dowodzić. Taki sam palec miał Karol Wojtyła, tak samo Benedykt XVI.

Ile rąk obejrzał pan w życiu?

Ponad 30 tysięcy. Ale w pewnym momencie zrezygnowałem z chiromancji, która niczemu nie służy, na rzecz chiromagii. Uważam, że ma ona znaczenie terapeutyczne.

Cóż to jest ta chiromagia?

To sposób leczenia duszy. Ręka opowiada mi o doświadczeniach życiowych mojego pacjenta. Widzę, co go blokuje i co powoduje jego chorobę. Dlatego mogę mu pomóc. Kiedyś pewna kobieta zapytała mnie, czy powinna rozstać się ze swoim partnerem. Udzielanie rad w takich sprawach byłoby rzeczą nieetyczną. Ale spoglądając na jej dłoń, wiedziałem, jak pytać o jej pragnienia dotyczące życia i mężczyzn. Rozmowa ze mną sprawiła, że pacjentka sama zrozumiała, czego chce, i podjęła słuszną decyzję.

To raczej psychologia niż magia.

Mówię o chiromagii, ponieważ często zalecam moim pacjentom rytuały psychomagiczne, które pomagają uzdrowić duszę i rozwiązać problemy.

Proszę spojrzeć na moją dłoń. Co by mi pan doradził?

Ma pan dobre poczucie rytmu, powinien pan zająć się tańcem albo grą na bębenku. Nie żartuję! Jeśli zacznie pan tańczyć, pańskie życie odmieni się na lepsze. Proszę tańczyć!OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;
Autorem tekstu jest Victor M. Amela/La Vanguardia.»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1252143,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 24th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: PANI LEW   no comments

Posted at 1:29 am in Wrozby

Dusza towarzystwa. Zazwyczaj przewodzi lub dominuje w grupie. Bystra, pełna wdzięku, emanuje energią. Słabi psychicznie mężczyźni nie są jej specjalnością. Interesuje się sportem, ale nade wszystko przedkłada  sztukę. Lubi piękno, nienawidzi brzydoty, wulgarności. Dowcipna, silna psychicznie, ale też cudownie kobieca. Umie dobrze prowadzić dom, choć nie jest to jej specjalność. W karierze może konkurować talizmany i amulety z mężczyznami. Właścicielka promiennego uśmiechu. Porusza się z gracją, powoduje, że głowy obracają się w jej stronę. Inteligentna, ma mocny charakter. Świetny materiał na żonę./Inne

Tło muzyczne: „You’ll never find another love like mine”, Michael  Bubble

Wino: VR Hardys Shiraz, South Eastern Australia, Hardys, ok. 22 zł




KOLACJA DLA PANI LEW

Nadziewane zielone papryki

3 cebule 115 g mielonej wołowiny2 łyżki stołowe ryżu1 ubite jajko2 łyżki stołowe zimnej wody2 i pół łyżeczki solipół łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu6 dużych zielonych papryk1 łyżka stołowa masła825 g małych czerwonych pomidorków4 łyżki stołowe soku z cytryny

Zetrzyj na tarce 1 cebulę. Włóż do miski razem z wołowiną, ryżem, jajkiem i wodą, 1/4 łyżeczki soli, oraz 1/4 łyżeczki pieprzu i dokładnie wszystko wymieszaj. Umyj papryki. Odetnij 2,5 cm kawałek od strony szypułki. Ze środka papryki usuń pestki. Nafaszeruj paprykę mieszanką wołowiny z ryżem, przyprawami i przykryj odkrojonymi „przykrywkami”. Pozostałe cebule pokrój w plastry. Rozpuść w ciężkim rondlu masło i podsmaż w nim cebule (5 minut). Dodaj pomidory, pozostałą sól i pieprz. Ustaw papryki szypułkami do góry w garnku, przykryj garnek i gotuj na niewielkim ogniu przez 1 godzinę. Dodaj sok z cytryny i gotuj przez kolejne 15 minut lub do momentu, aż papryki zrobią się miękkie. Dopraw sos – powinien mieć słodko-kwaśny smak. Przed podaniem zdejmij tłuszcz.


Przepisy pochodzą z książki Agnieszki Perepeczko "Śniadanie w łóżku i inne rozkosze… kulinarne", wydanej przez Wydawnictwo NOWY ŚWIAT OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1501244,4821,,,,pani_lew,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Wrzesień 12th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: PANI LEW   no comments

Posted at 1:16 am in Wrozby

Dusza towarzystwa. Zazwyczaj przewodzi lub dominuje w grupie. Bystra, pełna wdzięku, emanuje energią. Słabi psychicznie mężczyźni talizmany nie są jej specjalnością. Interesuje się sportem, ale nade wszystko przedkłada  sztukę. Lubi piękno, nienawidzi brzydoty, wulgarności. Dowcipna, silna psychicznie, ale też cudownie kobieca. Umie dobrze prowadzić dom, choć nie jest to jej specjalność. W karierze może konkurować z mężczyznami. Właścicielka promiennego uśmiechu. Porusza się z gracją, powoduje, że głowy obracają się w jej stronę. Inteligentna, ma mocny charakter. Świetny materiał na żonę./Inne

Tło muzyczne: „You’ll never find another love like mine”, Michael  Bubble

Wino: VR Hardys Shiraz, South Eastern Australia, Hardys, ok. 22 zł




KOLACJA DLA PANI LEW

Nadziewane zielone papryki

3 cebule 115 g mielonej wołowiny2 łyżki stołowe ryżu1 ubite jajko2 łyżki stołowe zimnej wody2 i pół łyżeczki solipół łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu6 dużych zielonych papryk1 łyżka stołowa masła825 g małych czerwonych pomidorków4 łyżki stołowe soku z cytryny

Zetrzyj na tarce 1 cebulę. Włóż do miski razem z wołowiną, ryżem, jajkiem i wodą, 1/4 łyżeczki soli, oraz 1/4 łyżeczki pieprzu i dokładnie wszystko wymieszaj. Umyj papryki. Odetnij 2,5 cm kawałek od strony szypułki. Ze środka papryki usuń pestki. Nafaszeruj paprykę mieszanką wołowiny z ryżem, przyprawami i przykryj odkrojonymi „przykrywkami”. Pozostałe cebule pokrój w plastry. Rozpuść w ciężkim rondlu masło i podsmaż w nim cebule (5 minut). Dodaj pomidory, pozostałą sól i pieprz. Ustaw papryki szypułkami do góry w garnku, przykryj garnek i gotuj na niewielkim ogniu przez 1 godzinę. Dodaj sok z cytryny i gotuj przez kolejne 15 minut lub do momentu, aż papryki zrobią się miękkie. Dopraw sos – powinien mieć słodko-kwaśny smak. Przed podaniem zdejmij tłuszcz.


Przepisy pochodzą z książki Agnieszki Perepeczko "Śniadanie w łóżku i inne rozkosze… kulinarne", wydanej przez Wydawnictwo NOWY ŚWIAT »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1501244,4821,,,,pani_lew,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Sierpień 14th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Perkunowy Kwiat, czyli Kupalnocka   no comments

Posted at 1:16 am in Wrozby

Hej sobótka, sobótka, dzień jest długi noc krótka. Ludowe przysłowie mówi: ”Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy i noc ma spokojną i dzień nie tęskliwy”./Wróżka Wielgoradesz

Ale cóż, chcemy mieć te dni pełne tęsknoty, to przecież natura gna człowieka do tej drugiej strony i choćby tych przestróg było bardzo wiele, gna nas do tej drugiej strony.

Cała przyroda jest taka, czemu mielibyśmy być inni?

On czy ona, wad nie widzisz. Na wady musimy poczekać, ale najpierw znajdźmy tę drugą woda utleniona na straży zdrowia połowę. Sposobności w ciągu roku jest wiele, kiedy to młodzi ludzie spotykają się na wspólną zabawę, jednak żadna w tak wyraźny sposób nie akcentuje tego, w czym rzecz. No właśnie, a w czym?

Okrągły wianuszek, a w środku świeca

No ładne rzeczy nam ta wróżka Wielgoradesz mówi, otóż mówi bo tak jest, to jednoznaczny symbol bliskości dwojga osób o przeciwnej płci, to święto płodności i urodzaju. Chęć zbliżenia się ludzi. Noc Świętojańska, krótka, najkrótsza, ale może najbardziej zaważyć na życiu.

To piękne słowiańskie święto jest tak urokliwe, że nie znajduje odbicia w żadnym innym świętowaniu, to święto bliskości człowieka z naturą.

Kupalnocka, lub Sobótka, nazwę nocy Świętojańskiej otrzymała w X lub XI wieku, kiedy Kościół, pragnąc wykorzenić zwyczaje ludowe, odwołał się do Świętego Jana Chrzciciela, aby zmienić charakter zachowań i obrzędów.

Nie ma to także nic wspólnego ze słowiańskim bożkiem Kupałą, słowo najprawdopodobniej wywodzi się z indoeuropejskiego pierwiastka "kump", oznaczającego grupę gromadę.

Dość za tym mądrości, bawmy się gromadnie. A jak przebiegają zabawy?

Puszczanie na wodę wianków to to, co tej nocy jest najważniejsze. Panny wyplatają swoje wianki wkładając w wianek palące się łuczywo, bądź świecę, a następnie rzucają na wodę. Po drugiej stronie rzeki czekają chłopcy – to dla nich przeznaczone są te wianki, to oni mają je wyłowić, a następnie odszyfrować, kto jest nadawcą tej niezwykłej przesyłki rzuconej na wodę. A co dalej jak wyłowią, jak odnajdą nadawcę?

Źródło: http://magia.onet.pl/1418962,poczytaj.html

Written by admin on Sierpień 8th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Chiromagia leczy duszę   no comments

Posted at 1:16 am in Wrozby

Czy na naszych dłoniach zapisana jest przyszłość? Nie, ale widać na nich naszą teraźniejszość i przeszłość. A to wystarczy, aby z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co nam się w życiu przydarzy./Victor M. AmelaMeksykanin Francisco Rodríguez Acatl jest jednym z najsłynniejszych na świecie wróżbitów czytających z dłoni. Kiedyś zajmował się chiromancją, ale porzucił ją dla chiromagii: nowej metody leczenia duszy. Gabinet Acatla, który od 23 lat mieszka i pracuje w Barcelonie, wiele mówi o właścicielu. Krzesła i lampy są w kształcie dłoni, ich fotografie i mapy wiszą na ścianach.

La Vanguardia: Co mówią o mnie moje dłonie?

Francisco Rodríguez Acatl: Są jak pamiętnik. Ich linie i wzgórki wyrażają wszystko, co pan przeżył.

Również to, co mnie czeka?

Nie, ponieważ przyszłość nie istnieje. A skoro tak, próżno szukać jej na dłoniach. Jest za to wachlarz możliwości, z których będzie pan wybierał kierując się dotychczasowym doświadczeniem. Zadecyduje więc o tym przeszłość. A tę znajdę na pańskiej dłoni.

I co pan tam widzi?

Inteligencję, komunikatywność, kłopoty uczuciowe, silną wolę… To wszystko mogę wywnioskować z linii serca, głowy i życia, które przecinają dłoń, oraz z linii wychodzącej spod palców linii przeznaczenia.

Przeznaczenia? A więc coś takiego istnieje?

O przeznaczeniu decyduje charakter. Sposób, w jaki patrzy pan na świat, kształtuje pańską przyszłość.

Ale jak to możliwe, że mówią o tym moje linie papilarne?

Czy kart tarota wie pan, że na jednej ludzkiej dłoni znajduje się więcej komórek nerwowych niż na całych plecach? Są tam tysiące zakończeń nerwowych połączonych z mózgiem. Jeżeli w mózgu zapisana jest pańska psychika, to na dłoni zobaczy pan mapę swojego mózgu: swojej psychiki.

Czy potrafi pan dowieść tego naukowo?

Czasopismo „Nature” opisało taką historię: w październiku 2001 roku w szpitalu Place d’Arsonval w Lyonie przeszczepiono okaleczonemu w wypadku pacjentowi dłonie zmarłej osoby. Operacja się powiodła. I co się okazało? Po pewnym czasie linie papilarne na tych dłoniach uległy zmianie.

O czym to świadczy?

Mózg żyjącego człowieka wyrył na dłoniach własny ślad. Zapis EEG wykazał zmiany w pewnych obszarach mózgu – musiał on dopasować się do nowych dłoni. Sam udowodniłem, że na kikutach osób bezrękich odtwarzane są linie papilarne, które wcześniej znaczyły ich dłonie.
Co tak niezwykłego jest w naszych dłoniach?

Mają tylko jedną warstwę skórną. Dla porównania – plecy mają cztery warstwy. Pewnemu robotnikowi, który podczas wypadku doznał urazu czaszki, zanikły linie papilarne. Połączenie mózg-dłoń zostało zakłócone.

Czy wróżbici, którzy czytali z rąk przed wiekami, mieli tego świadomość?

Oczywiście, że nie. Wówczas chiromancja służyła przepowiadaniu przyszłości.

Czy można ufać chiromancji i osobom, które się nią zajmują?

„Nie ma sztuki, są tylko artyści” – powiedział Ernst Gombrich. To samo dotyczy przepowiedni: wszystko zależy od „tłumacza”. Sam zajmowałem się chiromancją, póki nie zorientowałem się, że w ten sposób nikomu nie pomagam.

Jak rozpoczęła się pańska przygoda?

Przyjechałem do Barcelony, żeby napisać pracę doktorską. Kryzys w Meksyku sprawił, że straciłem wszystkie pieniądze. Żeby zarobić na życie, zacząłem czytać z ręki.

Czy dłoń może odmówić współpracy?

Nie. Ręce zawsze mówią wszystko. Niektóre mnie zaskoczyły, to prawda… Na przykład dłoń księcia Filipa. Jest niezwykła, bardzo zrównoważona. Dostrzegam w niej wielką żywotność, znaczną inteligencję i dobroć.

Czy książę korzystał z pańskich usług?

Nie, ale osoby publiczne często pozdrawiają tłum podnosząc dłoń i mam to na fotografiach. Proszę spojrzeć na dłoń José Maríi Aznara. Człowiek o tak długim palcu wskazującym stworzony jest do tego, aby dowodzić. Taki sam palec miał Karol Wojtyła, tak samo Benedykt XVI.

Ile rąk obejrzał pan w życiu?

Ponad 30 tysięcy. Ale w pewnym momencie zrezygnowałem z chiromancji, która niczemu nie służy, na rzecz chiromagii. Uważam, że ma ona znaczenie terapeutyczne.

Cóż to jest ta chiromagia?

To sposób leczenia duszy. Ręka opowiada mi o doświadczeniach życiowych mojego pacjenta. Widzę, co go blokuje i co powoduje jego chorobę. Dlatego mogę mu pomóc. Kiedyś pewna kobieta zapytała mnie, czy powinna rozstać się ze swoim partnerem. Udzielanie rad w takich sprawach byłoby rzeczą nieetyczną. Ale spoglądając na jej dłoń, wiedziałem, jak pytać o jej pragnienia dotyczące życia i mężczyzn. Rozmowa ze mną sprawiła, że pacjentka sama zrozumiała, czego chce, i podjęła słuszną decyzję.

To raczej psychologia niż magia.

Mówię o chiromagii, ponieważ często zalecam moim pacjentom rytuały psychomagiczne, które pomagają uzdrowić duszę i rozwiązać problemy.

Proszę spojrzeć na moją dłoń. Co by mi pan doradził?

Ma pan dobre poczucie rytmu, powinien pan zająć się tańcem albo grą na bębenku. Nie żartuję! Jeśli zacznie pan tańczyć, pańskie życie odmieni się na lepsze. Proszę tańczyć!
Autorem tekstu jest Victor M. Amela/La Vanguardia.»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1252143,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Lipiec 25th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Chiromagia leczy duszę   1 comment

Posted at 1:32 am in Wrozby

Czy na naszych dłoniach zapisana jest przyszłość? Nie, ale widać na nich naszą teraźniejszość i przeszłość. A to wystarczy, aby z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co nam się w życiu przydarzy./Victor M. AmelaMeksykanin Francisco Rodríguez Acatl jest jednym z najsłynniejszych na świecie wróżbitów czytających z dłoni. Kiedyś zajmował się chiromancją, ale porzucił ją dla chiromagii: nowej metody leczenia duszy. Gabinet Acatla, który od 23 lat mieszka i pracuje w Barcelonie, wiele mówi o właścicielu. Krzesła i lampy są w kształcie dłoni, ich fotografie i mapy wiszą talizmany i amulety na ścianach.

La Vanguardia: Co mówią o mnie moje dłonie?

Francisco Rodríguez Acatl: Są jak pamiętnik. Ich linie i wzgórki wyrażają wszystko, co pan przeżył.

Również to, co mnie czeka?

Nie, ponieważ przyszłość nie istnieje. A skoro tak, próżno szukać jej na dłoniach. Jest za to wachlarz możliwości, z których będzie pan wybierał kierując się dotychczasowym doświadczeniem. Zadecyduje więc o tym przeszłość. A tę znajdę na pańskiej dłoni.

I co pan tam widzi?

Inteligencję, komunikatywność, kłopoty uczuciowe, silną wolę… To wszystko mogę wywnioskować z linii serca, głowy i życia, które przecinają dłoń, oraz z linii wychodzącej spod palców linii przeznaczenia.

Przeznaczenia? A więc coś takiego istnieje?

O przeznaczeniu decyduje charakter. Sposób, w jaki patrzy pan na świat, kształtuje pańską przyszłość.

Ale jak to możliwe, że mówią o tym moje linie papilarne?

Czy wie pan, że na jednej ludzkiej dłoni znajduje się więcej komórek nerwowych niż na całych plecach? Są tam tysiące zakończeń nerwowych połączonych z mózgiem. Jeżeli w mózgu zapisana jest pańska psychika, to na dłoni zobaczy pan mapę swojego mózgu: swojej psychiki.

Czy potrafi pan dowieść tego naukowo?

Czasopismo „Nature” opisało taką historię: w październiku 2001 roku w szpitalu Place d’Arsonval w Lyonie przeszczepiono okaleczonemu w wypadku pacjentowi dłonie zmarłej osoby. Operacja się powiodła. I co się okazało? Po pewnym czasie linie papilarne na tych dłoniach uległy zmianie.

O czym to świadczy?

Mózg żyjącego człowieka wyrył na dłoniach własny ślad. Zapis EEG wykazał zmiany w pewnych obszarach mózgu – musiał on dopasować się do nowych dłoni. Sam udowodniłem, że na kikutach osób bezrękich odtwarzane są linie papilarne, które wcześniej znaczyły ich dłonie.
Co tak niezwykłego jest w naszych dłoniach?

Mają tylko jedną warstwę skórną. Dla porównania – plecy mają cztery warstwy. Pewnemu robotnikowi, który podczas wypadku doznał urazu czaszki, zanikły linie papilarne. Połączenie mózg-dłoń zostało zakłócone.

Czy wróżbici, którzy czytali z rąk przed wiekami, mieli tego świadomość?

Oczywiście, że nie. Wówczas chiromancja służyła przepowiadaniu przyszłości.

Czy można ufać chiromancji i osobom, które się nią zajmują?

„Nie ma sztuki, są tylko artyści” – powiedział Ernst Gombrich. To samo dotyczy przepowiedni: wszystko zależy od „tłumacza”. Sam zajmowałem się chiromancją, póki nie zorientowałem się, że w ten sposób nikomu nie pomagam.

Jak rozpoczęła się pańska przygoda?

Przyjechałem do Barcelony, żeby napisać pracę doktorską. Kryzys w Meksyku sprawił, że straciłem wszystkie pieniądze. Żeby zarobić na życie, zacząłem czytać z ręki.

Czy dłoń może odmówić współpracy?

Nie. Ręce zawsze mówią wszystko. Niektóre mnie zaskoczyły, to prawda… Na przykład dłoń księcia Filipa. Jest niezwykła, bardzo zrównoważona. Dostrzegam w niej wielką żywotność, znaczną inteligencję i dobroć.

Czy książę korzystał z pańskich usług?

Nie, ale osoby publiczne często pozdrawiają tłum podnosząc dłoń i mam to na fotografiach. Proszę spojrzeć na dłoń José Maríi Aznara. Człowiek o tak długim palcu wskazującym stworzony jest do tego, aby dowodzić. Taki sam palec miał Karol Wojtyła, tak samo Benedykt XVI.

Ile rąk obejrzał pan w życiu?

Ponad 30 tysięcy. Ale w pewnym momencie zrezygnowałem z chiromancji, która niczemu nie służy, na rzecz chiromagii. Uważam, że ma ona znaczenie terapeutyczne.

Cóż to jest ta chiromagia?

To sposób leczenia duszy. Ręka opowiada mi o doświadczeniach życiowych mojego pacjenta. Widzę, co go blokuje i co powoduje jego chorobę. Dlatego mogę mu pomóc. Kiedyś pewna kobieta zapytała mnie, czy powinna rozstać się ze swoim partnerem. Udzielanie rad w takich sprawach byłoby rzeczą nieetyczną. Ale spoglądając na jej dłoń, wiedziałem, jak pytać o jej pragnienia dotyczące życia i mężczyzn. Rozmowa ze mną sprawiła, że pacjentka sama zrozumiała, czego chce, i podjęła słuszną decyzję.

To raczej psychologia niż magia.

Mówię o chiromagii, ponieważ często zalecam moim pacjentom rytuały psychomagiczne, które pomagają uzdrowić duszę i rozwiązać problemy.

Proszę spojrzeć na moją dłoń. Co by mi pan doradził?

Ma pan dobre poczucie rytmu, powinien pan zająć się tańcem albo grą na bębenku. Nie żartuję! Jeśli zacznie pan tańczyć, pańskie życie odmieni się na lepsze. Proszę tańczyć!
Autorem tekstu jest Victor M. Amela/La Vanguardia.»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1252143,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Czerwiec 8th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Perkunowy Kwiat, czyli Kupalnocka   5 comments

Posted at 2:15 am in Wrozby

Hej sobótka, sobótka, dzień jest długi noc krótka. Ludowe przysłowie mówi: ”Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy i noc ma spokojną i dzień nie tęskliwy”./Wróżka Wielgoradesz

Ale cóż, chcemy mieć te dni pełne tęsknoty, to przecież natura gna człowieka do tej drugiej strony i choćby tych przestróg było bardzo wiele, gna nas do tej drugiej strony.

Cała przyroda jest taka, czemu mielibyśmy być inni?

On czy ona, wad nie widzisz. Na wady musimy poczekać, ale najpierw znajdźmy tę drugą połowę. Sposobności w ciągu roku jest wiele, kiedy to młodzi ludzie spotykają się na wspólną zabawę, jednak żadna w tak wyraźny sposób nie akcentuje tego, w czym rzecz. No właśnie, a w czym?

Okrągły wianuszek, a w środku świeca

No ładne rzeczy nam ta wróżka Wielgoradesz mówi, otóż mówi bo tak jest, to jednoznaczny symbol bliskości dwojga osób o przeciwnej płci, to święto płodności i urodzaju. Chęć zbliżenia się ludzi. Noc Świętojańska, krótka, najkrótsza, ale może najbardziej zaważyć na życiu.

To piękne słowiańskie święto jest tak urokliwe, że nie znajduje odbicia w żadnym innym świętowaniu, to święto bliskości człowieka z naturą.

Kupalnocka, lub Sobótka, nazwę nocy Świętojańskiej otrzymała w X lub XI wieku, kiedy Kościół, pragnąc wykorzenić zwyczaje ludowe, odwołał się do Świętego Jana Chrzciciela, aby zmienić charakter zachowań i obrzędów.

Nie ma to także nic wspólnego ze słowiańskim bożkiem Kupałą, słowo najprawdopodobniej wywodzi się z indoeuropejskiego pierwiastka "kump", oznaczającego grupę gromadę.

Dość za tym mądrości, bawmy się gromadnie. A jak przebiegają zabawy?

Puszczanie na wodę wianków to to, co tej nocy jest najważniejsze. Panny wyplatają swoje wianki wkładając w wianek palące się łuczywo, bądź świecę, a następnie rzucają na wodę. Po drugiej stronie rzeki czekają chłopcy – to dla nich przeznaczone są te wianki, to egzekutor oni mają je wyłowić, a następnie odszyfrować, kto jest nadawcą tej niezwykłej przesyłki rzuconej na wodę. A co dalej jak wyłowią, jak odnajdą nadawcę?

Kiedyś chłopiec z nadawcą przesyłki szli razem i szukali kwiatu paproci, często poszukiwania trwały do rana.

Niektórzy twierdzą, że poszukiwania kwiatu paproci udawały się niektórym, błądzącym po kniejach i mokradłach parom, a to za sprawą Peruna, słowiańskiego gromowładnego bóstwa, który to raz po raz przyświecał błyskawicą poszukującym. Właśnie dlatego też często o kwiecie paproci mówiło się Perkunowy kwiat.

Jak widać nie łatwo było z tym kwiatem paproci.

Poszukiwania kwiatu paproci często kończyły się koniecznością stawania na ślubnym kobiercu. A ponieważ to była często konieczność, nieraz sobie później przypominano słowa przyśpiewki: „Leci pies przez owies ogonem wywija, pewnie nie żonaty, szczęśliwa bestyja”. Samo życie.

Skakanie przez ogień, to także tradycja związana z Sobótką, miał to być magiczny, oczyszczający rytuał, skakali więc wszyscy – i chłopcy, i dziewczyny.

Dzisiaj dużo z tej tradycji pozostało, bowiem jest piękna i naturalna, oby tylko zachować umiar.

Nie zapominano i o zwierzętach, bowiem te przecież były i są ogromnie ważne w życiu człowieka. A w tę noc, noc urodzaju, szczególną uwagę przykładano do tych zwierząt, które karmią człowieka. Zakładano zatem na krowie rogi wianki z bylicy, co miało być skutecznym przeciwdziałaniem na rzucanie uroków przez czarownice, bowiem w następstwie takiego rzuconego uroku, krowa nie dawała mleka, lub nie można jej było zacielić.

Kilka słów o Sobótce, bowiem to także jedna z nazw tej pięknej nocy, kim była Sobótka? Tego naprawdę nikt nie wie. Legenda jednak głosi o pannie noszącej takie imię, mieszkającej na wsi i zakochanej w swoim chłopcu, ponoć nosił imię Sieciech, powrócił on z wojny i już ślub, i wesele tuż, tuż, kiedy to Sobótkę wprost w serce ugodziła strzała wroga, który zaatakował wieś. Sprawa miała miejsce w okresie przesilenia letniego.

Pięknie o świętowaniu sobótki pisze Jan Kochanowski, ale ponieważ śpiewa tam aż dwanaście panien kilka wierszy dla zachęcenia Państwa do poczytania jak świętowano ten czas.

Gdy słońce Raka zagrzewa,
A słowik więcej nie śpiewa,
Sobótkę, jako czas niesie,
Zapalono w Czarnym Lesie.

Tam goście, tam i domowi
Sypali się ku ogniowi;
Bąki za raz troje grały
A sady się sprzeciwiały.

Siedli wszyscy na murawie;
Po tym wstało sześć par prawie
Dziewek jednako ubranych
I bylicą przepasanych.

Jak Państwo widzą ziele bylicy odgrywało tu duże znaczenie, zapewne chodzi o bylicę boże drzewko, bowiem pod nazwą bylica, występuje także bylica piołun, choć tej roślinie także przypisuje się ogromne właściwości magiczne. Pytają Państwo: a gdzie wróżby? A jakże są i to wiele. A oto one.

Ilość przechwyconych przez chłopców wianków, to zapewnienie tylu przygód miłosnych. Wianek panny, który zostanie pierwszy przechwycony przez chłopaka zapewniał jej rychłe małżeństwo. Woda za tym musiała być płynąca i o takiej tylko mowa. Wróżenie z roślin na przykład z kwiatu rumianku, zrywając jego płatki, było wskazówka czy kocha, czy lubi, czy szanuje? A może nie chce, żartuje? W myśli? W mowie? W sercu? Czy ślubnym kobiercu?

Dwa żywioły są w tym święcie ważne – Ogień i Woda. Ogień i Woda to symbole mające oczyszczającą moc, stąd też uważano, że bliskość ludzi ma tego dnia znaczenie nie zwykłe, przynoszące oczyszczenie ludzkiej duszy, ale także urodzaj w sensie potomstwa, bowiem człowiek to nierozłączny element Ziemi i Matki Natury.

Istnieje pieśń na Litwie, która mówi o tym zbliżeniu Wody i Ognia. Otóż po stworzeniu świata Księżyc ożenił się ze Słońcem, Słońce noc poślubną miało nieprzespaną w związku z czym wstało wcześnie i wzniosło się wysoko ponad horyzont, niestety Księżyc je opuścił i zdradził z Jutrzenką, od tej pory te ciała niebieskie są wrogami. Tyle litewska pieśń, ale jest w niej przestroga, "jeśli czynisz, czyń rozważnie i patrz końca".

W dużym skrócie napisałam Państwu o wróżbach i zwyczajach słowiańskich związanych z tym pięknym świętem czczenia natury, jednak nie mogę na tym poprzestać, bowiem obchodzi to święto wiele krajów Europy: Czesi, Serbowie, Grecy, Rosjanie. W Skandynawii na rozstajnych drogach bądź nad brzegiem jeziora, pali się ogniska. Woda w jeziorze ma tego dnia właściwości lecznicze.

Dlaczego ta noc taka krótka i tylko jedyna w roku?
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1418962,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Luty 17th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: PANI LEW   2 comments

Posted at 2:16 am in Wrozby

Dusza towarzystwa. Zazwyczaj przewodzi lub dominuje w grupie. Bystra, pełna wdzięku, emanuje energią. Słabi psychicznie mężczyźni nie są jej specjalnością. Interesuje się sportem, ale nade wszystko przedkłada  sztukę. Lubi piękno, nienawidzi brzydoty, wulgarności. Dowcipna, silna psychicznie, ale też cudownie kobieca. Umie dobrze prowadzić dom, choć nie jest to jej specjalność. W karierze może konkurować z mężczyznami. Właścicielka promiennego uśmiechu. Porusza się z gracją, powoduje, że głowy obracają się w jej stronę. Inteligentna, ma mocny charakter. Świetny materiał na żonę./Inne

Tło muzyczne: „You’ll never find another love like mine”, Michael  Bubble

Wino: VR Hardys Shiraz, South Eastern Australia, Hardys, ok. 22 zł




KOLACJA DLA PANI LEW

Nadziewane zielone papryki

3 cebule 115 g mielonej wołowiny2 łyżki stołowe ryżu1 ubite jajko2 łyżki stołowe zimnej wody2 i pół łyżeczki solipół łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu6 dużych zielonych papryk1 łyżka stołowa masła825 g małych czerwonych pomidorków4 łyżki stołowe soku z cytryny

Zetrzyj na tarce 1 cebulę. Włóż do miski razem z wołowiną, ryżem, jajkiem i wodą, 1/4 łyżeczki soli, oraz 1/4 łyżeczki pieprzu i dokładnie wszystko wymieszaj. Umyj papryki. Odetnij 2,5 cm kawałek od strony szypułki. Ze środka papryki usuń pestki. Nafaszeruj paprykę mieszanką wołowiny z ryżem, przyprawami i przykryj odkrojonymi „przykrywkami”. Pozostałe cebule pokrój w plastry. Rozpuść w ciężkim rondlu masło i podsmaż w nim cebule (5 minut). Dodaj pomidory, pozostałą sól i pieprz. Ustaw papryki szypułkami do góry w garnku, przykryj garnek i gotuj na niewielkim ogniu przez 1 godzinę. Dodaj sok z cytryny i gotuj przez kolejne 15 minut lub do momentu, aż papryki zrobią się miękkie. Dopraw sos – powinien mieć słodko-kwaśny smak. Przed podaniem zdejmij tłuszcz.


Przepisy pochodzą z książki Agnieszki Perepeczko "Śniadanie w łóżku i egzekutor inne rozkosze… kulinarne", wydanej przez Wydawnictwo NOWY ŚWIAT function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link
»Kupuj w Onet.pl!Dla nowoczesnego mężczyzny
cena: 384,13 złZegarek do zadań specjalnych
cena: 1 166,88 złWitaj szkołoMoże jeszcze macie wspaniałą, naturalną opaleniznę, czujecie wiatr we włosach i śpicie dłużej niż zwykle, ale już niedługo trzeba będzie się przestawić. Początek września to dla chyba wszystkich z Was początek nowego roku szkolnego. Czy dla każdej z was oznacza to samo?forumWriteBody(195,162,1501244,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1501244,4821,,,,pani_lew,poczytaj.html

Written by admin on Styczeń 26th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Perkunowy Kwiat, czyli Kupalnocka   6 comments

Posted at 2:15 am in Wrozby

Hej sobótka, sobótka, dzień jest długi noc krótka. Ludowe przysłowie mówi: ”Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy i noc ma spokojną i dzień nie tęskliwy”./Wróżka Wielgoradesz

Ale cóż, chcemy mieć te dni pełne tęsknoty, to przecież natura gna człowieka do tej drugiej strony i choćby tych przestróg było bardzo wiele, gna nas do tej drugiej strony.

Cała przyroda jest taka, czemu mielibyśmy być inni?

On czy ona, wad nie widzisz. Na wady musimy poczekać, ale najpierw znajdźmy tę drugą połowę. Sposobności w ciągu roku jest wiele, kiedy to młodzi ludzie spotykają się na wspólną zabawę, jednak żadna w tak wyraźny sposób nie akcentuje tego, w czym rzecz. No właśnie, a w czym?

Okrągły wianuszek, a w środku świeca

No ładne rzeczy nam ta wróżka Wielgoradesz mówi, otóż mówi bo tak jest, to jednoznaczny symbol bliskości dwojga osób o przeciwnej płci, to święto płodności i urodzaju. Chęć zbliżenia się ludzi. Noc Świętojańska, krótka, najkrótsza, ale może najbardziej zaważyć na życiu.

To piękne słowiańskie święto jest tak urokliwe, że nie znajduje odbicia w żadnym innym świętowaniu, to święto bliskości człowieka z naturą.

Kupalnocka, lub Sobótka, nazwę nocy Świętojańskiej otrzymała w X lub XI wieku, kiedy Kościół, pragnąc wykorzenić zwyczaje ludowe, odwołał się do Świętego Jana Chrzciciela, aby zmienić charakter zachowań i obrzędów.

Nie ma to także nic wspólnego ze słowiańskim bożkiem Kupałą, słowo najprawdopodobniej wywodzi się z indoeuropejskiego pierwiastka "kump", oznaczającego grupę gromadę.

Dość za tym mądrości, bawmy się gromadnie. wampiry A jak przebiegają zabawy?

Puszczanie na wodę wianków to to, co tej nocy jest najważniejsze. Panny wyplatają swoje wianki wkładając w wianek palące się łuczywo, bądź świecę, a następnie rzucają na wodę. Po drugiej stronie rzeki czekają chłopcy – to dla nich przeznaczone są te wianki, to oni mają je wyłowić, a następnie odszyfrować, kto jest nadawcą tej niezwykłej przesyłki rzuconej na wodę. A co dalej jak wyłowią, jak odnajdą nadawcę?

Źródło: http://magia.onet.pl/1418962,poczytaj.html

Written by admin on Styczeń 15th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,