Archive for the ‘Drzewa’ tag

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   no comments

Posted at 1:17 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby pierścień atlantów dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.

Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html

Written by admin on Sierpień 2nd, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   no comments

Posted at 1:16 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna pierścień atlantów odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.

Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html

Written by admin on Lipiec 27th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   no comments

Posted at 1:18 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.

Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html

Written by admin on Kwiecień 21st, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   2 comments

Posted at 2:16 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.
A zwyczaj ubierania choinki przywędrował do nas z Niemiec. Dotychczas stawiano drzewka, ale nie były one tak strojne, jak to przyjęło się to w Europie w XIX wieku. W choince widziano energię i siłę, kojarzono ją z drzewem mądrości, była ona połączeniem pomiędzy niebem i ziemią. Ludzie chcąc chronić się przed złymi mocami, groźnymi zwłaszcza zimą w czasie najdłuższych i najciemniejszych nocy, przynosili do swoich domostw zielone drzewka, aby te chroniły ich przed złem.

A w Polsce popularne były dotąd ,,podlażniczki”, zielone gałązki, którymi ozdabiano obejścia i mieszkania. Dopiero później zielone drzewka zagościły w izbach i mało kto mógł im odmówić bajkowego czaru i wdzięku, gdy strojne w przeróżne świecidełka i słodycze, stały do Świąt Trzech Króli.

Ciekawy jest los świeczek choinkowych, które zapalone na choince, symbolizowały gwiazdy, a najwyższa, na czubku choinki, gwiazdę betlejemską. Nierzadko płonęły wtedy malownicze drzewka i całe obejścia wraz z nimi. Dopiero nowojorski sprzedawca ozdób świątecznych Albert Sadacca w 1917 roku skonstruował lampki elektryczne. Dzisiaj płoną na naszych choinkach tęczą kolorowych błysków.

Pierwsza sztuczna choinka przybyła do Europy z Ameryki, skonstruowano ją za pomocą maszyny do produkcji… szczotek klozetowych.

Bożonarodzeniowe święta to Święty Mikołaj, radość dawania i otrzymywania prezentów. Coraz rzadziej łączymy postać Świętego Mikołaja z biskupem z Mirry w Azji Mniejszej, który udzielał dyskretnej pomocy najbiedniejszym. Został on uznany patronem żeglarzy, uczonych, piekarzy, złodziei, podróżnych, małych chłopców i dziewic.

Dzień 6 grudnia Kościół ogłosił dniem dawania podarków i pomocy charytatywnej dla najuboższych. Stąd wziął się dzień świętego Mikołaja, który po dziś dzień roznosi prezenty, a w Polsce wpada przez komin, nie czyniąc, o dziwo żadnego hałasu. Mikołaj był biskupem nosił zatem tradycyjny strój biskupi, był osobą szlachetną i dostojną i tylko w Niemczech zachował taki właśnie wizerunek.

A ten niski brzuchaty człowiek w groteskowym stroju, w czapce z pomponem i czerwonych butach z cholewami został wymyślony w początkach XX wieku na poczet kampanii reklamowej Coca–Coli. Firma owa reklamując swój produkt, wykorzystała wizerunek Św. Mikołaja, zniekształcając jego image, gdyż przyprawiono mu wtedy pokaźny brzuch, twarz uczyniono rubaszną i szczerą, na głowę miast biskupiej tiary, założono czapkę z pomponem.
Zwyczaj darowania prezentów wywodzi się od bardzo dawna. Dawano je jednak najpierw dzieciom, które uważano za dar boży i chcąc zyskać sobie ich przychylność i przychylność opiekujących się nimi mocy, sporządzano przeróżne słodkości i w wieczór wigilijny układano pod choinką lub wkładano do skarpet. Dopiero później zaczęto obdarowywać się gremialnie i uczestniczyli w tym również dorośli.

Zwyczaj dzielenia się opłatkiem został zachowany tylko w Polsce, wcześniej w naszym kraju dzielono się chlebem, który był specjalnie wypiekany na wigilijna wieczerzę. Opłatek ma zapewnić nam pomoc i życzliwość, jest to przyjęcie serca Jezusa. Opłatek świąteczny pełni rolę trzynastej potrawy, symbolizuje Jezusa Chrystusa. Pozostałe dwanaście, koniecznie postnych, potraw wigilijnych, to symbol dwunastu Apostołów, którzy Jemu towarzyszyli.

Świąteczna izba koniecznie udekorowana być musi jemiołą, ponoć to roślina czarownic, potępiana przez Kościół. Ochraniała ona jednak przed czarną magią i złymi duchami. Galowie szczególnie cenili sobie jemiołę rosnącą na dębach. Według nich miała ona właściwości lecznicze i tak jest rzeczywiście, bo gałązki zbierane w grudniu i styczniu leczą epilepsję, zaburzenia w obiegu krwi, schorzenia skory, odmrożenia. Pamiętajmy jednak, aby usunąć białe jagody, które są trujące. Magicznie za to działają, gdy stojąc pod jemiołą wypowiemy życzenie, zrywając przy tym jedną z nich. Bezkarnie też można się pod jemiołą całować i przynosi to szczęście zakochanym, zwyczaj ten przywędrował do nas z Anglii, gdzie znany był już w XVII wieku.

A po wigilijnej kolacji, gdy prezenty już rozpakowane i szczęśliwi i zadowoleni śpiewaniem kolęd, skracamy sobie czas do Pasterki. Śpiewamy kolędy i radują się serca nasze, bo dwa dni świąteczne jeszcze przed nami, a dzień pierwszy najważniejszy uczcimy wystawnym i nie postnym już obiadem. I niechaj egzekutor się świecą te dni przecudne, spowite oddechem mrozu i posrebrzone szronem i niechaj dobro w naszych sercach zagości i podzielmy się nim ze wszystkimi. I tak jak na wigilijnym stole, dodatkowe nakrycia stawiamy dla przygodnego gościa, tak bądźmy tak szczerzy i życzliwi dla siebie i dla innych przez następny rok.
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Luty 7th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   3 comments

Posted at 2:16 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi wampiry same o sobie odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.

Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html

Written by admin on Styczeń 8th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   no comments

Posted at 1:16 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.
A zwyczaj ubierania choinki przywędrował do nas z Niemiec. Dotychczas stawiano drzewka, ale nie były one tak strojne, jak to przyjęło się to w Europie w XIX wieku. W choince widziano energię i siłę, kojarzono ją z drzewem mądrości, była ona połączeniem pomiędzy niebem i ziemią. Ludzie chcąc chronić się przed złymi mocami, groźnymi zwłaszcza zimą w czasie najdłuższych i najciemniejszych nocy, przynosili do swoich domostw zielone drzewka, aby te chroniły ich przed złem.

A w Polsce popularne były dotąd ,,podlażniczki”, zielone gałązki, którymi ozdabiano obejścia i mieszkania. Dopiero później zielone drzewka zagościły w izbach i mało kto mógł im odmówić bajkowego czaru i wdzięku, gdy strojne w przeróżne świecidełka i słodycze, stały do Świąt Trzech Króli.

Ciekawy jest los świeczek choinkowych, które zapalone na choince, symbolizowały gwiazdy, a najwyższa, na czubku choinki, gwiazdę betlejemską. Nierzadko płonęły wtedy malownicze drzewka i całe obejścia wraz z nimi. Dopiero nowojorski sprzedawca ozdób świątecznych Albert Sadacca w 1917 roku skonstruował lampki elektryczne. Dzisiaj płoną na naszych choinkach tęczą kolorowych błysków.

Pierwsza sztuczna choinka przybyła do Europy z Ameryki, skonstruowano ją za pomocą maszyny do produkcji… szczotek klozetowych.

Bożonarodzeniowe święta to Święty Mikołaj, radość dawania i otrzymywania prezentów. Coraz rzadziej łączymy postać Świętego Mikołaja z biskupem z Mirry w Azji Mniejszej, który udzielał dyskretnej pomocy najbiedniejszym. Został on uznany patronem żeglarzy, uczonych, piekarzy, złodziei, podróżnych, małych chłopców i dziewic.

Dzień 6 grudnia Kościół ogłosił dniem dawania podarków i pomocy charytatywnej dla najuboższych. Stąd wziął się dzień świętego Mikołaja, który po dziś dzień roznosi prezenty, a w Polsce wpada przez komin, nie czyniąc, o dziwo żadnego hałasu. Mikołaj był biskupem nosił zatem tradycyjny strój biskupi, był osobą szlachetną i dostojną i tylko w Niemczech zachował taki właśnie wizerunek.

A ten niski brzuchaty człowiek w groteskowym stroju, w czapce z pomponem i czerwonych butach z cholewami został wymyślony w początkach XX wieku na poczet kampanii reklamowej Coca–Coli. Firma owa reklamując swój produkt, wykorzystała wizerunek Św. Mikołaja, zniekształcając jego image, gdyż przyprawiono mu wtedy pokaźny brzuch, twarz uczyniono rubaszną i szczerą, na głowę miast biskupiej tiary, założono czapkę z pomponem.
Zwyczaj darowania prezentów wywodzi się od bardzo dawna. Dawano je jednak najpierw dzieciom, które uważano za dar boży i chcąc zyskać sobie ich przychylność i przychylność opiekujących się nimi mocy, sporządzano przeróżne słodkości i w wieczór wigilijny układano pod choinką lub wkładano do skarpet. Dopiero później zaczęto obdarowywać się gremialnie i uczestniczyli w tym również dorośli.

Zwyczaj dzielenia się opłatkiem został zachowany tylko w Polsce, wcześniej w naszym kraju dzielono się chlebem, który był specjalnie wypiekany na wigilijna wieczerzę. Opłatek ma zapewnić nam pomoc i życzliwość, jest to przyjęcie serca Jezusa. Opłatek świąteczny pełni rolę trzynastej potrawy, symbolizuje Jezusa Chrystusa. Pozostałe dwanaście, koniecznie postnych, potraw wigilijnych, to symbol dwunastu Apostołów, którzy Jemu towarzyszyli.

Świąteczna izba koniecznie udekorowana być musi jemiołą, ponoć to roślina czarownic, potępiana przez Kościół. Ochraniała ona jednak przed czarną magią i złymi duchami. Galowie szczególnie cenili sobie jemiołę rosnącą na dębach. Według nich miała ona właściwości lecznicze i tak jest rzeczywiście, bo gałązki zbierane w grudniu i styczniu leczą epilepsję, zaburzenia w obiegu krwi, schorzenia skory, odmrożenia. Pamiętajmy jednak, aby usunąć białe jagody, które są trujące. Magicznie za to działają, gdy stojąc pod jemiołą wypowiemy życzenie, zrywając przy tym jedną z nich. Bezkarnie też można się pod jemiołą całować i przynosi to szczęście zakochanym, zwyczaj ten przywędrował do nas z Anglii, gdzie znany był już w XVII wieku.

A po wigilijnej kolacji, gdy prezenty już rozpakowane i szczęśliwi i zadowoleni śpiewaniem kolęd, skracamy sobie czas do Pasterki. Śpiewamy kolędy i radują się serca nasze, bo dwa dni świąteczne jeszcze przed nami, a dzień pierwszy najważniejszy uczcimy wystawnym i nie postnym już obiadem. I niechaj się świecą te dni przecudne, spowite oddechem mrozu i posrebrzone szronem i niechaj dobro w naszych sercach zagości i podzielmy się nim ze wszystkimi. I tak jak na wigilijnym stole, dodatkowe nakrycia stawiamy dla przygodnego gościa, tak bądźmy tak szczerzy i życzliwi dla siebie i dla innych przez następny rok.
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 16th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   no comments

Posted at 11:00 pm in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.
A zwyczaj ubierania choinki przywędrował do nas z Niemiec. Dotychczas stawiano drzewka, ale nie były one tak strojne, jak to przyjęło się to w Europie w XIX wieku. W choince widziano energię i siłę, kojarzono ją z drzewem mądrości, była ona połączeniem pomiędzy niebem i ziemią. Ludzie chcąc chronić się przed złymi mocami, groźnymi zwłaszcza zimą w czasie najdłuższych i najciemniejszych nocy, przynosili do swoich domostw zielone drzewka, aby te chroniły ich przed złem.

A w Polsce popularne były dotąd ,,podlażniczki”, zielone gałązki, którymi ozdabiano obejścia i mieszkania. Dopiero później zielone drzewka zagościły w izbach i mało kto mógł im odmówić bajkowego czaru i wdzięku, gdy strojne w przeróżne świecidełka i słodycze, stały do Świąt Trzech Króli.

Ciekawy jest los świeczek choinkowych, które zapalone na choince, symbolizowały gwiazdy, a najwyższa, na czubku choinki, gwiazdę betlejemską. Nierzadko płonęły wtedy malownicze drzewka i całe obejścia wraz z nimi. Dopiero nowojorski sprzedawca ozdób świątecznych Albert Sadacca w 1917 roku skonstruował lampki elektryczne. Dzisiaj płoną na naszych choinkach tęczą kolorowych błysków.

Pierwsza sztuczna choinka przybyła do Europy z Ameryki, skonstruowano ją za pomocą maszyny do produkcji… szczotek klozetowych.

Bożonarodzeniowe święta to Święty Mikołaj, radość dawania i otrzymywania prezentów. Coraz rzadziej łączymy postać Świętego Mikołaja z biskupem z Mirry w Azji Mniejszej, który udzielał dyskretnej pomocy najbiedniejszym. Został on uznany patronem żeglarzy, uczonych, piekarzy, złodziei, podróżnych, małych chłopców i dziewic.

Dzień 6 grudnia Kościół ogłosił dniem dawania podarków i pomocy charytatywnej dla najuboższych. Stąd wziął się dzień świętego Mikołaja, który po dziś dzień roznosi prezenty, a w Polsce wpada przez komin, nie czyniąc, o dziwo żadnego hałasu. Mikołaj był biskupem nosił zatem tradycyjny strój biskupi, był osobą szlachetną i dostojną i tylko w Niemczech zachował taki właśnie wizerunek.

A ten niski brzuchaty człowiek w groteskowym stroju, w czapce z pomponem i czerwonych butach z cholewami został wymyślony w ezoteryka początkach XX wieku na poczet kampanii reklamowej Coca–Coli. Firma owa reklamując swój produkt, wykorzystała wizerunek Św. Mikołaja, zniekształcając jego image, gdyż przyprawiono mu wtedy pokaźny brzuch, twarz uczyniono rubaszną i szczerą, na głowę miast biskupiej tiary, założono czapkę z pomponem.
Zwyczaj darowania prezentów wywodzi się od bardzo dawna. Dawano je jednak najpierw dzieciom, które uważano za dar boży i chcąc zyskać sobie ich przychylność i przychylność opiekujących się nimi mocy, sporządzano przeróżne słodkości i w wieczór wigilijny układano pod choinką lub wkładano do skarpet. Dopiero później zaczęto obdarowywać się gremialnie i uczestniczyli w tym również dorośli.

Zwyczaj dzielenia się opłatkiem został zachowany tylko w Polsce, wcześniej w naszym kraju dzielono się chlebem, który był specjalnie wypiekany na wigilijna wieczerzę. Opłatek ma zapewnić nam pomoc i życzliwość, jest to przyjęcie serca Jezusa. Opłatek świąteczny pełni rolę trzynastej potrawy, symbolizuje Jezusa Chrystusa. Pozostałe dwanaście, koniecznie postnych, potraw wigilijnych, to symbol dwunastu Apostołów, którzy Jemu towarzyszyli.

Świąteczna izba koniecznie udekorowana być musi jemiołą, ponoć to roślina czarownic, potępiana przez Kościół. Ochraniała ona jednak przed czarną magią i złymi duchami. Galowie szczególnie cenili sobie jemiołę rosnącą na dębach. Według nich miała ona właściwości lecznicze i tak jest rzeczywiście, bo gałązki zbierane w grudniu i styczniu leczą epilepsję, zaburzenia w obiegu krwi, schorzenia skory, odmrożenia. Pamiętajmy jednak, aby usunąć białe jagody, które są trujące. Magicznie za to działają, gdy stojąc pod jemiołą wypowiemy życzenie, zrywając przy tym jedną z nich. Bezkarnie też można się pod jemiołą całować i przynosi to szczęście zakochanym, zwyczaj ten przywędrował do nas z Anglii, gdzie znany był już w XVII wieku.

A po wigilijnej kolacji, gdy prezenty już rozpakowane i szczęśliwi i zadowoleni śpiewaniem kolęd, skracamy sobie czas do Pasterki. Śpiewamy kolędy i radują się serca nasze, bo dwa dni świąteczne jeszcze przed nami, a dzień pierwszy najważniejszy uczcimy wystawnym i nie postnym już obiadem. I niechaj się świecą te dni przecudne, spowite oddechem mrozu i posrebrzone szronem i niechaj dobro w naszych sercach zagości i podzielmy się nim ze wszystkimi. I tak jak na wigilijnym stole, dodatkowe nakrycia stawiamy dla przygodnego gościa, tak bądźmy tak szczerzy i życzliwi dla siebie i dla innych przez następny rok.
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Wrzesień 20th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   2 comments

Posted at 1:16 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.
A zwyczaj ubierania choinki przywędrował do nas z Niemiec. Dotychczas stawiano drzewka, ale nie były one tak strojne, jak to przyjęło się to w Europie w XIX wieku. W choince widziano energię i siłę, kojarzono ją z drzewem mądrości, była ona połączeniem pomiędzy niebem i ziemią. Ludzie chcąc chronić się przed złymi mocami, groźnymi zwłaszcza zimą w czasie najdłuższych i najciemniejszych nocy, przynosili do swoich domostw zielone drzewka, aby te chroniły ich przed złem.

A w Polsce popularne były dotąd ,,podlażniczki”, zielone gałązki, którymi ozdabiano obejścia i mieszkania. Dopiero później zielone drzewka zagościły w izbach i mało kto mógł im odmówić bajkowego czaru i wdzięku, gdy strojne w przeróżne świecidełka i słodycze, stały do Świąt Trzech Króli.

Ciekawy jest los świeczek choinkowych, które zapalone na choince, symbolizowały gwiazdy, a najwyższa, na czubku choinki, gwiazdę betlejemską. Nierzadko płonęły wtedy malownicze drzewka i całe obejścia wraz z nimi. Dopiero nowojorski sprzedawca ozdób świątecznych Albert Sadacca w 1917 roku skonstruował lampki elektryczne. Dzisiaj płoną na naszych choinkach tęczą kolorowych błysków.

Pierwsza sztuczna choinka przybyła do Europy z Ameryki, skonstruowano ją za pomocą maszyny do produkcji… szczotek klozetowych.

Bożonarodzeniowe święta to Święty Mikołaj, radość dawania i otrzymywania prezentów. Coraz rzadziej łączymy postać Świętego Mikołaja z biskupem z Mirry w Azji Mniejszej, który udzielał dyskretnej pomocy najbiedniejszym. Został on uznany patronem żeglarzy, uczonych, piekarzy, złodziei, podróżnych, małych chłopców i dziewic.

Dzień 6 grudnia Kościół ogłosił dniem dawania podarków i pomocy charytatywnej dla najuboższych. Stąd wziął się dzień świętego Mikołaja, który po dziś dzień roznosi prezenty, a w Polsce wpada przez komin, nie czyniąc, o dziwo żadnego hałasu. Mikołaj był biskupem nosił zatem tradycyjny strój biskupi, był osobą szlachetną i dostojną i tylko w Niemczech zachował taki właśnie wizerunek.

A ten niski brzuchaty człowiek w groteskowym stroju, w czapce z pomponem i czerwonych butach z cholewami został wymyślony w początkach XX wieku na poczet kampanii reklamowej Coca–Coli. Firma owa reklamując swój produkt, wykorzystała wizerunek Św. Mikołaja, zniekształcając jego image, gdyż przyprawiono mu wtedy pokaźny brzuch, twarz uczyniono rubaszną i szczerą, na głowę miast biskupiej tiary, założono czapkę z pomponem.
Zwyczaj darowania prezentów wywodzi się od bardzo dawna. Dawano je jednak najpierw dzieciom, które uważano za dar boży i chcąc zyskać sobie ich przychylność i przychylność opiekujących się nimi mocy, sporządzano przeróżne słodkości i w wieczór wigilijny układano pod choinką lub wkładano do skarpet. Dopiero później zaczęto obdarowywać się gremialnie i uczestniczyli horoskop w tym również dorośli.

Zwyczaj dzielenia się opłatkiem został zachowany tylko w Polsce, wcześniej w naszym kraju dzielono się chlebem, który był specjalnie wypiekany na wigilijna wieczerzę. Opłatek ma zapewnić nam pomoc i życzliwość, jest to przyjęcie serca Jezusa. Opłatek świąteczny pełni rolę trzynastej potrawy, symbolizuje Jezusa Chrystusa. Pozostałe dwanaście, koniecznie postnych, potraw wigilijnych, to symbol dwunastu Apostołów, którzy Jemu towarzyszyli.

Świąteczna izba koniecznie udekorowana być musi jemiołą, ponoć to roślina czarownic, potępiana przez Kościół. Ochraniała ona jednak przed czarną magią i złymi duchami. Galowie szczególnie cenili sobie jemiołę rosnącą na dębach. Według nich miała ona właściwości lecznicze i tak jest rzeczywiście, bo gałązki zbierane w grudniu i styczniu leczą epilepsję, zaburzenia w obiegu krwi, schorzenia skory, odmrożenia. Pamiętajmy jednak, aby usunąć białe jagody, które są trujące. Magicznie za to działają, gdy stojąc pod jemiołą wypowiemy życzenie, zrywając przy tym jedną z nich. Bezkarnie też można się pod jemiołą całować i przynosi to szczęście zakochanym, zwyczaj ten przywędrował do nas z Anglii, gdzie znany był już w XVII wieku.

A po wigilijnej kolacji, gdy prezenty już rozpakowane i szczęśliwi i zadowoleni śpiewaniem kolęd, skracamy sobie czas do Pasterki. Śpiewamy kolędy i radują się serca nasze, bo dwa dni świąteczne jeszcze przed nami, a dzień pierwszy najważniejszy uczcimy wystawnym i nie postnym już obiadem. I niechaj się świecą te dni przecudne, spowite oddechem mrozu i posrebrzone szronem i niechaj dobro w naszych sercach zagości i podzielmy się nim ze wszystkimi. I tak jak na wigilijnym stole, dodatkowe nakrycia stawiamy dla przygodnego gościa, tak bądźmy tak szczerzy i życzliwi dla siebie i dla innych przez następny rok.
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Sierpień 15th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   6 comments

Posted at 1:16 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla wróżenie z kart zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.

Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html

Written by admin on Lipiec 9th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   1 comment

Posted at 2:14 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.
A zwyczaj ubierania choinki przywędrował do nas z Niemiec. Dotychczas stawiano drzewka, ale nie były one tak strojne, jak to przyjęło się to w Europie w XIX wieku. W choince widziano energię i siłę, kojarzono ją z drzewem mądrości, była ona połączeniem pomiędzy niebem i ziemią. Ludzie chcąc chronić się przed złymi mocami, groźnymi zwłaszcza zimą w czasie najdłuższych i najciemniejszych nocy, przynosili do swoich domostw zielone drzewka, aby te chroniły ich przed złem.

A w Polsce popularne były dotąd ,,podlażniczki”, zielone gałązki, którymi ozdabiano obejścia i mieszkania. Dopiero później zielone drzewka zagościły w izbach i mało kto mógł im odmówić bajkowego czaru i wdzięku, gdy strojne w przeróżne świecidełka i słodycze, stały do Świąt Trzech Króli.

Ciekawy jest los świeczek choinkowych, które zapalone na choince, symbolizowały gwiazdy, a najwyższa, na czubku choinki, gwiazdę betlejemską. Nierzadko płonęły wtedy malownicze drzewka i całe obejścia wraz z nimi. Dopiero nowojorski sprzedawca ozdób świątecznych Albert Sadacca w 1917 roku skonstruował lampki elektryczne. Dzisiaj płoną na naszych choinkach tęczą kolorowych błysków.

Pierwsza sztuczna choinka przybyła do Europy z Ameryki, skonstruowano ją za pomocą maszyny do produkcji… szczotek klozetowych.

Bożonarodzeniowe święta to Święty Mikołaj, radość dawania i otrzymywania prezentów. Coraz rzadziej łączymy postać Świętego Mikołaja z biskupem z Mirry w Azji Mniejszej, który udzielał dyskretnej pomocy najbiedniejszym. Został on uznany patronem żeglarzy, uczonych, piekarzy, złodziei, podróżnych, małych chłopców i dziewic.

Dzień 6 grudnia Kościół ogłosił dniem dawania podarków i pomocy charytatywnej dla najuboższych. Stąd wziął się dzień świętego Mikołaja, który po dziś dzień roznosi prezenty, a w Polsce wpada przez komin, nie czyniąc, o dziwo żadnego hałasu. Mikołaj był biskupem nosił zatem tradycyjny strój biskupi, był osobą szlachetną i dostojną i tylko w Niemczech zachował taki właśnie wizerunek.

A ten niski brzuchaty człowiek w groteskowym stroju, w czapce z pomponem i czerwonych butach z cholewami został wymyślony w początkach XX wieku na poczet kampanii reklamowej Coca–Coli. Firma owa reklamując swój produkt, wykorzystała wizerunek Św. Mikołaja, zniekształcając jego image, gdyż przyprawiono mu wtedy pokaźny brzuch, twarz uczyniono rubaszną i szczerą, na głowę miast biskupiej tiary, założono czapkę z pomponem.
Zwyczaj darowania prezentów wywodzi się od bardzo dawna. Dawano je jednak najpierw dzieciom, które uważano za dar boży i chcąc zyskać sobie ich przychylność i przychylność opiekujących się nimi mocy, sporządzano przeróżne słodkości i w wieczór wigilijny układano pod choinką lub wkładano do skarpet. Dopiero później zaczęto obdarowywać się gremialnie i uczestniczyli w tym również dorośli.

Zwyczaj dzielenia się opłatkiem został zachowany tylko w Polsce, wcześniej w naszym kraju dzielono się chlebem, który był specjalnie wypiekany na wigilijna wieczerzę. Opłatek ma zapewnić nam pomoc i życzliwość, jest to przyjęcie serca Jezusa. Opłatek świąteczny pełni rolę trzynastej potrawy, symbolizuje Jezusa Chrystusa. Pozostałe dwanaście, koniecznie postnych, potraw wigilijnych, to symbol dwunastu Apostołów, którzy Jemu towarzyszyli.

Świąteczna izba koniecznie udekorowana być musi jemiołą, ponoć to roślina czarownic, potępiana przez Kościół. Ochraniała ona jednak przed czarną magią i złymi duchami. Galowie szczególnie cenili sobie jemiołę rosnącą na dębach. Według nich miała ona właściwości lecznicze i tak jest rzeczywiście, bo gałązki zbierane w grudniu i styczniu leczą epilepsję, zaburzenia w obiegu krwi, schorzenia skory, odmrożenia. Pamiętajmy jednak, aby usunąć białe jagody, które są trujące. Magicznie za to działają, gdy stojąc pod jemiołą wypowiemy życzenie, zrywając przy tym jedną z nich. Bezkarnie też można się pod jemiołą całować i przynosi to szczęście zakochanym, zwyczaj ten przywędrował do nas z Anglii, gdzie znany był już w XVII wieku.

A po wigilijnej kolacji, gdy prezenty już rozpakowane i szczęśliwi i zadowoleni śpiewaniem kolęd, skracamy sobie czas do Pasterki. Śpiewamy kolędy i radują się serca nasze, bo dwa dni świąteczne jeszcze przed nami, a dzień pierwszy najważniejszy uczcimy wystawnym i nie postnym już obiadem. I niechaj się świecą te dni przecudne, spowite oddechem mrozu i posrebrzone szronem i niechaj dobro w naszych sercach zagości i podzielmy się nim ze wszystkimi. I tak jak na wigilijnym stole, dodatkowe nakrycia stawiamy dla przygodnego gościa, tak bądźmy tak szczerzy i życzliwi dla siebie i dla innych przez następny rok.
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Marzec 20th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,