Archive for the ‘Jej’ tag

Astro: Interpretacje snów Prześlijcie na adres: magia@portal.onet.pl opis swego snu. Najciekawsze z nadesłanych przez Was snów zamieścimy na naszej stronie. Być może inni użytkownicy pomogą Wam w jego odczytaniu i zrozumieniu ukrytych w nim znaczeń.
Wysłanie snu do serwisu wiąże się z akceptacją Regulaminu. Zapoznaj się z Regulaminem.Trąby powietrzneJoannaPrzebywam w starym zniszczonym domu, w którym są nieszczelne okna…
  no comments

Posted at 7:20 pm in Wrozby

Przebywam w starym zniszczonym domu, w którym są nieszczelne okna…
Dom stoi nad brzegiem morza, ale nie jestem pewna czy to morze. Na starej wersalce siedzi mój syn i ogląda bajki w telewizji. Ja patrzę w okno i widzę, że nadciąga huragan. Pierwsza trąba powietrzna zbliża się w naszym kierunku – jest cienka. Będąc jeszcze daleko nagle skręca i znowu jest spokój. Za chwilę druga, dużo szersza niż poprzednia, tak samo zbliża się i w pewnym oddaleniu skręca. Trzecia (ostatnia) „podchodzi” pod samo okno, na chwilę się zatrzymuje (odnoszę wrażenie, że zagląda do środka patrząc się na mnie), po czym zostawia nas w spokoju odsłaniając widok na wodę. Przez cały czas, gdy widzę trąby powietrzne myślę tylko o tym, by wiatr nie rozdzielił mnie z synem. Potem tak samo jak mój syn siedział na wersalce leży mój mąż i ogląda TV. Obok wersalki na malutkim krzesełku siedzi dziewczyna/kobieta (ja jej nie znam). Ma długie, proste, blond włosy, zalewa się łzami, użala nad sobą przytulając głowę do twarzy mojego męża. A najdziwniejsze jest to, że ja nie reaguję na to, tylko się przyglądam. karty tarota W ostatniej części mojego snu pojawia się jeden z najlepszych kolegów męża i próbuje nawiązać ze mną kontakt cielesny. Ja nie pozwalam na to, lecz jednocześnie jest to dla mnie bardzo przyjemne. function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;»
Poniższy tekst ma przybliżyć Państwu zasadę, która obowiązuje przy posługiwaniu się sennikiem mojego autorstwa. Wasze sny  madzia  jolcia  magdanie  Mery  gabster@…  Anka  Cola  groszkowa  Martini  lady_freeq»Kupuj w Onet.pl!Dla miłośników przygód – kupuj teraz!
cena: 359,00 złWaveceptor – musisz go mieć!
cena: 529,65 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1362944,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1362944,sny.html

Written by admin on Styczeń 15th, 2012

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Feng Shui sklepu – nie tylko dla subiekta   no comments

Posted at 2:25 am in Wrozby

Czy zastanawialiście się, dlaczego niektóre sklepy cieszą się większą popularności od innych? Dlaczego do jednych wracamy z przyjemnością, a innych unikamy pomimo miłej obsługi i poprawnego zaopatrzenia?/Inne

1. Daj się zauważyć

Pierwszą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę jest otoczenie oraz front sklepu. Najważniejsze jest, aby sklep pozytywnie wyróżniał się z otoczenia, w którym się znajduje. Najgorszym rozwiązaniem jest naśladowanie otoczenia, upodobnianie się do niego. Najprostszym rozwiązaniem na odróżnienie się, jest zmiana kolorystyki frontu sklepu. Należy nie bać się zdecydowanych, przyciągających wzrok kolorów. Praktycznie każde rozwiązanie kolorystyczne, które pozwoli się odciąć od otoczenia jest już sukcesem. Warto pamiętać, aby używać kolorów jasnych i radosnych, czystych i przykuwających uwagę. Trudniejszym sposobem, ale o wiele skuteczniejszym, jest zmiana form geometrycznych frontu. W naszych miastach 99% otoczenia to różne kombinacje kwadratów oraz prostokątów. Okna, drzwi, szyldy, kasetony reklamowe – wreszcie same budynki są oparte na kwadracie. Jadąc każdą miejską ulicą wszystkie sklepy oparte na takiej formie zlewają się w jedno.


Typowe wejście w elemencie ziemi. Decydują o tym kształty (oparte na kwadratach i prostokątach: okna, drzwi) oraz kolorystyka.


Ten schemat może przełamać np. forma oparta na łuku lub okręgu. Jest łatwo zauważalna choćby z tego powodu, że jest bardzo rzadko spotykana. Jej wprowadzenie nie wiąże się wcale z większymi nakładami. Najlepszym rozwiązaniem byłoby przebudowanie drzwi lub całej witryny do formy łuku. Jeżeli nie możemy sobie jednak pozwolić na tak radykalną zmianę, to polepszy sprawę także zamówienie owalnej reklamy (kasetonu lub naklejanej na szybie). Chodzi o to, aby stojąc przed frontem jako pierwsze rzucały się w oczy łuki.

Dobry przykład sklepu w elemencie metalu. Zarówno kształt okien (łuki) jak i kolor frontu (biały) wskazują na silny element metalu.

Istnieje także głębokie uzasadnienie takiego kroku z punktu widzenia najstarszych reguł Feng Shui. Sztuka ta opiera się m.in. na zasadzie przemiany pięciu elementów za pomocą, których możemy opisać wszystko, co nas otacza. Zarówno kolor jak i kształt są przyporządkowane konkretnemu elementowi. I tak np. kolor czerwony oraz kształt trójkąta to element ognia, kolor żółty oraz kwadrat to element ziemi, kolor biały, srebrny i złoty oraz okrąg i owal to element metalu, kolor niebieski i czarny oraz wszelkie kształty nieregularne, to element wody, kolor zielony oraz kształt wydłużony, prosty (jak np. słup) to element drewna. Elementy te mogą siebie wzajemnie wspierać oraz niszczyć.   

I tak, cykl wspierania to:

drewno -> ogień -> ziemia -> metal -> woda -> drewno itd.


Cykl niszczenia to:

woda -> ogień -> metal -> drewno -> ziemia -> woda itd.           



Wracając do tematu, każdy z rodzajów frontu sklepu możemy przyporządkować jednemu z elementów. Rozpoznajemy to po kolorze oraz po kształtach, jakie w nim przeważają. Najpopularniejszym elementem, jaki występuje w miejskim otoczeniu jest bardzo silny element ziemi. Są to właśnie lokale o kwadratowych lub prostokątnych kształtach występujących na froncie, pomalowane w barwy ziemi lub pochodne. Jeżeli nas sklep ma prosperować na poziomie całej ulicy to nie musimy wiele zmieniać. Ale też nie możemy się spodziewać jakichś nadzwyczajnych dochodów. Jest to bardzo skuteczne rozwiązanie Feng Shui – niestety bardzo rzadko stosowane. Aby nasz sklep należał do elementu metalu konieczne jest wprowadzenie wspomnianych już łuków oraz odpowiedniej kolorystyki. Głównym kolorem powinien być jeden z kolorów elementu metalu, czyli: biały, srebrny lub złoty (lub pochodne). Jego tłem może być kolor ziemi – żółty.

2. Wejście do sklepu

Sprawa wydaje się na pozór błaha, jednak prawidłowe wejście może być podstawą sukcesu. Osoba odwiedzająca nasz lokal nie może się ani przez moment zastanawiać gdzie znajduje się wejście. Drzwi powinny być widoczne z daleka. Jeżeli to możliwe to powinny odcinać się od reszty frontu jaśniejszym kolorem, należy je dobrze oświetlić. Prawidłowo światło powinno być umieszczone nad drzwiami w taki sposób, aby padało na wycieraczkę oraz oświetlało wejście. Należy pamiętać, aby nie było skierowane w stronę osoby wchodzącej. Dodatkowo wejście można zaznaczyć ustawiając po obu stronach donice z kwiatami lub roślinami doniczkowymi. Jest to ładne rozwiązanie, a ponadto pozwala "stworzyć" brakujące zwierzęta Feng Shui. Roślina od strony smoka powinna być wyższa i smukła [element drewna], a od strony tygrysa niższa i kulista [element metalu]. Szczególną uwagę należy zwrócić na ciasne wejścia. Należy je prawidłowo doświetlić, a czasami powiększyć za pomocą luster umieszczonych w ich futrynie. Feng Shui zaleca wejście usytuowane na środku frontu [przy większych lokalach], lub po prawej stronie. Wejście z lewej strony uważa się za zbyt spokojne, a dodatkowo powodujące problemy w organizacji ruchu w środku lokalu, co zostanie opisane w kolejnych punktach. Same drzwi muszą koniecznie otwierać się do środka. Pchanie drzwi jest naturalnym odruchem osoby wchodzącej, a zmienianie jej nawyków jest najlepszym sposobem na stracenie klienta. Przed drzwiami można położyć wycieraczkę, a nad drzwiami zawiesić naturalny dzwonek – feng shui lub inny. Powinien być tak zawieszony, aby otwieranie drzwi powodowało jego przyjemny dźwięk, a nie hałas. Dzwonek ma wielorakie zastosowanie. W Feng Shui wierzy się, że powiększa przejście oraz zaprasza do wejścia, sprawia miłe wrażenie u osób wchodzących a ponadto informuje personel o wejściu kogoś do sklepu. Dźwięk dzwonka pozwala także "zneutralizować" zły nastrój wchodzącej osoby. Kolejną sprawą jest przestrzeń bezpośrednio za drzwiami. Bardzo często spotyka się ciasne przejścia, zastawione towarem lub "ozdobami". Należy postarać się wygospodarować możliwie dużo wolnego miejsca, aby osoba wchodząca mogła poczuć przestrzeń, aby dała się "wciągnąć" do środka oraz aby nie powodować niezręcznych sytuacji przy mijaniu się osób wchodzących i wychodzących.
3. Organizacja ruchu w sklepie






Jeżeli przyciągniemy uwagę klienta zewnętrznym wystrojem sklepu, w następnej kolejności musimy się skupić na prawidłowej ekspozycji towarów oraz organizacji ruchu klienta wewnątrz sklepu. Oczywiście należy to zrobić w taki sposób, aby ruch odbywał się w sposób naturalny. Założenia Feng Shui i tutaj są takie same jak wypracowywane latami zachodnie standardy organizacji przestrzeni w sklepach.

Kroki klienta powinny iść w ślad za ruchem energii Feng Shui (Chi) w pomieszczeniu – sklepie. Jest to ruch obrotowy od prawej strony w lewo, dookoła całego pomieszczenia. W skrócie – klient powinien obejść całość pomieszczenia, zapoznać się z całością ekspozycji i nie zakłócać drogi innym klientom znajdującym się w sklepie. Obrazuje to umieszczony poniżej schemat:

Jeżeli mamy sklep z możliwością obejścia części ekspozycji „na skróty” do kasy to tracimy taką możliwość. Rozwiązania takie jak powyższe są szeroko stosowane w wielkich supermarketach (np. takich jak sieć „IKEA”), ale także w małych sklepikach (jak sieć „Żabka”). Aby rozwiązania takie wprowadzić w życie nie musimy dysponować powierzchnia tysięcy metrów kwadratowych – wystarczy około 50. Pomocnym w realizacji takich założeń jest stosowanie bramek umożliwiających ruch tylko w jedną stronę oraz strzałki informujące o kierunku ruchu.

Swego czasu gościłem w sklepie z chińską żywnością w Berlinie, prowadzonym oczywiście przez Chińczyka. Sklep był mikroskopijny – mieścił tylko parę regałów i miał ok. 3 na 5 metrów oraz właśnie taką organizację ruchu jak opisana. Obsługiwała go jedna osoba a w „martwych strefach”, nie widocznych z kasy, umieszczone były sferyczne lustra, które pomagały zobaczyć to, co robi klient za regałami, ale także były remedium feng shui pozwalającymi dodać energii w miejsca, do których nie docierało światło.

Kierunek ruchu od prawej do lewej jest także bardzo ważny. Wiąże się to z zaleceniami dotyczącymi umiejscowienia wejścia do sklepu na froncie (na środku lub po prawej stronie), założeniami dotyczącymi cyrkulacji Chi w obiektach oraz jest w zgodzie z naturalną tendencją do skręcania człowieka (na stadionach biega się w lewo, ponieważ pierwsze stadiony w Grecji były tylko kawałkiem pola, wytyczonym dwoma palikami, za którymi dokonywało się nawrotu. Gdyby skręt następował w prawo to większość biegaczy powywracałaby się. Kierunek skrętu w lewo został przez nich po prostu naturalnie wybrany i gdy zaczęto budować później stadiony z prawdziwego zdarzenia przyjęto właśnie takie założenia). Jeżeli wybierzemy inne rozwiązanie, to znaczy, jeżeli ruch będzie odbywać się w drugą stronę to spowoduje to tylko drobny dyskomfort klientów i oczywiście złamanie zasad feng shui. Jeżeli natomiast zrezygnujemy z sterowania przepływem w sklepie i nie wytyczymy jednego kierunku „zwiedzania” to spowodujemy zamieszanie komunikacyjne, wpadanie na siebie klientów oraz nie będziemy mogli być pewni czy zapoznają się oni z całością oferty. Jeżeli nie możemy wprowadzić jednego kierunku ruchu np. z powodu zbyt dużej ilości regałów, (co ma miejsce w wielu dużych supermarketach) to powinniśmy w inny sposób skłonić klienta do zapoznania się z całością ekspozycji, nawet znajdującej się w miejscach, które nie są mu „po drodze”. Supermarkety starają się to zrobić za pomocą krzykliwej reklamy, „promocji” i innych tego typu akcji w takich właśnie miejscach.
4. Prawidłowa ekspozycja towarów

Równie ważną sprawą jest prawidłowa informacja o rozmieszczonych towarach w sklepie. Klient po wejściu powinien „z miejsca” zorientować się gdzie znajduje się poszukiwany przez niego towar. Zupełnie inną sprawą jest takie umieszczenie towarów, aby kupił ich jak najwięcej, – ale o tym później. Pomocne w tym będą tablice informacyjne, reklamy. Rozwiązanie takie pozwala poczuć się pewniej klientowi oraz co być może ważniejsze – odciąża sprzedawców, którzy zamiast na udzielaniu informacji, mogą się skupić na zwiększaniu sprzedaży (ta sama zasada dotyczy np. biur).

W rozmieszczaniu towarów pomocne nam będzie użycie stref feng shui. Każdy przedmiot, każdy rodzaj wykonywanej działalności możemy opisać za pomocą jednego z pięciu elementów feng shui. O tym, w jakim elemencie znajduje się sklep decyduje kierunek geograficzny, na jaki skierowany jest jego front. I tak wschód oraz południowy-wschód to element drewna, południe – ogień, południowy-zachód i północny-wschód to element ziemi, zachód i północny-zachód to element metalu a północ – wody. Uznaje się, że najlepsze feng shui sklepu osiągamy, jeżeli sprzedajemy towary w odpowiednim elemencie w sklepie, którym ten element rządzi (jest taki sam) lub wspierającym (element sklepu tworzy element towaru – o cyklu przemian czytaj w pierwszych punktach artykułu lub dziale „Pięć elementów”). Poniżej przedstawiam skróconą listę towarów oraz elementów, do których przynależą:

Element drewna: wyroby drewniane, drewno, papier, rośliny, stolarka drewniana, żywienie (działalność dopołudniowa), zabawki, meble, pracownie artystyczne (ogólnie), kolor zielony.

Element ognia: moda, projektowanie, art. z tworzyw sztucznych, kolor czerwony, purpurowy.

Element ziemi: materiały budowlane – zwłaszcza ceramika, wszelkie wyroby z ziemi oraz miękkiego kamienia, dywany, materiały, kolor żółty oraz kolory ziemi.

Element metalu: artykuły metalowe, biżuteria, maszyny o ruchu obrotowym, pieniądze, artykuły luksusowe, noże, sztućce, kolor biały, srebrny, złoty.

Element wody: usługi informatyczne, informacyjne, telekomunikacyjne, finansowe, elektronika, komputery, sprzęt RTV, opracowywanie tekstów, pralnie, reklama, szkło, kolor niebieski oraz czarny.

Rozwiązanie to można wziąć pod uwagę wybierając lokalizację przyszłego sklepu. Jeżeli dysponujemy różnorodnym asortymentem, to rozmieszczamy go także w zgodzie z zasadą przemiany pięciu elementów. W tym celu dzielimy powierzchnię sklepu na dziewięć równych kwadratów. Każdy z powstałych kwadratów znajdzie się w określonej strefie geograficznej a co za tym idzie w określonym elemencie. Przy różnorodnym towarze umieszczamy go w odpowiadającej mu strefie. Np.: artykuły metalowe – w zachodniej oraz/lub północno-zachodniej części sklepu, drewno – we wschodniej oraz/lub południowo-wschodniej i.t.d. Zasadą, którą często stosuje, nie mającą jednak uzasadnienia feng shui jest takie umieszczenie towarów, aby rzeczy najdroższe znajdowały się na samym początku sklepu, dalej te mniej wartościowe pierścień atlantów a już przy kasie rzeczy najmniej potrzebne, którymi chcemy skusić klienta a których w zasadzie nie potrzebuje. Jest to także często stosowane rozwiązanie w znanych sieciach handlowych – najlepiej dokładnie przyjrzeć się samemu jak to robią inni.

5. Prawidłowe oświetlenie

Planując oświetlenie wewnątrz sklepu należy pamiętać o paru ważnych zasadach. Nie należy montować lamp w taki sposób, aby oślepiały klientów. Najlepsze są takie źródła światła, które dają efekt a ich nie widać – odpadają oczywiście gołe żarówki, halogeny itp. rozwiązania. Zasada ta dotyczy zresztą nie tylko sklepów. Kolejną sprawą jest odpowiednia ilość światła. Czasami stosuje się tak zwane nastrojowe oświetlenie, punktowe światła z dużą ilością cieni lub półcieni. Takie rozwiązania wprowadza jednak za dużo Jin do pomieszczenia, obniża poziom energii a co za tym idzie obniża sprzedaż lub intensywność przepływów w sklepie – czytaj obniża sprzedaż. Pomieszczenia powinny być równomiernie oświetlone a padające cienie powinny być rozproszone. Aby podnieść poziom energii w pomieszczeniu można dodatkowo wprowadzić światło skierowane do góry, – np. odbite od sufitu. Aby rozruszać atmosferę można także spróbować stosować ruchome źródła światła. Co do intensywności oświetlenia to istnieje jedna zasada – nigdy nie jest za jasno (no może prawie nigdy). Jeżeli chcemy jednak dokładnie określić ilość światła to polecam zapoznać się z istniejącymi normami oświetlenia dla placówek handlowych, które z grubsza są wystarczające.

Przedstawione powyżej porady to tylko część zaleceń feng shui oraz architektonicznych dotyczących sklepów. Do rozwinięcia problemu nie wystarczy nawet cała książka, mam jednak nadzieję, że zawarte uwagi przydadzą się Państwu w codziennej pracy. Proszę pamiętać, że każdy sklep – mały czy wielki rządzi się podobnymi ściśle określonymi zasadami. Tak jak dobrze prosperuje dobrze zaprojektowana fabryka tak samo będzie funkcjonować dobrze zaprojektowany sklep. W obu przypadkach nie wystarczy dobry pomysł co produkować lub sprzedawać. Poza przedstawionymi zaleceniami, praktycznie wszystkie uwagi zawarte w pozostałych artykułach lub częściach kursu można wykorzystać także we wprowadzaniu prawidłowego feng shui sklepu. Choć czasami można odnieść wrażenie, że feng shui zbytnią uwagę przywiązuje do szczegółów to proszę wziąć pod uwagę, że całość składa się właśnie ze szczegółów a pominięcie choćby części z nich tworzy element niekompletny, niedziałający.

Paweł Artur Tomkowiak
(fotografie oraz rysunki autora) »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1246138,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Listopad 22nd, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , ,

Astro: Feng Shui sklepu – nie tylko dla subiekta   no comments

Posted at 2:17 am in Wrozby

Czy zastanawialiście się, dlaczego niektóre sklepy cieszą się większą popularności od innych? Dlaczego do jednych wracamy z przyjemnością, a innych unikamy pomimo miłej obsługi i poprawnego zaopatrzenia?/Inne

1. Daj się zauważyć

Pierwszą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę jest otoczenie oraz front sklepu. Najważniejsze jest, aby sklep pozytywnie wyróżniał się z otoczenia, w którym się znajduje. Najgorszym rozwiązaniem jest naśladowanie otoczenia, upodobnianie się do niego. Najprostszym rozwiązaniem na odróżnienie się, jest zmiana kolorystyki frontu sklepu. Należy nie bać się zdecydowanych, przyciągających wzrok kolorów. Praktycznie każde rozwiązanie kolorystyczne, które pozwoli się odciąć od otoczenia jest już sukcesem. Warto pamiętać, aby używać kolorów jasnych i radosnych, czystych i przykuwających uwagę. Trudniejszym sposobem, ale o wiele skuteczniejszym, jest zmiana form geometrycznych frontu. W naszych miastach 99% otoczenia to różne kombinacje kwadratów oraz prostokątów. Okna, drzwi, szyldy, kasetony reklamowe – wreszcie same budynki są oparte na kwadracie. Jadąc każdą miejską ulicą wszystkie sklepy oparte na takiej formie zlewają się w jedno.


Typowe wejście w elemencie ziemi. Decydują o tym kształty (oparte na kwadratach i prostokątach: okna, drzwi) oraz kolorystyka.


Ten schemat może przełamać np. forma oparta na łuku lub okręgu. Jest łatwo zauważalna choćby z tego powodu, że jest bardzo rzadko spotykana. Jej wprowadzenie nie wiąże się wcale z większymi nakładami. Najlepszym rozwiązaniem byłoby przebudowanie drzwi lub całej witryny do formy łuku. Jeżeli nie możemy sobie jednak pozwolić na tak radykalną zmianę, to polepszy sprawę także zamówienie owalnej reklamy (kasetonu lub naklejanej na szybie). Chodzi o to, aby stojąc przed frontem jako pierwsze rzucały się w oczy łuki.

Dobry przykład sklepu w elemencie metalu. Zarówno kształt okien (łuki) jak i kolor frontu (biały) wskazują na silny element metalu.

Istnieje także głębokie uzasadnienie takiego kroku z punktu widzenia najstarszych reguł Feng Shui. Sztuka ta opiera się m.in. na zasadzie przemiany pięciu elementów za pomocą, których możemy opisać wszystko, co nas otacza. Zarówno kolor jak i kształt są przyporządkowane konkretnemu elementowi. I tak np. kolor czerwony oraz kształt trójkąta to element ognia, kolor żółty oraz kwadrat to element ziemi, kolor biały, srebrny i złoty oraz okrąg i owal to element metalu, kolor niebieski i czarny oraz wszelkie kształty nieregularne, to element wody, kolor zielony oraz kształt wydłużony, prosty (jak np. słup) to element drewna. Elementy te mogą siebie wzajemnie wspierać oraz niszczyć.   

I tak, cykl wspierania to:

drewno -> ogień -> ziemia -> metal -> woda -> drewno itd.


Cykl niszczenia to:

woda -> ogień -> metal -> drewno -> ziemia -> woda itd.           



Wracając do tematu, każdy z rodzajów frontu sklepu możemy przyporządkować jednemu z elementów. Rozpoznajemy to po kolorze oraz po kształtach, jakie w nim przeważają. Najpopularniejszym elementem, jaki występuje w miejskim otoczeniu jest bardzo silny element ziemi. Są to właśnie lokale o kwadratowych lub prostokątnych kształtach występujących na froncie, pomalowane w barwy ziemi lub pochodne. Jeżeli nas sklep ma prosperować na poziomie całej ulicy to nie musimy wiele zmieniać. Ale też nie możemy się spodziewać jakichś nadzwyczajnych dochodów. Jest to bardzo skuteczne rozwiązanie Feng Shui – niestety bardzo rzadko stosowane. Aby nasz sklep należał do elementu metalu konieczne jest wprowadzenie wspomnianych już łuków oraz odpowiedniej kolorystyki. Głównym kolorem powinien być jeden z kolorów elementu metalu, czyli: biały, srebrny lub złoty (lub pochodne). Jego tłem może być kolor ziemi – żółty.

2. Wejście do sklepu

Sprawa wydaje się na pozór błaha, jednak prawidłowe wejście może być podstawą sukcesu. Osoba odwiedzająca nasz lokal nie może się ani przez moment zastanawiać gdzie znajduje się wejście. Drzwi powinny być widoczne z daleka. Jeżeli to możliwe to powinny odcinać się od reszty frontu jaśniejszym kolorem, należy je dobrze oświetlić. Prawidłowo światło powinno być umieszczone nad drzwiami w taki sposób, aby padało na wycieraczkę oraz oświetlało wejście. Należy pamiętać, aby nie było skierowane w stronę osoby wchodzącej. Dodatkowo wejście można zaznaczyć ustawiając po obu stronach donice z kwiatami lub roślinami doniczkowymi. Jest to ładne rozwiązanie, a ponadto pozwala "stworzyć" brakujące zwierzęta Feng Shui. Roślina od strony smoka powinna być wyższa i smukła [element drewna], a od strony tygrysa niższa i kulista [element metalu]. Szczególną uwagę należy zwrócić na ciasne wejścia. Należy je prawidłowo doświetlić, a czasami powiększyć za pomocą luster umieszczonych w ich futrynie. Feng Shui zaleca wejście usytuowane na środku frontu [przy większych lokalach], lub po prawej stronie. Wejście z lewej strony uważa się za zbyt spokojne, a dodatkowo powodujące problemy w organizacji ruchu w środku lokalu, co zostanie opisane w kolejnych punktach. Same drzwi muszą koniecznie otwierać się do środka. Pchanie drzwi jest naturalnym odruchem osoby wchodzącej, a zmienianie jej nawyków jest najlepszym sposobem na stracenie klienta. Przed drzwiami można położyć wycieraczkę, a nad drzwiami zawiesić naturalny dzwonek – feng shui lub inny. Powinien być tak zawieszony, aby otwieranie drzwi powodowało jego przyjemny dźwięk, a nie hałas. Dzwonek ma wielorakie zastosowanie. W Feng Shui wierzy się, że powiększa przejście oraz zaprasza do wejścia, sprawia miłe wrażenie u osób wchodzących a ponadto informuje personel o wejściu kogoś do sklepu. Dźwięk dzwonka pozwala także "zneutralizować" zły nastrój wchodzącej osoby. Kolejną sprawą jest przestrzeń bezpośrednio za drzwiami. Bardzo często spotyka się ciasne przejścia, zastawione towarem lub "ozdobami". Należy postarać się wygospodarować możliwie dużo wolnego miejsca, aby osoba wchodząca mogła poczuć przestrzeń, aby dała się "wciągnąć" do środka oraz aby nie powodować niezręcznych sytuacji przy mijaniu się osób wchodzących i wychodzących.
3. Organizacja ruchu w sklepie






Jeżeli przyciągniemy uwagę klienta zewnętrznym wystrojem sklepu, w następnej kolejności musimy się skupić na prawidłowej ekspozycji towarów oraz organizacji ruchu klienta wewnątrz sklepu. Oczywiście należy to zrobić w taki sposób, aby ruch odbywał się w sposób naturalny. Założenia Feng Shui i tutaj są takie same jak wypracowywane latami zachodnie standardy organizacji przestrzeni w sklepach.

Kroki klienta powinny iść w ślad za ruchem energii Feng Shui (Chi) w pomieszczeniu – sklepie. Jest to ruch obrotowy od prawej strony w lewo, dookoła całego pomieszczenia. W skrócie – klient powinien obejść całość pomieszczenia, zapoznać się z całością ekspozycji i nie zakłócać drogi innym klientom znajdującym się w sklepie. Obrazuje to umieszczony poniżej schemat:

Jeżeli mamy sklep z możliwością obejścia części ekspozycji „na skróty” do kasy to tracimy taką możliwość. Rozwiązania takie jak powyższe są szeroko stosowane w wielkich supermarketach (np. takich jak sieć „IKEA”), ale także w małych sklepikach (jak sieć „Żabka”). Aby rozwiązania takie wprowadzić w życie nie musimy dysponować powierzchnia tysięcy metrów kwadratowych – wystarczy około 50. Pomocnym w realizacji takich założeń jest stosowanie bramek umożliwiających ruch tylko w jedną stronę oraz strzałki informujące o kierunku ruchu.

Swego czasu gościłem w sklepie z chińską żywnością w Berlinie, prowadzonym oczywiście przez Chińczyka. Sklep był mikroskopijny – mieścił tylko parę regałów i miał ok. 3 na 5 metrów oraz właśnie taką organizację ruchu jak opisana. Obsługiwała go jedna osoba a w „martwych strefach”, nie widocznych z kasy, umieszczone były sferyczne lustra, które pomagały zobaczyć to, co robi klient za regałami, ale także były remedium feng shui pozwalającymi dodać energii w miejsca, do których nie docierało światło.

Kierunek ruchu od prawej do lewej jest także bardzo ważny. Wiąże się to z zaleceniami dotyczącymi umiejscowienia wejścia do sklepu na froncie (na środku lub po prawej stronie), założeniami dotyczącymi cyrkulacji Chi w obiektach oraz jest w zgodzie z naturalną tendencją do skręcania człowieka (na stadionach biega się w lewo, ponieważ pierwsze stadiony w Grecji były tylko kawałkiem pola, wytyczonym dwoma palikami, za którymi dokonywało się nawrotu. Gdyby skręt następował w prawo to większość biegaczy powywracałaby się. Kierunek skrętu w lewo został przez nich po prostu naturalnie wybrany i gdy zaczęto budować później stadiony z prawdziwego zdarzenia przyjęto właśnie takie założenia). Jeżeli wybierzemy inne rozwiązanie, to znaczy, jeżeli ruch będzie odbywać się w drugą stronę to spowoduje to tylko drobny dyskomfort klientów i oczywiście złamanie zasad feng shui. Jeżeli natomiast zrezygnujemy z sterowania przepływem w sklepie i nie wytyczymy jednego kierunku „zwiedzania” to spowodujemy zamieszanie komunikacyjne, wpadanie na siebie klientów oraz nie będziemy mogli być pewni czy zapoznają się oni z całością oferty. Jeżeli nie możemy wprowadzić jednego kierunku ruchu np. z powodu zbyt dużej ilości regałów, (co ma miejsce w wielu dużych supermarketach) to powinniśmy w inny sposób skłonić klienta do zapoznania się z całością ekspozycji, nawet znajdującej się w miejscach, które nie są mu „po drodze”. Supermarkety starają się to zrobić za pomocą krzykliwej reklamy, „promocji” i innych tego typu akcji w takich właśnie miejscach.
4. Prawidłowa ekspozycja towarów

Równie ważną sprawą jest prawidłowa informacja o rozmieszczonych towarach w sklepie. Klient po wejściu powinien „z miejsca” zorientować się gdzie znajduje się poszukiwany przez niego towar. Zupełnie inną sprawą jest takie umieszczenie towarów, aby kupił ich jak najwięcej, – ale o tym później. Pomocne w tym będą tablice informacyjne, reklamy. Rozwiązanie takie pozwala poczuć się pewniej klientowi oraz co być może ważniejsze – odciąża sprzedawców, którzy zamiast na udzielaniu informacji, mogą się skupić na zwiększaniu sprzedaży (ta sama zasada dotyczy np. biur).

W rozmieszczaniu towarów pomocne nam będzie użycie stref feng shui. Każdy przedmiot, każdy rodzaj wykonywanej działalności możemy opisać za pomocą jednego z pięciu elementów feng shui. O tym, w jakim elemencie znajduje się sklep decyduje kierunek geograficzny, na jaki skierowany jest jego front. I tak wschód oraz południowy-wschód to element drewna, południe – ogień, południowy-zachód i północny-wschód to element ziemi, zachód i północny-zachód to element metalu a północ – wody. Uznaje się, że najlepsze feng shui sklepu osiągamy, jeżeli sprzedajemy towary w odpowiednim elemencie w sklepie, którym ten element rządzi (jest taki sam) lub wspierającym (element sklepu tworzy element towaru – o cyklu przemian czytaj w pierwszych punktach artykułu lub dziale „Pięć elementów”). Poniżej przedstawiam skróconą listę towarów oraz elementów, do których przynależą:

Element drewna: wyroby drewniane, drewno, papier, rośliny, stolarka drewniana, żywienie (działalność dopołudniowa), zabawki, meble, pracownie artystyczne (ogólnie), kolor zielony.

Element ognia: moda, projektowanie, art. z tworzyw sztucznych, kolor czerwony, purpurowy.

Element ziemi: materiały budowlane – zwłaszcza ceramika, wszelkie wyroby z ziemi oraz miękkiego kamienia, dywany, materiały, kolor żółty oraz kolory ziemi.

Element metalu: artykuły metalowe, biżuteria, maszyny o ruchu obrotowym, pieniądze, artykuły luksusowe, noże, sztućce, kolor biały, srebrny, złoty.

Element wody: usługi informatyczne, informacyjne, telekomunikacyjne, finansowe, elektronika, komputery, sprzęt RTV, opracowywanie tekstów, pralnie, reklama, szkło, kolor niebieski oraz czarny.

Rozwiązanie to można wziąć pod uwagę wybierając lokalizację przyszłego sklep ezoteryczny sklepu. Jeżeli dysponujemy różnorodnym asortymentem, to rozmieszczamy go także w zgodzie z zasadą przemiany pięciu elementów. W tym celu dzielimy powierzchnię sklepu na dziewięć równych kwadratów. Każdy z powstałych kwadratów znajdzie się w określonej strefie geograficznej a co za tym idzie w określonym elemencie. Przy różnorodnym towarze umieszczamy go w odpowiadającej mu strefie. Np.: artykuły metalowe – w zachodniej oraz/lub północno-zachodniej części sklepu, drewno – we wschodniej oraz/lub południowo-wschodniej i.t.d. Zasadą, którą często stosuje, nie mającą jednak uzasadnienia feng shui jest takie umieszczenie towarów, aby rzeczy najdroższe znajdowały się na samym początku sklepu, dalej te mniej wartościowe a już przy kasie rzeczy najmniej potrzebne, którymi chcemy skusić klienta a których w zasadzie nie potrzebuje. Jest to także często stosowane rozwiązanie w znanych sieciach handlowych – najlepiej dokładnie przyjrzeć się samemu jak to robią inni.

5. Prawidłowe oświetlenie

Planując oświetlenie wewnątrz sklepu należy pamiętać o paru ważnych zasadach. Nie należy montować lamp w taki sposób, aby oślepiały klientów. Najlepsze są takie źródła światła, które dają efekt a ich nie widać – odpadają oczywiście gołe żarówki, halogeny itp. rozwiązania. Zasada ta dotyczy zresztą nie tylko sklepów. Kolejną sprawą jest odpowiednia ilość światła. Czasami stosuje się tak zwane nastrojowe oświetlenie, punktowe światła z dużą ilością cieni lub półcieni. Takie rozwiązania wprowadza jednak za dużo Jin do pomieszczenia, obniża poziom energii a co za tym idzie obniża sprzedaż lub intensywność przepływów w sklepie – czytaj obniża sprzedaż. Pomieszczenia powinny być równomiernie oświetlone a padające cienie powinny być rozproszone. Aby podnieść poziom energii w pomieszczeniu można dodatkowo wprowadzić światło skierowane do góry, – np. odbite od sufitu. Aby rozruszać atmosferę można także spróbować stosować ruchome źródła światła. Co do intensywności oświetlenia to istnieje jedna zasada – nigdy nie jest za jasno (no może prawie nigdy). Jeżeli chcemy jednak dokładnie określić ilość światła to polecam zapoznać się z istniejącymi normami oświetlenia dla placówek handlowych, które z grubsza są wystarczające.

Przedstawione powyżej porady to tylko część zaleceń feng shui oraz architektonicznych dotyczących sklepów. Do rozwinięcia problemu nie wystarczy nawet cała książka, mam jednak nadzieję, że zawarte uwagi przydadzą się Państwu w codziennej pracy. Proszę pamiętać, że każdy sklep – mały czy wielki rządzi się podobnymi ściśle określonymi zasadami. Tak jak dobrze prosperuje dobrze zaprojektowana fabryka tak samo będzie funkcjonować dobrze zaprojektowany sklep. W obu przypadkach nie wystarczy dobry pomysł co produkować lub sprzedawać. Poza przedstawionymi zaleceniami, praktycznie wszystkie uwagi zawarte w pozostałych artykułach lub częściach kursu można wykorzystać także we wprowadzaniu prawidłowego feng shui sklepu. Choć czasami można odnieść wrażenie, że feng shui zbytnią uwagę przywiązuje do szczegółów to proszę wziąć pod uwagę, że całość składa się właśnie ze szczegółów a pominięcie choćby części z nich tworzy element niekompletny, niedziałający.

Paweł Artur Tomkowiak
(fotografie oraz rysunki autora) »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1246138,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Listopad 10th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , ,

Astro: Uzależnieni od wróżek   no comments

Posted at 2:41 am in Wrozby

Rynek kwitnie jak nigdy dotąd. Wróżki przewidują przyszłość, rzucają zaklęcia, odczyniają uroki, ładują dobrą energią, kontaktują się z aniołami. Decydują nie tylko o życiu osobistym klientów, ale także o działaniach urzędów państwowych i renomowanych firm. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy właśnie na chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji./Wojciech Harpula

Monika Wierzbicka miała wtedy 20 lat. Od Karen dowiedziała się, że powinna zdecydować się na zmiany, o których myśli od dawna; karty nie widzą przy jej boku nikogo naprawdę bliskiego; powinna strzec się osoby, której ufa; na spokój i harmonię przyjdzie jej jeszcze długo czekać.

Monika do wróżki poszła ze zwykłej ciekawości. O Karen dowiedziała się od koleżanki. ani przez moment nie traktowała serio. Wieczorem opowiadała o wizycie swojemu chłopakowi: karty tarota śmiała się, że wróżka nie widziała w kartach ukochanego mężczyzny u jej boku. Dwa tygodnie później nie było jej do śmiechu: chłopak, z którym była od czasów liceum, oświadczył jej, że „coś się w nim wypaliło” i chce odejść.

Odszedł, a Monika znów wylądowała w gabinecie Karen. Dlaczego? Bo poprzednia wróżba się sprawdziła. Po drugiej rozmowie z wróżką zdecydowała się wreszcie na rzucenie nudnego jak flaki z olejem marketingu i zarządzania. Zdała na polonistykę. Po semestrze wiedziała już, że była to dobra decyzja. – Karty nigdy nie widziały wokół mnie cyfr, uporządkowanych schematów – mówi.

Dziś Monika ma 27 lat. Mieszka w Krakowie, pracuje w jednym z wydawnictw. Wygląda i zachowuje się jak racjonalna, trzeźwo myśląca osoba. Od siedmiu lat korzysta z porad , astrologów i usług bioenergoterapeutów co najmniej raz w miesiącu. Gdy ma „dołek” lub musi podjąć jakąś ważną decyzję, nawet dwa, trzy razy. Wróżki i astrologów określa mianem konsultantów. W ciągu roku na ich usługi oraz wydaje ok. 3-4 tys. zł. – Zdaję sobie sprawę, że to mój lekki bzik. Dopóki jednak nie przeszkadza mi to w życiu, nie widzę powodu, by z niego rezygnować. Nie wstydzę się też o tym mówić. Wiele razy ludzie, którzy uśmiechali się ironicznie, gdy opowiadałam o wróżbach, potem sami prosili mnie o kontakt do moich konsultantów – mówi Monika. – Nie czuję się uzależniona od wizyt w wróżek. Po prostu lubię zasięgnąć ich rad, bo to dobre rady. Miliona w totka nie wygrałam, ale mam wrażenie, że moje życie toczy się w dobrym kierunku. Czy nadal czekam na spokój harmonię? Tak. Karty to przewidziały. Ale w symbolach widać też, że czeka mnie zmiana. I dopiero ona przyniesie mi szczęście.

Nikt nie wie, ilu Polaków nie potrafi żyć bez wizyt u osób, które twierdzą, że są w stanie przewidzieć przyszłość, odczynić urok, naładować klienta dobrą energią. Wiadomo natomiast, że rynek usług magicznych, mimo protestów środowiska naukowego i Kościoła, kwitnie jak nigdy dotąd. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji. Także tych najważniejszych w całym życiu.

Przesłanie aniołów

Profesje wróżbity, astrologa, bioenergoterapeuty, refleksologa i radiestety zostały w lutym tego roku wpisane do opracowanej przez Ministerstwo Pracy „klasyfikacji zawodów i specjalności”. Przeciwko dokumentowi protestowali naukowcy, którzy napisali do minister Jolanty Fedak „List otwarty w obronie rozumu”. Za skandaliczne uznali „umieszczenie na tej liście szeregu profesji niemających nic wspólnego z cywilizacją XXI wieku, a już na pewno z oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa opartego na wiedzy”. Ministerstwo pozostało jednak nieugięte: nie zostały zepchnięte do podziemia. Dzięki urzędnikom wiadomo również dokładnie, czym powinny się zajmować. Wróżbita „świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form wróżenia”. Formy wróżenia to „karty (zwłaszcza tarot), kabała, I-cing, chiromancja (wróżenie z ręki), katoptromancja i krystalomancja (przepowiadanie przyszłości za pomocą zwierciadła lub kryształu) itp.”
Izabella, z Krakowa, mogłaby dodać do tej klasyfikacji kontaktowanie się z aniołami osobistymi i zapisywanie płynących od nich przekazów. – Mam tę unikalną zdolność. Potrafię też rozpoznawać poprzednie wcielenie klientów – deklaruje.

Izabella wróży od 13 lat. Podkreśla, że jest tradycjonalistką. – Żadnych wróżb za pomocą maila, skype’a, telefonu. Wyraźnie widzę, że wzrasta zainteresowanie magią, ale nie podoba mi się kierunek, w którym podążamy. w każdej gazecie jestem skłonna zrozumieć, ale wróżby na SMS i e-mail to jakieś żarty. Jeśli przepowiednia ma być solidna, muszę spotkać się osobiście z klientem. Anioła osobistego nie da się wysłuchać przez skype’a – mówi.

Nie ukrywa, że ma sporo stałych klientów. – Nie ogłaszam się w gazetach ani w internecie, a ludzie i tak do mnie trafiają. Są osoby, które przychodzą do mnie z każdym swoim problemem. Radzą się jak postąpić w sprawach uczuciowych, rodzinnych, finansowych. Np. od czterech lat kilka razy w miesiącu spotykam się z panią, która potrzebuje regularnych konsultacji. O co pyta? O wszystko: gdzie pojechać na wakacje, czy puścić syna na wyjazd z kolegami, jak postąpić z mężem, który poświęca jej za mało czasu. Są to błahe sprawy, ale ja jestem po to, by pomagać. Nie mam prawa odmawiać komuś kontaktu z jego osobistym aniołem. Jestem tylko pośrednikiem. Stawiam anielskie karty, odczytuję przesłanie naszych opiekuńczych aniołów.

U Izabelli dowiedziałem się, że mój anioł osobisty nazywa się Sagdalon – to anioł zodiaku, rządzący znakiem Koziorożca. Przesłanie kart anielskich było bardzo optymistyczne: nadszedł dla mnie czas spokoju i harmonii. Mam uwierzyć w siebie, być dumnym ze swoich dokonań i cieszyć się otaczającą mnie miłością. Dwa ostrzeżenia: powinienem wystrzegać się zawistnych współpracowników i nie wolno mi dążyć za wszelką cenę do realizacji swoich marzeń.

Na pytanie, czy odbicie giełdy przerodzi się w trwałe wzrosty indeksów, anioły nie dały jednoznacznej odpowiedzi. W najbliższym czasie pieniędzy mi nie zabraknie, ale nie zostanę też bogaczem. – Czasami przekaz w sprawach finansowych jest jednak bardzo wyraźny. Mam klientów, którzy regularnie konsultują u mnie swoje decyzje biznesowe i dobrze na tym wychodzą – tłumaczy Izabella.

Dzięki uprzejmości mogłem porozmawiać telefonicznie z jednym z jej biznesowych klientów. Ma na imię Marek. W wieku 36 lat może pochwalić się posiadaniem dwóch hurtowni,  sali weselnej i – jak mówi – „nieruchomości tam i tu”. Do wróżek, nie tylko Izabelli, chodzi od pięciu lat. – I różnie z tymi wróżbami było, ale dzięki nim jestem na plus – twierdzi. – To nieracjonalne? Rad można szukać u różnych specjalistów. Tu nie chodzi o wiarę we wróżby, tylko o efekty. A te są zadowalające. Umoczył pan na giełdzie? Tak? No widzi pan. A ja wyszedłem z akcji, zanim wszystko się zawaliło. Wróżba mówiła, że mam chronić dorobek życia. Gdybym słuchał analityków finansowych, to straciłbym grube pieniądze. Proszę to napisać: analitycy są gorsi od wróżek. Zdziwiłby się pan, ilu poważnych ludzi chodzi do wróżek i woli ich rady od banialuków – pożal się Boże – specjalistów.

Najpierw , potem kościół

Tarocistka i astropsycholog Anna Świerczewska twierdzi, że do jej gabinetu na ul. Marszałkowskiej w Warszawie przychodzą sami „poważni ludzie”. – To osoby, które osiągnęły w życiu sukces. Są to główne prawnicy, lekarze, biznesmeni i menedżerowie. W pobliżu mojego gabinetu zlokalizowanych jest siedem ministerstw oraz siedziby największych, renomowanych firm. To właśnie tam pracują moi klienci – przekonuje.

Urzędnicy państwowi i menedżerowie największych korporacji podejmują decyzje na podstawie wskazań tarota? – Mam renomę. Mój gabinet działa od kilkunastu lat, klienci polecają moje usługi znajomym. Opieram się nie tylko na interpretacji kart tarota, numerologii i astrologii, ale mam także wiedzę uniwersytecką: jestem absolwentką polonistyki, filozofii i psychologii. Specjalizuję się w doradztwie biznesowym – tłumaczy .
Nigdy nie wpadłbym na pomysł, że rady wróżki mogą decydować o obsadzie kluczowych stanowisk w największych polskich firmach i wytyczać kierunki ich rozwoju. A jeśli wierzyć , tak właśnie jest. – Doradzam, czy zawrzeć dany kontrakt, w jaki sposób najefektywniej poprowadzić proces przekształceń firmy. Pomagam wybrać pracowników na odpowiedzialne stanowiska. Dostaję kilkadziesiąt CV i dokonuję selekcji sprawdzając, czy dana osoba zwiąże się z firmą na długo, czy wkomponuje się w zespół, czy nadaje się na prawą rękę szefa – tłumaczy.

Półgodzinna konsultacja u kosztuje 100 zł. Zamawiany e-mailem horoskop 50 zł.  – Sprzedaję swoją wiedzę i umiejętności. Tak – wiedzę. Ezoteryka opiera się na solidnej wiedzy, a nie na wierze. Od wiary jest Kościół – podkreśla.

A stanowisko Kościoła wobec świata magii jest jednoznaczne: korzystanie z horoskopów, , bioenergoterapeutów, uzdrowicieli, wywoływanie duchów i kupowanie talizmanów jest sprzeczne z wiarą katolicką. Stanowi grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Gdy chrześcijanin uprawia tego typu praktyki, wystawia się na niebezpieczeństwo działania złego ducha, którego celem jest zerwanie więzi z Bogiem.

– Nie po drodze nam z Kościołem, ale ludzie i tak do nas przychodzą. Mam klientki, które proszą mnie o zaklęcie w danej sprawie, a zaraz potem idą pomodlić się w tej samej intencji – przyznaje Elleni, wróżka z Białegostoku.

Repertuar jej zdolności jest imponujący. Elleni wróży z kart, z wosku, a nawet z fusów po kawie. Odnajduje zaginione osoby. Przesyła energię na odległość. Interpretuje sny. Potrafi zdejmować klątwy i uroki. Najczęściej jednak klienci proszą ją o rzucenie czaru lub zaklęcia. Elleni oferuje: zaklęcia miłosne, uwodzenia, wzmocnienia związku oraz przyciągania pieniędzy. Cena jednego zaklęcia może wynieść nawet 100 euro. Najczęściej klienci płacą jednak 300 zł za rzucenie czaru i 150 zł za wróżbę. – Mogę pomóc w każdym kłopocie. Samotni panowie przychodzą do mnie ze zdjęciami różnych dziewczyn i pytają, która będzie dla nich najlepsza. Już kilka małżeństw tak skojarzyłam – mówi. – Dzięki zaklęciom pomagam znaleźć pracę, rozwiązać problemy w biznesie. Karty mówią, jaką inwestycję założyć, jaki zawód wybrać, czy kupić nowe mieszkanie.

Jak rzuca się zaklęcie biznesowe? – Dziś była u mnie pani, która ma piękną kwiaciarnię, ale ostatnio interes w ogóle jej nie idzie. Sprawdziłam, że wiszą nad tą kwiaciarnią złe oczy, czyjaś zazdrość. Oczyściłam to miejsce ze złego, pomodliłam się, zapaliłam świeczkę, talizman dałam. I kwiaciarnia znów zacznie dochód dawać. Moje wróżby i zaklęcia sprawdzają się w 95 proc. – zaznacza wróżka.

Nie ukrywa, że niektóre osoby pojawiają się u niej bardzo często. – Nie potrafią sobie same poradzić, nie mogą żyć bez moich rad. Chcą wiedzieć, co je czeka i jak mają postąpić. Oczyszczam je energetycznie i następuje poprawa. Dlatego znów przychodzą. Wróżki zawsze były i będą potrzebne – dodaje.

Psycholog Joanna Heidtman przyznaje, że ludzie „od zawsze” próbowali przewidzieć przyszłość i wpłynąć na jej bieg. – To bardzo pierwotna potrzeba ludzkiego umysłu. Gdy ludzie zaczęli planować swoje działania, potrzebowali czegoś, co wesprze ich w momencie podejmowania decyzji. Im więcej planujemy, tym większą w związku z tym czujemy niepewność i większą potrzebę nabycia pewności – chociażby bardzo iluzorycznej. Idziemy więc do wróżki. Żadnego znaczenia nie ma w tym przypadku wykształcenie czy pozycja społeczna. Każdy przecież chciałby wiedzieć, co wydarzy się w przyszłości – mówi Heidtman.

Podkreśla jednak, że niewinny flirt z tarotem czy astrologią może skończyć się fatalnie, jeżeli wskazówki wróżbity staną się głównym drogowskazem życiowym. W uzależnienie od wróżb bardzo łatwo mogą wpaść zwłaszcza osoby o tzw. zewnętrznym poczuciu kontroli, czyli takie, które uważają, że mają niewielki wpływ na swoje życie. A takich nie brakuje.

Heidtman: – Jako psycholog widzę, jak ogromna rzesza ludzi chce, żeby podejmować decyzje za nich. Potrzebują, by w ważnych chwilach ktoś wziął za nich odpowiedzialność. To bardzo groźne zjawisko. Takich ludzi bardzo łatwo można wykorzystać. Psychologowie mają odpowiedni kodeks etyczny i zawsze oddelegują decyzję z powrotem w ręce klienta. Wróżka nie musi tego zrobić.

Co więc robi wróżka, gdy okazuje się, że jej rady dotyczące bardzo ważnej dla klienta sprawy okazały się zupełnie chybione?

Izabella: – Anioły nie udzielają złych rad. Trzeba tylko dobrze odczytywać ich znaki, a sfera symboli zawsze dawała wiele możliwości interpretacji.

: – Gdybym udzielała złych rad, nie utrzymałabym się na rynku.

Elleni: – Wystarczy, że prawdziwa wróżka spojrzy na człowieka i już zna jego przeszłość oraz przyszłość. Karty to tylko pomoc. Dar jasnowidzenia ma się od Boga i aniołów. Wróżka może się czasem pomylić, ale do kogo można mieć wtedy pretensje. Do Boga i aniołów? »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1555456,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Listopad 4th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Koniec świata za trzy lata?   no comments

Posted at 2:30 am in Wrozby

21 grudnia 2012 roku skończy się świat jaki znamy. Tego dnia nastąpi zmiana biegunów magnetycznych Ziemi. Ruch obrotowy naszej planety gwałtownie zwolni, a następnie zmieni kierunek. Trzęsienia ziemi o niespotykanej sile i ogromne fale zniszczą naszą cywilizację. Całe kontynenty znikną z powierzchni globu. Zginą miliardy ludzi. Resztki Europy i Ameryki Północnej zostaną pokryte lodowcem./Wojciech Harpula

Atlantydzi wiedzieli pierwsi

Wpisanie w wyszukiwarkę słów "december 2012" daje 59 mln rezultatów. Wystarczy lektura kilku stron, by stracić motywację do podejmowania jakiejkolwiek aktywności wykraczającej horyzontem czasowym poza rok 2012. Katastrofa jest nieunikniona. Jej przyczyna – nie do końca oczywista. Koniec świata może nastąpić w wyniku: globalnej wojny, kolizji z tajemniczą planetą Nibiru, wybuchów na słońcu i przebiegunowania Ziemi. Zagładę przepowiedzieli m.in.: Egipcjanie, Sumerowie, Majowie, autorzy Biblii i – niezawodny w takich przypadkach – Nostradamus.

Spośród dziesiątek teorii dotyczących zbliżającego się końca świata jedną z najbardziej popularnych jest "Proroctwo Oriona na rok 2012" Patricka Geryla. Trzy książki Belga, w których wieszczy nieuchronną zagładę i wskazuje drogę ocalenia, są obelgą dla zdrowego rozsądku, ale na całym świecie kupiło je już kilkadziesiąt milionów osób.

Geryl twierdzi, że co 11,5 tys. lat dochodzi do hiperkatywności słonecznej wywołującej zamianę biegunów magnetycznych Ziemi. Przebiegunowanie prowadzi do nagłej zmiany kierunku ruchu obrotowego planety i katastrofy niszczącej całą naszą cywilizację.

Skąd wiadomo, że zagłada nastąpi już za trzy lata? Przewidzieli to astronomowie zamieszkujący legendarną Atlantydę. Atlantydzi odkryli teorię pól magnetycznych Słońca i mieli świadomość, że ich świat jest skazany na zagładę. Dzięki obserwacji gwiazd dokładnie wiedzieli, kiedy dojdzie do wywołanego zmianą biegunów Ziemi potopu. Więc zanim w roku 9792 roku p.n.e. kilkusetmetrowe fale zalały lądy, a Atlantyda została pogrzebana pod biegunem południowym, zbudowali tysiące łodzi i uciekli do Ameryki Południowej i Egiptu.

Wiedza astronomów z Atlantydy przetrwała. To właśnie hieroglify egipskie i kalendarz Majów mają wskazywać, że już niedługo dojdzie do kataklizmu na miarę opisywanego w Biblii potopu. W roku 2012 r. Wenus, Mars, Orion i inne ciała niebieskie znajdą się w takiej samej pozycji jak w roku 9792 p.n.e., a niezwykle dokładny kalendarz Majów kończy się na dacie 21 grudnia 2012 r. Później nie ma już nic.

– Nie ma co wątpić. Jeśli w dalszym ciągu będziemy lekceważyć te odkrycia, wszyscy zginiemy. Dzwony powinny bić na alarm na całym świecie! To wydarzenie będzie porównywalne z eksplozją 10 000 bomb atomowych naraz. Będzie to największa tragedia na świecie od czasów biblijnego potopu – pisze Geryl w "Proroctwie Oriona".

Nie oznacza to wcale, że przez najbliższe trzy lata, mając w perspektywie nieuchronny koniec świata, należy oddawać się słodkiemu nieróbstwu lub wyrafinowanej konsumpcji – najlepiej na kredyt. Prorok zagłady wzywa do aktywności. – Zdaję sobie talizmany sprawę, że nie każdy zdoła się uratować. Ale jeżeli nie zrobimy nic – straty w ludziach będą o wiele większe – pisze.

Ratunkiem może być emigracja na względnie najbezpieczniejszy kontynent – Afrykę. Najlepiej zaś wykupić udziały w "Perfect Vision" – farmie położonej w południowoafrykańskich Górach Smoczych. Geryl i wyznawcy jego apokaliptycznych wizji wierzą, że właśnie tam uda się im przetrwać zagładę. Teren o powierzchni 200 ha, położony na wysokości od 1900 do 2700 m n.p.m, ma stać się nową arką Noego. Na razie cała farma to niedokończony dom i kilka odwiertów z pompami wodnymi, a Geryl i jego współpracownicy są na etapie uzgadniania formalnych warunków zakupu terenu. Plany prezentują się jednak imponująco.

Źródło: http://magia.onet.pl/1548550,poczytaj.html

Written by admin on Październik 31st, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Chiromagia leczy duszę   no comments

Posted at 1:28 am in Wrozby

Czy na naszych dłoniach zapisana jest przyszłość? Nie, ale widać na nich naszą teraźniejszość i przeszłość. A to wystarczy, aby z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co nam się w życiu przydarzy./Victor M. AmelaMeksykanin Francisco Rodríguez Acatl jest jednym z najsłynniejszych na świecie wróżbitów czytających z dłoni. Kiedyś zajmował się chiromancją, ale porzucił ją dla chiromagii: nowej metody leczenia duszy. Gabinet Acatla, który od 23 lat mieszka i pracuje w Barcelonie, wiele mówi o właścicielu. Krzesła i lampy są w kształcie dłoni, ich fotografie i mapy wiszą na ścianach.

La Vanguardia: Co mówią o mnie moje dłonie?

Francisco Rodríguez Acatl: Są jak pamiętnik. Ich linie i wzgórki wyrażają wszystko, co pan przeżył.

Również to, co mnie czeka?

Nie, ponieważ przyszłość nie istnieje. A skoro tak, próżno szukać jej na dłoniach. Jest za to wachlarz możliwości, z których będzie pan wybierał kierując się dotychczasowym doświadczeniem. Zadecyduje więc o tym przeszłość. A tę znajdę na pańskiej dłoni.

I co pan tam widzi?

Inteligencję, komunikatywność, kłopoty uczuciowe, silną wolę… To wszystko mogę wywnioskować z linii serca, głowy i życia, które przecinają dłoń, oraz z linii wychodzącej spod palców linii przeznaczenia.

Przeznaczenia? A więc coś takiego istnieje?

O przeznaczeniu decyduje charakter. Sposób, w jaki patrzy pan na świat, kształtuje pańską przyszłość.

Ale jak to możliwe, że amulety mówią o tym moje linie papilarne?

Czy wie pan, że na jednej ludzkiej dłoni znajduje się więcej komórek nerwowych niż na całych plecach? Są tam tysiące zakończeń nerwowych połączonych z mózgiem. Jeżeli w mózgu zapisana jest pańska psychika, to na dłoni zobaczy pan mapę swojego mózgu: swojej psychiki.

Czy potrafi pan dowieść tego naukowo?

Czasopismo „Nature” opisało taką historię: w październiku 2001 roku w szpitalu Place d’Arsonval w Lyonie przeszczepiono okaleczonemu w wypadku pacjentowi dłonie zmarłej osoby. Operacja się powiodła. I co się okazało? Po pewnym czasie linie papilarne na tych dłoniach uległy zmianie.

O czym to świadczy?

Mózg żyjącego człowieka wyrył na dłoniach własny ślad. Zapis EEG wykazał zmiany w pewnych obszarach mózgu – musiał on dopasować się do nowych dłoni. Sam udowodniłem, że na kikutach osób bezrękich odtwarzane są linie papilarne, które wcześniej znaczyły ich dłonie.

Źródło: http://magia.onet.pl/1252143,poczytaj.html

Written by admin on Październik 27th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Chiromagia leczy duszę   no comments

Posted at 1:23 am in Wrozby

Czy na naszych dłoniach zapisana jest przyszłość? Nie, ale widać na nich naszą teraźniejszość i przeszłość. A to wystarczy, aby z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć, co nam się w życiu przydarzy./Victor M. AmelaMeksykanin Francisco Rodríguez Acatl jest jednym z najsłynniejszych na świecie wróżbitów czytających z dłoni. Kiedyś zajmował się chiromancją, ale porzucił ją dla chiromagii: nowej metody leczenia duszy. Gabinet Acatla, który od 23 lat mieszka i pracuje w Barcelonie, wiele mówi o właścicielu. Krzesła i lampy są w kształcie dłoni, ich fotografie i mapy wiszą na ścianach.

La Vanguardia: Co mówią o mnie moje dłonie?

Francisco Rodríguez Acatl: Są jak pamiętnik. Ich linie i wzgórki wyrażają wszystko, co pan przeżył.

Również to, co mnie czeka?

Nie, ponieważ przyszłość nie istnieje. A skoro tak, próżno szukać jej na dłoniach. Jest za to wachlarz możliwości, z których będzie pan wybierał kierując się dotychczasowym doświadczeniem. Zadecyduje więc o tym przeszłość. A tę znajdę na pańskiej dłoni.

I co pan tam widzi?

Inteligencję, komunikatywność, kłopoty uczuciowe, silną wolę… To wszystko mogę wywnioskować z linii serca, głowy i życia, które przecinają dłoń, oraz z linii wychodzącej spod palców linii przeznaczenia.

Przeznaczenia? A więc coś takiego istnieje?

O przeznaczeniu decyduje charakter. Sposób, w jaki patrzy pan na świat, kształtuje pańską przyszłość.

Ale jak to możliwe, że mówią o tym moje linie papilarne?

Czy wie pan, że na jednej ludzkiej dłoni znajduje się więcej komórek nerwowych niż na całych plecach? Są tam tysiące zakończeń nerwowych połączonych z mózgiem. Jeżeli w mózgu zapisana jest pańska psychika, to na dłoni zobaczy pan mapę swojego mózgu: swojej psychiki.

Czy potrafi pan dowieść tego naukowo?

Czasopismo „Nature” opisało taką historię: w październiku 2001 roku w szpitalu Place d’Arsonval w Lyonie przeszczepiono okaleczonemu w wypadku pacjentowi dłonie zmarłej osoby. Operacja się powiodła. I co się okazało? Po pewnym czasie linie papilarne na tych dłoniach uległy zmianie.

O czym to świadczy?

Mózg żyjącego człowieka wyrył na dłoniach własny ślad. Zapis EEG wykazał zmiany w pewnych obszarach mózgu – musiał on dopasować się do nowych dłoni. Sam udowodniłem, że na kikutach osób bezrękich odtwarzane są linie papilarne, które wcześniej znaczyły ich dłonie.
Co tak niezwykłego jest w naszych dłoniach?

Mają tylko jedną warstwę skórną. Dla porównania – plecy mają cztery warstwy. Pewnemu robotnikowi, który podczas wypadku doznał urazu czaszki, zanikły linie papilarne. Połączenie mózg-dłoń zostało zakłócone.

Czy wróżbici, którzy czytali z rąk przed wiekami, mieli tego świadomość?

Oczywiście, że nie. Wówczas chiromancja służyła przepowiadaniu przyszłości.

Czy można ufać chiromancji i osobom, które się nią zajmują?

„Nie ma sztuki, są tylko artyści” – powiedział Ernst Gombrich. To samo dotyczy przepowiedni: wszystko zależy od „tłumacza”. Sam zajmowałem się chiromancją, póki nie zorientowałem się, że w ten sposób nikomu nie pomagam.

Jak rozpoczęła się pańska przygoda?

Przyjechałem do Barcelony, żeby napisać pracę doktorską. Kryzys w Meksyku sprawił, że straciłem wszystkie pieniądze. Żeby zarobić na życie, zacząłem czytać z ręki.

Czy dłoń może odmówić współpracy?

Nie. Ręce zawsze mówią wszystko. Niektóre mnie zaskoczyły, to prawda… Na przykład dłoń księcia Filipa. Jest sklep ezoteryczny niezwykła, bardzo zrównoważona. Dostrzegam w niej wielką żywotność, znaczną inteligencję i dobroć.

Czy książę korzystał z pańskich usług?

Nie, ale osoby publiczne często pozdrawiają tłum podnosząc dłoń i mam to na fotografiach. Proszę spojrzeć na dłoń José Maríi Aznara. Człowiek o tak długim palcu wskazującym stworzony jest do tego, aby dowodzić. Taki sam palec miał Karol Wojtyła, tak samo Benedykt XVI.

Ile rąk obejrzał pan w życiu?

Ponad 30 tysięcy. Ale w pewnym momencie zrezygnowałem z chiromancji, która niczemu nie służy, na rzecz chiromagii. Uważam, że ma ona znaczenie terapeutyczne.

Cóż to jest ta chiromagia?

To sposób leczenia duszy. Ręka opowiada mi o doświadczeniach życiowych mojego pacjenta. Widzę, co go blokuje i co powoduje jego chorobę. Dlatego mogę mu pomóc. Kiedyś pewna kobieta zapytała mnie, czy powinna rozstać się ze swoim partnerem. Udzielanie rad w takich sprawach byłoby rzeczą nieetyczną. Ale spoglądając na jej dłoń, wiedziałem, jak pytać o jej pragnienia dotyczące życia i mężczyzn. Rozmowa ze mną sprawiła, że pacjentka sama zrozumiała, czego chce, i podjęła słuszną decyzję.

To raczej psychologia niż magia.

Mówię o chiromagii, ponieważ często zalecam moim pacjentom rytuały psychomagiczne, które pomagają uzdrowić duszę i rozwiązać problemy.

Proszę spojrzeć na moją dłoń. Co by mi pan doradził?

Ma pan dobre poczucie rytmu, powinien pan zająć się tańcem albo grą na bębenku. Nie żartuję! Jeśli zacznie pan tańczyć, pańskie życie odmieni się na lepsze. Proszę tańczyć!OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;
Autorem tekstu jest Victor M. Amela/La Vanguardia.»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1252143,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 24th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Feng Shui sklepu – nie tylko dla subiekta   no comments

Posted at 1:30 am in Wrozby

Czy zastanawialiście się, dlaczego niektóre sklepy cieszą się większą popularności od innych? Dlaczego do jednych wracamy z przyjemnością, a innych unikamy pomimo miłej obsługi i poprawnego zaopatrzenia?/Inne

1. Daj się zauważyć

Pierwszą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę jest otoczenie oraz front sklepu. Najważniejsze jest, aby sklep pozytywnie wyróżniał się z otoczenia, w którym się znajduje. Najgorszym rozwiązaniem jest naśladowanie otoczenia, upodobnianie się do niego. Najprostszym rozwiązaniem na odróżnienie się, jest zmiana kolorystyki frontu sklepu. Należy nie bać się zdecydowanych, przyciągających wzrok kolorów. Praktycznie każde rozwiązanie kolorystyczne, które pozwoli się odciąć od otoczenia jest już sukcesem. Warto pamiętać, aby używać kolorów jasnych i radosnych, czystych i przykuwających uwagę. Trudniejszym sposobem, ale o wiele skuteczniejszym, jest zmiana form geometrycznych frontu. W naszych miastach 99% otoczenia to różne kombinacje kwadratów oraz prostokątów. Okna, drzwi, szyldy, kasetony reklamowe – wreszcie same budynki są oparte na kwadracie. Jadąc każdą miejską ulicą wszystkie sklepy oparte na takiej formie zlewają się w jedno.


Typowe wejście w elemencie ziemi. Decydują o tym kształty ezoteryka (oparte na kwadratach i prostokątach: okna, drzwi) oraz kolorystyka.


Ten schemat może przełamać np. forma oparta na łuku lub okręgu. Jest łatwo zauważalna choćby z tego powodu, że jest bardzo rzadko spotykana. Jej wprowadzenie nie wiąże się wcale z większymi nakładami. Najlepszym rozwiązaniem byłoby przebudowanie drzwi lub całej witryny do formy łuku. Jeżeli nie możemy sobie jednak pozwolić na tak radykalną zmianę, to polepszy sprawę także zamówienie owalnej reklamy (kasetonu lub naklejanej na szybie). Chodzi o to, aby stojąc przed frontem jako pierwsze rzucały się w oczy łuki.

Dobry przykład sklepu w elemencie metalu. Zarówno kształt okien (łuki) jak i kolor frontu (biały) wskazują na silny element metalu.

Istnieje także głębokie uzasadnienie takiego kroku z punktu widzenia najstarszych reguł Feng Shui. Sztuka ta opiera się m.in. na zasadzie przemiany pięciu elementów za pomocą, których możemy opisać wszystko, co nas otacza. Zarówno kolor jak i kształt są przyporządkowane konkretnemu elementowi. I tak np. kolor czerwony oraz kształt trójkąta to element ognia, kolor żółty oraz kwadrat to element ziemi, kolor biały, srebrny i złoty oraz okrąg i owal to element metalu, kolor niebieski i czarny oraz wszelkie kształty nieregularne, to element wody, kolor zielony oraz kształt wydłużony, prosty (jak np. słup) to element drewna. Elementy te mogą siebie wzajemnie wspierać oraz niszczyć.   

I tak, cykl wspierania to:

drewno -> ogień -> ziemia -> metal -> woda -> drewno itd.


Cykl niszczenia to:

woda -> ogień -> metal -> drewno -> ziemia -> woda itd.           



Wracając do tematu, każdy z rodzajów frontu sklepu możemy przyporządkować jednemu z elementów. Rozpoznajemy to po kolorze oraz po kształtach, jakie w nim przeważają. Najpopularniejszym elementem, jaki występuje w miejskim otoczeniu jest bardzo silny element ziemi. Są to właśnie lokale o kwadratowych lub prostokątnych kształtach występujących na froncie, pomalowane w barwy ziemi lub pochodne. Jeżeli nas sklep ma prosperować na poziomie całej ulicy to nie musimy wiele zmieniać. Ale też nie możemy się spodziewać jakichś nadzwyczajnych dochodów. Jest to bardzo skuteczne rozwiązanie Feng Shui – niestety bardzo rzadko stosowane. Aby nasz sklep należał do elementu metalu konieczne jest wprowadzenie wspomnianych już łuków oraz odpowiedniej kolorystyki. Głównym kolorem powinien być jeden z kolorów elementu metalu, czyli: biały, srebrny lub złoty (lub pochodne). Jego tłem może być kolor ziemi – żółty.

2. Wejście do sklepu

Sprawa wydaje się na pozór błaha, jednak prawidłowe wejście może być podstawą sukcesu. Osoba odwiedzająca nasz lokal nie może się ani przez moment zastanawiać gdzie znajduje się wejście. Drzwi powinny być widoczne z daleka. Jeżeli to możliwe to powinny odcinać się od reszty frontu jaśniejszym kolorem, należy je dobrze oświetlić. Prawidłowo światło powinno być umieszczone nad drzwiami w taki sposób, aby padało na wycieraczkę oraz oświetlało wejście. Należy pamiętać, aby nie było skierowane w stronę osoby wchodzącej. Dodatkowo wejście można zaznaczyć ustawiając po obu stronach donice z kwiatami lub roślinami doniczkowymi. Jest to ładne rozwiązanie, a ponadto pozwala "stworzyć" brakujące zwierzęta Feng Shui. Roślina od strony smoka powinna być wyższa i smukła [element drewna], a od strony tygrysa niższa i kulista [element metalu]. Szczególną uwagę należy zwrócić na ciasne wejścia. Należy je prawidłowo doświetlić, a czasami powiększyć za pomocą luster umieszczonych w ich futrynie. Feng Shui zaleca wejście usytuowane na środku frontu [przy większych lokalach], lub po prawej stronie. Wejście z lewej strony uważa się za zbyt spokojne, a dodatkowo powodujące problemy w organizacji ruchu w środku lokalu, co zostanie opisane w kolejnych punktach. Same drzwi muszą koniecznie otwierać się do środka. Pchanie drzwi jest naturalnym odruchem osoby wchodzącej, a zmienianie jej nawyków jest najlepszym sposobem na stracenie klienta. Przed drzwiami można położyć wycieraczkę, a nad drzwiami zawiesić naturalny dzwonek – feng shui lub inny. Powinien być tak zawieszony, aby otwieranie drzwi powodowało jego przyjemny dźwięk, a nie hałas. Dzwonek ma wielorakie zastosowanie. W Feng Shui wierzy się, że powiększa przejście oraz zaprasza do wejścia, sprawia miłe wrażenie u osób wchodzących a ponadto informuje personel o wejściu kogoś do sklepu. Dźwięk dzwonka pozwala także "zneutralizować" zły nastrój wchodzącej osoby. Kolejną sprawą jest przestrzeń bezpośrednio za drzwiami. Bardzo często spotyka się ciasne przejścia, zastawione towarem lub "ozdobami". Należy postarać się wygospodarować możliwie dużo wolnego miejsca, aby osoba wchodząca mogła poczuć przestrzeń, aby dała się "wciągnąć" do środka oraz aby nie powodować niezręcznych sytuacji przy mijaniu się osób wchodzących i wychodzących.
3. Organizacja ruchu w sklepie






Jeżeli przyciągniemy uwagę klienta zewnętrznym wystrojem sklepu, w następnej kolejności musimy się skupić na prawidłowej ekspozycji towarów oraz organizacji ruchu klienta wewnątrz sklepu. Oczywiście należy to zrobić w taki sposób, aby ruch odbywał się w sposób naturalny. Założenia Feng Shui i tutaj są takie same jak wypracowywane latami zachodnie standardy organizacji przestrzeni w sklepach.

Kroki klienta powinny iść w ślad za ruchem energii Feng Shui (Chi) w pomieszczeniu – sklepie. Jest to ruch obrotowy od prawej strony w lewo, dookoła całego pomieszczenia. W skrócie – klient powinien obejść całość pomieszczenia, zapoznać się z całością ekspozycji i nie zakłócać drogi innym klientom znajdującym się w sklepie. Obrazuje to umieszczony poniżej schemat:

Jeżeli mamy sklep z możliwością obejścia części ekspozycji „na skróty” do kasy to tracimy taką możliwość. Rozwiązania takie jak powyższe są szeroko stosowane w wielkich supermarketach (np. takich jak sieć „IKEA”), ale także w małych sklepikach (jak sieć „Żabka”). Aby rozwiązania takie wprowadzić w życie nie musimy dysponować powierzchnia tysięcy metrów kwadratowych – wystarczy około 50. Pomocnym w realizacji takich założeń jest stosowanie bramek umożliwiających ruch tylko w jedną stronę oraz strzałki informujące o kierunku ruchu.

Swego czasu gościłem w sklepie z chińską żywnością w Berlinie, prowadzonym oczywiście przez Chińczyka. Sklep był mikroskopijny – mieścił tylko parę regałów i miał ok. 3 na 5 metrów oraz właśnie taką organizację ruchu jak opisana. Obsługiwała go jedna osoba a w „martwych strefach”, nie widocznych z kasy, umieszczone były sferyczne lustra, które pomagały zobaczyć to, co robi klient za regałami, ale także były remedium feng shui pozwalającymi dodać energii w miejsca, do których nie docierało światło.

Kierunek ruchu od prawej do lewej jest także bardzo ważny. Wiąże się to z zaleceniami dotyczącymi umiejscowienia wejścia do sklepu na froncie (na środku lub po prawej stronie), założeniami dotyczącymi cyrkulacji Chi w obiektach oraz jest w zgodzie z naturalną tendencją do skręcania człowieka (na stadionach biega się w lewo, ponieważ pierwsze stadiony w Grecji były tylko kawałkiem pola, wytyczonym dwoma palikami, za którymi dokonywało się nawrotu. Gdyby skręt następował w prawo to większość biegaczy powywracałaby się. Kierunek skrętu w lewo został przez nich po prostu naturalnie wybrany i gdy zaczęto budować później stadiony z prawdziwego zdarzenia przyjęto właśnie takie założenia). Jeżeli wybierzemy inne rozwiązanie, to znaczy, jeżeli ruch będzie odbywać się w drugą stronę to spowoduje to tylko drobny dyskomfort klientów i oczywiście złamanie zasad feng shui. Jeżeli natomiast zrezygnujemy z sterowania przepływem w sklepie i nie wytyczymy jednego kierunku „zwiedzania” to spowodujemy zamieszanie komunikacyjne, wpadanie na siebie klientów oraz nie będziemy mogli być pewni czy zapoznają się oni z całością oferty. Jeżeli nie możemy wprowadzić jednego kierunku ruchu np. z powodu zbyt dużej ilości regałów, (co ma miejsce w wielu dużych supermarketach) to powinniśmy w inny sposób skłonić klienta do zapoznania się z całością ekspozycji, nawet znajdującej się w miejscach, które nie są mu „po drodze”. Supermarkety starają się to zrobić za pomocą krzykliwej reklamy, „promocji” i innych tego typu akcji w takich właśnie miejscach.
4. Prawidłowa ekspozycja towarów

Równie ważną sprawą jest prawidłowa informacja o rozmieszczonych towarach w sklepie. Klient po wejściu powinien „z miejsca” zorientować się gdzie znajduje się poszukiwany przez niego towar. Zupełnie inną sprawą jest takie umieszczenie towarów, aby kupił ich jak najwięcej, – ale o tym później. Pomocne w tym będą tablice informacyjne, reklamy. Rozwiązanie takie pozwala poczuć się pewniej klientowi oraz co być może ważniejsze – odciąża sprzedawców, którzy zamiast na udzielaniu informacji, mogą się skupić na zwiększaniu sprzedaży (ta sama zasada dotyczy np. biur).

W rozmieszczaniu towarów pomocne nam będzie użycie stref feng shui. Każdy przedmiot, każdy rodzaj wykonywanej działalności możemy opisać za pomocą jednego z pięciu elementów feng shui. O tym, w jakim elemencie znajduje się sklep decyduje kierunek geograficzny, na jaki skierowany jest jego front. I tak wschód oraz południowy-wschód to element drewna, południe – ogień, południowy-zachód i północny-wschód to element ziemi, zachód i północny-zachód to element metalu a północ – wody. Uznaje się, że najlepsze feng shui sklepu osiągamy, jeżeli sprzedajemy towary w odpowiednim elemencie w sklepie, którym ten element rządzi (jest taki sam) lub wspierającym (element sklepu tworzy element towaru – o cyklu przemian czytaj w pierwszych punktach artykułu lub dziale „Pięć elementów”). Poniżej przedstawiam skróconą listę towarów oraz elementów, do których przynależą:

Element drewna: wyroby drewniane, drewno, papier, rośliny, stolarka drewniana, żywienie (działalność dopołudniowa), zabawki, meble, pracownie artystyczne (ogólnie), kolor zielony.

Element ognia: moda, projektowanie, art. z tworzyw sztucznych, kolor czerwony, purpurowy.

Element ziemi: materiały budowlane – zwłaszcza ceramika, wszelkie wyroby z ziemi oraz miękkiego kamienia, dywany, materiały, kolor żółty oraz kolory ziemi.

Element metalu: artykuły metalowe, biżuteria, maszyny o ruchu obrotowym, pieniądze, artykuły luksusowe, noże, sztućce, kolor biały, srebrny, złoty.

Element wody: usługi informatyczne, informacyjne, telekomunikacyjne, finansowe, elektronika, komputery, sprzęt RTV, opracowywanie tekstów, pralnie, reklama, szkło, kolor niebieski oraz czarny.

Rozwiązanie to można wziąć pod uwagę wybierając lokalizację przyszłego sklepu. Jeżeli dysponujemy różnorodnym asortymentem, to rozmieszczamy go także w zgodzie z zasadą przemiany pięciu elementów. W tym celu dzielimy powierzchnię sklepu na dziewięć równych kwadratów. Każdy z powstałych kwadratów znajdzie się w określonej strefie geograficznej a co za tym idzie w określonym elemencie. Przy różnorodnym towarze umieszczamy go w odpowiadającej mu strefie. Np.: artykuły metalowe – w zachodniej oraz/lub północno-zachodniej części sklepu, drewno – we wschodniej oraz/lub południowo-wschodniej i.t.d. Zasadą, którą często stosuje, nie mającą jednak uzasadnienia feng shui jest takie umieszczenie towarów, aby rzeczy najdroższe znajdowały się na samym początku sklepu, dalej te mniej wartościowe a już przy kasie rzeczy najmniej potrzebne, którymi chcemy skusić klienta a których w zasadzie nie potrzebuje. Jest to także często stosowane rozwiązanie w znanych sieciach handlowych – najlepiej dokładnie przyjrzeć się samemu jak to robią inni.

5. Prawidłowe oświetlenie

Planując oświetlenie wewnątrz sklepu należy pamiętać o paru ważnych zasadach. Nie należy montować lamp w taki sposób, aby oślepiały klientów. Najlepsze są takie źródła światła, które dają efekt a ich nie widać – odpadają oczywiście gołe żarówki, halogeny itp. rozwiązania. Zasada ta dotyczy zresztą nie tylko sklepów. Kolejną sprawą jest odpowiednia ilość światła. Czasami stosuje się tak zwane nastrojowe oświetlenie, punktowe światła z dużą ilością cieni lub półcieni. Takie rozwiązania wprowadza jednak za dużo Jin do pomieszczenia, obniża poziom energii a co za tym idzie obniża sprzedaż lub intensywność przepływów w sklepie – czytaj obniża sprzedaż. Pomieszczenia powinny być równomiernie oświetlone a padające cienie powinny być rozproszone. Aby podnieść poziom energii w pomieszczeniu można dodatkowo wprowadzić światło skierowane do góry, – np. odbite od sufitu. Aby rozruszać atmosferę można także spróbować stosować ruchome źródła światła. Co do intensywności oświetlenia to istnieje jedna zasada – nigdy nie jest za jasno (no może prawie nigdy). Jeżeli chcemy jednak dokładnie określić ilość światła to polecam zapoznać się z istniejącymi normami oświetlenia dla placówek handlowych, które z grubsza są wystarczające.

Przedstawione powyżej porady to tylko część zaleceń feng shui oraz architektonicznych dotyczących sklepów. Do rozwinięcia problemu nie wystarczy nawet cała książka, mam jednak nadzieję, że zawarte uwagi przydadzą się Państwu w codziennej pracy. Proszę pamiętać, że każdy sklep – mały czy wielki rządzi się podobnymi ściśle określonymi zasadami. Tak jak dobrze prosperuje dobrze zaprojektowana fabryka tak samo będzie funkcjonować dobrze zaprojektowany sklep. W obu przypadkach nie wystarczy dobry pomysł co produkować lub sprzedawać. Poza przedstawionymi zaleceniami, praktycznie wszystkie uwagi zawarte w pozostałych artykułach lub częściach kursu można wykorzystać także we wprowadzaniu prawidłowego feng shui sklepu. Choć czasami można odnieść wrażenie, że feng shui zbytnią uwagę przywiązuje do szczegółów to proszę wziąć pod uwagę, że całość składa się właśnie ze szczegółów a pominięcie choćby części z nich tworzy element niekompletny, niedziałający.

Paweł Artur Tomkowiak
(fotografie oraz rysunki autora)OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1246138,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 11th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , ,

Astro: Feng Shui sklepu – nie tylko dla subiekta   no comments

Posted at 1:23 am in Wrozby

Czy zastanawialiście się, dlaczego niektóre sklepy cieszą się większą popularności od innych? Dlaczego do jednych wracamy z przyjemnością, a innych unikamy pomimo miłej obsługi i poprawnego zaopatrzenia?/Inne

1. Daj się zauważyć

Pierwszą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę jest otoczenie oraz front sklepu. Najważniejsze jest, aby sklep pozytywnie wyróżniał się z otoczenia, w którym się znajduje. Najgorszym rozwiązaniem jest naśladowanie otoczenia, upodobnianie się do niego. Najprostszym rozwiązaniem na odróżnienie się, jest zmiana kolorystyki frontu sklepu. Należy nie bać się zdecydowanych, przyciągających wzrok kolorów. Praktycznie każde rozwiązanie kolorystyczne, które pozwoli się odciąć od otoczenia jest już sukcesem. Warto pamiętać, aby używać kolorów jasnych i radosnych, czystych i przykuwających uwagę. Trudniejszym sposobem, ale o wiele skuteczniejszym, jest zmiana form geometrycznych frontu. W naszych miastach 99% otoczenia to różne kombinacje kwadratów oraz prostokątów. Okna, drzwi, szyldy, kasetony reklamowe – wreszcie same budynki są oparte na kwadracie. Jadąc każdą miejską ulicą wszystkie sklepy oparte na takiej formie zlewają się w jedno.


Typowe wejście w elemencie ziemi. Decydują o tym kształty (oparte na kwadratach i prostokątach: okna, drzwi) oraz kolorystyka.


Ten schemat może przełamać np. forma oparta na łuku lub okręgu. Jest łatwo zauważalna choćby z tego powodu, że jest bardzo rzadko spotykana. Jej wprowadzenie nie wiąże się wcale z horoskop większymi nakładami. Najlepszym rozwiązaniem byłoby przebudowanie drzwi lub całej witryny do formy łuku. Jeżeli nie możemy sobie jednak pozwolić na tak radykalną zmianę, to polepszy sprawę także zamówienie owalnej reklamy (kasetonu lub naklejanej na szybie). Chodzi o to, aby stojąc przed frontem jako pierwsze rzucały się w oczy łuki.

Dobry przykład sklepu w elemencie metalu. Zarówno kształt okien (łuki) jak i kolor frontu (biały) wskazują na silny element metalu.

Źródło: http://magia.onet.pl/1246138,poczytaj.html

Written by admin on Październik 8th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , ,

Astro: Feng Shui sklepu – nie tylko dla subiekta   no comments

Posted at 1:21 am in Wrozby

Czy zastanawialiście się, dlaczego niektóre sklepy cieszą się większą popularności od innych? Dlaczego do jednych wracamy z przyjemnością, a innych unikamy pomimo miłej obsługi i poprawnego zaopatrzenia?/Inne

1. Daj się zauważyć

Pierwszą rzeczą, na którą należy zwrócić uwagę jest otoczenie oraz front sklepu. Najważniejsze jest, aby sklep pozytywnie wyróżniał się z otoczenia, w którym się znajduje. Najgorszym rozwiązaniem jest naśladowanie otoczenia, upodobnianie się do niego. Najprostszym rozwiązaniem na odróżnienie się, jest zmiana kolorystyki frontu sklepu. Należy nie bać się zdecydowanych, przyciągających wzrok kolorów. Praktycznie każde rozwiązanie kolorystyczne, które pozwoli się odciąć od otoczenia jest już sukcesem. Warto pamiętać, aby używać kolorów jasnych i radosnych, czystych i przykuwających uwagę. Trudniejszym sposobem, ale o wiele skuteczniejszym, jest zmiana form geometrycznych frontu. W naszych miastach 99% otoczenia to różne kombinacje kwadratów oraz prostokątów. Okna, drzwi, szyldy, kasetony reklamowe – wreszcie same budynki są oparte na kwadracie. Jadąc każdą miejską ulicą wszystkie sklepy oparte na takiej formie zlewają się w jedno.


Typowe wejście w elemencie ziemi. Decydują o tym kształty (oparte na kwadratach i prostokątach: okna, drzwi) oraz kolorystyka.


Ten schemat może przełamać np. forma oparta na łuku lub okręgu. Jest łatwo zauważalna choćby z tego powodu, że jest bardzo rzadko spotykana. Jej wprowadzenie nie wiąże się wcale z większymi nakładami. Najlepszym rozwiązaniem byłoby przebudowanie drzwi lub całej witryny do formy łuku. Jeżeli nie możemy sobie jednak pozwolić na tak radykalną zmianę, to polepszy sprawę także zamówienie owalnej reklamy (kasetonu lub naklejanej na szybie). Chodzi o to, aby stojąc przed frontem jako pierwsze rzucały się w oczy łuki.

Dobry przykład sklepu w elemencie metalu. Zarówno kształt okien (łuki) jak i kolor frontu (biały) wskazują na silny element metalu.

Istnieje także głębokie uzasadnienie takiego kroku z punktu widzenia najstarszych reguł Feng Shui. Sztuka ta opiera się m.in. na zasadzie przemiany pięciu elementów za pomocą, których możemy opisać wszystko, co nas otacza. Zarówno kolor jak i kształt są przyporządkowane konkretnemu elementowi. I tak np. kolor czerwony oraz kształt trójkąta to element ognia, kolor żółty oraz kwadrat to element ziemi, kolor biały, srebrny i złoty oraz okrąg i owal to element metalu, kolor niebieski i czarny oraz wszelkie kształty nieregularne, to element wody, kolor zielony oraz kształt wydłużony, prosty (jak np. słup) to element drewna. Elementy te mogą siebie wzajemnie wspierać oraz niszczyć.   

I tak, cykl wspierania to:

drewno -> ogień -> ziemia -> metal -> woda -> drewno itd.


Cykl niszczenia to:

woda -> ogień -> metal -> drewno -> ziemia -> woda itd.           



Wracając do tematu, każdy z rodzajów frontu sklepu możemy przyporządkować jednemu z elementów. Rozpoznajemy to po kolorze oraz po kształtach, jakie w nim przeważają. Najpopularniejszym elementem, jaki występuje w miejskim otoczeniu jest bardzo silny element ziemi. Są to właśnie lokale o kwadratowych lub prostokątnych kształtach występujących na froncie, pomalowane w barwy ziemi lub pochodne. Jeżeli nas sklep ma prosperować na poziomie całej ulicy to nie musimy wiele zmieniać. Ale też nie możemy się spodziewać jakichś nadzwyczajnych dochodów. Jest to bardzo skuteczne rozwiązanie Feng Shui – niestety bardzo rzadko stosowane. Aby nasz sklep należał do elementu metalu konieczne jest wprowadzenie wspomnianych już łuków oraz odpowiedniej kolorystyki. Głównym kolorem powinien być jeden z kolorów elementu metalu, czyli: biały, srebrny lub złoty (lub pochodne). Jego tłem może być kolor ziemi – żółty.

2. Wejście do sklepu

Sprawa wydaje się na pozór błaha, jednak prawidłowe wejście może być podstawą sukcesu. Osoba odwiedzająca nasz lokal nie może się ani przez moment zastanawiać gdzie znajduje się wejście. Drzwi powinny być widoczne z daleka. Jeżeli to możliwe to powinny odcinać się od reszty frontu jaśniejszym kolorem, należy je dobrze oświetlić. Prawidłowo światło powinno być umieszczone nad drzwiami w taki sposób, aby padało na wycieraczkę oraz oświetlało wejście. Należy pamiętać, aby nie było skierowane w stronę osoby wchodzącej. Dodatkowo wejście można zaznaczyć ustawiając po obu stronach donice z kwiatami lub roślinami doniczkowymi. Jest to ładne rozwiązanie, a ponadto pozwala "stworzyć" brakujące zwierzęta Feng Shui. Roślina od strony smoka powinna być wyższa i smukła [element drewna], a od strony tygrysa niższa i kulista [element metalu]. Szczególną uwagę należy zwrócić na ciasne wejścia. Należy je prawidłowo doświetlić, a czasami powiększyć za pomocą luster umieszczonych w ich futrynie. Feng Shui zaleca wejście usytuowane na środku frontu [przy większych lokalach], lub po prawej stronie. Wejście z lewej strony uważa się za zbyt spokojne, a dodatkowo powodujące problemy w organizacji ruchu w środku lokalu, co zostanie opisane w kolejnych punktach. Same drzwi muszą koniecznie otwierać się do środka. Pchanie drzwi jest naturalnym odruchem osoby wchodzącej, a zmienianie jej nawyków jest najlepszym sposobem na stracenie klienta. Przed drzwiami można położyć wycieraczkę, a nad drzwiami zawiesić naturalny dzwonek – feng shui lub inny. Powinien być tak zawieszony, aby otwieranie drzwi powodowało jego przyjemny dźwięk, a nie hałas. Dzwonek ma wielorakie zastosowanie. W Feng Shui wierzy się, że powiększa przejście oraz zaprasza do wejścia, sprawia miłe wrażenie u osób wchodzących a ponadto informuje personel o wejściu kogoś do sklepu. Dźwięk dzwonka pozwala także "zneutralizować" zły nastrój wchodzącej osoby. Kolejną sprawą jest przestrzeń bezpośrednio za drzwiami. Bardzo często spotyka się ciasne przejścia, zastawione towarem lub "ozdobami". Należy postarać się wygospodarować możliwie dużo wolnego miejsca, aby osoba wchodząca mogła poczuć przestrzeń, aby dała się "wciągnąć" do środka oraz aby nie powodować niezręcznych sytuacji przy mijaniu się osób wchodzących i wychodzących.
3. Organizacja ruchu w sklepie






Jeżeli przyciągniemy uwagę klienta zewnętrznym wystrojem sklepu, w następnej kolejności musimy się skupić na prawidłowej ekspozycji towarów oraz organizacji ruchu klienta wewnątrz sklepu. Oczywiście należy to zrobić w taki sposób, aby ruch odbywał się w sposób naturalny. Założenia Feng Shui i tutaj są takie same jak wypracowywane latami zachodnie standardy organizacji przestrzeni w sklepach.

Kroki klienta powinny iść w ślad za ruchem energii Feng Shui (Chi) w pomieszczeniu – sklepie. Jest to ruch obrotowy od prawej strony w lewo, dookoła całego pomieszczenia. W skrócie – klient powinien obejść całość pomieszczenia, zapoznać się z całością ekspozycji i nie zakłócać drogi innym klientom znajdującym się w sklepie. Obrazuje to umieszczony poniżej schemat:

Jeżeli mamy sklep z możliwością obejścia części ekspozycji „na skróty” do kasy to tracimy taką możliwość. Rozwiązania takie jak powyższe są szeroko stosowane w wielkich supermarketach (np. takich jak sieć „IKEA”), ale także w małych sklepikach (jak sieć „Żabka”). Aby rozwiązania takie wprowadzić w życie nie musimy dysponować powierzchnia tysięcy metrów kwadratowych – wystarczy około 50. Pomocnym w realizacji takich założeń jest stosowanie bramek umożliwiających ruch tylko w jedną stronę oraz strzałki informujące o kierunku ruchu.

Swego czasu gościłem w sklepie z chińską żywnością w Berlinie, prowadzonym oczywiście przez Chińczyka. Sklep był mikroskopijny – mieścił tylko parę regałów i miał ok. 3 na 5 metrów oraz właśnie taką organizację ruchu jak opisana. Obsługiwała go jedna osoba a w „martwych strefach”, nie widocznych z kasy, umieszczone były sferyczne lustra, które pomagały zobaczyć to, co robi klient za regałami, ale także były remedium feng shui pozwalającymi dodać energii w miejsca, do których nie docierało światło.

Kierunek ruchu od prawej do lewej jest także bardzo ważny. Wiąże się to z zaleceniami dotyczącymi umiejscowienia wejścia do sklepu na froncie (na środku lub po prawej stronie), założeniami dotyczącymi cyrkulacji Chi w obiektach oraz jest w zgodzie z naturalną tendencją do skręcania człowieka (na stadionach biega się w lewo, ponieważ pierwsze stadiony w Grecji były tylko kawałkiem pola, wytyczonym dwoma palikami, za którymi dokonywało się nawrotu. Gdyby skręt następował w prawo to większość biegaczy powywracałaby się. Kierunek skrętu w lewo został przez nich po prostu naturalnie wybrany i gdy zaczęto budować później stadiony z prawdziwego zdarzenia przyjęto właśnie takie założenia). Jeżeli wybierzemy inne rozwiązanie, to znaczy, jeżeli ruch będzie odbywać się w drugą stronę to spowoduje to tylko drobny dyskomfort klientów i oczywiście złamanie zasad feng shui. Jeżeli natomiast zrezygnujemy z sterowania przepływem w sklepie i nie wytyczymy jednego kierunku „zwiedzania” to spowodujemy zamieszanie komunikacyjne, wpadanie na siebie klientów oraz nie będziemy mogli być pewni czy zapoznają się oni z całością oferty. Jeżeli nie możemy wprowadzić jednego kierunku ruchu np. z powodu zbyt dużej ilości regałów, (co ma miejsce w wielu dużych supermarketach) to powinniśmy w inny sposób skłonić klienta do zapoznania się z całością ekspozycji, nawet znajdującej się w miejscach, które nie są mu „po drodze”. Supermarkety starają się to zrobić za pomocą krzykliwej reklamy, „promocji” i innych tego typu akcji w takich właśnie miejscach.
4. Prawidłowa ekspozycja towarów

Równie ważną sprawą jest prawidłowa informacja o rozmieszczonych towarach w sklepie. Klient po wejściu powinien „z miejsca” zorientować się gdzie znajduje się poszukiwany nieumywakin woda utleniona na straży zdrowia przez niego towar. Zupełnie inną sprawą jest takie umieszczenie towarów, aby kupił ich jak najwięcej, – ale o tym później. Pomocne w tym będą tablice informacyjne, reklamy. Rozwiązanie takie pozwala poczuć się pewniej klientowi oraz co być może ważniejsze – odciąża sprzedawców, którzy zamiast na udzielaniu informacji, mogą się skupić na zwiększaniu sprzedaży (ta sama zasada dotyczy np. biur).

W rozmieszczaniu towarów pomocne nam będzie użycie stref feng shui. Każdy przedmiot, każdy rodzaj wykonywanej działalności możemy opisać za pomocą jednego z pięciu elementów feng shui. O tym, w jakim elemencie znajduje się sklep decyduje kierunek geograficzny, na jaki skierowany jest jego front. I tak wschód oraz południowy-wschód to element drewna, południe – ogień, południowy-zachód i północny-wschód to element ziemi, zachód i północny-zachód to element metalu a północ – wody. Uznaje się, że najlepsze feng shui sklepu osiągamy, jeżeli sprzedajemy towary w odpowiednim elemencie w sklepie, którym ten element rządzi (jest taki sam) lub wspierającym (element sklepu tworzy element towaru – o cyklu przemian czytaj w pierwszych punktach artykułu lub dziale „Pięć elementów”). Poniżej przedstawiam skróconą listę towarów oraz elementów, do których przynależą:

Element drewna: wyroby drewniane, drewno, papier, rośliny, stolarka drewniana, żywienie (działalność dopołudniowa), zabawki, meble, pracownie artystyczne (ogólnie), kolor zielony.

Element ognia: moda, projektowanie, art. z tworzyw sztucznych, kolor czerwony, purpurowy.

Element ziemi: materiały budowlane – zwłaszcza ceramika, wszelkie wyroby z ziemi oraz miękkiego kamienia, dywany, materiały, kolor żółty oraz kolory ziemi.

Element metalu: artykuły metalowe, biżuteria, maszyny o ruchu obrotowym, pieniądze, artykuły luksusowe, noże, sztućce, kolor biały, srebrny, złoty.

Element wody: usługi informatyczne, informacyjne, telekomunikacyjne, finansowe, elektronika, komputery, sprzęt RTV, opracowywanie tekstów, pralnie, reklama, szkło, kolor niebieski oraz czarny.

Rozwiązanie to można wziąć pod uwagę wybierając lokalizację przyszłego sklepu. Jeżeli dysponujemy różnorodnym asortymentem, to rozmieszczamy go także w zgodzie z zasadą przemiany pięciu elementów. W tym celu dzielimy powierzchnię sklepu na dziewięć równych kwadratów. Każdy z powstałych kwadratów znajdzie się w określonej strefie geograficznej a co za tym idzie w określonym elemencie. Przy różnorodnym towarze umieszczamy go w odpowiadającej mu strefie. Np.: artykuły metalowe – w zachodniej oraz/lub północno-zachodniej części sklepu, drewno – we wschodniej oraz/lub południowo-wschodniej i.t.d. Zasadą, którą często stosuje, nie mającą jednak uzasadnienia feng shui jest takie umieszczenie towarów, aby rzeczy najdroższe znajdowały się na samym początku sklepu, dalej te mniej wartościowe a już przy kasie rzeczy najmniej potrzebne, którymi chcemy skusić klienta a których w zasadzie nie potrzebuje. Jest to także często stosowane rozwiązanie w znanych sieciach handlowych – najlepiej dokładnie przyjrzeć się samemu jak to robią inni.

5. Prawidłowe oświetlenie

Planując oświetlenie wewnątrz sklepu należy pamiętać o paru ważnych zasadach. Nie należy montować lamp w taki sposób, aby oślepiały klientów. Najlepsze są takie źródła światła, które dają efekt a ich nie widać – odpadają oczywiście gołe żarówki, halogeny itp. rozwiązania. Zasada ta dotyczy zresztą nie tylko sklepów. Kolejną sprawą jest odpowiednia ilość światła. Czasami stosuje się tak zwane nastrojowe oświetlenie, punktowe światła z dużą ilością cieni lub półcieni. Takie rozwiązania wprowadza jednak za dużo Jin do pomieszczenia, obniża poziom energii a co za tym idzie obniża sprzedaż lub intensywność przepływów w sklepie – czytaj obniża sprzedaż. Pomieszczenia powinny być równomiernie oświetlone a padające cienie powinny być rozproszone. Aby podnieść poziom energii w pomieszczeniu można dodatkowo wprowadzić światło skierowane do góry, – np. odbite od sufitu. Aby rozruszać atmosferę można także spróbować stosować ruchome źródła światła. Co do intensywności oświetlenia to istnieje jedna zasada – nigdy nie jest za jasno (no może prawie nigdy). Jeżeli chcemy jednak dokładnie określić ilość światła to polecam zapoznać się z istniejącymi normami oświetlenia dla placówek handlowych, które z grubsza są wystarczające.

Przedstawione powyżej porady to tylko część zaleceń feng shui oraz architektonicznych dotyczących sklepów. Do rozwinięcia problemu nie wystarczy nawet cała książka, mam jednak nadzieję, że zawarte uwagi przydadzą się Państwu w codziennej pracy. Proszę pamiętać, że każdy sklep – mały czy wielki rządzi się podobnymi ściśle określonymi zasadami. Tak jak dobrze prosperuje dobrze zaprojektowana fabryka tak samo będzie funkcjonować dobrze zaprojektowany sklep. W obu przypadkach nie wystarczy dobry pomysł co produkować lub sprzedawać. Poza przedstawionymi zaleceniami, praktycznie wszystkie uwagi zawarte w pozostałych artykułach lub częściach kursu można wykorzystać także we wprowadzaniu prawidłowego feng shui sklepu. Choć czasami można odnieść wrażenie, że feng shui zbytnią uwagę przywiązuje do szczegółów to proszę wziąć pod uwagę, że całość składa się właśnie ze szczegółów a pominięcie choćby części z nich tworzy element niekompletny, niedziałający.

Paweł Artur Tomkowiak
(fotografie oraz rysunki autora) »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1246138,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 5th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , ,