Archive for the ‘Ku’ tag
Astro: Czar i magia gorącej świętojańskiej nocy no comments
Czerwiec obdaruje nas jedyną, czarowną i niepowtarzalną nocą, nocą magiczną i niezwykłą, która jest czczona od wielu, wielu wieków./Ella Selenaz 23 na 24 czerwca, wówczas świętowano moc ognia i życiodajną siłę wody. I na nic zdawały się protesty Kościoła, zakazy szlachty i magnaterii. Do dzisiaj noc świętojańska jest honorowana, jako jedno z nielicznych wydarzeń kulturalnych dużych miast i małych miasteczek Polski i Europy. Podciągnięcie nocy sobótkowej pod patronat Kościoła za sprawą Jana Chrzciciela, którego męczeńska śmierć, na ów dzień ponoć wypadła, także nie spełniło oczekiwań, ponieważ na przekór nazwano noc świętojańską, Kupałnocką.
A skąd Kupała? Prawdopodobnie reprezentował on pogańskiego bożka miłości, a od niego niedaleko do rozwiązłego i flirciarskiego Kupidyna. I taka też była ta noc. Puszczano wówczas wodze moralności i noc ta zmieniała się w aksamit pełen miłosnych westchnień i uniesień. A gdy żniwa minęły, mnóstwo młodych par na kobiercu ślubnym stawało, a panny młode przeważnie w łonach swych poczęte życie nosiły. Ale jakże byłoby inaczej, bo ta noc Kupały, to święto urodzaju, płodności, radości i miłosnych zalotów, noc marzeń i szukania drugiej połówki. Jednym słowem, radość przeogromna, która na lud prosty zstępowała, kłopotów i zmartwień sferom rządzącym, czyli szlachcie i Kościołowi, przysparzając. Zakazano wówczas obchodzenia tych świąt, ale potajemnie i skrycie, nadal się odbywały i po dzień dzisiejszy trwają, z tym, że Kościół je usankcjonował i specjalne msze ku ich czci są odprawiane. Ważne było, że czasy panowania Światowida i Perma, wciąż trwały przez wieki całe, gorsze, że z czasem zapomniano o ziołach, które tę uroczystość uświetniały swą magią i niezwykłością, ale też i w leczeniu udział miały nie byle jaki. A zebrana owej nocy bylica, dziurawiec, biedrzeniec, leszczyna, łopian, moc miały niezwykłą. Wianki z nich plecione przechowywano przez cały rok jako lekarstwo dla ludzi i zwierząt. Strzegły też domostw przed piorunem i wszelakimi klęskami, które wówczas kraje nawiedzały. Najważniejsze, że pierwotnym zamiarem uczczenia magii nocy świętojańskiej, było oddanie czci bogowi ognia, sile męskiej, władczej, budującej, ale też i niszczącej, i oddanie pokłonu sile żeńskiej, czyli wodzie, symbolizującej pramatkę, łono kobiece, źródło życia. Tak, że ta najkrótsza w roku noc, to noc ognia i wody, noc zespolenia sił męskich i żeńskich. Dlatego tak ważne były wróżby i rytuały magiczne. Ogniowi cześć oddawano, budując stosy potężne, z drewna bukowego, jaworowego i dębowego, a zapalone ogniska zwano sobótkami. Młodzi chłopcy skakali przez ogień, a dziewczęta przeprowadzały pomiędzy zapalonymi stosami bydło domowe, celem podniesienia jego wydajności i płodności. nieumywakin woda utleniona Dobrze, jeśli dym z ogniska ponad zbożami się unosił, zwiastowało to dobrobyt i urodzaj. Taniec przy ognisku ważny był bardzo, bo złe moce odpędzał, a ogień ze zła wszelakiego oczyszczał serca i dusze tańczących przy nim ludzi. Podczas zabawy dziewczęta w las się oddalały, aby wianki z ruty, mięty, paproci, maków, chabrów, upleść i świeczkę w środek wstawiwszy, na wodę je puszczały.
Źródło: http://magia.onet.pl/1245435,poczytaj.html
Astro: Czar i magia gorącej świętojańskiej nocy no comments
Czerwiec obdaruje nas jedyną, czarowną i niepowtarzalną nocą, nocą magiczną i niezwykłą, która jest czczona od wielu, wielu wieków./Ella Selenaz 23 na 24 czerwca, wówczas świętowano moc ognia i życiodajną siłę wody. I na nic zdawały się protesty Kościoła, zakazy szlachty i magnaterii. Do dzisiaj noc świętojańska jest honorowana, jako jedno z nielicznych wydarzeń kulturalnych dużych miast i małych miasteczek Polski i Europy. Podciągnięcie nocy sobótkowej pod patronat Kościoła za sprawą Jana Chrzciciela, którego męczeńska śmierć, na ów dzień ponoć wypadła, także nie spełniło oczekiwań, ponieważ na przekór nazwano noc świętojańską, Kupałnocką.
A skąd Kupała? Prawdopodobnie reprezentował on pogańskiego bożka miłości, a od niego niedaleko do rozwiązłego i flirciarskiego Kupidyna. I taka też była ta noc. Puszczano wówczas wodze moralności i noc ta zmieniała się w aksamit pełen miłosnych westchnień i uniesień. A gdy żniwa minęły, mnóstwo młodych par na kobiercu ślubnym stawało, a panny młode przeważnie w łonach swych poczęte życie nosiły. Ale jakże byłoby inaczej, bo ta noc Kupały, to święto urodzaju, płodności, radości i miłosnych zalotów, noc marzeń i szukania drugiej połówki. Jednym słowem, radość przeogromna, która na lud prosty zstępowała, kłopotów i zmartwień sferom rządzącym, czyli szlachcie i Kościołowi, przysparzając. Zakazano wówczas obchodzenia tych świąt, ale potajemnie i skrycie, nadal się odbywały i po dzień dzisiejszy trwają, z tym, że Kościół je usankcjonował i specjalne msze ku ich czci są odprawiane. Ważne było, że czasy panowania Światowida i Perma, wciąż trwały przez wieki całe, gorsze, że z czasem zapomniano o ziołach, które tę uroczystość uświetniały swą magią i niezwykłością, ale też i w leczeniu udział miały nie byle jaki. A zebrana owej nocy bylica, dziurawiec, biedrzeniec, leszczyna, łopian, moc miały niezwykłą. Wianki z nich plecione przechowywano przez cały rok jako lekarstwo dla ludzi i zwierząt. Strzegły też domostw przed piorunem i wszelakimi klęskami, które wówczas kraje nawiedzały. Najważniejsze, że pierwotnym zamiarem uczczenia magii nocy świętojańskiej, było oddanie czci bogowi ognia, sile męskiej, władczej, budującej, ale też i niszczącej, i oddanie pokłonu sile żeńskiej, czyli wodzie, symbolizującej pramatkę, łono kobiece, źródło życia. Tak, że ta najkrótsza w roku noc, to noc ognia i wody, noc zespolenia sił męskich i żeńskich. Dlatego tak ważne były wróżby i rytuały magiczne. Ogniowi cześć oddawano, budując stosy potężne, z drewna bukowego, jaworowego i dębowego, a zapalone ogniska zwano sobótkami. Młodzi chłopcy skakali przez ogień, a dziewczęta przeprowadzały pomiędzy zapalonymi stosami bydło domowe, celem podniesienia jego wydajności i płodności. Dobrze, jeśli dym z ogniska ponad zbożami się unosił, zwiastowało to dobrobyt i urodzaj. Taniec przy ognisku ważny był bardzo, bo złe moce odpędzał, a ogień ze zła wszelakiego oczyszczał serca i dusze tańczących przy nim ludzi. Podczas zabawy dziewczęta w las się oddalały, aby runy wianki z ruty, mięty, paproci, maków, chabrów, upleść i świeczkę w środek wstawiwszy, na wodę je puszczały.
Źródło: http://magia.onet.pl/1245435,poczytaj.html
Astro: Barbórka no comments
Zbliża się święto górnicze runy zwane „Barbórką”. Każdy kto mieszka wiele lat na Śląsku, pamięta tę wielką sprzed laty magię, która towarzyszyła obchodom ku czci św. Barbary – patronki górników./Wróżka Wielgoradesz
Dzisiaj obchody „barbórkowe”, niestety, obchodzone są nieco ciszej i mniej wystawnie. Nie byłoby dobrze, gdyby te piękne barbórkowe tradycje zaczęły odchodzić w zapomnienie. Pewnie i Skarbnik, i Biała Dama przypomnieli by o tym, że to święto, które jest niezwykle ważne dla potężnej górniczej rodziny, nie może odejść w zapomnienie. A kim dla górników jest Skarbnik i Biała Dama?
To duchy w tradycji górniczej o wielkiej sile i magicznej mocy. Górnicy w żadnym razie nie chcieliby się narazić tym potężnym władcom podziemia, a nie daj Boże, aby narazili im się inni, którzy chcieliby szkodzić Wielkiej Górniczej Rodzinie. Ci potężni władcy nie mogą być pominięci kiedy obchodzone jest górnicze święto – dla nich bowiem to także czas inny od codziennego.
O Skarbniku
Dla górników kodeksem moralnym, a nawet można pokusić się o nazwanie go kodeksem pracy jest właśnie Skarbnik. W swoich działaniach kieruje się on wg górniczych wierzeń kodeksem moralnym.
Jeśli górnik pracuje źle, jest leniwy, nie dba o innych, jest skąpy, nie pomaga kolegom, którzy ulegli wypadkowi i zostali kalekami, lub rodzinom tych, którzy zginęli, ten niechybnie odczuje na sobie gniew Skarbnika. Jednak, jeżeli górnik wykazuje się pracowitością – jest uczciwy, dba o swoich towarzyszy – tego Skarbnik nagradza szczodrze.
Opowiadana jest historia o pewnym górniku, który był tak skąpy, że nie dawał pieniędzy nawet na sieroty po swoich towarzyszach. Pewnego razu, gdy po szychcie odmówił datku na sieroty, tak zdenerwował Skarbnika, że następnego dnia ów wielkim kamieniem go przywalił.
Źródło: http://magia.onet.pl/1298596,poczytaj.html
Astro: Czar i magia gorącej świętojańskiej nocy no comments
Czerwiec obdaruje nas jedyną, czarowną i niepowtarzalną nocą, nocą magiczną i niezwykłą, która jest czczona od wielu, wielu wieków./Ella Selenaz 23 na 24 czerwca, wówczas świętowano moc ognia i życiodajną siłę wody. I na nic zdawały się protesty Kościoła, zakazy szlachty i magnaterii. Do dzisiaj noc świętojańska jest honorowana, jako jedno z nielicznych wydarzeń kulturalnych dużych miast i małych miasteczek Polski i Europy. Podciągnięcie nocy sobótkowej pod patronat Kościoła za sprawą Jana Chrzciciela, którego męczeńska śmierć, na ów dzień ponoć wypadła, także nie spełniło oczekiwań, ponieważ na przekór nazwano noc świętojańską, Kupałnocką.
A skąd Kupała? Prawdopodobnie reprezentował on pogańskiego bożka miłości, a od niego niedaleko do rozwiązłego i flirciarskiego Kupidyna. I taka też była ta noc. Puszczano wówczas wodze moralności i noc ta zmieniała się w aksamit pełen miłosnych westchnień i uniesień. A gdy żniwa minęły, mnóstwo młodych par na kobiercu ślubnym stawało, a panny młode przeważnie w łonach swych poczęte życie nosiły. Ale jakże byłoby inaczej, bo ta noc Kupały, to święto urodzaju, płodności, radości i miłosnych zalotów, noc marzeń i szukania drugiej połówki. Jednym słowem, radość przeogromna, która na lud prosty zstępowała, kłopotów i zmartwień sferom rządzącym, czyli szlachcie i Kościołowi, przysparzając. Zakazano wówczas obchodzenia tych świąt, ale potajemnie i skrycie, nadal się odbywały i po dzień dzisiejszy trwają, z tym, że Kościół je usankcjonował i specjalne msze ku ich czci są odprawiane. Ważne było, że czasy panowania Światowida i Perma, wciąż trwały przez wieki całe, gorsze, że z czasem zapomniano o ziołach, które tę uroczystość uświetniały swą magią i niezwykłością, ale też i w leczeniu udział miały nie byle jaki. A zebrana owej nocy bylica, dziurawiec, biedrzeniec, leszczyna, łopian, moc miały niezwykłą. Wianki z nich plecione przechowywano przez cały rok jako lekarstwo dla ludzi i zwierząt. Strzegły też domostw przed piorunem i wszelakimi klęskami, które wówczas kraje nawiedzały. Najważniejsze, że pierwotnym zamiarem uczczenia magii nocy świętojańskiej, było oddanie czci bogowi ognia, sile męskiej, władczej, budującej, ale też i niszczącej, i oddanie pokłonu sile żeńskiej, czyli wodzie, symbolizującej pramatkę, łono kobiece, źródło życia. Tak, że ta najkrótsza w roku noc, to noc ognia i wody, noc zespolenia sił męskich i żeńskich. Dlatego tak ważne były wróżby i rytuały magiczne. Ogniowi cześć oddawano, budując stosy potężne, z drewna bukowego, jaworowego i dębowego, a zapalone ogniska zwano sobótkami. Młodzi chłopcy skakali przez ogień, a dziewczęta przeprowadzały pomiędzy zapalonymi stosami bydło domowe, celem podniesienia jego wydajności i płodności. Dobrze, jeśli dym z ogniska ponad zbożami się karty tarota unosił, zwiastowało to dobrobyt i urodzaj. Taniec przy ognisku ważny był bardzo, bo złe moce odpędzał, a ogień ze zła wszelakiego oczyszczał serca i dusze tańczących przy nim ludzi. Podczas zabawy dziewczęta w las się oddalały, aby wianki z ruty, mięty, paproci, maków, chabrów, upleść i świeczkę w środek wstawiwszy, na wodę je puszczały. Jeśli wianek szczęśliwie popłynął, rychłe zamążpójście dziewczynie to zwiastowało. Gorzej, gdy w szuwarach utknął, lub co gorsza jeszcze, w wir nurtu popadł i utonął, to dziewczyna iść musiała co rychlej do domu i cały rok na następną Kupałnockę czekać i do bóstw modlić się o powodzenie i dobre rozwiązanie sprawy. Nocy tej dziewczęta kąpały się w rzekach, strumieniach i jeziorach, aby młodość jak najdłużej swą zachować i powodzenie u płci przeciwnej uzyskać. Tak to było, ale dzisiaj też pamiętamy o wróżbach i obchodzeniu tej niezwykłej nocy, gdy kwiat paproci rozkwita i cuda dzieją się niezwykłe, bo miłość w ludzkich sercach odżywa i ogienek malutki zapala się na wieki całe.
»Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1245435,poczytaj.html?drukuj=1
Astro: Podstawy astrologii chińskiej: Horoskopowa szansa no comments
Dzisiaj – mimo niezwykłego wręcz kultu rozumu – nikogo nie trzeba przekonywać, iż nawet życie codzienne ma więcej niż jeden wymiar. Każde nasze działanie można rozpatrywać choćby na poziomie fizykalnym czy psychicznym, że wspomnę tylko te nie wzbudzające niczyjego protestu./Jacek Kryg
Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu jest obserwatorem i interpretatorem życia. Obserwujemy innych, lecz przede wszystkim obserwujemy siebie w rozlicznych uwikłaniach. Niewielu jednak ludzi dysponuje przewodnikiem do prowadzenia takiej obserwacji, co więcej – nie uczy się nas tego. A sztuka obserwacji i korzystania z jej wyników zdaje się być nie do przecenienia, gdyż między innymi pozwala na harmonijne przechodzenie nawet przez najtrudniejsze sytuacje. Może jednak swoistego rodzaju przewodnik z nami związany drzemie gdzieś we wnętrzu każdego z nas, jest naszą naturą, nie jest nam narzucony i tylko wystarczy mu się podporządkować? Każdego dnia stajemy przed dylematem, czy posłuchać głosu rozumu, a więc tego, czego się nauczyliśmy, co zostało nam wpojone, czy też głosu serca, który nie bardzo wiadomo, do czego się odnosi. Ile to razy zwycięża głos rozumu jedynie dlatego, że w naszej kulturze zyskał sobie miano nieomylnego, doskonałego i wszechobejmującego.
Bardzo często łapiemy się na tym, że kogoś aprobujemy od pierwszego wejrzenia, choć nasze odczucie urągało akceptowanym normom i wartościom, a kogoś innego odrzucamy, choć zachowuje się i postępuje w myśl uświęconych reguł i zwyczajów. Czasami w ostatniej chwili zmieniamy nasze plany, bo „coś” nas ku takiemu działaniu popychało, przed czym nie mieliśmy ani siły, ani odwagi uciekać. Chyba każdy choć raz w życiu chciał zerwać te czy inne więzy, bo czuł, że tak należy zrobić, choć inni nie potwierdzali jego pewności. Przykłady „dziwnego” postępowania można mnożyć, lecz nie to jest tutaj najważniejsze. Ważne, że mimo przemożnego wpływu kultu intelektu posługujemy się czymś, co nie daje się wytłumaczyć nawet największemu erudycie, a wobec czego nikt z nas nie jest obojętny. Czy odczucia te pozostają w opozycji do przekonań płynących z chłodnej kalkulacji rozumu, czy też raczej uzupełniają nasze niebywałe możliwości intelektualne o bliżej nieprecyzowalny, dodatkowy wymiar?
Astrologia, a nawet – co odnosi się do tej publikacji – horoskop, jest jednym z systemów, który stara się znaleźć pozytywne rozwiązania na powyższe, jak i im podobne wątpliwości pod warunkiem, że się traktuje go z pełnym rozumieniem jego natury. Przecież interpretator ogólnych tendencji płynących z natury nie może się ograniczać do zastanowienia się nad tym, czy przyjdzie brunet wieczorową porą, czy pisana jest mu podróż, czy też dane jest mu zrobienie zakupów. Jeżeli astrologia ma stanowić swoistego rodzaju szansę na osiągnięcie szczęścia, winniśmy amulety czerpać z niej przesłanki dotyczące naszej natury, naszych skłonności uzyskanych w momencie narodzin, a modyfikowanych przez aktualną fazę dziania się wszechświata. Jesteśmy przecież dziećmi wszechświata, dlaczego więc nie mamy korzystać z wiedzy w nim zawartej, dlaczego nie mamy podporządkować się własnej naturze, dlaczego nie mamy starać się być silnymi mocą własnej natury? Koń, który całe życie chciałby być ptakiem, bo wpojono mu miłość do latania, nie będzie miał mocy realizowania samego siebie, gdyż wystąpi przeciw prawom natury. Stokrotka chcąca być różą nie będzie radosnym kwiatem harmonizującym z otoczeniem. Już z tych dwu przykładów można wysnuć wniosek, iż interpretowanie horoskopów może stanowić wyborną terapię niczym nie ustępującą innym tego typu działaniom. W końcu celem każdej terapii jest akceptacja samego siebie, jest odkrycie i uwielbienie dla własnej mocy, choćby ta nie była wysoko lokowana w tych czy innych rankingach.
Bez wątpienia życie jawi się jako bogatsze i pełniejsze tym, którzy poznali istotę samego siebie, czyli własną naturalną moc. Twierdzenie to pozostaje aktualne nawet wówczas, gdy otoczenie powstrzymuje nas od bycia sobą. Czasami bowiem trzeba zrobić coś wbrew sobie, aby uzyskać coś, co będzie służyło naszemu rozwojowi. Nie do przyjęcia zaś jest stan nieustannego okłamywania siebie co do własnej istoty, co do własnych możliwości. Docieranie do własnej głębi to w pierwszej fazie przede wszystkim odkłamywanie siebie, to odkłamywanie własnego świata, który istnieje gdzieś głęboko w nas poza rozlicznymi i często zmieniającymi się uwarunkowaniami. Dopiero później zyskuje się szansę korzystania z drzemiących mocy, dopiero wówczas najprzeróżniejsze uwikłania mogą służyć. Czy szansę taką należy odrzucić lub – inaczej – czy w potoku najróżniejszych prób harmonijnego życia nie warto spróbować także tego sposobu podejścia do świata, jaki proponuje astrologia? Chciałbym wszystkich zachęcić, aby rozpoczęli poszukiwania „czegoś innego” (wielu prawdopodobnie już od dawna poszukuje i tych namawiać nie trzeba), pamiętając, że nie tylko astrologia daje w tym zakresie dużą szansę. W każdym razie jest ona jednym z najbardziej fascynujących i działających na wyobraźnię systemów odkrywania własnej mocy.OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;
»Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1251357,poczytaj.html?drukuj=1
Astro: Podstawy astrologii chińskiej: Horoskopowa szansa no comments
Dzisiaj – mimo niezwykłego wręcz kultu rozumu – nikogo nie trzeba przekonywać, iż nawet życie codzienne ma więcej niż jeden wymiar. Każde nasze działanie można rozpatrywać choćby na poziomie fizykalnym czy psychicznym, że wspomnę tylko te nie wzbudzające niczyjego protestu./Jacek Kryg
Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu jest obserwatorem i interpretatorem życia. Obserwujemy innych, lecz przede wszystkim obserwujemy siebie w rozlicznych uwikłaniach. Niewielu jednak ludzi dysponuje przewodnikiem do prowadzenia takiej obserwacji, co więcej – nie uczy się nas tego. A sztuka obserwacji i korzystania z jej wyników zdaje się być nie do przecenienia, gdyż między innymi pozwala na harmonijne przechodzenie nawet przez najtrudniejsze sytuacje. Może jednak swoistego rodzaju przewodnik z nami związany drzemie gdzieś we wnętrzu każdego z nas, jest naszą naturą, nie jest nam narzucony i tylko wystarczy mu się podporządkować? Każdego dnia stajemy przed dylematem, czy posłuchać głosu rozumu, a więc tego, czego się nauczyliśmy, co zostało nam wpojone, czy też głosu serca, który nie bardzo wiadomo, do czego się odnosi. Ile to razy zwycięża głos rozumu jedynie dlatego, że w naszej kulturze zyskał sobie miano nieomylnego, doskonałego i wszechobejmującego.
Bardzo często łapiemy się na tym, że kogoś aprobujemy od pierwszego wejrzenia, choć nasze odczucie urągało akceptowanym normom i wartościom, a kogoś innego odrzucamy, choć zachowuje się i postępuje w myśl uświęconych reguł i zwyczajów. Czasami w ostatniej chwili zmieniamy nasze plany, bo „coś” nas ku takiemu działaniu popychało, przed czym nie mieliśmy ani siły, ani odwagi uciekać. Chyba każdy choć raz w życiu chciał zerwać te czy inne więzy, bo czuł, że tak należy zrobić, choć inni nie potwierdzali jego pewności. Przykłady „dziwnego” postępowania można mnożyć, lecz nie to jest tutaj najważniejsze. Ważne, że mimo przemożnego wpływu kultu intelektu posługujemy się czymś, co nie daje się wytłumaczyć nawet największemu erudycie, a wobec czego nikt z nas nie jest obojętny. Czy odczucia te pozostają w opozycji do przekonań płynących z chłodnej kalkulacji rozumu, czy też raczej uzupełniają nasze niebywałe możliwości intelektualne o bliżej nieprecyzowalny, dodatkowy wymiar?
Astrologia, a nawet – co odnosi się do tej publikacji – horoskop, jest jednym z systemów, który stara się znaleźć pozytywne rozwiązania na powyższe, jak i im podobne wątpliwości pod warunkiem, że się traktuje go z pełnym rozumieniem jego natury. Przecież interpretator ogólnych tendencji płynących z natury nie może się ograniczać do zastanowienia się nad tym, czy przyjdzie brunet wieczorową porą, czy pisana jest mu podróż, czy też dane jest mu zrobienie zakupów. Jeżeli astrologia ma stanowić swoistego rodzaju szansę na osiągnięcie szczęścia, winniśmy czerpać z niej przesłanki dotyczące naszej natury, naszych skłonności uzyskanych w momencie narodzin, a modyfikowanych przez aktualną fazę dziania się wszechświata. Jesteśmy przecież dziećmi wszechświata, dlaczego więc nie mamy korzystać z wiedzy w nim zawartej, dlaczego nie mamy podporządkować się własnej naturze, dlaczego nie mamy starać się być silnymi mocą własnej natury? Koń, który całe życie chciałby być ptakiem, bo wpojono mu miłość do latania, nie będzie miał mocy realizowania samego siebie, gdyż wystąpi przeciw prawom natury. Stokrotka chcąca być różą nie będzie radosnym kwiatem harmonizującym z otoczeniem. Już z tych dwu przykładów można wysnuć wniosek, iż interpretowanie horoskopów może stanowić wyborną terapię niczym nie ustępującą innym tego typu działaniom. W końcu celem każdej terapii jest akceptacja samego siebie, jest odkrycie i uwielbienie dla własnej mocy, choćby ta nie była wysoko lokowana w tych czy innych rankingach.
Bez wątpienia sklep ezoteryczny życie jawi się jako bogatsze i pełniejsze tym, którzy poznali istotę samego siebie, czyli własną naturalną moc. Twierdzenie to pozostaje aktualne nawet wówczas, gdy otoczenie powstrzymuje nas od bycia sobą. Czasami bowiem trzeba zrobić coś wbrew sobie, aby uzyskać coś, co będzie służyło naszemu rozwojowi. Nie do przyjęcia zaś jest stan nieustannego okłamywania siebie co do własnej istoty, co do własnych możliwości. Docieranie do własnej głębi to w pierwszej fazie przede wszystkim odkłamywanie siebie, to odkłamywanie własnego świata, który istnieje gdzieś głęboko w nas poza rozlicznymi i często zmieniającymi się uwarunkowaniami. Dopiero później zyskuje się szansę korzystania z drzemiących mocy, dopiero wówczas najprzeróżniejsze uwikłania mogą służyć. Czy szansę taką należy odrzucić lub – inaczej – czy w potoku najróżniejszych prób harmonijnego życia nie warto spróbować także tego sposobu podejścia do świata, jaki proponuje astrologia? Chciałbym wszystkich zachęcić, aby rozpoczęli poszukiwania „czegoś innego” (wielu prawdopodobnie już od dawna poszukuje i tych namawiać nie trzeba), pamiętając, że nie tylko astrologia daje w tym zakresie dużą szansę. W każdym razie jest ona jednym z najbardziej fascynujących i działających na wyobraźnię systemów odkrywania własnej mocy.
»Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1251357,poczytaj.html?drukuj=1
Astro: Barbórka no comments
Zbliża się święto górnicze zwane „Barbórką”. Każdy kto mieszka wiele lat na Śląsku, pamięta tę wielką sprzed laty magię, która towarzyszyła obchodom ku czci św. Barbary – patronki górników./Wróżka Wielgoradesz
Dzisiaj obchody „barbórkowe”, niestety, obchodzone są nieco ciszej i mniej wystawnie. Nie byłoby dobrze, gdyby te piękne barbórkowe tradycje zaczęły odchodzić w zapomnienie. Pewnie i Skarbnik, i Biała Dama przypomnieli by o tym, że to święto, które jest niezwykle ważne dla potężnej górniczej rodziny, nie może odejść w zapomnienie. A kim dla górników jest Skarbnik i Biała Dama?
To duchy w tradycji górniczej o wielkiej sile i magicznej mocy. Górnicy w żadnym razie nie chcieliby się narazić tym potężnym władcom podziemia, a nie daj Boże, aby narazili im się inni, którzy chcieliby szkodzić Wielkiej Górniczej Rodzinie. Ci potężni władcy nie mogą być pominięci kiedy obchodzone jest górnicze święto – dla nich bowiem to także czas inny od codziennego.
O Skarbniku
Dla górników kodeksem moralnym, a nawet można pokusić się o nazwanie go kodeksem pracy jest właśnie Skarbnik. W swoich działaniach kieruje się on wg górniczych wierzeń kodeksem moralnym.
Jeśli górnik pracuje źle, jest leniwy, nie dba o innych, jest skąpy, nie pomaga kolegom, którzy ulegli wypadkowi i zostali kalekami, lub rodzinom tych, którzy zginęli, ten niechybnie odczuje na sobie gniew Skarbnika. Jednak, jeżeli górnik wykazuje się pracowitością – jest uczciwy, dba o swoich towarzyszy – tego Skarbnik nagradza szczodrze.
Opowiadana jest historia o pewnym górniku, który był tak skąpy, że nie dawał pieniędzy nawet na sieroty po swoich towarzyszach. Pewnego razu, gdy po szychcie odmówił datku na sieroty, tak zdenerwował Skarbnika, że następnego dnia ów wielkim kamieniem go przywalił.
Jak widać Skarbnik za wykroczenia karał srogo. Jednak gdy ktoś jest prawy i pracuje jak należy to Skarbnik mu sprzyja. Pomaga mu odnaleźć bogate żyły, czy przebić się przez twardą skałę. Często także pojawia się osobiście, by ostrzec przed niebezpieczeństwem.
Opowiadana jest także historia, gdy górnicy idący na przodek zobaczyli przed sobą jasne światło. Chcąc je ominąć skręcili w boczny chodnik, lecz światło nadal zagradzało im drogę. Wtedy jeden z nich powiedział, żeby dzisiaj nie szli do pracy, bo coś złego się stanie. Nie poszli. Tego dnia w przodku gdzie mieli pracować nastąpił zawał, zabiło kilku ludzi i konia.
Często też Skarbnik ostrzegał górników pojawiając się pod postacią myszy lub szczura. Od zawsze uważano, że ucieczka tych zwierząt z jakiegoś miejsca zwiastuje rychłe niebezpieczeństwo.
Jednak Skarbnik nie tylko zwraca uwagę na pracowitość i uczciwość górników. Ma on też pewne zasady, których nie wolno było łamać. W kopalniach obowiązuje całkowity zakaz gwizdania, przeklinania i spania na dole. Nie tolerował on także – kiedy do pracy były używane konie – aby ktoś znęcał się nad nimi, a także nad innymi zwierzętami wykorzystywanymi w pracy. Dodatkowo zakazane było rzucanie kamieni do szybów, a także praca między godziną dwunastą a pierwsz – zarówno w dzień jak i w nocy. Łamanie tych zakazów ma związek nie tylko z niebezpieczeństwem wypadku, ale także z tym, że rozzłoszczony Skarbnik mógł się pojawić i „naprać po pysku".
Istnieje historia o chłopcu, który bawił się wrzucając kamienie do szybu. W pewnym momencie z szybu wyskoczył Skarbnik w mundurze górniczym. Gdy chłopiec go zobaczył zaczął uciekać, jednak demon dogonił go, wyciął pręt z jałowca i po obiciu chłopakowi skóry spuścił się do szybu.
O Skarbniku opowiadać można godzinami, bowiem wiele historii łączą górnicy z postacią tego ducha.
O Białej Damie
Jest wyjątkiem, bowiem dotyczy tylko kopalni w Wieliczce i Bochni, gdzie poza rolą Skarbnika właśnie zjawa zwana Białą Damą czeka na odegranie swojej roli w podziemiu. Zjawie tej przypisywano najgorsze cechy kobiece – podobno jest przewrotna, złośliwa, chytra, a jej jedyną działalnością jest prowadzenie górników na zatracenie.
Tradycje górniczego święta to wielka gama wierzeń.
Dlaczego górnicy utożsamiali się ze świętą karty tarota Barbarą?
Dlaczego powołali ją na patronkę?
Ślązak górnik pracował dziennie po 12 godzin. Do kopalni dochodził nawet z odległości kilkudziesięciu kilometrów bez względu na porę roku. Mocno wierzący i bogobojny utożsamiał prawdopodobnie mękę św. Barbary ze swoim życiem po brzegi wypełnionym ciężką pracą i niepewną egzystencją. Ponieważ ciągle był narażony na niebezpieczeństwo i ryzyko, toteż modlił się do swojej patronki w cechowni przed zjazdem do kopalni. Po zakończonej "szychcie" nie zapominał również podziękować swojej patronce, polecając się jej łasce na przyszłość. W "Barbórkę" odbywały się spotkania starszych stażem górników wraz z młodszymi przy tradycyjnym kuflu piwa. Było to wesołe spotkanie, gdzie opowiadano dowcipy, śpiewano piosenki, spożywano krupnioki, żymloki.
Co to są krupnioki najczęściej wiemy, ale o żymlokach wiemy nieco mniej. Zatem dwa słowa o tej potrawie. „Żymloki” inaczej zwane „bułczankami” nie zawierają w sobie krwi w przeciwieństwie właśnie do krupnioków. Trzon obu tych potraw stanowią jelita nadziewane kaszą. Tradycją są też gorące parówki, śląska kiełbasa z musztardą, gotowana golonka. To w sumie niewyszukane dania, jednak sam nastrój barbórkowy jest niezwykły. Wesoły nastrój spotęgowany spożywaniem dużych ilości piwa i "gorzały" przetrwał w tradycji górniczej do dnia dzisiejszego choć znacznie mniej uroczyście.
W dzień "Barbórki" rano, górnicy odświętnie ubrani w galowe mundury, zgodnie z tradycją, zbierają się w kopalni, poczym w uroczystym pochodzie kroczą do kościoła na nabożeństwa "barbórkowe". Po mszy powrót do kopalni – tam odbywa się poczęstunek. Po zakończeniu oficjalnych uroczystości, górnicy wracają do domów, gdzie spędzają pozostałą część dnia z najbliższymi. Ten wielki świąteczny i rodzinny nastrój jest dla górnika bardzo ważny – czuje się głową rodziny, bowiem odpoczywającemu ojcu górnikowi z pełnym oddaniem usługują dzieci i żona.
Niestety, to wszystko powoli przeistacza się w skansen, piękna tradycja ustępuje na rzecz nowym. Czy ta śmierć górniczej tradycji – to dobra śmierć? Warto się nad tym zastanowić.
Św. Barbara – patronka dobrej śmierci
Hej Barbórko, mężna córko
Skarbniku i Damo Biała
Niech powróci święto w krasie
Niech się cieszy Polska cała.
W kościele św. Barbara czczona była bardzo wcześnie, głównie jako patronka od nagłej śmierci. Pozostaje jedynie życzyć wszystkim, aby pamiętali o wspaniałej Patronce, pomimo tego, że górniczy świat stopniowo przeistacza się w skansen. Jej patronat, jakkolwiek niezwykle ważny, nie jest ograniczony przestrzenią kopalni. Przecież święta Barbara jest patronką konania, czyli dobrej śmierci.
»Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1298596,poczytaj.html?drukuj=1
Astro: Czar i magia gorącej świętojańskiej nocy 1 comment
Czerwiec obdaruje nas jedyną, czarowną i niepowtarzalną nocą, nocą magiczną i niezwykłą, która jest czczona od wielu, wielu wieków./Ella Selenaz 23 na 24 czerwca, wówczas świętowano moc ognia i życiodajną siłę wody. I na nic zdawały się protesty Kościoła, zakazy szlachty i magnaterii. Do dzisiaj noc świętojańska jest honorowana, jako jedno z nielicznych wydarzeń kulturalnych dużych miast i małych miasteczek Polski i Europy. Podciągnięcie nocy sobótkowej pod patronat Kościoła za sprawą Jana Chrzciciela, którego męczeńska śmierć, na ów dzień ponoć wypadła, także nie spełniło oczekiwań, ponieważ na przekór nazwano noc świętojańską, Kupałnocką.
A skąd Kupała? Prawdopodobnie reprezentował on pogańskiego bożka miłości, a od niego niedaleko do rozwiązłego i flirciarskiego Kupidyna. I taka też była ta noc. Puszczano wówczas wodze moralności i noc ta zmieniała się w aksamit pełen miłosnych westchnień i uniesień. A gdy żniwa minęły, mnóstwo młodych par na kobiercu ślubnym stawało, a panny młode przeważnie w łonach swych poczęte życie nosiły. Ale jakże byłoby inaczej, bo ta noc Kupały, to święto urodzaju, płodności, radości i miłosnych zalotów, noc marzeń i szukania drugiej połówki. Jednym słowem, radość przeogromna, która na lud prosty zstępowała, kłopotów i zmartwień sferom rządzącym, czyli szlachcie i Kościołowi, przysparzając. Zakazano wówczas obchodzenia tych świąt, ale potajemnie i skrycie, nadal się odbywały i po dzień dzisiejszy trwają, z tym, że Kościół je usankcjonował i specjalne msze ku ich czci są odprawiane. Ważne było, że czasy panowania Światowida i Perma, wciąż trwały przez wieki całe, gorsze, że z czasem zapomniano o ziołach, które tę uroczystość uświetniały swą magią i niezwykłością, ale też i w leczeniu udział miały nie byle jaki. A zebrana owej nocy bylica, dziurawiec, biedrzeniec, leszczyna, łopian, moc miały niezwykłą. Wianki z nich plecione przechowywano przez cały rok jako lekarstwo dla ludzi i zwierząt. Strzegły też domostw przed piorunem i wszelakimi klęskami, które wówczas kraje nawiedzały. Najważniejsze, że pierwotnym zamiarem uczczenia magii nocy świętojańskiej, było oddanie czci bogowi ognia, sile męskiej, władczej, budującej, ale też i niszczącej, i oddanie pokłonu sile żeńskiej, czyli wodzie, symbolizującej pramatkę, łono kobiece, źródło życia. Tak, że ta najkrótsza w roku noc, to noc ognia i wody, noc zespolenia sił męskich i żeńskich. Dlatego tak ważne były wróżby i rytuały magiczne. Ogniowi cześć oddawano, budując stosy potężne, z drewna bukowego, jaworowego i dębowego, a zapalone ogniska zwano sobótkami. Młodzi chłopcy skakali przez ogień, a dziewczęta przeprowadzały pomiędzy zapalonymi stosami bydło domowe, celem podniesienia jego wydajności i płodności. Dobrze, jeśli dym z ogniska ponad zbożami się unosił, zwiastowało to dobrobyt i urodzaj. Taniec przy ognisku ważny był bardzo, bo złe moce odpędzał, a ogień ze zła wszelakiego oczyszczał serca i dusze tańczących przy nim ludzi. Podczas zabawy dziewczęta w las się oddalały, aby wianki z ruty, mięty, paproci, maków, chabrów, upleść i świeczkę w środek wstawiwszy, na wodę je puszczały. Jeśli wianek szczęśliwie popłynął, rychłe zamążpójście dziewczynie to zwiastowało. Gorzej, gdy w szuwarach utknął, lub co gorsza jeszcze, w wir nurtu popadł i utonął, to dziewczyna iść musiała co rychlej do domu i cały rok na następną Kupałnockę czekać i do bóstw modlić się o powodzenie i dobre rozwiązanie sprawy. Nocy tej dziewczęta kąpały się w rzekach, strumieniach i jeziorach, aby młodość jak najdłużej swą zachować i powodzenie u płci przeciwnej uzyskać. Tak to było, ale dzisiaj też pamiętamy o wróżbach i obchodzeniu tej niezwykłej nocy, gdy kwiat paproci rozkwita i cuda dzieją się niezwykłe, bo miłość w ludzkich sercach odżywa i ogienek malutki zapala się na wieki całe.
»Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1245435,poczytaj.html?drukuj=1
Astro: Barbórka 1 comment
Zbliża się święto górnicze zwane „Barbórką”. Każdy kto mieszka wiele lat na Śląsku, pamięta tę wielką sprzed laty magię, która towarzyszyła obchodom ku czci św. Barbary – patronki górników./Wróżka Wielgoradesz
Dzisiaj obchody „barbórkowe”, niestety, obchodzone są nieco ciszej i mniej wystawnie. Nie byłoby dobrze, gdyby te piękne barbórkowe tradycje zaczęły odchodzić w zapomnienie. Pewnie i Skarbnik, i Biała Dama przypomnieli by o tym, że to święto, które jest niezwykle ważne dla potężnej górniczej rodziny, nie może odejść w zapomnienie. A kim dla górników jest Skarbnik i Biała Dama?
To duchy w tradycji górniczej o wielkiej sile i magicznej mocy. Górnicy w żadnym razie nie chcieliby się narazić tym potężnym władcom podziemia, a nie daj Boże, aby narazili im się inni, którzy chcieliby szkodzić Wielkiej Górniczej Rodzinie. Ci potężni władcy nie mogą być pominięci kiedy obchodzone jest górnicze święto – dla nich bowiem to także czas inny od codziennego.
O Skarbniku
Dla górników kodeksem moralnym, a nawet można pokusić się o nazwanie go kodeksem pracy jest właśnie Skarbnik. W swoich działaniach kieruje się on wg górniczych wierzeń kodeksem moralnym.
Jeśli górnik pracuje źle, jest leniwy, nie dba o innych, jest skąpy, nie pomaga kolegom, którzy ulegli wypadkowi i zostali kalekami, lub rodzinom tych, którzy zginęli, ten niechybnie odczuje na sobie gniew Skarbnika. Jednak, jeżeli górnik wykazuje się pracowitością – jest uczciwy, dba o swoich towarzyszy – tego Skarbnik nagradza szczodrze.
Opowiadana jest historia o pewnym górniku, który był tak skąpy, że nie dawał pieniędzy nawet na sieroty po swoich towarzyszach. Pewnego razu, gdy po szychcie odmówił datku na sieroty, tak zdenerwował Skarbnika, że następnego dnia ów wielkim kamieniem go przywalił.
Źródło: http://magia.onet.pl/1298596,poczytaj.html
Astro: Wróżby andrzejkowe 5 comments
Każda z nas jest ciekawa, co ją czeka w przyszłości, czy spotka odpowiedniego partnera, czy będzie bogata…/Magdalena Rutkowska
Aby sprawdzić, co nam przyniesie życie udajemy się do wróżek, astrologów lub wróżymy sobie same. Takim magicznym dniem, w którym wszystkie wróżby sprawdzają się, jest między innymi Wigilia św. Andrzeja, zwana potocznie „Andrzejkami” (obchodzona w wieczór lub noc z 29 na 30 listopada).
Wróżby te były znane jako „Jędrzejki” lub „Jędrzejówki” we wszystkich rejonach Polski, a także w innych państwach Europy, przede wszystkim Środkowej i Zachodniej. Tak jak Polki, odprawiały je pragnące wyjść za mąż dziewczęta z terenu obecnych Niemiec i Szwajcarii niemieckiej, Słowacji i Czech, w Rosji, na Ukrainie i Białorusi oraz Rumunii. Znane były również w krajach śródziemnomorskich, zwłaszcza na greckich wyspach Sporadach. Pomimo tak szerokiego zasięgu występowania, pochodzenie wróżb andrzejkowych nie jest dokładnie wyjaśnione. Wiadomo jednak, że w Europie na dobre przyjęły się w XII wieku. Do Polski przywędrowały w XVI wieku. Istnieje hipoteza, że zwyczaj ten ma związek z przedchrześcijańskimi, jesienno- zimowymi obchodami ku czci zmarłych. Wierzono, że w tym okresie dusze zmarłych mogły nawiązać łatwiej kontakt z żywymi ludźmi. Sądzono, że duchy błąkające się po Ziemi w długie jesienne i zimowe wieczory, dzięki swej nadprzyrodzonej mocy i wiedzy mogły przed śmiertelnikami uchylić rąbka tajemnicy związanej z ich przyszłością. Według niektórych uczonych kolebką tych wróżb jest starożytna Grecja (wskazuje na to pochodzenie imienia Andrzej od greckiego Andress i słów „aner” oraz „andros” – co oznacza mąż, mężczyzna).
Według innych źródeł, kult św. Andrzeja wywodzi się z wierzeń niemieckich, gdzie świętego tego uważano za najlepszego ze wszystkich świętych. W kościele katolickim dzień św. Andrzeja zamyka rok kościelny, zaraz po nim następuje adwent – czas pokory, postów i modlitw w oczekiwaniu na narodzenie Syna Bożego. Pomysłowość dziewcząt w wyszukiwaniu sposobów, aby poznać swoją przyszłość, szczególnie tą uczuciową, była niewyczerpana. Wszystkim tym zabiegom magicznym patronował św. Andrzej – opiekun panien na wydaniu, zwłaszcza tych cnotliwych i pobożnych. Pomagał on w poznaniu imienia przyszłego męża, jego pochodzenia i stanu posiadania. Był również uważany za najlepszego powiernika i orędownika dziewczęcych pragnień i modlitw dotyczących dobrego zamążpójścia i starań o odwzajemnioną miłość. Dziewczęta wszystkich stanów, bogate i biedne, mieszkające na wsiach i w miastach wierzyły, że wróżąc sobie w ten wieczór poznają swoje dalsze losy i zapewnia sobie pomyślność w miłości. Do tego typu praktyk początkowo były dopuszczane wyłącznie panny.
Z biegiem lat zaczęło się to zmieniać. Obecnie obok panien, rozwódek i wdów wróżą sobie także mężatki, chcące sprawdzić, czy jest im sądzony jakiś związek pozamałżeński. Do wróżb dołączają mężczyźni chcący towarzyszyć swym ukochanym i chcący poznać również własną uczuciową przyszłość. Jednakże najlepiej będzie, jeśli ten wieczór spędzimy w towarzystwie samych kobiet, wtedy to będziemy mieli pewność, że św. Andrzej zechce przemówić do nas poprzez świat symboli. Wszyscy, ciekawi swej przyszłości mężczyźni, powinni sobie wróżyć w wigilię św. Katarzyny, która przypada na 24 listopada i od jej imienia zwana jest potocznie „Katarzynkami”.
Lanie wosku
Najpopularniejszą wróżbą andrzejkową jest wróżenie z wosku, inaczej zwane laniem wosku. W dawnych czasach do tego celu używano ołowiu (szczególnie ceniony był ten ze starych okiennic kościelnych), który był uważany za symbol trwałego i nierozerwalnego związku. W niektórych rejonach Polski ołów zastępowano cyną. Do wosku pszczelego podchodzono z ogromną czcią, gdyż pochodził on od pszczół, które były uważane za święte stworzenia, a świece lane z wosku były zarezerwowane do nabożeństw kościelnych i ważnych uroczystości w bogatych domach. Dzisiaj lejemy wosk głównie ten zwykły, pochodzący z parafiny, chociaż ona, ze względu na swoje właściwości nie jest do końca dobrym materiałem. Jednakże, aby nadać temu rytuałowi mistycyzmu i magii, polecam do tego celu wykorzystać wosk pszczeli.
Wróżby z wosku dotyczą głownie miłości i tego, co nas czeka w nadchodzącym roku. Z kształtu wosku można odczytać, jak będzie wyglądał przyszły mąż danej panny, jaki będzie miał zawód, a przede wszystkim, czy będzie to małżeństwo z wielkiej miłości, z rozsądku, czy też z przymusu (ciąża) Podczas oględzin figur z wosku należy zwrócić się do św. Andrzeja w taki oto sposób: „Św. Andrzeju, daj znać, co się będzie ze mną dziać” i uruchomić swoją wyobraźnię. Do tej wróżby, oprócz roztopionego wosku jest potrzebny klucz, najlepiej byłoby, aby był on stary, bogato zdobiony i miał dużą dziurkę, przez którą będzie się lało wosk. Sam klucz powinien być wykonany z mosiądzu, albo innego metalu koloru złotego i ważne jest, aby był on wcześniej używany. Klucz symbolizuje bowiem tajemnicę i odkrywanie jej. Wosk należy lać do drewnianej bali z zimną wodą, najlepiej byłoby, aby woda pochodziła ze studni, a nie z kranu. Już samo to, że w przygotowanie poszczególnych składników wróżby włożymy trochę więcej energii, sprawi, że poczujemy magię tego dnia. Balię stawiamy na stołku, aby było nam wygodnie lać wosk. Naczynie, w którym będziemy topić wosk powinno być metalowe i raczej stare, gdyż po wykonaniu tej wróżby, do niczego nie będzie się już nadawało. Ostatnią rzeczą, która będzie nam potrzebna jest tradycyjna świeca lub rzutnik. Dzięki nim będziemy mogli obejrzeć na ścianie cień zastygłej z wosku figury i odczytać przyszłość. Gdy już zgromadziliśmy wszystkie potrzebne rzeczy, nalewamy do bali zimną wodę, a w kuchni podgrzewamy wosk tak, aby uzyskał konsystencję płynną. Następnie bierzemy do lewej ręki klucz, a do prawej garnuszek z woskiem i lejemy przez dziurkę wosk. Ważne jest to, aby tę czynność robić w skupieniu, prosząc w myślach św. Andrzeja, aby ukazał nam naszą uczuciową przyszłość. To jak długo będziemy lali wosk zależy od nas samych, to my musimy poczuć, kiedy przestać. Pozwalamy, aby figura zastygła, nie dmuchając na nią i nie polewając wodą (to zakłóca prawdziwość wróżby). Kiedy wosk całkowicie zastygnie, bierzemy go do ręki i zbliżamy do świecy tak, aby jego cień ukazał się na ścianie.
Najczęściej pojawiające się symbole to:
Serce – jeśli ma w miarę regularne rysy, wróży odwzajemnione uczucie i szczęście w miłości. Nowy związek może okazać się strzałem w dziesiątkę i zakończyć się ślubem. Postrzępione serce lub te, które jest przepołowione, zapowiada niepowodzenia uczuciowe. Taką figurkę należy natychmiast zawinąć w chusteczkę i zakopać poza domem. W ten sposób wróżba przestanie działać.
Motyl – oznacza transformacje. Zmienisz swój stosunek do życia i otaczających Cię ludzi. Jeśli byłaś uwikłana w jakiś niesatysfakcjonujący Cię związek, będziesz miała szansę odciąć się od niego z lekkością. Nie bój się zmian, zmiany są bezpieczne.
Anioł – oznacza odgórne prowadzenie. Ludzie, których będziesz spotykała na swojej drodze, w tym roku, okażą się przyjaciółmi na całe życie. Również zdarzenia, w których będziesz brała udział będą w pewien sposób magiczne, poczujesz, że nic nie dzieje się bez przyczyny.
Dom – spodziewaj się przeprowadzki. Oznacza również możliwość założenie swojej własnej rodziny, lub konieczność uporządkowania spraw domowych.
Klucz – podobnie, jak dom – zmianę miejsca zamieszkania. Poznasz również, jakąś tajemnicę albo rozwiążesz nurtujący Cię problem. Może okazać się też, że znajdziesz klucz, do czyjegoś serca.
Chmura – przestań bujać w obłokach. Jeśli chcesz znaleźć odpowiedniego partnera weź się do działania i zamiast siedzieć w domu, wyjdź do ludzi na spotkanie tego najważniejszego…
Pies – oznacza fałszywego przyjaciela. Uważaj na nowe znajomości, nie wszystkie osoby z którymi masz kontakt są dla Ciebie życzliwe.
Góra – przygotuj się na trudności różnego rodzaju. Za co się weźmiesz, nie będzie szło tak, jak to sobie wcześniej zaplanowałaś. Do realizacji marzeń dojdziesz poprzez konsekwencję i cierpliwość.
Jajko – oznacza dużą płodność, nowe życie. Jeśli nie planujesz potomstwa w najbliższym czasie – zabezpieczaj się przed niepożądaną ciążą. To samo jajko oznacza również, że coś nowego wydarzy się w Twoim życiu.
Moneta – najważniejsze dla Ciebie będą sprawy finansowe i zawodowe. Możliwość wyjścia za mąż z rozsądku i dla korzyści materialnych.
Maska – nadszedł czas, abyś zdjęła maską ze swojej twarzy i ze swojego życia. Możesz stworzyć wspaniały związek z drugą osobą, tylko wtedy, kiedy pokażesz swoją prawdziwą naturę. Bycie autentyczną ułatwi Ci życie.
Owoce (szczególnie jabłko) – oznaczają spełnienie uczuciowe. Twoja miłość będzie rozkwitać i już niedługo na świecie mogą pojawić się jej owoce.
Obrączka – tego symbolu w zasadzie nie trzeba tłumaczyć – oznacza szybkie zaręczyny i małżeństwo.
Samochód lub inny środek lokomocji – nadchodzi czas wielkich zmian i natłoku zdarzeń. Przez najbliższy rok nie będziesz mogła narzekać na nudę, przed Tobą dużo podróży i ciekawych znajomości.
Wąż – nie jest to zbyt dobry symbol. Oznacza, że możesz zostać oszukana przez osoby, po których w ogóle się tego nie spodziewasz. Uważaj również na różnego rodzaju inwestycje i wspaniałe okazję, gdyż ktoś będzie wyłudzić od Ciebie pieniądze.
Orzeł – możesz mierzyć wysoko. Ten symbol oznacza osiągnięcie wysokich celów i wybicie się ponad przeciętność.
Wyżej wymienione symbole są jedynie przykładami. Przy interpretacji figur woskowych najważniejsze jest przede wszystkim to, aby nawet w negatywnym znaku znaleźć coś pozytywnego i dobrze się bawić.
Wróżba z butów
Dzięki niej możemy dowiedzieć się, która z panien wyjdzie pierwsza za mąż. Każda z dziewczyn zdejmuje but z lewej nogi i ustawia w rządku, zaczynając od najdalej wysuniętego rogu pokoju, a kończąc na drzwiach wejściowych. Właścicielka buta który jako pierwszy przekroczy próg, może być pewna że pierwsza zmieni stan cywilny. Jeżeli but do wróżby był drogi i elegancki – może liczyć na bogatego męża, jeśli już trochę zniszczony i wcześniej reperowany – spotka mężczyznę po przejściach. Innym sposobem odgadnięcia swej przyszłości za pomocą butów, było rzucanie butem przez lewe ramię, stojąc tyłem do drzwi wejściowych. But który upadł najbliżej wyjścia i w dodatku był zwrócony czubkiem w kierunku progu – wróżył właścicielce ślub w najbliższym roku.
Magiczne spodeczki
Do tej wróżby potrzebne są nam przynajmniej cztery spodeczki, pod którymi może zmieścić się drobny przedmiot. Potrzebna nam będzie obrączka, moneta i listek. Pod spodeczki wkładamy wyżej wymienione przedmioty, czwarty pozostaje pusty. Następnie należy spodeczki zamienić miejscami, musi to zrobić osoba, która nie bierze udziału we wróżbie. Osoba, która chce poznać swoją przyszłość wybiera jeden spodeczek. Jeśli pod spodkiem znajdzie obrączkę wróży jej to szybkie małżeństwo, jeśli listek – ślub, monetę – bogactwo. Jeśli zaś trafi na pusty spodeczek – w tym roku nic istotnego nie wydarzy się w jej sprawach uczuciowych.
Wróżba ze szpilek
Do tej wróżby potrzebna jest nieparzysta ilość szpilek, najlepiej byłoby, aby było ich dwadzieścia jeden. Szpilki wkładamy do uprzednio przygotowanego „magicznego” kubka. Następnie lewą ręką zakrywając wierzch kubka potrząsamy nim, prosząc świętego Andrzeja o wskazówkę co nas czeka w najbliższym czasie. Szpilki rozsypujemy na czerwony obrus i uruchamiamy naszą wyobraźnię. Wpatrując się w rozsypane na stół szpilki, staramy się odczytać jakie literki zostały utworzone przez rozsypane szpilki. Powstała litera lub litery mogą oznaczać imię przyszłego chłopaka lub męża. Szpileczki można rozsypywać do trzech razy, jeśli za każdym razem nie zostanie utworzona żadna litera – nie jest to jeszcze dobry czas na ułożenie sobie życia uczuciowego.
Lustro
Dawniej wierzono, że w tą magiczną noc, tuż przed północą wolnym pannom może ukazać się twarz przyszłego męża. Aby tak się stało, należy spełnić następujące warunki:
1. dziewczyna powinna być sama w pokoju,
2. mieć przygotowane wcześniej nowe lustro,
3. zapalić czerwoną świecę w intencji, aby święty Andrzej sprawił że ujrzy twarz swego męża.
Jeśli zostaną spełnione wyżej wymienione warunki, powinna usiąść naprzeciwko lustra i wpatrywać się w nie tak długo, aż ukarze się jej twarz przyszłego oblubieńca. Może zdarzyć się tak że zamiast konkretnej twarzy zobaczy jakiś konkretny przedmiot. Będzie to atrybut zawodu jej przyszłego męża.
Sny
Dawniej wróżenie z kart nie było tak popularne jak dzisiaj, a naszą przyszłość mogliśmy zobaczyć za pomocą snów i właściwej ich interpretacji. Aby móc zapamiętać sen i odczytać jego znaczenie, należało cały dzień 29 listopada spędzić na głodówce i modlitwach do świętego Andrzeja, aby ten ukazał we śnie postać przyszłego partnera, jego imię lub jakiś charakterystyczny znak, dzięki któremu rozpoznamy, że to właśnie ten jedyny. Aby wzmocnić wróżbę należy posypać łóżko i podłogę pod nim ziarnami lnu i konopi. Przy łóżku należy wieczorem pozostawić kartkę i długopis, aby po przebudzeniu bardzo szczegółowo zapisać sen. Dobrze byłoby, aby okna w pokoju, w którym śpimy były zasłonięte zasłonami, ponieważ jeśli po przebudzeniu spojrzymy w okno możemy nie pamiętać tego, co nam zostało ukazane we śnie. Wierzono, że również we śnie mogły ukazać się złe duchy, widma i upiory, które o tej porze roku włóczą się po ziemi i czekają, aby poprzez nierozważne zaproszenie zbliżyć się do ludzkich domów. Aby je odstraszyć należy natrzeć czosnkiem furtki, drzwi domów oraz parapety okienne. Każda panna tuż przed snem powinna wziąć do ust trzy ząbki czosnku i połknąć je w momencie, gdy zacznie ogarniać ją senność. Dzięki tym zabiegom, snu o ukochanym nie zakłócą żadne złowrogie zjawy. Wierzono również, że jeśli umyjemy głowę w rzece i położymy się spać z mokrymi włosami, symbole senne będą łatwiejsze do odczytania. Jednakże, zważywszy że wigilia świętego Andrzeja przypada na koniec listopada, tego typu praktyka mogłaby się okazać bardzo groźna dla naszego zdrowia.
Wróżba z włosa
Niezamężna dziewczyna przy blasku świec i w ogromnym skupieniu powinna wyrwać sobie jak najdłuższy włos z własnej głowy. Uwaga – nie może być to włos który zdjęła ze swojego ubrania. Następnie należy dotykając go kciukiem i palcem wskazującym odmierzać kolejne litery alfabetu. Litera na której skończy się odmierzanie będzie oznaczać literę na którą będzie zaczynało się imię lub nazwisko przyszłego partnera. Jeśli włos jest bardzo długi, trzeba powtórzyć odliczanie liter alfabetu, aż do skutku. Włos należy zachować do czasu, kiedy związek zostanie zalegalizowany i w noc poślubną go spalić.
Wróżba ze skórki jabłka
Każda z panien uczestniczących w wieczorze wróżb, powinna wziąć do ręki jabłko i obrać je ze skórki tak, aby powstał jak najdłuższy obierek z jabłka. Następnie z zamkniętymi oczami powinna rzucić skórkę za siebie przez lewe  ramię. Z kształtu, jaki powstanie z obierka można odczytać pierwszą literę imienia lub nazwiska ukochanej osoby. Najdłuższe i najszczęśliwsze małżeństwo czeka tę pannę, której skórka pozyskana przy obierania jabłka będzie najdłuższa.
Wróżba z innych owoców
Do tej wróżby potrzebujemy piękne czerwone jabłko, cytrynę i suszoną śliwkę. Owoce ustawiamy w rządku. Następnie osobie, która będzie sobie wróżyła zawiązujemy oczy i prosimy o wybór owocu, poprzez wskazanie go palcem. Jeśli wybrała czerwone jabłko – czeka ją szczęśliwy związek. Cytryna – wróży zły wybór partnera lub pokazuje że najbliższy rok nie będzie „słodki” pod względem uczuciowym. Najgorszy chyba jest wybór suszonej śliwki, gdyż dana osobę czeka staropanieństwo lub zamążpójście za znacznie starszego partnera, którym będzie opiekowała się przez dłuższe lata.
Wróżba z imion
Wróżby te są najbardziej popularne, gdyż są łatwe do przeprowadzenia.
1. Należy wyciąć z kartonu duże serce i po jednej stronie napisać imiona męskie. Drugą stronę serca należy pomalować na kolor czerwony, który jest symbolem miłości i wzmocni wróżbę. Gospodyni domu, w którym wróżymy, staje naprzeciwko kolejnych osób, które sobie wróżą i trzyma serce w ten sposób, aby osoba wróżąca sobie nie mogła odczytać  co jest na nim napisane. Wróżący z zamkniętymi oczami nakłuwa szpilką papierowe serce. Imię które zostało nakłute będzie imieniem przyszłego partnera.
2. Do kapelusza wkładamy przygotowane wcześniej karteczki z imionami męskimi. Każda z osób uczestniczących w spotkaniu podchodzi do kapelusza, zamyka oczy i ze skupieniem, zadając w myślach pytanie „ jakie imię będzie miał mój przyszły mąż”, wyciąga jedną z karteczek. Imię, które będzie widniało na karteczce będzie oznaczać ważnego dla jej serca mężczyznę.
3. Należy wcześniej przygotować, nowy i nieużywany na kalendarz na nadchodzący rok. Następnie usiąść przy zapalonej świecy na krześle i w skupieniu, w myślach zwracając się do świętego Andrzeja otworzyć kalendarz na intuicyjnie wybranym dniu. Imię solenizanta z tego dnia będzie imieniem przyszłego naszego chłopaka. Należy również zapamiętać tę datę, gdyż w tym dniu możemy spotkać swego ukochanego.
4. Jeżeli nie mamy możliwości spędzenia tego magicznego wieczoru w gronie przyjaciół, możemy same wywróżyć sobie imię przyszłego partnera. Podobnie jak w przypadku wyżej wymienionych wróżb przygotowujemy małe karteczki z imionami męskimi i tuż przed północą wkładamy je pod poduszkę. Rano, zanim wstaniemy z łóżka, lewą ręką wyciągamy jedną karteczkę. Mężczyzna o tym imieniu będzie dla nas znaczący w najbliższej przyszłości. Ważne! Pościel pod którą śpimy powinna być nowa. Dzięki temu z łatwością zakończymy stare, nie satysfakcjonujące nas związki i otworzymy się na coś zupełnie nowego.
5. Imię ukochanego można było też poznać wychodząc o zmroku na ulicę, zaczepiając pierwszego napotkanego samotnego mężczyznę i pytając się o jego imię. Takie samo imię będzie miał nasz przyszły mąż.
Stateczki miłości
Do tej wróżby potrzebne nam będą łupinki od orzechów laskowych, malutkie świeczki (najlepiej tortowe), duża metalowa miska i papierowe karteczki w kształcie pasków z wypisanymi imionami męskimi. Do miski wlewamy wodę, najlepiej tą z rzeki, a do jej brzegów przyklejamy papierowe karteczki z wypisanymi wcześniej imionami chłopców. Następnie, każda z panien biorących udział w tej wróżbie, przygotowuje swoją łódeczkę miłości, przymocowując do łupiny orzecha świeczkę. Aby świeczką nie przewróciła się i była stabilna można ją umocować, wlewając odrobinę parafiny na dno łupinki. Zapaloną świeczkę w stateczku miłości puszczamy na wodę i obserwujemy jej dalsze losy i to do którego imienia męskiego się zbliża. Jeśli któraś kartka papieru zapali się od naszej świeczki, imię na niej napisane będzie imieniem przyszłego męża. Może się zdarzyć że od jednej świeczki zapalą się dwie karteczki, oznacza to kilkakrotne wyjście za mąż.
Wróżba z udziałem zwierząt
We wróżbach dziewczęcych często pomocne są zwierzęta.
1. Późnym wieczorem należało wsłuchać się w szczekanie psa, krakanie wrony lub jeśli mieszkamy na wsi chrząkanie świni w chlewie, stukanie rogów krowich i końskich kopyt przez ściany obory lub stajni. Jeśli dźwięk, który usłyszymy skojarzy nam się ze słowem „tak” będzie to symbolizowało wypowiedzenie sakramentalnego „tak” w nadchodzącym roku. Jeśli zaś mieszkamy w bloku powinnyśmy skoncentrować się głównie na szczekaniu psa. Z tej strony, z której usłyszymy szczeknięcie psa, z tej nadejdzie przyszły partner.
2. W andrzejkowych wróżbach nie powinno zabraknąć przepowiedni z udziałem kota, który jest wiernym przyjacielem czarownic i wróżek. Panny  ustawiają się w zwartym kole i wpuszczają do środka kota. Ta, obok której czworonożny przyjaciel spróbuje się wydostać na zewnątrz, wyjdzie pierwsza za mąż. Jeśli któraś z dziewcząt nie spodoba się kocurowi i ten rozzłoszczony podrapie ją – wróży to bardzo burzliwy związek, z możliwością argumentacji przy użyciu pięści. W takim przypadku dziewczyna powinna bacznie przyglądać się swoim adoratorom, aby przepowiednia z udziałem Mruczka nie spełniła się.
Wróżba z gałęzi wiśni
Jest to jedna i chyba jedyna wróżba, na której odpowiedź trzeba trochę poczekać, jednakże sprawdzalność jej jest bardzo duża. Do wróżby potrzebne będą świeżo ścięte gałązki wiśni, które w wigilię św. Andrzeja należy włożyć do wody i postawić na oknie. Jeśli choć jedna z gałązek zakwitnie na Boże Narodzenie – panna, która sobie wróżyła w ten sposób może liczyć na szybkie małżeństwo, w dodatku z wielkiej miłości.
Wróżby z ciasta
Rano, w wigilię świętego Andrzeja przygotowujemy ciasto z którego upieczemy ciasteczka oraz malutkie karteczki z imionami mężczyzn. Do ciasteczek wkładamy kartki i pieczemy. Wieczorem częstujemy wszystkie panny ciasteczkami. Imię które będzie w naszym ciastku będzie imieniem przyszłego męża. Panna, która otrzyma ciasteczko bez karteczki lub zabraknie dla niej ciasteczka będzie musiała jeszcze poczekać na swą miłość.
1. Można również ugnieść egzekutor ciasto, z którego każda z panien uformuje swoją, niepowtarzalna kluskę. Uformowane kluski należy wrzucić na wrzącą wodę i czekać na to, która kluska wypłynie na wierzch. Ta dziewczyna, której ciasto wypłynęło pierwsze na wierzch, może liczyć na to, że jako pierwsza z grona, w którym przeprowadza się wróżbę, wyjdzie za mąż.
2. Specjalnie przygotowane andrzejkowe ciasto – najlepiej twardy placek (jeśli nie zdążyliśmy go upiec można zastąpić go słodką bułką) zawieszamy na sznurku pod sufitem. Każda dziewczyna, w kolejności od najstarszej do najmłodszej, kolejno podskakuje do placka próbując ugryźć choć kawałek bez pomocy rąk. Inne towarzyszki wróżby mogą utrudniać jej to zadanie ruszając plackiem. Jeśli uda się jej ugryźć choć kawałek placka, to bardzo szybko znajdzie odpowiedniego partnera, natomiast jeśli sznurek zerwie się, a placek upadnie na podłogę – oznacza to rozstanie z ukochanym i zerwanie zaręczyn. Najtrudniejszą do przejścia wróżbą jest ta jeśli ciasto upadnie na podłogę i połamie się na kawałki – wróży to staropanieństwo. Jeśli placek wypadnie z opasającego go sznurka, oznacza to groźbę nieślubnego dziecka.
3. Do kolejnej wróżby, w której główną rolę będzie grało własnoręcznie zrobione ciasto lub domowy smakołyk, będzie potrzebne zwierzę domowe (może nim być pies, kot lub inne zwierzę, jedynym warunkiem, który musi spełnić to, to że powinno być wygłodniałe). Każda z obecnych dziewcząt rzuca przed siebie to, co wcześniej przygotowała. Na szczęście w miłości może liczyć ta dziewczyna, której ciasto zostało zjedzone jako pierwsze. Jeśli smakołyk został tylko nadgryziony – oznacza to niespełnioną miłość lub rozstanie. Jeśli zwierzę bez zainteresowania przejdzie obok ciastka – staropanieństwo jest nieuniknione. Dziewczyna, której ciastkiem nie zainteresowało się zwierzątko, w przyszłą wigilię św. Andrzeja powinna zrobić taki smakołyk, aby zostało one wręcz połknięte przez domowego pupila, w ten sposób odsunie od siebie pecha.
Rytuał na przyciągnięcie miłości
W ten pełen czarownej mocy dzień, możemy dopomóc swojemu przeznaczeniu i zastosować chociaż jeden z rytuałów, który przyciągnie do naszego życia miłość i partnera, którego pokochamy, a  który poza naszą osobą nie będzie widział świata.
Do tego rytuału, jak każdego innego należy podejść z ogromną powagą i  użyć wszystkich wymienionych składników w takiej kolejności, jak zostanie to przedstawione poniżej.
Co nam będzie potrzebne:
2 świece koloru czerwonego 2 litry źródlanej lub święconej wody 5 lasek cynamonu (cynamon jest jednym z najważniejszych składników w magii miłosnej) płatki z pięciu świeżych czerwonych róż 5 łyżek miodu, najlepiej eukaliptusowego 5 łyżek olejku migdałowego 1 czerwone jabłko 1 jajko ocet jabłkowy mydełko kokosowe woda różana szklana ozdobna butelka o pojemności min. 1 litraNastępujące składniki: cynamon, płatki róż, miód, jabłko – wrzucamy do dwóch litrów wody i na małym ogniu, pod przykryciem gotujemy ok. 30 min. Następnie przecedzamy i przelewamy do ozdobnej butelki, dodając olejek migdałowy. Pozostałości, które uzyskaliśmy po przecedzeniu płynu umieszczamy na kawałku materiału lub zwykłej chusteczce higienicznej i po skończeniu rytuału lub rano dnia następnego wynosimy z naszego domu i zakopujemy w ziemi. Bierzemy butelkę z magiczną substancją, świece i udajemy się do łazienki. Tam zapalamy dwie czerwone świece (koniecznie zapałkami) w intencji: przyciągnięcia odpowiedniego partnera pod względem psychicznym i fizycznym oraz stworzenia z nim satysfakcjonującego nas związku. Przez chwilę przy zapalonych świecach możemy pomodlić się do Boga i św. Andrzeja prosząc o spełnienie naszej prośby. Nie zapomnijmy również o Aniołach, które możemy wezwać i oddać się im w prowadzenie. Po rozmowie z Wyższymi Siłami wymawiamy formułkę „niech się tak stanie, a więc tak jest” i z góry dziękujemy za to, że wszystko, o co prosiliśmy spełniło się. Następnie myjemy włosy roztrzepanym jajkiem i spłukujemy wodą z octem jabłkowym. Resztę ciała myjemy mydełkiem kokosowym. Po spłukaniu głowy i ciała, skrapiamy je począwszy od głowy, a skończywszy na stopach, czarodziejskim płynem z butelki – prosząc przy tym Wyższe Siły o to, abyśmy przyciągnęły miłość do swojego życia i z każdym dniem stawały się coraz bardziej atrakcyjne. Butelkę z resztą płynu zakręcamy szczelnie. Będziemy go używać przed ważnymi spotkaniami towarzyskimi i randkami, skrapiając swe ciało kilkoma kroplami. Ta czynność zapewni nam powodzenie u płci przeciwnej i szybkie małżeństwo. Uwaga! Świece muszą wypalić się do końca, a pozostałości po nich, podobnie jak po magicznej miksturze, zakopujemy poza domem uprzednio zawijając w szmatkę lub chusteczkę.
Odcięcie pecha w sprawach uczuciowych
Bardzo często się zdarza, że pomimo tego, że dziewczyna jest nadzwyczaj piękna i inteligentna, nie ma szczęścia w miłości. Przyczyny tej sytuacji mogą być różne. Mogło się zdarzyć, że w przeszłości, jakiś odtrącony przez nią konkurent przeklął, ją za to, że odrzuciła jego uczucie i pod wpływem emocji oraz zazdrości wypowiedział złowrogie słowa skazujące ją na samotność lub jakaś koleżanka przeklęła ją zazdroszcząc urody i powodzenia u płci przeciwnej. Kobieta ta, może nie zdawać sobie nawet z tego sprawy, że czyjeś słowa wypowiedziane w złym momencie, ciążą na jej życiu i nie pozwalają na ułożenie sobie życia uczuciowego. W takiej sytuacji należy jak najszybciej odciąć się od tej klątwy postępując w następujący sposób. Najlepszym dniem do przeprowadzenia tego rytuału jest Wigilia św. Andrzeja lub Wigilia Bożego Narodzenia. Święto Andrzejkowe dlatego, że dotyczy spraw związanych z miłością, a Boże Narodzenie, dlatego że wiąże się z narodzeniem czegoś nowego, odmieniającego zły los na dobry. My skoncentrujemy się głównie na Wigilii św. Andrzeja.  Tuż przed północą należy zapalić białą świece, na której wcześniej wygrawerowałyśmy szpilką swoje imię i nazwisko łącznie z datą urodzenia. Świece zapalamy w intencji, aby wszystkie złe słowa, klątwy i pech, które uniemożliwiają nam znalezienie odpowiedniego partnera znikły z naszego życia raz na zawsze i wypowiadamy nadającą całemu rytuałowi bieg, magiczną formułkę „niech się tak stanie, a więc tak jest”. Następnie bierzemy do ręki kosmyk naszych włosów, wcześniej wyobrażając sobie, że wszystkie nieszczęścia i inne paskudztwa z naszego dotychczasowego życia zagarniamy z całej naszej głowy do tego właśnie kosmyka włosów. Potem bierzemy do prawej ręki nożyczki i energicznym ruchem odcinamy ten kosmyk, cały czas powtarzając sobie w myślach lub na głos, że w ten sposób odcinamy się od niezbyt dobrych doświadczeń uczuciowych i toksycznych związków. Na koniec tego zabiegu, wypowiadamy te same słowa, które wypowiedzieliśmy przy zapalaniu świecy czyli „niech tak się stanie, a więc tak jest”. Odcięty pukiel włosów natychmiast spalamy najlepiej na małej muszelce, a pozostałości spuszczamy wraz ze strumieniem wody do muszli klozetowej. Świeca musi dopalić się do końca, (aby mogła dopalić się bezpiecznie możemy umieścić ją na noc w wannie, wtedy to, nawet gdy się przewróci nie spowoduje pożaru). Pozostałości po świecy zbieramy rano do chusteczki higienicznej i zakopujemy w ziemi poza naszym miejscem zamieszkania Jeśli wszystko zrobimy dokładnie tak, jak to zostało przedstawione powyżej odetniemy się od blokujących nasze szczęście złych energii.
»Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1518984,poczytaj.html?drukuj=1