Archive for the ‘Musi’ tag
Astro: Akwarium Feng Shui no comments
Jednym z popularniejszych i najsilniejszych remediów feng shui jest odpowiednie akwarium. Wg tradycji pomaga ono w osiągnięciu bogactwa oraz broni przed wszelkimi zagrożeniami skierowanymi w jego właściciela./Inne
Następną ważną sprawą jest rodzaj ryb w akwarium. Za ryby feng shui uważa się przeważnie ozdobne rodzaje karasi – "złote rybki". Jest to tylko cześć prawdy. Prawdziwymi rybami feng shui o bardzo dużej sile działania są Arowany. Ryby te prawie – lub prawie wcale nie są spotykane w Polsce. Dzieje się tak z paru ważnych powodów. Po pierwsze cena – minimalny zestaw, w jakim można kupić takie ryby z dobrej hodowli to sześć młodych, nie wybarwionych sztuk w cenie 30.000 funtów singapurskich, (jeżeli jednak znajdą się zainteresowan, to chętnie podam adres gdzie takie ryby można kupić), a dorosłe pokazowe osobniki osiągają cenę nawet 200.000 dolarów – amerykańskich. Jak widać jest to hobby dla pasjonatów i to "dość" majętnych. Ryby te są bardzo trudne w utrzymaniu i wymagają bardzo dużych zbiorników – dorastają do dużych rozmiarów, a żywione są bardzo często… złotymi rybkami. Arowana występuje nie tylko w południowo-wschodniej Azji. Można ją spotkać także w Ameryce Południowej oraz Australii, jednak tylko azjatyckie odmiany są rybami feng shui i znane są także pod nazwą "Złota Arowana", "Ryba Smok" lub "Złoty Smok". Prawidłowa łacińska nazwa to Scleropages formosus. Ryby te mają ubarwienie srebrne, złote, czerwone, zielone oraz złoto – czerwone. Tak bogata kolorystykę ryby uzyskują w wieku kilku lat i okazy takie należą do najcenniejszych. Młode rybki są prawie bezbarwne.
Wróćmy jednak do założeń dotyczących samego akwarium. Aby sprowadzało do nas pomyślność musi być to zdrowe, zadbane akwarium, odpowiednio napowietrzone, czyli musi spełniać wszelkie wymagania stawiane akwarystom, tak więc odradzam stosowanie tego remedium osobom, które rybami nie potrafią się zajmować. Dotyczy to tak samo małych jak i dużych zbiorników, niezależnie od ilości i wartości ryb. Tak jak my będziemy eksperymentować na rybach, tak los może na nas. Sprawdza się tutaj stare chińskie przysłowie: „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Angoli”
. Sam zbiornik powinien być zbudowany według pomyślnych wymiarów feng shui. Nie jest to miejsce na ich przedstawianie, ale wymiary te można spotkać w praktycznie każdej książce o feng shui i o dziwo nie spotyka się w tej materii błędów. W pomyślnych wymiarach powinna być: wysokość akwarium, głębokość oraz wysokość zbiornika od ziemi. W budowie akwarium powinno się unikać ostrych krawędzi, tak wiec najlepsze jest akwarium o ściętych narożnikach. Nie zalecam stosowania popularnych ostatnio akwariów panoramicznych, ponieważ zniekształcają one obraz oraz szklanych kul, z uwagi na niewystarczające wymiary tych drugich i także zniekształcanie obrazu. Akwarium powinno być także całkowicie (oczywiście w miarę rozsądku), naturalne. Z punktu widzenia feng shui plastikowe rośliny są fatalne, m.in. z uwagi na fakt, ze plastik należy do elementu ognia, który całkowicie się kłóci z wodą. Jeżeli w naszym akwarium nie umieścimy Arowan lub złotych rybek, to należy zwrócić uwagę na kształt, zachowanie oraz skojarzenia związane z rybami, które w nim posiadamy. Brzany rekinie kojarzą się z żarłocznym rekinem, żałobniczki, mieczyki… Powinniśmy także unikać ryb o ostrych ognistych kształtach, ryb płochliwych oraz zbyt żywych lub agresywnych. Należy sobie także zdać sprawę, że akwarium silnie ożywia otoczenie. Nie nadaje się z tego powodu absolutnie do sypialni. Z innych powodów także do kuchni oraz ciągów komunikacyjnych. Urządzenia w nim zamontowane: filtry, napowietrzacze muszą być ciche i nie powodujące wibracji, a sam zbiornik powinien być umieszczony na solidnej (także optycznie) podstawie. Akwarium najlepiej umieszczać na wysokości ok. 1,5 m od ziemi, ponieważ wtedy ryby są najspokojniejsze. Mając na uwadze te względy ważne z punktu widzenia feng shui, polecam się z założeniami dotyczącymi umiejscowienia akwarium w stosunku np. do drzwi lub okien lub sprzętów w akwarystycznej literaturze fachowej, gdyż są to bardzo racjonalne uwagi.
Jak widać, użycie akwarium jako remedium feng shui nie jest sprawą prostą. Mogę jednak potwierdzić na własnym przykładzie, że jest to bardzo mocne rozwiązanie i wielokrotnie odwzajemnia włożoną przez nas energię. Tak jak w innych rozwiązaniach feng shui – nie ma tutaj nagłych cudów. Feng Shui jest procesem. Czasami prostym, czasami trudnym jednak przy odrobinie wytrwałości, wiedzy i zdecydowaniu gwarantującym sukces.
Paweł Artur Tomkowiak »Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1246125,poczytaj.html?drukuj=1
Astro: Walentynkowe zaklęcia miłosne 2 comments
Każdy z nas jest magiczny, mistyczny, uduchowiony. Każdy pragnie cudownego, wspaniałego związku. Magia i wiara mogą odmienić nasze życie./Małgorzata Garnuszek"Moje serce kocha Twoje,
Ty wypełniasz myśli moje,
Z Tobą czuje się jak w niebie,
Bo ja kocham tylko Ciebie."
Myślę, że magia to skuteczne narzędzie samorealizacji, we wszystkich dziedzinach życia, również w miłości. Odrobina magii podręczniki szkolne w miłości gwarantuje więc jej świeżość i żywotność, a także wzmacnia nasz wrodzony potencjał. Jednakże musimy być odpowiedzialni za to, co robimy i nie traktować zaklęć jak zabawy. Moc zaklęć jest przeogromna i skuteczna, musisz jednak wiedzieć, że do tworzenia niezawodnych zaklęć niezbędnych jest kilka czynników:
po pierwsze wiara – tak w magię jak i w siebie, bez niej Twoje zabiegi są daremne,
po drugie intencja – zawsze cel ekologiczny być musi (nie możemy magią kogoś zmuszać do siebie),
po trzecie dystans – musimy potrafić z dystansem oczekiwać rezultatu.
Pamiętaj jeszcze o jednym – miłość ma swój początek w sercu a nie w oku , pozwól więc by wszechświat przyniósł Ci to co dla Ciebie jest najlepsze. Bez tego uwolnienia energia nie będzie mogła zadziałać. A oczekując spełnienia zrób jeszcze dwie rzeczy: wyzwól się z wszelkiej zaborczości bo miłość nie przetrwa zniewolenia oraz wyjdź z domu do ludzi i pozwól by magia zaczęła działać. A dla tych wszystkich, którzy będąc już w związkach chcą je jeszcze bardziej wzmocnić i zacieśnić powiem iż iskierką rozpalającą głębokie uczucia będzie po prostu otwartość i szczerość.
Wiedz jeszcze o tym, że:
Planety miłości to: Mars i Wenus
Pora dnia : 5 rano lub 7 po południu albo wieczorem oczywiście zawsze, gdy księżyca przybywa.
Metal: miedź lub mosiądz
Kolor: różowy, czerwony lub pomarańczowy
Runa: Gebo
Symbol: serce
Liczba: dwa
Kryształ: kwarc, szmaragd, szafir
Kwiat: róża-czerwona.
Olejek eteryczny: różany
Drzewo: jabłoń
Źródło: http://magia.onet.pl/1388351,poczytaj.html
Astro: Uzależnieni od wróżek no comments
Rynek kwitnie jak nigdy dotąd. Wróżki przewidują przyszłość, rzucają zaklęcia, odczyniają uroki, ładują dobrą energią, kontaktują się z aniołami. Decydują nie tylko o życiu osobistym klientów, ale także o działaniach urzędów państwowych i renomowanych firm. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy właśnie na chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji./Wojciech Harpula
Monika Wierzbicka miała wtedy 20 lat. Od Karen dowiedziała się, że powinna zdecydować się na zmiany, o których myśli od dawna; karty nie widzą przy jej boku nikogo naprawdę bliskiego; powinna strzec się osoby, której ufa; na spokój i harmonię przyjdzie jej jeszcze długo czekać.
Monika do wróżki poszła ze zwykłej ciekawości. O Karen dowiedziała się od koleżanki. ani przez moment nie traktowała serio. Wieczorem opowiadała o wizycie swojemu chłopakowi: śmiała się, że wróżka nie widziała w kartach ukochanego mężczyzny u jej boku. Dwa tygodnie później nie było jej do śmiechu: chłopak, z którym była od czasów liceum, oświadczył jej, że „coś się w nim wypaliło” i chce odejść.
Odszedł, a Monika znów wylądowała w gabinecie Karen. Dlaczego? Bo poprzednia wróżba się sprawdziła. Po drugiej rozmowie z wróżką zdecydowała się wreszcie na rzucenie nudnego jak flaki z olejem marketingu i zarządzania. Zdała na polonistykę. Po semestrze wiedziała już, że była to dobra decyzja. – Karty nigdy nie widziały wokół mnie cyfr, uporządkowanych schematów – mówi.
Dziś Monika ma 27 lat. Mieszka w Krakowie, pracuje w jednym z wydawnictw. Wygląda i zachowuje się jak racjonalna, trzeźwo myśląca osoba. Od siedmiu lat korzysta z porad , astrologów i usług bioenergoterapeutów co najmniej raz w miesiącu. Gdy ma „dołek” lub musi podjąć jakąś ważną decyzję, nawet dwa, trzy razy. Wróżki i astrologów określa mianem konsultantów. W ciągu roku na ich usługi oraz wydaje ok. 3-4 tys. zł. – Zdaję sobie sprawę, że to mój lekki bzik. Dopóki jednak nie przeszkadza mi to w życiu, nie widzę powodu, by z niego rezygnować. Nie wstydzę się też o tym mówić. Wiele razy ludzie, którzy uśmiechali się ironicznie, gdy opowiadałam o wróżbach, potem sami prosili mnie o kontakt do moich konsultantów – mówi Monika. – Nie czuję się uzależniona od wizyt w wróżek. Po prostu lubię zasięgnąć ich rad, bo to dobre rady. Miliona w totka nie wygrałam, ale mam wrażenie, że moje życie toczy się w dobrym kierunku. Czy nadal czekam na spokój harmonię? Tak. Karty to przewidziały. Ale w symbolach widać też, że czeka mnie zmiana. I dopiero ona przyniesie mi szczęście.
Nikt nie wie, ilu Polaków nie potrafi żyć bez wizyt u osób, które twierdzą, że są w stanie przewidzieć przyszłość, odczynić urok, naładować klienta dobrą energią. Wiadomo natomiast, że rynek usług magicznych, mimo protestów środowiska naukowego i Kościoła, kwitnie jak nigdy dotąd. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji. Także tych najważniejszych w całym życiu.
Przesłanie aniołów
Profesje wróżbity, astrologa, bioenergoterapeuty, refleksologa i radiestety zostały w lutym tego roku wpisane do opracowanej przez Ministerstwo Pracy „klasyfikacji zawodów i specjalności”. Przeciwko dokumentowi protestowali naukowcy, którzy napisali do minister Jolanty Fedak „List otwarty w obronie rozumu”. Za skandaliczne uznali „umieszczenie na tej liście szeregu profesji niemających nic wspólnego z cywilizacją XXI wieku, a już na pewno z oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa opartego na wiedzy”. Ministerstwo pozostało jednak nieugięte: nie zostały zepchnięte do podziemia. Dzięki urzędnikom wiadomo również dokładnie, czym powinny się zajmować. Wróżbita „świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form wróżenia”. Formy wróżenia to „karty (zwłaszcza tarot), kabała, I-cing, chiromancja (wróżenie z ręki), katoptromancja i krystalomancja (przepowiadanie przyszłości za pomocą zwierciadła lub kryształu) itp.”
Izabella, z Krakowa, mogłaby dodać do tej klasyfikacji kontaktowanie się z aniołami osobistymi i zapisywanie płynących od nich przekazów. – Mam tę unikalną zdolność. Potrafię też rozpoznawać poprzednie wcielenie klientów – deklaruje.
Izabella wróży od 13 lat. Podkreśla, że jest tradycjonalistką. – Żadnych wróżb za pomocą maila, skype’a, telefonu. Wyraźnie widzę, że wzrasta zainteresowanie magią, ale nie podoba mi się kierunek, w którym podążamy. w każdej gazecie jestem skłonna zrozumieć, ale wróżby na SMS i e-mail to jakieś żarty. Jeśli przepowiednia ma być solidna, muszę spotkać się osobiście z klientem. Anioła osobistego nie da się wysłuchać przez skype’a – mówi.
Nie ukrywa, że ma sporo stałych klientów. – Nie ogłaszam się w gazetach ani w internecie, a ludzie i tak do mnie trafiają. Są osoby, które przychodzą do mnie z każdym swoim problemem. Radzą się sklep ezoteryczny jak postąpić w sprawach uczuciowych, rodzinnych, finansowych. Np. od czterech lat kilka razy w miesiącu spotykam się z panią, która potrzebuje regularnych konsultacji. O co pyta? O wszystko: gdzie pojechać na wakacje, czy puścić syna na wyjazd z kolegami, jak postąpić z mężem, który poświęca jej za mało czasu. Są to błahe sprawy, ale ja jestem po to, by pomagać. Nie mam prawa odmawiać komuś kontaktu z jego osobistym aniołem. Jestem tylko pośrednikiem. Stawiam anielskie karty, odczytuję przesłanie naszych opiekuńczych aniołów.
U Izabelli dowiedziałem się, że mój anioł osobisty nazywa się Sagdalon – to anioł zodiaku, rządzący znakiem Koziorożca. Przesłanie kart anielskich było bardzo optymistyczne: nadszedł dla mnie czas spokoju i harmonii. Mam uwierzyć w siebie, być dumnym ze swoich dokonań i cieszyć się otaczającą mnie miłością. Dwa ostrzeżenia: powinienem wystrzegać się zawistnych współpracowników i nie wolno mi dążyć za wszelką cenę do realizacji swoich marzeń.
Na pytanie, czy odbicie giełdy przerodzi się w trwałe wzrosty indeksów, anioły nie dały jednoznacznej odpowiedzi. W najbliższym czasie pieniędzy mi nie zabraknie, ale nie zostanę też bogaczem. – Czasami przekaz w sprawach finansowych jest jednak bardzo wyraźny. Mam klientów, którzy regularnie konsultują u mnie swoje decyzje biznesowe i dobrze na tym wychodzą – tłumaczy Izabella.
Dzięki uprzejmości mogłem porozmawiać telefonicznie z jednym z jej biznesowych klientów. Ma na imię Marek. W wieku 36 lat może pochwalić się posiadaniem dwóch hurtowni,  sali weselnej i – jak mówi – „nieruchomości tam i tu”. Do wróżek, nie tylko Izabelli, chodzi od pięciu lat. – I różnie z tymi wróżbami było, ale dzięki nim jestem na plus – twierdzi. – To nieracjonalne? Rad można szukać u różnych specjalistów. Tu nie chodzi o wiarę we wróżby, tylko o efekty. A te są zadowalające. Umoczył pan na giełdzie? Tak? No widzi pan. A ja wyszedłem z akcji, zanim wszystko się zawaliło. Wróżba mówiła, że mam chronić dorobek życia. Gdybym słuchał analityków finansowych, to straciłbym grube pieniądze. Proszę to napisać: analitycy są gorsi od wróżek. Zdziwiłby się pan, ilu poważnych ludzi chodzi do wróżek i woli ich rady od banialuków – pożal się Boże – specjalistów.
Najpierw , potem kościół
Tarocistka i astropsycholog Anna Świerczewska twierdzi, że do jej gabinetu na ul. Marszałkowskiej w Warszawie przychodzą sami „poważni ludzie”. – To osoby, które osiągnęły w życiu sukces. Są to główne prawnicy, lekarze, biznesmeni i menedżerowie. W pobliżu mojego gabinetu zlokalizowanych jest siedem ministerstw oraz siedziby największych, renomowanych firm. To właśnie tam pracują moi klienci – przekonuje.
Urzędnicy państwowi i menedżerowie największych korporacji podejmują decyzje na podstawie wskazań tarota? – Mam renomę. Mój gabinet działa od kilkunastu lat, klienci polecają moje usługi znajomym. Opieram się nie tylko na interpretacji kart tarota, numerologii i astrologii, ale mam także wiedzę uniwersytecką: jestem absolwentką polonistyki, filozofii i psychologii. Specjalizuję się w doradztwie biznesowym – tłumaczy .
Nigdy nie wpadłbym na pomysł, że rady wróżki mogą decydować o obsadzie kluczowych stanowisk w największych polskich firmach i wytyczać kierunki ich rozwoju. A jeśli wierzyć , tak właśnie jest. – Doradzam, czy zawrzeć dany kontrakt, w jaki sposób najefektywniej poprowadzić proces przekształceń firmy. Pomagam wybrać pracowników na odpowiedzialne stanowiska. Dostaję kilkadziesiąt CV i dokonuję selekcji sprawdzając, czy dana osoba zwiąże się z firmą na długo, czy wkomponuje się w zespół, czy nadaje się na prawą rękę szefa – tłumaczy.
Półgodzinna konsultacja u kosztuje 100 zł. Zamawiany e-mailem horoskop 50 zł.  – Sprzedaję swoją wiedzę i umiejętności. Tak – wiedzę. Ezoteryka opiera się na solidnej wiedzy, a nie na wierze. Od wiary jest Kościół – podkreśla.
A stanowisko Kościoła wobec świata magii jest jednoznaczne: korzystanie z horoskopów, , bioenergoterapeutów, uzdrowicieli, wywoływanie duchów i kupowanie talizmanów jest sprzeczne z wiarą katolicką. Stanowi grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Gdy chrześcijanin uprawia tego typu praktyki, wystawia się na niebezpieczeństwo działania złego ducha, którego celem jest zerwanie więzi z Bogiem.
– Nie po drodze nam z Kościołem, ale ludzie i tak do nas przychodzą. Mam klientki, które proszą mnie o zaklęcie w danej sprawie, a zaraz potem idą pomodlić się w tej samej intencji – przyznaje Elleni, wróżka z Białegostoku.
Repertuar jej zdolności jest imponujący. Elleni wróży z kart, z wosku, a nawet z fusów po kawie. Odnajduje zaginione osoby. Przesyła energię na odległość. Interpretuje sny. Potrafi zdejmować klątwy i uroki. Najczęściej jednak klienci proszą ją o rzucenie czaru lub zaklęcia. Elleni oferuje: zaklęcia miłosne, uwodzenia, wzmocnienia związku oraz przyciągania pieniędzy. Cena jednego zaklęcia może wynieść nawet 100 euro. Najczęściej klienci płacą jednak 300 zł za rzucenie czaru i 150 zł za wróżbę. – Mogę pomóc w każdym kłopocie. Samotni panowie przychodzą do mnie ze zdjęciami różnych dziewczyn i pytają, która będzie dla nich najlepsza. Już kilka małżeństw tak skojarzyłam – mówi. – Dzięki zaklęciom pomagam znaleźć pracę, rozwiązać problemy w biznesie. Karty mówią, jaką inwestycję założyć, jaki zawód wybrać, czy kupić nowe mieszkanie.
Jak rzuca się zaklęcie biznesowe? – Dziś była u mnie pani, która ma piękną kwiaciarnię, ale ostatnio interes w ogóle jej nie idzie. Sprawdziłam, że wiszą nad tą kwiaciarnią złe oczy, czyjaś zazdrość. Oczyściłam to miejsce ze złego, pomodliłam się, zapaliłam świeczkę, talizman dałam. I kwiaciarnia znów zacznie dochód dawać. Moje wróżby i zaklęcia sprawdzają się w 95 proc. – zaznacza wróżka.
Nie ukrywa, że niektóre osoby pojawiają się u niej bardzo często. – Nie potrafią sobie same poradzić, nie mogą żyć bez moich rad. Chcą wiedzieć, co je czeka i jak mają postąpić. Oczyszczam je energetycznie i następuje poprawa. Dlatego znów przychodzą. Wróżki zawsze były i będą potrzebne – dodaje.
Psycholog Joanna Heidtman przyznaje, że ludzie „od zawsze” próbowali przewidzieć przyszłość i wpłynąć na jej bieg. – To bardzo pierwotna potrzeba ludzkiego umysłu. Gdy ludzie zaczęli planować swoje działania, potrzebowali czegoś, co wesprze ich w momencie podejmowania decyzji. Im więcej planujemy, tym większą w związku z tym czujemy niepewność i większą potrzebę nabycia pewności – chociażby bardzo iluzorycznej. Idziemy więc do wróżki. Żadnego znaczenia nie ma w tym przypadku wykształcenie czy pozycja społeczna. Każdy przecież chciałby wiedzieć, co wydarzy się w przyszłości – mówi Heidtman.
Podkreśla jednak, że niewinny flirt z tarotem czy astrologią może skończyć się fatalnie, jeżeli wskazówki wróżbity staną się głównym drogowskazem życiowym. W uzależnienie od wróżb bardzo łatwo mogą wpaść zwłaszcza osoby o tzw. zewnętrznym poczuciu kontroli, czyli takie, które uważają, że mają niewielki wpływ na swoje życie. A takich nie brakuje.
Heidtman: – Jako psycholog widzę, jak ogromna rzesza ludzi chce, żeby podejmować decyzje za nich. Potrzebują, by w ważnych chwilach ktoś wziął za nich odpowiedzialność. To bardzo groźne zjawisko. Takich ludzi bardzo łatwo można wykorzystać. Psychologowie mają odpowiedni kodeks etyczny i zawsze oddelegują decyzję z powrotem w ręce klienta. Wróżka nie musi tego zrobić.
Co więc robi wróżka, gdy okazuje się, że jej rady dotyczące bardzo ważnej dla klienta sprawy okazały się zupełnie chybione?
Izabella: – Anioły nie udzielają złych rad. Trzeba tylko dobrze odczytywać ich znaki, a sfera symboli zawsze dawała wiele możliwości interpretacji.
: – Gdybym udzielała złych rad, nie utrzymałabym się na rynku.
Elleni: – Wystarczy, że prawdziwa wróżka spojrzy na człowieka i już zna jego przeszłość oraz przyszłość. Karty to tylko pomoc. Dar jasnowidzenia ma się od Boga i aniołów. Wróżka może się czasem pomylić, ale do kogo można mieć wtedy pretensje. Do Boga i aniołów?»Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1555456,poczytaj.html?drukuj=1
Astro: Feng Shui w światowej architekturze no comments
Feng Shui jako bardzo praktyczna sztuka, zdobywa dzisiaj niesłychaną popularność, nie tylko stosowana prywatnie, ale także w wielu poważnych projektach architektonicznych./Inne
Bank of China w Hong Kong”u
Projekt ten został zrealizowany w latach 1982-1990, wysokość 369 metrów, 72 piętra. Od samego początku budził wiele kontrowersji, zwłaszcza wśród wśród miejscowych ekspertów Feng Shui. Budynek ten jest oparty na bazie trójkątów, czyli silnym elemencie ognia. Widać to dokładnie na zdjęciu, a dodam, czego nie widać to przekrój budynku jest także trójkątny. W myśl talizmany podstawowych zasad Feng Shui takie rozwiązanie jest złe, ponieważ trójkątne kształty są złe dla budynków, mogą źle wpływać zarówno na osoby pracujące w takim budynku jak i na firmę, która jest jego właścicielem. Dokładnie się jednak przypatrując, rozwiązanie to nie niesie ze sobą zagrożeń, a wręcz odwrotnie – sprawia, że budynek ma bardzo dobre Feng Shui. Jest to wynikiem bardzo dokładnie przemyślanej i wprowadzonej idei, która przyświecała twórcy budynku. Oparł on się na podstawowej zasadzie Feng Shui przemianie pięciu elementów. Zgodnie z nią, aby budynek panował nad okolicą (w tym przypadku centrum biznesowe Hong Kong”u) musi znajdować się w elemencie nadrzędnym w stosunku do budynków go otaczających.
Źródło: http://magia.onet.pl/1246114,2814,,,,feng_shui_w_swiatowej_architekturze,poczytaj.html
Astro: Uzależnieni od wróżek no comments
Rynek kwitnie jak nigdy dotąd. Wróżki przewidują przyszłość, rzucają zaklęcia, odczyniają uroki, ładują dobrą energią, kontaktują się z aniołami. Decydują nie tylko o życiu osobistym klientów, ale także o działaniach urzędów państwowych i renomowanych firm. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy właśnie na chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji./Wojciech Harpula
Monika Wierzbicka miała wtedy 20 lat. Od Karen dowiedziała się, że powinna zdecydować się na zmiany, o których myśli od dawna; karty nie widzą przy jej boku nikogo naprawdę bliskiego; powinna podręczniki szkolne strzec się osoby, której ufa; na spokój i harmonię przyjdzie jej jeszcze długo czekać.
Monika do wróżki poszła ze zwykłej ciekawości. O Karen dowiedziała się od koleżanki. ani przez moment nie traktowała serio. Wieczorem opowiadała o wizycie swojemu chłopakowi: śmiała się, że wróżka nie widziała w kartach ukochanego mężczyzny u jej boku. Dwa tygodnie później nie było jej do śmiechu: chłopak, z którym była od czasów liceum, oświadczył jej, że „coś się w nim wypaliło” i chce odejść.
Odszedł, a Monika znów wylądowała w gabinecie Karen. Dlaczego? Bo poprzednia wróżba się sprawdziła. Po drugiej rozmowie z wróżką zdecydowała się wreszcie na rzucenie nudnego jak flaki z olejem marketingu i zarządzania. Zdała na polonistykę. Po semestrze wiedziała już, że była to dobra decyzja. – Karty nigdy nie widziały wokół mnie cyfr, uporządkowanych schematów – mówi.
Dziś Monika ma 27 lat. Mieszka w Krakowie, pracuje w jednym z wydawnictw. Wygląda i zachowuje się jak racjonalna, trzeźwo myśląca osoba. Od siedmiu lat korzysta z porad , astrologów i usług bioenergoterapeutów co najmniej raz w miesiącu. Gdy ma „dołek” lub musi podjąć jakąś ważną decyzję, nawet dwa, trzy razy. Wróżki i astrologów określa mianem konsultantów. W ciągu roku na ich usługi oraz wydaje ok. 3-4 tys. zł. – Zdaję sobie sprawę, że to mój lekki bzik. Dopóki jednak nie przeszkadza mi to w życiu, nie widzę powodu, by z niego rezygnować. Nie wstydzę się też o tym mówić. Wiele razy ludzie, którzy uśmiechali się ironicznie, gdy opowiadałam o wróżbach, potem sami prosili mnie o kontakt do moich konsultantów – mówi Monika. – Nie czuję się uzależniona od wizyt w wróżek. Po prostu lubię zasięgnąć ich rad, bo to dobre rady. Miliona w totka nie wygrałam, ale mam wrażenie, że moje życie toczy się w dobrym kierunku. Czy nadal czekam na spokój harmonię? Tak. Karty to przewidziały. Ale w symbolach widać też, że czeka mnie zmiana. I dopiero ona przyniesie mi szczęście.
Nikt nie wie, ilu Polaków nie potrafi żyć bez wizyt u osób, które twierdzą, że są w stanie przewidzieć przyszłość, odczynić urok, naładować klienta dobrą energią. Wiadomo natomiast, że rynek usług magicznych, mimo protestów środowiska naukowego i Kościoła, kwitnie jak nigdy dotąd. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji. Także tych najważniejszych w całym życiu.
Przesłanie aniołów
Profesje wróżbity, astrologa, bioenergoterapeuty, refleksologa i radiestety zostały w lutym tego roku wpisane do opracowanej przez Ministerstwo Pracy „klasyfikacji zawodów i specjalności”. Przeciwko dokumentowi protestowali naukowcy, którzy napisali do minister Jolanty Fedak „List otwarty w obronie rozumu”. Za skandaliczne uznali „umieszczenie na tej liście szeregu profesji niemających nic wspólnego z cywilizacją XXI wieku, a już na pewno z oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa opartego na wiedzy”. Ministerstwo pozostało jednak nieugięte: nie zostały zepchnięte do podziemia. Dzięki urzędnikom wiadomo również dokładnie, czym powinny się zajmować. Wróżbita „świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form wróżenia”. Formy wróżenia to „karty (zwłaszcza tarot), kabała, I-cing, chiromancja (wróżenie z ręki), katoptromancja i krystalomancja (przepowiadanie przyszłości za pomocą zwierciadła lub kryształu) itp.”
Źródło: http://magia.onet.pl/1555456,poczytaj.html
Astro: Święta Wielkanocne 3 comments
Wydawałoby się, że niedawno ubieraliśmy choinkę, a tu Wielki Tydzień przed nami i zaraz Wielkanocne Święta./Ella Selena
W pierwszy dzień Świąt zasiadamy do tresura psa wielkanocnego śniadania. Na stole zasłanym białym lub kremowym obrusem musi znaleźć się świąteczny bukiet wykonany z gałązek bazi, wierzby, forsycji, brzozy, wstawiony w szklany lub gliniany wazon. Następnie Wielkanocny Baranek – jako symbol zwycięstwa Chrystusa, który oddał życie dla ludzi, aby następnie powstać z martwych i odnieść zwycięstwo nad grzechem, złem i śmiercią. Chorągiewka, którą ma Baranek, symbolizować ma zwycięstwo i tryumf nad pokonaniem zła. Centralną część stołu zajmuje koszyk ze święconką.
Źródło: http://magia.onet.pl/1245459,poczytaj.html
Astro: Uzależnieni od wróżek 4 comments
Rynek kwitnie jak nigdy dotąd. Wróżki przewidują przyszłość, rzucają zaklęcia, odczyniają uroki, ładują dobrą energią, kontaktują się z aniołami. Decydują nie tylko o życiu osobistym klientów, ale także o działaniach urzędów państwowych i renomowanych firm. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy właśnie na chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji./Wojciech Harpula
Monika Wierzbicka miała wtedy 20 lat. Od Karen dowiedziała się, że powinna zdecydować się na zmiany, o których myśli od dawna; karty nie widzą przy jej boku nikogo naprawdę bliskiego; powinna strzec się osoby, której ufa; na spokój i harmonię przyjdzie jej jeszcze długo czekać.
Monika do wróżki poszła ze zwykłej ciekawości. O Karen dowiedziała się od koleżanki. ani przez moment nie traktowała serio. Wieczorem opowiadała o wizycie swojemu chłopakowi: śmiała się, że wróżka nie widziała w kartach ukochanego mężczyzny u jej boku. Dwa tygodnie później nie było jej do śmiechu: chłopak, z którym była od czasów liceum, oświadczył jej, że „coś się w nim wypaliło” i chce odejść.
Odszedł, a Monika znów wylądowała w gabinecie Karen. Dlaczego? Bo poprzednia wróżba się sprawdziła. Po drugiej rozmowie z wróżką zdecydowała się wreszcie na rzucenie nudnego jak flaki z olejem marketingu i zarządzania. Zdała na polonistykę. Po semestrze wiedziała już, że była to dobra decyzja. – Karty nigdy nie widziały wokół mnie cyfr, uporządkowanych schematów – mówi.
Dziś Monika ma 27 lat. Mieszka w Krakowie, pracuje w jednym z wydawnictw. Wygląda i zachowuje się jak racjonalna, trzeźwo myśląca osoba. Od siedmiu lat korzysta z porad , astrologów i usług bioenergoterapeutów co najmniej raz w miesiącu. Gdy ma „dołek” lub musi podjąć jakąś ważną decyzję, nawet dwa, trzy razy. Wróżki i astrologów określa mianem konsultantów. W ciągu roku na ich usługi oraz wydaje ok. 3-4 tys. zł. – Zdaję sobie sprawę, że to mój lekki bzik. Dopóki jednak nie przeszkadza mi to w życiu, nie widzę powodu, by z niego rezygnować. Nie wstydzę się też o tym mówić. Wiele razy ludzie, którzy uśmiechali się ironicznie, gdy opowiadałam o wróżbach, potem sami prosili mnie o kontakt do moich konsultantów – mówi Monika. – Nie czuję się uzależniona od wizyt w wróżek. Po prostu lubię zasięgnąć ich rad, bo to dobre rady. Miliona w totka nie wygrałam, ale mam wrażenie, że moje życie toczy się w dobrym kierunku. Czy nadal czekam na spokój harmonię? Tak. Karty to przewidziały. Ale w symbolach widać też, że czeka mnie zmiana. I dopiero ona przyniesie mi szczęście.
Nikt nie wie, ilu Polaków nie potrafi żyć bez wizyt u osób, które twierdzą, że są w stanie przewidzieć przyszłość, odczynić urok, naładować klienta dobrą energią. Wiadomo natomiast, że rynek usług magicznych, mimo protestów środowiska naukowego i Kościoła, kwitnie jak nigdy dotąd. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji. Także tych najważniejszych w całym życiu.
Przesłanie aniołów
Profesje wróżbity, astrologa, bioenergoterapeuty, refleksologa i radiestety zostały w lutym tego roku wpisane do opracowanej przez Ministerstwo Pracy „klasyfikacji zawodów i specjalności”. Przeciwko dokumentowi protestowali naukowcy, którzy napisali do minister Jolanty Fedak „List otwarty w obronie rozumu”. Za skandaliczne uznali „umieszczenie na tej liście szeregu profesji niemających nic wspólnego z cywilizacją XXI wieku, a już na pewno z oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa opartego na wiedzy”. Ministerstwo pozostało jednak nieugięte: nie zostały zepchnięte do podziemia. Dzięki urzędnikom wiadomo również dokładnie, czym powinny się zajmować. Wróżbita „świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form wróżenia”. Formy wróżenia to „karty (zwłaszcza tarot), kabała, I-cing, chiromancja (wróżenie z ręki), katoptromancja i krystalomancja (przepowiadanie przyszłości za pomocą zwierciadła lub kryształu) itp.”
Izabella, z Krakowa, mogłaby dodać do tej klasyfikacji kontaktowanie się z aniołami osobistymi i zapisywanie płynących od nich przekazów. – Mam tę unikalną zdolność. Potrafię też rozpoznawać poprzednie wcielenie klientów – deklaruje.
Izabella wróży od 13 lat. Podkreśla, że jest tradycjonalistką. – Żadnych wróżb za pomocą maila, skype’a, telefonu. Wyraźnie widzę, że wzrasta zainteresowanie magią, ale nie podoba mi się kierunek, w którym podążamy. w każdej gazecie jestem skłonna zrozumieć, ale wróżby na SMS i e-mail to jakieś żarty. Jeśli przepowiednia ma być solidna, muszę spotkać się osobiście z klientem. Anioła osobistego nie da się wysłuchać przez skype’a – mówi.
Nie ukrywa, że ma sporo stałych klientów. – Nie ogłaszam się w gazetach ani w internecie, a ludzie i tak do mnie trafiają. Są osoby, które przychodzą do mnie z każdym swoim problemem. Radzą się jak postąpić w sprawach uczuciowych, rodzinnych, finansowych. Np. od czterech lat kilka razy w miesiącu spotykam się z panią, która potrzebuje regularnych konsultacji. O co pyta? O wszystko: gdzie pojechać na wakacje, czy puścić syna na wyjazd z kolegami, jak postąpić z mężem, który poświęca jej za mało czasu. Są to błahe sprawy, ale ja jestem po to, by pomagać. Nie mam prawa odmawiać komuś kontaktu z jego osobistym aniołem. Jestem tylko pośrednikiem. Stawiam anielskie karty, odczytuję przesłanie naszych opiekuńczych aniołów.
U Izabelli dowiedziałem się, że mój anioł osobisty nazywa się Sagdalon – to anioł zodiaku, rządzący znakiem Koziorożca. Przesłanie kart anielskich było bardzo optymistyczne: nadszedł dla mnie czas spokoju i harmonii. Mam uwierzyć w siebie, być dumnym ze swoich dokonań i cieszyć się otaczającą mnie miłością. Dwa ostrzeżenia: powinienem wystrzegać się zawistnych współpracowników i nie wolno mi dążyć za wszelką cenę do realizacji swoich marzeń.
Na pytanie, czy odbicie giełdy przerodzi się w trwałe wzrosty indeksów, anioły nie dały jednoznacznej odpowiedzi. W najbliższym czasie pieniędzy mi nie zabraknie, ale nie zostanę też bogaczem. – Czasami przekaz w sprawach finansowych jest jednak bardzo wyraźny. Mam klientów, którzy regularnie konsultują u mnie swoje decyzje biznesowe i dobrze na tym wychodzą – tłumaczy Izabella.
Dzięki uprzejmości mogłem porozmawiać telefonicznie z jednym z jej biznesowych klientów. Ma na imię Marek. W wieku 36 lat może pochwalić się posiadaniem dwóch hurtowni,  sali weselnej i – jak mówi – „nieruchomości tam i tu”. Do wróżek, nie tylko Izabelli, chodzi od pięciu lat. – I różnie z tymi wróżbami było, ale dzięki nim jestem na plus – twierdzi. – To nieracjonalne? Rad można szukać u różnych specjalistów. Tu nie chodzi o wiarę we wróżby, tylko o efekty. A te są zadowalające. Umoczył pan na giełdzie? Tak? No widzi pan. A ja wyszedłem z akcji, zanim wszystko się zawaliło. Wróżba mówiła, że mam chronić dorobek życia. Gdybym słuchał analityków finansowych, to straciłbym grube pieniądze. Proszę to napisać: analitycy są gorsi od wróżek. Zdziwiłby się pan, ilu poważnych ludzi chodzi do wróżek i woli ich rady od banialuków – pożal się Boże – specjalistów.
Najpierw , potem kościół
Tarocistka i astropsycholog Anna Świerczewska twierdzi, że do jej gabinetu na ul. Marszałkowskiej w Warszawie przychodzą sami „poważni talizmany i amulety ludzie”. – To osoby, które osiągnęły w życiu sukces. Są to główne prawnicy, lekarze, biznesmeni i menedżerowie. W pobliżu mojego gabinetu zlokalizowanych jest siedem ministerstw oraz siedziby największych, renomowanych firm. To właśnie tam pracują moi klienci – przekonuje.
Urzędnicy państwowi i menedżerowie największych korporacji podejmują decyzje na podstawie wskazań tarota? – Mam renomę. Mój gabinet działa od kilkunastu lat, klienci polecają moje usługi znajomym. Opieram się nie tylko na interpretacji kart tarota, numerologii i astrologii, ale mam także wiedzę uniwersytecką: jestem absolwentką polonistyki, filozofii i psychologii. Specjalizuję się w doradztwie biznesowym – tłumaczy .
Nigdy nie wpadłbym na pomysł, że rady wróżki mogą decydować o obsadzie kluczowych stanowisk w największych polskich firmach i wytyczać kierunki ich rozwoju. A jeśli wierzyć , tak właśnie jest. – Doradzam, czy zawrzeć dany kontrakt, w jaki sposób najefektywniej poprowadzić proces przekształceń firmy. Pomagam wybrać pracowników na odpowiedzialne stanowiska. Dostaję kilkadziesiąt CV i dokonuję selekcji sprawdzając, czy dana osoba zwiąże się z firmą na długo, czy wkomponuje się w zespół, czy nadaje się na prawą rękę szefa – tłumaczy.
Półgodzinna konsultacja u kosztuje 100 zł. Zamawiany e-mailem horoskop 50 zł.  – Sprzedaję swoją wiedzę i umiejętności. Tak – wiedzę. Ezoteryka opiera się na solidnej wiedzy, a nie na wierze. Od wiary jest Kościół – podkreśla.
A stanowisko Kościoła wobec świata magii jest jednoznaczne: korzystanie z horoskopów, , bioenergoterapeutów, uzdrowicieli, wywoływanie duchów i kupowanie talizmanów jest sprzeczne z wiarą katolicką. Stanowi grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Gdy chrześcijanin uprawia tego typu praktyki, wystawia się na niebezpieczeństwo działania złego ducha, którego celem jest zerwanie więzi z Bogiem.
– Nie po drodze nam z Kościołem, ale ludzie i tak do nas przychodzą. Mam klientki, które proszą mnie o zaklęcie w danej sprawie, a zaraz potem idą pomodlić się w tej samej intencji – przyznaje Elleni, wróżka z Białegostoku.
Repertuar jej zdolności jest imponujący. Elleni wróży z kart, z wosku, a nawet z fusów po kawie. Odnajduje zaginione osoby. Przesyła energię na odległość. Interpretuje sny. Potrafi zdejmować klątwy i uroki. Najczęściej jednak klienci proszą ją o rzucenie czaru lub zaklęcia. Elleni oferuje: zaklęcia miłosne, uwodzenia, wzmocnienia związku oraz przyciągania pieniędzy. Cena jednego zaklęcia może wynieść nawet 100 euro. Najczęściej klienci płacą jednak 300 zł za rzucenie czaru i 150 zł za wróżbę. – Mogę pomóc w każdym kłopocie. Samotni panowie przychodzą do mnie ze zdjęciami różnych dziewczyn i pytają, która będzie dla nich najlepsza. Już kilka małżeństw tak skojarzyłam – mówi. – Dzięki zaklęciom pomagam znaleźć pracę, rozwiązać problemy w biznesie. Karty mówią, jaką inwestycję założyć, jaki zawód wybrać, czy kupić nowe mieszkanie.
Jak rzuca się zaklęcie biznesowe? – Dziś była u mnie pani, która ma piękną kwiaciarnię, ale ostatnio interes w ogóle jej nie idzie. Sprawdziłam, że wiszą nad tą kwiaciarnią złe oczy, czyjaś zazdrość. Oczyściłam to miejsce ze złego, pomodliłam się, zapaliłam świeczkę, talizman dałam. I kwiaciarnia znów zacznie dochód dawać. Moje wróżby i zaklęcia sprawdzają się w 95 proc. – zaznacza wróżka.
Nie ukrywa, że niektóre osoby pojawiają się u niej bardzo często. – Nie potrafią sobie same poradzić, nie mogą żyć bez moich rad. Chcą wiedzieć, co je czeka i jak mają postąpić. Oczyszczam je energetycznie i następuje poprawa. Dlatego znów przychodzą. Wróżki zawsze były i będą potrzebne – dodaje.
Psycholog Joanna Heidtman przyznaje, że ludzie „od zawsze” próbowali przewidzieć przyszłość i wpłynąć na jej bieg. – To bardzo pierwotna potrzeba ludzkiego umysłu. Gdy ludzie zaczęli planować swoje działania, potrzebowali czegoś, co wesprze ich w momencie podejmowania decyzji. Im więcej planujemy, tym większą w związku z tym czujemy niepewność i większą potrzebę nabycia pewności – chociażby bardzo iluzorycznej. Idziemy więc do wróżki. Żadnego znaczenia nie ma w tym przypadku wykształcenie czy pozycja społeczna. Każdy przecież chciałby wiedzieć, co wydarzy się w przyszłości – mówi Heidtman.
Podkreśla jednak, że niewinny flirt z tarotem czy astrologią może skończyć się fatalnie, jeżeli wskazówki wróżbity staną się głównym drogowskazem życiowym. W uzależnienie od wróżb bardzo łatwo mogą wpaść zwłaszcza osoby o tzw. zewnętrznym poczuciu kontroli, czyli takie, które uważają, że mają niewielki wpływ na swoje życie. A takich nie brakuje.
Heidtman: – Jako psycholog widzę, jak ogromna rzesza ludzi chce, żeby podejmować decyzje za nich. Potrzebują, by w ważnych chwilach ktoś wziął za nich odpowiedzialność. To bardzo groźne zjawisko. Takich ludzi bardzo łatwo można wykorzystać. Psychologowie mają odpowiedni kodeks etyczny i zawsze oddelegują decyzję z powrotem w ręce klienta. Wróżka nie musi tego zrobić.
Co więc robi wróżka, gdy okazuje się, że jej rady dotyczące bardzo ważnej dla klienta sprawy okazały się zupełnie chybione?
Izabella: – Anioły nie udzielają złych rad. Trzeba tylko dobrze odczytywać ich znaki, a sfera symboli zawsze dawała wiele możliwości interpretacji.
: – Gdybym udzielała złych rad, nie utrzymałabym się na rynku.
Elleni: – Wystarczy, że prawdziwa wróżka spojrzy na człowieka i już zna jego przeszłość oraz przyszłość. Karty to tylko pomoc. Dar jasnowidzenia ma się od Boga i aniołów. Wróżka może się czasem pomylić, ale do kogo można mieć wtedy pretensje. Do Boga i aniołów?»Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1555456,poczytaj.html?drukuj=1
Astro: Walentynkowe zaklęcia miłosne 4 comments
Każdy z nas jest magiczny, mistyczny, uduchowiony. Każdy pragnie cudownego, wspaniałego związku. Magia i wiara mogą odmienić nasze życie./Małgorzata Garnuszek"Moje serce kocha Twoje,
Ty wypełniasz myśli moje,
Z Tobą czuje się jak w niebie,
Bo ja kocham tylko Ciebie."
Myślę, że magia to skuteczne narzędzie samorealizacji, we wszystkich dziedzinach życia, również w miłości. Odrobina magii w miłości gwarantuje więc jej świeżość i żywotność, a także wzmacnia nasz wrodzony potencjał. Jednakże musimy być odpowiedzialni za to, co robimy i nie traktować zaklęć jak zabawy. Moc zaklęć jest przeogromna i skuteczna, musisz jednak wiedzieć, że do tworzenia niezawodnych zaklęć niezbędnych jest kilka czynników:
po pierwsze wiara – tak w magię jak i w siebie, bez niej Twoje zabiegi są daremne,
po drugie intencja – zawsze cel ekologiczny być musi (nie możemy magią kogoś zmuszać do kart tarota siebie),
po trzecie dystans – musimy potrafić z dystansem oczekiwać rezultatu.
Pamiętaj jeszcze o jednym – miłość ma swój początek w sercu a nie w oku , pozwól więc by wszechświat przyniósł Ci to co dla Ciebie jest najlepsze. Bez tego uwolnienia energia nie będzie mogła zadziałać. A oczekując spełnienia zrób jeszcze dwie rzeczy: wyzwól się z wszelkiej zaborczości bo miłość nie przetrwa zniewolenia oraz wyjdź z domu do ludzi i pozwól by magia zaczęła działać. A dla tych wszystkich, którzy będąc już w związkach chcą je jeszcze bardziej wzmocnić i zacieśnić powiem iż iskierką rozpalającą głębokie uczucia będzie po prostu otwartość i szczerość.
Wiedz jeszcze o tym, że:
Planety miłości to: Mars i Wenus
Pora dnia : 5 rano lub 7 po południu albo wieczorem oczywiście zawsze, gdy księżyca przybywa.
Metal: miedź lub mosiądz
Kolor: różowy, czerwony lub pomarańczowy
Runa: Gebo
Symbol: serce
Liczba: dwa
Kryształ: kwarc, szmaragd, szafir
Kwiat: róża-czerwona.
Olejek eteryczny: różany
Drzewo: jabłoń
Źródło: http://magia.onet.pl/1388351,poczytaj.html
Astro: Święta Wielkanocne 4 comments
Wydawałoby się, że niedawno ubieraliśmy choinkę, a tu Wielki Tydzień przed nami i zaraz Wielkanocne Święta./Ella Selena
W pierwszy dzień Świąt zasiadamy do wielkanocnego śniadania. Na stole zasłanym białym lub kremowym obrusem musi znaleźć się świąteczny bukiet wykonany z gałązek bazi, wierzby, forsycji, brzozy, wstawiony w szklany lub gliniany wazon. sklep ezoteryczny Następnie Wielkanocny Baranek – jako symbol zwycięstwa Chrystusa, który oddał życie dla ludzi, aby następnie powstać z martwych i odnieść zwycięstwo nad grzechem, złem i śmiercią. Chorągiewka, którą ma Baranek, symbolizować ma zwycięstwo i tryumf nad pokonaniem zła. Centralną część stołu zajmuje koszyk ze święconką.
Źródło: http://magia.onet.pl/1245459,poczytaj.html
Astro: Walentynkowe zaklęcia miłosne 2 comments
Każdy z nas jest magiczny, mistyczny, uduchowiony. Każdy pragnie cudownego, wspaniałego związku. Magia i wiara mogą odmienić nasze życie./Małgorzata Garnuszek"Moje serce kocha Twoje,
Ty wypełniasz myśli moje,
Z Tobą czuje się jak w niebie,
Bo ja kocham tylko Ciebie."
Myślę, że magia to skuteczne narzędzie samorealizacji, we wszystkich dziedzinach życia, również w miłości. Odrobina magii w miłości gwarantuje więc jej świeżość i żywotność, a także wzmacnia nasz wrodzony potencjał. Jednakże musimy być odpowiedzialni za to, co robimy i nie traktować zaklęć jak zabawy. Moc zaklęć jest przeogromna i skuteczna, musisz jednak wiedzieć, że do tworzenia niezawodnych zaklęć niezbędnych jest kilka czynników:
po pierwsze wiara – tak w magię jak i w siebie, bez niej Twoje zabiegi są daremne,
po drugie intencja – zawsze cel ekologiczny być musi (nie możemy magią kogoś zmuszać do siebie),
po trzecie dystans – musimy potrafić z dystansem oczekiwać rezultatu.
Pamiętaj jeszcze o jednym – miłość ma swój początek w sercu a nie w oku , pozwól więc by wszechświat przyniósł Ci to co dla Ciebie jest najlepsze. Bez tego uwolnienia energia nie będzie mogła zadziałać. A oczekując spełnienia zrób jeszcze dwie rzeczy: wyzwól się z wszelkiej zaborczości bo miłość nie przetrwa zniewolenia oraz wyjdź z domu do ludzi i pozwól by magia zaczęła działać. A dla tych wszystkich, którzy będąc już w związkach chcą je jeszcze bardziej wzmocnić i zacieśnić powiem iż iskierką rozpalającą głębokie uczucia będzie po prostu otwartość i szczerość.
Wiedz jeszcze o tym, że:
Planety miłości to: Mars i Wenus
Pora dnia : 5 rano lub 7 po południu albo wieczorem oczywiście zawsze, gdy księżyca przybywa.
Metal: miedź lub mosiądz
Kolor: różowy, czerwony lub pomarańczowy
Runa: Gebo
Symbol: serce
Liczba: dwa
Kryształ: kwarc, szmaragd, szafir
Kwiat: róża-czerwona.
Olejek eteryczny: różany
Drzewo: jabłoń
Walentynkowe zaklęcia dla zakochanych:
Jeśli chcesz by ukochana osoba zwróciła na Ciebie uwagę, wykonuj to zaklęcie o północy w Dzień Św. Walentego, najlepiej na wolnym powietrzu, w spokojnym miejscu gdzie nikt nie będzie Ci przeszkadzał. Weź czystą Walentynkową kartkę (kupioną lub wykonaną własnoręcznie, im bardziej oryginalna tym lepiej) i narysuj wewnątrz pentagram używając tuszu sporządzonego z soku draceny (magiczny tusz używany przez czarownice we wszystkich rodzajach miłosnych zaklęć dostępny w większości okultystycznych sklepów). Kiedy już to uczynisz skoncentruj wszystkie swoje myśli na tym, jakim rodzajem kochanka jest osoba, którą pragniesz przyciągnąć, jakie ma np. cechy charakteru, jaką jest osobowością. Uważaj, by nie wymieniać imienia i nie wyobrażać sobie konkretnej osoby. W każdym z pięciu ramion narysuj mniejszy pentagram a następnie w środku każdego napisz swoje imię. Do środka kartki nasyp szczyptę suszonego tymianku (zioła związanego z miłosnymi zaklęciami), wypowiadając przy tym następujące słowa:
"Rymem mym,
Tymiankiem tym,
By zwabić uczucie,
Zaklęcie to rzucę"
Zamknij kartkę, włóż ją do koperty, zapal czerwoną świeczkę (najlepiej o zapachu truskawki lub jabłka) następnie upuść kilka kropel płynnego wosku na kopertę formując stempel w kształcie serca. Tą samą świecą podpal kopertę wraz z kartką. Umieść ją w ognioodpornym pojemniku. Kiedy będzie płonąć wypowiadaj następujące magiczne słowa:
"Kiedy płomień namiętności trawi walentynkę z zielem,
Niechaj moc jej magii sprowadzi ukochanego,
Niech tak się stanie".
Gdy płomień zgaśnie, a popiół ostygnie, zbierz go i rozrzuć na wszystkie cztery strony świata, w ten sposób kończysz zaklęcie.
"Los mój zawsze dotąd był dla mnie nieznany,
A serce pytało gdzie Twój ukochany?
Niebo Cię zesłało wśród lata zieleni,
Jesteśmy sobie widać przeznaczeni."
Oczyszczanie miłosnej ścieżki:
Zdarza się, że, by osiągnąć upragnioną miłość, trzeba nam iść drogą krętą i stromą. W takiej sytuacji pomocne może okazać się zastosowanie magii. Seans oczyszczania rozpocznij od kąpieli z dodatkiem goździków i liści laurowych (zaparz je i wlej do wanny). Pomoże to pozbyć się negatywnej energii, sprawi że będziesz otwarty na uczucia. Później napisz swoje miłosne życzenie na kawałku pergaminu wyobrażając sobie, że różowa smuga światła przechodzi przez papier. Tak napisany list wynieś o północy (w dzień Walentynkowy) na zewnątrz i poszukaj najjaśniejszej gwiazdy na niebie. Skup uwagę na niej i powiedz:
" Jasna Gwiazdo, której światło rozpala me życzenia,
Usłysz serca mego prośby i spełnij marzenia,
Oczyść miłosną drogę z przeszkód i kamieni,
Niech mój sen o szczęściu w jawę się zamieni."
Noś tę kartkę w lewym bucie do czasu aż czary zaczną przynosić rezultaty. Potem spal ją wyrażając swą wdzięczność.
"Kiedy oczy zamykam mogę marzyć i śnić,
A w tych moich marzeniach zaraz zjawiasz się Ty."
Aby wzmocnić miłość:
Nawet jeśli w związku dobrze się układa warto wzmocnić miłość zaklęciem by łatwiej zniosła wszelkie przeciwności losu i nigdy nie obumarła. Dobrze to zrobić w Dzień Św. Walentego, gdyż magiczna moc miłosna wtedy wzrasta.
Oto proste sposoby jak ją rozpalić:
1. Aby zapewnić sobie miłość mężczyzny przez kolejnych 7 lat należy nad łóżkiem powiesić bukiet suszonego krwawnika.
2. Jeżeli chcesz wyzwolić w mężczyźnie miłosne szaleństwo trzeba w nocy, kiedy śpi delikatnie dotknąć jego karku i wyszeptać mu do ucha:
" Płoń pożądaniem i namiętnością, pragnę się cieszyć Twoją miłością."
3. Aby chronić ukochanego przed urokami innych kobiet należy wisiorek w kształcie serduszka dać swojemu ukochanemu i przyjąć od niego taki sam podarek.
"Nie wiem czy Cię jeszcze ujrzę,
Czy poczuję ust Twych smak,
Wiem, ze miłość ma nie zgaśnie ,
Chodź mi ciebie wiecznie brak."
Aby się pogodzić:
1. Jeżeli pokłóciliśmy się ze swoim ukochanym warto wspomóc pogodzenie odrobiną magii. Na kawałku drzewa piszemy czerwonym atramentem swoje inicjały a wokół liter rysujemy koła. Drewienko zakopujemy w ziemię. Wkrótce nasz ukochany wróci i wszystko się ułoży.
2. Jeżeli partner nagle przestaje dzwonić i umawiać się trzeba na kawałku papieru napisać jego imię i przykleić taśmą przy telefonie tak, aby nie spadł i nikt go stamtąd nie zdjął. Podczas nowiu (również można to zrobić w dzień św. Walentego) zapalamy różową świecę w porze kiedy ukochany najczęściej do nas dzwonił. Przez 20 minut wpatrujemy się w płomień świecy i koncentrujemy się na jego imieniu. Jeżeli w tym czasie zatelefonuje ktoś inny, zaklęcie niestety jest złamane i trzeba je zacząć od początku.
Czynności powtarzamy przez 7 dni.
Zaklęcie miłosne:
Przygotuj symbole miłości: przedmioty w kształcie serca, pierścionki, przedmioty z mosiądzu lub miedzi, kryształu górskiego. Zaklęcie odpraw w dzień Św. Walentego.
Przygotuj:dwie czerwone róże, jabłko, zdjęcie szczęśliwych par trzymających się za rękę lub całujących się ze sobą, jedną wysoką białą świece, jedną wysoką różową świece, cztery czerwone świece, naczynie żaroodporne do którego wlejesz olejek różany, mała doniczkę wypełnioną ziemią, ostry nóż, szklankę wody. Ustaw wszystkie rekwizyty na stoliku. Stań, zamknij oczy i weź kilka głębokich oddechów, wyobrażając sobie, jak wypełnia Cię pozytywna energia. Po paru minutach poczujesz się odprężony. Podejdź wtedy do wschodniej części pokoju. Zapal wschodnią świeczkę (czerwoną) i wypowiedź następujące słowa:
"Niech żywioł powietrza błogosławi tę przestrzeń światłem, miłością i powietrzem i nich mi podaruje prawdziwą odwzajemnioną miłość."
Zapal południową świeczkę i wypowiedź następujące słowa:
"Niech żywioł ognia błogosławi te przestrzeń światłem, miłością i ogniem i nich mi podaruje prawdziwą odwzajemnioną miłość."
Zapal zachodnią świeczkę i wypowiedz następujące słowa:
"Niech żywioł wody błogosławi te przestrzeń światłem, miłością i wodą i nich mi podaruje prawdziwą odwzajemnioną miłość." Zapal północną świeczkę i wypowiedz następujące słowa:
"Niech żywioł ziemi błogosławi te przestrzeń światłem, miłością i ziemią i nich mi podaruje prawdziwą odwzajemnioną miłość."
Wróć do stolika, uklęknij, zapal białą świeczkę i rozmyślaj o bogini Wenus. Wyobraź sobie swój przyszły związek. Pomódl się własnymi słowami do Anioła ARNADA. Zapał różową świeczkę i stań przed stolikiem. Unieś wysoko ręce i wypowiadaj następujące słowa:
" Wenus, która lśnisz w nocy,
Obdaruj mnie miłością i użycz swej mocy,
Niechaj miłość mnie odszuka,
Niechaj do mych drzwi zapuka,
Pragnę kochać z wzajemnością,
Pobłogosław mnie prawdziwą miłością,
I niech żadna krzywda się nie stanie."
Poczekaj, aż różowa świeczka się dopali, a w tym czasie obierz jabłko , ostrożnie wyjmij z niego pestki i włóż je do doniczki. Podlej je wodą ze szklanki i wypowiedź następujące słowa:
"Niechaj ziarna wykiełkują,
A wraz z nimi niech kiełkuje moja miłość."
Następnie zgaś wschodnią świecę i wypowiedz następujące słowa:
"Dziękuję żywiołowi powietrza za to, że pobłogosławił mi prawdziwą szczęśliwą miłość."
Zgaś południową świecę i wypowiedz następujące słowa:
"Dziękuję żywiołowi ognia za to, że pobłogosławił mi prawdziwą szczęśliwą miłość."
Zgaś zachodnią świecę i wypowiedz następujące słowa:
"Dziękuję żywiołowi wody za to, że pobłogosławił mi prawdziwą szczęśliwą miłość."
Zgaś północną świecę i wypowiedz następujące słowa:
"Dziękuję żywiołowi ziemi za to, że pobłogosławił mi prawdziwą szczęśliwą miłość."
Zakończ wypowiadając następujące słowa:
"Niechaj cztery żywioły zwrócą wszechświatu całą moc i energię, która nie została zużyta, praca została zakończona, a krąg zamknięty.
Niech się więc stanie"
Czy mnie kocha?
Powtarzając sobie po cichu imię ukochanej horoskop osoby wrzuć mały kamyczek do miski z wodą. Jeśli liczba wywołanych przez kamyczek zmarszczek na wodzie jest nieparzysta to opowiedz brzmi "tak , jesteś bliska jego sercu" jeśli parzysta to "nie".
Kto o mnie myśli?
Przygotuj kilka kawałków papieru, napisz na nich imiona osób które są tobą zainteresowane. Włóż wszystkie kartki ( nie składaj kartek) na dno wazy. Wlej do naczynia wodę i zwróć uwagę, który kawałek papieru pierwszy wypłynie na powierzchnie. To jest właśnie osoba, która bardzo o Tobie myśli.
Spełnione życzenie.
Napisz swoje życzenie na małym kawałku papieru. Stroną zapisaną połóż je na tacy lub metalowej płycie, przytknij do jednego rogu kartki zapaloną zapałkę. Jeżeli cały papier spłonie nie będziesz rozczarowany w związku ze swoim życzeniem. Jeśli cześć papieru i tekstu życzenia zostanie zniszczone – przez pewien czas spełnienie tego życzenia nie będzie Ci dane. Jeżeli napisany tekst pozostaje nietknięty – spełnienie Twojego życzenia niemożliwym będzie.
Kocha, nie kocha
Srebrnym nożykiem obierz jabłko w taki sposób by zdjąć skórkę w postaci jednego, nieprzerwanego paska. Rzuć skórką przez swoje lewe ramię cały czas koncentrując się na swoim pytaniu , na które chciałbyś uzyskać odpowiedź. Jeżeli skórka upadając na podłogę utworzy jakikolwiek kształt z wyjątkiem O lub U odpowiedź na pytanie jest twierdząca.
Obrączka
Do złotej ślubnej obrączki przywiąż kawałek czarnej nitki. Uchwyć nitkę kciukiem i wskazującym palcem lewej dłoni i trzymaj obrączkę zwisającą nad szklanką wody. Następnie puść nitkę. Jeśli spadająca na dno obrączka dotknie lewej ściany szklanki to odpowiedź na Twoje pytanie jest przecząca. Jeśli dotknie prawej strony – twierdząca. Jeśli obrączka dotknie ścianki która leży najbliżej Ciebie albo też przeciwległą do niej oznacza to, że wyrocznia odmawia odpowiedzi a ewentualne stawianie pytań może mieć miejsce dopiero po upływie 48 godzin.Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA
Źródło: http://magia.onet.pl/1388351,poczytaj.html?drukuj=1