Archive for the ‘Panny’ tag
Astro: Czar i magia gorącej świętojańskiej nocy 2 comments
Czerwiec obdaruje nas jedyną, czarowną i niepowtarzalną nocą, nocą magiczną i niezwykłą, która jest czczona od wielu, wielu wieków./Ella Selenaz 23 na 24 czerwca, wówczas świętowano moc ognia i życiodajną siłę wody. I na nic zdawały się protesty Kościoła, zakazy szlachty i magnaterii. Do dzisiaj noc świętojańska jest honorowana, jako jedno z nielicznych wydarzeń kulturalnych dużych miast i małych miasteczek Polski i Europy. Podciągnięcie nocy sobótkowej pod patronat Kościoła za sprawą Jana Chrzciciela, którego męczeńska śmierć, na ów dzień ponoć wypadła, także nie spełniło oczekiwań, ponieważ na przekór nazwano noc świętojańską, Kupałnocką.
A skąd Kupała? Prawdopodobnie reprezentował on pogańskiego bożka miłości, a od niego niedaleko do rozwiązłego i flirciarskiego Kupidyna. I taka też była ta noc. Puszczano wówczas wodze moralności i noc ta zmieniała się w aksamit pełen miłosnych westchnień i uniesień. A gdy żniwa minęły, mnóstwo młodych par na kobiercu ślubnym stawało, a panny młode przeważnie w łonach swych poczęte życie nosiły. Ale jakże byłoby inaczej, bo ta noc Kupały, to święto urodzaju, płodności, radości i miłosnych zalotów, noc marzeń i szukania drugiej połówki. Jednym słowem, radość przeogromna, która na lud prosty zstępowała, kłopotów i zmartwień sferom rządzącym, czyli szlachcie i Kościołowi, przysparzając. Zakazano wówczas obchodzenia tych świąt, ale potajemnie i skrycie, nadal się odbywały i po dzień dzisiejszy trwają, z tym, że Kościół je usankcjonował i specjalne msze ku ich czci są odprawiane. Ważne było, że czasy panowania Światowida i Perma, wciąż trwały przez wieki całe, gorsze, że z czasem zapomniano o ziołach, które tę uroczystość uświetniały swą magią i niezwykłością, ale też i w leczeniu udział miały nie byle jaki. A zebrana owej nocy bylica, dziurawiec, biedrzeniec, leszczyna, łopian, moc miały niezwykłą. Wianki z nich plecione przechowywano przez cały rok jako lekarstwo dla ludzi i zwierząt. Strzegły też domostw przed piorunem i wszelakimi klęskami, które wówczas kraje nawiedzały. Najważniejsze, że pierwotnym zamiarem uczczenia magii nocy świętojańskiej, było oddanie czci bogowi ognia, sile męskiej, władczej, budującej, ale też i niszczącej, i oddanie pokłonu sile żeńskiej, czyli wodzie, symbolizującej pramatkę, łono kobiece, źródło życia. Tak, że ta najkrótsza w roku noc, to noc ognia i wody, noc zespolenia sił męskich i żeńskich. Dlatego tak ważne były wróżby i rytuały magiczne. Ogniowi cześć oddawano, budując stosy potężne, z drewna bukowego, jaworowego i dębowego, a zapalone ogniska zwano sobótkami. Młodzi chłopcy skakali przez ogień, a dziewczęta przeprowadzały pomiędzy zapalonymi stosami bydło domowe, celem podniesienia jego wydajności i płodności. Dobrze, jeśli dym z ogniska ponad zbożami się unosił, zwiastowało to dobrobyt i urodzaj. Taniec przy ognisku ważny był bardzo, bo złe moce odpędzał, a ogień ze zła wszelakiego oczyszczał serca i dusze tańczących przy nim ludzi. Podczas zabawy dziewczęta w las się oddalały, aby wianki z ruty, mięty, paproci, maków, chabrów, upleść i świeczkę w środek wróżba z kart tarota wstawiwszy, na wodę je puszczały.
Źródło: http://magia.onet.pl/1245435,poczytaj.html
Astro: Perkunowy Kwiat, czyli Kupalnocka 1 comment
Hej sobótka, sobótka, dzień jest długi noc krótka. Ludowe przysłowie mówi: ”Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy i noc ma spokojną i dzień nie tęskliwy”./Wróżka Wielgoradesz
Ale cóż, chcemy mieć te dni pełne tęsknoty, to kart tarota przecież natura gna człowieka do tej drugiej strony i choćby tych przestróg było bardzo wiele, gna nas do tej drugiej strony.
Cała przyroda jest taka, czemu mielibyśmy być inni?
On czy ona, wad nie widzisz. Na wady musimy poczekać, ale najpierw znajdźmy tę drugą połowę. Sposobności w ciągu roku jest wiele, kiedy to młodzi ludzie spotykają się na wspólną zabawę, jednak żadna w tak wyraźny sposób nie akcentuje tego, w czym rzecz. No właśnie, a w czym?
Okrągły wianuszek, a w środku świeca
No ładne rzeczy nam ta wróżka Wielgoradesz mówi, otóż mówi bo tak jest, to jednoznaczny symbol bliskości dwojga osób o przeciwnej płci, to święto płodności i urodzaju. Chęć zbliżenia się ludzi. Noc Świętojańska, krótka, najkrótsza, ale może najbardziej zaważyć na życiu.
To piękne słowiańskie święto jest tak urokliwe, że nie znajduje odbicia w żadnym innym świętowaniu, to święto bliskości człowieka z naturą.
Kupalnocka, lub Sobótka, nazwę nocy Świętojańskiej otrzymała w X lub XI wieku, kiedy Kościół, pragnąc wykorzenić zwyczaje ludowe, odwołał się do Świętego Jana Chrzciciela, aby zmienić charakter zachowań i obrzędów.
Nie ma to także nic wspólnego ze słowiańskim bożkiem Kupałą, słowo najprawdopodobniej wywodzi się z indoeuropejskiego pierwiastka "kump", oznaczającego grupę gromadę.
Dość za tym mądrości, bawmy się gromadnie. A jak przebiegają zabawy?
Puszczanie na wodę wianków to to, co tej nocy jest najważniejsze. Panny wyplatają swoje wianki wkładając w wianek palące się łuczywo, bądź świecę, a następnie rzucają na wodę. Po drugiej stronie rzeki czekają chłopcy – to dla nich przeznaczone są te wianki, to oni mają je wyłowić, a następnie odszyfrować, kto jest nadawcą tej niezwykłej przesyłki rzuconej na wodę. A co dalej jak wyłowią, jak odnajdą nadawcę?
Kiedyś chłopiec z nadawcą przesyłki szli razem i szukali kwiatu paproci, często poszukiwania trwały do rana.
Niektórzy twierdzą, że poszukiwania kwiatu paproci udawały się niektórym, błądzącym po kniejach i mokradłach parom, a to za sprawą Peruna, słowiańskiego gromowładnego bóstwa, który to raz po raz przyświecał błyskawicą poszukującym. Właśnie dlatego też często o kwiecie paproci mówiło się Perkunowy kwiat.
Jak widać nie łatwo było z tym kwiatem paproci.
Poszukiwania kwiatu paproci często kończyły się koniecznością stawania na ślubnym kobiercu. A ponieważ to była często konieczność, nieraz sobie później przypominano słowa przyśpiewki: „Leci pies przez owies ogonem wywija, pewnie nie żonaty, szczęśliwa bestyja”. Samo życie.
Skakanie przez ogień, to także tradycja związana z Sobótką, miał to być magiczny, oczyszczający rytuał, skakali więc wszyscy – i chłopcy, i dziewczyny.
Dzisiaj dużo z tej tradycji pozostało, bowiem jest piękna i naturalna, oby tylko zachować umiar.
Nie zapominano i o zwierzętach, bowiem te przecież były i są ogromnie ważne w życiu człowieka. A w tę noc, noc urodzaju, szczególną uwagę przykładano do tych zwierząt, które karmią człowieka. Zakładano zatem na krowie rogi wianki z bylicy, co miało być skutecznym przeciwdziałaniem na rzucanie uroków przez czarownice, bowiem w następstwie takiego rzuconego uroku, krowa nie dawała mleka, lub nie można jej było zacielić.
Kilka słów o Sobótce, bowiem to także jedna z nazw tej pięknej nocy, kim była Sobótka? Tego naprawdę nikt nie wie. Legenda jednak głosi o pannie noszącej takie imię, mieszkającej na wsi i zakochanej w swoim chłopcu, ponoć nosił imię Sieciech, powrócił on z wojny i już ślub, i wesele tuż, tuż, kiedy to Sobótkę wprost w serce ugodziła strzała wroga, który zaatakował wieś. Sprawa miała miejsce w okresie przesilenia letniego.
Pięknie o świętowaniu sobótki pisze Jan Kochanowski, ale ponieważ śpiewa tam aż dwanaście panien kilka wierszy dla zachęcenia Państwa do poczytania jak świętowano ten czas.
Gdy słońce Raka zagrzewa,
A słowik więcej nie śpiewa,
Sobótkę, jako czas niesie,
Zapalono w Czarnym Lesie.
Tam goście, tam i domowi
Sypali się ku ogniowi;
Bąki za raz troje grały
A sady się sprzeciwiały.
Siedli wszyscy na murawie;
Po tym wstało sześć par prawie
Dziewek jednako ubranych
I bylicą przepasanych.
Jak Państwo widzą ziele bylicy odgrywało tu duże znaczenie, zapewne chodzi o bylicę boże drzewko, bowiem pod nazwą bylica, występuje także bylica piołun, choć tej roślinie także przypisuje się ogromne właściwości magiczne. Pytają Państwo: a gdzie wróżby? A jakże są i to wiele. A oto one.
Ilość przechwyconych przez chłopców wianków, to zapewnienie tylu przygód miłosnych. Wianek panny, który zostanie pierwszy przechwycony przez chłopaka zapewniał jej rychłe małżeństwo. Woda za tym musiała być płynąca i o takiej tylko mowa. Wróżenie z roślin na przykład z kwiatu rumianku, zrywając jego płatki, było wskazówka czy kocha, czy lubi, czy szanuje? A może nie chce, żartuje? W myśli? W mowie? W sercu? Czy ślubnym kobiercu?Dwa żywioły są w tym święcie ważne – Ogień i Woda. Ogień i Woda to symbole mające oczyszczającą moc, stąd też uważano, że bliskość ludzi ma tego dnia znaczenie nie zwykłe, przynoszące oczyszczenie ludzkiej duszy, ale także urodzaj w sensie potomstwa, bowiem człowiek to nierozłączny element Ziemi i Matki Natury.
Istnieje pieśń na Litwie, która mówi o tym zbliżeniu Wody i Ognia. Otóż po stworzeniu świata Księżyc ożenił się ze Słońcem, Słońce noc poślubną miało nieprzespaną w związku z czym wstało wcześnie i wzniosło się wysoko ponad horyzont, niestety Księżyc je opuścił i zdradził z Jutrzenką, od tej pory te ciała niebieskie są wrogami. Tyle litewska pieśń, ale jest w niej przestroga, "jeśli czynisz, czyń rozważnie i patrz końca".
W dużym skrócie napisałam Państwu o wróżbach i zwyczajach słowiańskich związanych z tym pięknym świętem czczenia natury, jednak nie mogę na tym poprzestać, bowiem obchodzi to święto wiele krajów Europy: Czesi, Serbowie, Grecy, Rosjanie. W Skandynawii na rozstajnych drogach bądź nad brzegiem jeziora, pali się ogniska. Woda w jeziorze ma tego dnia właściwości lecznicze.
Dlaczego ta noc taka krótka i tylko jedyna w roku?»Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1418962,poczytaj.html?drukuj=1
Astro: Czar i magia gorącej świętojańskiej nocy 3 comments
Czerwiec obdaruje nas jedyną, czarowną i niepowtarzalną nocą, nocą magiczną i niezwykłą, która jest czczona od wielu, wielu wieków./Ella Selenaz 23 na 24 czerwca, wówczas świętowano moc ognia i życiodajną siłę wody. I na nic zdawały się protesty Kościoła, zakazy szlachty i magnaterii. Do dzisiaj noc świętojańska jest honorowana, jako jedno z nielicznych wydarzeń kulturalnych dużych miast i małych miasteczek Polski i Europy. Podciągnięcie nocy sobótkowej pod patronat Kościoła za sprawą Jana Chrzciciela, którego męczeńska śmierć, na ów dzień ponoć wypadła, także nie spełniło oczekiwań, ponieważ na przekór nazwano noc świętojańską, Kupałnocką.
A skąd Kupała? Prawdopodobnie reprezentował on pogańskiego bożka miłości, a od niego niedaleko do rozwiązłego i flirciarskiego Kupidyna. I taka też była ta noc. Puszczano wówczas wodze moralności i noc ta zmieniała się w aksamit pełen miłosnych westchnień i uniesień. A gdy żniwa minęły, mnóstwo młodych par na kobiercu ślubnym stawało, a panny młode przeważnie w łonach swych poczęte życie nosiły. Ale jakże byłoby inaczej, bo ta noc Kupały, to święto urodzaju, płodności, radości i miłosnych zalotów, noc marzeń i szukania drugiej połówki. Jednym słowem, radość przeogromna, która na lud prosty zstępowała, kłopotów i zmartwień sferom rządzącym, czyli szlachcie i Kościołowi, przysparzając. Zakazano wówczas obchodzenia tych świąt, ale potajemnie i skrycie, nadal się odbywały i po dzień dzisiejszy trwają, z tym, że Kościół je usankcjonował i specjalne msze ku ich czci są odprawiane. Ważne było, że czasy panowania Światowida i Perma, wciąż trwały przez wieki całe, gorsze, że z czasem zapomniano o ziołach, które tę uroczystość uświetniały swą magią i niezwykłością, ale też i w leczeniu udział miały nie byle jaki. A zebrana owej nocy bylica, dziurawiec, biedrzeniec, leszczyna, łopian, moc miały niezwykłą. Wianki z nich plecione przechowywano przez cały rok jako lekarstwo dla ludzi i zwierząt. Strzegły też domostw przed piorunem i wszelakimi klęskami, które wówczas kraje nawiedzały. Najważniejsze, że pierwotnym zamiarem uczczenia magii nocy świętojańskiej, było oddanie czci bogowi ognia, sile męskiej, władczej, budującej, ale też i niszczącej, i oddanie pokłonu sile żeńskiej, czyli wodzie, symbolizującej pramatkę, łono kobiece, źródło życia. Tak, że ta najkrótsza w roku noc, to noc ognia i wody, noc zespolenia sił męskich i żeńskich. Dlatego numerologia tak ważne były wróżby i rytuały magiczne. Ogniowi cześć oddawano, budując stosy potężne, z drewna bukowego, jaworowego i dębowego, a zapalone ogniska zwano sobótkami. Młodzi chłopcy skakali przez ogień, a dziewczęta przeprowadzały pomiędzy zapalonymi stosami bydło domowe, celem podniesienia jego wydajności i płodności. Dobrze, jeśli dym z ogniska ponad zbożami się unosił, zwiastowało to dobrobyt i urodzaj. Taniec przy ognisku ważny był bardzo, bo złe moce odpędzał, a ogień ze zła wszelakiego oczyszczał serca i dusze tańczących przy nim ludzi. Podczas zabawy dziewczęta w las się oddalały, aby wianki z ruty, mięty, paproci, maków, chabrów, upleść i świeczkę w środek wstawiwszy, na wodę je puszczały.
Źródło: http://magia.onet.pl/1245435,poczytaj.html
Astro: PAN PANNA no comments
Tło muzyczne: „The nearness of you”, Nancy Wilson Wino: Stamp of Australia Semillon Sauvignon, South Eastern Australia, Hardys, ok. 30 zł KOLACJA PANA PANNY Fettuccine z szynką, szpinakiem i szparagami Ugotuj makaron w dużym garnku wrzącej osolonej wody, aż zmięknie. Zachowaj 1/3 filiżanki (80 ml) wody po makaronie; odcedź makaron. W tym samym czasie rozgrzej masło na dużej patelni, dodaj szynkę, szparagi, pieprz i czosnek. Gotuj, wróżyć nieustannie mieszając, przez około 5 minut lub do momentu, kiedy szparagi zrobią się miękkie. Połącz makaron z zawartością patelni, dodatkową ilością masła, szpinakiem, połową porcji parmezanu i zachowaną wodą od gotowania makaronu i mieszaj do momentu, aż szpinak lekko zmięknie. Podawaj makaron posypany pozostałymi płatkami parmezanu i cząstkami cytryny.
Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA
Źródło: http://magia.onet.pl/1501221,poczytaj.html?drukuj=1
Astro: Perkunowy Kwiat, czyli Kupalnocka 4 comments
Ale cóż, chcemy mieć te dni pełne tęsknoty, to przecież natura gna człowieka do tej drugiej strony i choćby tych przestróg było bardzo wiele, gna nas do tej drugiej strony. Cała przyroda jest taka, czemu mielibyśmy być inni? On czy ona, wad nie widzisz. Na wady musimy poczekać, ale najpierw znajdźmy tę drugą połowę. Sposobności w ciągu roku jest wiele, kiedy to młodzi ludzie spotykają się na wspólną zabawę, jednak żadna w tak wyraźny sposób nie akcentuje tego, w czym rzecz. No właśnie, a w czym? Okrągły wianuszek, a w środku świeca No ładne rzeczy nam ta wróżka Wielgoradesz mówi, otóż mówi bo tak jest, to jednoznaczny symbol bliskości dwojga osób o przeciwnej płci, to święto płodności i urodzaju. Chęć zbliżenia się ludzi. Noc Świętojańska, krótka, najkrótsza, ale może najbardziej zaważyć na życiu. To piękne słowiańskie święto jest tak urokliwe, że nie znajduje odbicia w żadnym innym świętowaniu, to święto bliskości człowieka z naturą. Kupalnocka, lub Sobótka, nazwę nocy Świętojańskiej otrzymała w X lub XI wieku, kiedy Kościół, pragnąc wykorzenić zwyczaje ludowe, odwołał się do Świętego Jana Chrzciciela, aby zmienić charakter zachowań i obrzędów. Nie ma to także nic wspólnego ze słowiańskim bożkiem Kupałą, słowo najprawdopodobniej wywodzi się z indoeuropejskiego pierwiastka "kump", oznaczającego grupę gromadę. Dość za tym mądrości, bawmy się gromadnie. A jak przebiegają zabawy? Puszczanie na wodę wianków to to, co tej nocy jest najważniejsze. Panny wyplatają swoje wianki wkładając w wianek palące się łuczywo, bądź świecę, a następnie rzucają na wodę. Po drugiej stronie rzeki czekają chłopcy – to dla nich przeznaczone są te wianki, to oni mają je wyłowić, a następnie odszyfrować, kto jest nadawcą tej niezwykłej przesyłki rzuconej na wodę. A co dalej jak wyłowią, jak odnajdą nadawcę? Kiedyś chłopiec z nadawcą przesyłki szli razem i szukali kwiatu paproci, często poszukiwania trwały do rana. Niektórzy twierdzą, że poszukiwania kwiatu paproci udawały się niektórym, błądzącym po kniejach i mokradłach parom, a to za sprawą Peruna, słowiańskiego gromowładnego bóstwa, który to raz po raz przyświecał błyskawicą poszukującym. Właśnie dlatego też często o kwiecie paproci mówiło się Perkunowy kwiat. Jak widać nie łatwo było z tym kwiatem paproci. Poszukiwania kwiatu paproci często kończyły się koniecznością stawania na ślubnym kobiercu. A ponieważ to była często konieczność, nieraz sobie później przypominano słowa przyśpiewki: „Leci pies przez owies ogonem wywija, pewnie nie żonaty, szczęśliwa bestyja”. Samo życie. Skakanie przez ogień, to także tradycja związana z Sobótką, miał to być magiczny, oczyszczający rytuał, skakali więc wszyscy – i chłopcy, i dziewczyny. Dzisiaj dużo z tej tradycji pozostało, bowiem jest piękna i naturalna, oby tylko zachować umiar. Nie zapominano i o zwierzętach, bowiem te przecież były i są ogromnie ważne w życiu człowieka. A w tę noc, noc urodzaju, szczególną uwagę przykładano do tych zwierząt, które karmią człowieka. Zakładano zatem na krowie rogi wianki z bylicy, co miało być skutecznym przeciwdziałaniem na rzucanie uroków przez czarownice, bowiem w następstwie takiego rzuconego uroku, krowa nie dawała mleka, lub nie można jej było zacielić. Kilka słów o Sobótce, bowiem to także jedna z nazw tej pięknej nocy, kim była Sobótka? Tego naprawdę nikt nie wie. Legenda jednak głosi o pannie noszącej takie imię, mieszkającej na wsi i zakochanej w swoim chłopcu, ponoć nosił imię Sieciech, powrócił on z wojny i już ślub, i wesele tuż, tuż, kiedy to Sobótkę wprost w serce ugodziła strzała wroga, który zaatakował wieś. Sprawa miała miejsce w okresie przesilenia letniego. Pięknie o świętowaniu sobótki pisze Jan Kochanowski, ale ponieważ śpiewa tam aż dwanaście panien kilka wierszy dla zachęcenia Państwa do poczytania jak świętowano ten czas. Gdy słońce Raka zagrzewa, Jak Państwo widzą ziele bylicy odgrywało tu duże znaczenie, zapewne chodzi o bylicę boże drzewko, bowiem pod nazwą bylica, występuje także bylica piołun, choć tej roślinie także przypisuje się ogromne właściwości magiczne. Pytają Państwo: a gdzie wróżby? A jakże są i to wiele. A oto one. Dwa żywioły są w tym święcie ważne – Ogień i Woda. Ogień i Woda to symbole mające oczyszczającą moc, stąd też uważano, że bliskość ludzi ma tego dnia znaczenie nie zwykłe, przynoszące oczyszczenie ludzkiej duszy, ale także urodzaj w sensie potomstwa, bowiem człowiek to nierozłączny element Ziemi i Matki Natury. Istnieje pieśń na Litwie, która mówi o tym zbliżeniu Wody i Ognia. Otóż po stworzeniu świata Księżyc ożenił się ze Słońcem, Słońce noc poślubną miało nieprzespaną w związku z czym wstało wcześnie i wzniosło się wysoko ponad horyzont, niestety Księżyc je opuścił i zdradził z Jutrzenką, od tej pory te ciała niebieskie są wrogami. Tyle litewska pieśń, ale jest w niej przestroga, "jeśli czynisz, czyń rozważnie i patrz końca". W dużym skrócie napisałam Państwu o wróżbach i zwyczajach słowiańskich związanych z tym pięknym świętem czczenia natury, jednak nie mogę na tym poprzestać, bowiem obchodzi to święto wiele krajów Europy: Czesi, Serbowie, Grecy, Rosjanie. W Skandynawii na rozstajnych drogach bądź nad brzegiem jeziora, pali się ogniska. Woda w jeziorze ma tego dnia właściwości lecznicze.
A słowik więcej nie śpiewa,
Sobótkę, jako czas niesie,
Zapalono w Czarnym Lesie.
Tam goście, tam i domowi
Sypali się ku ogniowi;
Bąki za raz troje grały
A sady się sprzeciwiały.
Siedli wszyscy na murawie;
Po tym wstało sześć par prawie
Dziewek jednako ubranych
I bylicą przepasanych.
Drukuj
Copyright 1996-2009 Onet.pl SA
Źródło: http://magia.onet.pl/1418962,poczytaj.html?drukuj=1