Archive for the ‘Pod’ tag

Astro: Wróżby z kart   no comments

Posted at 2:22 am in Wrozby

Wróżenie z kart to umiejętność przewidywania przyszłości z kart do gry. Tradycja tej metody wywodzi się z wczesnego średniowiecza i przez kolejne wieki była systematycznie rozwijana./Inne

Z czasem poszczególnym kartom oraz ich układom, ponadawano konkretne znaczenia. Jednak mimo to, trudno jest jednoznacznie stwierdzić, jaka karta co oznacza. Zbyt wiele zależy tutaj od osobistych przekonań i preferencji. Podobnie jest w przypadku ilości używanych kart, oraz sposobu i porządku ich układania.

Standardowa talia składa się z 52 kart zgrupowanych w czterech kolorach, są to: piki, kiery, kara i trefle. W każdym z kolorów znajdują się karty ponumerowane od 1 (AS) do 10, oraz następujące figury: Walet, Dama oraz Król.

Według wielu praktyków, wróżenie z kart, nie jest procesem ani łatwym ani dostępnym dla każdego. By prawidłowo i skutecznie wróżyć, należy posiadać pewne właściwości medialne. Trzeba być osobą wyczuloną na symboliczne znaczenie kart, ich układów, oraz posiadać dobry kontakt psychiczny z osobą, której przyszłość przepowiadamy.

Na samym początku należy nauczyć się kilku zasad, których trzeba przestrzegać:

Talia kart, która będzie nam służyć do przepowiadania przyszłości, nie powinna być używana do niczego innego. Należy kupić nową talię, najlepiej wykonaną z materiału pozbawionego sztucznych dodatków. Jeśli będziemy próbowali wziąć pod uwagę również odwrócone karty, należy je dla orientacji oznakować. Naszej talii kart, nie powinniśmy nikomu udostępniać, jest to dopuszczalne jedynie w wtedy gdy wymaga tego użyta metoda wróżenia. Podczas wróżenia powinniśmy zapewnić sobie odpowiednią aurę, oświetlenie i niezbędny spokój. Podczas wykonywania jakichkolwiek działań z kartami nie wolno się spieszyć. Tasowanie kart powinno przebiegać spokojnie. Możemy używać ściągawki, na której zapisujemy sobie znaczenie kart, lecz przede wszystkim, należy zwracać uwagę na własne odczucia. Nie wskazane jest wróżenie przyszłości sobie bądź bliskim. Do wróżenia można użyć całej talii kart (52), bądź jedynie jej części tj. 32. Odrzucamy wtedy z każdego koloru: dwójki, trójki, czwórki, piątki i szóstki. Większość profesjonalnych wróżbitów używa 32 kart.

Znaczenie niektórych kart

(symbolika kart odwróconych jest przeciwieństwem ich normalnego znaczenia)

Kiery

As miłość, przyjaźń, szczęście Król osoba rzetelna Dama wierna i czuła kobieta Walet przyjaciel Dziesiątka zaspokojone ambicje Dziewiątka sklep ezoteryczny spełnione życzenia Ósemka wizyty Siódemka samowystarczalność

Trefle

As szczęście Król uczciwy człowiek Dama ciemnowłosa kobieta Walet przedsiębiorczy przyjaciel Dziesiątka przypływ pieniędzy Dziewiątka szybkie efekty Ósemka hazard Siódemka małe korzyści

Kara

As ważne wiadomości Król władczy mężczyzna Dama flirtująca kobieta Walet niewiarygodny urzędnik Dziesiątka zmiany finansowe Dziewiątka niespodzianka, egocentryzm Ósemka przyjemne podróże Siódemka pogawędka

Piki

As nieszczęśliwy romans Król ambitny wróg Dama wdowa bez skrupułów Walet życzliwa, lecz szorstka osoba Dziesiątka wszechobecny pech Ósemka nadciągają kłopoty Siódemka wyimaginowane zmartwienie

Rozkładanie kart

Szczegóły dotyczące rozkładania kart, podobnie jak w przypadku ich znaczeń, nie są ujęte w żadne reguły. Istnieją co prawda pewne ogólne wskazówki dotyczące pewnych układów, lecz każdy z wróżbitów modyfikuje je dla swoich potrzeb.

Jedyna zasada, której należy przestrzegać, mówi, że karta reprezentująca pytającego, powinna go symbolicznie przedstawiać. Np. dla ciemnowłosego, starszego mężczyzny najwłaściwszą kartą będzie Król Pik, a dla młodej blondynki Dama Kier.

System prosty – tasujemy 32 karty, tak by otrzymać sporą ilość odwróconych kart. Zdejmujemy z dołu i góry talii po jednej karcie i odkładamy je na bok, zważając przy tym, by ułożyć je rewersem do góry. Następnie rozkładamy pozostałe karty w czterech rzędach po dziesięć sztuk w każdym szeregu. Kolejne rzędy powinny być ułożone jeden pod drugim. Pierwszy rządek wskazuje przeszłość pytającego, środkowy teraźniejszość, dolny przyszłość. Kiedy zinterpretujemy całość układu, odwracamy uprzednio pozostawione karty. Ich symbolika ma rzucić nowe światło na całość wróżby.

System walijski, stosowany jest dosyć często ze względu na prostotę układu i precyzję odpowiedzi, której udziela. Podczas tasowania, osoba pytająca, trzykrotnie przekłada karty, powtarzając w myślach swoje pytanie. Wróżbita wybiera z talii pierwsze dwanaście kart, dzieli się je na trzy grupy, te zaś układa się w jednej linii. Interpretację układów kart zaczyna się od sterty środkowej. OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui] [Wróżby kart Magia]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link
»Kupuj w Onet.pl!Dla aktywnego mężczyzny – sprawdź go!
cena: 383,80 złNajdokładniejszy na świecie
cena: 576,73 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1518992,8,0,0,”770px”,”0″);»DgoPrepare(„popTest3″,” Loguj się bezpiecznie”, 0, 1, 1, „”Zaloguj”:”window.check3=1;getElementById(„login3″).submit();”");window.logow3 = 0;window.check3 = 0; window.norel = 0; if(settimerek){clearTimeout(timerek);} if(O(„awaryjna”)){O(„awaryjna”).style.display = „none”;};Dodaj komentarz »DgoPrepare(„StarInfo”, „
Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnej kariery na forum. Pozytywna
aktywność forumowiczów jest nagradzana punktami. Źródłem punktów jest zarówno ilość
komentarzy (i dopowiedzi do nich) jak i ich jakość (ilość otrzymanych głosów).
Po zgromadzeniu odpowiedniej ilości punktów przy Twoim nicku pojawi się kolejna
gwiazdka, a Ty otrzymasz dostęp do nowych funkcjonalności forum (np. posiadanie
drugiej gwiazdki upoważnia Cię do ustawienia sobie awataru). Naruszanie zasad forum
jest karane punktami ujemnymi i w konsekwencji może spowodować degradację o niższy
poziom.
ogólnych swojego profilu
moderatorów, jak i forumowiczów, ma możliwość
ustawienia awataru
komentator
dołączaną do jego komentarzy
innych forumowiczów. Jego posty są specjalnie
wyróżniane.Przynależność do elity odzwierciedla jego
pozycja w rankingu.”, 0, 1, 1, „”OK”:”DgoOFF(O(„StarInfo”));”");function isLogged() {if ($onet.zuoIsl) {if(document.getElementById(„logoutButton”)){document.getElementById(„logoutButton”).style.display = „block”;}}}if(PodArtykulem == 1){isLogged();} else {onet(„onPageLoad”, „isLogged();”);}DgoPrepare(„czyZalog”, „
Możesz się zalogować, aby zbierać gwiazdki za dobrze oceniane komentarze.
Nie bądź anonimowy. Daj się poznać jako Wielki Autor.
logowania się na forum. Loguj się bezpiecznie”, 0, 1, 1, „”);window.logow = 0;window.check = 0; window.norel = 0; Wyraź swoją opinię i dołącz do ekspertów na forum!

Otwarcie komentuj rzeczywistość, głośno wyrażaj swoje zdanie, prowokuj innych do dyskusji …if(PodArtykulem == 1){ft_foldTables();} else {onet(„onPageLoad”, „ft_foldTables();”);} UlubieniZaloguj sięif(PodArtykulem == 1){getFavorites();} else {onet(„onPageLoad”, „getFavorites();”);}Najciekawsze dyskusjeif(PodArtykulem == 1){checkAllFavorites(„divSub”);} else {onet(„onPageLoad”, „checkAllFavorites(„divSub”);”);}if(PodArtykulem == 1){scrollToPlus();} else {onet(„onPageLoad”, „scrollToPlus();”);}»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1518992,poczytaj.html

Written by admin on Listopad 13th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar i magia gorącej świętojańskiej nocy   no comments

Posted at 1:18 am in Wrozby

Czerwiec obdaruje nas jedyną, czarowną i niepowtarzalną nocą, nocą magiczną i niezwykłą, która jest czczona od wielu, wielu wieków./Ella Selenaz 23 na 24 czerwca, wówczas świętowano moc ognia i życiodajną siłę wody. I na nic zdawały się protesty Kościoła, zakazy szlachty i magnaterii. Do dzisiaj noc świętojańska jest honorowana, jako jedno z nielicznych wydarzeń kulturalnych dużych miast i małych miasteczek Polski i Europy. Podciągnięcie nocy sobótkowej pod patronat Kościoła za sprawą Jana Chrzciciela, którego męczeńska śmierć, na ów dzień ponoć wypadła, także nie spełniło oczekiwań, ponieważ na przekór nazwano noc świętojańską, Kupałnocką.

A skąd Kupała? Prawdopodobnie reprezentował on pogańskiego bożka miłości, a od niego niedaleko do rozwiązłego i flirciarskiego Kupidyna. I taka też była ta noc. Puszczano wówczas wodze moralności i noc ta zmieniała się w aksamit pełen miłosnych westchnień i uniesień. A gdy żniwa minęły, mnóstwo młodych par na kobiercu ślubnym stawało, a panny młode przeważnie w łonach swych poczęte życie nosiły. Ale jakże byłoby inaczej, bo ta noc Kupały, to święto urodzaju, płodności, radości i miłosnych zalotów, noc marzeń i szukania drugiej połówki. Jednym słowem, radość przeogromna, która na lud prosty zstępowała, kłopotów i zmartwień sferom rządzącym, czyli szlachcie i Kościołowi, przysparzając. Zakazano wówczas obchodzenia tych świąt, ale potajemnie i skrycie, nadal się odbywały i po dzień dzisiejszy trwają, z tym, że Kościół je usankcjonował i specjalne msze ku ich czci są odprawiane. Ważne było, że czasy panowania Światowida i Perma, wciąż trwały przez wieki całe, gorsze, że z czasem zapomniano o ziołach, które tę uroczystość uświetniały swą magią i niezwykłością, ale też i w leczeniu udział miały nie byle jaki. A zebrana owej nocy bylica, dziurawiec, biedrzeniec, leszczyna, łopian, moc miały niezwykłą. Wianki z nich plecione przechowywano przez cały rok jako lekarstwo dla ludzi i zwierząt. Strzegły też domostw przed piorunem i wszelakimi klęskami, które wówczas kraje nawiedzały. Najważniejsze, że pierwotnym zamiarem uczczenia magii nocy świętojańskiej, było oddanie czci bogowi ognia, sile męskiej, władczej, budującej, ale też i niszczącej, i oddanie pokłonu sile żeńskiej, czyli wodzie, symbolizującej pramatkę, łono kobiece, źródło życia. Tak, że ta najkrótsza w roku noc, to noc ognia i wody, noc zespolenia sił męskich i żeńskich. Dlatego tak ważne były wróżby i rytuały magiczne. Ogniowi cześć oddawano, budując stosy potężne, z drewna bukowego, jaworowego i dębowego, a zapalone ogniska zwano sobótkami. Młodzi chłopcy skakali przez ogień, a dziewczęta przeprowadzały pomiędzy zapalonymi stosami bydło domowe, celem podniesienia jego wydajności i płodności. nieumywakin woda utleniona Dobrze, jeśli dym z ogniska ponad zbożami się unosił, zwiastowało to dobrobyt i urodzaj. Taniec przy ognisku ważny był bardzo, bo złe moce odpędzał, a ogień ze zła wszelakiego oczyszczał serca i dusze tańczących przy nim ludzi. Podczas zabawy dziewczęta w las się oddalały, aby wianki z ruty, mięty, paproci, maków, chabrów, upleść i świeczkę w środek wstawiwszy, na wodę je puszczały.

Źródło: http://magia.onet.pl/1245435,poczytaj.html

Written by admin on Październik 26th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Magia Obamy   no comments

Posted at 1:18 am in Wrozby

Wyborowi na 44. prezydenta USA towarzyszą nie tylko wielkie nadzieje, lecz także zalew rozmaitej maści wróżb, proroctw i osobliwych niekiedy teorii. Fora internetowe pękają w szwach. Masowość tych tworów rozpalonej wyobraźni popchnęła nawet sztab Obamy do realnych działań prawnych, a najpoważniejsze agencje prasowe świata do zasięgania języka u… wróżbitów./Inne

- Barack Obama to człowiek urodzony pod „mistrzowską jedenastką” – mówi . Tacy ludzie mają 90 – 95 proc. szans na osiągnięcie w życiu wielkiego sukcesu, dodaje. Jedenastka, o której mowa wynika, z daty urodzenia prezydenta – elekta: 4 sierpnia 1961. Zdaniem wróżki cecha ta w połączeniu z zodiakalnym znakiem Obamy – Lwem – gwarantuje cechy niemal idealnego prezydenta: wrażliwego społecznika, humanisty upartego w dążeniu do celu, lubiącego błysk fleszy, ale niekoniecznie dla samej sławy. Słowa Joanny Nieć potwierdza także astrolog z Bombaju, Bejan Daruwalla. Pytany przez agencję AFP twierdzi, iż „Obama urodził się pod znakiem Lwa i jest nim w 100 procentach. są z natury przywódcami i dysponują nadzwyczajnym urokiem”. Tego samego zdania jest także mag Raj Kumar Sharma. Zdaniem Sharmy "okres od 5 kwietnia do 16 maja 2010 r. może okazać się dla Obamy niebezpieczny". W celu zażegnania niebezpieczeństwa 44. prezydent USA powinien zdaniem hinduskich magów stale nosić przy sobie rubin. Według Joanny Nieć żadne poważniejsze niebezpieczeństwo na razie Obamie nie grozi. Jednak do postawienia bardziej precyzyjnego konieczna jest bardzo dokładna znajomość godziny i minuty narodzin obecnego prezydenta – elekta, dodaje wróżka.

A imię jego 50 i cztery?

Wyliczenie to przykład prastarej praktyki „mowy liczb”, czyli . System ten ma szczególne znaczenie w mistyce i religii żydowskiej, choć w starożytności zajmowali się nim z pasją także Grecy karty tarota (w szczególności sekta pitagorejczyków). Gematria to jedno z głównych narzędzi dawnych i współczesnych kabalistów. A że Kabała, czyli rozwinięta w średniowieczu żydowska teoria i praktyka mistyczna, jest dziś w modzie (pasjonują się nią takie gwiazdy jak na przykład Madonna) internet zaroił się biblijnych wyliczeń. Barack Obama okazał także tutaj nader wdzięcznym tematem. Samo nazwisko Obama – po hebrajsku pisane jako (אובמה) oraz imię Barack (ברק) – dają szerokie możliwości zarówno kabalistom sobotnio-niedzielnym, jak i żyjących w Izraelu potomkom starych rodów rabinackich. Ponieważ Kabała to system o niewyobrażalnym stopniu komplikacji, ilość możliwych interpretacji jest nieskończona. Mówiąc w największym uproszczeniu – każdej z 22 liter alfabetu hebrajskiego odpowiadają cyfry. Gdy zsumujemy wartości liter tworzące dane słowo, otrzymamy pewną liczbę. I teraz dopiero zaczyna się cała zabawa! Z nauk rabinów – mistyków wynika bowiem, że słowa o takiej samej sumie pozostają ze sobą w pewnych związkach. Ba! Także wyrazy występujące tyle samo razy w Torze (czyli w Pięcioksięgu Mojżeszowym) łączy mistyczna więź. Na zasadzie takich analogii powstały setki uczonych komentarzy rabinicznych. Nic więc dziwnego, że współcześni kabaliści zabrali się na serio za nowego prezydenta najpotężniejszego kraju na świecie. W internecie można znaleźć setki tego rodzaju wyliczeń. Jakich? Ano – bardzo różnych. Bo powiedzonko „wpakować się w Kabałę” nie powstało wcale przypadkiem. Istnieją cztery główne systemy kabalistycznych obliczeń i, dodatkowo, dziesiątki ich wariantów. Metody pracy z wynikami też bywają bardzo różne. By zaspokoić ciekawość powiedzmy tylko, że nazwisku Obama przypada najczęściej liczba 54, korespondująca z imieniem nabożnego Jezahiela, domniemanego autorem biblijnego Psalmu LXXXII „Boże! któż ci będzie równy?”. A to tylko bardzo prosta próbka Kabały. Jej współcześni wyznawcy do wyliczeń posługują się specjalistycznymi programami komputerowymi przeczesującymi w mgnieniu oka Torę, Talmud i setki sporządzonych do nich komentarzy. Co można wyliczyć na postawie ich wyników? Wszystko – o to w końcu tu chodzi.

Czterdzieści i cztery

A życie jego – trud trudów,
A tytuł jego – lud ludów (…)

Wskrzesiciel narodu,
Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.
Adam Mickiewicz, Dziady, cz. III

Jako że jest czterdziestym czwartym prezydentem USA, analogie wychowanym na Mickiewiczu Polakom nasuwają się same. Problem jedynie w tym, co dokładnie na myśli nasz wielki poeta pisząc w III części "Dziadów" o opatrznościowym mężu ukrytym pod liczbą 44. Od półtora wieku z okładem kwestia ta stanowi spór uczonych i mistyków. Wiadomo, że pisząc te słowa nasz wieszcz znajdował się pod wpływem mglistych nauk Andrzeja Towiańskiego. Nauki mistrza Andrzeja wiązały bardzo silnie religię z polityką. Szczególną rolę opatrznościową miały wedle niego odegrać narody: francuski, żydowski i, jak nietrudno zgadnąć, polski. Towiański i jego zwolennicy interesowali się intensywnie żydowskim kabalizmem, słabo albo i wcale znając przy tym język hebrajski. W nieprecyzyjnym zapisie hebrajskim słowu „Adam” odpowiada właśnie cyfra 44. Nieprecyzyjnym – bo po hebrajsku Adam pisze się z niewymawianym „ch” na początku. A wtedy otrzymujemy cyfrę 45. Jednak zdaniem prof. Juliusza Kleinera taka pomyłka była bardzo prawdopodobna – kwestią otwartą pozostaje przy tym, czy imię Adam oznaczało Mickiewicza, czy – co bardzo prawdopodobne, księcia Adama Czartoryskiego. Inne teorie głoszą, że 44 odnosi się do samego Towiańskiego „męża o strasznym obliczu” lub oznaczać ma liczbę członków jego sekty. Jeszcze inne koncepcje wskazują na chrześcijańskie przesłanie liczby 4 (np. cztery rzeki w raju). Nieco inną teorię na ten temat miał zmarły niedawno Władysław Kopaliński, wedle którego w 1845 roku nasz wieszcz miał powiedzieć o liczbie czterdzieści i cztery; „kiedy pisałem, wiedziałem; teraz już nie wiem”.

Szaman mówi: 44!

Tak czy owak – liczba 44 wydaje się przypisana do spraw ściśle polskich. Ale czy rzeczywiście? Osobliwą opowieść na ten temat odnaleźliśmy na stronach poświęconej wyszukiwaniu wszelkich niesamowitości Fundacji Nautilus:

„Było około 1-szej w nocy, kiedy do radia zadzwoniła pani Elżbieta, która na stałe mieszka w Kanadzie. Opowiedziała ona historię, którą postanowiliśmy Wam przedstawić. To było w latach 60-tych, kiedy po raz pierwszy grupa polskich pracowników naukowych przyjechała na sympozjum do Kanady. Wśród nich byłam także ja i jak widać, a dzwonię z Kanady, ten wyjazd zmienił moje życie, ale nie o tym chciałam mówić. Wtedy podczas tego pobytu doszło do dziwnego wydarzenia, o którym powinniście się dowiedzieć, choć zdaję sobie sprawę, że kilka osób może uznać to za żart. Ale żartem nie jest.

Wybraliśmy się na wycieczkę w góry i tam spotkaliśmy obóz kanadyjskich indian, którzy co prawda mieli samochody i telewizory, ale nadal pielęgnowali tradycje przodków. Wśród nich był jeden, który pełnił rolę szamana. Udało mu się trafnie wskazać osobę spośród naszego grona, która miała pewien problem, o którym nie chcę w tej chwili mówić. Dodam tylko, że nie miał szans, aby się o tym dowiedzieć od kogokolwiek wcześniej. Wszyscy po prostu zaniemówili, a wtedy szaman zaproponował, że można mu zadać jedno pytanie, na które odpowie. Wszyscy byli mocno wystraszeni tym, co zademonstrował wcześniej i nikt nie miał pomysłu, jakie można mu zadać pytanie. I wtedy jeden z moich kolegów zadał najgłupsze pytanie, jakie można sobie wyobrazić, bo zapytał, o co chodziło Adamowi Mickiewiczowi, kiedy napisał w "Dziadach": <<a imię jego czterdzieści i cztery>>. Zrobiło mi się wstyd, że zapytał o coś tak głupiego, ale ku mojemu zdumieniu szaman zadumał się, zamknął oczy i przez dłuższą chwilę był nieruchomy. Wreszcie otworzył oczy i z pełną powagą odpowiedział tak: <<W czasie, kiedy pisał te słowa, przez jego głowę przebiegały nie jego myśli. Nikt z Twoich rodaków nie rozumie tych słów, a interpretacje są błędne. Świat czeka wielka próba, wielka zmiana. Będzie niezwykły człowiek, prezydent USA, wielki człowiek. On przeprowadzi świat przez tę burzę, pomoże każdemu, kto będzie tylko tego chciał. Będzie to czterdziesty czwarty prezydent Stanów Zjednoczonych. Tak należy interpretować słowa waszego poety. Ten człowiek będzie miał polskie korzenie, to będzie w tym sensie wasz prezydent. To miał na myśli poeta>>. Wtedy zapanowała kompletna cisza. Dodam, że inna przepowiednia dotycząca jednego z nas w pełni się spełniła. Musiałam komuś o tym opowiedzieć, bo jest to naprawdę jedna z najbardziej dziwnych spraw, które wydarzyły się w moim życiu. Wiem, że narażam się na śmieszność, ale trudno”.

Dodać należy, że czujni internauci od razu wytropili w drzewie genealogicznym Baracka Obamy osobą o nazwisku Sarah Poland (urodzoną w 1824, zmarłą ok. 1880). Czy rzeczywiście była ona Polką – nie wiadomo.

Czarny ?

Posiadający kenijskie korzenie Barack Obama budzi oczywiście ogromne zainteresowanie na Czarnym Lądzie. A niewiele miejsc we współczesnym świecie jest bardziej skorych do wszelkich form mistyki. Idea Czarnego Chrystusa lub Czarnego Mesjasza jest żywa w całej środkowej i południowej Afryce.

Choć nam w Polsce może się wydawać to dziwne, kościół katolicki w Afryce nie ma nic przeciwko wyobrażaniu Chrystusa jako Murzyna. Wręcz przeciwnie. Stoi na stanowisku, że przyjęcie elementów kultury miejscowej sprzyja krzewieniu słowa Bożego. Podobne postępują kościoły protestanckie prowadzące misje w Afryce. Ale na styku przyniesionego przez misjonarzy chrześcijaństwa i prastarych wierzeń plemiennych powstała rozległa mgławica kościołów i sekt. Część z nich dodatkowo łączy wierzenia miejscowe z elementami islamu. Szczególne miejsce w ich wierzeniach zajmuje Szymon Kimbang, czyli biblijny Szymon Apostoł, zwany też Kananejczykiem lub Gorliwym, który po ukrzyżowaniu Jezusa miał zawędrować właśnie na Czarny Ląd. Jak podkreślają specjaliści, religie afrykańskie cechuje swoiste pojęcie jedności świata materialnego z duchowym. Nie ma w nich miejsca na osobną rzeczywistość świecką i religijną. Do tego koncentrują się dość silnie na własnym plemieniu, narodzie, czy Afryce rozumianej jako etniczna całość lub wspólnota ludzi czarnoskórych w ogóle. Nic więc dziwnego, że wybór Baracka Obamy wywołał w Afryce lawinę komentarzy i spekulacji o charakterze mistycznym. Jedni widzą w nim Mesjasza, następcę Szymona Kimbanga, którego misją jest wyzwolenie ludzi czarnoskórych spod ucisku białych, inni osobą namaszczoną przez masajskiego boga Ngai. O Obamie jak Czarna Afryka długa i szeroka powstają dziś wiersze i piosenki.

Pojawienie się prezydenta obiecującego poświęcenie większej uwagi najuboższym spotkało się także z wielkim zainteresowaniem w Ameryce Południowej – regionie świata szczególnie uzależnionym od USA. Także i tutaj przewidywaniem wyników wyborów i misją nowego prezydenta zajęli się wszelkiej maści mistycy. Peruwiańscy szamani odprawiali specjalne obrzędy mające wspomóc jego szanse wyborcze. Uwadze miejscowej prasy nie umknęła szczególna uwaga, jaką Barack Obama poświęcił w trakcie kampanii wyborczej społeczności indiańskiej w USA. Choć formalnie Ameryka Południowa to najbardziej chrześcijański kontynent na Ziemi, to w wielu miejscach religia ta splata w bardzo ciekawy sposób z dawnymi wierzeniami. Wzięte z Nostrodamusa opowieści o Czarnym Władcy Świata spotkały się z największym odzewem chyba właśnie tutaj. W internecie (w kontekście Obamy i nie tylko) rządzi jednak najdziwniejsze z południowoamerykańskich wyznań – voodoo. łączy w sobie elementy kilku religii zachodnioafrykańskich, chrześcijaństwa i mistycyzmu. Najpełniej rozwinęło się wśród czarnoskórej populacji Haiti, ale jego wyznawcy żyją też w Afryce i w obu Amerykach.

Ale w tych wyborach po najbardziej znany atrybut voodoo – laleczki do nakłuwania, sięgnęli nie ubodzy Haitańczycy (sympatyzujący w ogromnej większości z Obamę) lecz mieszkańcy amerykańskiego Południa głosujący tradycyjnie na Republikanów. Lalki voodoo z wizerunkiem Obamy stały się w USA takim samym hitem handlowym, jakim niedawno we Francji były laleczki z twarzą Nicolasa Sarkozy`ego. Amerykanie poszli dalej niż francuzi – w Internecie pojawiły się specjalne, jak najbardziej komercyjne serwisy oferujące rzucanie klątw voodoo i nakłuwanie laleczek w imię każdego chętnego na wydanie paru dolarów na taki cel.

Choć Barack Obama nie przejął się nimi tak bardzo jak jego francuski kolega ( zażądał niedawno sądowego zakazu sprzedaży laleczek z jego wizerunkiem – sprawę przegrał), to wyborczy sztab Obamy nie lekceważył wcale konsekwencji wynikających masowością zainteresowania wyborczymi przepowiedniami. Szczególnie tymi o zagrażającemu chrześcijaństwu Czarnemu Władcy Świata. W części sztabu Obamy zajmującej się internetem (a obecny prezydent – elekt położyć bezprecedensowy w historii nacisk na tą formę komunikacji) powstała oficjalna komórka zajmująca się zwalczaniem na forach internetowych rozmaitych bzdurnych, pseudomistycznych wpisów. Pod wpływem własnych interpretacji wielu Amerykanów wypisywało bowiem w sieci rzeczy zupełnie niewiarygodne – przestawiając Obamę bądź jako Antychrysta, bądź wyznawcę islamu, bądź jako obie te rzeczy na raz – choć, co jest faktem powszechnie znanym, Barack Obama jest żarliwym chrześcijaninem, członkiem Trinity United Church of Christ, protestanckiego kościoła z Chicago. W zarzutach o potajemne sprzyjanie islamowi pewną rolę odegrało zapewne drugie imię Obamy – Hussein, „odziedziczone” po jednym z kenijskich dziadków. Wedle żyjącego w XVI wieku Nostradamusa Czarny Władca Świata będzie poprzedzał koniec świata i przegraną wojnę ze światem islamu. Historia ta szybko rozlała się w internecie – także za pomocą rozmaitych łańcuszków mailowych. Zdaniem poważnych znawców przepowiednie prowansalskiego lekarza i mistyka , czyli Nostradamusa, właśnie są na tyle ogólnikowe, że da się na ich postawie przeprowadzić niemal dowolny wywód.

Wybór Baracka Obamy jest bliski tego, co nazywamy sytuacją graniczną – życie społeczne potrzebuje cykli porządkujących rzeczywistość, a ogromne oczekiwania doprowadziły do takiego stanu umysłów w którym sięganie po ezoterykę staje się zjawiskiem masowym, mówi prof. Roch Sulima ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Z sytuacją graniczną i wielkim zwrotem ku duchowości mieliśmy w Polsce do czynienia w trakcie umierania i po śmierci Jana Pawła II. Zdaniem prof. Sulimy wybór Baracka Obamy może mieć dla wielu grup charakter zbliżony do katharsis – to i niezbyt pewna przyszłość powodować może dalsze zainteresowanie społeczno- polityczną ezoteryką. Jednak entuzjazmu powinno wystarczyć co najmniej na rok lub dwa, dodaje prof. Sulima.

Maciej WełłyczkoOnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1516563,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 23rd, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Rok Bawołu – prognoza ogólna   no comments

Posted at 1:17 am in Wrozby

Nowe zodiakalne zwierze horoskopu chińskiego, nowy władca świata, który urząd swój sprawować będzie przez chińskich dwanaście wróżenie z kart miesięcy, to ZIEMISTY BAWÓŁ (w charakterystyce yin). Nie jest to jedyna nazwa tego zwierzęcia. Zwykli ludzie horoskopowego opiekuna nadchodzącego roku nazywają bawołem w zagrodzie. Pod rządami tego zwierzęcia będziemy się radować i smucić od 26 stycznia 2009 r. godz. 15.56 do 13 lutego 2010 r. godz. 10.51 (tak głosi każdy chiński, tysiącletni kalendarz) czasu nie tylko pekińskiego, lecz z pewnością i naszego./Jacek Kryg

Patrząc na czasową rozpiętość okresu panowania Ziemistego Bawołu widać, że jest to wyjątkowo długi rok, bo trwający 384 dni. W jego ramach występują aż dwa dni lap chun, czyli dni początku wiosny (4 luty 2009r. oraz 4 luty 2010r.) zwane też świętami kochanków. Z tego zaś wynika, że jest to niezmiernie korzystny rok na zawarcie związku małżeńskiego lub na postaranie się o potomka. Może z pewnymi wątpliwościami dotyczącymi miesiąca przestępnego trwającego od 24.05 do 21.07, w którym to wzrasta ryzyko niepowodzenia. Wiele chińskich źródeł wskazuje jednak na fakt, że gwiazda okresowa podwójnego miesiąca przestępnego roku Ji Chou sjest tak bardzo sprzyjające człowiekowi Biały Merkury), że nawet w tym niestabilnym czasie można spokojnie zawrzeć związek małżeński. Jeżeli do tego dodamy, że Bawół jest znakiem uwielbiającym tradycję, że rodzina jest dla niego wszystkim należy uznać, że nadchodzący rok będzie szczególnie, jak mało inne lata, korzystny na zawieranie związków małżeńskich, na zakładanie rodziny i na postaranie się o potomka, co jest bardzo ważne, gdyż według wierzeń Chińczyków ma się narodzić znacząco więcej chłopców niż dziewcząt. Jako ciekawostkę warto też podać, że nawet stare chińskie przekonanie o tym, że lata zakończone cyfrą 9 to lata chaosu i niejako pomieszania w głowach, jeśli chodzi o sprawy małżeństwa i rodziny nie jest w stanie zaważyć na uznaniu tego roku za ze wszech miar fantastyczny.

Bawołu przypisuje się także wiele innych wartości, zdarzeń i przedmiotów, których wzrost znaczenia należy przewidywać z dużym prawdopodobieństwem. Wszystkie te dane mają ogromne znaczenie dla określenia, co w nadchodzącym roku będzie się liczyło, czego należy się spodziewać itd. I tak z Bawołem kojarzone są następujące państwa: Irlandia, Cypr Palestyna, Syria, Jordania, Argentyna, Południowa Afryka, Nigeria, Nowa Zelandia i Wenezuela. Można zatem przypuszczać, że wiele ciekawych, a może raczej zaskakujących rzeczy zdarzy się w tych krajach, czy w związku z tymi właśnie krajami.

Z poszczególnymi latami pozostającymi pod wpływem chińskich zwierząt zodiakalnych związane są niektóre kamienie szlachetne i ozdobne. Z Bawołem kojarzy się jadeit, jaspis, agat, lazuryt, lapis, alabaster i koral. Oznacza to, że te materiały wyjściowe mogą okazać się najlepsze do „produkcji” wisiorków, ozdób, talizmanów czy rzeźb. Nie ze względu na obowiązującą modę, lecz z powodu ich tegorocznych wibracji, które pozostawać będą w harmonii z wibracjami całego wszechświata. Można też popatrzeć na to nieco inaczej stwierdzając, że tegoroczną potrzebą człowieka będzie „ładowanie się” tego typu energią. To stwierdzenie odnosi się też do kolorów Ziemistego Bawołu, jakimi są żółty, fioletowy, blado różowy i ciemnoniebieski oraz do ulubionych przez ten znak: rozwiązywania krzyżówek starej mody, ogrodnictwa, rzeźbiarstwa, gotowania, cukiernictwa, szycia, majsterkowania, genealogii, speleologii, dekoratorstwa i projektowania.

Z kolei ogólne aktywności i sporty związane z Bawołem to: czytelnictwo, tradycyjny sposób działania, naprawa samochodów, kulturystyka, biegi długodystansowe, podnoszenie ciężarów, przełaje, rugby i soccer. Zatem także i na tych polach należy oczekiwać pewnych dokonań, choć trzeba pamiętać, że nic dwa razy się nie zdarza, a jedyną stałą rzeczą we wszechświecie jest ZMIANA.

Bawół – podobnie jak każde inne zwierzę zodiakalne – jest też pewnym symbolem. Chińczycy wierzą, że narodził się z tysiącletniej sosny. Reprezentuje pierwiastek yin, gdyż wyłania się z podmokłej ziemi lub z pola ryżowego. Jest zwierzęciem długowiecznym powoli podążającym żłobionymi przez lata koleinami. Chiński almanach Tong Shu, bez względu, którego dotyczy roku, zawsze zaczyna się i kończy obrazkiem chłopa prowadzącego Bawołu. Obrazki te dla wtajemniczonych są źródłem informacji o tym, jaki będzie nadchodzący rok, szczególnie dla rolnictwa, pogody, zbiorów czy dobrobytu w ogóle.

Jak już wspomniałem żywiołem roku 2009 jest podwójna Ziemia yin, która pozostaje w konflikcie z Ziemią yin Kozy (przeciwległa strona kompasu feng shui). Oznacza to, że możemy spodziewać się więcej niż zwykle trzęsień ziemi, obsunięć ziemi czy zawalenia się budynków. Mogą też dokuczać nam powodzie, lecz na lokalną skalę. Jeżeli do tego dodamy, że także huragany, powodzie i upały nie będą czymś rzadkim w roku Ji Chou, z pewnością nie będziemy się nudzili. Na pocieszenie pozostaje obserwacja, że nic dwa razy się nie zdarza – mówimy zatem o potencjalnych zagrożeniach, a nie rzeczywistych..

Z ogólnych zasad wynika, że Bawół zawsze jest drugim znakiem dowolnego dwunastoletniego cyklu astrologicznego. Oznacza to, że jego okresom panowania towarzyszy zapał konstruowania i budowania. Jeżeli do tego dodamy, że Bawół zawsze dobrze służył ludziom, że zawsze był solidnym, rzetelnym, silnym i obowiązkowym pracownikiem, należy oczekiwać, że premiowane będą: realizowanie wcześniej wytyczonych celów, trzymanie się tradycyjnych czy wypróbowanych sposobów postępowania, ciężka praca, wytrwałość, odpowiedzialność i sumienność. Niestety nie dla wszystkich znaków będzie to ulubiony sposób podejścia do rzeczywistości.

Gdyby podejść do analizy roku 2009 na chiński sposób, trzeba by zacząć od wyobrażenia sobie sytuacji pojawiającej się w I Ching, czyli Księdze Przemian (starożytny, oryginalnie chiński system wróżenia), a mówiącej o Ziemi nad Ziemią, czyli o podwójnej Ziemi yin, która symbolizuje pole lub ogród. W odróżnieniu od poprzedniego roku, kiedy Ziemia siedziała na Wodzie, a zatem istniał potężny konflikt żywiołowy zapowiadający najróżniejsze niepokoje, rok Ziemistego Bawołu jest okresem spokoju, refleksji, relaksu i lizania ran. Można nawet powiedzieć, że wreszcie nadszedł czas na odbudowę, rekonstrukcję, pomniejszanie różnic między dużymi i małymi antagonistami. Tendencje te trzeba wykorzystać w maksymalny sposób, gdyż na następny rok bez żywiołowego konfliktu będzie trzeba trochę poczekać (rok 2010 – konflikt Metalu z Drzewem, rok 2011 – konflikt Metalu z Drzewem, rok 2012 – konflikt Ziemi z Wodą, rok 2013 – konflikt Ognia z Wodą).

W roku „czystej ziemi” wszyscy ludzie, nawet ci, którzy nie interesują się tą tematyką będą w mniejszym lub większym stopniu wciągnięci w sprawy naszej planety. Zaobserwujemy większe niż zwykle zainteresowanie ekologią, wzrost niepokoju przed zmianami klimatycznymi, uczestniczyć będziemy w niezliczonych ilościach dysput bezpośrednio i pośrednio związanych z ochrona środowiska. A dyskutować się będzie na różnych poziomach od spotkań towarzyskich po międzynarodowe konwencje. Jednym zdaniem – nadchodzi bardzo sprzyjający czas na refleksje nad przyszłością planety Ziemia, na wyrażenie swoich obaw, co do kierunku zmian, jakim ona podlega.

Każdy rok, nie tylko ten, w którym dochodzi do bezpośredniego konfliktu żywiołów, niesie określone zagrożenie utraty zdrowia i sił witalnych. W roku Ziemistego Bawołu do najczęściej występujących problemów zdrowotnych będą należały: nadal kłopoty z układem krążenia (złe relacje Ognia), rejonem brzucha (konflikt Ziemi) – szczególnie z trzustką, nerkami i wątrobą, a nade wszystko rośnie zagrożenie rakiem. Więcej niż zwykle będziemy cierpieć na niestrawności, z powodu zatruć pokarmowych, czy w wyniku nabawienia się biegunki. Także nasze mięśnie i komórki mogą ulec znacznemu osłabieniu. Przez cały rok będziemy walczyli z otyłością, zatem osoby podatne na otyłość już na początku roku powinny podjąć znaczące zobowiązania, co do diety czy zdrowego sposobu życia. Im dalej w rok Bawołu, tym gorzej może być z samodyscypliną i realizacją zobowiązań wobec samego siebie.

Co by nie powiedzieć o zagrożeniach wiążących się z rokiem Ji Chou z całą pewnością winno być spokojniej, niż to miało miejsce w ubiegłym roku. Co więcej, należy oczekiwać radykalnych zmian na lepsze i to we wszystkich dziedzinach życia. Najkorzystniejszą porą roku winna być wiosna, a po niej zima. Lato, a w szczególności jesień winny nam dać się we znaki. Wśród specjalistów dużo mówi się o kłopotach ze „źródłami”, jakkolwiek byśmy ten termin rozumieli. Może zabraknąć minerałów, drewna, ropy, a nawet energii elektrycznej. Mogą też wystąpić kłopoty z dystrybucją najróżniejszych dóbr, lecz wszelkie niekorzystne sytuacje winno cechować powolne, lecz systematyczne powracanie do normalnego trybu. Być może najbardziej znaczącymi zmianami na gorsze będzie zauważalny wzrost wypadków nie tylko drogowych, lecz także nękających nas w pracy, czy w czasie np. pieszych górskich wycieczek. Dużo z nich będzie wynikało z pośpiechu, dlatego w roku każdego Bawołu warto zwolnić i wykazać się nadzwyczajną cierpliwością.

Bawół jest zwierzęciem uczciwym. Nie ma zatem mowy, o powodzeniu w czymkolwiek, a szczególnie w transakcjach, w których nie wszystko będzie czyste i transparentne. Nie warto też ryzykować, gdyż znak ten nie zna się na spekulacjach, czy grach rynkowych. Wydaje się, że w roku Ji Chou najważniejsza jest szczera i jasna wymiana informacji – dobre porozumienie z innymi. Tylko otwartość na uwagi innych, dobra współpraca, a nade wszystko cierpliwość i zwolnienie tempa pozwolą przejść ten nie łatwy okres z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Okres niełatwy, ale nie dramatyczny, o czym powinniśmy pamiętać szczególnie wówczas, gdy nie wszystko będzie się układało po naszej myśli.


»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1525701,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 22nd, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar i magia gorącej świętojańskiej nocy   no comments

Posted at 1:26 am in Wrozby

Czerwiec obdaruje nas jedyną, czarowną i niepowtarzalną nocą, nocą magiczną i niezwykłą, która jest czczona od wielu, wielu wieków./Ella Selenaz 23 na 24 czerwca, wówczas świętowano moc ognia i życiodajną siłę wody. I na nic zdawały się protesty Kościoła, zakazy szlachty i magnaterii. Do dzisiaj noc świętojańska jest honorowana, jako jedno z nielicznych wydarzeń kulturalnych dużych miast i małych miasteczek Polski i Europy. Podciągnięcie nocy sobótkowej pod patronat Kościoła za sprawą Jana Chrzciciela, którego męczeńska śmierć, na ów dzień ponoć wypadła, także nie spełniło oczekiwań, ponieważ na przekór nazwano noc świętojańską, Kupałnocką.

A skąd Kupała? Prawdopodobnie reprezentował on pogańskiego bożka miłości, a od niego niedaleko do rozwiązłego i flirciarskiego Kupidyna. I taka też była ta noc. Puszczano wówczas wodze moralności i noc ta zmieniała się w aksamit pełen miłosnych westchnień i uniesień. A gdy żniwa minęły, mnóstwo młodych par na kobiercu ślubnym stawało, a panny młode przeważnie w łonach swych poczęte życie nosiły. Ale jakże byłoby inaczej, bo ta noc Kupały, to święto urodzaju, płodności, radości i miłosnych zalotów, noc marzeń i szukania drugiej połówki. Jednym słowem, radość przeogromna, która na lud prosty zstępowała, kłopotów i zmartwień sferom rządzącym, czyli szlachcie i Kościołowi, przysparzając. Zakazano wówczas obchodzenia tych świąt, ale potajemnie i skrycie, nadal się odbywały i po dzień dzisiejszy trwają, z tym, że Kościół je usankcjonował i specjalne msze ku ich czci są odprawiane. Ważne było, że czasy panowania Światowida i Perma, wciąż trwały przez wieki całe, gorsze, że z czasem zapomniano o ziołach, które tę uroczystość uświetniały swą magią i niezwykłością, ale też i w leczeniu udział miały nie byle jaki. A zebrana owej nocy bylica, dziurawiec, biedrzeniec, leszczyna, łopian, moc miały niezwykłą. Wianki z nich plecione przechowywano przez cały rok jako lekarstwo dla ludzi i zwierząt. Strzegły też domostw przed piorunem i wszelakimi klęskami, które wówczas kraje nawiedzały. Najważniejsze, że pierwotnym zamiarem uczczenia magii nocy świętojańskiej, było oddanie czci bogowi ognia, sile męskiej, władczej, budującej, ale też i niszczącej, i oddanie pokłonu sile żeńskiej, czyli wodzie, symbolizującej pramatkę, łono kobiece, źródło życia. Tak, że ta najkrótsza w roku noc, to noc ognia i wody, noc zespolenia sił męskich i żeńskich. Dlatego tak ważne były wróżby i rytuały magiczne. Ogniowi cześć oddawano, budując stosy potężne, z drewna bukowego, jaworowego i dębowego, a zapalone ogniska zwano sobótkami. Młodzi chłopcy skakali przez ogień, a dziewczęta przeprowadzały pomiędzy zapalonymi stosami bydło domowe, celem podniesienia jego wydajności i płodności. Dobrze, jeśli dym z ogniska ponad zbożami się unosił, zwiastowało to dobrobyt i urodzaj. Taniec przy ognisku ważny był bardzo, bo złe moce odpędzał, a ogień ze zła wszelakiego oczyszczał serca i dusze tańczących przy nim ludzi. Podczas zabawy dziewczęta w las się oddalały, aby runy wianki z ruty, mięty, paproci, maków, chabrów, upleść i świeczkę w środek wstawiwszy, na wodę je puszczały.

Źródło: http://magia.onet.pl/1245435,poczytaj.html

Written by admin on Październik 20th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: PANI SKORPION   no comments

Posted at 1:25 am in Wrozby

Ma dużo osobistego czaru, magnetyzmu. Dumna i pewna siebie. Potrafi każdą sytuację wykorzystać do maksimum. Lubi dominować w towarzystwie. Skrupulatna i konsekwentna w działaniu. W miłosnych podbojach bywa niezwykle uwodzicielska. Posiada jakiś szósty zmysł, który pomaga rozpoznać idealnego partnera zarówno do romansu jak i do małżeństwa. Odpowiada jej silny, męski, przystojny mężczyzna. Nie znosi słabeuszy. Pani Skorpion jest inteligentna i bystra, wszystko co robi – robi z pasją. Ma dobrą intuicję, zna się na ludziach. Gdy ktoś zrobi jej przysługę, odda podwójnie. Bardzo wybiórcza w dobieraniu przyjaciół./Inne

Tło muzyczne: „Someone like You”, Van Morrison

Wino: Oomoo Shiraz, McLaren Vale, Hardys, ok. 55 zł



KOLACJA DLA PANI SKORPION

Łosoś z aromatycznym olejem orzechowym

4 filety łososia ze skórką 1 łyżka utłuczonego czarnego talizmany pieprzu 2 łyżki mielonej kawy 4 łyżeczki orzeszków pinii 100 ml oleju z orzechów włoskich 40 ml oliwy z oliwek 4 łyżeczki octu balsamicznego sól i świeżo zmielony pieprz

Przygotować olej: na patelni uprażyć utłuczony pieprz z kawą. Wlać olej, patelnię pozostawić na 20 minut na bardzo małym ogniu; temperatura oleju nie powinna przekroczyć 50o C.

Orzeszki pinii zrumienić w piekarniku i pozostawić w nim, aby nie ostygły. Olej przecedzić przez bibułę, dodać orzeszki pinii i wstawić do ciepłego piekarnika.

Nagrzać grill w piekarniku. Filety z łososia posmarować oliwą, oprószyć solą i pieprzem. Ułożyć na ruszcie tuż pod grillem i piec, aż się zrumienią.

Filety ułożyć na talerzach, każdy polać ciepłym olejem oraz łyżeczką octu balsamicznego i zaraz podawać.

Do ryby można podawać kalafiorowe purée.

Przepisy pochodzą z książki Agnieszki Perepeczko "Śniadanie w łóżku i inne rozkosze… kulinarne", wydanej przez Wydawnictwo NOWY ŚWIAT OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1501249,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 18th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Magia Obamy   no comments

Posted at 1:19 am in Wrozby

Wyborowi na 44. prezydenta USA towarzyszą nie tylko wielkie nadzieje, lecz także zalew rozmaitej maści wróżb, proroctw i osobliwych niekiedy teorii. Fora internetowe pękają w szwach. Masowość tych tworów rozpalonej wyobraźni popchnęła nawet sztab Obamy do realnych działań prawnych, a najpoważniejsze agencje prasowe świata do zasięgania języka u… wróżbitów./Inne

- Barack Obama to człowiek urodzony pod „mistrzowską jedenastką” – mówi . Tacy ludzie mają 90 – 95 proc. szans na osiągnięcie w życiu wielkiego sukcesu, dodaje. Jedenastka, o której mowa wynika, z daty urodzenia prezydenta – elekta: 4 sierpnia 1961. Zdaniem wróżki cecha ta w połączeniu z zodiakalnym znakiem Obamy – Lwem – gwarantuje cechy niemal idealnego prezydenta: wrażliwego społecznika, humanisty upartego w dążeniu do celu, lubiącego błysk fleszy, ale niekoniecznie dla samej sławy. Słowa Joanny Nieć potwierdza także astrolog z Bombaju, Bejan Daruwalla. Pytany przez agencję AFP twierdzi, iż „Obama urodził się pod znakiem Lwa i jest nim w 100 procentach. są z natury przywódcami i dysponują nadzwyczajnym urokiem”. Tego samego zdania jest także mag Raj Kumar Sharma. Zdaniem Sharmy "okres od 5 kwietnia do 16 maja 2010 r. może okazać się dla Obamy niebezpieczny". W celu zażegnania niebezpieczeństwa 44. prezydent USA powinien zdaniem hinduskich magów stale nosić przy sobie rubin. Według Joanny Nieć żadne poważniejsze niebezpieczeństwo na razie Obamie nie grozi. Jednak do postawienia bardziej precyzyjnego konieczna jest bardzo dokładna znajomość godziny i minuty narodzin obecnego prezydenta – elekta, dodaje wróżka.

A imię jego 50 i cztery?

Wyliczenie to przykład prastarej praktyki „mowy liczb”, czyli . System ten ma szczególne znaczenie w mistyce i religii żydowskiej, choć w starożytności zajmowali się nim z pasją także Grecy (w szczególności sekta pitagorejczyków). Gematria to jedno z głównych narzędzi dawnych i współczesnych kabalistów. A że Kabała, czyli rozwinięta w średniowieczu żydowska teoria i praktyka mistyczna, jest dziś w modzie (pasjonują się nią takie gwiazdy jak na przykład Madonna) internet zaroił się biblijnych wyliczeń. Barack Obama okazał także tutaj nader wdzięcznym tematem. Samo nazwisko Obama – po hebrajsku pisane jako (אובמה) oraz imię Barack (ברק) – dają szerokie możliwości zarówno kabalistom sobotnio-niedzielnym, jak i żyjących w Izraelu potomkom starych rodów rabinackich. Ponieważ Kabała to system o niewyobrażalnym stopniu komplikacji, ilość możliwych interpretacji jest nieskończona. Mówiąc w największym uproszczeniu – każdej z 22 liter alfabetu hebrajskiego odpowiadają cyfry. Gdy zsumujemy wartości liter tworzące dane słowo, otrzymamy pewną liczbę. I teraz dopiero zaczyna się cała zabawa! Z nauk rabinów – mistyków wynika bowiem, że słowa o takiej samej sumie pozostają ze sobą w pewnych związkach. Ba! Także wyrazy występujące tyle samo razy w Torze (czyli w Pięcioksięgu Mojżeszowym) łączy mistyczna więź. Na zasadzie takich analogii powstały setki uczonych komentarzy rabinicznych. Nic więc dziwnego, że współcześni kabaliści zabrali się na serio za nowego prezydenta najpotężniejszego kraju na świecie. W internecie można znaleźć setki tego rodzaju wyliczeń. Jakich? Ano – bardzo różnych. Bo powiedzonko „wpakować się w Kabałę” nie powstało wcale przypadkiem. Istnieją cztery główne systemy kabalistycznych obliczeń i, dodatkowo, dziesiątki ich wariantów. Metody pracy z wynikami też bywają bardzo różne. By zaspokoić ciekawość powiedzmy tylko, że nazwisku Obama przypada najczęściej liczba 54, korespondująca z imieniem nabożnego Jezahiela, domniemanego autorem biblijnego Psalmu LXXXII „Boże! któż ci będzie równy?”. A to tylko bardzo prosta próbka Kabały. Jej współcześni wyznawcy do wyliczeń posługują się specjalistycznymi programami komputerowymi przeczesującymi w mgnieniu oka Torę, Talmud i setki sporządzonych do nich komentarzy. Co można wyliczyć na postawie ich wyników? Wszystko – o to w końcu tu chodzi.

Czterdzieści i cztery

A życie jego – trud trudów,
A tytuł jego – lud ludów (…)

Wskrzesiciel narodu,
Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,
A imię jego będzie czterdzieści i cztery.
Adam Mickiewicz, Dziady, cz. III

Jako że jest czterdziestym czwartym prezydentem USA, analogie wychowanym na Mickiewiczu Polakom nasuwają się same. Problem jedynie w tym, co dokładnie na myśli nasz wielki poeta pisząc w III części "Dziadów" o opatrznościowym mężu ukrytym pod liczbą 44. Od półtora wieku z okładem kwestia ta stanowi spór uczonych i mistyków. Wiadomo, że pisząc te słowa nasz wieszcz znajdował się pod wpływem mglistych nauk Andrzeja Towiańskiego. Nauki mistrza Andrzeja wiązały bardzo silnie religię z polityką. Szczególną rolę opatrznościową miały wedle niego odegrać narody: francuski, żydowski i, jak nietrudno zgadnąć, polski. Towiański i jego zwolennicy interesowali się intensywnie żydowskim kabalizmem, słabo albo i wcale znając przy tym język hebrajski. W nieprecyzyjnym zapisie hebrajskim słowu „Adam” odpowiada właśnie cyfra 44. Nieprecyzyjnym – bo po hebrajsku Adam pisze się z niewymawianym „ch” na początku. A wtedy otrzymujemy cyfrę 45. Jednak zdaniem prof. Juliusza Kleinera taka pomyłka była bardzo prawdopodobna – kwestią otwartą pozostaje przy tym, czy imię Adam oznaczało Mickiewicza, czy – co bardzo prawdopodobne, księcia Adama Czartoryskiego. Inne teorie głoszą, że 44 odnosi się do samego Towiańskiego „męża o strasznym obliczu” lub oznaczać ma liczbę członków jego sekty. Jeszcze inne koncepcje wskazują na chrześcijańskie przesłanie liczby 4 (np. cztery rzeki w raju). Nieco inną teorię na ten temat miał zmarły niedawno Władysław Kopaliński, wedle którego w 1845 roku nasz wieszcz miał powiedzieć o liczbie czterdzieści i cztery; „kiedy pisałem, wiedziałem; teraz już nie wiem”.

Szaman mówi: 44!

Tak czy owak – liczba 44 wydaje się przypisana do spraw ściśle polskich. Ale czy rzeczywiście? Osobliwą opowieść na ten temat odnaleźliśmy na stronach poświęconej wyszukiwaniu wszelkich niesamowitości Fundacji Nautilus:

„Było około 1-szej w nocy, kiedy do radia zadzwoniła pani Elżbieta, która na stałe mieszka w Kanadzie. Opowiedziała ona historię, którą postanowiliśmy Wam przedstawić. To było w latach 60-tych, kiedy po raz pierwszy grupa polskich pracowników naukowych przyjechała na sympozjum do Kanady. Wśród nich byłam także ja i jak widać, a dzwonię z Kanady, ten wyjazd zmienił moje życie, ale nie o tym chciałam mówić. Wtedy podczas tego pobytu doszło do dziwnego wydarzenia, o którym powinniście się dowiedzieć, choć zdaję sobie sprawę, że kilka osób może uznać to za żart. Ale żartem ezoteryka nie jest.

Wybraliśmy się na wycieczkę w góry i tam spotkaliśmy obóz kanadyjskich indian, którzy co prawda mieli samochody i telewizory, ale nadal pielęgnowali tradycje przodków. Wśród nich był jeden, który pełnił rolę szamana. Udało mu się trafnie wskazać osobę spośród naszego grona, która miała pewien problem, o którym nie chcę w tej chwili mówić. Dodam tylko, że nie miał szans, aby się o tym dowiedzieć od kogokolwiek wcześniej. Wszyscy po prostu zaniemówili, a wtedy szaman zaproponował, że można mu zadać jedno pytanie, na które odpowie. Wszyscy byli mocno wystraszeni tym, co zademonstrował wcześniej i nikt nie miał pomysłu, jakie można mu zadać pytanie. I wtedy jeden z moich kolegów zadał najgłupsze pytanie, jakie można sobie wyobrazić, bo zapytał, o co chodziło Adamowi Mickiewiczowi, kiedy napisał w "Dziadach": <<a imię jego czterdzieści i cztery>>. Zrobiło mi się wstyd, że zapytał o coś tak głupiego, ale ku mojemu zdumieniu szaman zadumał się, zamknął oczy i przez dłuższą chwilę był nieruchomy. Wreszcie otworzył oczy i z pełną powagą odpowiedział tak: <<W czasie, kiedy pisał te słowa, przez jego głowę przebiegały nie jego myśli. Nikt z Twoich rodaków nie rozumie tych słów, a interpretacje są błędne. Świat czeka wielka próba, wielka zmiana. Będzie niezwykły człowiek, prezydent USA, wielki człowiek. On przeprowadzi świat przez tę burzę, pomoże każdemu, kto będzie tylko tego chciał. Będzie to czterdziesty czwarty prezydent Stanów Zjednoczonych. Tak należy interpretować słowa waszego poety. Ten człowiek będzie miał polskie korzenie, to będzie w tym sensie wasz prezydent. To miał na myśli poeta>>. Wtedy zapanowała kompletna cisza. Dodam, że inna przepowiednia dotycząca jednego z nas w pełni się spełniła. Musiałam komuś o tym opowiedzieć, bo jest to naprawdę jedna z najbardziej dziwnych spraw, które wydarzyły się w moim życiu. Wiem, że narażam się na śmieszność, ale trudno”.

Dodać należy, że czujni internauci od razu wytropili w drzewie genealogicznym Baracka Obamy osobą o nazwisku Sarah Poland (urodzoną w 1824, zmarłą ok. 1880). Czy rzeczywiście była ona Polką – nie wiadomo.

Czarny ?

Posiadający kenijskie korzenie Barack Obama budzi oczywiście ogromne zainteresowanie na Czarnym Lądzie. A niewiele miejsc we współczesnym świecie jest bardziej skorych do wszelkich form mistyki. Idea Czarnego Chrystusa lub Czarnego Mesjasza jest żywa w całej środkowej i południowej Afryce.

Choć nam w Polsce może się wydawać to dziwne, kościół katolicki w Afryce nie ma nic przeciwko wyobrażaniu Chrystusa jako Murzyna. Wręcz przeciwnie. Stoi na stanowisku, że przyjęcie elementów kultury miejscowej sprzyja krzewieniu słowa Bożego. Podobne postępują kościoły protestanckie prowadzące misje w Afryce. Ale na styku przyniesionego przez misjonarzy chrześcijaństwa i prastarych wierzeń plemiennych powstała rozległa mgławica kościołów i sekt. Część z nich dodatkowo łączy wierzenia miejscowe z elementami islamu. Szczególne miejsce w ich wierzeniach zajmuje Szymon Kimbang, czyli biblijny Szymon Apostoł, zwany też Kananejczykiem lub Gorliwym, który po ukrzyżowaniu Jezusa miał zawędrować właśnie na Czarny Ląd. Jak podkreślają specjaliści, religie afrykańskie cechuje swoiste pojęcie jedności świata materialnego z duchowym. Nie ma w nich miejsca na osobną rzeczywistość świecką i religijną. Do tego koncentrują się dość silnie na własnym plemieniu, narodzie, czy Afryce rozumianej jako etniczna całość lub wspólnota ludzi czarnoskórych w ogóle. Nic więc dziwnego, że wybór Baracka Obamy wywołał w Afryce lawinę komentarzy i spekulacji o charakterze mistycznym. Jedni widzą w nim Mesjasza, następcę Szymona Kimbanga, którego misją jest wyzwolenie ludzi czarnoskórych spod ucisku białych, inni osobą namaszczoną przez masajskiego boga Ngai. O Obamie jak Czarna Afryka długa i szeroka powstają dziś wiersze i piosenki.

Pojawienie się prezydenta obiecującego poświęcenie większej uwagi najuboższym spotkało się także z wielkim zainteresowaniem w Ameryce Południowej – regionie świata szczególnie uzależnionym od USA. Także i tutaj przewidywaniem wyników wyborów i misją nowego prezydenta zajęli się wszelkiej maści mistycy. Peruwiańscy szamani odprawiali specjalne obrzędy mające wspomóc jego szanse wyborcze. Uwadze miejscowej prasy nie umknęła szczególna uwaga, jaką Barack Obama poświęcił w trakcie kampanii wyborczej społeczności indiańskiej w USA. Choć formalnie Ameryka Południowa to najbardziej chrześcijański kontynent na Ziemi, to w wielu miejscach religia ta splata w bardzo ciekawy sposób z dawnymi wierzeniami. Wzięte z Nostrodamusa opowieści o Czarnym Władcy Świata spotkały się z największym odzewem chyba właśnie tutaj. W internecie (w kontekście Obamy i nie tylko) rządzi jednak najdziwniejsze z południowoamerykańskich wyznań – voodoo. łączy w sobie elementy kilku religii zachodnioafrykańskich, chrześcijaństwa i mistycyzmu. Najpełniej rozwinęło się wśród czarnoskórej populacji Haiti, ale jego wyznawcy żyją też w Afryce i w obu Amerykach.

Ale w tych wyborach po najbardziej znany atrybut voodoo – laleczki do nakłuwania, sięgnęli nie ubodzy Haitańczycy (sympatyzujący w ogromnej większości z Obamę) lecz mieszkańcy amerykańskiego Południa głosujący tradycyjnie na Republikanów. Lalki voodoo z wizerunkiem Obamy stały się w USA takim samym hitem handlowym, jakim niedawno we Francji były laleczki z twarzą Nicolasa Sarkozy`ego. Amerykanie poszli dalej niż francuzi – w Internecie pojawiły się specjalne, jak najbardziej komercyjne serwisy oferujące rzucanie klątw voodoo i nakłuwanie laleczek w imię każdego chętnego na wydanie paru dolarów na taki cel.

Choć Barack Obama nie przejął się nimi tak bardzo jak jego francuski kolega ( zażądał niedawno sądowego zakazu sprzedaży laleczek z jego wizerunkiem – sprawę przegrał), to wyborczy sztab Obamy nie lekceważył wcale konsekwencji wynikających masowością zainteresowania wyborczymi przepowiedniami. Szczególnie tymi o zagrażającemu chrześcijaństwu Czarnemu Władcy Świata. W części sztabu Obamy zajmującej się internetem (a obecny prezydent – elekt położyć bezprecedensowy w historii nacisk na tą formę komunikacji) powstała oficjalna komórka zajmująca się zwalczaniem na forach internetowych rozmaitych bzdurnych, pseudomistycznych wpisów. Pod wpływem własnych interpretacji wielu Amerykanów wypisywało bowiem w sieci rzeczy zupełnie niewiarygodne – przestawiając Obamę bądź jako Antychrysta, bądź wyznawcę islamu, bądź jako obie te rzeczy na raz – choć, co jest faktem powszechnie znanym, Barack Obama jest żarliwym chrześcijaninem, członkiem Trinity United Church of Christ, protestanckiego kościoła z Chicago. W zarzutach o potajemne sprzyjanie islamowi pewną rolę odegrało zapewne drugie imię Obamy – Hussein, „odziedziczone” po jednym z kenijskich dziadków. Wedle żyjącego w XVI wieku Nostradamusa Czarny Władca Świata będzie poprzedzał koniec świata i przegraną wojnę ze światem islamu. Historia ta szybko rozlała się w internecie – także za pomocą rozmaitych łańcuszków mailowych. Zdaniem poważnych znawców przepowiednie prowansalskiego lekarza i mistyka , czyli Nostradamusa, właśnie są na tyle ogólnikowe, że da się na ich postawie przeprowadzić niemal dowolny wywód.

Wybór Baracka Obamy jest bliski tego, co nazywamy sytuacją graniczną – życie społeczne potrzebuje cykli porządkujących rzeczywistość, a ogromne oczekiwania doprowadziły do takiego stanu umysłów w którym sięganie po ezoterykę staje się zjawiskiem masowym, mówi prof. Roch Sulima ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Z sytuacją graniczną i wielkim zwrotem ku duchowości mieliśmy w Polsce do czynienia w trakcie umierania i po śmierci Jana Pawła II. Zdaniem prof. Sulimy wybór Baracka Obamy może mieć dla wielu grup charakter zbliżony do katharsis – to i niezbyt pewna przyszłość powodować może dalsze zainteresowanie społeczno- polityczną ezoteryką. Jednak entuzjazmu powinno wystarczyć co najmniej na rok lub dwa, dodaje prof. Sulima.

Maciej Wełłyczko »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1516563,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 17th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Rok Bawołu – prognoza ogólna   no comments

Posted at 1:18 am in Wrozby

Nowe zodiakalne zwierze horoskopu chińskiego, nowy władca świata, który urząd swój sprawować będzie przez chińskich dwanaście miesięcy, to ZIEMISTY BAWÓŁ (w charakterystyce yin). Nie jest to jedyna nazwa tego zwierzęcia. Zwykli ludzie horoskopowego opiekuna nadchodzącego roku nazywają bawołem w zagrodzie. Pod rządami tego zwierzęcia będziemy się radować i smucić od 26 stycznia 2009 r. godz. 15.56 do 13 lutego 2010 r. godz. 10.51 (tak głosi każdy chiński, tysiącletni kalendarz) czasu nie tylko pekińskiego, lecz z pewnością i naszego./Jacek Kryg

Patrząc na czasową rozpiętość okresu panowania Ziemistego Bawołu widać, że jest to wyjątkowo długi rok, bo trwający 384 dni. W jego ramach występują aż dwa dni lap chun, czyli dni początku wiosny (4 luty 2009r. oraz 4 luty 2010r.) zwane też świętami kochanków. Z tego zaś wynika, że jest to niezmiernie korzystny rok na zawarcie związku małżeńskiego lub na postaranie się o potomka. Może z pewnymi wątpliwościami dotyczącymi miesiąca przestępnego trwającego od 24.05 do 21.07, w którym to wzrasta ryzyko niepowodzenia. Wiele chińskich źródeł wskazuje jednak na fakt, że gwiazda okresowa podwójnego miesiąca przestępnego roku Ji Chou sjest tak bardzo sprzyjające człowiekowi Biały Merkury), że nawet w tym niestabilnym czasie można spokojnie zawrzeć związek małżeński. Jeżeli do tego dodamy, że Bawół jest znakiem uwielbiającym tradycję, że rodzina jest dla niego wszystkim należy uznać, że nadchodzący rok będzie szczególnie, jak mało inne lata, korzystny na zawieranie związków małżeńskich, na zakładanie rodziny i na postaranie się o potomka, co jest bardzo ważne, gdyż według wierzeń Chińczyków ma się narodzić znacząco więcej chłopców niż dziewcząt. Jako ciekawostkę warto też podać, że nawet stare chińskie przekonanie o tym, że lata zakończone cyfrą 9 to lata chaosu i niejako pomieszania w głowach, jeśli chodzi o sprawy małżeństwa i rodziny nie jest w stanie zaważyć na uznaniu tego roku za ze wszech miar fantastyczny.

Bawołu przypisuje się także wiele innych wartości, zdarzeń i przedmiotów, których wzrost znaczenia należy przewidywać z dużym prawdopodobieństwem. Wszystkie te dane mają ogromne znaczenie dla określenia, co w nadchodzącym roku będzie się liczyło, czego należy się spodziewać itd. I tak z Bawołem kojarzone są następujące państwa: Irlandia, Cypr Palestyna, Syria, Jordania, Argentyna, Południowa Afryka, Nigeria, Nowa Zelandia i Wenezuela. Można zatem przypuszczać, że wiele ciekawych, a może raczej zaskakujących rzeczy zdarzy się w tych krajach, czy w związku z tymi właśnie krajami.

Z poszczególnymi latami pozostającymi pod wpływem chińskich zwierząt zodiakalnych związane są niektóre kamienie szlachetne i ozdobne. Z Bawołem kojarzy się jadeit, jaspis, agat, lazuryt, lapis, alabaster i koral. Oznacza to, że te materiały wyjściowe mogą okazać się najlepsze do „produkcji” wisiorków, ozdób, talizmanów czy rzeźb. Nie ze względu na obowiązującą modę, lecz z powodu ich tegorocznych wibracji, które pozostawać będą w harmonii z wibracjami całego wszechświata. Można też popatrzeć na to nieco inaczej stwierdzając, że tegoroczną potrzebą człowieka będzie „ładowanie się” tego typu energią. To stwierdzenie odnosi się też do kolorów Ziemistego Bawołu, jakimi są żółty, fioletowy, blado różowy i ciemnoniebieski oraz do ulubionych przez ten znak: rozwiązywania krzyżówek starej mody, ogrodnictwa, rzeźbiarstwa, gotowania, cukiernictwa, szycia, majsterkowania, genealogii, speleologii, dekoratorstwa i projektowania.

Z kolei ogólne aktywności i sporty związane z Bawołem to: czytelnictwo, tradycyjny sposób działania, naprawa samochodów, kulturystyka, biegi długodystansowe, podnoszenie ciężarów, przełaje, rugby i soccer. Zatem także i na tych polach należy oczekiwać pewnych dokonań, choć trzeba pamiętać, że nic dwa razy się nie zdarza, a jedyną stałą rzeczą we wszechświecie jest ZMIANA.

Bawół – podobnie jak każde inne zwierzę zodiakalne – jest też pewnym symbolem. Chińczycy wierzą, że narodził się z tysiącletniej sosny. Reprezentuje pierwiastek yin, gdyż wyłania się z podmokłej ziemi lub z pola ryżowego. Jest zwierzęciem długowiecznym powoli podążającym żłobionymi przez lata koleinami. Chiński almanach Tong Shu, bez względu, którego dotyczy roku, zawsze zaczyna się i kończy obrazkiem chłopa prowadzącego Bawołu. Obrazki te dla wtajemniczonych są źródłem informacji o tym, jaki będzie nadchodzący rok, szczególnie dla rolnictwa, pogody, zbiorów czy dobrobytu w ogóle.

Jak już wspomniałem żywiołem roku 2009 jest podwójna Ziemia yin, która pozostaje w konflikcie z Ziemią yin Kozy (przeciwległa strona kompasu feng shui). Oznacza to, że możemy spodziewać się więcej niż zwykle trzęsień ziemi, obsunięć ziemi czy zawalenia się budynków. Mogą też dokuczać nam powodzie, lecz na lokalną skalę. Jeżeli do tego dodamy, że także huragany, powodzie i upały nie będą czymś rzadkim w roku Ji Chou, z pewnością nie będziemy się nudzili. Na pocieszenie pozostaje obserwacja, że nic dwa razy się nie zdarza – mówimy zatem o potencjalnych zagrożeniach, a nie rzeczywistych..

Z ogólnych zasad wynika, że Bawół zawsze jest drugim znakiem dowolnego dwunastoletniego cyklu astrologicznego. Oznacza to, że jego okresom panowania towarzyszy zapał konstruowania i budowania. Jeżeli do tego dodamy, że Bawół zawsze dobrze służył ludziom, że zawsze był solidnym, rzetelnym, silnym i obowiązkowym pracownikiem, należy oczekiwać, że premiowane będą: realizowanie wcześniej wytyczonych celów, trzymanie się tradycyjnych czy wypróbowanych sposobów postępowania, ciężka praca, wytrwałość, odpowiedzialność i sumienność. Niestety nie dla wszystkich znaków będzie to ulubiony sposób podejścia do rzeczywistości.

Gdyby podejść do analizy roku 2009 na chiński sposób, trzeba by zacząć od wyobrażenia sobie sytuacji pojawiającej się w I Ching, czyli Księdze Przemian (starożytny, oryginalnie chiński system wróżenia), a mówiącej o Ziemi nad Ziemią, czyli o podwójnej Ziemi yin, która symbolizuje pole lub ogród. W odróżnieniu od poprzedniego roku, kiedy Ziemia siedziała na Wodzie, a zatem istniał potężny konflikt żywiołowy zapowiadający najróżniejsze niepokoje, rok Ziemistego Bawołu jest okresem spokoju, refleksji, relaksu i lizania ran. Można nawet powiedzieć, że wreszcie nadszedł czas na odbudowę, rekonstrukcję, pomniejszanie różnic między dużymi i małymi antagonistami. Tendencje te trzeba wykorzystać w maksymalny sposób, gdyż na następny rok bez żywiołowego konfliktu będzie trzeba trochę poczekać (rok 2010 – konflikt Metalu z Drzewem, rok 2011 – konflikt Metalu z Drzewem, rok 2012 – konflikt Ziemi z Wodą, rok 2013 – konflikt Ognia z Wodą).

W roku „czystej ziemi” wszyscy ludzie, nawet ci, którzy nie interesują się tą tematyką będą w mniejszym lub większym stopniu wciągnięci w sprawy naszej planety. Zaobserwujemy większe niż zwykle zainteresowanie ekologią, wzrost niepokoju przed zmianami klimatycznymi, uczestniczyć będziemy w niezliczonych ilościach dysput bezpośrednio i pośrednio związanych z ochrona środowiska. A dyskutować się będzie na różnych poziomach od spotkań towarzyskich po międzynarodowe konwencje. Jednym zdaniem – nadchodzi bardzo sprzyjający czas na refleksje nad przyszłością planety Ziemia, na wyrażenie swoich obaw, co do kierunku zmian, jakim ona podlega.

Każdy rok, nie tylko ten, w którym dochodzi do bezpośredniego konfliktu żywiołów, niesie określone zagrożenie utraty zdrowia i sił witalnych. W roku Ziemistego Bawołu do najczęściej występujących problemów zdrowotnych będą należały: nadal kłopoty z układem krążenia (złe relacje Ognia), rejonem brzucha (konflikt Ziemi) – szczególnie z trzustką, nerkami i wątrobą, a nade wszystko rośnie zagrożenie rakiem. Więcej niż zwykle będziemy cierpieć na niestrawności, z powodu zatruć pokarmowych, czy w wyniku nabawienia się biegunki. Także nasze mięśnie i komórki mogą ulec znacznemu osłabieniu. Przez cały rok będziemy walczyli z otyłością, zatem osoby podatne na otyłość już na początku roku powinny podjąć znaczące zobowiązania, co do diety czy zdrowego sposobu życia. Im dalej w rok Bawołu, tym gorzej może być z samodyscypliną i realizacją zobowiązań wobec samego siebie.

Co by nie powiedzieć o zagrożeniach wiążących się z rokiem Ji Chou z całą pewnością winno być spokojniej, niż to miało miejsce w ubiegłym roku. Co więcej, należy oczekiwać radykalnych zmian na lepsze i podreczniki szkolne to we wszystkich dziedzinach życia. Najkorzystniejszą porą roku winna być wiosna, a po niej zima. Lato, a w szczególności jesień winny nam dać się we znaki. Wśród specjalistów dużo mówi się o kłopotach ze „źródłami”, jakkolwiek byśmy ten termin rozumieli. Może zabraknąć minerałów, drewna, ropy, a nawet energii elektrycznej. Mogą też wystąpić kłopoty z dystrybucją najróżniejszych dóbr, lecz wszelkie niekorzystne sytuacje winno cechować powolne, lecz systematyczne powracanie do normalnego trybu. Być może najbardziej znaczącymi zmianami na gorsze będzie zauważalny wzrost wypadków nie tylko drogowych, lecz także nękających nas w pracy, czy w czasie np. pieszych górskich wycieczek. Dużo z nich będzie wynikało z pośpiechu, dlatego w roku każdego Bawołu warto zwolnić i wykazać się nadzwyczajną cierpliwością.

Bawół jest zwierzęciem uczciwym. Nie ma zatem mowy, o powodzeniu w czymkolwiek, a szczególnie w transakcjach, w których nie wszystko będzie czyste i transparentne. Nie warto też ryzykować, gdyż znak ten nie zna się na spekulacjach, czy grach rynkowych. Wydaje się, że w roku Ji Chou najważniejsza jest szczera i jasna wymiana informacji – dobre porozumienie z innymi. Tylko otwartość na uwagi innych, dobra współpraca, a nade wszystko cierpliwość i zwolnienie tempa pozwolą przejść ten nie łatwy okres z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Okres niełatwy, ale nie dramatyczny, o czym powinniśmy pamiętać szczególnie wówczas, gdy nie wszystko będzie się układało po naszej myśli.


»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1525701,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 16th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Opal – praojciec kamieni   no comments

Posted at 1:24 am in Wrozby

Opal to bardzo tajemniczy kamień, ma tyle przyjaciół, ile zdecydowanych wrogów, gdyż nie jest to klejnot „obojętny”, albo zachwyca nieodparcie i pociąga, albo „mrozi” swego właściciela, a zetem przeraża i odtrąca./Laura Estera

Według aborygeńskiej legendy, pełnej zabobonnego lęku, kamień ten nazywany jest „odłamkami tęczy” – tym samym potwierdzając ich niepowtarzalną urodę.

Pod względem chemicznym opale są „uwodnioną” krzemionką (SiO2, H2O). Jest zawsze bezpostaciowy. Ma twardość 5,6 ÷ 6,5 w skali Mohsa. Bywa bezbarwny lub też rozmaicie zabarwiony, przezroczysty, przeświecający lub nieprzezroczysty o połysku szklistym lub tłustym. Zawiera znaczną ilość wody, występującą w drobnych kanalikach wewnątrz minerału sięgająca od 6 do 20 %.

Najpiękniejsze okazy opali pochodzą z Australii, Hondurasu, Ameryki Płn., Meksyku i Japonii. Opale mleczne (meksykańskie, indyjskie) są niby połyskujące krople wody.

W starożytności opal był kamieniem bardzo cenionym. Wskazuje na to już choćby jego nazwa, która ponoć pochodzi z Bizancjum, gdzie słowem UPALA określano drogocenny kamień. Mówiono, że łączy on w sobie światło słońca z blaskiem planet, nazywano ten klejnot praojcem wszystkich cennych kamieni, gdyż łączył on w sobie błyski diamentu, czerwień rubinu, zieleń szmaragdu, błękit szafiru oraz barwy turkusu i ametytu, i głęboką barwę błękitu lapis lazuli. Te opalizujące wspaniałe barwy pod wpływem promieni słonecznych zmieniają się w tęczę – tysiące tęcz, a piękna gra barw na półprzejrzystych opalach zwana jest opalescencją.

Można powiedzieć, że opal zamyka w sobie dwa światy – rzeczy uchwytnych, amulety czyli życia materialnego, oraz życia duchowego, pełnego przeczuć, natchnień i nadziei.

Średniowieczni rycerze Okrągłego Stołu oraz z królem Arturem narażali się na niezwykłe niebezpieczeństwa i trudy po to, by odszukać św. Graala, tajemniczą opalową czarę przechowywaną na górze Monsalwat otoczoną tajemnicą i grozą.

Jak piękny i bezcenny to klejnot o zniewalającej swej urodzie, może świadczyć fakt, iż rzymski senator Noniusz wolał stracić dostojeństwo, majątek, wyrzec się ojczyzny i umrzeć na wygnaniu, niż oddać swój opal o „przepięknej urodzie” Antoniuszowi, który zamierzał podarować go królowej Kleopatrze.

Opal to najbardziej tajemniczy i mistyczny kamień. Symbol cierpienia, które jest oczyszczeniem, oraz jasnowidzenia, ukazującego ukryte siły, rządzące tak poszczególnym człowiekiem, jak i całym Kosmosem.
Klejnot ten przyniesie radość, szczęście, zdrowie oraz powodzenie w życiu dla osób urodzonych w znakach zodiaku: , , , , i .
function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link
»Kupuj w Onet.pl!Stylowy chronograf w atrakcyjnej cenie – sprawdź go!
cena: 624,88 złNiezawodny i elegancki – kup teraz!
cena: 341,05 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1314570,8,0,0,”770px”,”0″);»DgoPrepare(„popTest3″,” Loguj się bezpiecznie”, 0, 1, 1, „”Zaloguj”:”window.check3=1;getElementById(„login3″).submit();”");window.logow3 = 0;window.check3 = 0; window.norel = 0; if(settimerek){clearTimeout(timerek);} if(O(„awaryjna”)){O(„awaryjna”).style.display = „none”;};Dodaj komentarz »DgoPrepare(„StarInfo”, „
Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnej kariery na forum. Pozytywna
aktywność forumowiczów jest nagradzana punktami. Źródłem punktów jest zarówno ilość
komentarzy (i dopowiedzi do nich) jak i ich jakość (ilość otrzymanych głosów).
Po zgromadzeniu odpowiedniej ilości punktów przy Twoim nicku pojawi się kolejna
gwiazdka, a Ty otrzymasz dostęp do nowych funkcjonalności forum (np. posiadanie
drugiej gwiazdki upoważnia Cię do ustawienia sobie awataru). Naruszanie zasad forum
jest karane punktami ujemnymi i w konsekwencji może spowodować degradację o niższy
poziom.
ogólnych swojego profilu
moderatorów, jak i forumowiczów, ma możliwość
ustawienia awataru
komentator
dołączaną do jego komentarzy
innych forumowiczów. Jego posty są specjalnie
wyróżniane.Przynależność do elity odzwierciedla jego
pozycja w rankingu.”, 0, 1, 1, „”OK”:”DgoOFF(O(„StarInfo”));”");function isLogged() {if ($onet.zuoIsl) {if(document.getElementById(„logoutButton”)){document.getElementById(„logoutButton”).style.display = „block”;}}}if(PodArtykulem == 1){isLogged();} else {onet(„onPageLoad”, „isLogged();”);}DgoPrepare(„czyZalog”, „
Możesz się zalogować, aby zbierać gwiazdki za dobrze oceniane komentarze.
Nie bądź anonimowy. Daj się poznać jako Wielki Autor.
logowania się na forum. Loguj się bezpiecznie”, 0, 1, 1, „”);window.logow = 0;window.check = 0; window.norel = 0; Wyraź swoją opinię i dołącz do ekspertów na forum!

Otwarcie komentuj rzeczywistość, głośno wyrażaj swoje zdanie, prowokuj innych do dyskusji …if(PodArtykulem == 1){ft_foldTables();} else {onet(„onPageLoad”, „ft_foldTables();”);} UlubieniZaloguj sięif(PodArtykulem == 1){getFavorites();} else {onet(„onPageLoad”, „getFavorites();”);}Najciekawsze dyskusjeif(PodArtykulem == 1){checkAllFavorites(„divSub”);} else {onet(„onPageLoad”, „checkAllFavorites(„divSub”);”);}if(PodArtykulem == 1){scrollToPlus();} else {onet(„onPageLoad”, „scrollToPlus();”);}»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1314570,poczytaj.html

Written by admin on Październik 7th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: 2012 – zagłada rozumu i reszty   no comments

Posted at 1:20 am in Wrozby

Budząc się tego dnia poczujesz zawrót głowy. I nie będzie to kac po szampańskiej zabawie. 21 grudnia 2012 zmienić ma się wszystko. Powtarzam: wszystko!/Inne

Skąd o tym wszystkim wiemy? Z dobrych, licznych i wysoko postawionych źródeł. Po części od Andromedian, po części Kasjopejan i Plejadian, po części wreszcie z agencji prasowych i doniesień mediów krajowych. Pewnych wieści dostarczyli nam także głęboko zakonspirowani informatorzy – z Atlantydy.

To, że zbliża się koniec świata jest raczej pewne. Przewidzieli to całkiem dawno Aztekowie i Egipcjanie. W grudniu 2012 kończy się bowiem ich kalendarz. By tego nie dożyć, obie cywilizacje zakończyły się same wcześniej.
„Patrick Geryl i Gino Ratinckx – znani badacze zagadek przeszłości – odnaleźli zapomnianą kapsułę czasu wiedzy starożytnych umieszczoną w potężnym labiryncie, wzniesionym, jak mówi legenda, przez cywilizacje sprzed potopu. Złamali starożytne szyfry gwiezdne sprzed 10 000 lat – jak tajemniczy zodiak z Dendery – i ustalili, że w roku 2012 Wenus, Mars, Orion i inne gwiazdy znajdą się talizmany i amulety w takiej samej pozycji jak w roku 9792 p.n.e., roku poprzedniego <<końca świata>>. I odczytali proroctwo, że będzie to początek końca naszej cywilizacji” – czytamy w przedmowie do klasycznej już pozycji zatytuowanej „Proroctwa Oriona na rok 2012”.
Istnieją też inne znaki – jak doniósł Reuters: 15 letni Nepalczyk, Rama Bomjona nie jadł i nie pił przez 10 miesięcy. Głodował tak zajadle, że w końcu zniknął. Wedle wypowiedzi jednego z mnichów ma on teraz do spełnienia tajne zadanie, które kończy się pod koniec 2012r. Dodajmy, że wedle niektórych, tych głębiej poinformowanych, ów Rama Bomjona może być nie byle kim, lecz nowym Buddą.

Orgazm z Plejad
Ale zacznijmy od rzeczy przyjemniejszych niż post i zagłada. Istnienie Plejadian odkryła pani Barbara Marciniak, Polka z amerykańskim paszportem. Stawia ją to w jednym szeregu z Kopernikiem i prof. Wolszczanem. Łącząc się za pomocą channellingu (to coś jakby kosmiczne gadu – gadu) z odległą i zaawansowaną cywilizacją Barbara Marciniak stara się nas ratować jak może i wcisnąć w ciasne nasze łepetyny choć odrobinę kosmicznej mądrości. Trzeba przyznać, czyni to z wdziękiem. Nauki Plejadian są bardzo pociągające – powinniśmy polubić samych siebie a także, seks i orgazm – najlepiej praktykowany wspólnie z kimś innym.
O intymnym życiu samych Plejadian autorka dyskretnie milczy, koncentrując się wszakże na rzeczach fundamentalnych. Przez plejadiański chanellimg dowiedziała się bowiem, iż 21 grudnia 2012 nastąpi początek całkiem nowej epoki.
„Barbara Marciniak rzuca nam wyzwanie, abyśmy sprzeciwili się odwiecznym siłom ograniczającym świadomość. Przedstawia ona plejadiańskie klucze do otwarcia ludzkiej świadomości na nieskończone pole możliwości <<znaczącego życia>>, które zawiera w sobie wiedzę o tym jak: aktywować swój ukryty potencjał poprzez odczytywanie rzeczywistości symbolicznej w codziennym życiu, wykorzystywać moc seksualności w celu stworzenia większej bliskości oraz samowyrażenia się, rozpoznać moc przekonań, wierzeń i emocji oraz roli, jaką pełnią one, w uleczeniu chorób oraz uwolnić się z uczucia bezsilności i wzmocnić wrodzoną umiejętność tworzenia swej własnej rzeczywistości”, czytamy w zwiastunie polskiej poszerzonej reedycji dzieł zebranych pani Marciniak. Po grudniu 2012 może więc nastąpić nowy świt ludzkości i ogólna sielanka.
By tak stało się w istocie, musimy zdobyć się jednak na poświęcenie i męczeńską próbę, czyli zakup i lekturę ostatniej książki Barbary Marciniak (w Polsce ok. 30 ) pt. „Ścieżka Mocy”. W USA dzieło sprzedaje się już jak świeże plejadiańskie bułeczki z serkiem z Drogi Mlecznej.

Cały smutek Oriona
Orionianie są fatalistami. W książce „Proroctwo Oriona” czytamy m.in. „powstała na skutek przesunięcia skorupy ziemskiej gigantyczna fala zburzy całkowicie wszystkie biblioteki i zniszczy wszystkie książki”. Szlag trafi też wszystkie komputery. Jedyna szansa na ocalenie ludzkości to wykuć całą istniejącą wiedzę na blachę! Zacząć należy już dziś. Każda chwila to niepowetowana strata…
Do tych zaleceń autora Proroctwa, nijakiego Patrica Gerila (którego wiedza pochodzi w większej części mieszkańców Atlantydy – wiernych uczniów Orionian) stosuje się już dziś telewizyjna gwiazda Jolanta Rutowicz. Odtwarzając główną rolę w jednym z licznych reality – show ze zdumiewającą trafnością odpowiedziała na pytanie: którędy biegnie równik? Prawidłowa odpowiedź brzmi oczywiście: przez Mazury. Niestety, ludziom przyziemnym, zapatrzonym w przestarzałą XIX/XXI wieczną wiedzę wydaje się wciąż, że jakoś inaczej. Ale to odpowiedź pani Joli zgadza się co do joty z wyliczeniami Majów, Azteków, Orionian i mistrzów z Atlantydy!

Źródło: http://magia.onet.pl/1517172,poczytaj.html

Written by admin on Wrzesień 26th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,