Archive for the ‘Raz’ tag

Astro: Uzależnieni od wróżek   3 comments

Posted at 1:17 am in Wrozby

Rynek kwitnie jak nigdy dotąd. Wróżki przewidują przyszłość, rzucają zaklęcia, odczyniają uroki, ładują dobrą energią, kontaktują się z aniołami. Decydują nie tylko o życiu osobistym klientów, ale także o działaniach urzędów państwowych i renomowanych firm. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy właśnie na chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji./Wojciech Harpula

Monika Wierzbicka miała wtedy 20 lat. Od Karen dowiedziała się, że powinna zdecydować się na zmiany, o których myśli od dawna; karty nie widzą przy jej boku nikogo naprawdę bliskiego; powinna strzec się osoby, której ufa; na spokój i harmonię przyjdzie jej jeszcze długo czekać.

Monika do wróżki poszła ze zwykłej ciekawości. O Karen dowiedziała się od koleżanki. ani przez moment nie traktowała serio. Wieczorem opowiadała o wizycie swojemu chłopakowi: śmiała się, że wróżka nie widziała w kartach ukochanego mężczyzny u jej boku. Dwa tygodnie później nie było jej do śmiechu: chłopak, z którym była od czasów liceum, oświadczył jej, że „coś się w nim wypaliło” i chce odejść.

Odszedł, a Monika znów wylądowała w gabinecie Karen. Dlaczego? Bo poprzednia wróżba się sprawdziła. Po drugiej rozmowie z wróżką zdecydowała się wreszcie na rzucenie nudnego jak flaki z olejem marketingu i zarządzania. Zdała na polonistykę. Po semestrze wiedziała już, że była to dobra decyzja. – Karty nigdy nie widziały wokół mnie cyfr, uporządkowanych schematów – mówi.

Dziś Monika ma 27 lat. Mieszka w Krakowie, pracuje w jednym z wydawnictw. Wygląda i zachowuje się jak racjonalna, trzeźwo myśląca osoba. Od siedmiu lat korzysta z porad , astrologów i usług bioenergoterapeutów co najmniej raz w miesiącu. Gdy ma „dołek” lub musi podjąć jakąś ważną decyzję, nawet dwa, trzy razy. Wróżki i astrologów określa mianem konsultantów. W ciągu roku na ich usługi oraz wydaje ok. 3-4 tys. zł. – Zdaję sobie sprawę, że to mój lekki bzik. Dopóki jednak nie przeszkadza mi to w życiu, nie widzę powodu, by z niego rezygnować. Nie wstydzę się też o tym mówić. Wiele razy ludzie, którzy uśmiechali się ironicznie, gdy opowiadałam o wróżbach, potem sami prosili mnie o kontakt do moich konsultantów – mówi Monika. – Nie czuję się uzależniona od wizyt w wróżek. Po prostu lubię zasięgnąć ich rad, bo to dobre rady. Miliona w totka nie wygrałam, ale mam wrażenie, że moje życie toczy się w dobrym kierunku. Czy nadal czekam na spokój harmonię? Tak. Karty to przewidziały. Ale w symbolach widać też, że czeka mnie zmiana. I dopiero ona przyniesie mi szczęście.

Nikt nie wie, ilu Polaków nie potrafi żyć bez wizyt u osób, które twierdzą, że są w stanie przewidzieć przyszłość, odczynić urok, naładować klienta dobrą energią. Wiadomo natomiast, że rynek usług magicznych, mimo protestów środowiska naukowego i Kościoła, kwitnie jak nigdy dotąd. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji. Także tych najważniejszych w całym życiu.

Przesłanie aniołów

Profesje wróżbity, astrologa, bioenergoterapeuty, refleksologa i radiestety zostały w lutym tego roku wpisane do opracowanej przez Ministerstwo Pracy „klasyfikacji zawodów i specjalności”. Przeciwko dokumentowi protestowali naukowcy, którzy napisali do minister Jolanty Fedak „List otwarty w obronie rozumu”. Za skandaliczne uznali „umieszczenie na tej liście szeregu profesji niemających nic wspólnego z cywilizacją XXI wieku, a już na pewno z oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa opartego na wiedzy”. Ministerstwo pozostało jednak nieugięte: nie zostały zepchnięte do podziemia. Dzięki urzędnikom wiadomo również dokładnie, czym powinny się zajmować. Wróżbita „świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form wróżenia”. Formy wróżenia to „karty (zwłaszcza tarot), kabała, I-cing, chiromancja (wróżenie z ręki), katoptromancja i krystalomancja (przepowiadanie przyszłości za pomocą zwierciadła lub kryształu) itp.”
Izabella, z Krakowa, mogłaby dodać do tej klasyfikacji kontaktowanie się z aniołami osobistymi i zapisywanie płynących od nich przekazów. – Mam tę unikalną zdolność. Potrafię też rozpoznawać poprzednie wcielenie klientów – deklaruje.

Izabella wróży od 13 lat. Podkreśla, że jest tradycjonalistką. – Żadnych wróżb za pomocą maila, skype’a, telefonu. Wyraźnie widzę, że wzrasta zainteresowanie magią, ale nie podoba mi się kierunek, w którym podążamy. w każdej gazecie jestem skłonna zrozumieć, ale wróżby na SMS i e-mail to jakieś żarty. Jeśli przepowiednia ma być solidna, muszę spotkać się osobiście z klientem. Anioła osobistego nie da się wysłuchać przez skype’a – mówi.

Nie ukrywa, że ma sporo stałych klientów. – Nie ogłaszam się w gazetach ani w internecie, a ludzie i tak do mnie trafiają. Są osoby, które przychodzą do mnie z każdym swoim problemem. Radzą się jak postąpić w sprawach uczuciowych, rodzinnych, finansowych. Np. od czterech lat kilka razy w miesiącu spotykam się z panią, która potrzebuje regularnych konsultacji. O co pyta? O wszystko: gdzie pojechać na wakacje, czy puścić syna na wyjazd z kolegami, jak postąpić z mężem, który poświęca jej za mało czasu. Są to błahe sprawy, ale ja jestem po to, by pomagać. Nie mam prawa odmawiać komuś kontaktu z jego osobistym aniołem. Jestem tylko pośrednikiem. Stawiam anielskie karty, odczytuję przesłanie naszych opiekuńczych aniołów.

U Izabelli dowiedziałem się, że mój anioł osobisty nazywa się Sagdalon – to anioł zodiaku, rządzący znakiem Koziorożca. Przesłanie kart anielskich było bardzo optymistyczne: nadszedł dla mnie czas spokoju i harmonii. Mam uwierzyć w siebie, być dumnym ze swoich dokonań i cieszyć się otaczającą mnie miłością. Dwa ostrzeżenia: powinienem wystrzegać się zawistnych współpracowników i nie wolno mi dążyć za wszelką cenę do realizacji swoich marzeń.

Na pytanie, czy odbicie giełdy przerodzi się w trwałe wzrosty indeksów, anioły nie dały jednoznacznej odpowiedzi. W najbliższym czasie pieniędzy mi nie zabraknie, ale nie zostanę też bogaczem. – Czasami przekaz w sprawach finansowych jest jednak bardzo wyraźny. Mam klientów, którzy regularnie konsultują u mnie swoje decyzje biznesowe i dobrze na tym wychodzą – tłumaczy Izabella.

Dzięki uprzejmości mogłem porozmawiać telefonicznie z jednym z jej biznesowych klientów. Ma na imię Marek. W wieku 36 lat może pochwalić się posiadaniem dwóch hurtowni,  sali weselnej i – jak mówi – „nieruchomości tam i tu”. Do wróżek, nie tylko Izabelli, chodzi od pięciu lat. – I różnie z tymi wróżbami było, ale dzięki nim jestem na plus – twierdzi. – To nieracjonalne? Rad można szukać u różnych specjalistów. Tu nie chodzi o wiarę we wróżby, tylko o efekty. A te są zadowalające. Umoczył pan na giełdzie? Tak? No widzi pan. A ja wyszedłem z akcji, zanim wszystko się zawaliło. Wróżba mówiła, że mam chronić dorobek życia. Gdybym słuchał analityków finansowych, to straciłbym grube pieniądze. Proszę to napisać: analitycy są gorsi od wróżek. Zdziwiłby się pan, ilu poważnych ludzi chodzi do wróżek i woli ich rady od banialuków – pożal się Boże – specjalistów.

Najpierw , potem kościół

Tarocistka i astropsycholog Anna Świerczewska twierdzi, że do jej gabinetu na ul. Marszałkowskiej w Warszawie przychodzą sami „poważni talizmany i amulety ludzie”. – To osoby, które osiągnęły w życiu sukces. Są to główne prawnicy, lekarze, biznesmeni i menedżerowie. W pobliżu mojego gabinetu zlokalizowanych jest siedem ministerstw oraz siedziby największych, renomowanych firm. To właśnie tam pracują moi klienci – przekonuje.

Urzędnicy państwowi i menedżerowie największych korporacji podejmują decyzje na podstawie wskazań tarota? – Mam renomę. Mój gabinet działa od kilkunastu lat, klienci polecają moje usługi znajomym. Opieram się nie tylko na interpretacji kart tarota, numerologii i astrologii, ale mam także wiedzę uniwersytecką: jestem absolwentką polonistyki, filozofii i psychologii. Specjalizuję się w doradztwie biznesowym – tłumaczy .
Nigdy nie wpadłbym na pomysł, że rady wróżki mogą decydować o obsadzie kluczowych stanowisk w największych polskich firmach i wytyczać kierunki ich rozwoju. A jeśli wierzyć , tak właśnie jest. – Doradzam, czy zawrzeć dany kontrakt, w jaki sposób najefektywniej poprowadzić proces przekształceń firmy. Pomagam wybrać pracowników na odpowiedzialne stanowiska. Dostaję kilkadziesiąt CV i dokonuję selekcji sprawdzając, czy dana osoba zwiąże się z firmą na długo, czy wkomponuje się w zespół, czy nadaje się na prawą rękę szefa – tłumaczy.

Półgodzinna konsultacja u kosztuje 100 zł. Zamawiany e-mailem horoskop 50 zł.  – Sprzedaję swoją wiedzę i umiejętności. Tak – wiedzę. Ezoteryka opiera się na solidnej wiedzy, a nie na wierze. Od wiary jest Kościół – podkreśla.

A stanowisko Kościoła wobec świata magii jest jednoznaczne: korzystanie z horoskopów, , bioenergoterapeutów, uzdrowicieli, wywoływanie duchów i kupowanie talizmanów jest sprzeczne z wiarą katolicką. Stanowi grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Gdy chrześcijanin uprawia tego typu praktyki, wystawia się na niebezpieczeństwo działania złego ducha, którego celem jest zerwanie więzi z Bogiem.

– Nie po drodze nam z Kościołem, ale ludzie i tak do nas przychodzą. Mam klientki, które proszą mnie o zaklęcie w danej sprawie, a zaraz potem idą pomodlić się w tej samej intencji – przyznaje Elleni, wróżka z Białegostoku.

Repertuar jej zdolności jest imponujący. Elleni wróży z kart, z wosku, a nawet z fusów po kawie. Odnajduje zaginione osoby. Przesyła energię na odległość. Interpretuje sny. Potrafi zdejmować klątwy i uroki. Najczęściej jednak klienci proszą ją o rzucenie czaru lub zaklęcia. Elleni oferuje: zaklęcia miłosne, uwodzenia, wzmocnienia związku oraz przyciągania pieniędzy. Cena jednego zaklęcia może wynieść nawet 100 euro. Najczęściej klienci płacą jednak 300 zł za rzucenie czaru i 150 zł za wróżbę. – Mogę pomóc w każdym kłopocie. Samotni panowie przychodzą do mnie ze zdjęciami różnych dziewczyn i pytają, która będzie dla nich najlepsza. Już kilka małżeństw tak skojarzyłam – mówi. – Dzięki zaklęciom pomagam znaleźć pracę, rozwiązać problemy w biznesie. Karty mówią, jaką inwestycję założyć, jaki zawód wybrać, czy kupić nowe mieszkanie.

Jak rzuca się zaklęcie biznesowe? – Dziś była u mnie pani, która ma piękną kwiaciarnię, ale ostatnio interes w ogóle jej nie idzie. Sprawdziłam, że wiszą nad tą kwiaciarnią złe oczy, czyjaś zazdrość. Oczyściłam to miejsce ze złego, pomodliłam się, zapaliłam świeczkę, talizman dałam. I kwiaciarnia znów zacznie dochód dawać. Moje wróżby i zaklęcia sprawdzają się w 95 proc. – zaznacza wróżka.

Nie ukrywa, że niektóre osoby pojawiają się u niej bardzo często. – Nie potrafią sobie same poradzić, nie mogą żyć bez moich rad. Chcą wiedzieć, co je czeka i jak mają postąpić. Oczyszczam je energetycznie i następuje poprawa. Dlatego znów przychodzą. Wróżki zawsze były i będą potrzebne – dodaje.

Psycholog Joanna Heidtman przyznaje, że ludzie „od zawsze” próbowali przewidzieć przyszłość i wpłynąć na jej bieg. – To bardzo pierwotna potrzeba ludzkiego umysłu. Gdy ludzie zaczęli planować swoje działania, potrzebowali czegoś, co wesprze ich w momencie podejmowania decyzji. Im więcej planujemy, tym większą w związku z tym czujemy niepewność i większą potrzebę nabycia pewności – chociażby bardzo iluzorycznej. Idziemy więc do wróżki. Żadnego znaczenia nie ma w tym przypadku wykształcenie czy pozycja społeczna. Każdy przecież chciałby wiedzieć, co wydarzy się w przyszłości – mówi Heidtman.

Podkreśla jednak, że niewinny flirt z tarotem czy astrologią może skończyć się fatalnie, jeżeli wskazówki wróżbity staną się głównym drogowskazem życiowym. W uzależnienie od wróżb bardzo łatwo mogą wpaść zwłaszcza osoby o tzw. zewnętrznym poczuciu kontroli, czyli takie, które uważają, że mają niewielki wpływ na swoje życie. A takich nie brakuje.

Heidtman: – Jako psycholog widzę, jak ogromna rzesza ludzi chce, żeby podejmować decyzje za nich. Potrzebują, by w ważnych chwilach ktoś wziął za nich odpowiedzialność. To bardzo groźne zjawisko. Takich ludzi bardzo łatwo można wykorzystać. Psychologowie mają odpowiedni kodeks etyczny i zawsze oddelegują decyzję z powrotem w ręce klienta. Wróżka nie musi tego zrobić.

Co więc robi wróżka, gdy okazuje się, że jej rady dotyczące bardzo ważnej dla klienta sprawy okazały się zupełnie chybione?

Izabella: – Anioły nie udzielają złych rad. Trzeba tylko dobrze odczytywać ich znaki, a sfera symboli zawsze dawała wiele możliwości interpretacji.

: – Gdybym udzielała złych rad, nie utrzymałabym się na rynku.

Elleni: – Wystarczy, że prawdziwa wróżka spojrzy na człowieka i już zna jego przeszłość oraz przyszłość. Karty to tylko pomoc. Dar jasnowidzenia ma się od Boga i aniołów. Wróżka może się czasem pomylić, ale do kogo można mieć wtedy pretensje. Do Boga i aniołów?»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1555456,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Sierpień 18th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Twoje liczby Kua   2 comments

Posted at 1:19 am in Wrozby

Dział ten polecany jest osobom, które zaznajomiły się już z takimi zagadnieniami feng shui jak zasada Jing – Jang, przemiana pięciu elementów itp./Inne

Jednak ze względu na fakt, że do stosowania osobistych kierunków odnosi się wiele tekstów w serwisie fengshui.art.pl – zalecam zapoznanie się z tym działem oraz określenie osobistych kierunków także tym, którzy goszczą tutaj po raz pierwszy.

Wyznaczanie osobistych szczęśliwych kierunków na podstawie liczb Kua

Za pomocą liczb Feng Shui (Kua) określamy swój szczęśliwy kierunek oraz kierunki niekorzystne. Szczegółowy opis znaczenia kierunków znajduje się na końcu działu. Liczba Feng Shui – numer Kua zależny jest od daty urodzenia. Prawidłowo osobno oblicza się liczbę Kua dla pań i dla mężczyzn. W pewnych źródłach podaje się taką samą liczbę Kua dla kobiet i mężczyzn. Jest to podejście nieprawidłowe. Poniżej podaję ręczny, prawidłowy sposób na obliczanie liczb Kua. Możemy go użyć jeżeli nie mamy dostępu do tabeli jednak tylko dla osób urodzonych w miesiącach od marca do grudnia. Chiński nowy rok jest rokiem ruchomym o rozpoczyna się w styczniu lub lutym (zależny jest od fazy księżyca – rozpoczyna się dokładnie w drugim nowiu po przesileniu zimowym).

Jeżeli chcesz bez obliczeń poznać swoją liczbę Kua – możesz odszukać ją w tabeli liczb Kua lub użyć programu (ma tylko ok. 100 kb. – do ściągnięcia z Feng Shui art pl). Osoby z liczbą Kua 5 mają takie same kierunki jak z Kua 2. Zalecam jednak zapoznanie się z ręcznym sposobem obliczania liczb Kua.

Wzory na obliczanie osobistych liczb Kua

Dla Pań:
1. dodajemy dwie ostatnie liczby roku urodzenia
2. Jeżeli suma cyfr przekracza 10 sumujemy je ponownie (dla 10 wynikiem jest 1)
3. Do wyniku dodajemy 5
4. Jeżeli wynik jest większy niż 9 sumujemy ponownie
5. Otrzymaliśmy numer Kua dla Pań

przykład: 

Ewa urodziła się w roku 1967
6 + 7 = 13
1 + 3 = 4
dodajemy do wyniku 5
4 +5 = 9
Numerem Kua Ewy jest 9.

dla Panów:
1. dodajemy dwie ostatnie cyfry roku urodzenia
2. jeżeli wynik jest większy niż 9 sumujemy je
3. sumę odejmujemy od 10

przykład:

Adam urodził się w 1967 roku
6 + 7 = 13
1 + 3 = 4
odejmujemy wynik od 10
10 – 4 = 6
Numerem Kua Adama jest 6.

Osoby oraz odpowiadające im liczby Kua podzielone są na grupy. Wyróżniamy grupę ludzi zachodu i wschodu. Generalne pomyślne kierunki dla osób należących do danej grupy są takie same – różnią się natomiast jakością. Każda liczba Kua ma sobie odpowiadający element.

Liczby Kua grupy zachodu:
2 – Ziemia
5 – Ziemia
6 – Metal
7 – Metal
8 – Ziemia

Liczby Kua grupy wschodu:
1 – Woda
3 – Drewno
4 – Drewno
9 – Ogień

Generalne pomyślne kierunki

dla grupy zachodu: płd-zach, zachód, płn-zach, płn-wsch – pozostałe kierunki niepomyślnedla grupy wschodu: północ, wschód, płd-wsch, południe – pozostałe kierunki niepomyślne

Wyznaczanie liczb Lo Shu

Używamy do tego magicznego kwadratu Lo Shu. Nanosimy go na plan domu, pomieszczenia z zachowaniem kierunków geograficznych, niezależnie od kierunku drzwi frontowych. Na kwadracie mamy liczby od 1 do 9. Na poniższych tabelach odnajdujemy swoją liczbę Kua i liczby Lo Shu (oraz odpowiadające im wróżby). Kolejne wróżby umieszczamy w odpowiadających im miejscach kwadratu LoShu. Opis znaczenia poszczególnych wróżb na końcu działu.

Pomyślne liczby Lo Shu

Najlepsza to Sheng Chi następnie Tien Yi, Nien Yen, Fu Wei




Niepomyślne liczby Lo Shu
Tabela wskazuje liczby od najmniej niekorzystnej Ho Hai do najgorszej Chueng Ming.





Zastosowanie Lo Shu

Aby wyznaczyć odpowiednie strefy w domu, mieszkaniu, biurze i.t.p. nanosimy kwadrat Lo Shu na plan mieszkania z uwzględnieniem własnych kierunków geograficznych, pamiętając, że 1 jest zawsze na północy.

Poniżej znajduje się sposób w jaki nakładamy kwadrat Lo Shui na plan mieszkania. Strefa w której znajdują się drzwi wejściowe nie mają żadnego znaczenia. Tak samo nakładamy wtedy, gdy drzwi znajdują się np. na wschodzie czy zachodzie.


Kolejny przykład obrazuje sposób nakładania kwadratu Lo Shu na plan mieszkania -budynku, którego ściany nie są prostopadłe do głównych kierunków wschód, zachód, północ południe. Tutaj drzwi wychodzą na kierunek północno – zachodni. Tak jak poprzednio, niema to jednak żadnego znaczenie przy wyznaczaniu stref Lo Shu.


Przykład

Strefy Lo Shu dla osoby z liczbą Kua 2 – mężczyzna. Szarym kolorem tła zaznaczono strefy pomyślne -czarnym złe.

północ

Jak pierścień atlantów widać na planie strefy związane są z kierunkami geograficznymi więc kierunkiem Scheng Chi dla omawianej osoby będzie północny – wschód, Nien Yen północny – wschód, Tien Yi zachód i.t.d.Opis liczb Lo Shu

Liczby pomyślne

Sheng Chi – najlepszy kierunek. Bardzo dobra sytuacja finansowa i ogólna. Powodzenie i uznanie społeczne, szczęście w rodzinie.

Tyen Yi – następny w kolejności pomyślny kierunek. Tak jak powyższy zapewnia pomyślność finansową jednak już w mniejszym stopniu niż Sheng Chi. Kierunek ten jest szczególnie pomyślny dla zdrowia. Wskazany dla osób, które chcą się leczyć i wzmocnić fizycznie lub psychicznie.

Nien Yen – odpowiada za prawidłowe stosunki rodzinne oraz pozostałe partnerskie. Także zdrowie oraz długowieczność.

Fu Wuei – ostatni pomyślny kierunek ale też bardzo dobry. Zapewnia stabilność finansową oraz w pierwszej kolejności jest to odpowiedni kierunek dla osób potrzebujących dobrych pomysłów, łatwości w zdawaniu egzaminów itp.

Dodatkowe uwagi

Powyższe sektory mogą nam bardzo pomóc w życiu. Powinniśmy w nich spać, pracować, żyć. Musimy sobie zdać sprawę, że według feng shui nie możemy liczyć na to, że cała powierzchnia domu lub mieszkania jest dla nas szczęśliwa. W przypadku gdy pozostali domownicy należą do innej niż my grupy feng shui możemy dość łatwo rozplanować pomieszczenia tak, aby każdy przebywał w swoim pomyślnym sektorze. Pomyślne sektory najlepiej wykorzystać na: wejście do domu, sypialnie, pokój wypoczynkowy, gabinet a w pracy na swoje miejsce pracy.

Z doświadczenia wiem, że rozkład sektorów jest szczególnie ważny dla głowy rodziny, osoby, która dom utrzymuje. Wejście do domu powinno się znajdować w szczęśliwym dla niej kierunku najlepiej w Sheng Chi lub w kolejnych. Aby aktywować odpowiednie kierunki należy zwracać się w nich w czasie pracy, czytania, podróżowania (twarzą w pomyślnym kierunku) oraz spania (głową w pomyślnym kierunku). Z mojego doświadczenia wynika, że np. o wiele lepiej się śpi w swoim pomyślnym kierunku. Dobrze także zwracać uwagę czy budynek do którego często uczęszczamy (szkoła, biuro, współpracująca firma, restauracja) należy do odpowiadającej nam grupy. Także łatwiej nam prowadzić rozmowę będąc skierowanym w odpowiednim kierunku. 

Możemy aktywizować wszystkie kierunki oraz strefy lub tylko wybrane  – te, które odpowiadają za dziedziny naszego życia z których nie jesteśmy zadowoleni. Na przykład jeżeli mamy kłopoty ze zdrowiem to powinniśmy spać oraz wypoczywać w osobistym kierunku Tyen Yi oraz najlepiej w strefie odpowiadającej Tyen Yi. Jeżeli chcemy polepszyć swoje związki to to samo robimy z Nien Yen. Jeżeli mamy przed sobą ważny egzamin to powinniśmy uczyć się w kierunku Fu Wuei także najlepiej w tym właśnie sektorze. Kierunek i sektor Scheng Chi jest bardzo dobry na wszystkie dziedziny życia.

Liczby niepomyślne

Ho Hai – tutaj zaczynają się kłopoty. Ho Hai może być odpowiedzialny za drobne wypadki, niepowodzenia dnia codziennego, drobne uciążliwości prawne, urzędowe…

Wu Kuei – Pięć duchów. Jak sama nazwa wskazuje. Niektórzy specjaliści od feng shui uważają go za tzw. nawiedzony rejon. Dobry na domową kapliczkę ponieważ najłatwiej tam o nawiązanie kontaktu z istotami niematerialnymi. (bardzo ważna część chińskiego feng shui – kult przodków) Sektor ten może się przyczynić także do włamania, pożaru.

Lui Sha – Sześć Śmierci. To już naprawdę zły sektor. Duże kłopoty, procesy, wypadki no i oczywiście jak sama nazwa wskazuje…

Chueng Ming – Fatalny

Niepomyślne sektory nadają się na: toaletę, łazienkę, kuchnie, magazyny i.t.p.
Remedia na złe sektory oraz kierunki

Prostych rozwiązań niestety nie ma. Feng Shui zaleca nie używanie części domów, w których znajdują się złe sektory. Pomieszczenie znajdujące się w nich nadają się na magazyny, pralnie, garaże. Złe wpływy najlepiej zdławić umieszczając w nich łazienkę oraz toaletę, magazyn, kominek. Niektórzy specjaliści zalecają także umieszczanie tam kuchni jako środowiska dławiącego złe wpływy jednak dla mnie jest to kwestia dyskusyjna. Na pewno nie zalecam jednak w takiej kuchni jeść. Podczas budowy nowego domu lub kupna mieszkania sprawa jest prosta. Tak dobieramy rozkład pomieszczeń aby takie pomieszczenia jak sypialnia, gabinet, pokój dzienny, jadalnia, i wejście do domu nie znajdowały się w negatywnych sektorach a już na pewno nie w Lui Sha oraz Chueng Ming. Jeżeli mieszkamy jednak w miejscu gdzie takie niekorzystne rozwiązanie ma miejsce to musimy się zastanowić po pierwsze: czy prawidłowo określiliśmy swoją liczbę Kua oraz rozkład sektorów Lo Shu, po drugie: czy negatywne sektory faktycznie wpływają na nasze życie? Jeżeli tak to może czas na zmianę mieszkania? 

Oczywiście można także zmienić funkcję pomieszczeń przenosząc np. sypialnie w pomyślny dla nas sektor. Należy się jednak przed takim krokiem zastanowić, czy rzeczywiście ma on na nas zły wpływ. Jeżeli drzwi do naszego domu lub mieszkania wychodzą na zły kierunek to zalecanym rozwiązaniem jest zawieszenie nad nimi lusterka Pa Kua – polecam wypukłe. Montując lusterko należy zwrócić uwagę na prawidłowe umieszczenie na nim trygramów oraz na to aby było solidnie przytwierdzone. Nie zalecam spotykanych niestety w naszych sklepach podrabianych lusterek Pa Kua. Zrobione są one z jednej ciętej tafli lustra z nalepką z trygramami. Takie lusterko może się łatwo zbić co jest także w feng shui złą wróżbą. Prawidłowe lusterka wykonane są w całości z drewna z wklejonym w środek lustrem. Zamiast lusterka Pa Kua można także w przypadku wyjścia z miejsca w niepomyślnym kierunku zastosować normalne lustro umieszczone na wprost drzwi w korytarzu.

Opisana powyżej metoda określa ogólne kierunki napływu pomyślnej energii w lokalizacjach pod kątem mieszkańców. Stosuje ją w przypadku mieszkań w kamienicach i blokach, szeregowcach i bliźniakach, w domach jednorodzinnych oraz w miejscu pracy. Istnieje o wiele bardziej zaawansowana metoda zwana Szkołą Lecącej Gwiazdy. Polega ona na określaniu generalnych wróżb dla danej lokalizacji, poszczególnych jej sektorów. Określa ona także bardzo dokładnie co zdarzy się mieszkańcom w określonym roku, miesiącu. Aby móc zastosować tą metodę lokalizacja musi mieć spełnione pewne warunki. Powinien to być dom – budynek wolnostojący z jasno określonym frontem (front to szerszy bok budynku, przed którym teren lekko opada, najlepiej jeżeli główne drzwi są umieszczone w tym boku). Najlepszymi dla wszystkich kierunkami zalecanymi przez Szkołę Lecącej Gwiazdy są w okresie do 2004 roku kierunki dokładnie południowy oraz północny. Występuje w takim wypadku szczególnie pomyślna tzw. "kombinacja dziesiątki".

Tabela liczb Kua, elementów roku oraz znaków zodiaku

Poniższa tabela pozwala odszukać swoją osobistą liczbę Feng Shui – Kua, element roku w którym się urodziliśmy oraz nasz chiński znak zodiaku. Na element roku wskazuje określenie roku: np. Rok Zielonego Szczura  – element roku drewno, rok Brązowego Smoka – element roku ziemia. Jak widać element roku zmienia się co dwa lata. Pozostałe kolory: czerwony – element ognia, biały – element metalu, czarny – element wody.

Należy odszukać swój rok urodzenie (zachodni) i sprawdzić dzień rozpoczęcia nowego roku chińskiego (miesiąc/dzień). Jeżeli urodziliśmy się przed dniem rozpoczęcia to przyjmujemy znak zodiaku, element roku oraz liczbę Kua dla roku poprzedniego. W feng shui wykorzystujemy praktycznie tylko liczbę Kua ale znak zodiaku może być też przydatny do zrozumienia wybranych tekstów serwisu.





Paweł Artur Tomkowiak»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1246069,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Sierpień 17th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Astrologiczny kurs żywienia   1 comment

Posted at 1:16 am in Wrozby

Czy jest związek między tym, co jemy, a tym spod jakiego znaku jesteśmy? Przeczytaj ten tekst, a odkryjesz tajemnicę./Inne

Urodziłaś się mięsożercą i nie wyobrażasz sobie dnia bez kawałka wędliny czy pieczeni. Ponadto lubisz jeść dużo i – niestety – tłusto. Trudno się dziwić, bo to właśnie tłuszcz jest nośnikiem smaku. Jeśli do tego dodać, że gotowanie nie jest twoim ulubionym zajęciem – wychodzi całkiem nieciekawy obraz twego odżywiania: w pośpiechu i na mieście. W tej sytuacji nie ma co narzekać na rozmaite dolegliwości, tylko spróbować powoli, ale konsekwentnie zmieniać zwyczaje. Mięso na początku raz dziennie, a potem 4–5 razy tygodniowo. Zamiast wędliny na śniadanie – twarożek. Wtedy na obiad może być ryba albo kawałek kurczaka, a na kolację ugotowane lub uduszone warzywa. Do każdego posiłku sałatka. I koniecznie ćwiczenia albo pływanie.

Wiesz, co dobre, i umiesz to docenić. Jeśli nawet w młodości jedzenie nie jest tym, czym najbardziej się pasjonujesz, z wiekiem na pewno docenisz wykwintne potrawy. Wiele Byków staje się nie tylko prawdziwymi smakoszami, ale i znakomitymi kucharzami. Jesteś gościnna, mimo wielu zajęć z przyjemnością podejmujesz przyjaciół i zawsze masz coś do jedzenia. Nietrudno zgadnąć, do czego to prowadzi. Przecież przed podaniem gościom na stół wszystkiego trzeba spróbować. Tu łyżka sosu, tam łyżka… i nie wiadomo kiedy obrastasz tłuszczykiem. Masz na to wspaniałą wymówkę, że puszyści są sympatyczniejsi i mniej się złoszczą. Może to i prawda, ale bez przesady. Żeby nie tyć, dziel porcje na pół, zrezygnuj ze słodyczy i częściej spaceruj.

Lubisz oryginalne dania, ale na co dzień jesz nieregularnie i niezbyt zdrowo. Szybko pochłaniasz to, co masz na talerzu i rzucasz się w wir pracy. Kiedy czujesz głód, sięgasz po cokolwiek. Dobrze wiesz, czego nie powinnaś jadać, ale wcale sobie tego nie odmawiasz. Przynajmniej raz dziennie myślisz, by zmienić tryb życia, i na tym się kończy. Dopiero kiedy poczujesz się nie najlepiej – zwalniasz, zaczynasz jadać śniadania. Na obiad zupa, kawałek pieczonego kurczaka czy cielęciny i lekkostrawna kolacja, a potem nawet spacer. A kiedy głód daje o sobie znać – marchewka. To od razu daje znakomite rezultaty: poprawia się cera i samopoczucie, a ty… szybko wracasz do dawnych zwyczajów. I wszystko się powtarza. Przydałoby się trochę silnej woli.

Ty wiesz, co jest smaczne! Oprócz wszystkich kulinarnych nowinek nade wszystko cenisz tradycyjną polską kuchnię. Z wojaży po świecie zwykle wracasz z plikiem rozmaitych egzotycznych przepisów, degustujesz je wraz z zaproszonymi gośćmi, po czym wracasz do staropolskich potraw. Czasem twój organizm buntuje się i upomina o lekkostrawne dania. Ryby, chude mięso, warzywa i owoce powinny być podstawą twojego jadłospisu. Zrezygnuj z tłuszczów, jedz dużo warzyw surowych, gotowanych i duszonych, słodycze zastąp owocami, zamiast słodkich napojów pij wodę mineralną. Wszystko w małych porcjach i o określonej porze. Zapewni ci to zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie. A do tradycyjnych polskich potraw używaj przypraw, które ułatwiają trawienie, np. kminku.

Podstawą twojego jadłospisu jest mięso i to pod każdą postacią. W ogóle lubisz dużo i dobrze zjeść, a dzień bez czegoś konkretnego jest dla ciebie dniem straconym. Uwielbiasz biesiady przy suto zastawionym stole. Na dodatek często jadasz późnym wieczorem, a potem dziwisz się, że nie możesz zasnąć, i rano wstajesz zmęczona. Jeśli już musisz jeść dużo mięsa, to gotuj je lub duś, zrezygnuj ze smażenia. Do każdej porcji dodaj warzywa, przyprawiaj bazylią i oregano. Przy twoim sposobie odżywiania od czasu do czasu przydałby się dzień diety, np. warzywnej, ryżowej czy owocowej. Nie zapominaj o mleku, jogurcie, maślance czy kefirze. Pij niesłodzone soki warzywne, najlepiej gdy wyciśniesz je sama ze świeżych jarzyn i rozcieńczysz wodą mineralną.

Lubisz wiedzieć, co masz na talerzu i jaki jest z tego pożytek dla organizmu. Panny dbają o siebie i rodzinę, dlatego najczęściej przyrządzają jedzenie w domu ze świeżych produktów. Nie szkoda im na to czasu, bo zdrowie cenią nade wszystko. Często używają do potraw ziół, zawsze reagują na nowinki żywieniowe. W ich poszukiwaniu zapominają nieraz, że naturalne, świeże masło, produkty mleczne czy klasyczne zupy nie są zakazane i uatrakcyjniają monotonny jadłospis. Zdrowe jedzenie to przede wszystkim urozmaicenie, trzeba jeść wszystko, byle w rozsądnych ilościach i proporcjach. Nie myśl ciągle o ograniczeniach, od czasu do czasu zjedz to, na co masz chęć, i wcale nie musi to być zdrowe. Unikaj długotrwałych diet, zwłaszcza tych udziwnionych.

Potrafisz docenić wagę jedzenia. Uważasz, że to nie tylko dostarczanie organizmowi pokarmu, ale i ważna część życia. Lubisz siedzieć przy estetycznie nakrytym stole, w doborowym gronie rodziny i przyjaciół i delektować się jedzeniem. Jesz dobrze i wcale niemało. Lubisz przyrządzać potrawy, które jadałaś w domu rodzinnym. Nic dziwnego, że tak licznie odwiedzają cię znajomi. Tak rozwinięte życie towarzyskie nie sprzyja smukłej sylwetce, dlatego często zdarza ci się walczyć z fałdkami tłuszczu. Na szczęście zażywasz dużo ruchu i to ratuje cię przed utyciem. Umiesz też zdyscyplinować się, jeśli trzeba jeść mniej, żeby szybko dojść do prawidłowej wagi. Wtedy zrazy zamieniasz na duszone warzywa, rezygnujesz z zupy, a na deser wypijasz wodę mineralną.

Twoje odżywianie to ciągłe wahania. Raz dużo, dość tłusto i obficie. Potem zmniejszanie porcji, gotowanie na parze zamiast smażenia, ryba zamiast mięsa, chude mleko itd. Na te zmiany twój organizm reaguje nie najlepiej. Urozmaicenie – tak, ale rozsądne. Obok pieczeni na twoim stole powinien się znaleźć talerz surówki, a do zupy jarzynowej możesz dodać łyżkę śmietany czy jogurtu, a nawet masła, wszystko przyprawione ziołami. Brakuje ci konsekwencji. Zdarza się, że w święta czy inne uroczystości rezygnujesz z jakichkolwiek ograniczeń, a potem musisz to odrabiać restrykcyjną dietą lub głodówką. To nie służy zdrowiu. Zdecyduj się, jedz wszystko w odpowiednich ilościach i proporcjach, bo organizm nie lubi takiej huśtawki. Za rozsądne, systematyczne jedzenie odpłaci ci się brakiem dolegliwości i dobrym samopoczuciem.

Możesz sobie pozwolić nawet na to, czego innym się zakazuje. Pieczone mięso, smażona ryba, kanapka z wędliną – należą do twojej podstawowej diety. Zdajesz sobie sprawę, że za mało w niej witamin w postaci owoców i warzyw. Ale zazwyczaj, zamiast surówki podajesz do mięsa chrzan czy ćwikłę, musztardę albo keczup. To smaczne, ale sałatki przyczyniają się do lepszego trawienia, dlatego wprowadź je na stałe do wróżba z kart tarota swojego jadłospisu. Warto też byś jasne pieczywo zastąpiła pełnoziarnistym. A z pieczenia ciast powinnaś zrezygnować na stałe. Jeśli już musisz zjeść coś słodkiego, niech to będzie owoc albo tylko jedno ciastko! I najważniejsze: ogranicz wieczorne biesiady, to na pewno wyjdzie ci na zdrowie i rano pozwoli czuć się lekko.

Umiesz zrezygnować z dokładki, nawet gdy coś bardzo ci smakuje. Ta godna pozazdroszczenia cecha sprawia, że Koziorożce rzadko mają kłopoty z nadwagą. Doskonale orientujesz się, co powinnaś jeść, i stosujesz to w praktyce. Ale przez taką dietę twoje posiłki są dość monotonne. Jeśli uważasz, że nie powinnaś jeść wieprzowiny, to na stałe z niej rezygnujesz, a przecież np. pieczony schab ma również wartości odżywcze. Nie wszystkie zupy tuczą, a skreślasz je z tego powodu z menu, choć znakomicie je uzupełniają. Wystarczy nie dodawać do nich zasmażek czy śmietany. Pamiętaj również, że kilkakrotnie podgrzewane posiłki nie są pełnowartościowe. Spróbuj gotować jak najczęściej ze świeżych produktów. Twojej diecie przydałoby się trochę lekkości.

Jedzenie sprawia ci prawdziwą przyjemność, co wcale nie znaczy, że go nadużywasz. Lubisz zjeść coś oryginalnego, egzotycznego, choć nie jesteś wybredna. Zadowoli cię też zwyczajny, ale smacznie przyrządzony posiłek. Często zdarza ci się eksperymentować w kuchni, na ogół z ciekawym rezultatem. Ale najważniejsze, że nie grozi ci otyłość, bo jesteś niezwykle zdyscyplinowana i potrafisz bez poświęceń przejść na niskokaloryczne posiłki. Strata kilku centymetrów w talii nie jest dla ciebie specjalnym problemem. Gotowane chude mięso, ryby i warzywa, bez pieczywa i innych dodatków – to chyba naprawdę ci odpowiada. Trudniej ci zrezygnować ze słodyczy, ale też umiesz sobie dać z tym radę. Cóż, można tylko pozazdrościć.

Specjalnie nie dbasz o to, co jesz. I dość długo udaje ci się żyć z tym bez komplikacji. Największą wadą twojej diety jest brak systematyczności i jedzenie wszystkiego bez ograniczeń. Nie przepadasz też za warzywami i owocami, dlatego pierwszym sygnałem, jaki daje twój organizm, jest niedobór witamin. Potem mogą nastąpić inne, lepiej więc im zapobiec. Od dziś ureguluj swoje posiłki, do każdego dodaj sałatkę, zmuś się do zjedzenia przynajmniej jednego owocu dziennie. Unikaj potraw, jeśli nie wiesz, z czego są przygotowane. Z wiekiem nawet zdrowy żołądek zaprotestuje przeciw tłuszczom, przypadkowym bigosom czy fasolkom po bretońsku. Staraj się jeść urozmaicone dania przyrządzone w domu, przyprawione ziołami.»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1501063,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Sierpień 13th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Gdy horoskop jest tak pewny jak giełda   2 comments

Posted at 1:17 am in Wrozby

Makler giełdowy Thomas Taccetta w pewien piękny dzień zeszłego lata sprawdzał wykresy finansowe przed zaplanowaniem inwestycji. Dzisiaj skonsultuje się także z wróżką. – Zagram na najszerszy indeks, S&P 500, a jeśli wróżka powie mi, że coś jest nie tak, to będę sprzedawał – mówi Tacetta./Inne

W czasach, kiedy nawet minister skarbu Henry M. Paulson Jr. zmienia raz w tygodniu zdanie na temat ratowania gospodarki, szukanie porad u wróżki nie wydaje się aż tak nieracjonalne. Gdy Waszyngton rozrzuca 700 miliardów dolarów, zastanawiając się kogo ratować: właścicieli domów, producentów aut, a może wujka Freda, dobra talia kart Tarota może się przydać.  

- Agenci nieruchomości, pośrednicy, bankierzy – do tych ludzi nie ma już po co chodzić – mówi Tori Hartman, wróżka z Los Angeles. – Oni czytają z kartek, przynajmniej tak to odbierają moi klienci. Ludzie widzą, że metody tradycyjne zawiodły, że budowanego bezpieczeństwa raptem nie ma. Przychodzą więc do wróżki, by spojrzeć na sprawy z innej perspektywy.

Interesy wróżek kwitną tak samo jak interesy astrologów, ludzi wywołujących duchy, czytających z dłoni, lub w jakikolwiek inny sposób przewidujących przyszłość (oprócz numerów w totka). Wśród klientów coraz więcej jest mężczyzn, zawodowych doradców od nieruchomości czy inwestycji, którzy za taką wizytę płaca od 75 do 1000 dolarów za godzinę.

- Mam coraz większy ruch na mojej stronie – mówi Aurora Tower, nowojorczanka sporządzająca dla swych coraz liczniejszych klientów wykresy gwiazd. – Ludzie sięgają po irracjonalne, gdy racjonalne zawodzi.     

Szarlataneria? I co z tego? W końcu wszyscy eksperci w kraju, od telewizyjnych speców po miliardowych inwestorów bankowych, nie byli do końca wiarygodni. A usługi paranormalne to jeden z rozwijających się sektorów gospodarki pogrążonej w kryzysie.

- Urywają się telefony – mówi Roxanne Usleman, wróżka z Manhattanu.

Usleman, która przywołuje do porad osobistych i finansowych anioły, odnotowała zarówno zwiększony ruch na stronie internetowej oraz wzrost liczby prywatnych wizyt. – Spotykałam się na spokojnie z 15-20 klientami tygodniowo – mówi. Teraz ma dwa razy więcej klientów. – Mam problemy ze zmieszczeniem wszystkich wizyt w grafiku – dodaje.

Dawn Carr, wróżka z Bostonu mówi, że jej zamówienia świąteczne zwiększyły się o 70 procent, po części dzięki zamówieniom z korporacji. – Ci ludzie nie szukają tylko rozrywki, ale także oświecenia – twierdzi.

Mimo że większość z nas zadowoliłaby się telepatycznym wglądem w umysł partnera, są ludzie, którzy chcą więcej. – Zwracamy się do wróżki najczęściej wtedy, gdy nie wiemy czego się spodziewać na rozmowie o pracę albo co myśleć o spółce – mówi Gita V. Johar, profesorka ze szkoły handlowej Uniwersytetu Columbia.
Johar, specjalistka od wpływu przesądów na zachowanie konsumentów, uważa, że gdy nasz portfel chudnie a biznes tonie, rozmowa z wróżką może dać poczucie kontroli. Sama nie potrzebowała zaglądać w kryształową kulę, by wiedzieć, że „wróżkom w niepewnej dla gospodarki sytuacji wzrosną obroty”.

Wysokie ceny usług wróżbitów nie odstraszają tych, którzy martwią się gospodarką. Hartman, wróżka z Los Angeles, mówi, że ruch na jej stronie internetowej wzrósł z 30 gości do 200 dziennie. Za 30-minutową rozmowę telefoniczną liczy sobie 150 dolarów, a za 90 minut prywatnej konsultacji 500 dolarów. Znakiem czasu może być fakt, że najlepiej sprzedają się świece zapachowe mające przynosić powodzenie w finansach – po 70 dolarów za sztukę.

Coraz więcej mężczyzn zaczyna szukać odpowiedzi u wróżek. – Dawniej mężczyzna odwróciłby się do żony pytając: „Kochanie, co powiedział ten przygłup?” – mówi Michael Lutins, pisarz i astrolog z Nowego Jorku. – Teraz patrzą z zainteresowaniem na to, co kiedyś było „babskim gadaniem”. Lutins prowadził wykłady o astrologii w tak męskich instytucjach jak Harvard Business School Club w Nowym Jorku.

Usleman mówi, że także jej, zazwyczaj damska, klientela się zmienia. Mężczyźni, prawnicy, doktorzy, prezesi i maklerzy giełdowi stanowią teraz około 50 procent zainteresowanych. Przychodzą do niej z konkretnymi pytaniami. – Pytają, na ile mam trafne prognozy czy daję na nie gwarancję, skąd czerpię informacje i czy mogę na nich polegać.

Poza nielicznymi przypadkami, wróżbici nie zakładają firm, więc ich zarobki trudno oszacować. Ale jest jedna osoba, która podjęła się zbadać wzrost popularności usług paranormalnych. To Robert LoCasio, szef LivePerson.com, strony oferującej porady telefoniczne u ekspertów, od finansów po wędkarstwo muchowe.

LoCasio sprawdził indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan i wykresy dotyczące poczucia bezpieczeństwa konsumentów  od 2005 roku do września tego roku. Potem porównał te dane z danymi własnej firmy i wysnuł wniosek, że kiedy gospodarka jest w recesji, coraz więcej ludzi konsultuje się z wróżkami. LivePerson w tym roku odnotowało obroty w wysokości 70 milionów dolarów, z czego 70 procent pochodzi z usług wróżbitów. – Dziś przewodnik duchowy pełni rolę terapeuty, tym stał się biznes – mówi.

Podczas normalnych cykli gospodarczych wróżki oferują pomoc w sprawach sercowych i związkowych. Dziś są zasypywane pytaniami dotyczącymi spraw finansowych.

Alicia Bowling, która prowadzi bar sportowy na Manhattanie poszła do wróżki, kiedy spór z partnerem od interesów niemalże ją zrujnował. – Chodziłam do mojej wróżki dwa razy w roku, ale w tym roku, ups, byłam u niej mnóstwo razy – mówi 49 letnia Bowling. – Kiedyś pytałam o miłość, o to, czy wyjdę za maż, ale w tych trudnych czasach bardziej martwi mnie to, co stanie się ze mną i z moim barem.
Sergei Pamukh, makler giełdowy z Nowego Jorku, zawsze uważał się za sceptyka jeśli chodzi o sprawy nadprzyrodzone. Nieco zmienił podejście po wizycie u Usleman, wróżki z Manhattanu. Gdy jego interes miał kłopoty tej jesieni, wróżka zasugerowała, że odbędzie on podróż do Moskwy, aby spotkać się z pewnym rekinem finansowym. – Lecę za dwa, trzy tygodnie – mówi.

Usleman mówi, że dziś najczęściej słyszy takie pytania: „Czy powinnam znów zamieszkać z rodzicami?”, „Czy powinienem zabrać dziecko z prywatnej szkoły?”. – W przeszłości były to pytania:  „Czy powinnam decydować się na dziecko?”, ale dziś z tym się wstrzymujemy – dodaje.

Generalnie ludzie chcą wiedzieć co robić, by polepszyć swój status materialny. Fahrusha, wróżka z Manhattanu mówi, że klienci zaczęli zadawać jej bardzo konkretne pytania. – Chcą wiedzieć czy inwestować w konkretny fundusz lub pytają jak euro będzie się miało w stosunku do dolara. W innych czasach pewnie radzili by się fachowców, ale ci ludzie często są fachowcami.

Maria Napoli, astrolożka z Manhattanu, której klientela to krąg bogatych sław ze świata mody, sztuki i finansów zauważyła, że ludzie coraz częściej martwią się nie tylko swoją karierą, ale także sytuacją na świecie. – Pytają: „Gdzie zmierzamy jako kraj? Czy mamy kryzys?”. Przychodzi do mnie wielu Republikanów zastanawiających się nad kierunkiem tresura psów swojej partii.

Głównie szukają spokoju ducha. – Opłaca się obstawić wszystko – mówi Stuart McFaul prowadzący firmę zajmująca się marketingiem i PR w San Francisco. McFaul zagląda do wróżki, kiedy dręczą go pytania dotyczące kierunku, w jakim podąża jego firma oraz jego konkurencja. – Wierzę, że trzeba poznać każdą opinię.

Bowling, właścicielka baru jest wdzięczna za każdy skrawek informacji. – W tak szarpiących nerwy czasach bywa, że wystarczy jedno słowo, by łatwiej przeżyć dzień – mówi.»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1520457,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Sierpień 12th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Kiedy weźmiesz ślub?   no comments

Posted at 1:15 am in Wrozby

Każdy kraj ma specyficzne dla swojej kultury wróżby dotyczące zamążpójścia. Poniższe przepisy są wybrane z pośród wielu różnorodnych form przepowiadania przyszłości./Inne

Kukułka: Jedną z najpopularniejszych wróżb odpowiadających na pytanie: kiedy wyjdę za maż/ożenię się, jest ta w której główną wyrocznią jest ilość kuknięć kukułki. Kiedy po raz pierwszy usłyszymy kuknięcie należy szybko wypowiedzieć życzenie będące jednocześnie swoistym zaklęciem magicznym:
Kukułeczko, panieneczko
z paproci i zioła
powiedz mi, ile lat
do mego wesela?

Wypowiedziane słowa nie muszą brzmieć dokładnie w przytoczony wyżej sposób. Wystarczy, że w lakoniczny i ładny sposób wyrazisz swoje pytanie. Od tego momentu, czyli od chwili wypowiedzenia formuły, liczymy ile razy kukułka zakuka. Otrzymana liczba będzie liczbą lat, które upłyną, nim wstąpisz w związek małżeński.

Róża: Wróżba opiera się na magicznej symbolice kwiatów. W czerwcu, przed siódmą rano musisz zerwać kwiat róży. Powinien być rozwinięty i dorodny. Przygotuj kopertę z białego czerpanego papieru, narysuj wewnątrz niej symbole, które kojarzą Ci się z małżeństwem, miłością i dziećmi, a następnie zaklej ją. W miejscu zaklejenia wylej parę kropel parafiny, która zalakuje kopertę. Na stygnącym laku odbij swój serdeczny palec lewej ręki. Kiedy wszystko już będzie gotowe schowaj kopertę głęboko w szafie. Poczekaj na pełnię księżyca i wtedy połóż ten magiczny przedmiot, jakim jest z takim trudem przygotowana koperta, pod poduszkę. Tej nocy przyśni Ci się kilka rożnych snów. Najważniejszy jednak jest ten, który zapamiętasz.

Jeśli przyśni Ci się woda, pola, kwiaty, góry, szkło, dzieci, rodzice, muzyka organowa, srebro lub księżyc w związek małżeński wstąpisz w ciągu roku. Jeśli zaś ujrzysz w swoim śnie olbrzymy, zwierzęta, ptaki, ryby, papier, lustro bądź słońce, wówczas na swój ślub poczekasz jeszcze pięć lat. Jeśli sen ześle Ci obrazy złota, dzwonów, gadów lub żołnierzy znaczy to, że najprawdopodobniej zostaniesz starą panną/starym kawalerem.

Groch: Aby wróżba spełniła się należy wziąć strączek grochu, w którym znajduje się dokładnie dziewięć groszków. Następnie zawiesić go nad futryną w taki sposób, aby nie był widoczny. Jeśli pierwszą osobą, która wejdzie przez te drzwi będzie ktoś spoza rodziny, a dodatkowo będzie to panna bądź kawaler wówczas należy spodziewać się wesela w ciągu roku.

Obrączka: Ta wróżba ma wielką moc, podobnie jak każda związana z tak naładowanym energią przedmiotem jakim jest obrączka. Jeśli dodać do tego podręczniki szkolne to, iż do prawidłowego przeprowadzenia wróżby potrzebny będzie długi ludzki włos, a więc następny naenergetyzowany element, należy mieć świadomość, że opisana tutaj wyrocznia ma silną moc sprawczą.
Używaną obrączkę należy nawlec na długi włos. Następnie należy wziąć koniuszek włosa w palce, usztywnić ramię opierając łokieć na stole, tak by zawieszona na włosie obrączka zwisała w powietrzu. Do uprzednio przygotowanej szklanki nalewamy połowę wody i posuwamy ją pod zwisającą obrączkę tak by znajdowała się ona w szklance. Od teraz odliczamy czas jaki mija przy 300 uderzeniach serca licząc ile razy, mimo unieruchomionej ręki, wahadełko uderzy o ściany szklanki.
Uzyskany wynik odejmujemy od sumy liter imienia i nazwiska. Jeśli wyjdzie liczba ujemna – Twój ślub nastąpi w ciągu roku, w przeciwnym wypadku oczekiwane wydarzenie nastąpi dopiero za kilka lat.

Lustro i księżyc: Ta ceremonia podobnie jak poprzednia posiada silną magiczną moc. Jest ona potęgowana tym bardziej, że używa się do tego celu lustra, księżyca oraz pożyczonej osobistej rzeczy. Należy przed północą, najlepiej w święta, w czasie pełni udać się z pożyczoną chusteczką nad staw bądź jezioro. Następnie należy wziąć lustro i tak je ustawić by odbijał się w nim nie tylko księżyc, ale również tafla wody. Wtedy nakładamy sobie na twarz chusteczkę, wypowiadamy trzy razy słowo „Kiedy?” i liczymy ile widzimy księżyców. Jeśli ujrzymy tylko jeden znaczy to, że nim będzie nasze wesele minie wiele lat. Im więcej księżyców zobaczymy tym szybciej zmienimy stan cywilny.

Płatki: Ta wróżba, jest jedną z najprostszych, dających za to mnóstwo radości. Jest znana praktycznie wszystkim. Należy wziąć kwiat, obojętnie jaki, dobrze jednak by miał jak najwięcej płatków i zrywając je należy kolejno wyliczać:

w tym roku, w przyszłym, za kilka lat, nigdy.
Ostatni płatek powiązany z jedną z powyższych wróżb będzie mówił o przyszłości.
Podobne zabawy można stosować, licząc zamiast płatków pestki z wiśni bądź śliwek.

Karty go gry: Aby się dowiedzieć, kto z grupy jako pierwsza/pierwszy zmieni stan cywilny można losować karty z talii kart. Ta osoba, która jako pierwsza wyciągnie damę (mężczyzna) bądź króla (kobieta) pierwsza wstąpi w związek małżeński.

Buty: Całą grupa ludzi ściąga buty. Następnie losowo wskazuje się kolejne osoby, które ustawiają swoje buty od środka pokoju w kierunku wyjścia. Ta osoba, której buty jako pierwsze przekroczą linię progu będzie miała wesele jako pierwsza.

function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link »
»Kupuj w Onet.pl!Dla nowoczesnego mężczyzny
cena: 384,13 złZegarek do zadań specjalnych
cena: 1 166,88 złWitaj szkołoMoże jeszcze macie wspaniałą, naturalną opaleniznę, czujecie wiatr we włosach i śpicie dłużej niż zwykle, ale już niedługo trzeba będzie się przestawić. Początek września to dla chyba wszystkich z Was początek nowego roku szkolnego. Czy dla każdej z was oznacza to samo?forumWriteBody(195,162,1519000,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1519000,poczytaj.html

Written by admin on Sierpień 9th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Lanie wosku   1 comment

Posted at 1:16 am in Wrozby

Andrzejki to doskonała okazja do tego, by poznać swą przyszłość. Jedną z najpopularniejszych wróżb andrzejkowych numerologia jest lanie wosku./Inne

Przygotowanie wszystkich akcesoriów koniecznych do przeprowadzenia takiej wróżby zabiera mnóstwo czasu. My zrobiliśmy to za Was – przygotowaliśmy wszystko co konieczne do tego by skutecznie powróżyć. Po raz pierwszy w Internecie wróżba z lanego wosku on-line! Sprawdź co czeka Cię w nadchodzącym roku…

function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link OnetAdsClientId = “30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = “banner460_2″;OnetAdsKW = “wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui] [Lanie wosku Magia]“;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = “0″;OnetAdsBackgroundColor = “FFFFFF”;OnetAdsFillColor = “F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = “672398″;OnetAdsBorderColor = “9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = “9E9E9E”;OnetAdsTextColor = “000000″;OnetAdsParentBgColor = “FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = “0″;OnetAdsNoUrl = “0″;OnetAdsJoinUrl = “0″;»
»Kupuj w Onet.pl!Dla nowoczesnego mężczyzny
cena: 384,13 złZegarek do zadań specjalnych
cena: 1 166,88 złWitaj szkołoMoże jeszcze macie wspaniałą, naturalną opaleniznę, czujecie wiatr we włosach i śpicie dłużej niż zwykle, ale już niedługo trzeba będzie się przestawić. Początek września to dla chyba wszystkich z Was początek nowego roku szkolnego. Czy dla każdej z was oznacza to samo?forumWriteBody(195,162,1518998,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1518998,2941,,,,lanie_wosku,poczytaj.html

Written by admin on Lipiec 30th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Podstawy astrologii chińskiej: Horoskopowa szansa   2 comments

Posted at 1:17 am in Wrozby

Dzisiaj – mimo niezwykłego wręcz kultu rozumu – nikogo nie trzeba przekonywać, iż nawet życie codzienne ma więcej niż jeden wymiar. Każde nasze działanie można rozpatrywać choćby na poziomie fizykalnym czy psychicznym, że wspomnę tylko te nie wzbudzające niczyjego protestu./Jacek Kryg

Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu jest obserwatorem i interpretatorem życia. Obserwujemy innych, lecz przede wszystkim obserwujemy siebie w rozlicznych uwikłaniach. Niewielu jednak ludzi dysponuje przewodnikiem do prowadzenia takiej obserwacji, co więcej – nie uczy się nas tego. A sztuka wróżba z kart tarota obserwacji i korzystania z jej wyników zdaje się być nie do przecenienia, gdyż między innymi pozwala na harmonijne przechodzenie nawet przez najtrudniejsze sytuacje. Może jednak swoistego rodzaju przewodnik z nami związany drzemie gdzieś we wnętrzu każdego z nas, jest naszą naturą, nie jest nam narzucony i tylko wystarczy mu się podporządkować? Każdego dnia stajemy przed dylematem, czy posłuchać głosu rozumu, a więc tego, czego się nauczyliśmy, co zostało nam wpojone, czy też głosu serca, który nie bardzo wiadomo, do czego się odnosi. Ile to razy zwycięża głos rozumu jedynie dlatego, że w naszej kulturze zyskał sobie miano nieomylnego, doskonałego i wszechobejmującego.

Bardzo często łapiemy się na tym, że kogoś aprobujemy od pierwszego wejrzenia, choć nasze odczucie urągało akceptowanym normom i wartościom, a kogoś innego odrzucamy, choć zachowuje się i postępuje w myśl uświęconych reguł i zwyczajów. Czasami w ostatniej chwili zmieniamy nasze plany, bo „coś” nas ku takiemu działaniu popychało, przed czym nie mieliśmy ani siły, ani odwagi uciekać. Chyba każdy choć raz w życiu chciał zerwać te czy inne więzy, bo czuł, że tak należy zrobić, choć inni nie potwierdzali jego pewności. Przykłady „dziwnego” postępowania można mnożyć, lecz nie to jest tutaj najważniejsze. Ważne, że mimo przemożnego wpływu kultu intelektu posługujemy się czymś, co nie daje się wytłumaczyć nawet największemu erudycie, a wobec czego nikt z nas nie jest obojętny. Czy odczucia te pozostają w opozycji do przekonań płynących z chłodnej kalkulacji rozumu, czy też raczej uzupełniają nasze niebywałe możliwości intelektualne o bliżej nieprecyzowalny, dodatkowy wymiar?

Źródło: http://magia.onet.pl/1251357,poczytaj.html

Written by admin on Lipiec 8th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Gdy horoskop jest tak pewny jak giełda   7 comments

Posted at 1:40 am in Wrozby

Makler giełdowy Thomas Taccetta w pewien piękny dzień zeszłego lata sprawdzał wykresy finansowe przed zaplanowaniem inwestycji. Dzisiaj skonsultuje się także z wróżką. – Zagram na najszerszy indeks, S&P 500, a jeśli wróżka powie mi, że coś jest nie tak, to będę sprzedawał – mówi Tacetta./Inne

W czasach, kiedy nawet minister skarbu Henry M. Paulson Jr. zmienia raz w tygodniu zdanie na temat ratowania gospodarki, szukanie porad u wróżki nie wydaje się aż tak nieracjonalne. Gdy Waszyngton rozrzuca 700 miliardów dolarów, zastanawiając się kogo ratować: właścicieli domów, producentów aut, a może wujka Freda, dobra talia kart Tarota może się przydać.  

- Agenci nieruchomości, pośrednicy, bankierzy – do tych ludzi nie ma już po co chodzić – mówi Tori Hartman, wróżka horoskop z Los Angeles. – Oni czytają z kartek, przynajmniej tak to odbierają moi klienci. Ludzie widzą, że metody tradycyjne zawiodły, że budowanego bezpieczeństwa raptem nie ma. Przychodzą więc do wróżki, by spojrzeć na sprawy z innej perspektywy.

Interesy wróżek kwitną tak samo jak interesy astrologów, ludzi wywołujących duchy, czytających z dłoni, lub w jakikolwiek inny sposób przewidujących przyszłość (oprócz numerów w totka). Wśród klientów coraz więcej jest mężczyzn, zawodowych doradców od nieruchomości czy inwestycji, którzy za taką wizytę płaca od 75 do 1000 dolarów za godzinę.

- Mam coraz większy ruch na mojej stronie – mówi Aurora Tower, nowojorczanka sporządzająca dla swych coraz liczniejszych klientów wykresy gwiazd. – Ludzie sięgają po irracjonalne, gdy racjonalne zawodzi.     

Szarlataneria? I co z tego? W końcu wszyscy eksperci w kraju, od telewizyjnych speców po miliardowych inwestorów bankowych, nie byli do końca wiarygodni. A usługi paranormalne to jeden z rozwijających się sektorów gospodarki pogrążonej w kryzysie.

- Urywają się telefony – mówi Roxanne Usleman, wróżka z Manhattanu.

Usleman, która przywołuje do porad osobistych i finansowych anioły, odnotowała zarówno zwiększony ruch na stronie internetowej oraz wzrost liczby prywatnych wizyt. – Spotykałam się na spokojnie z 15-20 klientami tygodniowo – mówi. Teraz ma dwa razy więcej klientów. – Mam problemy ze zmieszczeniem wszystkich wizyt w grafiku – dodaje.

Dawn Carr, wróżka z Bostonu mówi, że jej zamówienia świąteczne zwiększyły się o 70 procent, po części dzięki zamówieniom z korporacji. – Ci ludzie nie szukają tylko rozrywki, ale także oświecenia – twierdzi.

Mimo że większość z nas zadowoliłaby się telepatycznym wglądem w umysł partnera, są ludzie, którzy chcą więcej. – Zwracamy się do wróżki najczęściej wtedy, gdy nie wiemy czego się spodziewać na rozmowie o pracę albo co myśleć o spółce – mówi Gita V. Johar, profesorka ze szkoły handlowej Uniwersytetu Columbia.

Źródło: http://magia.onet.pl/1520457,poczytaj.html

Astro: Podstawy astrologii chińskiej: Horoskopowa szansa   2 comments

Posted at 1:18 am in Wrozby

Dzisiaj – mimo niezwykłego wręcz kultu rozumu – nikogo nie trzeba przekonywać, iż nawet życie codzienne ma więcej niż jeden wymiar. Każde nasze działanie można rozpatrywać choćby na poziomie fizykalnym czy psychicznym, że wspomnę tylko te nie wzbudzające niczyjego protestu./Jacek Kryg

Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu jest obserwatorem i interpretatorem życia. Obserwujemy innych, lecz przede wszystkim obserwujemy siebie w rozlicznych uwikłaniach. Niewielu jednak ludzi dysponuje przewodnikiem do prowadzenia takiej obserwacji, co więcej – nie uczy się nas tego. A sztuka obserwacji i korzystania z jej wyników zdaje się być nie do przecenienia, gdyż między innymi pozwala na harmonijne przechodzenie nawet przez najtrudniejsze sytuacje. Może jednak swoistego rodzaju przewodnik z nami związany drzemie gdzieś we wnętrzu każdego z nas, jest naszą naturą, nie jest nam narzucony i tylko wystarczy mu się podporządkować? Każdego dnia stajemy przed dylematem, czy posłuchać głosu rozumu, a więc tego, czego się nauczyliśmy, co zostało nam wpojone, czy też głosu serca, który nie bardzo wiadomo, do czego się odnosi. Ile to razy zwycięża głos rozumu jedynie dlatego, że w naszej kulturze zyskał sobie miano nieomylnego, doskonałego i wszechobejmującego.

Bardzo często łapiemy się na tym, że kogoś aprobujemy od pierwszego wejrzenia, choć nasze odczucie urągało akceptowanym normom i wartościom, a kogoś innego odrzucamy, choć zachowuje się i postępuje w myśl uświęconych reguł i zwyczajów. Czasami w ostatniej chwili zmieniamy nasze plany, bo „coś” nas ku takiemu działaniu popychało, przed czym nie mieliśmy ani siły, ani odwagi uciekać. Chyba każdy choć raz w życiu chciał zerwać te czy inne więzy, bo czuł, że tak należy zrobić, choć inni nie potwierdzali jego pewności. Przykłady „dziwnego” postępowania można mnożyć, lecz nie to jest tutaj najważniejsze. Ważne, że mimo przemożnego wpływu kultu intelektu posługujemy się czymś, co nie daje się wytłumaczyć nawet największemu erudycie, a wobec czego nikt z nas nie jest obojętny. Czy odczucia te pozostają w opozycji do przekonań płynących z chłodnej kalkulacji rozumu, czy też raczej uzupełniają nasze niebywałe możliwości intelektualne o bliżej nieprecyzowalny, dodatkowy wymiar?
Astrologia, a nawet – co odnosi się do tej publikacji – horoskop, jest jednym z systemów, który stara się znaleźć pozytywne rozwiązania na powyższe, jak i im podobne wątpliwości pod warunkiem, że się traktuje go z pełnym rozumieniem jego natury. Przecież interpretator ogólnych tendencji płynących z natury nie może się ograniczać do zastanowienia się nad tym, czy przyjdzie brunet wieczorową porą, czy pisana jest mu podróż, czy też dane jest mu zrobienie zakupów. Jeżeli astrologia ma stanowić swoistego rodzaju szansę na osiągnięcie szczęścia, winniśmy czerpać z niej przesłanki dotyczące naszej natury, naszych skłonności uzyskanych w momencie narodzin, a modyfikowanych przez aktualną fazę dziania się wszechświata. Jesteśmy przecież dziećmi wszechświata, dlaczego więc nie mamy korzystać z wiedzy w nim zawartej, dlaczego nie mamy podporządkować się własnej naturze, dlaczego nie mamy starać się być silnymi mocą własnej natury? Koń, który całe życie chciałby być ptakiem, bo wpojono mu miłość do latania, nie będzie miał mocy realizowania samego siebie, gdyż wystąpi przeciw prawom natury. Stokrotka chcąca być różą nie będzie radosnym kwiatem harmonizującym z otoczeniem. Już z tych dwu przykładów można wysnuć wniosek, iż interpretowanie horoskopów może stanowić wyborną terapię niczym nie ustępującą innym tego typu działaniom. W końcu celem każdej terapii jest akceptacja samego siebie, jest odkrycie i uwielbienie dla własnej mocy, choćby ta nie była wysoko lokowana w tych czy innych rankingach.

Bez wątpienia życie jawi się jako bogatsze i pełniejsze tym, którzy poznali istotę samego siebie, czyli własną naturalną moc. Twierdzenie to pozostaje aktualne nawet wówczas, gdy otoczenie powstrzymuje nas od bycia sobą. Czasami bowiem trzeba zrobić coś wbrew sobie, aby uzyskać coś, co będzie służyło naszemu rozwojowi. Nie do przyjęcia zaś jest stan nieustannego okłamywania siebie co do własnej istoty, co do własnych możliwości. Docieranie do własnej głębi to w pierwszej fazie przede wszystkim odkłamywanie siebie, to odkłamywanie własnego świata, który istnieje gdzieś głęboko w nas poza rozlicznymi i często zmieniającymi się uwarunkowaniami. Dopiero później zyskuje się szansę korzystania z drzemiących mocy, dopiero wówczas najprzeróżniejsze uwikłania mogą służyć. Czy szansę taką należy odrzucić lub – inaczej – czy w potoku najróżniejszych prób harmonijnego życia nie warto spróbować także tego sposobu podejścia do świata, jaki proponuje astrologia? Chciałbym wszystkich zachęcić, aby rozpoczęli poszukiwania „czegoś innego” (wielu prawdopodobnie już od dawna poszukuje i tych namawiać nie trzeba), pamiętając, że nie tylko astrologia daje w tym zakresie dużą szansę. W każdym ezoteryka razie jest ona jednym z najbardziej fascynujących i działających na wyobraźnię systemów odkrywania własnej mocy.

»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1251357,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Czerwiec 20th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Uzależnieni od wróżek   2 comments

Posted at 1:16 am in Wrozby

Rynek kwitnie jak nigdy dotąd. Wróżki przewidują przyszłość, rzucają zaklęcia, odczyniają uroki, ładują dobrą energią, kontaktują się z aniołami. Decydują nie tylko o życiu osobistym klientów, ale także o działaniach urzędów państwowych i renomowanych firm. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy właśnie na chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji./Wojciech Harpula

Monika Wierzbicka miała wtedy 20 lat. Od Karen dowiedziała się, że powinna zdecydować się na zmiany, o których myśli od dawna; karty nie widzą przy jej boku nikogo naprawdę bliskiego; powinna strzec się osoby, której ufa; na spokój i harmonię przyjdzie jej jeszcze długo czekać.

Monika do wróżki poszła ze zwykłej ciekawości. O Karen dowiedziała się od koleżanki. ani przez moment nie traktowała serio. Wieczorem opowiadała o wizycie swojemu chłopakowi: śmiała się, że wróżka nie widziała w kartach ukochanego mężczyzny u jej boku. Dwa tygodnie później nie było jej do śmiechu: chłopak, z którym była od czasów liceum, oświadczył jej, że „coś się w nim wypaliło” i chce odejść.

Odszedł, a Monika znów wylądowała w gabinecie Karen. Dlaczego? Bo poprzednia wróżba się sprawdziła. Po drugiej rozmowie z wróżką zdecydowała się wreszcie na rzucenie nudnego jak flaki z olejem marketingu i zarządzania. Zdała na polonistykę. Po semestrze wiedziała już, że była to dobra decyzja. – Karty nigdy nie widziały wokół mnie cyfr, uporządkowanych schematów – mówi.

Dziś Monika ma 27 lat. Mieszka w Krakowie, pracuje w jednym z wydawnictw. Wygląda i zachowuje się jak racjonalna, trzeźwo myśląca osoba. Od siedmiu lat korzysta z porad , astrologów i usług bioenergoterapeutów co najmniej raz w miesiącu. Gdy ma „dołek” lub musi podjąć jakąś ważną decyzję, nawet dwa, trzy razy. Wróżki i astrologów określa mianem konsultantów. W ciągu roku na ich usługi oraz wydaje ok. 3-4 tys. zł. – Zdaję sobie sprawę, że to mój lekki bzik. Dopóki jednak nie przeszkadza mi to w życiu, nie widzę powodu, by z niego rezygnować. Nie wstydzę się też o tym mówić. Wiele razy ludzie, którzy uśmiechali się ironicznie, gdy opowiadałam o wróżbach, potem sami prosili mnie o kontakt do moich konsultantów – mówi Monika. – Nie czuję się uzależniona od wizyt w wróżek. Po prostu lubię zasięgnąć ich rad, bo to dobre rady. Miliona w totka nie wygrałam, ale mam wrażenie, że moje życie toczy się w dobrym kierunku. Czy nadal czekam na spokój harmonię? Tak. Karty to przewidziały. Ale w symbolach widać też, że czeka mnie zmiana. I dopiero ona przyniesie mi szczęście.

Nikt nie wie, ilu Polaków nie potrafi żyć bez wizyt u osób, które twierdzą, że są w stanie przewidzieć przyszłość, odczynić urok, naładować klienta dobrą energią. Wiadomo natomiast, że rynek usług magicznych, mimo protestów środowiska naukowego i Kościoła, kwitnie jak nigdy dotąd. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji. Także tych najważniejszych w całym życiu.

Przesłanie aniołów

Profesje wróżbity, astrologa, bioenergoterapeuty, refleksologa i radiestety zostały w lutym tego roku wpisane do opracowanej przez Ministerstwo Pracy „klasyfikacji zawodów i specjalności”. Przeciwko dokumentowi protestowali naukowcy, którzy napisali do minister Jolanty Fedak „List otwarty w obronie rozumu”. Za skandaliczne uznali „umieszczenie na tej liście szeregu profesji niemających nic wspólnego z cywilizacją XXI wieku, a już na pewno z oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa opartego na wiedzy”. Ministerstwo pozostało jednak nieugięte: nie zostały zepchnięte do podziemia. Dzięki urzędnikom wiadomo również dokładnie, czym powinny się zajmować. Wróżbita „świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form wróżenia”. Formy wróżenia to „karty (zwłaszcza tarot), kabała, I-cing, chiromancja (wróżenie z ręki), katoptromancja i krystalomancja (przepowiadanie przyszłości za pomocą zwierciadła lub kryształu) itp.”
Izabella, z Krakowa, mogłaby dodać do tej klasyfikacji kontaktowanie się z aniołami osobistymi i zapisywanie płynących od nich przekazów. – Mam tę unikalną zdolność. Potrafię też rozpoznawać poprzednie wcielenie klientów – deklaruje.

Izabella wróży od 13 lat. Podkreśla, że jest tradycjonalistką. – Żadnych wróżb za pomocą maila, skype’a, telefonu. Wyraźnie widzę, że wzrasta zainteresowanie magią, ale nie podoba mi się kierunek, w którym podążamy. w każdej gazecie jestem skłonna zrozumieć, ale wróżby na SMS i e-mail to jakieś żarty. Jeśli przepowiednia ma być solidna, muszę spotkać się osobiście z klientem. Anioła osobistego nie da się wysłuchać przez skype’a – mówi.

Nie ukrywa, że ma sporo stałych klientów. – Nie ogłaszam się w gazetach ani w internecie, a ludzie i tak do mnie trafiają. Są osoby, które przychodzą do mnie z każdym swoim problemem. Radzą się jak postąpić w sprawach uczuciowych, rodzinnych, finansowych. Np. od czterech lat kilka razy w miesiącu spotykam się z panią, która potrzebuje regularnych konsultacji. O co pyta? O wszystko: gdzie pojechać na wakacje, czy puścić syna na wyjazd z kolegami, jak postąpić z mężem, który poświęca jej za mało czasu. Są to błahe sprawy, ale ja jestem po to, by pomagać. Nie mam prawa odmawiać komuś kontaktu z jego osobistym aniołem. Jestem tylko pośrednikiem. Stawiam anielskie karty, odczytuję przesłanie naszych opiekuńczych aniołów.

U Izabelli dowiedziałem się, że mój anioł osobisty nazywa się Sagdalon – to anioł zodiaku, rządzący znakiem Koziorożca. Przesłanie kart anielskich było bardzo optymistyczne: nadszedł dla mnie czas spokoju i harmonii. Mam uwierzyć w siebie, być dumnym ze swoich dokonań i cieszyć się otaczającą mnie miłością. Dwa ostrzeżenia: powinienem wystrzegać się zawistnych współpracowników i nie wolno mi dążyć za wszelką cenę do realizacji swoich marzeń.

Na pytanie, czy odbicie giełdy przerodzi się w trwałe wzrosty indeksów, anioły nie dały jednoznacznej odpowiedzi. W najbliższym czasie pieniędzy mi nie zabraknie, ale nie zostanę też bogaczem. – Czasami przekaz w sprawach finansowych jest jednak bardzo wyraźny. Mam klientów, którzy regularnie konsultują u mnie swoje decyzje biznesowe i dobrze na tym wychodzą – tłumaczy Izabella.

Dzięki uprzejmości mogłem porozmawiać telefonicznie z jednym z jej biznesowych klientów. Ma na imię Marek. W wieku 36 horoskop lat może pochwalić się posiadaniem dwóch hurtowni,  sali weselnej i – jak mówi – „nieruchomości tam i tu”. Do wróżek, nie tylko Izabelli, chodzi od pięciu lat. – I różnie z tymi wróżbami było, ale dzięki nim jestem na plus – twierdzi. – To nieracjonalne? Rad można szukać u różnych specjalistów. Tu nie chodzi o wiarę we wróżby, tylko o efekty. A te są zadowalające. Umoczył pan na giełdzie? Tak? No widzi pan. A ja wyszedłem z akcji, zanim wszystko się zawaliło. Wróżba mówiła, że mam chronić dorobek życia. Gdybym słuchał analityków finansowych, to straciłbym grube pieniądze. Proszę to napisać: analitycy są gorsi od wróżek. Zdziwiłby się pan, ilu poważnych ludzi chodzi do wróżek i woli ich rady od banialuków – pożal się Boże – specjalistów.

Najpierw , potem kościół

Tarocistka i astropsycholog Anna Świerczewska twierdzi, że do jej gabinetu na ul. Marszałkowskiej w Warszawie przychodzą sami „poważni ludzie”. – To osoby, które osiągnęły w życiu sukces. Są to główne prawnicy, lekarze, biznesmeni i menedżerowie. W pobliżu mojego gabinetu zlokalizowanych jest siedem ministerstw oraz siedziby największych, renomowanych firm. To właśnie tam pracują moi klienci – przekonuje.

Urzędnicy państwowi i menedżerowie największych korporacji podejmują decyzje na podstawie wskazań tarota? – Mam renomę. Mój gabinet działa od kilkunastu lat, klienci polecają moje usługi znajomym. Opieram się nie tylko na interpretacji kart tarota, numerologii i astrologii, ale mam także wiedzę uniwersytecką: jestem absolwentką polonistyki, filozofii i psychologii. Specjalizuję się w doradztwie biznesowym – tłumaczy .
Nigdy nie wpadłbym na pomysł, że rady wróżki mogą decydować o obsadzie kluczowych stanowisk w największych polskich firmach i wytyczać kierunki ich rozwoju. A jeśli wierzyć , tak właśnie jest. – Doradzam, czy zawrzeć dany kontrakt, w jaki sposób najefektywniej poprowadzić proces przekształceń firmy. Pomagam wybrać pracowników na odpowiedzialne stanowiska. Dostaję kilkadziesiąt CV i dokonuję selekcji sprawdzając, czy dana osoba zwiąże się z firmą na długo, czy wkomponuje się w zespół, czy nadaje się na prawą rękę szefa – tłumaczy.

Półgodzinna konsultacja u kosztuje 100 zł. Zamawiany e-mailem horoskop 50 zł.  – Sprzedaję swoją wiedzę i umiejętności. Tak – wiedzę. Ezoteryka opiera się na solidnej wiedzy, a nie na wierze. Od wiary jest Kościół – podkreśla.

A stanowisko Kościoła wobec świata magii jest jednoznaczne: korzystanie z horoskopów, , bioenergoterapeutów, uzdrowicieli, wywoływanie duchów i kupowanie talizmanów jest sprzeczne z wiarą katolicką. Stanowi grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Gdy chrześcijanin uprawia tego typu praktyki, wystawia się na niebezpieczeństwo działania złego ducha, którego celem jest zerwanie więzi z Bogiem.

– Nie po drodze nam z Kościołem, ale ludzie i tak do nas przychodzą. Mam klientki, które proszą mnie o zaklęcie w danej sprawie, a zaraz potem idą pomodlić się w tej samej intencji – przyznaje Elleni, wróżka z Białegostoku.

Repertuar jej zdolności jest imponujący. Elleni wróży z kart, z wosku, a nawet z fusów po kawie. Odnajduje zaginione osoby. Przesyła energię na odległość. Interpretuje sny. Potrafi zdejmować klątwy i uroki. Najczęściej jednak klienci proszą ją o rzucenie czaru lub zaklęcia. Elleni oferuje: zaklęcia miłosne, uwodzenia, wzmocnienia związku oraz przyciągania pieniędzy. Cena jednego zaklęcia może wynieść nawet 100 euro. Najczęściej klienci płacą jednak 300 zł za rzucenie czaru i 150 zł za wróżbę. – Mogę pomóc w każdym kłopocie. Samotni panowie przychodzą do mnie ze zdjęciami różnych dziewczyn i pytają, która będzie dla nich najlepsza. Już kilka małżeństw tak skojarzyłam – mówi. – Dzięki zaklęciom pomagam znaleźć pracę, rozwiązać problemy w biznesie. Karty mówią, jaką inwestycję założyć, jaki zawód wybrać, czy kupić nowe mieszkanie.

Jak rzuca się zaklęcie biznesowe? – Dziś była u mnie pani, która ma piękną kwiaciarnię, ale ostatnio interes w ogóle jej nie idzie. Sprawdziłam, że wiszą nad tą kwiaciarnią złe oczy, czyjaś zazdrość. Oczyściłam to miejsce ze złego, pomodliłam się, zapaliłam świeczkę, talizman dałam. I kwiaciarnia znów zacznie dochód dawać. Moje wróżby i zaklęcia sprawdzają się w 95 proc. – zaznacza wróżka.

Nie ukrywa, że niektóre osoby pojawiają się u niej bardzo często. – Nie potrafią sobie same poradzić, nie mogą żyć bez moich rad. Chcą wiedzieć, co je czeka i jak mają postąpić. Oczyszczam je energetycznie i następuje poprawa. Dlatego znów przychodzą. Wróżki zawsze były i będą potrzebne – dodaje.

Psycholog Joanna Heidtman przyznaje, że ludzie „od zawsze” próbowali przewidzieć przyszłość i wpłynąć na jej bieg. – To bardzo pierwotna potrzeba ludzkiego umysłu. Gdy ludzie zaczęli planować swoje działania, potrzebowali czegoś, co wesprze ich w momencie podejmowania decyzji. Im więcej planujemy, tym większą w związku z tym czujemy niepewność i większą potrzebę nabycia pewności – chociażby bardzo iluzorycznej. Idziemy więc do wróżki. Żadnego znaczenia nie ma w tym przypadku wykształcenie czy pozycja społeczna. Każdy przecież chciałby wiedzieć, co wydarzy się w przyszłości – mówi Heidtman.

Podkreśla jednak, że niewinny flirt z tarotem czy astrologią może skończyć się fatalnie, jeżeli wskazówki wróżbity staną się głównym drogowskazem życiowym. W uzależnienie od wróżb bardzo łatwo mogą wpaść zwłaszcza osoby o tzw. zewnętrznym poczuciu kontroli, czyli takie, które uważają, że mają niewielki wpływ na swoje życie. A takich nie brakuje.

Heidtman: – Jako psycholog widzę, jak ogromna rzesza ludzi chce, żeby podejmować decyzje za nich. Potrzebują, by w ważnych chwilach ktoś wziął za nich odpowiedzialność. To bardzo groźne zjawisko. Takich ludzi bardzo łatwo można wykorzystać. Psychologowie mają odpowiedni kodeks etyczny i zawsze oddelegują decyzję z powrotem w ręce klienta. Wróżka nie musi tego zrobić.

Co więc robi wróżka, gdy okazuje się, że jej rady dotyczące bardzo ważnej dla klienta sprawy okazały się zupełnie chybione?

Izabella: – Anioły nie udzielają złych rad. Trzeba tylko dobrze odczytywać ich znaki, a sfera symboli zawsze dawała wiele możliwości interpretacji.

: – Gdybym udzielała złych rad, nie utrzymałabym się na rynku.

Elleni: – Wystarczy, że prawdziwa wróżka spojrzy na człowieka i już zna jego przeszłość oraz przyszłość. Karty to tylko pomoc. Dar jasnowidzenia ma się od Boga i aniołów. Wróżka może się czasem pomylić, ale do kogo można mieć wtedy pretensje. Do Boga i aniołów?»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1555456,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Czerwiec 15th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,