Archive for the ‘Raz’ tag

Astro: Lanie wosku   no comments

Posted at 2:50 am in Wrozby

Andrzejki to doskonała okazja do tego, by poznać swą przyszłość. Jedną z najpopularniejszych wróżb andrzejkowych jest lanie wosku./Inne

Przygotowanie wszystkich akcesoriów koniecznych do przeprowadzenia takiej wróżby zabiera mnóstwo czasu. My zrobiliśmy to za Was – przygotowaliśmy wszystko co konieczne do tego by skutecznie powróżyć. Po raz pierwszy w Internecie wróżba z lanego wosku on-line! Sprawdź co czeka Cię w nadchodzącym roku…

function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link
»Kupuj w Onet.pl!Dla miłośników przygód – kupuj teraz!
cena: 359,00 złWaveceptor tanie podręczniki – musisz go mieć!
cena: 529,65 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1518998,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1518998,poczytaj.html

Written by admin on Grudzień 8th, 2011

Tagged with , , , , , , , , ,

Astro: Magia Wielkanocnych Świąt na świecie   no comments

Posted at 2:18 am in Wrozby

Czar i niezwykłość Świąt Wielkanocnych polega zapewne na tym, że jest to najstarsze i najważniejsze święto chrześcijańskie. Święto, obchodzone na pamiątkę Zmartwychwstania Jezusa, a tym samym zapisuje się jako główne misterium Nowego Testamentu./Ella Selena

Powracając do obrzędów wielkanocnych. W liturgii kościoła, święta te rozpoczynały się w pierwszą niedzielę, po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Dlatego data ich jest ruchoma i przypada raz w kwietniu, a raz w marcu. W tradycji chrześcijańskiej to Wielkanoc jest właśnie "świętem świąt" by później każda niedziela była pamiątką po Wielkanocy, jako Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego.

A cóż z obrzędami i tradycją wielkanocną? Otóż oczywiście msza niedzielna, odbywana wczesnym rankiem w niedzielę wielkanocną, zwana rezurekcją i uroczyste, wielkanocne śniadanie, to obrządek wprowadzony przez Kościół Katolicki.

Natomiast "święcone" swymi tradycjami sięga czasów pogańskich. Kościół przystał na ten obyczaj, by scalić świat nowo pozyskanych chrześcijan, podkreślając przy tym, że "wszystko dla nas i dla naszego zbawienia".

Niezbyt przychylnie patrzono już na typowo pogańskie obrzędy, jak oblewanie się wodą, czy zbieranie datków w drugie lub trzecie święto Wielkiejnocy. Owe zakazy możemy teraz przeczytać w ustawach synodu diecezji poznańskich i brzmią one tak: "Zabraniajcie, aby w drugie i trzecie święto wielkanocne mężczyźni kobiet, a kobiety mężczyzn, nie ważyli się napastować o jaja i inne podarunki, co pospolicie się nazywa dyngować(…), ani do wody wciągać, bo swawole i dręczenie takie nie odbywają się bez grzechu śmiertelnego i obrazy imienia Boskiego".

A cóż by powiedziano o jajkach zakopywanych na rogach domostw, a karmieniu zwierząt domowych święconką? A cóż by powiedziała dziewczyna, nie tknięta bodajby kroplą wody? Uznałaby zapewne, że niegodna zainteresowania kawalerów okolicznych i staropanieństwo jej grozi, wstyd i hańbę tym samym na dom rodzinny sprowadzając.

A owe święcenie pól, które później zaanektował sobie Kościół to zwyczaj typowo pogański, związany z kultem płodności, ale czegóż nie robi się dla własnego zbawienia…

Zwyczajów wielkanocnych wiele, gdyż był to czas zabaw na świeżym, wiosennym już powietrzu, czas pożegnania się z długim, bo czterdziestodniowym postem i czas wielkiego obżarstwa. I tak moi kochani do dnia dzisiejszego na polskim stole, wszelakiego jadła obfitość i wielkie, dwudniowe obżeranie się, co tak bardzo zadziwia gości zagranicznych.

Tym samym chciałabym słów parę napisać o wielkanocnych zwyczajach w krajach ościennych oraz, tych zza morza, tak chętnie odwiedzanych przez naszych rodaków. I oby zdziwienie te nas nie dotyczyło, że może zbyt ubogo, a może zbyt siermiężnie, gdzieś tam w świecie ta Wielkanoc się odbywa. Bo nie każdy kraj tak uroczyście i z takimi tradycjami, jak nasz do Świąt Wielkanocnych podchodzi, niemniej każdy ma swoje zwyczaje, którym warto się przyjrzeć. Może tak się stać, że wielu Polaków zostanie zaproszonych do stołów w Anglii, Irlandii, na Litwie, czy chociażby w Austrii.
Wielkanoc we Francji

Właściwie to jeśli karty tarota zapomnicie o dacie Świąt Wielkanocnych, to możecie ich we Francji nie zauważyć. Zważywszy na to, że święta mają charakter świecki, w Wielką Niedzielę otwarte są sklepiki, restauracje, puby i inne niedzielne geszefty. Zatem wszystko toczy się starym, codziennym rytmem. Jeszcze niedawno kultywowano wiele tradycji, jak malowanie jajek, przygotowywanie święconki, czy poranny zwyczaj mycia się w strumyku. Do dzisiaj zachował się zwyczaj obdarowywania czekoladowymi jajkami. Dzieci już w czwartek rozpoczynają budowę gniazd w przydomowych ogródkach, aby wcześnie rano znaleźć w nich jajka czekoladowe, zostawione przez wielkanocnego zajączka. Prawdę mówiąc i ten zwyczaj już powoli zanika i rodzina, w której dzieci już dorosły, właściwie nie zna smaku i czaru Wielkanocnych Świąt.

Wielkanoc w USA

Można by powiedzieć, że właściwie niczym nie różni się Wielkanoc amerykańska od polskiej. Stół tak samo sowicie zastawiony, wielkanocny zajączek dla dzieci w niedzielny poranek. Mszę odprawia się w sobotę wieczorem i w niedzielę rano. Ciekawą tradycją dla nas jest zapewne przedświąteczna zbiórka odzieży i żywności dla biednych. Zgodne jest to z tradycją Celtów, którzy bardzo uroczyście obchodzili czas wiosennego zrównania dnia z nocą, upamiętniając to darami dla ubogich. Oczywiście święconka i malowanie jaj również są Amerykanom nieobce.

Dziwnym dla nas może być zwyczajem, że wielkanocnym symbolem jest nie baranek, ale królik wielkanocny. Co prawda na naszych stołach goszczą one wespół zespół. Baranek doskonale kontaktuje się z królikiem lub cukrowym zajączkiem. W Ameryce jednak zając lub królik są symbolami płodności i one rozpychają się na stołach wielkanocnych lub w wielkanocnych koszykach.

Niedziela wielkanocna jest także dniem parad i to w iście amerykańskim stylu, dużo, kolorowo i głośno. Pokazywane są wówczas różne stroje, przeważnie historyczne, a na okazję parady, zamknięta zostaje główna ulica w mieście.

Novum dla Polaka, może być pracujący, amerykański poniedziałek. Któż jednak ma najwięcej wolnych dni świątecznych? Oczywiście my Polacy. Inni, niestety, muszą pracować. Za to po południu odbywają się zawody toczenia jajek. Czyje jajko, bezkolizyjnie i bezawaryjnie (czytaj: bez stłuczonej skorupki) dotoczy się z pochyłego wzgórka na dół, tego czeka rok szczęśliwy i radosny.

Ciekawostką dla nas może być wiara w jajko wielkanocne. Otóż w USA, wierzono, że jajko ugotowane w Wielki Piątek, a zjedzone w niedzielny poranek, przyniesie wiele szczęścia. Zaś ten, kto takie jajko przechowa przez sto lat, to uzyska z niego… ogromny diament.
Wielkanoc w Niemczech

U naszych sąsiadów zza miedzy, Wielkanoc jest oczywiście obchodzona i to zgodnie z tradycjami. Ciekawy dla nas może być dobór świątecznych potraw, mianowicie muesli z owocami, jaja z kawiorem, chleb orzechowy, biały ser z ziołami, uformowany w kształt jajeczek oraz hackepeter. Jest to typowo niemiecka potrawa, na którą składają się grubo zmielona metka plus pikantne przyprawy, świeża papryka, cebula i natka pietruszki. Smakuje ponoć przepysznie, może warto spróbować. Oczywiście zgodnie z tradycją pojawia się babka drożdżowa z rodzynkami, czyli nasza wielkanocna baba. Także święcone, malowane jaja. Po świątecznym śniadaniu Niemcy lubią zabawiać się tłuczeniem jaj, chodzi o to by właśnie skorupka jaja przeciwnika uległa uszkodzeniu, zaś własne jajko jak najdłużej zachowało się cało i zdrowo. Ponadto święta wielkanocne naszych sąsiadów zza Odry, widziane okiem Polaka, nie są tak barwne jak nasze, niemniej, to tylko dość subiektywna ocena.

Wielkanoc na Litwie

Jeśli ktokolwiek z nas na Litwie czas świąteczny spędzać zechce, to nijakiej różnicy nie zobaczy. Tak samo, jak na polskim, tak na litewskim stole i baby drożdżowe, i szynki przepyszne, kiełbasy, pasztety, galarety, nóżki świńskie, mazurki, serniki i jajka oczywiście. Może niezbyt nam znana budowana z jajek piramidka, która z czasem zostaje zjedzona po prostu.

Śniadanie wielkanocne rasowego Litwina ciągnie się od rana do późnego wieczora. Mówią wtedy, śniadanie z obiadem, za jednym zasiadem. Oczywiście i mocnych trunków nie może zabraknąć, zresztą bez ich pomocy trudno byłoby zapewne strawić te wszystkie pyszności. Oczywiście poniedziałek jest lanym poniedziałkiem i też dość wesołym, gdyż w międzyczasie wędrują grupy żaków – alelujników, którym trzeba się wykupić jajkiem lub połacią pysznej kiełbasy. I myślę, że Litwin, którego los zaniesie do polskiego stołu, też nie zauważy zbyt wielkiej różnicy i powinien czuć się, jak u siebie w domu.
Wielkanoc w Anglii

W tym kraju, na czas obecny najwięcej przebywa naszych rodaków. Stąd zapewne ciekawym ten kraj i jego wielkanocne zwyczaje, dla nich czyni. Wielkanoc na Wyspach, to cztery wolne dni, które jakoś trzeba spędzić. Mieszkańcy Londynu wyjeżdżają po prostu za miasto, a mieszkańcy małych miasteczek robią co mogą. Jednym z takich zajęć jest wielkanocny shopping, bowiem już w wielkanocny poniedziałek zaczynają się wielkie wyprzedaże. Co ciekawsze, tak gremialnie obchodzone, że palca nie wetkniesz w tłumy, odwiedzających domy towarowe ludzi.

Drugim sposobem jest obsiadywanie pubów lub wylegiwanie na trawnikach w gronie rozbrykanych królików, których w Anglii wszędzie pełno. Oczywiście na ten czas przygotowuje się wielkie kosze z jedzeniem i piciem i jeśli można zasłabnąć, to raczej z przejedzenia, niż z niedożywienia. Dzieciaki zresztą mają swoje królicze słodkości, które znajdują w niedzielny poranek. Są to wielkie, czekoladowe jaja, wypełnione słodyczami, wyzwalają rodziców od problemu z przygotowaniem obiadu.

Rozrywką dla wielu znudzonych już zakupami, jedzeniem, leżeniem lub świętami po prostu są "Egg Roling". Są to organizowane w parkach wyścigi w turlaniu jajek. Oczywiście ważne by jajko jak najszybciej, i oczywiście z nietkniętą stłuczeniami skorupką, dotarło do mety. Dla najbardziej znudzonych przewidziane są tańce na ulicach. Zespoły w strojach ludowych pokazują swój kunszt i kto ma szczęście, ten może sobie pooglądać. Królowa też przyczynia się do uatrakcyjnienia świąt Wielkanocnych. Tradycją zachowaną do dzisiejszego dnia jest rozdawanie w Wielki Piątek, "Piątkowych Pieniędzy". Oczywiście mówimy tu o pensach, ale wybitych specjalnie na tę okazję i poszukiwanych przez numizmatyków. Ilość pensów, to wiek monarchini, niestety, ilość obdarowanych, to ta sama liczba. Można liczyć, że w tym roku 81 emerytów płci męskiej i 81 emerytek otrzymają po 81 pensów. Taki jest wiek obecnej monarchini, Elżbiety II, która w tym roku ukończy 81 lat. No i cóż, jakoś te cztery dni miną, nadejdzie czas pracy i oczekiwania na nowe święta.

Wielkanoc w Irlandii

Niestety, ale tak bardzo kochająca tradycję Irlandia nie zaskoczy nas bogactwem swoich świątecznych tradycji. Wielkanoc upływa tutaj pod znakiem spokoju i odpoczynku od pracy. Święta są rozpoczynane świątecznym obiadem, składającym się z szynki i indyka. Po obiedzie podaje się desery w postaci puddingów lub ciast. Jeśli w domu są dzieci, nie obejdzie się bez wielkanocnego, czekoladowego jaja, wypełnionego przeróżnymi słodkościami. Oczywiście to jedyny zwyczaj, który tak naprawdę przetrwał w irlandzkich obyczajach. A przecież do niedawna kultywowano zwyczaj wczesnego wstawania, by powitać słońce, zwyczaj pogrzebu śledzia, tańców na ulicach, zabaw ze świńskim pęcherzem, którym bito na szczęście. Może po to właśnie, by odbudować tradycję, którą tak bardzo pomieszały się różne narody. Ciekawe tylko, czy nasza irlandzka Polonia zechce obchodzić wielkanocne zwyczaje, jak śniadanie, malowanki, kraszanki, czy lanie się wodą.
Wielkanoc w Szwecji

Ciekawą tradycję Świąt Wielkanocnych ma Szwecja. Właściwie to święta rozpoczynają się już w Wielki Czwartek, za sprawą gromadek poprzebieranych dzieci, które kolędują od drzwi do drzwi z prośbą o pieniądze lub łakocie. Może to cokolwiek przypominać amerykańskie halloveen, ale dotyczy to tradycji Wielkanocnej. Ponadto tradycja każe, by w Wielki Piątek wstać bardzo rano i ściągnąć kołdrę ze śpiącej osoby. Natomiast w średniowieczu kultywowano zwyczaj chłostania, chłostali się i słudzy, i panowie, mężowie i żony, dzieci i rodzice, kawalerowie i panny. Być może ten zwyczaj już nie istnieje, niemniej bez problemu można kupić przepiękne, kolorowe rózgi, fantastycznie ozdobione piórkami i koralikami. Zwyczaj świątecznego, niedzielnego śniadania jest kultywowany do dnia dzisiejszego. Może zestaw potraw jest dla nas cokolwiek egzotyczny, ważne jednak, że i tak chodzi o Dzień Zmartwychwstania Pańskiego.

Wielkanoc w Austrii

Oczywiście rozpoczyna się wielkanocnym śniadaniem, cokolwiek dla nas egzotycznym i zapewne zbyt słodkim. Niemniej, zgodnie z tradycją, Austriacy podają na swój świąteczny stół słodki naleśnik, wypełniony masą serową, doprawiony wanilią i cukrem. Oczywiście, aby było smaczniej, podaje się sałatkę z wędliny i warzyw, do tego ciasteczka anyżowe i słodkie bułeczki. Deser, to słodkie leguminy z kremem truskawkowym lub czekoladowym. Słodkości, smakołyki, jednym słowem, podobnie jak u nas, oby stół był zastawiony i oby wszystko zostało zjedzone. A ponadto czas wolny umilany jest spacerami, wyjazdami za miasto i tak te wiosenne święta Austriakom mijają.OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1403452,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Listopad 16th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Lanie wosku   no comments

Posted at 2:35 am in Wrozby

Andrzejki to doskonała okazja do tego, by poznać swą przyszłość. Jedną z najpopularniejszych wróżb andrzejkowych jest lanie wosku./Inne

Przygotowanie wszystkich akcesoriów koniecznych do przeprowadzenia takiej wróżby zabiera mnóstwo czasu. My zrobiliśmy to za Was – przygotowaliśmy wszystko co konieczne do tego horoskop by skutecznie powróżyć. Po raz pierwszy w Internecie wróżba z lanego wosku on-line! Sprawdź co czeka Cię w nadchodzącym roku…

function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link
»Kupuj w Onet.pl!Dla aktywnego mężczyzny – sprawdź go!
cena: 383,80 złNajdokładniejszy na świecie
cena: 576,73 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1518998,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1518998,2941,,,,lanie_wosku,poczytaj.html

Written by admin on Listopad 14th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , ,

Astro: Kiedy weźmiesz ślub?   no comments

Posted at 2:49 am in Wrozby

Każdy kraj ma specyficzne dla swojej kultury wróżby dotyczące zamążpójścia. Poniższe przepisy są wybrane z pośród wielu różnorodnych form przepowiadania przyszłości./Inne

Kukułka: Jedną z najpopularniejszych wróżb odpowiadających na pytanie: kiedy wyjdę za maż/ożenię się, jest ta w której główną wyrocznią jest ilość kuknięć kukułki. Kiedy po raz pierwszy usłyszymy kuknięcie należy szybko wypowiedzieć życzenie będące jednocześnie swoistym zaklęciem magicznym:
Kukułeczko, panieneczko
z paproci i zioła
powiedz mi, ile lat
do mego wesela?

Wypowiedziane słowa nie muszą brzmieć dokładnie w przytoczony wyżej sposób. Wystarczy, że w lakoniczny i ładny sposób wyrazisz swoje pytanie. Od tego momentu, czyli od chwili wypowiedzenia formuły, liczymy ile razy kukułka zakuka. Otrzymana liczba będzie liczbą lat, które upłyną, nim wstąpisz w związek małżeński.

Róża: Wróżba opiera się na magicznej symbolice kwiatów. W czerwcu, przed siódmą rano musisz zerwać kwiat róży. Powinien być rozwinięty i dorodny. Przygotuj kopertę z białego czerpanego papieru, narysuj wewnątrz niej symbole, które kojarzą Ci się z małżeństwem, miłością i dziećmi, a następnie zaklej ją. W miejscu zaklejenia wylej parę kropel parafiny, która zalakuje kopertę. Na stygnącym laku odbij swój serdeczny palec lewej ręki. Kiedy wszystko już będzie gotowe schowaj kopertę głęboko w szafie. Poczekaj na pełnię księżyca i wtedy połóż ten magiczny przedmiot, jakim jest z takim trudem przygotowana koperta, pod poduszkę. Tej nocy przyśni Ci się kilka rożnych snów. Najważniejszy jednak jest ten, który zapamiętasz.

Jeśli przyśni Ci się woda, pola, kwiaty, góry, szkło, dzieci, rodzice, muzyka organowa, srebro lub księżyc w związek małżeński wstąpisz w ciągu roku. Jeśli zaś ujrzysz w swoim śnie olbrzymy, zwierzęta, ptaki, ryby, papier, lustro bądź słońce, wówczas na swój ślub poczekasz jeszcze pięć lat. Jeśli sen ześle Ci obrazy złota, dzwonów, gadów lub żołnierzy znaczy to, że najprawdopodobniej zostaniesz starą panną/starym kawalerem.

Groch: Aby wróżba spełniła się należy wziąć strączek grochu, w którym znajduje się dokładnie dziewięć groszków. Następnie zawiesić go nad futryną w taki sposób, aby nie był widoczny. Jeśli pierwszą osobą, która wejdzie przez te drzwi będzie ktoś spoza rodziny, a dodatkowo będzie to panna bądź kawaler wówczas należy spodziewać się wesela w ciągu roku.

Obrączka: Ta wróżba ma wielką moc, podobnie jak każda związana z tak naładowanym energią przedmiotem jakim jest obrączka. Jeśli dodać do tego to, iż do prawidłowego przeprowadzenia wróżby potrzebny będzie długi ludzki włos, a więc następny naenergetyzowany element, należy mieć świadomość, że opisana tutaj wyrocznia ma silną moc sprawczą.
Używaną obrączkę należy nawlec na długi włos. Następnie należy wziąć koniuszek włosa w palce, usztywnić ramię opierając łokieć na stole, tak by zawieszona na włosie obrączka zwisała w powietrzu. Do uprzednio przygotowanej szklanki nalewamy połowę wody i posuwamy ją pod zwisającą obrączkę tak by znajdowała się ona w szklance. Od teraz odliczamy czas jaki mija przy 300 uderzeniach serca licząc ile razy, mimo unieruchomionej ręki, wahadełko uderzy o ściany szklanki.
Uzyskany wynik odejmujemy od sumy liter imienia i nazwiska. Jeśli wyjdzie liczba ujemna – Twój ślub nastąpi w ciągu roku, w przeciwnym wypadku oczekiwane wydarzenie nastąpi dopiero za kilka lat.

Lustro i księżyc: Ta ceremonia ezoteryka podobnie jak poprzednia posiada silną magiczną moc. Jest ona potęgowana tym bardziej, że używa się do tego celu lustra, księżyca oraz pożyczonej osobistej rzeczy. Należy przed północą, najlepiej w święta, w czasie pełni udać się z pożyczoną chusteczką nad staw bądź jezioro. Następnie należy wziąć lustro i tak je ustawić by odbijał się w nim nie tylko księżyc, ale również tafla wody. Wtedy nakładamy sobie na twarz chusteczkę, wypowiadamy trzy razy słowo „Kiedy?” i liczymy ile widzimy księżyców. Jeśli ujrzymy tylko jeden znaczy to, że nim będzie nasze wesele minie wiele lat. Im więcej księżyców zobaczymy tym szybciej zmienimy stan cywilny.

Płatki: Ta wróżba, jest jedną z najprostszych, dających za to mnóstwo radości. Jest znana praktycznie wszystkim. Należy wziąć kwiat, obojętnie jaki, dobrze jednak by miał jak najwięcej płatków i zrywając je należy kolejno wyliczać:

w tym roku, w przyszłym, za kilka lat, nigdy.
Ostatni płatek powiązany z jedną z powyższych wróżb będzie mówił o przyszłości.
Podobne zabawy można stosować, licząc zamiast płatków pestki z wiśni bądź śliwek.

Karty go gry: Aby się dowiedzieć, kto z grupy jako pierwsza/pierwszy zmieni stan cywilny można losować karty z talii kart. Ta osoba, która jako pierwsza wyciągnie damę (mężczyzna) bądź króla (kobieta) pierwsza wstąpi w związek małżeński.

Buty: Całą grupa ludzi ściąga buty. Następnie losowo wskazuje się kolejne osoby, które ustawiają swoje buty od środka pokoju w kierunku wyjścia. Ta osoba, której buty jako pierwsze przekroczą linię progu będzie miała wesele jako pierwsza.

function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link
»Kupuj w Onet.pl!Dla aktywnego mężczyzny – sprawdź go!
cena: 383,80 złNajdokładniejszy na świecie
cena: 576,73 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1519000,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1519000,poczytaj.html

Written by admin on Listopad 7th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Uzależnieni od wróżek   no comments

Posted at 2:41 am in Wrozby

Rynek kwitnie jak nigdy dotąd. Wróżki przewidują przyszłość, rzucają zaklęcia, odczyniają uroki, ładują dobrą energią, kontaktują się z aniołami. Decydują nie tylko o życiu osobistym klientów, ale także o działaniach urzędów państwowych i renomowanych firm. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy właśnie na chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji./Wojciech Harpula

Monika Wierzbicka miała wtedy 20 lat. Od Karen dowiedziała się, że powinna zdecydować się na zmiany, o których myśli od dawna; karty nie widzą przy jej boku nikogo naprawdę bliskiego; powinna strzec się osoby, której ufa; na spokój i harmonię przyjdzie jej jeszcze długo czekać.

Monika do wróżki poszła ze zwykłej ciekawości. O Karen dowiedziała się od koleżanki. ani przez moment nie traktowała serio. Wieczorem opowiadała o wizycie swojemu chłopakowi: karty tarota śmiała się, że wróżka nie widziała w kartach ukochanego mężczyzny u jej boku. Dwa tygodnie później nie było jej do śmiechu: chłopak, z którym była od czasów liceum, oświadczył jej, że „coś się w nim wypaliło” i chce odejść.

Odszedł, a Monika znów wylądowała w gabinecie Karen. Dlaczego? Bo poprzednia wróżba się sprawdziła. Po drugiej rozmowie z wróżką zdecydowała się wreszcie na rzucenie nudnego jak flaki z olejem marketingu i zarządzania. Zdała na polonistykę. Po semestrze wiedziała już, że była to dobra decyzja. – Karty nigdy nie widziały wokół mnie cyfr, uporządkowanych schematów – mówi.

Dziś Monika ma 27 lat. Mieszka w Krakowie, pracuje w jednym z wydawnictw. Wygląda i zachowuje się jak racjonalna, trzeźwo myśląca osoba. Od siedmiu lat korzysta z porad , astrologów i usług bioenergoterapeutów co najmniej raz w miesiącu. Gdy ma „dołek” lub musi podjąć jakąś ważną decyzję, nawet dwa, trzy razy. Wróżki i astrologów określa mianem konsultantów. W ciągu roku na ich usługi oraz wydaje ok. 3-4 tys. zł. – Zdaję sobie sprawę, że to mój lekki bzik. Dopóki jednak nie przeszkadza mi to w życiu, nie widzę powodu, by z niego rezygnować. Nie wstydzę się też o tym mówić. Wiele razy ludzie, którzy uśmiechali się ironicznie, gdy opowiadałam o wróżbach, potem sami prosili mnie o kontakt do moich konsultantów – mówi Monika. – Nie czuję się uzależniona od wizyt w wróżek. Po prostu lubię zasięgnąć ich rad, bo to dobre rady. Miliona w totka nie wygrałam, ale mam wrażenie, że moje życie toczy się w dobrym kierunku. Czy nadal czekam na spokój harmonię? Tak. Karty to przewidziały. Ale w symbolach widać też, że czeka mnie zmiana. I dopiero ona przyniesie mi szczęście.

Nikt nie wie, ilu Polaków nie potrafi żyć bez wizyt u osób, które twierdzą, że są w stanie przewidzieć przyszłość, odczynić urok, naładować klienta dobrą energią. Wiadomo natomiast, że rynek usług magicznych, mimo protestów środowiska naukowego i Kościoła, kwitnie jak nigdy dotąd. I jak przyznają sami wróżbici i astrologowie, coraz więcej jest ludzi, którzy chcą przerzucać na nich ciężar swoich decyzji. Także tych najważniejszych w całym życiu.

Przesłanie aniołów

Profesje wróżbity, astrologa, bioenergoterapeuty, refleksologa i radiestety zostały w lutym tego roku wpisane do opracowanej przez Ministerstwo Pracy „klasyfikacji zawodów i specjalności”. Przeciwko dokumentowi protestowali naukowcy, którzy napisali do minister Jolanty Fedak „List otwarty w obronie rozumu”. Za skandaliczne uznali „umieszczenie na tej liście szeregu profesji niemających nic wspólnego z cywilizacją XXI wieku, a już na pewno z oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa opartego na wiedzy”. Ministerstwo pozostało jednak nieugięte: nie zostały zepchnięte do podziemia. Dzięki urzędnikom wiadomo również dokładnie, czym powinny się zajmować. Wróżbita „świadomie wykorzystując wrodzone uzdolnienia do działania w obszarze zjawisk nadprzyrodzonych, dokonuje wglądu w przeszłe i przyszłe wydarzenia przy zastosowaniu ukształtowanych przez tradycję różnych form wróżenia”. Formy wróżenia to „karty (zwłaszcza tarot), kabała, I-cing, chiromancja (wróżenie z ręki), katoptromancja i krystalomancja (przepowiadanie przyszłości za pomocą zwierciadła lub kryształu) itp.”
Izabella, z Krakowa, mogłaby dodać do tej klasyfikacji kontaktowanie się z aniołami osobistymi i zapisywanie płynących od nich przekazów. – Mam tę unikalną zdolność. Potrafię też rozpoznawać poprzednie wcielenie klientów – deklaruje.

Izabella wróży od 13 lat. Podkreśla, że jest tradycjonalistką. – Żadnych wróżb za pomocą maila, skype’a, telefonu. Wyraźnie widzę, że wzrasta zainteresowanie magią, ale nie podoba mi się kierunek, w którym podążamy. w każdej gazecie jestem skłonna zrozumieć, ale wróżby na SMS i e-mail to jakieś żarty. Jeśli przepowiednia ma być solidna, muszę spotkać się osobiście z klientem. Anioła osobistego nie da się wysłuchać przez skype’a – mówi.

Nie ukrywa, że ma sporo stałych klientów. – Nie ogłaszam się w gazetach ani w internecie, a ludzie i tak do mnie trafiają. Są osoby, które przychodzą do mnie z każdym swoim problemem. Radzą się jak postąpić w sprawach uczuciowych, rodzinnych, finansowych. Np. od czterech lat kilka razy w miesiącu spotykam się z panią, która potrzebuje regularnych konsultacji. O co pyta? O wszystko: gdzie pojechać na wakacje, czy puścić syna na wyjazd z kolegami, jak postąpić z mężem, który poświęca jej za mało czasu. Są to błahe sprawy, ale ja jestem po to, by pomagać. Nie mam prawa odmawiać komuś kontaktu z jego osobistym aniołem. Jestem tylko pośrednikiem. Stawiam anielskie karty, odczytuję przesłanie naszych opiekuńczych aniołów.

U Izabelli dowiedziałem się, że mój anioł osobisty nazywa się Sagdalon – to anioł zodiaku, rządzący znakiem Koziorożca. Przesłanie kart anielskich było bardzo optymistyczne: nadszedł dla mnie czas spokoju i harmonii. Mam uwierzyć w siebie, być dumnym ze swoich dokonań i cieszyć się otaczającą mnie miłością. Dwa ostrzeżenia: powinienem wystrzegać się zawistnych współpracowników i nie wolno mi dążyć za wszelką cenę do realizacji swoich marzeń.

Na pytanie, czy odbicie giełdy przerodzi się w trwałe wzrosty indeksów, anioły nie dały jednoznacznej odpowiedzi. W najbliższym czasie pieniędzy mi nie zabraknie, ale nie zostanę też bogaczem. – Czasami przekaz w sprawach finansowych jest jednak bardzo wyraźny. Mam klientów, którzy regularnie konsultują u mnie swoje decyzje biznesowe i dobrze na tym wychodzą – tłumaczy Izabella.

Dzięki uprzejmości mogłem porozmawiać telefonicznie z jednym z jej biznesowych klientów. Ma na imię Marek. W wieku 36 lat może pochwalić się posiadaniem dwóch hurtowni,  sali weselnej i – jak mówi – „nieruchomości tam i tu”. Do wróżek, nie tylko Izabelli, chodzi od pięciu lat. – I różnie z tymi wróżbami było, ale dzięki nim jestem na plus – twierdzi. – To nieracjonalne? Rad można szukać u różnych specjalistów. Tu nie chodzi o wiarę we wróżby, tylko o efekty. A te są zadowalające. Umoczył pan na giełdzie? Tak? No widzi pan. A ja wyszedłem z akcji, zanim wszystko się zawaliło. Wróżba mówiła, że mam chronić dorobek życia. Gdybym słuchał analityków finansowych, to straciłbym grube pieniądze. Proszę to napisać: analitycy są gorsi od wróżek. Zdziwiłby się pan, ilu poważnych ludzi chodzi do wróżek i woli ich rady od banialuków – pożal się Boże – specjalistów.

Najpierw , potem kościół

Tarocistka i astropsycholog Anna Świerczewska twierdzi, że do jej gabinetu na ul. Marszałkowskiej w Warszawie przychodzą sami „poważni ludzie”. – To osoby, które osiągnęły w życiu sukces. Są to główne prawnicy, lekarze, biznesmeni i menedżerowie. W pobliżu mojego gabinetu zlokalizowanych jest siedem ministerstw oraz siedziby największych, renomowanych firm. To właśnie tam pracują moi klienci – przekonuje.

Urzędnicy państwowi i menedżerowie największych korporacji podejmują decyzje na podstawie wskazań tarota? – Mam renomę. Mój gabinet działa od kilkunastu lat, klienci polecają moje usługi znajomym. Opieram się nie tylko na interpretacji kart tarota, numerologii i astrologii, ale mam także wiedzę uniwersytecką: jestem absolwentką polonistyki, filozofii i psychologii. Specjalizuję się w doradztwie biznesowym – tłumaczy .
Nigdy nie wpadłbym na pomysł, że rady wróżki mogą decydować o obsadzie kluczowych stanowisk w największych polskich firmach i wytyczać kierunki ich rozwoju. A jeśli wierzyć , tak właśnie jest. – Doradzam, czy zawrzeć dany kontrakt, w jaki sposób najefektywniej poprowadzić proces przekształceń firmy. Pomagam wybrać pracowników na odpowiedzialne stanowiska. Dostaję kilkadziesiąt CV i dokonuję selekcji sprawdzając, czy dana osoba zwiąże się z firmą na długo, czy wkomponuje się w zespół, czy nadaje się na prawą rękę szefa – tłumaczy.

Półgodzinna konsultacja u kosztuje 100 zł. Zamawiany e-mailem horoskop 50 zł.  – Sprzedaję swoją wiedzę i umiejętności. Tak – wiedzę. Ezoteryka opiera się na solidnej wiedzy, a nie na wierze. Od wiary jest Kościół – podkreśla.

A stanowisko Kościoła wobec świata magii jest jednoznaczne: korzystanie z horoskopów, , bioenergoterapeutów, uzdrowicieli, wywoływanie duchów i kupowanie talizmanów jest sprzeczne z wiarą katolicką. Stanowi grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu: nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Gdy chrześcijanin uprawia tego typu praktyki, wystawia się na niebezpieczeństwo działania złego ducha, którego celem jest zerwanie więzi z Bogiem.

– Nie po drodze nam z Kościołem, ale ludzie i tak do nas przychodzą. Mam klientki, które proszą mnie o zaklęcie w danej sprawie, a zaraz potem idą pomodlić się w tej samej intencji – przyznaje Elleni, wróżka z Białegostoku.

Repertuar jej zdolności jest imponujący. Elleni wróży z kart, z wosku, a nawet z fusów po kawie. Odnajduje zaginione osoby. Przesyła energię na odległość. Interpretuje sny. Potrafi zdejmować klątwy i uroki. Najczęściej jednak klienci proszą ją o rzucenie czaru lub zaklęcia. Elleni oferuje: zaklęcia miłosne, uwodzenia, wzmocnienia związku oraz przyciągania pieniędzy. Cena jednego zaklęcia może wynieść nawet 100 euro. Najczęściej klienci płacą jednak 300 zł za rzucenie czaru i 150 zł za wróżbę. – Mogę pomóc w każdym kłopocie. Samotni panowie przychodzą do mnie ze zdjęciami różnych dziewczyn i pytają, która będzie dla nich najlepsza. Już kilka małżeństw tak skojarzyłam – mówi. – Dzięki zaklęciom pomagam znaleźć pracę, rozwiązać problemy w biznesie. Karty mówią, jaką inwestycję założyć, jaki zawód wybrać, czy kupić nowe mieszkanie.

Jak rzuca się zaklęcie biznesowe? – Dziś była u mnie pani, która ma piękną kwiaciarnię, ale ostatnio interes w ogóle jej nie idzie. Sprawdziłam, że wiszą nad tą kwiaciarnią złe oczy, czyjaś zazdrość. Oczyściłam to miejsce ze złego, pomodliłam się, zapaliłam świeczkę, talizman dałam. I kwiaciarnia znów zacznie dochód dawać. Moje wróżby i zaklęcia sprawdzają się w 95 proc. – zaznacza wróżka.

Nie ukrywa, że niektóre osoby pojawiają się u niej bardzo często. – Nie potrafią sobie same poradzić, nie mogą żyć bez moich rad. Chcą wiedzieć, co je czeka i jak mają postąpić. Oczyszczam je energetycznie i następuje poprawa. Dlatego znów przychodzą. Wróżki zawsze były i będą potrzebne – dodaje.

Psycholog Joanna Heidtman przyznaje, że ludzie „od zawsze” próbowali przewidzieć przyszłość i wpłynąć na jej bieg. – To bardzo pierwotna potrzeba ludzkiego umysłu. Gdy ludzie zaczęli planować swoje działania, potrzebowali czegoś, co wesprze ich w momencie podejmowania decyzji. Im więcej planujemy, tym większą w związku z tym czujemy niepewność i większą potrzebę nabycia pewności – chociażby bardzo iluzorycznej. Idziemy więc do wróżki. Żadnego znaczenia nie ma w tym przypadku wykształcenie czy pozycja społeczna. Każdy przecież chciałby wiedzieć, co wydarzy się w przyszłości – mówi Heidtman.

Podkreśla jednak, że niewinny flirt z tarotem czy astrologią może skończyć się fatalnie, jeżeli wskazówki wróżbity staną się głównym drogowskazem życiowym. W uzależnienie od wróżb bardzo łatwo mogą wpaść zwłaszcza osoby o tzw. zewnętrznym poczuciu kontroli, czyli takie, które uważają, że mają niewielki wpływ na swoje życie. A takich nie brakuje.

Heidtman: – Jako psycholog widzę, jak ogromna rzesza ludzi chce, żeby podejmować decyzje za nich. Potrzebują, by w ważnych chwilach ktoś wziął za nich odpowiedzialność. To bardzo groźne zjawisko. Takich ludzi bardzo łatwo można wykorzystać. Psychologowie mają odpowiedni kodeks etyczny i zawsze oddelegują decyzję z powrotem w ręce klienta. Wróżka nie musi tego zrobić.

Co więc robi wróżka, gdy okazuje się, że jej rady dotyczące bardzo ważnej dla klienta sprawy okazały się zupełnie chybione?

Izabella: – Anioły nie udzielają złych rad. Trzeba tylko dobrze odczytywać ich znaki, a sfera symboli zawsze dawała wiele możliwości interpretacji.

: – Gdybym udzielała złych rad, nie utrzymałabym się na rynku.

Elleni: – Wystarczy, że prawdziwa wróżka spojrzy na człowieka i już zna jego przeszłość oraz przyszłość. Karty to tylko pomoc. Dar jasnowidzenia ma się od Boga i aniołów. Wróżka może się czasem pomylić, ale do kogo można mieć wtedy pretensje. Do Boga i aniołów? »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1555456,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Listopad 4th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Lanie wosku   no comments

Posted at 1:32 am in Wrozby

Andrzejki to doskonała okazja do tego, by poznać swą przyszłość. Jedną z najpopularniejszych wróżb andrzejkowych jest lanie wosku./Inne

Przygotowanie wszystkich akcesoriów koniecznych do przeprowadzenia takiej wróżby zabiera mnóstwo czasu. My zrobiliśmy to za Was – przygotowaliśmy wszystko co konieczne do tego by skutecznie powróżyć. Po raz pierwszy w Internecie wróżba z lanego wosku on-line! Sprawdź co czeka Cię w nadchodzącym roku…

amulety »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1518998,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 30th, 2011

Tagged with , , , , , , ,

Astro: Gdy horoskop jest tak pewny jak giełda   no comments

Posted at 1:26 am in Wrozby

Makler giełdowy Thomas Taccetta w pewien piękny dzień zeszłego lata sprawdzał wykresy finansowe przed zaplanowaniem inwestycji. Dzisiaj skonsultuje się także z wróżką. – Zagram na najszerszy indeks, S&P 500, a jeśli wróżka powie mi, że coś jest nie tak, to będę sprzedawał – mówi Tacetta./Inne

W czasach, kiedy nawet minister skarbu Henry M. Paulson Jr. zmienia raz w tygodniu zdanie na temat ratowania gospodarki, szukanie porad u wróżki nie wydaje się aż tak nieracjonalne. Gdy Waszyngton rozrzuca 700 miliardów dolarów, zastanawiając się kogo ratować: właścicieli domów, producentów aut, a może wujka Freda, dobra talia kart Tarota może się przydać.  

- Agenci nieruchomości, pośrednicy, bankierzy – do tych ludzi nie ma już po co chodzić – mówi Tori Hartman, wróżka z Los Angeles. – Oni czytają z kartek, przynajmniej tak to odbierają moi klienci. Ludzie widzą, że metody tradycyjne zawiodły, że budowanego bezpieczeństwa raptem nie ma. Przychodzą więc do wróżki, by spojrzeć na sprawy z innej perspektywy.

Interesy wróżek kwitną tak samo jak interesy astrologów, ludzi wywołujących duchy, czytających z dłoni, lub w jakikolwiek inny sposób przewidujących przyszłość (oprócz numerów w totka). Wśród klientów coraz więcej jest mężczyzn, zawodowych doradców od nieruchomości czy inwestycji, którzy za taką wizytę płaca od 75 do 1000 dolarów za godzinę.

- Mam coraz większy ruch na mojej stronie – mówi Aurora Tower, nowojorczanka sporządzająca dla swych coraz liczniejszych klientów wykresy gwiazd. – Ludzie sięgają po irracjonalne, gdy racjonalne zawodzi.     

Szarlataneria? I co z tego? W końcu wszyscy eksperci w kraju, od telewizyjnych speców po miliardowych inwestorów bankowych, nie byli do końca wiarygodni. A usługi paranormalne to jeden z rozwijających się sektorów gospodarki pogrążonej w kryzysie.

- Urywają się telefony – mówi Roxanne Usleman, wróżka z Manhattanu.

Usleman, która przywołuje do porad osobistych i finansowych anioły, odnotowała zarówno zwiększony ruch na stronie internetowej oraz wzrost liczby prywatnych wizyt. – Spotykałam się na spokojnie z 15-20 klientami tygodniowo – mówi. Teraz ma dwa razy więcej klientów. – Mam problemy ze zmieszczeniem wszystkich wizyt w grafiku – dodaje.

Dawn Carr, wróżka z Bostonu mówi, że jej zamówienia świąteczne zwiększyły się o 70 procent, po części dzięki zamówieniom z korporacji. – Ci ludzie nie szukają tylko rozrywki, ale także oświecenia – twierdzi.

Mimo że większość z nas zadowoliłaby się telepatycznym wglądem w umysł partnera, są ludzie, którzy chcą więcej. – Zwracamy się do wróżki najczęściej wtedy, gdy nie wiemy czego się spodziewać na rozmowie o pracę albo co myśleć o spółce – mówi Gita V. Johar, profesorka ze szkoły handlowej Uniwersytetu Columbia.
Johar, specjalistka od wpływu przesądów na zachowanie konsumentów, uważa, że gdy nasz portfel chudnie a biznes tonie, rozmowa z wróżką może dać poczucie kontroli. Sama nie potrzebowała zaglądać w kryształową kulę, by wiedzieć, że „wróżkom w niepewnej dla gospodarki sytuacji wzrosną obroty”.

Wysokie ceny usług wróżbitów nie odstraszają tych, którzy martwią się gospodarką. Hartman, wróżka z Los Angeles, mówi, że ruch na jej stronie internetowej wzrósł z 30 gości do 200 dziennie. Za 30-minutową rozmowę telefoniczną liczy sobie 150 dolarów, a za 90 minut prywatnej konsultacji 500 dolarów. Znakiem czasu może być fakt, że najlepiej sprzedają się świece zapachowe mające przynosić powodzenie w finansach – po 70 dolarów za sztukę.

Coraz więcej mężczyzn zaczyna szukać odpowiedzi u wróżek. – Dawniej mężczyzna odwróciłby się do żony pytając: „Kochanie, co powiedział ten przygłup?” – mówi Michael Lutins, pisarz i astrolog z Nowego Jorku. – Teraz patrzą z zainteresowaniem na to, co kiedyś było „babskim gadaniem”. Lutins prowadził wykłady o astrologii w tak męskich instytucjach jak Harvard Business School Club w Nowym Jorku.

Usleman mówi, że także jej, zazwyczaj damska, klientela się zmienia. Mężczyźni, prawnicy, doktorzy, prezesi i maklerzy giełdowi stanowią teraz około 50 procent zainteresowanych. Przychodzą do niej z konkretnymi pytaniami. – Pytają, na ile mam trafne prognozy czy daję na nie gwarancję, skąd czerpię informacje i czy mogę na nich polegać.

Poza nielicznymi przypadkami, wróżbici nie zakładają firm, więc ich zarobki trudno oszacować. Ale jest jedna osoba, która podjęła się zbadać wzrost popularności usług paranormalnych. To Robert LoCasio, szef LivePerson.com, strony oferującej porady telefoniczne u ekspertów, od finansów po wędkarstwo muchowe.

LoCasio sprawdził indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan i wykresy dotyczące poczucia bezpieczeństwa konsumentów  od 2005 roku do września tego roku. Potem porównał te dane z danymi własnej firmy i wysnuł wniosek, że kiedy gospodarka jest w recesji, coraz więcej ludzi konsultuje się z wróżkami. LivePerson w tym roku odnotowało obroty w wysokości 70 milionów dolarów, z czego 70 procent pochodzi z usług wróżbitów. – Dziś przewodnik duchowy pełni rolę terapeuty, tym stał się biznes – mówi.

Podczas normalnych cykli gospodarczych wróżki oferują pomoc w sprawach sercowych i związkowych. Dziś są zasypywane pytaniami dotyczącymi spraw finansowych.

Alicia Bowling, która prowadzi bar sportowy na Manhattanie poszła do wróżki, kiedy spór z partnerem od interesów niemalże ją zrujnował. – Chodziłam do mojej wróżki dwa razy w roku, ale w tym roku, ups, byłam u niej mnóstwo razy – mówi 49 letnia Bowling. – Kiedyś pytałam o miłość, o to, czy wyjdę za maż, ale w tych trudnych czasach bardziej martwi mnie to, co stanie się ze mną i z moim barem.
Sergei Pamukh, makler giełdowy z Nowego Jorku, zawsze uważał się za sceptyka jeśli chodzi o sprawy nadprzyrodzone. Nieco zmienił podejście po wizycie u Usleman, wróżki z Manhattanu. Gdy jego interes miał kłopoty tej jesieni, wróżka zasugerowała, że odbędzie on podróż do Moskwy, aby spotkać się z pewnym rekinem finansowym. – Lecę za dwa, trzy tygodnie – mówi.

Usleman mówi, że dziś najczęściej słyszy takie pytania: „Czy powinnam znów zamieszkać z rodzicami?”, „Czy powinienem zabrać dziecko z prywatnej szkoły?”. – W przeszłości były to pytania:  „Czy powinnam decydować się na dziecko?”, ale dziś z tym się wstrzymujemy – dodaje.

Generalnie ludzie chcą wiedzieć co robić, by polepszyć swój status materialny. Fahrusha, wróżka z Manhattanu mówi, że klienci zaczęli zadawać jej bardzo konkretne pytania. – Chcą wiedzieć czy inwestować w konkretny fundusz lub pytają jak euro będzie się miało w stosunku do dolara. W innych czasach pewnie radzili by się fachowców, ale ci ludzie często są fachowcami.

Maria Napoli, astrolożka z Manhattanu, której klientela to krąg bogatych sław ze świata mody, sztuki i finansów zauważyła, że ludzie coraz częściej martwią się nie tylko swoją karierą, ale także sytuacją na świecie. – Pytają: „Gdzie zmierzamy jako kraj? Czy mamy kryzys?”. Przychodzi do mnie wielu Republikanów zastanawiających się nad kierunkiem swojej partii.

Głównie szukają spokoju ducha. – Opłaca się obstawić wszystko – mówi Stuart McFaul prowadzący firmę zajmująca się marketingiem i PR w San Francisco. McFaul zagląda do wróżki, kiedy dręczą go pytania dotyczące kierunku, w jakim podąża jego firma oraz jego konkurencja. – Wierzę, że trzeba poznać każdą opinię.

Bowling, właścicielka baru jest wdzięczna za każdy skrawek informacji. – W tak szarpiących nerwy czasach bywa, że wystarczy jedno słowo, by łatwiej przeżyć dzień – mówi. »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1520457,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Październik 28th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Lanie wosku   1 comment

Posted at 1:16 am in Wrozby

Andrzejki to doskonała okazja do tego, by poznać swą przyszłość. Jedną z najpopularniejszych wróżb andrzejkowych jest lanie wosku./Inne

Przygotowanie wszystkich akcesoriów koniecznych do przeprowadzenia takiej wróżby zabiera mnóstwo czasu. My zrobiliśmy to za Was – przygotowaliśmy wszystko co konieczne do tego by skutecznie powróżyć. Po raz pierwszy w Internecie wróżba z lanego wosku on-line! Sprawdź co czeka Cię w nadchodzącym roku…

OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui] [Lanie wosku Magia]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link
»Kupuj w Onet.pl!Elegancki zegarek w dobrej cenie
cena: 350,96 złWaveceptor – najdokładniejszy zegarek na świecie
cena: 865,63 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co kart tarota myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1518998,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1518998,2941,,,,lanie_wosku,poczytaj.html

Written by admin on Sierpień 21st, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , ,

Astro: Podstawy astrologii chińskiej: Horoskopowa szansa   no comments

Posted at 1:18 am in Wrozby

Dzisiaj – mimo niezwykłego wręcz kultu rozumu – nikogo nie trzeba przekonywać, iż nawet życie codzienne ma więcej niż jeden wymiar. Każde nasze działanie można rozpatrywać choćby na poziomie fizykalnym czy psychicznym, że wspomnę tylko te nie wzbudzające niczyjego protestu./Jacek Kryg

Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu jest obserwatorem i interpretatorem życia. Obserwujemy innych, lecz przede wszystkim obserwujemy siebie w rozlicznych uwikłaniach. Niewielu jednak ludzi dysponuje przewodnikiem do prowadzenia takiej obserwacji, co więcej – nie uczy się nas tego. A sztuka obserwacji i korzystania z jej wyników zdaje się być nie do przecenienia, gdyż między innymi pozwala na harmonijne przechodzenie nawet przez najtrudniejsze sytuacje. Może jednak swoistego rodzaju przewodnik z nami związany drzemie gdzieś we wnętrzu każdego z nas, jest naszą naturą, nie jest nam narzucony i tylko wystarczy mu się podporządkować? Każdego dnia stajemy przed dylematem, czy posłuchać głosu rozumu, a więc tego, czego się nauczyliśmy, co zostało nam wpojone, czy też głosu serca, który nie bardzo wiadomo, do czego się odnosi. Ile to razy zwycięża głos rozumu jedynie dlatego, że w naszej kulturze zyskał sobie miano nieomylnego, doskonałego i wszechobejmującego.

Bardzo często łapiemy się na tym, że kogoś aprobujemy od pierwszego wejrzenia, choć nasze odczucie urągało akceptowanym normom i wartościom, a kogoś innego odrzucamy, choć zachowuje się i postępuje w myśl uświęconych reguł i zwyczajów. Czasami w ostatniej chwili zmieniamy nasze plany, bo „coś” nas ku takiemu działaniu popychało, przed czym nie mieliśmy ani siły, ani odwagi uciekać. Chyba każdy choć raz w życiu chciał zerwać te czy inne więzy, bo czuł, że tak należy zrobić, choć inni nie potwierdzali jego pewności. Przykłady „dziwnego” postępowania można mnożyć, lecz nie to jest tutaj najważniejsze. Ważne, że mimo przemożnego wpływu kultu intelektu posługujemy się czymś, co nie daje się wytłumaczyć nawet największemu erudycie, a wobec czego nikt z nas nie jest obojętny. Czy odczucia te pozostają w opozycji do przekonań płynących z chłodnej kalkulacji rozumu, czy też raczej uzupełniają nasze niebywałe możliwości intelektualne o bliżej nieprecyzowalny, dodatkowy wymiar?
Astrologia, a nawet – co odnosi się do tej publikacji – horoskop, jest jednym z systemów, który stara się znaleźć pozytywne rozwiązania na powyższe, jak i im podobne wątpliwości pod warunkiem, że się traktuje go z pełnym rozumieniem jego natury. Przecież interpretator ogólnych tendencji płynących z natury nie może się ograniczać do zastanowienia się nad tym, czy przyjdzie brunet wieczorową porą, czy pisana jest mu podróż, czy też dane jest mu zrobienie zakupów. Jeżeli astrologia ma stanowić swoistego rodzaju szansę na osiągnięcie szczęścia, winniśmy amulety czerpać z niej przesłanki dotyczące naszej natury, naszych skłonności uzyskanych w momencie narodzin, a modyfikowanych przez aktualną fazę dziania się wszechświata. Jesteśmy przecież dziećmi wszechświata, dlaczego więc nie mamy korzystać z wiedzy w nim zawartej, dlaczego nie mamy podporządkować się własnej naturze, dlaczego nie mamy starać się być silnymi mocą własnej natury? Koń, który całe życie chciałby być ptakiem, bo wpojono mu miłość do latania, nie będzie miał mocy realizowania samego siebie, gdyż wystąpi przeciw prawom natury. Stokrotka chcąca być różą nie będzie radosnym kwiatem harmonizującym z otoczeniem. Już z tych dwu przykładów można wysnuć wniosek, iż interpretowanie horoskopów może stanowić wyborną terapię niczym nie ustępującą innym tego typu działaniom. W końcu celem każdej terapii jest akceptacja samego siebie, jest odkrycie i uwielbienie dla własnej mocy, choćby ta nie była wysoko lokowana w tych czy innych rankingach.

Bez wątpienia życie jawi się jako bogatsze i pełniejsze tym, którzy poznali istotę samego siebie, czyli własną naturalną moc. Twierdzenie to pozostaje aktualne nawet wówczas, gdy otoczenie powstrzymuje nas od bycia sobą. Czasami bowiem trzeba zrobić coś wbrew sobie, aby uzyskać coś, co będzie służyło naszemu rozwojowi. Nie do przyjęcia zaś jest stan nieustannego okłamywania siebie co do własnej istoty, co do własnych możliwości. Docieranie do własnej głębi to w pierwszej fazie przede wszystkim odkłamywanie siebie, to odkłamywanie własnego świata, który istnieje gdzieś głęboko w nas poza rozlicznymi i często zmieniającymi się uwarunkowaniami. Dopiero później zyskuje się szansę korzystania z drzemiących mocy, dopiero wówczas najprzeróżniejsze uwikłania mogą służyć. Czy szansę taką należy odrzucić lub – inaczej – czy w potoku najróżniejszych prób harmonijnego życia nie warto spróbować także tego sposobu podejścia do świata, jaki proponuje astrologia? Chciałbym wszystkich zachęcić, aby rozpoczęli poszukiwania „czegoś innego” (wielu prawdopodobnie już od dawna poszukuje i tych namawiać nie trzeba), pamiętając, że nie tylko astrologia daje w tym zakresie dużą szansę. W każdym razie jest ona jednym z najbardziej fascynujących i działających na wyobraźnię systemów odkrywania własnej mocy.OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;

»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1251357,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Sierpień 16th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Podstawy astrologii chińskiej: Horoskopowa szansa   no comments

Posted at 1:17 am in Wrozby

Dzisiaj – mimo niezwykłego wręcz kultu rozumu – nikogo nie trzeba przekonywać, iż nawet życie codzienne ma więcej niż jeden wymiar. Każde nasze działanie można rozpatrywać choćby na poziomie fizykalnym czy psychicznym, że wspomnę tylko te nie wzbudzające niczyjego protestu./Jacek Kryg

Każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu jest obserwatorem i interpretatorem życia. Obserwujemy innych, lecz przede wszystkim obserwujemy siebie w rozlicznych uwikłaniach. Niewielu jednak ludzi dysponuje przewodnikiem do prowadzenia takiej obserwacji, co więcej – nie uczy się nas tego. A sztuka obserwacji i korzystania z jej wyników zdaje się być nie do przecenienia, gdyż między innymi pozwala na harmonijne przechodzenie nawet przez najtrudniejsze sytuacje. Może jednak swoistego rodzaju przewodnik z nami związany drzemie gdzieś we wnętrzu każdego z nas, jest naszą naturą, nie jest nam narzucony i tylko wystarczy mu się podporządkować? Każdego dnia stajemy przed dylematem, czy posłuchać głosu rozumu, a więc tego, czego się nauczyliśmy, co zostało nam wpojone, czy też głosu serca, który nie bardzo wiadomo, do czego się odnosi. Ile to razy zwycięża głos rozumu jedynie dlatego, że w naszej kulturze zyskał sobie miano nieomylnego, doskonałego i wszechobejmującego.

Bardzo często łapiemy się na tym, że kogoś aprobujemy od pierwszego wejrzenia, choć nasze odczucie urągało akceptowanym normom i wartościom, a kogoś innego odrzucamy, choć zachowuje się i postępuje w myśl uświęconych reguł i zwyczajów. Czasami w ostatniej chwili zmieniamy nasze plany, bo „coś” nas ku takiemu działaniu popychało, przed czym nie mieliśmy ani siły, ani odwagi uciekać. Chyba każdy choć raz w życiu chciał zerwać te czy inne więzy, bo czuł, że tak należy zrobić, choć inni nie potwierdzali jego pewności. Przykłady „dziwnego” postępowania można mnożyć, lecz nie to jest tutaj najważniejsze. Ważne, że mimo przemożnego wpływu kultu intelektu posługujemy się czymś, co nie daje się wytłumaczyć nawet największemu erudycie, a wobec czego nikt z nas nie jest obojętny. Czy odczucia te pozostają w opozycji do przekonań płynących z chłodnej kalkulacji rozumu, czy też raczej uzupełniają nasze niebywałe możliwości intelektualne o bliżej nieprecyzowalny, dodatkowy wymiar?
Astrologia, a nawet – co odnosi się do tej publikacji – horoskop, jest jednym z systemów, który stara się znaleźć pozytywne rozwiązania na powyższe, jak i im podobne wątpliwości pod warunkiem, że się traktuje go z pełnym rozumieniem jego natury. Przecież interpretator ogólnych tendencji płynących z natury nie może się ograniczać do zastanowienia się nad tym, czy przyjdzie brunet wieczorową porą, czy pisana jest mu podróż, czy też dane jest mu zrobienie zakupów. Jeżeli astrologia ma stanowić swoistego rodzaju szansę na osiągnięcie szczęścia, winniśmy czerpać z niej przesłanki dotyczące naszej natury, naszych skłonności uzyskanych w momencie narodzin, a modyfikowanych przez aktualną fazę dziania się wszechświata. Jesteśmy przecież dziećmi wszechświata, dlaczego więc nie mamy korzystać z wiedzy w nim zawartej, dlaczego nie mamy podporządkować się własnej naturze, dlaczego nie mamy starać się być silnymi mocą własnej natury? Koń, który całe życie chciałby być ptakiem, bo wpojono mu miłość do latania, nie będzie miał mocy realizowania samego siebie, gdyż wystąpi przeciw prawom natury. Stokrotka chcąca być różą nie będzie radosnym kwiatem harmonizującym z otoczeniem. Już z tych dwu przykładów można wysnuć wniosek, iż interpretowanie horoskopów może stanowić wyborną terapię niczym nie ustępującą innym tego typu działaniom. W końcu celem każdej terapii jest akceptacja samego siebie, jest odkrycie i uwielbienie dla własnej mocy, choćby ta nie była wysoko lokowana w tych czy innych rankingach.

Bez wątpienia sklep ezoteryczny życie jawi się jako bogatsze i pełniejsze tym, którzy poznali istotę samego siebie, czyli własną naturalną moc. Twierdzenie to pozostaje aktualne nawet wówczas, gdy otoczenie powstrzymuje nas od bycia sobą. Czasami bowiem trzeba zrobić coś wbrew sobie, aby uzyskać coś, co będzie służyło naszemu rozwojowi. Nie do przyjęcia zaś jest stan nieustannego okłamywania siebie co do własnej istoty, co do własnych możliwości. Docieranie do własnej głębi to w pierwszej fazie przede wszystkim odkłamywanie siebie, to odkłamywanie własnego świata, który istnieje gdzieś głęboko w nas poza rozlicznymi i często zmieniającymi się uwarunkowaniami. Dopiero później zyskuje się szansę korzystania z drzemiących mocy, dopiero wówczas najprzeróżniejsze uwikłania mogą służyć. Czy szansę taką należy odrzucić lub – inaczej – czy w potoku najróżniejszych prób harmonijnego życia nie warto spróbować także tego sposobu podejścia do świata, jaki proponuje astrologia? Chciałbym wszystkich zachęcić, aby rozpoczęli poszukiwania „czegoś innego” (wielu prawdopodobnie już od dawna poszukuje i tych namawiać nie trzeba), pamiętając, że nie tylko astrologia daje w tym zakresie dużą szansę. W każdym razie jest ona jednym z najbardziej fascynujących i działających na wyobraźnię systemów odkrywania własnej mocy.

»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1251357,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Lipiec 24th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , ,