Archive for the ‘Tej’ tag

Astro: Kiedy weźmiesz ślub?   no comments

Posted at 1:31 am in Wrozby

Każdy kraj ma specyficzne dla swojej kultury wróżby dotyczące zamążpójścia. Poniższe przepisy są wybrane z pośród wielu różnorodnych form przepowiadania przyszłości./Inne

Kukułka: Jedną z najpopularniejszych wróżb odpowiadających na pytanie: kiedy wyjdę za maż/ożenię się, jest ta w której główną wyrocznią jest ilość kuknięć kukułki. Kiedy po raz pierwszy usłyszymy kuknięcie należy szybko wypowiedzieć życzenie będące jednocześnie swoistym zaklęciem magicznym:
Kukułeczko, panieneczko
z paproci i zioła
powiedz mi, ile lat
do mego wesela?

Wypowiedziane słowa nie muszą brzmieć dokładnie w przytoczony wyżej sposób. Wystarczy, że w lakoniczny i ładny sposób wyrazisz swoje pytanie. Od tego momentu, czyli od chwili wypowiedzenia formuły, liczymy ile razy kukułka zakuka. Otrzymana liczba będzie liczbą lat, które upłyną, nim wstąpisz w związek małżeński.

Róża: Wróżba opiera się na magicznej symbolice kwiatów. W czerwcu, przed siódmą rano musisz zerwać kwiat róży. Powinien być rozwinięty i dorodny. Przygotuj kopertę z białego czerpanego papieru, narysuj wewnątrz niej symbole, które kojarzą Ci się z małżeństwem, miłością i dziećmi, a następnie zaklej ją. W miejscu zaklejenia wylej parę kropel parafiny, która zalakuje kopertę. Na stygnącym laku odbij swój serdeczny palec lewej ręki. Kiedy wszystko już będzie gotowe schowaj kopertę głęboko w szafie. Poczekaj na pełnię księżyca i wtedy połóż ten magiczny przedmiot, jakim jest z takim trudem przygotowana koperta, pod poduszkę. Tej nocy przyśni Ci się kilka rożnych snów. Najważniejszy jednak jest ten, który zapamiętasz.

Jeśli przyśni Ci się woda, pola, kwiaty, góry, szkło, dzieci, rodzice, muzyka organowa, srebro lub księżyc w związek małżeński wstąpisz w ciągu roku. Jeśli zaś ujrzysz w swoim śnie olbrzymy, zwierzęta, ptaki, ryby, papier, lustro bądź słońce, wówczas na swój ślub poczekasz jeszcze pięć lat. Jeśli sen ześle Ci obrazy złota, dzwonów, gadów lub żołnierzy znaczy to, że najprawdopodobniej zostaniesz starą panną/starym kawalerem.

Groch: Aby wróżba spełniła się należy wziąć strączek grochu, w którym znajduje się dokładnie dziewięć groszków. Następnie zawiesić go nad futryną w taki sposób, aby nie był widoczny. Jeśli pierwszą osobą, która wejdzie przez te drzwi będzie ktoś spoza rodziny, a dodatkowo będzie to panna bądź kawaler wówczas należy spodziewać się wesela w ciągu roku.

Obrączka: Ta wróżba ma wielką moc, podobnie jak każda związana z tak naładowanym energią przedmiotem jakim jest obrączka. Jeśli dodać do tego to, iż do prawidłowego przeprowadzenia wróżby potrzebny będzie długi ludzki włos, a więc następny naenergetyzowany element, należy mieć świadomość, że opisana tutaj wyrocznia ma silną moc sprawczą.
Używaną obrączkę należy nawlec na długi włos. Następnie należy wziąć koniuszek włosa w palce, usztywnić ramię opierając łokieć na stole, tak by zawieszona na włosie obrączka zwisała w powietrzu. Do uprzednio przygotowanej szklanki nalewamy połowę wody i posuwamy ją pod zwisającą obrączkę tak by znajdowała się ona w szklance. Od teraz odliczamy czas jaki mija przy 300 uderzeniach serca licząc ile razy, mimo unieruchomionej ręki, wahadełko uderzy o ściany szklanki.
Uzyskany wynik odejmujemy od sumy liter imienia i nazwiska. Jeśli wyjdzie liczba ujemna – Twój ślub nastąpi w ciągu roku, w przeciwnym wypadku oczekiwane wydarzenie nastąpi dopiero za kilka lat.

Lustro i księżyc: Ta ceremonia podobnie jak poprzednia posiada silną magiczną moc. Jest ona potęgowana tym bardziej, że używa się do tego celu lustra, księżyca oraz pożyczonej osobistej rzeczy. Należy przed północą, najlepiej w święta, w czasie pełni udać się z pożyczoną chusteczką nad staw bądź jezioro. Następnie należy wziąć lustro i tak je ustawić by odbijał się w nim nie tylko księżyc, ale również tafla wody. Wtedy nakładamy sobie na twarz chusteczkę, wypowiadamy trzy razy słowo „Kiedy?” i liczymy ile widzimy księżyców. Jeśli ujrzymy tylko jeden znaczy to, że nim będzie nasze wesele minie wiele lat. Im więcej księżyców zobaczymy tym szybciej zmienimy stan cywilny.

Płatki: Ta wróżba, jest jedną z najprostszych, dających za to mnóstwo radości. Jest znana praktycznie wszystkim. Należy wziąć kwiat, obojętnie jaki, dobrze jednak by miał jak najwięcej płatków i zrywając je należy kolejno wyliczać:

w tym roku, wahadełko w przyszłym, za kilka lat, nigdy.
Ostatni płatek powiązany z jedną z powyższych wróżb będzie mówił o przyszłości.
Podobne zabawy można stosować, licząc zamiast płatków pestki z wiśni bądź śliwek.

Karty go gry: Aby się dowiedzieć, kto z grupy jako pierwsza/pierwszy zmieni stan cywilny można losować karty z talii kart. Ta osoba, która jako pierwsza wyciągnie damę (mężczyzna) bądź króla (kobieta) pierwsza wstąpi w związek małżeński.

Buty: Całą grupa ludzi ściąga buty. Następnie losowo wskazuje się kolejne osoby, które ustawiają swoje buty od środka pokoju w kierunku wyjścia. Ta osoba, której buty jako pierwsze przekroczą linię progu będzie miała wesele jako pierwsza.

function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link »
»Kupuj w Onet.pl!Elegancki zegarek w dobrej cenie
cena: 350,96 złWaveceptor – najdokładniejszy zegarek na świecie
cena: 865,63 złOni o Nas: babskie wieczoryDla nich wieczór z kumplami w towarzystwie biegających po ekranie piłkarzy to święta rzecz. A co myślą o naszych babskich posiadówkach?forumWriteBody(195,162,1519000,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1519000,poczytaj.html

Written by admin on Czerwiec 12th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Interpretacje snów Prześlijcie na adres: magia@portal.onet.pl opis swego snu. Najciekawsze z nadesłanych przez Was snów zamieścimy na naszej stronie. Być może inni użytkownicy pomogą Wam w jego odczytaniu i zrozumieniu ukrytych w nim znaczeń.
Wysłanie snu do serwisu wiąże się z akceptacją Regulaminu. Zapoznaj się z Regulaminem.Kowbojska wioskaDorotaWchodzę na teren jakiegoś wesołego miasteczka stylizowanego na kowbojską wioskę.
  1 comment

Posted at 1:18 am in Wrozby

Wchodzę na teren jakiegoś wesołego miasteczka stylizowanego na kowbojską wioskę.
Minąwszy bramę wejściową widzę coś na podobieństwo szklarni, w której zamknięte osoby (kobiety, mężczyźni, znajomi i nieznajomi, a także różnego koloru skóry) głośno śpiewają i biesiadują. Obejmują się przyjacielsko, na stojąco. Widzę uśmiechy mężczyzn skierowane z tej "szklarni" w moją stronę. Przyglądam się temu zjawisku z ciekawością idąc dalej. Nagle odczuwam konieczność skorzystania z toalety. Udaję się w kierunku strzelnicy obsługiwanej przez ładną dziewczynę z warkoczami w kapeluszu kowbojskim. Otwieram jakieś drzwi niby do obory obok strzelnicy, w drzwiach mijam się z inną dziewczyną. W środku stoją dwie muszle klozetowe obok siebie (jedna z zawartością). Przypatrując się widzę, że to błoto, sen się kończy.

Dodatkowo dodam, że cały sen przebiegał w kolorze sepi.function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;»
Poniższy tekst ma przybliżyć Państwu zasadę, która obowiązuje przy posługiwaniu się sennikiem mojego autorstwa. Wasze sny  madzia  jolcia  magdanie  Mery  gabster@…  Anka  Cola  groszkowa  Martini  lady_freeq»Kupuj w Onet.pl!Zegarek, który zmierzy Twoje tętno
cena: 303,05 złChronograf w sportowym stylu
cena: 529,65 złWitaj szkołoMoże jeszcze macie wspaniałą, naturalną opaleniznę, czujecie wiatr we włosach i śpicie dłużej niż zwykle, ale już niedługo trzeba będzie się przestawić. Początek września to dla chyba wszystkich z Was początek nowego roku szkolnego. Czy dla każdej z was oznacza to samo?forumWriteBody(195,162,1258149,8,0,0,”770px”,”0″);»DgoPrepare(„popTest3″,” Loguj się bezpiecznie”, 0, 1, 1, „”Zaloguj”:”window.check3=1;getElementById(„login3″).submit();”");window.logow3 = 0;window.check3 = 0; window.norel = 0; if(settimerek){clearTimeout(timerek);} if(O(„awaryjna”)){O(„awaryjna”).style.display = „none”;};Dodaj komentarz »DgoPrepare(„StarInfo”, „
Zalogowani użytkownicy mają możliwość budowania własnej kariery na forum. Pozytywna
aktywność forumowiczów jest nagradzana punktami. Źródłem punktów jest zarówno ilość
komentarzy (i dopowiedzi do nich) jak i ich jakość (ilość otrzymanych głosów).
Po zgromadzeniu odpowiedniej ilości punktów przy Twoim nicku pojawi się kolejna
gwiazdka, a Ty otrzymasz dostęp do nowych funkcjonalności forum (np. posiadanie
drugiej gwiazdki upoważnia Cię do ustawienia sobie awataru). Naruszanie zasad forum
jest karane punktami ujemnymi i w konsekwencji może spowodować degradację o niższy
poziom.
ogólnych swojego profilu
moderatorów, jak i forumowiczów, ma możliwość
ustawienia awataru
komentator
dołączaną do jego komentarzy
innych forumowiczów. Jego posty są specjalnie
wyróżniane.Przynależność do elity odzwierciedla jego
pozycja w rankingu.”, 0, 1, 1, „”OK”:”DgoOFF(O(„StarInfo”));”");function isLogged() {if ($onet.zuoIsl) {if(document.getElementById(„logoutButton”)){document.getElementById(„logoutButton”).style.display = „block”;}}}if(PodArtykulem == 1){isLogged();} else {onet(„onPageLoad”, „isLogged();”);}showAds()DgoPrepare(„czyZalog”, „
Możesz się zalogować, aby zbierać gwiazdki za dobrze oceniane komentarze.
Nie bądź anonimowy. Daj się poznać jako Wielki Autor.
logowania się na forum. Loguj się bezpiecznie”, 0, 1, 1, „”);window.logow = 0;window.check = 0; window.norel = 0; Wyraź swoją opinię i dołącz do ekspertów na forum!

Otwarcie komentuj rzeczywistość, głośno wyrażaj swoje zdanie, prowokuj innych do dyskusji …if(PodArtykulem == 1){ft_foldTables();} else {onet(„onPageLoad”, „ft_foldTables();”);}showAds() UlubieniZaloguj sięif(PodArtykulem == 1){getFavorites();} else {onet(„onPageLoad”, „getFavorites();”);}showAds()Najciekawsze dyskusjeif(PodArtykulem == 1){checkAllFavorites(„divSub”);} else {onet(„onPageLoad”, „checkAllFavorites(„divSub”);”);}showAds()showAds();if(PodArtykulem == 1){scrollToPlus();} else {onet(„onPageLoad”, „scrollToPlus();”);}showAds()»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1258149,sny.html

Written by admin on Maj 4th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   no comments

Posted at 1:18 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.

Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html

Written by admin on Kwiecień 21st, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Astrologiczny kurs żywienia   no comments

Posted at 2:15 am in Wrozby

Czy jest związek między tym, co jemy, a tym spod jakiego znaku jesteśmy? Przeczytaj ten tekst, a odkryjesz tajemnicę./Inne

Urodziłaś się mięsożercą i nie wyobrażasz sobie dnia bez kawałka wędliny czy pieczeni. Ponadto lubisz jeść dużo i – niestety – tłusto. Trudno się dziwić, bo to właśnie tłuszcz jest nośnikiem smaku. Jeśli do tego dodać, że gotowanie nie jest twoim ulubionym zajęciem – wychodzi całkiem nieciekawy obraz twego odżywiania: w pośpiechu i na mieście. W tej sytuacji nie ma co narzekać na rozmaite dolegliwości, tylko spróbować powoli, ale konsekwentnie zmieniać zwyczaje. Mięso na początku raz dziennie, a potem 4–5 razy tygodniowo. Zamiast wędliny na śniadanie – twarożek. Wtedy na obiad może być ryba albo kawałek kurczaka, a na kolację ugotowane lub uduszone warzywa. Do każdego posiłku sałatka. I koniecznie ćwiczenia albo pływanie.

Wiesz, co dobre, i umiesz to docenić. Jeśli nawet w młodości jedzenie nie jest tym, czym najbardziej się pasjonujesz, z wiekiem na pewno docenisz wykwintne potrawy. Wiele Byków staje się nie tylko prawdziwymi smakoszami, ale i znakomitymi kucharzami. Jesteś gościnna, mimo wielu zajęć z przyjemnością podejmujesz przyjaciół i zawsze masz coś do jedzenia. Nietrudno zgadnąć, do czego to prowadzi. Przecież przed podaniem gościom na stół wszystkiego trzeba spróbować. Tu łyżka sosu, tam łyżka… i nie wiadomo kiedy obrastasz tłuszczykiem. Masz na to wspaniałą wymówkę, że puszyści są sympatyczniejsi i mniej się złoszczą. Może to i prawda, ale bez przesady. Żeby nie tyć, dziel porcje na pół, zrezygnuj ze słodyczy i częściej spaceruj.

Lubisz oryginalne dania, ale na co dzień jesz nieregularnie i niezbyt zdrowo. Szybko pochłaniasz to, co masz na talerzu i rzucasz się w wir pracy. Kiedy czujesz głód, sięgasz po cokolwiek. Dobrze wiesz, czego nie powinnaś jadać, ale wcale sobie tego nie odmawiasz. Przynajmniej raz dziennie myślisz, by zmienić tryb życia, i na tym się kończy. Dopiero kiedy poczujesz się nie najlepiej – zwalniasz, zaczynasz jadać śniadania. Na obiad zupa, kawałek pieczonego kurczaka czy cielęciny i lekkostrawna kolacja, a potem nawet spacer. A kiedy głód daje o sobie znać – marchewka. To od razu daje znakomite rezultaty: poprawia się cera i samopoczucie, a ty… szybko wracasz do dawnych zwyczajów. I wszystko się powtarza. Przydałoby się trochę silnej woli.


Źródło: http://magia.onet.pl/1501063,poczytaj.html

Written by admin on Marzec 2nd, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   2 comments

Posted at 2:16 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.
A zwyczaj ubierania choinki przywędrował do nas z Niemiec. Dotychczas stawiano drzewka, ale nie były one tak strojne, jak to przyjęło się to w Europie w XIX wieku. W choince widziano energię i siłę, kojarzono ją z drzewem mądrości, była ona połączeniem pomiędzy niebem i ziemią. Ludzie chcąc chronić się przed złymi mocami, groźnymi zwłaszcza zimą w czasie najdłuższych i najciemniejszych nocy, przynosili do swoich domostw zielone drzewka, aby te chroniły ich przed złem.

A w Polsce popularne były dotąd ,,podlażniczki”, zielone gałązki, którymi ozdabiano obejścia i mieszkania. Dopiero później zielone drzewka zagościły w izbach i mało kto mógł im odmówić bajkowego czaru i wdzięku, gdy strojne w przeróżne świecidełka i słodycze, stały do Świąt Trzech Króli.

Ciekawy jest los świeczek choinkowych, które zapalone na choince, symbolizowały gwiazdy, a najwyższa, na czubku choinki, gwiazdę betlejemską. Nierzadko płonęły wtedy malownicze drzewka i całe obejścia wraz z nimi. Dopiero nowojorski sprzedawca ozdób świątecznych Albert Sadacca w 1917 roku skonstruował lampki elektryczne. Dzisiaj płoną na naszych choinkach tęczą kolorowych błysków.

Pierwsza sztuczna choinka przybyła do Europy z Ameryki, skonstruowano ją za pomocą maszyny do produkcji… szczotek klozetowych.

Bożonarodzeniowe święta to Święty Mikołaj, radość dawania i otrzymywania prezentów. Coraz rzadziej łączymy postać Świętego Mikołaja z biskupem z Mirry w Azji Mniejszej, który udzielał dyskretnej pomocy najbiedniejszym. Został on uznany patronem żeglarzy, uczonych, piekarzy, złodziei, podróżnych, małych chłopców i dziewic.

Dzień 6 grudnia Kościół ogłosił dniem dawania podarków i pomocy charytatywnej dla najuboższych. Stąd wziął się dzień świętego Mikołaja, który po dziś dzień roznosi prezenty, a w Polsce wpada przez komin, nie czyniąc, o dziwo żadnego hałasu. Mikołaj był biskupem nosił zatem tradycyjny strój biskupi, był osobą szlachetną i dostojną i tylko w Niemczech zachował taki właśnie wizerunek.

A ten niski brzuchaty człowiek w groteskowym stroju, w czapce z pomponem i czerwonych butach z cholewami został wymyślony w początkach XX wieku na poczet kampanii reklamowej Coca–Coli. Firma owa reklamując swój produkt, wykorzystała wizerunek Św. Mikołaja, zniekształcając jego image, gdyż przyprawiono mu wtedy pokaźny brzuch, twarz uczyniono rubaszną i szczerą, na głowę miast biskupiej tiary, założono czapkę z pomponem.
Zwyczaj darowania prezentów wywodzi się od bardzo dawna. Dawano je jednak najpierw dzieciom, które uważano za dar boży i chcąc zyskać sobie ich przychylność i przychylność opiekujących się nimi mocy, sporządzano przeróżne słodkości i w wieczór wigilijny układano pod choinką lub wkładano do skarpet. Dopiero później zaczęto obdarowywać się gremialnie i uczestniczyli w tym również dorośli.

Zwyczaj dzielenia się opłatkiem został zachowany tylko w Polsce, wcześniej w naszym kraju dzielono się chlebem, który był specjalnie wypiekany na wigilijna wieczerzę. Opłatek ma zapewnić nam pomoc i życzliwość, jest to przyjęcie serca Jezusa. Opłatek świąteczny pełni rolę trzynastej potrawy, symbolizuje Jezusa Chrystusa. Pozostałe dwanaście, koniecznie postnych, potraw wigilijnych, to symbol dwunastu Apostołów, którzy Jemu towarzyszyli.

Świąteczna izba koniecznie udekorowana być musi jemiołą, ponoć to roślina czarownic, potępiana przez Kościół. Ochraniała ona jednak przed czarną magią i złymi duchami. Galowie szczególnie cenili sobie jemiołę rosnącą na dębach. Według nich miała ona właściwości lecznicze i tak jest rzeczywiście, bo gałązki zbierane w grudniu i styczniu leczą epilepsję, zaburzenia w obiegu krwi, schorzenia skory, odmrożenia. Pamiętajmy jednak, aby usunąć białe jagody, które są trujące. Magicznie za to działają, gdy stojąc pod jemiołą wypowiemy życzenie, zrywając przy tym jedną z nich. Bezkarnie też można się pod jemiołą całować i przynosi to szczęście zakochanym, zwyczaj ten przywędrował do nas z Anglii, gdzie znany był już w XVII wieku.

A po wigilijnej kolacji, gdy prezenty już rozpakowane i szczęśliwi i zadowoleni śpiewaniem kolęd, skracamy sobie czas do Pasterki. Śpiewamy kolędy i radują się serca nasze, bo dwa dni świąteczne jeszcze przed nami, a dzień pierwszy najważniejszy uczcimy wystawnym i nie postnym już obiadem. I niechaj egzekutor się świecą te dni przecudne, spowite oddechem mrozu i posrebrzone szronem i niechaj dobro w naszych sercach zagości i podzielmy się nim ze wszystkimi. I tak jak na wigilijnym stole, dodatkowe nakrycia stawiamy dla przygodnego gościa, tak bądźmy tak szczerzy i życzliwi dla siebie i dla innych przez następny rok.
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Luty 7th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Astrologiczny kurs żywienia   4 comments

Posted at 2:15 am in Wrozby

Czy jest związek między tym, co jemy, a tym spod jakiego znaku jesteśmy? Przeczytaj ten tekst, a odkryjesz tajemnicę./Inne

Urodziłaś się mięsożercą i nie wyobrażasz sobie dnia bez kawałka wędliny czy pieczeni. Ponadto lubisz jeść dużo i – niestety – tłusto. Trudno się dziwić, bo to właśnie tłuszcz jest nośnikiem smaku. Jeśli do tego dodać, że gotowanie nie jest twoim ulubionym zajęciem – wychodzi całkiem nieciekawy obraz twego odżywiania: w pośpiechu i na mieście. W tej sytuacji nie ma co narzekać na rozmaite dolegliwości, tylko spróbować powoli, ale konsekwentnie zmieniać zwyczaje. Mięso na początku raz dziennie, a potem 4–5 razy tygodniowo. Zamiast wędliny na śniadanie – twarożek. Wtedy na obiad może być ryba albo kawałek kurczaka, a na kolację ugotowane lub uduszone warzywa. Do każdego posiłku sałatka. I koniecznie ćwiczenia albo pływanie.

Wiesz, co dobre, i umiesz to docenić. Jeśli nawet w młodości jedzenie nie jest tym, czym najbardziej się pasjonujesz, z wiekiem na pewno docenisz wykwintne potrawy. Wiele Byków staje się nie tylko prawdziwymi smakoszami, ale i znakomitymi kucharzami. Jesteś gościnna, mimo wielu zajęć z przyjemnością podejmujesz przyjaciół i zawsze masz coś do jedzenia. Nietrudno zgadnąć, do czego to prowadzi. Przecież przed podaniem gościom na stół wszystkiego trzeba spróbować. Tu łyżka sosu, tam łyżka… i nie wiadomo kiedy obrastasz tłuszczykiem. Masz na to wspaniałą wymówkę, że puszyści są sympatyczniejsi i mniej się złoszczą. Może to i prawda, ale bez przesady. Żeby nie tyć, dziel porcje na pół, zrezygnuj ze słodyczy i częściej spaceruj.

Lubisz oryginalne dania, ale na co dzień jesz nieregularnie i niezbyt zdrowo. Szybko pochłaniasz to, co masz na talerzu i rzucasz się w wir pracy. Kiedy czujesz głód, sięgasz po cokolwiek. Dobrze wiesz, czego nie powinnaś jadać, ale wcale sobie tego nie odmawiasz. Przynajmniej raz dziennie myślisz, by zmienić tryb życia, i na tym się kończy. Dopiero kiedy poczujesz się nie najlepiej – zwalniasz, zaczynasz jadać śniadania. Na obiad zupa, kawałek pieczonego kurczaka czy cielęciny i lekkostrawna kolacja, a potem nawet spacer. A kiedy głód daje o sobie znać – marchewka. To od razu daje znakomite rezultaty: poprawia się cera i samopoczucie, a ty… szybko wracasz do dawnych zwyczajów. I wszystko się powtarza. Przydałoby się trochę silnej woli.

Ty wiesz, co jest smaczne! Oprócz wszystkich kulinarnych nowinek nade wszystko cenisz tradycyjną polską kuchnię. Z wojaży po świecie zwykle wracasz z plikiem rozmaitych egzotycznych przepisów, degustujesz je wraz z zaproszonymi gośćmi, po czym wracasz do staropolskich potraw. Czasem twój organizm buntuje się i upomina o lekkostrawne dania. Ryby, chude mięso, warzywa i owoce powinny być podstawą twojego jadłospisu. Zrezygnuj z tłuszczów, jedz dużo warzyw surowych, gotowanych i duszonych, słodycze zastąp owocami, zamiast słodkich napojów pij wodę mineralną. Wszystko w małych porcjach i o określonej porze. Zapewni ci to zdrowie i prawidłowe funkcjonowanie. A do tradycyjnych polskich potraw używaj przypraw, które ułatwiają trawienie, np. kminku.

Podstawą twojego jadłospisu jest mięso i to pod każdą postacią. W ogóle lubisz dużo i dobrze zjeść, a dzień bez czegoś konkretnego jest dla ciebie dniem straconym. Uwielbiasz biesiady przy suto zastawionym stole. Na dodatek często jadasz późnym wieczorem, a potem dziwisz się, że nie możesz zasnąć, i rano wstajesz zmęczona. Jeśli już musisz jeść dużo mięsa, to gotuj je lub duś, zrezygnuj ze smażenia. Do każdej porcji dodaj warzywa, przyprawiaj bazylią i oregano. Przy twoim sposobie odżywiania od czasu do czasu przydałby się dzień diety, np. warzywnej, ryżowej czy owocowej. Nie zapominaj o mleku, jogurcie, maślance czy kefirze. Pij niesłodzone soki warzywne, najlepiej gdy wyciśniesz je sama ze świeżych jarzyn i rozcieńczysz wodą mineralną.

Lubisz wiedzieć, co masz na talerzu i jaki jest z tego pożytek dla organizmu. Panny dbają o siebie i rodzinę, dlatego najczęściej przyrządzają jedzenie w domu ze świeżych produktów. Nie szkoda im na to czasu, bo zdrowie cenią nade wszystko. Często używają do potraw ziół, zawsze reagują na nowinki żywieniowe. W ich poszukiwaniu zapominają nieraz, że naturalne, świeże masło, produkty mleczne czy klasyczne zupy nie są zakazane i uatrakcyjniają monotonny jadłospis. Zdrowe jedzenie to przede wszystkim urozmaicenie, trzeba jeść wszystko, byle w rozsądnych ilościach i proporcjach. Nie myśl ciągle o ograniczeniach, od czasu do czasu zjedz to, na co masz chęć, i wcale nie musi to być zdrowe. Unikaj długotrwałych diet, zwłaszcza tych udziwnionych.

Potrafisz docenić wagę jedzenia. Uważasz, że to nie tylko dostarczanie organizmowi pokarmu, ale i ważna część życia. Lubisz siedzieć przy estetycznie nakrytym stole, w doborowym gronie rodziny i przyjaciół i delektować się jedzeniem. Jesz dobrze i wcale niemało. Lubisz przyrządzać potrawy, które jadałaś w domu rodzinnym. Nic dziwnego, że tak licznie odwiedzają cię znajomi. Tak rozwinięte życie towarzyskie nie sprzyja smukłej sylwetce, dlatego często zdarza ci się walczyć z fałdkami tłuszczu. Na szczęście zażywasz dużo ruchu i to ratuje cię przed utyciem. Umiesz też zdyscyplinować się, jeśli trzeba jeść mniej, żeby szybko dojść do prawidłowej wagi. Wtedy zrazy zamieniasz na duszone warzywa, rezygnujesz z zupy, a na deser wypijasz wodę mineralną.

Twoje odżywianie to ciągłe wahania. Raz dużo, dość tłusto i obficie. Potem zmniejszanie porcji, gotowanie na parze zamiast smażenia, ryba zamiast mięsa, chude mleko itd. Na te zmiany twój organizm reaguje nie najlepiej. Urozmaicenie – tak, ale rozsądne. Obok pieczeni na twoim stole powinien się znaleźć talerz surówki, a do zupy jarzynowej możesz dodać łyżkę śmietany czy jogurtu, a nawet masła, wszystko przyprawione ziołami. Brakuje ci konsekwencji. Zdarza się, że w święta czy inne uroczystości rezygnujesz z jakichkolwiek ograniczeń, a potem musisz to odrabiać restrykcyjną dietą lub głodówką. To nie służy zdrowiu. Zdecyduj się, jedz wszystko w odpowiednich ilościach i proporcjach, bo organizm nie lubi takiej huśtawki. Za rozsądne, systematyczne jedzenie odpłaci ci się brakiem dolegliwości i dobrym samopoczuciem.

Możesz sobie pozwolić nawet na to, czego innym się zakazuje. Pieczone mięso, smażona ryba, kanapka z wędliną – należą do twojej podstawowej diety. Zdajesz sobie sprawę, że za mało w niej witamin w postaci owoców i warzyw. Ale zazwyczaj, zamiast surówki podajesz do mięsa chrzan czy ćwikłę, musztardę albo keczup. To smaczne, ale sałatki przyczyniają się do lepszego trawienia, dlatego wprowadź je na stałe do swojego jadłospisu. Warto też byś jasne pieczywo zastąpiła pełnoziarnistym. A z pieczenia ciast powinnaś zrezygnować na stałe. Jeśli już musisz zjeść coś słodkiego, niech to będzie owoc albo tylko jedno ciastko! I najważniejsze: ogranicz wieczorne biesiady, to na pewno wyjdzie ci na zdrowie i rano pozwoli czuć się lekko.

Umiesz zrezygnować z dokładki, nawet gdy coś bardzo ci smakuje. Ta godna pozazdroszczenia cecha sprawia, że Koziorożce rzadko mają kłopoty z nadwagą. Doskonale orientujesz się, co powinnaś jeść, i stosujesz to w praktyce. Ale przez taką dietę twoje posiłki są dość monotonne. Jeśli uważasz, że nie powinnaś jeść wieprzowiny, to na stałe z niej rezygnujesz, a przecież np. pieczony schab ma również wartości odżywcze. Nie wszystkie zupy tuczą, a skreślasz je z tego powodu z menu, choć znakomicie je uzupełniają. Wystarczy nie dodawać do nich zasmażek czy śmietany. Pamiętaj również, że kilkakrotnie podgrzewane posiłki nie są pełnowartościowe. Spróbuj gotować jak najczęściej ze świeżych produktów. Twojej diecie przydałoby się trochę lekkości.

Jedzenie sprawia ci prawdziwą przyjemność, co wcale nie znaczy, że go nadużywasz. Lubisz zjeść coś oryginalnego, egzotycznego, choć nie jesteś wybredna. Zadowoli cię też zwyczajny, ale smacznie przyrządzony posiłek. Często zdarza ci się eksperymentować w kuchni, na ogół z ciekawym rezultatem. Ale najważniejsze, że nie grozi ci otyłość, bo jesteś niezwykle zdyscyplinowana i potrafisz bez poświęceń przejść na niskokaloryczne posiłki. Strata kilku centymetrów w talii nie jest dla ciebie specjalnym problemem. Gotowane chude mięso, ryby i warzywa, bez pieczywa i innych dodatków – to chyba naprawdę ci odpowiada. Trudniej ci zrezygnować ze słodyczy, ale też umiesz sobie dać z tym radę. Cóż, można tylko pozazdrościć.

Specjalnie nie dbasz o to, co jesz. I dość długo udaje ci się żyć z tym bez komplikacji. Największą wadą twojej diety jest brak systematyczności i jedzenie wszystkiego bez ograniczeń. Nie przepadasz też za warzywami egzekutor i owocami, dlatego pierwszym sygnałem, jaki daje twój organizm, jest niedobór witamin. Potem mogą nastąpić inne, lepiej więc im zapobiec. Od dziś ureguluj swoje posiłki, do każdego dodaj sałatkę, zmuś się do zjedzenia przynajmniej jednego owocu dziennie. Unikaj potraw, jeśli nie wiesz, z czego są przygotowane. Z wiekiem nawet zdrowy żołądek zaprotestuje przeciw tłuszczom, przypadkowym bigosom czy fasolkom po bretońsku. Staraj się jeść urozmaicone dania przyrządzone w domu, przyprawione ziołami.»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1501063,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Luty 5th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Odpukaj w niemalowane!   3 comments

Posted at 2:15 am in Wrozby

Myślicie, że to mgliste już wspomnienie po średniowieczu? Nic bardziej mylnego! W XXI wieku nadal istnieją plemiona, które tańcem i czarami przywołują deszcz, urodzaj, proszą o zdrowie. Jednak i my, korzystający z najnowszych osiągnięć cywilizacji, spluwamy przez lewe ramię i wielkim łukiem omijamy zakonnice i czarne koty./Monika Czuluk

„Trzynastego wszystko zdarzyć się może” – nie ma chyba Polaka, który nie nuciłby tej piosenki. Szczególnie w piątek trzynastego. egzekutor Dla większości jest to dzień, w którym lepiej się niczym ważnym nie zajmować, nie podejmować decyzji, których skutki mogą być złe. Piątek trzynastego to również doskonały dzień na przypomnienie sobie, że trzeba odpukać w niemalowane, nie wysypać soli, nie dziękować za życzenia „powodzenia” i nie witać się przez próg.

Badania przeprowadzone przez OBOP dowiodły, że niemal 60% Polaków wierzy w przesądy. W tej liczbie większość to kobiety – do wiary w przyznaje się 65% pań. Mężczyzn jest jednak niewiele mniej, bo 51%. Co ciekawe, większość z nas wierzy w te znaki losu, które przynoszą szczęście. Ponad połowa respondentów potrafiła wskazać przynajmniej jeden taki przykład. W praktyce faktycznie chętniej łapiemy się za guzik widząc kominiarza, niż spluwamy przez lewe ramię. Skłonność do przypisywania pewnym zdarzeniom magicznego znaczenia charakteryzuje najczęściej gospodynie domowe (74%), osoby pięćdziesięcioletnie i starsze (67%), bezrobotnych (66%), pracowników administracji i usług (64%), a także respondentów, którzy źle oceniają swoją sytuację materialną (63%).

Pod pojęciem "przesąd" kryje się wiara w to, że zachodzi zależność pomiędzy jakimś zjawiskiem, a wykonaniem jakiejś, ściśle określonej, praktyki magicznej w celu zapobiegnięcia nieszczęściu lub po to by zapewnić sobie szczęście.

Wiara w przesądy jest tak stara, jak ludzkość. Człowiek sam jest ich twórcą. Najbardziej spektakularne przejawy tej wiary miały miejsce w średniowieczu, którego mroczna historia  przywodzi na myśl skojarzenia ze stosami, na których palili się ci, których podejrzewano o czary. Jeśli przeanalizować genezę przesądów można z łatwością zauważyć jak daleko sięga ich historia. Ludzie, przekazując je z pokolenia na pokolenie, sprawili, że, w pewnym sensie, stały się nieśmiertelne. Wiedza na ich temat nie jest przecież instynktowna. Nie łapiemy się za guzik dlatego, że jest to nasz naturalny odruch. Ktoś nam musiał powiedzieć, że powinno się tak robić.

Spectrum przesądów, którym w jakiś sposób ulegamy jest bardzo szerokie. Kiedy musimy zawrócić po coś, czego zapomnieliśmy, przysiadamy na chwilę na krześle, żeby szczęśliwie wrócić do domu. Panicznie boimy się rozbić lustro, cofamy się na widok czarnego kota i staramy się nie wstawać lewą nogą. Do tych najstarszych, sięgających głęboko w historię, obecnie możemy śmiało dodać, bardzo teraz popularne, horoskopy. Można się pokusić o stwierdzenie, że są one kontynuacją tych wierzeń. Zainteresowanie usługami, świadczonymi przez wróżki jest ogromne. Ludzie radzą się ich w niemal wszystkich życiowych sytuacjach. Do drzwi , astrologów i , szukając porady, pukają nawet – służbowo – biznesmeni. Większość ludzi twierdzi, że czyta dla rozrywki i niespecjalnie wierzy w to, co jest tam napisane. Trudno jednak uwierzyć w to, że ktoś przejdzie obojętnie obok przepowiedni mówiącej o wygranej w totolotka, czy kiepskim dniu w pracy.

Znany psycholog Philips Zimbardo pisze: „Najbardziej fascynujące powiązanie między reakcjami a następującymi po nich bodźcami zachodzi wtedy, gdy w istocie nie ma między nimi żadnego związku”.

Większość z nas wierzy w przesądy, które – patrząc racjonalnie – w ogóle nie powinny istnieć. No bo jak wyjaśnić, dlaczego dorośli, rozsądni ludzie uciekają przed małym, czarnym zwierzątkiem. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta. Przesądy są nam potrzebne, żebyśmy mogli łatwiej wyjaśniać sprawy, na które nie do końca mamy wpływ i które nie idą po naszej myśli. Tłumaczą szczególnie te sytuacje, których się boimy. To prosty sposób na wyjście z trudnej sytuacji. Przesądy są zbiorem reguł w grze, która tych reguł jest pozbawiona.

Przesądów nie tak łatwo się pozbyć z codziennego życia. A już na pewno nie skutkuje tu logika i racjonalizm. Towarzyszą nam na każdym kroku. Jest ich tyle, ile naszych lęków i obaw, a żyć będą tak długo, jak długo my będziemy się czegoś obawiać.

Psycholog społeczny Janusz Czapiński mówi, że przesąd to społeczne zapotrzebowanie na wyjaśnienie tego, czego sami nie potrafimy wyjaśnić, tego co nie zgadza się z naszymi życzeniami. Dodatkową cechą przesądu jest jego wieczna „prawdziwość". Mówiąc krótko, nie trzeba przesądów udowadniać. Kieruje nimi reguła zwana strategią konfirmacji: aby uwierzyć w prawdziwość przesądu, wystarczy jeden sprawdzony przypadek. Wystarczy, że raz czarny kot przyniesie ci pecha, byś do końca życia szerokim łukiem omijał te Bogu ducha winne zwierzęta.

Źródło: http://magia.onet.pl/1533073,poczytaj.html

Written by admin on Styczeń 28th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Czar wigilijnej nocy i Świąt Bożego Narodzenia   3 comments

Posted at 2:16 am in Wrozby

"To właśnie tego wieczoru
Od bardzo wielu wieków
Pod dachem tkliwej kolędy
Bóg rodzi się w człowieku."
Emilia Waśniowska /Ella Selena

Chrześcijanie noc narodzin Chrystusa nazywają "Świętą nocą", ponieważ tej właśnie nocy rodzi się coś nowego, coś dobrego, złe moce tracą swoją siłę i ustępują miejsca światłości. Przyjście na świat Syna Bożego, spowoduje, że te długie, straszne, pełne demonów i złych mocy, noce, staną się krótsze. Dzień się wydłuży, nastąpi wampiry same o sobie odnowa w życiu ludzi i w przyrodzie. Bliżej będzie do wiosny, która ciepłem zaleje świat i pozwoli posiać ziarno i czekać na plony.

Wigilia oznacza czuwanie, straż nocną, czekanie na światło, gdyż ta noc przesilenia zimowego jest początkiem czegoś nowego, koło zamyka się, jeden cykl kończy się, aby dać początek drugiemu.

Wigilia w świadomości ludów ziemi zapisała się jako powtórzenie rajskiej sytuacji. Uczta wigilijna odzwierciedla  powszednie pojednanie żywych i zmarłych. W ten czas kwitną drzewa w sadach, rzekami płynie srebro, w stawach pojawia się wino, zakwita kwiat paproci, a zwierzęta mówią ludzkim głosem. Niemniej jednak doświadczyć tego może tylko człowiek o szczerozłotym, szlachetnym sercu. Do dzisiaj w niektórych regionach zachowały się zwyczaje, związane z dniem wigilijnym.

Otóż rano należało wstać wcześnie, umyć twarz i ręce w strumieniu, aby zachować zdrowie i wigor na przyszły rok, a następnie zabrać się do przygotowywania wigilijnej wieczerzy. Tego dnia nikt nic nikomu nie pożyczał, aby dobrobyt z domostwa nie uciekał. Nikt też tego dnia nie kładł się do łóżka, bo to rokowało choroby i przypadłości wszelakie na rok następny. Niektórzy dla zapewnienia dostatku w swoim obejściu, dokonywali drobnych kradzieży, bo przecież od przybytku głowa nie boli.

Źródło: http://magia.onet.pl/1300856,poczytaj.html

Written by admin on Styczeń 8th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Domowe sposoby poznawania przyszłości   5 comments

Posted at 3:50 pm in Wrozby

Pragnienie zapewnienia sobie szczęścia i pomyślności towarzyszyło ludziom od zarania dziejów. Stąd właśnie w życiu dawnych plemion wzięły się wróżby i magiczne zaklęcia. Miały one sprawić, że człowiek czuł się panem swojego losu i wierzył, że ma wpływ na swoje życie, a także na siły przyrody i los innych ludzi. Wróżby i obrzędy magiczne związane były najczęściej z określonymi porami roku lub świętami, a od ich wyniku zależała pomyślność w kolejnym etapie życia./Inne

W miarę jak człowiek zdobywał wiedzę o świecie, wróżby i gusła traciły swoje znaczenie, powoli zmieniając się w tradycję i przesądy. Często zachowywano dawną formę wróżb, wypełniając je nową treścią. Do dziś wiele z nich przetrwało, jednak bardziej w formie zabawy i rozrywki, niż rzeczywistego przepowiadania przyszłości. Mało kto wierzy we wróżby, ale może jest w nich ziarenko prawdy? A oto niektóre z tradycyjnych polskich wróżb:

Wróżby w Noc Świętojańską

Noc Świętojańska, zwana także kupałnocką, przypada z 23 na 24 czerwca. Jest to najkrótsza noc w roku – wigilia dnia św. Jana. Wierzono, że jest to noc niezwykła, że "na św. Jana słońce kłania się ziemi dwa razy" (dwukrotnie zachodzi). Wróżby tej nocy dotyczą przede wszystkim miłości i małżeństwa.

Dziewczęta plotły wianki, które mocowały do deseczek, a w środku umieszczały świecę. Wianki te puszczały na wodę i jeśli wianek płynął bez przeszkód lub wyłowił go ukochany, oznaczało to szybki ślub i szczęśliwe życie. Jeśli zaś wianek utknął w zaroślach lub świeca zgasła, wróżyło to niepomyślność dla miłosnych planów.

Dziewczęta wyruszały także na poszukiwanie ziela, najczęściej języcznika, które miało im zapewnić miłość ukochanego i powodzenie. Do lasu należało pójść przed północą – nago, z rozpuszczonymi włosami, wypowiadając zaklęcie.

Chłopcy natomiast udawali odchudzanie bez odchudzania się na poszukiwanie kwiatu paproci, który miał zakwitać w tę noc. Kwiat miał przynieść znalazcy bogactwo, szczęście, dar przepowiadania przyszłości i stawania się niewidzialnym oraz umiejętność leczenia ludzi i zwierząt.

Dzień św. Katarzyny

Zgodnie z tradycją, był to męski odpowiednik dnia św. Andrzeja. Tego dnia (24 listopada) wróżyli tylko chłopcy, ale ich wróżby nie były tak wyszukane, jak andrzejkowe wróżby dziewcząt. Kawalerowie kładli pod poduszkę karteczki z imionami dziewcząt, a pod prześcieradło kobiecą bieliznę. Jeżeli przyśniła mu się dziewczyna, wiedział że przeznaczona jest mu ta, której imię napisał na kartce. Chłopcy mogli też wstawić do wody ściętą gałązkę wiśni lub czereśni. Jeśli zakwitła do Bożego Narodzenia, oznaczało to szybki ślub z wybranką.

"Katarzynki" nie przetrwały jednak do dnia dzisiejszego. Współcześni mężczyźni wróżą w dzień św. Andrzeja, podobnie jak kobiety.

Wróżenie pogody

W zwyczaju, szczególnie na wsiach, było przepowiadanie pogody z łatwych do zaobserwowania znaków. Mówiło się, że kiedy jaskółki nisko latają, spadnie deszcz. Przepowiadano również pogodę na nadchodzącą zimę – jeżeli w dzień św. Michała (29 września) wiatr wiał do wschodu, przewidywano wczesną zimę. Jeżeli noc była jasna, zima miała być sroga ("Gdy noc jasna na Michała, to nastąpi zima trwała").

Pogodę wróżono także w dzień św. Marcina (11 listopada). W "Ekonomice ziemiańskiej" z XVII w. Jakub Kazimierz Haur opisuje te wróżby: "Upatrują w św. Marcina prognostyk nie tylko przez gęsi piersiową kość, która śniegu wielkość białością, ciężkość mrozów czerwonością znamionuje, ale gdy jest sam dzień sucho pogodny, ostrą znaczy zimę, jeśli zaś niestateczne będzie powietrze, to też niestatecznej spodziewać się zimy".



Wróżby z kart

Bardzo popularnym sposobem przepowiadania przyszłości są wróżby karciane. Najbardziej znany jest Tarot, w którym z ułożenia kart można przepowiedzieć losy osoby, której Tarot jest stawiany. Do stawiania Tarota potrzeba jednak sporych umiejętności, ale są także wróżby dostępne są mniej doświadczonym wróżbiarzom.
Wróżyć można z talii 52 lub 24 kart, a także z dwóch pełnych talii wyciągając z nich trzy karty równocześnie. Najprostszym sposobem jest przypisanie każdej karcie określonego znaczenia i odczytywanie go osobie, która wyciągnie daną kartę. I tak:  

As kier – oznacza wielką miłość, powodzenie, życzliwość, a wyciągnięty razem z dziesiątką kier – ślub, wzajemność i uśmiech losu;

As karo – pieniądze, ważny list z daleka, z dziesiątką karo – zysk finansowy i szanse na bogactwo;

As pik – pomyślność, podróże, prezenty, sukcesy w szkole lub pracy, bogactwo i dobre nowiny;

As trefl – kłopoty, trudności materialne, nieprzyjemności w domu, razem z dziesiątką trefl – długotrwałe przykrości, choroba;

Król kier – sympatyczne towarzystwo, pomoc, dwa króle razem – zabawę, nowe znajomości, trzy króle równocześnie – wielkie zmiany, itd.

Odmianą tej wróżby jest rzucenie talii 24 kart za siebie i odczytanie przepowiedni z tych kart, które są odkryte.


Wróżby liczbowe

Numerologia jest grą liczbową, która ma ponad dwa tysiące lat. Jest podobno najstarszą wiedzą magiczną na świecie, a polega na odczytywaniu przyszłości i cech charakteru z daty urodzenia. Aby je odczytać należy zsumować wszystkie cyfry składające się na datę urodzenia tak, by otrzymać jedną cyfrę. Jeżeli więc po ostatecznym dodaniu przykładowych cyfr: 6, 2, 1, 9, 7 i 7 otrzymamy 32, musimy dodać jeszcze 3 do 2. Otrzymane w ten sposób cyfry mają konkretne znaczenie:

1 – symbol słońca i początku wszystkiego. Urodzeni pod tą cyfrą są ambitni, pewni siebie, uparci, godni zaufania, uparcie dążą do celu. Są urodzonymi przywódcami.

2 – symbol Księżyca. Osoby spod tego znaku są łagodne, wrażliwe, cierpliwe i wytrwałe. Mają wiele fantazji i są uzdolnione artystycznie. Są wśród nich romantycy i idealiści, ale z zamiłowaniem do techniki. Wykazują skłonności do melancholii.

3 – symbol Jowisza. Osoby spod tej cyfry są dynamiczne, godne zaufania, ambitne, odpowiedzialne i obowiązkowe. Świetnie sprawdzają się na wysokich stanowiskach, ponieważ muszą mieć szerokie pole do działania.

4 – symbol Urana. Urodzeni pod czwórką są uparci, sentymentalni, zbuntowani, o zmiennych poglądach. Są godnymi zaufania przyjaciółmi, ale mają wybuchowy temperament.

5 – symbol Merkurego. Osoby spod piątki są pogodne, impulsywne i inteligentne. Mają talent do bezbłędnego oceniania ludzi i szybką zdolność kojarzenia. Ich wadą jest bezkrytyczne zawieranie przyjaźni.

6 – symbol Wenus. Ludzie spod tej cyfry są serdeczni, spokojni, towarzyscy i wspaniałomyślni. Unikają spięć i konfliktowych sytuacji.

7 – symbol Neptuna. "Siódemki" są niespokojnymi duchami o romantycznej naturze, ze skłonnością do filozofowania i mistycznego oceniania życia. Tęsknią za odmianą i przygodą. Wśród nich jest wielu artystów, uczonych i pedagogów.

8 – symbol Saturna. Osoby spod ósemki są zamknięte w sobie, zakompleksione i zbyt łatwo poddają się w trudnych sytuacjach. Jeżeli uda im się przezwyciężyć nieśmiałość, mogą wiele osiągnąć.  

9 – symbol Marsa. "Dziewiątki" to osoby niezależne, wojownicze, konfliktowe. Są pełne pasji i samodzielne, ale bardzo lekkomyślne. Posiadają zdolność samokontroli.

Na podstawie: Wojciech Śliwerski, Andrzejki, Oficyna Wydawnicza "Impuls", Kraków 1999

Renata Hryń-Kuśmierek, Rok polski. Zwyczaje i obrzędy, Podsiedlik-Raniewski i S-ka

»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1518995,2941,2690,3,,domowe_sposoby_poznawania_przyszlosci,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Grudzień 6th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Odpukaj w niemalowane!   2 comments

Posted at 3:20 pm in Wrozby

Myślicie, że to mgliste już wspomnienie po średniowieczu? Nic bardziej mylnego! W XXI wieku nadal istnieją plemiona, które tańcem i czarami przywołują deszcz, urodzaj, proszą o zdrowie. Jednak i my, korzystający z najnowszych osiągnięć cywilizacji, spluwamy przez lewe ramię i wielkim łukiem omijamy zakonnice i czarne koty./Monika Czuluk

„Trzynastego wszystko zdarzyć się może” – nie ma chyba Polaka, który nie nuciłby tej piosenki. Szczególnie w piątek trzynastego. Dla większości jest to dzień, w którym lepiej się niczym ważnym nie zajmować, nie podejmować decyzji, których skutki mogą być złe. Piątek trzynastego to również doskonały dzień na przypomnienie sobie, że trzeba odpukać w niemalowane, nie wysypać soli, nie dziękować za życzenia „powodzenia” i nie witać się przez próg.

Badania przeprowadzone przez OBOP dowiodły, że niemal 60% Polaków wierzy w przesądy. W tej liczbie większość to kobiety – do wiary w przyznaje się 65% pań. Mężczyzn jest jednak niewiele mniej, bo 51%. Co ciekawe, większość z nas wierzy w te znaki losu, które przynoszą szczęście. Ponad połowa respondentów potrafiła wskazać przynajmniej jeden taki przykład. W praktyce faktycznie chętniej łapiemy się za guzik widząc kominiarza, niż spluwamy przez lewe ramię. Skłonność do przypisywania pewnym zdarzeniom magicznego znaczenia charakteryzuje najczęściej gospodynie domowe (74%), osoby pięćdziesięcioletnie i starsze (67%), bezrobotnych (66%), pracowników administracji i usług (64%), a także respondentów, którzy źle oceniają swoją sytuację materialną (63%).

Pod pojęciem "przesąd" kryje się wiara w to, że zachodzi zależność pomiędzy jakimś zjawiskiem, a wykonaniem jakiejś, ściśle określonej, praktyki magicznej w celu zapobiegnięcia nieszczęściu lub po to by zapewnić sobie szczęście.

Wiara w przesądy jest tak stara, jak ludzkość. Człowiek sam jest ich twórcą. Najbardziej spektakularne przejawy tej wiary miały miejsce w średniowieczu, którego mroczna historia  przywodzi na myśl skojarzenia ze stosami, na których palili się ci, których podejrzewano o czary. Jeśli przeanalizować genezę przesądów można z łatwością zauważyć jak daleko sięga ich historia. Ludzie, przekazując je z pokolenia na pokolenie, sprawili, że, w pewnym sensie, stały się nieśmiertelne. Wiedza na ich temat nie jest przecież instynktowna. Nie łapiemy się za guzik dlatego, że jest to nasz naturalny odruch. Ktoś nam musiał powiedzieć, że powinno się tak robić.

Spectrum przesądów, którym w jakiś sposób ulegamy jest bardzo szerokie. Kiedy musimy zawrócić po coś, czego zapomnieliśmy, przysiadamy na chwilę na krześle, żeby szczęśliwie wrócić do domu. Panicznie boimy się rozbić lustro, cofamy się na widok czarnego kota i staramy się nie wstawać lewą nogą. Do tych najstarszych, sięgających głęboko w historię, obecnie możemy śmiało dodać, bardzo teraz popularne, horoskopy. Można się pokusić o stwierdzenie, że są one kontynuacją tych wierzeń. Zainteresowanie usługami, świadczonymi przez wróżki jest ogromne. Ludzie radzą się ich w niemal wszystkich życiowych sytuacjach. Do drzwi , astrologów i , szukając porady, pukają nawet – służbowo – biznesmeni. Większość ludzi twierdzi, że czyta dla rozrywki i niespecjalnie wierzy w to, co jest tam napisane. Trudno jednak uwierzyć w to, że ktoś przejdzie obojętnie obok przepowiedni mówiącej o wygranej w totolotka, czy kiepskim dniu w pracy.

Znany psycholog Philips Zimbardo pisze: „Najbardziej fascynujące powiązanie między reakcjami a następującymi po nich bodźcami zachodzi wtedy, gdy w istocie nie ma między nimi żadnego związku”.

Większość z nas wierzy w przesądy, które – patrząc racjonalnie – w ogóle nie powinny istnieć. No bo jak wyjaśnić, dlaczego dorośli, rozsądni ludzie uciekają przed małym, czarnym zwierzątkiem. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta. Przesądy są nam potrzebne, żebyśmy mogli łatwiej wyjaśniać sprawy, na które nie do końca mamy wpływ i które nie idą po naszej myśli. Tłumaczą szczególnie te sytuacje, których się boimy. To prosty sposób na wyjście z trudnej sytuacji. Przesądy są zbiorem reguł w grze, która tych reguł jest pozbawiona.

Przesądów nie tak łatwo się pozbyć z codziennego życia. A już na pewno nie skutkuje tu logika i racjonalizm. Towarzyszą nam na każdym kroku. Jest ich tyle, ile naszych lęków i obaw, a żyć będą tak długo, jak długo my będziemy się czegoś obawiać.

Psycholog społeczny Janusz Czapiński mówi, że przesąd to społeczne zapotrzebowanie na wyjaśnienie tego, czego sami nie potrafimy wyjaśnić, tego co nie zgadza się z naszymi życzeniami. Dodatkową cechą przesądu jest jego wieczna „prawdziwość". Mówiąc krótko, nie trzeba przesądów udowadniać. Kieruje nimi reguła zwana strategią konfirmacji: aby uwierzyć w prawdziwość przesądu, wystarczy jeden sprawdzony przypadek. Wystarczy, że raz czarny kot przyniesie ci pecha, byś do końca życia szerokim łukiem omijał te Bogu ducha winne zwierzęta.

Ale czy przypadkiem nie jest tak, że księgarnia online przesądy działają jak samospełniające się ? Czy nie jest tak, że widząc czarnego kota podświadomie szukamy w tym, co robimy "nieszczęścia"? Fantastyka? Być może. Pamiętajmy jednak, że nasze poglądy i przekonania stają się tym bardziej rzeczywiste, im większa jest siła naszej wiary. Ludzie mocno wierzący w przepowiednie czasem sami sprowadzają na siebie  nieszczęścia. Są przecież znane przypadki, kiedy ludzie, którym „wróżka” podała datę śmierci, nie wytrzymują presji i popełniają samobójstwa. W bardzo przesądnych Chinach i Japonii czwartego dnia miesiąca odnotowuje się więcej przypadków nagłej śmierci. Chińska i japońska tradycja mówią, że czwarty dzień miesiąca jest pechową datą, kojarzącą się ze śmiercią. Naukowcy zbadali te przypadki i nie wykryli żadnych innych przyczyn częstszych zgonów akurat czwartego dnia miesiąca. Niewykluczone, że to właśnie stres, jaki wywołują przesądy, jest tutaj przyczyną nieszczęścia. Uczeni, badający te przypadki, określili swoje odkrycie mianem efektu Baserville’a (bohater powieści sir Arthura Honan Doyle’a umarł ze strachu).

Najbardziej rozsądni odpukują w niemalowane drewno (niektórzy noszą małe drewienko zawsze ze sobą), wrzucają monety do zbiorników wodnych w miejscach, do których chcieliby wrócić. Nawet, jeśli nie potrafimy wyjaśnić, w jaki sposób miałoby to nam pomóc, to przecież na pewno nie zaszkodzi. Strzeżonego Pan Bóg strzeże… Im bardziej znany i powszechny jest jakiś przesąd, tym głębiej ukryta jest jego geneza.

KRÓTKI PRZEGLĄD NAJPOPULARNIEJSZYCH PRZESĄDÓW

Piątek trzynastego

Pechowa trzynastka prawdopodobnie swoje źródło ma w systemie liczbowym starożytnej Babilonii. System ten opierał się na liczbie 12 – było więc 12 miesięcy, oraz po 12 godzin dnia i nocy. Kolejna po dwunastce liczba powodowała więc, że porządek zostawał zaburzony, wprowadzała chaos i nieszczęście. Ale nie tylko starożytna Babilonia przypisywała jej pechowe cechy. Chrześcijańskie pochodzenie "pechowej trzynastki" związane jest z postacią Judasza – trzynastego uczestnika ostatniej wieczerzy. A dlaczego piątek? To dzień, w którym ukrzyżowano Jezusa.

Czarny kot przebiegający drogę

Koty zawsze były otaczane szczególna czcią, zwłaszcza starożytni Egipcjanie, którzy umiłowali sobie właśnie czarne koty. W średniowieczu – kiedy rozwijało się chrześcijaństwo – pogan, którzy czcili koty, oskarżano o bratanie się ze złem. W ten sposób czarny kot stał się ucieleśnieniem sił nieczystych. Wierzono, że czarny kot przebiegający drogę został wysłany przez szatana i w związku z tym trzeba mieć się na baczności.

Spluń trzy razy przez lewe ramię

Ta prosta metoda ochrony przed złym urokiem ma swoje źródło w czasach antycznych. Starożytni Rzymianie wierzyli, że ślina ma niezwykłą moc – może być trucizną zabijającą węże, może też uzdrawiać. Splunięcie było ofiarą złożoną bogom. Zapaśnicy spluwali przed walką nie po to, aby dłonie nie ślizgały się po ciele przeciwnika, lecz dla zwiększenia siły i skuteczności ciosów. Podobnie rzecz się miała ze spluwaniem na przedmioty – znaleziony lub zarobiony pieniądz mocą śliny jego posiadacza miał ulec pomnożeniu. Starożytni wierzyli też, że dla osłabienia siły wiatru wystarczy trzy razy splunąć w kierunku, z którego wieje.

Podkowa

Podobno czarownice boją się koni. Powieszenie w domu (na ścianie lub drzwiach) podkowy ma nas ochronić przed złą mocą czarownic. Legenda mówi, że ochronna moc podkowy związana jest z postacią św. Dunstana – biskupa Canterbury, który był kowalem. Pewnego razu przyszedł do niego diabeł w przebraniu i zażyczył sobie by Dunstan go podkuł. Ten, rozpoznawszy w nieznajomym diabła, związał go, przybił do ściany i tak długo kłuł rozpalonym żelazem, aż szatan poprosił o litość. Wypuścił go dopiero gdy ten przysiągł, że będzie omijał domy, których mieszkańcy przybiją do drzwi podkowę. Co ważne, podkowa ma być zwrócona końcami w dół.

Gdy wrócisz po coś, usiądź na chwilę

Oglądanie się za siebie i zawracanie z drogi od zawsze i w wielu kulturach uważane było za zły znak. Dotyczyło to w szczególności wypraw w zaświaty. Ten, kto odwróciłby się, wracając na ziemię, zostałby zatrzymany w krainie umarłych. Dawni Słowianie zabraniali odwracać się po zerwaniu kwiatu paproci w noc świętojańską – karą za to było urwanie głowy prze duchy strzegące talizmanu. Człowiek, który zawraca z obranej wcześniej drogi przerywa "magiczny krąg" życia. Jeśli już to zrobi powinien usiąść na chwilę, aby krąg miał szansę z powrotem się domknąć. Przysiąść lub zakręcić się wokół własnej osi możemy też "na wszelki wypadek", żeby uniknąć pecha. Odwracamy wtedy zły los. Jeśli sytuacja jest "krytyczna" niektóre źródła zalecają nawet wykonanie aż siedmiu obrotów! Niektórzy, przysiadając, odliczają nawet do dziesięciu, żeby mieć absolutną pewność, że "odsiedzieli" wystarczająco długo by pech ich nie dotknął.

Nie podawaj ręki przez próg!

Przez próg w żadnym wypadku nie można się witać, żegnać ani składać sobie życzeń. Próg uważany jest za miejsce krytyczne, granicę oddzielającą bezpieczny dom od zagrożeń świata zewnętrznego. Przekroczenie tej granicy musi przynieść jakąś zmianę, coś zostanie przerwane (np. przyjaźń). Próg to też miejsce, w którym łatwiej o kontakt z mocami nadprzyrodzonymi.

Nie przechodź pod drabiną

Myśląc logicznie, na pytanie "dlaczego nie?" można odpowiedzieć: "ponieważ oparta o ścianę może się przewrócić". Nic bardziej mylnego. Kiedyś wierzono, że na czubku głowy człowieka mieszka opiekuńczy duch. Kiedy przechodzimy pod drabiną, siłą rzeczy, zupełnie niepotrzebnie go denerwujemy. Innym wytłumaczeniem jest to, że drabina oparta o ścianę tworzy z nią magiczny trójkąt. Jeśli w niego wejdziemy zburzymy harmonię. Przechodząc pod drabiną, niepotrzebnie go irytujemy. Poza tym pomiędzy drabiną, ścianą i ziemią tworzy się magiczny trójkąt. Wkraczając weń, burzymy jego harmonię. Trójkąt jest też symbolem Trójcy Świętej, a wchodzenie w niego może oznaczać przeciwstawianie się Bogu. Sama drabina była uważana za przedmiot o szczególnym znaczeniu. Symbolizowała przejście z doczesności do życia wiecznego, związek człowieka z Bogiem.

Kominiarz przynosi szczęście

Przesąd ten ma swoje źródło w czasach, gdy od czystości komina zależało ogrzanie domu i możliwość przyrządzenia ciepłego posiłku. Kominiarz stał więc niejako strażnikiem domowego ogniska. Dlaczego na jego widok łapiemy się za guzik? Do XIII wieku guzik pełnił rolę amuletu. Dlatego, łapiąc się za guzik i wypowiadając życzenie, możemy śmiało liczyć, że się spełni.

Czterolistna koniczynka

Ludowe podania mówią, że czterolistna koniczyna to jedyna pamiątka, jaką udało się Ewie zabrać z raju. Dodatkową siłą jest tutaj liczba cztery, która symbolizuje pełnię i trwałość.

Odpukuj w niemalowane drewno

Kiedy nasi przodkowie opowiadali o swoich powodzeniach, czy szczęściu, stukali w ściany domów. Miało to na celu zagłuszenie rozmowy. Po co? Żeby zawistni bogowie nie mogli pokrzyżować ich planów. Źródła tego przesądu mogą też być inne – dotykając kory, proszono o pomoc duchy zamieszkujące drzewa lub dziękowano im za spełnienie próśb. Jeszcze inne źródła podają, że odpukiwanie to pozostałość czci, jaką obdarzano świętą relikwię – Drzewo Krzyża, na którym umęczono Jezusa Chrystusa. Istnieje też teoria, że odpukiwanie to pozostałość po praktyce zaprzestania pogoni za zbrodniarzem w momencie, gdy ten dotykał wrót kościoła.

Stłuczesz lustro – siedem lat nieszczęścia

Wiara ta pochodzi z czasów, gdy nie było jeszcze luster i przeglądano się w tafli wody. Wierzono, że w odbitym wizerunku zamieszkuje dusza, która w czasie przeglądania się opuszcza ciało i przenika do wnętrza obrazu. Gdy odbicie zmącił wiatr, oznaczało to, że zamęt powstaje też w duszy. Lustro, w przeciwieństwie do tafli wody, gwarantowało obraz wyraźny i stabilny, ale gdy się stłukło, chaos w duszy powstawał jeszcze większy. W dodatku duchy, zamieszkujące lustra, zaczynały mścić się za zniszczenie ich siedziby. Przekonanie, że nieszczęścia będą trwały 7 lat, zawdzięczamy Rzymianom, którzy uważali, że tyle właśnie trzeba, aby ciało i dusza człowieka się odnowiły i przestał działać stary pech.

Chuchaj na pomyślność

Chuchamy na znalezioną na ulicy monetę, na kostkę w grze. Oddech, skierowany na przedmiot jest symbolem aktu stwórczego. Oddechem budzili do życia powoływane przez siebie istoty bogowie. W to, że dusza w postaci "tchnienia" mieszka w głowie człowieka, wierzyli starożytni Rzymianie. Stąd też brał się ich niepokój, kiedy ktoś kichał. Kichnięcie mogło spowodować, że dusza zostanie przez przypadek wypchnięta z ciała. Żeby do tego nie dopuścić należało wypowiedzieć magiczne zaklęcie: "niech cię Jowisz zachowa". Stąd nasz zwyczaj mówienia "na zdrowie", gdy usłyszymy, że ktoś kichnie.

Wstawanie lewą nogą Od bardzo dawna lewa strona ciała była uważana za tę gorszą. W świecie islamu uważa się, iż lewą ręką wykonuje się czynności nieczyste. Chrześcijanie natomiast wierzą, iż w dniu Sądu Ostatecznego zbawieni zasiądą po prawicy Ojca, natomiast potępieni po lewej. »Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1533073,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Grudzień 6th, 2010

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,