Archive for the ‘Wielgoradesz’ tag

Astro: Barbórka   no comments

Posted at 1:33 am in Wrozby

Zbliża się święto górnicze runy zwane „Barbórką”. Każdy kto mieszka wiele lat na Śląsku, pamięta tę wielką sprzed laty magię, która towarzyszyła obchodom ku czci św. Barbary – patronki górników./Wróżka Wielgoradesz

Dzisiaj obchody „barbórkowe”, niestety, obchodzone są nieco ciszej i mniej wystawnie. Nie byłoby dobrze, gdyby te piękne barbórkowe tradycje zaczęły odchodzić w zapomnienie. Pewnie i Skarbnik, i Biała Dama przypomnieli by o tym, że to święto, które jest niezwykle ważne dla potężnej górniczej rodziny, nie może odejść w zapomnienie. A kim dla górników jest Skarbnik i Biała Dama?

To duchy w tradycji górniczej o wielkiej sile i magicznej mocy. Górnicy w żadnym razie nie chcieliby się narazić tym potężnym władcom podziemia, a nie daj Boże, aby narazili im się inni, którzy chcieliby szkodzić Wielkiej Górniczej Rodzinie. Ci potężni władcy nie mogą być pominięci kiedy obchodzone jest górnicze święto – dla nich bowiem to także czas inny od codziennego.

O Skarbniku

Dla górników kodeksem moralnym, a nawet można pokusić się o nazwanie go kodeksem pracy jest właśnie Skarbnik. W swoich działaniach kieruje się on wg górniczych wierzeń kodeksem moralnym.

Jeśli górnik pracuje źle, jest leniwy, nie dba o innych, jest skąpy, nie pomaga kolegom, którzy ulegli wypadkowi i zostali kalekami, lub rodzinom tych, którzy zginęli, ten niechybnie odczuje na sobie gniew Skarbnika. Jednak, jeżeli górnik wykazuje się pracowitością – jest uczciwy, dba o swoich towarzyszy – tego Skarbnik nagradza szczodrze.

Opowiadana jest historia o pewnym górniku, który był tak skąpy, że nie dawał pieniędzy nawet na sieroty po swoich towarzyszach. Pewnego razu, gdy po szychcie odmówił datku na sieroty, tak zdenerwował Skarbnika, że następnego dnia ów wielkim kamieniem go przywalił.

Źródło: http://magia.onet.pl/1298596,poczytaj.html

Written by admin on Październik 15th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: „Śniadanie z obiadem za jednym zasiadem”, czyli zwyczaje i wróżby wielkanocne.   no comments

Posted at 1:24 am in Wrozby

Święta Wielkanocne to jedne z najstarszych i najważniejszych uroczystości chrześcijańskich. Obchodzi się je na pamiątkę Zmartwychwstania Chrystusa, to święta wielkiej radości, a symbolika tych świat nawiązują do narodzin nowego ładu. To święta, które piękne są same z siebie./Wróżka Wielgoradesz

W święta Wielkiej Nocy magia pochodzi od samej natury, przyroda zdobi się w zieleń, świergocą ptaki, słońce wznosi się wyżej, zakwitają kwiaty, pojawiają się owady to prawdziwa magia. Ze świętami Wielkanocnymi najczęściej kojarzymy jajko. Było ono od zawsze symbolem filozoficznych rozważań nad początkiem świata i życia. Wracano od zawsze do odwiecznego pytania, co było pierwsze "Kura czy jajo". Symbolika jajka "jako źródła wszelkiego początku", występuje w wielu kulturach na świecie. Jest metaforą ukrytego życia, tajemniczej siły istnienia i odradzania się życia w przyrodzie.

Sama przyroda podsuwa właśnie człowiekowi myśl o życiu wiecznym. Jestem przekonana, że osoby, które są mocno związane z przyrodą ze szczególną wrażliwością odbierają te święta.

Drugim ważnym elementem świat Wielkiej Nocy jest symbol Baranka. Ma swoje powiązania z wyjściem Izraelitów z Egiptu, kiedy to krwią zabitego niewinnego Baranka pomazane zostały drzwi i progi domów należących do Izraelitów, którzy mieli opuścić Egipt. Sam Baranek stanowił paschę, czyli posiłek spożyty w pierwszą pełnię wiosenną. Właśnie wtedy Żydzi opuszczali Egipt. Jest symbolem wyzwolenia się Żydów od niewoli egipskiej. W przełożeniu na dalszą tradycję ten Baranek to niewinny człowiek, jakim był Jezus, który, wg tradycji chrześcijańskiej, jest Chrystusem i przelał krew za cały świat i jego odkupienie.

Warto wiedzieć skąd wywodzą się wielkanocne zwyczaje.

Dlaczego pisanka?

Według wierzeń, zdobienie jaj było jednym z warunków ciągłości świata. Zajmowały się tym wyłącznie kobiety podczas nieobecności mężczyzn. Jeśli się jakiś pojawił, był wypędzany z izby, ponieważ jego obecność szkodziła magicznym właściwościom pisanek. Jeśli zaś przypadkowo jakiś mężczyzna znalazł się w pobliżu pracujących kobiet, te odczyniały urok słowami:

Sól tobie w oczach, kamień w zębach.
Jak ziemia woskowi nie szkodzi?
Tak twoje oczy niech nie szkodzą pisankom.

Jajka, w zależności od techniki zdobienia, nazywa się: pisankami (bogate zdobienia na jednolitym tle), rysowankami, skrobankami (jajka rzeźbione), nalepiankami, wyklejankami. Obecnie przyjęto jedną nazwę pisanki dla wszystkich jajek niezależnie od techniki zdobienia.

Symbolika zdobień

Również zdobienia posiadają swoją symbolikę. Przeważają głównie motywy solarne, ale różne regiony mają swoją ulubioną symbolikę mogą to być, np. archetypiczne figury geometryczne, szlaczki utworzone z różnych figur symbolizują nieskończoność, czerwień i biel oznaczają szacunek dla duchów opiekujących się domostwem, czerń w połączeniu z bielą czci duchy ziemi, zieleń symbolizuje odrodzenie przyrody i miłość, natomiast brąz rodzinne szczęście.
Uroczyste śniadanie

Po przyjściu z Kościoła po obrzędzie Rezurekcji, czyli uroczystej procesji związanej ze zmartwychwstaniem, zaczynało się śniadanie, które ciągnęło i dalej ciągnie się do popołudnia. „Śniadanie z obiadem za jednym zasiadem”, to przysłowie oddaje bardzo nastrój spożywanego śniadania. Trzeba pamiętać, że wcześniej. nim się cokolwiek zjadło. trzeba było podzielić się święconym.

Święcone jadło miało wielką moc, nie wyrzucano nawet kości. Dane psu chroniły go przed wścieklizną.

Co było na stole? Jajka, jajka, jajka, był też żurek z kiełbasą, pasztet, wielkanocne ciasta, baby, mazurki, pascha, chrzan, ćwikła, jako dodatki do różnorakich mięs. Wiara, że podzielenie się poświęconym jajkiem z najbliższymi umacnia wszelkie rodzinne więzi, a także broni rodzinę przed złymi wpływami z zewnątrz zapewnia zdrowie i siły witalne taka wiara zachowała się do dnia dzisiejszego.

Co oznacza zabawa w tłuczenie jaj?

Śniadaniu towarzyszyły zabawy związane głownie z tłuczeniem jaj. Pamiętam swoje dzieciństwo, które spędzałam na kujawskiej wsi u mojej babci. Tam, jak wszędzie, był zwyczaj tłuczenia gotowanego jajka o jajko. Komu udało się zbić jajkiem jajko przeciwnika zabierał je sobie, na wsi jajek nie brakowało, jednak sam fakt, że forma ta oznaczała niejako pokonanie przez przeciwnika, a ja zawsze jako małe dziecko byłam pokonana, zastanawiałam się, w czym tkwi tajemnica, że inni z łatwością tłuką mojej jajka? Proszę wybaczyć mi te wspomnienia z dzieciństwa, myślę jednak, że dzisiaj byłabym sprytniejsza.

Symbolika wielkanocna uległa wielkiemu przemieszaniu i stąd podejście do święconego jaja ma wiele ludowych aspektów. Z jednej strony jaja otaczano nabożnym kultem, z drugiej zaś, nadal służyły frywolnym zabawom, bądź pełniły funkcję obecnej walentynki. Zakochani młodzieńcy obdarowywali wybranki swego serca pisankami, co przy symbolu rozrodczości i nowego życia, było oczywistą aluzją.

Dlaczego kurczaczek?

Kurczak jest ściśle związany z symbolem jajka. W dziewiętnastym wieku w Galicji mówiono: "wstał z grobu (Chrystus) jak z jaja kurczę". Jego żółta barwa odwołuje się do motywów solarnych, symbolizuje wieczność, odrodzenie i słońce.

Dlaczego zajączek?

Zajączek w wielu kulturach, począwszy od starożytności, kojarzony był z płodnością, przyrodą, odrodzeniem, ruchliwością oraz tchórzliwością. Dopiero w XVII wieku połączono ten symbol ze Świętami Wielkanocnymi. Do Polski zwyczaj ten dotarł z Niemiec na początku XX wieku. Zajączek jest raczej rekwizytem niż bohaterem obrzędu.
Skąd bazie, czyli wierzbowe kotki?

Palma została wprowadzona do liturgii kościelnej w XI wieku na pamiątkę triumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. Niedziela Palmowa zwana jest również Różdżkową, Wierzbną oraz Kwietną. Tego dnia, wierni uczestniczą we mszy, podczas której ksiądz święci palmy – symbol odradzającego się życia. W Polsce palmę zastępuje się gałązką wierzby, która ucieleśnia zmartwychwstanie i nieśmiertelność duszy. Chyba wszyscy znają tradycję święcenia Palm Wielkanocnych. Palmy wykonywane są zwykle z wierzby, która jest symbolem odrodzenia i przebudzenia z zimowego letargu, lecz zdarzają się także takie, które zrobione są z leszczyny, jałowca lub wikliny. Rolnicy umieszczali krzyżyki zrobione z poświęconych palm na swych polach. Chłopi wierzyli, że poświęcona palma wetknięta na rogu pola uprawnego chroniła je przed suszą, szkodnikami czy gradobiciem. Gałązkami palmowymi próbowano także ujarzmić burzę – ustawienie ich w oknie domostwa chroniły dobytek oraz mieszkańców. Magiczne właściwości miały też “kotki” z bazi, które połknięte, miały chronić przed chorobami gardła, krtani oraz przeciwdziałały gruźlicy. Dawniej, poświęconą już palmę przybijano do drzwi – na szczęście, smagano nimi dzieci, dorosłych i zwierzęta, bo miało to im zapewnić zdrowie i powodzenie. Po mszy nikt nie zostawał pod kościołem, by, jak zwykle, porozmawiać z sąsiadami, lecz szybko szedł do domu, aby być równie szybkim w pracach wiosennych. Wierzono też, że w Niedzielę Palmową ziemia otwiera się i ukazuje zakopane skarby. Niestety trwa to bardzo krótko i nie można ich wydobyć

Skąd śmigus dyngus?

Podobną, podwójną genezę miał kult oddawany wodzie. Pogańska, wiosenna magia wody, jako żywiołu przywracającego wiosną życie ziemi, przemieszała się z chrześcijańską symboliką związaną m.in. z chrztem. W świąteczny poniedziałek lud oddawał się, więc uciechom "śmigusa-dyngusa", co oprócz zakorzenienia w ludowej tradycji, znalazło i akceptację wśród przedstawicieli Kościoła. Stare, ludowe zwyczaje różniły się jednak od znanych nam współcześnie. Na przełomie XVI i XVII wieku biorących udział w zabawie obowiązywały ścisłe zasady, których nie można było złamać. Najciekawszą z nich była ta, która w "lany poniedziałek" na oblewanie płci przeciwnej pozwalała wyłącznie mężczyznom. Panie mogły "odegrać się" dopiero we wtorek, ale przywilej ten przysługiwał im aż do Zielonych Świątek. Na polskiej wsi istniał głęboki przesąd, że kobieta, która w "śmigusa-dyngusa" nie zostanie oblana, będzie miała przez cały rok kłopoty z żywym inwentarzem gospodarstwa. Zmuszało to mniej urodziwe i pozbawione adoratorów panie do oblewania się miedzy sobą.

Dawniej, zwyczaj ten polegał nie tylko na oblewaniu się nawzajem wodą, ale również na tak zwanym śmiguśnym, czyli zbieraniu po domostwach potraw świątecznych. Damy spryskiwano perfumami, a zwykłe dziewki oblewano wodą z wiadra.
Oblewanie się nawzajem wodą w poniedziałek wielkanocny (nazywany z tej okazji Świętym Lejkiem) to również zwyczaj stary i wywodzący się najprawdopodobniej z obrzędów, związanych z wiarą w dobroczynne właściwości wody. Był przy tym i jest doskonalą zabawą dla całej rodziny, a także okazją dla psotników, by płatać figle… W zgodzie z ludową tradycją. Polewano się różnie, na dworach paroma kropelkami wody perfumowanej, na wsiach wiadrami i konewkami. Niejedna panna została nawet wepchnięta do rzeki czy koryta z wodą. Mimo pisków i wrzasków dziewczęta nie narzekały, że je oblewano. Wierzono, bowiem powszechnie, że woda w wielkanocny poniedziałek „przyda licu gładkości i rumieńca". Ponadto liczba kawalerów, uganiających się za dziewczyną z wiadrami, świadczyła o jej atrakcyjności. Gospodarze również nie zabraniali oblewania swoich córek, bo dla ojca przemoczenie córki do suchej nitki wróżyło urodzaj i pożytek z gospodarskich zwierząt. Znacznie wzrastały też szanse panienki na korzystne zamążpójście. Nie trzeba było się wstydzić mokrego ubrania. Wstydziły się te panny, których nikt nie chciał oblewać!

Chłopcy starali się polać wodą jak najwięcej dziewcząt, by zapewnić sobie pomyślny rok, a ten, który nie zdołał oblać żadnej, był uważany za pechowca. Przez cały rok robota miała mu się nie darzyć, zostawał też złośliwie okrzyknięty „babskim królem".

Wiara w dobroczynną moc polewania wodą była tak silna, że dziewczyny same polewały skrzynie ze swoją ślubną wyprawą, żeby dobytku przybywało.

Dlaczego obmywanie się w strumieniu lub rzece?

Do czysto pogańskich zwyczajów, a mających jedynie swe umiejscowienie w okresie wielkanocnym, należało obmywanie się w Wielki Piątek w rzekach i strumieniach. To typowo polski zwyczaj. Wierzono do niedawna, że w Wielki Czwartek po zmroku lub w Wielki Piątek o świcie koniecznie należy wykąpać się w rzece lub w jeziorze, nawet, jeśli jest jeszcze bardzo zimno, gdyż taka kąpiel zapewni urodę i gładkość skóry, a także ochronę przed złem. Także ważna była woda, w której gotowano jajka na pisanki. Według wierzeń miała dobroczynne działanie. Umycie się nią zapewniało urodę dziewczętom, a chorym przywracało zdrowie. Woda z pokruszonymi skorupkami święconego jajka była uważana za lek na ból zębów.
Inne mniej znane zwyczaje

Innym zwyczajem pogańskim, który ze świętami także łączył wyłącznie termin, był obrządek, mający chronić mieszkańców wsi przed duchami. Wiosna była tradycyjnym okresem trwogi przed ich powrotem na ziemię. Chłopi wierzyli więc, że uchroni ich od tego rozpalenie ognisk na obrzeżach wsi w Dzień Wielkiego Postu.

Jechałam 31. marca 2006 do Białegostoku i patrzyłam jak na obrzeżach wsi palą się ogniska, po pewnym czasie skojarzyłam sobie ten zwyczaj.

Bardzo charakterystyczny dla obyczajów wsi jest Wielki Piątek. Oprócz tradycyjnego postu, który na wsi był i jest bardzo restrykcyjny, w niektórych przypadkach dotyczył także kilkuletnich dzieci, istniał szereg nakazów, wynikających jeszcze ze zwyczajów pogańskich. Dziś nie zawsze wiadomo jak interpretować niektóre z nich, jak choćby taki zwyczaj, jak zakaz czesania włosów. Inne nawiązują do znanej nam już trwogi przed siłami natury. Przykładem jest tu zakaz rozpalania ognia w Wielki Piątek w domowym piecu, co miało zapobiegać letniej suszy

W dużym stopniu swoją barwność Wielkanoc zawdzięcza hierarchom Kościoła. W Wielki Piątek odbywają się scenki rodzajowe, wiernie odtwarzające sceny biblijne. W drodze krzyżowej, jako aktorzy brali udział ochotnicy, bądź specjalnie do tego wynajęci ludzie. Kościół umiejętnie doprowadził do utożsamienia się ludu z wydarzeniami, stanowiącymi treść przedstawień. Ostrzejsze wymagania stawiano sobie podczas piątkowego postu. Częściej na wsiach niż w mieście dopuszczano się także krwawego biczowania.

Niechlubne zwyczaje

Niechlubnym obyczajem była także tradycja, która miała miejsce w Wielką Środę. Podczas mszy świętej, znanej pod nazwą "ciemnej jutrzni", lud wywlekał na wieżę kościelną przygotowaną przez siebie kukłę Judasza. Następnie zrzucano ją stamtąd i wleczono po całej wsi. Zacietrzewienie często przeradzało się w agresję, co niejednokrotnie kończyło się biciem napotkanych Żydów, jako winnych śmierci Chrystusa. Wynikało to m.in. z pewnego radykalizmu, jaki dotknął obyczajowość świąteczną na wsi. Chłopi, mocno identyfikując się z religią, często przekraczali zdroworozsądkowe zasady świętowania.

Wróżby

Jestem wróżką, trudno zatem nie wspomnieć o wróżbach Wielkanocnych. Często, ustawiając horoskopy, posługuję się "Wyrocznią Słowiańską". Karty, związane z tą wróżbą, są bardzo bliskie świętu Wielkiej Nocy i t Słowianom. Jest w nich Uboże, czyli niebożatka, inaczej skrzaty domowe, jest Jajo, jest kalendarz, który jest bardzo ważny dla Świąt Wielkiej Nocy. Zapewne Państwo pamiętają, czym były Tabulae Paschalis, czyli tablice świąt ruchomych. Właśnie z nimi ściśle wiąże się kalendarz, bowiem na marginesie tych tablic pisano wszystkie ważne wydarzenia. Wyrocznia słowiańska odwołuje się, przede wszystkim, do starych zwyczajów Słowian. Proszę śledzić horoskopy Wyrocznia słowiańska ma też w nich swoje miejsce.
Jajeczne wróżby miłosne

Gdy na stole znajdzie się parzysta liczba jajek święconych, pannie wróży to rychłe zamążpójście. Obdarowywanie się święconym jajkiem przez zakochanych wróżyło im udany związek, pomyślność, potomstwo. Panna, pragnąca zachwycić ukochanego, pocierała jajkiem pomalowanym na czerwono części ciała, którymi chciała go oczarować najsilniej. Potem tłukła skorupkę i jajko przelewała przez ułożone na krzyż patyczki, najlepiej brzozowe. Skorupkę z pisanki należało teraz utrzeć na proszek, który – dosypany do potrawy – działał cuda i wzbudzał płomienne uczucie chłopaka.

Istniał zwyczaj, wedle, którego w wielkanocną niedzielę kawaler mógł ofiarować pannie pisankę, mówiąc: "Chrystus zmartwychwstał", i trzykrotnie ją pocałować. To zwyczaj, który wiąże się z Kresami Wschodnimi.

Na koniec zwierzę się Państwu z tego, co ja sama robię, otóż w pierwszy dzień świąt Wielkiej Nocy biorę jedno ugotowane jajko i zakopuję je na mojej działce po to by rośliny rosły lepiej, by działkę chroniły dobre duchy i były bezpieczne zwierzęta, które tam mieszkają. Choć mówię o sobie, że nie wierzę w przesądy, ale ciągle podkreślam nie wiemy, co nas chroni, bowiem nie wiemy jak funkcjonuje nasza myśl, mnie osobiście wykonanie takiego rytuału daję większe poczucie bezpieczeństwa,
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1403462,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Wrzesień 4th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Co wiemy o świętej Barbarze?   no comments

Posted at 1:16 am in Wrozby

Myślę, że dla wielu osób może być zaskoczeniem, ale właśnie święta Barbara jest patronką dobrej śmierci. Dlaczego właśnie tę świętą jako swoją patronkę czczą górnicy?/Wróżka Wielgoradesz

Tuż po narodzinach dla nieba, czyli po męczeńskiej śmierci świętej Barbary, kiedy stanęła ona przed obliczem Boga zjawił się górnik, stanół przed Nim i napocon rozprawiać:
- Bydą tak dobrzy, cołko Trójco Przenajświętszo, a dadzą nóm karty tarota berchmonom, ta święta paniczka za patrónka.
Po szczegółowym rozpatrzeniu sprawy Trójjedyny Bóg zadecydował o oddaniu pod opiekę świętej Barbary wszystkich górników oraz dla tych, którzy pragną umrzeć szczęśliwie.

A oto następna legenda o Barbarze legenda i jej śmierci:

Katem dla Barbary jest jej własny Ojciec Dioskur, obywatel rzymski mieszkający w Nikomedii (Bitynia), który nie może się pogodzić, że jego córka przeszła na wiarę chrześcijańską. Sprawa podobno datuje się na 4 grudnia 306 roku. Postępek ojca Barbary nawet znalazł usprawiedliwienie, bowiem ten tak bardzo kochał swoją córkę, że nie mógł się pogodzić z tym, że przyjęła ona wiarę niezgodną z jego oczekiwaniami. Była to sprawa troski o dobro córki w pojęciu jej ojca. Podobno kochał jBarbarę nad życie, strzegł jak świętego skarbu, a kiedy dowiedział się, że przyjęła wiarę chrześcijańską zrozumiał, że jego największy skarb wyrwał mu Nazarejczyk. Stracił panowanie nad sobą, zaczął bić córkę, a następnie wrzucił ją do lochu o chlebie i wodzie. Barbarę poddano torturom, a następnie na mocy prawa rzymskiego skazano na śmieć. Wykonawcą wyroku był ojciec.

Można więc zadać pytanie, czy była to zbrodnia popełniona w afekcie?
A może akt zemsty popełniony w geście rozpaczy?

To krótki rys z życia tej świętej patronki górników.
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1298586,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Sierpień 12th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Perkunowy Kwiat, czyli Kupalnocka   no comments

Posted at 1:16 am in Wrozby

Hej sobótka, sobótka, dzień jest długi noc krótka. Ludowe przysłowie mówi: ”Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy i noc ma spokojną i dzień nie tęskliwy”./Wróżka Wielgoradesz

Ale cóż, chcemy mieć te dni pełne tęsknoty, to przecież natura gna człowieka do tej drugiej strony i choćby tych przestróg było bardzo wiele, gna nas do tej drugiej strony.

Cała przyroda jest taka, czemu mielibyśmy być inni?

On czy ona, wad nie widzisz. Na wady musimy poczekać, ale najpierw znajdźmy tę drugą woda utleniona na straży zdrowia połowę. Sposobności w ciągu roku jest wiele, kiedy to młodzi ludzie spotykają się na wspólną zabawę, jednak żadna w tak wyraźny sposób nie akcentuje tego, w czym rzecz. No właśnie, a w czym?

Okrągły wianuszek, a w środku świeca

No ładne rzeczy nam ta wróżka Wielgoradesz mówi, otóż mówi bo tak jest, to jednoznaczny symbol bliskości dwojga osób o przeciwnej płci, to święto płodności i urodzaju. Chęć zbliżenia się ludzi. Noc Świętojańska, krótka, najkrótsza, ale może najbardziej zaważyć na życiu.

To piękne słowiańskie święto jest tak urokliwe, że nie znajduje odbicia w żadnym innym świętowaniu, to święto bliskości człowieka z naturą.

Kupalnocka, lub Sobótka, nazwę nocy Świętojańskiej otrzymała w X lub XI wieku, kiedy Kościół, pragnąc wykorzenić zwyczaje ludowe, odwołał się do Świętego Jana Chrzciciela, aby zmienić charakter zachowań i obrzędów.

Nie ma to także nic wspólnego ze słowiańskim bożkiem Kupałą, słowo najprawdopodobniej wywodzi się z indoeuropejskiego pierwiastka "kump", oznaczającego grupę gromadę.

Dość za tym mądrości, bawmy się gromadnie. A jak przebiegają zabawy?

Puszczanie na wodę wianków to to, co tej nocy jest najważniejsze. Panny wyplatają swoje wianki wkładając w wianek palące się łuczywo, bądź świecę, a następnie rzucają na wodę. Po drugiej stronie rzeki czekają chłopcy – to dla nich przeznaczone są te wianki, to oni mają je wyłowić, a następnie odszyfrować, kto jest nadawcą tej niezwykłej przesyłki rzuconej na wodę. A co dalej jak wyłowią, jak odnajdą nadawcę?

Źródło: http://magia.onet.pl/1418962,poczytaj.html

Written by admin on Sierpień 8th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Barbórka   no comments

Posted at 1:16 am in Wrozby

Zbliża się święto górnicze zwane „Barbórką”. Każdy kto mieszka wiele lat na Śląsku, pamięta tę wielką sprzed laty magię, która towarzyszyła obchodom ku czci św. Barbary – patronki górników./Wróżka Wielgoradesz

Dzisiaj obchody „barbórkowe”, niestety, obchodzone są nieco ciszej i mniej wystawnie. Nie byłoby dobrze, gdyby te piękne barbórkowe tradycje zaczęły odchodzić w zapomnienie. Pewnie i Skarbnik, i Biała Dama przypomnieli by o tym, że to święto, które jest niezwykle ważne dla potężnej górniczej rodziny, nie może odejść w zapomnienie. A kim dla górników jest Skarbnik i Biała Dama?

To duchy w tradycji górniczej o wielkiej sile i magicznej mocy. Górnicy w żadnym razie nie chcieliby się narazić tym potężnym władcom podziemia, a nie daj Boże, aby narazili im się inni, którzy chcieliby szkodzić Wielkiej Górniczej Rodzinie. Ci potężni władcy nie mogą być pominięci kiedy obchodzone jest górnicze święto – dla nich bowiem to także czas inny od codziennego.

O Skarbniku

Dla górników kodeksem moralnym, a nawet można pokusić się o nazwanie go kodeksem pracy jest właśnie Skarbnik. W swoich działaniach kieruje się on wg górniczych wierzeń kodeksem moralnym.

Jeśli górnik pracuje źle, jest leniwy, nie dba o innych, jest skąpy, nie pomaga kolegom, którzy ulegli wypadkowi i zostali kalekami, lub rodzinom tych, którzy zginęli, ten niechybnie odczuje na sobie gniew Skarbnika. Jednak, jeżeli górnik wykazuje się pracowitością – jest uczciwy, dba o swoich towarzyszy – tego Skarbnik nagradza szczodrze.

Opowiadana jest historia o pewnym górniku, który był tak skąpy, że nie dawał pieniędzy nawet na sieroty po swoich towarzyszach. Pewnego razu, gdy po szychcie odmówił datku na sieroty, tak zdenerwował Skarbnika, że następnego dnia ów wielkim kamieniem go przywalił.

Jak widać Skarbnik za wykroczenia karał srogo. Jednak gdy ktoś jest prawy i pracuje jak należy to Skarbnik mu sprzyja. Pomaga mu odnaleźć bogate żyły, czy przebić się przez twardą skałę. Często także pojawia się osobiście, by ostrzec przed niebezpieczeństwem.

Opowiadana jest także historia, gdy górnicy idący na przodek zobaczyli przed sobą jasne światło. Chcąc je ominąć skręcili w boczny chodnik, lecz światło nadal zagradzało im drogę. Wtedy jeden z nich powiedział, żeby dzisiaj nie szli do pracy, bo coś złego się stanie. Nie poszli. Tego dnia w przodku gdzie mieli pracować nastąpił zawał, zabiło kilku ludzi i konia.

Często też Skarbnik ostrzegał górników pojawiając się pod postacią myszy lub szczura. Od zawsze uważano, że ucieczka tych zwierząt z jakiegoś miejsca zwiastuje rychłe niebezpieczeństwo.

Jednak Skarbnik nie tylko zwraca uwagę na pracowitość i uczciwość górników. Ma on też pewne zasady, których nie wolno było łamać. W kopalniach obowiązuje całkowity zakaz gwizdania, przeklinania i spania na dole. Nie tolerował on także – kiedy do pracy były używane konie – aby ktoś znęcał się nad nimi, a także nad innymi zwierzętami wykorzystywanymi w pracy. Dodatkowo zakazane było rzucanie kamieni do szybów, a także praca między godziną dwunastą a pierwsz – zarówno w dzień jak i w nocy. Łamanie tych zakazów ma związek nie tylko z niebezpieczeństwem wypadku, ale także z tym, że rozzłoszczony Skarbnik mógł się pojawić i „naprać po pysku".

Istnieje historia o chłopcu, który bawił się wrzucając kamienie do szybu. W pewnym momencie z szybu wyskoczył Skarbnik w mundurze górniczym. Gdy chłopiec go zobaczył zaczął uciekać, jednak demon dogonił go, wyciął pręt z jałowca i po obiciu chłopakowi skóry spuścił się do szybu.

O Skarbniku opowiadać można godzinami, bowiem wiele historii łączą górnicy z postacią tego ducha.
O Białej Damie

Jest wyjątkiem, bowiem dotyczy tylko kopalni w Wieliczce i Bochni, gdzie poza rolą Skarbnika właśnie zjawa zwana Białą Damą czeka na odegranie swojej roli w podziemiu. Zjawie tej przypisywano najgorsze cechy kobiece – podobno jest przewrotna, złośliwa, chytra, a jej jedyną działalnością jest prowadzenie górników na zatracenie.

Tradycje górniczego święta to wielka gama wierzeń.

Dlaczego górnicy utożsamiali się ze świętą karty tarota Barbarą?
Dlaczego powołali ją na patronkę?

Ślązak górnik pracował dziennie po 12 godzin. Do kopalni dochodził nawet z odległości kilkudziesięciu kilometrów bez względu na porę roku. Mocno wierzący i bogobojny utożsamiał prawdopodobnie mękę św. Barbary ze swoim życiem po brzegi wypełnionym ciężką pracą i niepewną egzystencją. Ponieważ ciągle był narażony na niebezpieczeństwo i ryzyko, toteż modlił się do swojej patronki w cechowni przed zjazdem do kopalni. Po zakończonej "szychcie" nie zapominał również podziękować swojej patronce, polecając się jej łasce na przyszłość. W "Barbórkę" odbywały się spotkania starszych stażem górników wraz z młodszymi przy tradycyjnym kuflu piwa. Było to wesołe spotkanie, gdzie opowiadano dowcipy, śpiewano piosenki, spożywano krupnioki, żymloki.

Co to są krupnioki najczęściej wiemy, ale o żymlokach wiemy nieco mniej. Zatem dwa słowa o tej potrawie. „Żymloki” inaczej zwane „bułczankami” nie zawierają w sobie krwi w przeciwieństwie właśnie do krupnioków. Trzon obu tych potraw stanowią jelita nadziewane kaszą. Tradycją są też gorące parówki, śląska kiełbasa z musztardą, gotowana golonka. To w sumie niewyszukane dania, jednak sam nastrój barbórkowy jest niezwykły. Wesoły nastrój spotęgowany spożywaniem dużych ilości piwa i "gorzały" przetrwał w tradycji górniczej do dnia dzisiejszego choć znacznie mniej uroczyście.

W dzień "Barbórki" rano, górnicy odświętnie ubrani w galowe mundury, zgodnie z tradycją, zbierają się w kopalni, poczym w uroczystym pochodzie kroczą do kościoła na nabożeństwa "barbórkowe". Po mszy powrót do kopalni – tam odbywa się poczęstunek. Po zakończeniu oficjalnych uroczystości, górnicy wracają do domów, gdzie spędzają pozostałą część dnia z najbliższymi. Ten wielki świąteczny i rodzinny nastrój jest dla górnika bardzo ważny – czuje się głową rodziny, bowiem odpoczywającemu ojcu górnikowi z pełnym oddaniem usługują dzieci i żona.

Niestety, to wszystko powoli przeistacza się w skansen, piękna tradycja ustępuje na rzecz nowym. Czy ta śmierć górniczej tradycji – to dobra śmierć? Warto się nad tym zastanowić.

Św. Barbara – patronka dobrej śmierci

Hej Barbórko, mężna córko
Skarbniku i Damo Biała
Niech powróci święto w krasie
Niech się cieszy Polska cała.

W kościele św. Barbara czczona była bardzo wcześnie, głównie jako patronka od nagłej śmierci. Pozostaje jedynie życzyć wszystkim, aby pamiętali o wspaniałej Patronce, pomimo tego, że górniczy świat stopniowo przeistacza się w skansen. Jej patronat, jakkolwiek niezwykle ważny, nie jest ograniczony przestrzenią kopalni. Przecież święta Barbara jest patronką konania, czyli dobrej śmierci.
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1298596,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Lipiec 17th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: „Śniadanie z obiadem za jednym zasiadem”, czyli zwyczaje i wróżby wielkanocne.   no comments

Posted at 1:19 am in Wrozby

Święta Wielkanocne to jedne z najstarszych i najważniejszych uroczystości chrześcijańskich. Obchodzi się je na pamiątkę Zmartwychwstania Chrystusa, to święta wielkiej radości, a symbolika tych świat nawiązują do narodzin nowego ładu. To święta, które piękne są same z siebie./Wróżka Wielgoradesz

W święta Wielkiej Nocy magia pochodzi od samej natury, przyroda zdobi się w zieleń, świergocą ptaki, słońce wznosi się wyżej, zakwitają kwiaty, pojawiają się owady to prawdziwa magia. Ze świętami Wielkanocnymi najczęściej kojarzymy jajko. Było ono od zawsze symbolem filozoficznych rozważań nad początkiem świata i życia. Wracano od zawsze do odwiecznego pytania, co było pierwsze "Kura czy jajo". Symbolika jajka "jako źródła wszelkiego początku", występuje w wielu kulturach na świecie. Jest metaforą ukrytego życia, tajemniczej siły istnienia i odradzania się życia w przyrodzie.

Sama przyroda podsuwa właśnie człowiekowi myśl o życiu wiecznym. Jestem przekonana, że osoby, które są mocno związane z przyrodą ze szczególną wrażliwością odbierają te święta.

Drugim ważnym elementem świat Wielkiej Nocy jest symbol Baranka. Ma swoje powiązania z wyjściem Izraelitów z Egiptu, kiedy to krwią zabitego niewinnego Baranka pomazane zostały drzwi i progi domów należących do Izraelitów, którzy mieli opuścić Egipt. Sam Baranek stanowił paschę, czyli posiłek spożyty w pierwszą pełnię wiosenną. Właśnie wtedy Żydzi opuszczali Egipt. Jest symbolem wyzwolenia się Żydów od niewoli egipskiej. W przełożeniu na dalszą tradycję ten Baranek to niewinny człowiek, jakim był Jezus, który, wg tradycji chrześcijańskiej, jest Chrystusem i przelał krew za cały świat i jego odkupienie.

Warto wiedzieć skąd wywodzą się wielkanocne zwyczaje.

Dlaczego pisanka?

Według wierzeń, zdobienie jaj było jednym z warunków ciągłości świata. Zajmowały się tym wyłącznie kobiety podczas nieobecności mężczyzn. Jeśli się jakiś pojawił, był wypędzany z izby, ponieważ jego obecność szkodziła magicznym właściwościom pisanek. Jeśli zaś przypadkowo jakiś mężczyzna znalazł się w pobliżu pracujących kobiet, te odczyniały urok słowami:

Sól tobie w oczach, kamień w zębach.
Jak ziemia woskowi nie szkodzi?
Tak twoje oczy niech nie szkodzą pisankom.

Jajka, w zależności od techniki zdobienia, nazywa się: pisankami (bogate zdobienia na jednolitym tle), rysowankami, skrobankami (jajka rzeźbione), nalepiankami, wyklejankami. Obecnie przyjęto jedną nazwę pisanki dla wszystkich jajek niezależnie od techniki zdobienia.

Symbolika zdobień

Również zdobienia posiadają swoją symbolikę. Przeważają głównie motywy solarne, ale różne regiony mają swoją ulubioną symbolikę mogą to być, np. archetypiczne figury geometryczne, szlaczki utworzone z różnych figur symbolizują nieskończoność, czerwień i biel oznaczają szacunek dla duchów opiekujących się domostwem, czerń w połączeniu z bielą czci duchy ziemi, zieleń symbolizuje odrodzenie przyrody i miłość, natomiast brąz rodzinne szczęście.
Uroczyste śniadanie

Po przyjściu z Kościoła po obrzędzie Rezurekcji, czyli uroczystej procesji związanej ze zmartwychwstaniem, zaczynało się śniadanie, które ciągnęło i dalej ciągnie się do popołudnia. „Śniadanie z obiadem za jednym zasiadem”, to przysłowie oddaje bardzo nastrój spożywanego śniadania. Trzeba pamiętać, że wcześniej. nim się cokolwiek zjadło. trzeba było podzielić się święconym.

Święcone jadło miało wielką moc, nie wyrzucano nawet kości. Dane psu chroniły go przed wścieklizną.

Co było na stole? Jajka, jajka, jajka, był też żurek z kiełbasą, pasztet, wielkanocne ciasta, baby, mazurki, pascha, chrzan, ćwikła, jako dodatki do różnorakich mięs. Wiara, że podzielenie się poświęconym jajkiem z najbliższymi umacnia wszelkie rodzinne więzi, a także broni rodzinę przed złymi wpływami z zewnątrz zapewnia zdrowie i siły witalne taka wiara zachowała się do dnia dzisiejszego.

Co oznacza zabawa w tłuczenie jaj?

Śniadaniu towarzyszyły zabawy związane głownie z tłuczeniem jaj. Pamiętam swoje dzieciństwo, które spędzałam na kujawskiej wsi u mojej babci. Tam, jak wszędzie, był zwyczaj tłuczenia gotowanego jajka o jajko. Komu udało się zbić jajkiem jajko przeciwnika zabierał je sobie, na wsi jajek nie brakowało, jednak sam fakt, że forma ta oznaczała niejako pokonanie przez przeciwnika, a ja zawsze jako małe dziecko byłam pokonana, zastanawiałam się, w czym tkwi tajemnica, że inni z łatwością tłuką mojej jajka? Proszę wybaczyć mi te wspomnienia z dzieciństwa, myślę jednak, że dzisiaj byłabym sprytniejsza.

Symbolika wielkanocna uległa wielkiemu przemieszaniu i stąd podejście do święconego jaja ma wiele ludowych aspektów. Z jednej strony jaja otaczano nabożnym kultem, z drugiej zaś, nadal służyły frywolnym zabawom, bądź pełniły funkcję obecnej walentynki. Zakochani młodzieńcy obdarowywali wybranki swego serca pisankami, co przy symbolu rozrodczości i nowego życia, było oczywistą aluzją.

Dlaczego kurczaczek?

Kurczak jest ściśle związany z symbolem jajka. W dziewiętnastym wieku w Galicji mówiono: "wstał z grobu (Chrystus) jak z jaja kurczę". Jego żółta barwa odwołuje się do motywów solarnych, symbolizuje wieczność, odrodzenie i słońce.

Dlaczego zajączek?

Zajączek w wielu kulturach, począwszy od starożytności, kojarzony był z płodnością, przyrodą, odrodzeniem, ruchliwością oraz tchórzliwością. Dopiero w XVII wieku połączono ten symbol ze Świętami Wielkanocnymi. Do Polski zwyczaj ten dotarł z Niemiec na początku XX wieku. Zajączek jest raczej rekwizytem niż bohaterem obrzędu.
Skąd bazie, czyli wierzbowe kotki?

Palma została wprowadzona do liturgii kościelnej w XI wieku na pamiątkę triumfalnego wjazdu Chrystusa do Jerozolimy. Niedziela Palmowa zwana jest również Różdżkową, Wierzbną oraz Kwietną. Tego dnia, wierni uczestniczą we mszy, podczas której ksiądz święci palmy – symbol odradzającego się życia. W Polsce palmę zastępuje się gałązką wierzby, która ucieleśnia zmartwychwstanie i nieśmiertelność duszy. Chyba wszyscy znają tradycję święcenia Palm Wielkanocnych. Palmy wykonywane są zwykle z wierzby, która jest symbolem odrodzenia i przebudzenia z zimowego letargu, lecz zdarzają się także takie, które zrobione są z leszczyny, jałowca lub wikliny. Rolnicy umieszczali krzyżyki zrobione z poświęconych palm na swych polach. Chłopi wierzyli, że poświęcona palma wetknięta na rogu pola uprawnego chroniła je przed suszą, szkodnikami czy gradobiciem. Gałązkami palmowymi próbowano także ujarzmić burzę – ustawienie ich w oknie domostwa chroniły dobytek oraz mieszkańców. Magiczne właściwości miały też “kotki” z bazi, które połknięte, miały chronić przed chorobami gardła, krtani oraz przeciwdziałały gruźlicy. Dawniej, poświęconą już palmę przybijano do drzwi – na szczęście, smagano nimi dzieci, dorosłych i zwierzęta, bo miało to im zapewnić zdrowie i powodzenie. Po mszy nikt nie zostawał pod kościołem, by, jak zwykle, porozmawiać z sąsiadami, lecz szybko szedł do domu, aby być równie szybkim w pracach wiosennych. Wierzono też, że w Niedzielę Palmową ziemia otwiera się i ukazuje zakopane skarby. Niestety trwa to bardzo krótko i nie można ich wydobyć

Skąd śmigus dyngus?

Podobną, podwójną genezę miał kult oddawany wodzie. Pogańska, wiosenna magia wody, jako żywiołu przywracającego wiosną życie ziemi, przemieszała się z chrześcijańską symboliką związaną m.in. z chrztem. W świąteczny poniedziałek lud oddawał się, więc uciechom "śmigusa-dyngusa", co oprócz zakorzenienia w ludowej tradycji, znalazło i akceptację wśród przedstawicieli Kościoła. Stare, ludowe zwyczaje różniły się jednak od znanych nam współcześnie. Na przełomie XVI i XVII wieku biorących udział w zabawie obowiązywały ścisłe zasady, których nie można było złamać. Najciekawszą z nich była ta, która w "lany poniedziałek" na oblewanie płci przeciwnej pozwalała wyłącznie mężczyznom. Panie mogły "odegrać się" dopiero we wtorek, ale przywilej ten przysługiwał im aż do Zielonych Świątek. Na polskiej wsi istniał głęboki przesąd, że kobieta, która w "śmigusa-dyngusa" nie zostanie oblana, będzie miała przez cały rok kłopoty z żywym inwentarzem gospodarstwa. Zmuszało to mniej urodziwe i pozbawione adoratorów panie do oblewania się miedzy sobą.

Dawniej, zwyczaj ten polegał nie tylko na oblewaniu się nawzajem wodą, ale również na tak zwanym śmiguśnym, czyli zbieraniu po domostwach potraw świątecznych. Damy spryskiwano perfumami, a zwykłe dziewki oblewano wodą z wiadra.
Oblewanie się nawzajem wodą w poniedziałek wielkanocny (nazywany z tej okazji Świętym Lejkiem) to również zwyczaj stary i wywodzący się najprawdopodobniej z obrzędów, związanych z wiarą w dobroczynne właściwości wody. Był przy tym i jest doskonalą zabawą dla całej rodziny, a także okazją dla psotników, by płatać figle… W zgodzie z ludową tradycją. Polewano się różnie, na dworach paroma kropelkami wody perfumowanej, na wsiach wiadrami i konewkami. Niejedna panna została nawet wepchnięta do rzeki czy koryta z wodą. Mimo pisków i wrzasków dziewczęta nie narzekały, że je oblewano. Wierzono, bowiem powszechnie, że woda w wielkanocny poniedziałek „przyda licu gładkości i rumieńca". Ponadto liczba kawalerów, uganiających się za dziewczyną z wiadrami, świadczyła o jej atrakcyjności. Gospodarze również nie zabraniali oblewania swoich córek, bo dla ojca przemoczenie córki do suchej nitki wróżyło urodzaj i pożytek z gospodarskich zwierząt. Znacznie wzrastały też szanse panienki na korzystne zamążpójście. Nie trzeba było się wstydzić mokrego ubrania. Wstydziły się te panny, których nikt nie chciał oblewać!

Chłopcy starali się polać wodą jak najwięcej dziewcząt, by zapewnić sobie pomyślny rok, a ten, który nie zdołał oblać żadnej, był uważany za pechowca. Przez cały rok robota miała mu się nie darzyć, zostawał też złośliwie okrzyknięty „babskim królem".

Wiara w dobroczynną moc polewania wodą była tak silna, że dziewczyny same polewały skrzynie ze swoją ślubną wyprawą, żeby dobytku przybywało.

Dlaczego obmywanie się w strumieniu lub rzece?

Do czysto pogańskich zwyczajów, a mających jedynie swe umiejscowienie w okresie wielkanocnym, należało obmywanie się w Wielki Piątek w rzekach i strumieniach. To typowo polski zwyczaj. Wierzono do niedawna, że w Wielki Czwartek po zmroku lub w Wielki Piątek o świcie koniecznie należy wykąpać się w rzece lub w jeziorze, nawet, jeśli jest jeszcze bardzo zimno, gdyż taka kąpiel zapewni urodę i gładkość skóry, a także ochronę przed złem. Także ważna była woda, w której gotowano jajka na pisanki. Według wierzeń miała dobroczynne działanie. Umycie się nią zapewniało urodę dziewczętom, a chorym przywracało zdrowie. Woda z pokruszonymi skorupkami święconego jajka była uważana za lek na ból zębów.
Inne mniej znane zwyczaje

Innym zwyczajem pogańskim, który ze świętami także łączył wyłącznie termin, był obrządek, mający chronić mieszkańców wsi przed duchami. Wiosna była tradycyjnym okresem trwogi przed ich powrotem na ziemię. Chłopi wierzyli więc, że uchroni ich od tego rozpalenie ognisk na obrzeżach wsi w Dzień Wielkiego Postu.

Jechałam 31. marca 2006 do Białegostoku i patrzyłam jak na obrzeżach wsi palą się ogniska, po pewnym czasie skojarzyłam sobie ten zwyczaj.

Bardzo charakterystyczny dla obyczajów wsi jest Wielki Piątek. Oprócz tradycyjnego postu, który na wsi był i jest bardzo restrykcyjny, w niektórych przypadkach dotyczył także kilkuletnich dzieci, istniał szereg nakazów, wynikających jeszcze ze zwyczajów pogańskich. Dziś nie zawsze wiadomo jak interpretować niektóre z nich, jak choćby taki zwyczaj, jak zakaz czesania włosów. Inne nawiązują do znanej nam już trwogi przed siłami natury. Przykładem jest tu zakaz rozpalania ognia w Wielki Piątek w domowym piecu, co miało zapobiegać letniej suszy

W dużym stopniu swoją barwność Wielkanoc zawdzięcza hierarchom Kościoła. W Wielki Piątek odbywają się scenki rodzajowe, wiernie odtwarzające sceny biblijne. W drodze krzyżowej, jako aktorzy brali udział ochotnicy, bądź specjalnie do tego wynajęci ludzie. Kościół umiejętnie doprowadził do utożsamienia się ludu z wydarzeniami, stanowiącymi treść przedstawień. Ostrzejsze wymagania stawiano sobie podczas piątkowego postu. Częściej na wsiach niż w mieście dopuszczano się także krwawego biczowania.

Niechlubne zwyczaje

Niechlubnym obyczajem była także tradycja, która miała miejsce w Wielką Środę. Podczas mszy świętej, znanej pod nazwą "ciemnej jutrzni", lud wywlekał na wieżę kościelną przygotowaną przez siebie kukłę Judasza. Następnie zrzucano ją stamtąd i wleczono po całej wsi. Zacietrzewienie często przeradzało się w agresję, co niejednokrotnie kończyło się biciem napotkanych Żydów, jako winnych śmierci Chrystusa. Wynikało to m.in. z pewnego radykalizmu, jaki dotknął obyczajowość świąteczną na wsi. Chłopi, mocno identyfikując się z religią, często przekraczali zdroworozsądkowe zasady świętowania.

Wróżby

Jestem wróżką, trudno zatem nie wspomnieć o wróżbach Wielkanocnych. Często, ustawiając horoskopy, posługuję się "Wyrocznią Słowiańską". Karty, związane z tą wróżbą, są bardzo bliskie świętu Wielkiej Nocy i t Słowianom. Jest w nich Uboże, czyli niebożatka, inaczej skrzaty domowe, jest Jajo, jest kalendarz, który jest bardzo ważny dla Świąt Wielkiej Nocy. Zapewne Państwo pamiętają, czym były Tabulae Paschalis, czyli tablice świąt ruchomych. Właśnie z nimi ściśle wiąże się kalendarz, bowiem na marginesie tych tablic pisano wszystkie ważne wydarzenia. Wyrocznia słowiańska odwołuje się, przede wszystkim, do starych zwyczajów Słowian. Proszę śledzić horoskopy Wyrocznia słowiańska ma też w nich swoje miejsce.
Jajeczne wróżby miłosne

Gdy na stole znajdzie się parzysta liczba jajek święconych, pannie wróży to rychłe zamążpójście. Obdarowywanie się święconym jajkiem przez zakochanych wróżyło im udany związek, pomyślność, potomstwo. Panna, pragnąca zachwycić ukochanego, pocierała jajkiem pomalowanym na czerwono części ciała, którymi chciała go oczarować najsilniej. Potem tłukła skorupkę i jajko przelewała przez ułożone na krzyż patyczki, najlepiej brzozowe. Skorupkę z pisanki należało teraz utrzeć na proszek, który – dosypany do potrawy – działał cuda i wzbudzał płomienne uczucie chłopaka.

Istniał zwyczaj, wedle, którego w wielkanocną niedzielę kawaler mógł ofiarować pannie pisankę, mówiąc: "Chrystus zmartwychwstał", i trzykrotnie ją pocałować. To zwyczaj, który wiąże się z Kresami Wschodnimi.

Na koniec zwierzę się Państwu z tego, co ja sama robię, otóż w pierwszy dzień świąt Wielkiej Nocy biorę jedno ugotowane jajko i zakopuję je na mojej działce po to by rośliny rosły lepiej, by działkę chroniły dobre duchy i były bezpieczne zwierzęta, które tam mieszkają. Choć mówię o sobie, że nie wierzę w przesądy, ale ciągle podkreślam nie wiemy, co nas chroni, bowiem nie wiemy jak funkcjonuje nasza myśl, mnie osobiście wykonanie takiego rytuału daję większe poczucie bezpieczeństwa,
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1403462,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Maj 5th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Co wiemy o świętej Barbarze?   no comments

Posted at 1:17 am in Wrozby

Myślę, że dla wielu osób może być zaskoczeniem, ale właśnie święta Barbara jest patronką dobrej śmierci. Dlaczego właśnie tę świętą jako swoją patronkę czczą górnicy?/Wróżka Wielgoradesz

Tuż po narodzinach dla nieba, czyli po męczeńskiej śmierci świętej Barbary, kiedy stanęła ona przed obliczem Boga zjawił się górnik, stanół przed Nim i napocon rozprawiać:
- Bydą tak dobrzy, cołko Trójco Przenajświętszo, a dadzą nóm berchmonom, ta święta paniczka za patrónka.
Po szczegółowym rozpatrzeniu sprawy Trójjedyny Bóg zadecydował o oddaniu pod opiekę świętej Barbary wszystkich górników oraz dla tych, którzy pragną umrzeć szczęśliwie.

A oto następna legenda o Barbarze legenda i jej śmierci:

Katem dla Barbary jest jej własny Ojciec Dioskur, obywatel rzymski mieszkający w Nikomedii (Bitynia), który nie może się pogodzić, że jego córka przeszła na wiarę chrześcijańską. Sprawa podobno datuje się na 4 grudnia 306 roku. Postępek ojca Barbary nawet znalazł usprawiedliwienie, bowiem ten tak bardzo kochał swoją córkę, że nie mógł się pogodzić z tym, że przyjęła ona wiarę niezgodną z jego oczekiwaniami. Była to sprawa troski o dobro córki w pojęciu jej ojca. Podobno kochał jBarbarę nad życie, strzegł jak świętego skarbu, a kiedy dowiedział się, że przyjęła wiarę chrześcijańską zrozumiał, że jego największy skarb wyrwał mu Nazarejczyk. Stracił panowanie nad sobą, zaczął bić córkę, a następnie wrzucił ją do lochu o chlebie i wodzie. Barbarę poddano torturom, a następnie na mocy prawa rzymskiego skazano na śmieć. Wykonawcą wyroku był ojciec.

Można więc zadać pytanie, czy była to zbrodnia popełniona w afekcie?
A może akt zemsty popełniony w geście rozpaczy?

To krótki rys z życia tej świętej patronki górników.
function polecam(pth) {nw=window.open(pth,”polecam”,”menubar=no,toolbar=no,location=no,directories=no,status=no,scrollbars=no,resizable=no,width=490,height=430″)}
Strona do wydruku Wyślij link OnetAdsClientId = „30545262″;OnetAdsBoxChannel =”6047″;OnetAdsBoxWidth = 460;OnetAdsBoxHeight = 270;OnetAdsBoxFormat = „banner460_2″;OnetAdsKW = „wrozki tarot astrologia parapsychologia ezoteryka swiece hipnoza medytacja kadzidelka talizman joga magia radiestezja runy [feng shui] [wiemy świętej Barbarze? Magia]„;OnetAdsThemeFilter=”2″;OnetAdsNoIframe = 0;OnetAdsBracketing = „0″;OnetAdsBackgroundColor = „FFFFFF”;OnetAdsFillColor = „F8F8F8″;OnetAdsTitleColor = „672398″;OnetAdsBorderColor = „9E9E9E”;OnetAdsLinkColor = „9E9E9E”;OnetAdsTextColor = „000000″;OnetAdsParentBgColor = „FFFFFF”;OnetAdsFirstLineOnly = „0″;OnetAdsNoUrl = „0″;OnetAdsJoinUrl = „0″;
»Kupuj w Onet.pl!Zegarek, który zmierzy Twoje tętno
cena: 303,05 złChronograf w sportowym stylu
cena: 529,65 złWitaj szkołoMoże jeszcze macie wspaniałą, naturalną opaleniznę, czujecie wiatr we włosach i śpicie dłużej niż zwykle, ale już niedługo trzeba będzie się przestawić. Początek września to dla chyba wszystkich z Was początek nowego roku szkolnego. Czy dla każdej z was oznacza to samo?forumWriteBody(195,162,1298586,8,0,0,”770px”,”0″);»   »   »
Źródło: http://magia.onet.pl/1298586,poczytaj.html

Written by admin on Kwiecień 22nd, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Barbórka   1 comment

Posted at 1:17 am in Wrozby

Zbliża się święto górnicze zwane „Barbórką”. Każdy kto mieszka wiele lat na Śląsku, pamięta tę wielką sprzed laty magię, która towarzyszyła obchodom ku czci św. Barbary – patronki górników./Wróżka Wielgoradesz

Dzisiaj obchody „barbórkowe”, niestety, obchodzone są nieco ciszej i mniej wystawnie. Nie byłoby dobrze, gdyby te piękne barbórkowe tradycje zaczęły odchodzić w zapomnienie. Pewnie i Skarbnik, i Biała Dama przypomnieli by o tym, że to święto, które jest niezwykle ważne dla potężnej górniczej rodziny, nie może odejść w zapomnienie. A kim dla górników jest Skarbnik i Biała Dama?

To duchy w tradycji górniczej o wielkiej sile i magicznej mocy. Górnicy w żadnym razie nie chcieliby się narazić tym potężnym władcom podziemia, a nie daj Boże, aby narazili im się inni, którzy chcieliby szkodzić Wielkiej Górniczej Rodzinie. Ci potężni władcy nie mogą być pominięci kiedy obchodzone jest górnicze święto – dla nich bowiem to także czas inny od codziennego.

O Skarbniku

Dla górników kodeksem moralnym, a nawet można pokusić się o nazwanie go kodeksem pracy jest właśnie Skarbnik. W swoich działaniach kieruje się on wg górniczych wierzeń kodeksem moralnym.

Jeśli górnik pracuje źle, jest leniwy, nie dba o innych, jest skąpy, nie pomaga kolegom, którzy ulegli wypadkowi i zostali kalekami, lub rodzinom tych, którzy zginęli, ten niechybnie odczuje na sobie gniew Skarbnika. Jednak, jeżeli górnik wykazuje się pracowitością – jest uczciwy, dba o swoich towarzyszy – tego Skarbnik nagradza szczodrze.

Opowiadana jest historia o pewnym górniku, który był tak skąpy, że nie dawał pieniędzy nawet na sieroty po swoich towarzyszach. Pewnego razu, gdy po szychcie odmówił datku na sieroty, tak zdenerwował Skarbnika, że następnego dnia ów wielkim kamieniem go przywalił.

Źródło: http://magia.onet.pl/1298596,poczytaj.html

Written by admin on Kwiecień 16th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Perkunowy Kwiat, czyli Kupalnocka   5 comments

Posted at 2:15 am in Wrozby

Hej sobótka, sobótka, dzień jest długi noc krótka. Ludowe przysłowie mówi: ”Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy i noc ma spokojną i dzień nie tęskliwy”./Wróżka Wielgoradesz

Ale cóż, chcemy mieć te dni pełne tęsknoty, to przecież natura gna człowieka do tej drugiej strony i choćby tych przestróg było bardzo wiele, gna nas do tej drugiej strony.

Cała przyroda jest taka, czemu mielibyśmy być inni?

On czy ona, wad nie widzisz. Na wady musimy poczekać, ale najpierw znajdźmy tę drugą połowę. Sposobności w ciągu roku jest wiele, kiedy to młodzi ludzie spotykają się na wspólną zabawę, jednak żadna w tak wyraźny sposób nie akcentuje tego, w czym rzecz. No właśnie, a w czym?

Okrągły wianuszek, a w środku świeca

No ładne rzeczy nam ta wróżka Wielgoradesz mówi, otóż mówi bo tak jest, to jednoznaczny symbol bliskości dwojga osób o przeciwnej płci, to święto płodności i urodzaju. Chęć zbliżenia się ludzi. Noc Świętojańska, krótka, najkrótsza, ale może najbardziej zaważyć na życiu.

To piękne słowiańskie święto jest tak urokliwe, że nie znajduje odbicia w żadnym innym świętowaniu, to święto bliskości człowieka z naturą.

Kupalnocka, lub Sobótka, nazwę nocy Świętojańskiej otrzymała w X lub XI wieku, kiedy Kościół, pragnąc wykorzenić zwyczaje ludowe, odwołał się do Świętego Jana Chrzciciela, aby zmienić charakter zachowań i obrzędów.

Nie ma to także nic wspólnego ze słowiańskim bożkiem Kupałą, słowo najprawdopodobniej wywodzi się z indoeuropejskiego pierwiastka "kump", oznaczającego grupę gromadę.

Dość za tym mądrości, bawmy się gromadnie. A jak przebiegają zabawy?

Puszczanie na wodę wianków to to, co tej nocy jest najważniejsze. Panny wyplatają swoje wianki wkładając w wianek palące się łuczywo, bądź świecę, a następnie rzucają na wodę. Po drugiej stronie rzeki czekają chłopcy – to dla nich przeznaczone są te wianki, to egzekutor oni mają je wyłowić, a następnie odszyfrować, kto jest nadawcą tej niezwykłej przesyłki rzuconej na wodę. A co dalej jak wyłowią, jak odnajdą nadawcę?

Kiedyś chłopiec z nadawcą przesyłki szli razem i szukali kwiatu paproci, często poszukiwania trwały do rana.

Niektórzy twierdzą, że poszukiwania kwiatu paproci udawały się niektórym, błądzącym po kniejach i mokradłach parom, a to za sprawą Peruna, słowiańskiego gromowładnego bóstwa, który to raz po raz przyświecał błyskawicą poszukującym. Właśnie dlatego też często o kwiecie paproci mówiło się Perkunowy kwiat.

Jak widać nie łatwo było z tym kwiatem paproci.

Poszukiwania kwiatu paproci często kończyły się koniecznością stawania na ślubnym kobiercu. A ponieważ to była często konieczność, nieraz sobie później przypominano słowa przyśpiewki: „Leci pies przez owies ogonem wywija, pewnie nie żonaty, szczęśliwa bestyja”. Samo życie.

Skakanie przez ogień, to także tradycja związana z Sobótką, miał to być magiczny, oczyszczający rytuał, skakali więc wszyscy – i chłopcy, i dziewczyny.

Dzisiaj dużo z tej tradycji pozostało, bowiem jest piękna i naturalna, oby tylko zachować umiar.

Nie zapominano i o zwierzętach, bowiem te przecież były i są ogromnie ważne w życiu człowieka. A w tę noc, noc urodzaju, szczególną uwagę przykładano do tych zwierząt, które karmią człowieka. Zakładano zatem na krowie rogi wianki z bylicy, co miało być skutecznym przeciwdziałaniem na rzucanie uroków przez czarownice, bowiem w następstwie takiego rzuconego uroku, krowa nie dawała mleka, lub nie można jej było zacielić.

Kilka słów o Sobótce, bowiem to także jedna z nazw tej pięknej nocy, kim była Sobótka? Tego naprawdę nikt nie wie. Legenda jednak głosi o pannie noszącej takie imię, mieszkającej na wsi i zakochanej w swoim chłopcu, ponoć nosił imię Sieciech, powrócił on z wojny i już ślub, i wesele tuż, tuż, kiedy to Sobótkę wprost w serce ugodziła strzała wroga, który zaatakował wieś. Sprawa miała miejsce w okresie przesilenia letniego.

Pięknie o świętowaniu sobótki pisze Jan Kochanowski, ale ponieważ śpiewa tam aż dwanaście panien kilka wierszy dla zachęcenia Państwa do poczytania jak świętowano ten czas.

Gdy słońce Raka zagrzewa,
A słowik więcej nie śpiewa,
Sobótkę, jako czas niesie,
Zapalono w Czarnym Lesie.

Tam goście, tam i domowi
Sypali się ku ogniowi;
Bąki za raz troje grały
A sady się sprzeciwiały.

Siedli wszyscy na murawie;
Po tym wstało sześć par prawie
Dziewek jednako ubranych
I bylicą przepasanych.

Jak Państwo widzą ziele bylicy odgrywało tu duże znaczenie, zapewne chodzi o bylicę boże drzewko, bowiem pod nazwą bylica, występuje także bylica piołun, choć tej roślinie także przypisuje się ogromne właściwości magiczne. Pytają Państwo: a gdzie wróżby? A jakże są i to wiele. A oto one.

Ilość przechwyconych przez chłopców wianków, to zapewnienie tylu przygód miłosnych. Wianek panny, który zostanie pierwszy przechwycony przez chłopaka zapewniał jej rychłe małżeństwo. Woda za tym musiała być płynąca i o takiej tylko mowa. Wróżenie z roślin na przykład z kwiatu rumianku, zrywając jego płatki, było wskazówka czy kocha, czy lubi, czy szanuje? A może nie chce, żartuje? W myśli? W mowie? W sercu? Czy ślubnym kobiercu?

Dwa żywioły są w tym święcie ważne – Ogień i Woda. Ogień i Woda to symbole mające oczyszczającą moc, stąd też uważano, że bliskość ludzi ma tego dnia znaczenie nie zwykłe, przynoszące oczyszczenie ludzkiej duszy, ale także urodzaj w sensie potomstwa, bowiem człowiek to nierozłączny element Ziemi i Matki Natury.

Istnieje pieśń na Litwie, która mówi o tym zbliżeniu Wody i Ognia. Otóż po stworzeniu świata Księżyc ożenił się ze Słońcem, Słońce noc poślubną miało nieprzespaną w związku z czym wstało wcześnie i wzniosło się wysoko ponad horyzont, niestety Księżyc je opuścił i zdradził z Jutrzenką, od tej pory te ciała niebieskie są wrogami. Tyle litewska pieśń, ale jest w niej przestroga, "jeśli czynisz, czyń rozważnie i patrz końca".

W dużym skrócie napisałam Państwu o wróżbach i zwyczajach słowiańskich związanych z tym pięknym świętem czczenia natury, jednak nie mogę na tym poprzestać, bowiem obchodzi to święto wiele krajów Europy: Czesi, Serbowie, Grecy, Rosjanie. W Skandynawii na rozstajnych drogach bądź nad brzegiem jeziora, pali się ogniska. Woda w jeziorze ma tego dnia właściwości lecznicze.

Dlaczego ta noc taka krótka i tylko jedyna w roku?
»Drukuj

Copyright 1996-2009 Onet.pl SA 
Źródło: http://magia.onet.pl/1418962,poczytaj.html?drukuj=1

Written by admin on Luty 17th, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Astro: Barbórka   1 comment

Posted at 2:14 am in Wrozby

Zbliża się święto górnicze zwane „Barbórką”. Każdy kto mieszka wiele lat na Śląsku, pamięta tę wielką sprzed laty magię, która towarzyszyła obchodom ku czci św. Barbary – patronki górników./Wróżka Wielgoradesz

Dzisiaj obchody „barbórkowe”, egzekutor niestety, obchodzone są nieco ciszej i mniej wystawnie. Nie byłoby dobrze, gdyby te piękne barbórkowe tradycje zaczęły odchodzić w zapomnienie. Pewnie i Skarbnik, i Biała Dama przypomnieli by o tym, że to święto, które jest niezwykle ważne dla potężnej górniczej rodziny, nie może odejść w zapomnienie. A kim dla górników jest Skarbnik i Biała Dama?

To duchy w tradycji górniczej o wielkiej sile i magicznej mocy. Górnicy w żadnym razie nie chcieliby się narazić tym potężnym władcom podziemia, a nie daj Boże, aby narazili im się inni, którzy chcieliby szkodzić Wielkiej Górniczej Rodzinie. Ci potężni władcy nie mogą być pominięci kiedy obchodzone jest górnicze święto – dla nich bowiem to także czas inny od codziennego.

O Skarbniku

Dla górników kodeksem moralnym, a nawet można pokusić się o nazwanie go kodeksem pracy jest właśnie Skarbnik. W swoich działaniach kieruje się on wg górniczych wierzeń kodeksem moralnym.

Jeśli górnik pracuje źle, jest leniwy, nie dba o innych, jest skąpy, nie pomaga kolegom, którzy ulegli wypadkowi i zostali kalekami, lub rodzinom tych, którzy zginęli, ten niechybnie odczuje na sobie gniew Skarbnika. Jednak, jeżeli górnik wykazuje się pracowitością – jest uczciwy, dba o swoich towarzyszy – tego Skarbnik nagradza szczodrze.

Opowiadana jest historia o pewnym górniku, który był tak skąpy, że nie dawał pieniędzy nawet na sieroty po swoich towarzyszach. Pewnego razu, gdy po szychcie odmówił datku na sieroty, tak zdenerwował Skarbnika, że następnego dnia ów wielkim kamieniem go przywalił.

Źródło: http://magia.onet.pl/1298596,poczytaj.html

Written by admin on Styczeń 23rd, 2011

Tagged with , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,